Kolega syna ma 13 lat. Ojciec wyjechał służbowo do pracy, macocha z
niemowlakiem wyjechała do rodziny. Chłopak został sam w domu z
ogrodem. Przychodzi jakaś ciocia, żeby na niego zerknąć raz dziennie
i ewentualnie ugotować mu obiad. Chciałam, żeby dzieciak nocował
przez tydzień u nas, bo żal mi go było strasznie - sam w wielkim
domu, ale ojciec się nie zgodził

, bo "ktos musi domu pilnować".
Dodam, że chłopiec często przesiaduje u nas całe dnie - potrafi
przyjść o 9 i wychodzi ok 21. W tym czasie jego ojciec nie
interesuje się tym co robi, czy i co je....
Nie wiem, czy ja jestem nadopiekuńcza, czy przewrażliwiona, ale w
głowie mi się nie mieści zostawić samego 13-latka na tydzień. Może
to gdzieś zgłosić? Tylko boję się, że ojciec zabroni chłopcu
kontaktów z nami, a naprawdę lubie tego chłopca i zwyczajnie jest mi
go strasznie żal. Zaniedbany, opuszczony i mam wrażenie, że posiłki
u nas są jedynymi normalnymi, jakie zjada. W domu przeważnie żywi
się zupkami chińskimi, bo rodzina nie interesuje się nim.