Dodaj do ulubionych

pijana matka

16.07.08, 10:20
Gdzieś dziecko wypadło z samochodu. Matka miała 1 promil, kierowca trzeźwy.
Gdzieś dzieciak wpadł do szamba. Dziadkowie, którzy się nim opiekowali, pili
piwo przy grillu.
Dwulatka wyszła sama z domu. Matka była po spożyciu.

Powiedzcie, mamy, czy wy pijecie alkohol? Bo ja w tej chwili boję się wypić
sobie piwka do wakacyjnej rybki czy lampki wina do kolacji z mężem,
niezależnie od tego, ile dorosłych osób jest w tym czasie ze mną i z moim
dzieckiem, bo gdyby się zdarzył jakikolwiek wypadek, to "matka była pijana".

Czy posiadanie dziecka automatycznie wyklucza spożywanie alkoholu?
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: pijana matka 16.07.08, 10:24
      piję alkohol w zasadzie tylko wtedy kiedy nie muszę opiekować się
      dziećmi - czyli kiedy śpią na przykład. Nigdy nie upijam się, mając
      dzieci pod opieką - nawet śpiące. Upijam się wyłącznie na
      wychodnym smile
      Więc posiadanie dzieci nie wyklucza spożywania ale wszystko w
      granicach rozsądku
      • przeciwcialo Re: pijana matka 16.07.08, 10:27
        NIe upijam się wogóle. Pije mało i tylko wtedy kiedy nie musze się
        dziećmi opiekowac.
        • kocianna Re: pijana matka 16.07.08, 10:30
          Ja też się nie upijam i piję mało. Ale czy mogę wypić piwo, jeśli jestem z mężem
          i dzieckiem, a mąż jest kierowcą, więc on nie pije? Albo młoda śpi (a przecież
          może się obudzić, pójść na siku i wypić szampon, bo coś jej się uwidzi - raz już
          tak chciała zrobić).
          • kali_pso Re: pijana matka 16.07.08, 10:37
            Ale czy mogę wypić piwo, jeśli jestem z mężem
            i dzieckiem, a mąż jest kierowcą, więc on nie pije


            A dlaczego nie?
            Tak się tego piętna "pijanej matki" boisz?

            Ciekawe czy Twój mąż ma podobne dylematy?- "Czy mogę wypić jedno
            piwo, jesli jestem z żoną i ona jest kierowcą, więc nie pije". Już
            widze reakcję społeczeństwa...mniej przejmowania sie tym, co
            powiedza inni polecam. Dziecko przecież ma opiekę w postaci
            trzeźwego taty. To chyba niegorsza opieka niz trzeźwej mamy?winkP
            • czarnataka Re: pijana matka 16.07.08, 12:25
              ja nie piję wogóle-nie lubię. i nie mam dylematówsmile
      • joaska777 Re: pijana matka 16.07.08, 10:28
        posiadnie dziecka nie wyklucza alkoholu. ale trzeba myśleć co sie
        robi, sama mam corkę 3,5 letnią i nie wyobrażam sobie jej "zgubić "
        z auta ....
        a sama napiję się czasem piwka czy wina bo wszystko z rozsądkiem
        jest dla ludzi.
    • mama-zuza Re: pijana matka 16.07.08, 10:26
      ja pije ale wieczorami kiedy mala juz spi.W ciagu dnia kiedy spedzam
      z malam czas nie pije.....chyba ze 2 redsy(piwa) nad jeziorkiem....
      • mama-zuza Re: pijana matka 16.07.08, 10:29
        mama-zuza napisała:

        > ja pije ale wieczorami kiedy mala juz spi.W ciagu dnia kiedy
        spedzam
        > z malam czas nie pije.....chyba ze 2 redsy(piwa) nad jeziorkiem....

        jejuu...jak ja to napisalam smile
        jak jestem z mala,w ciagu dnia nie pije....raz zdarzylo mi sie
        wypic 2 redsy jak bylismy nad jeziorkiem
        • chicarica Re: pijana matka 16.07.08, 10:52
          Jakby Ci się wtedy np. mała podtopiła to na 100% by pisali w gazetach, że
          dziecko się topiło, a matka pijana siedziała na brzegu. Swoją drogą, ciekawe
          gdzie w takiej sytuacji jest tatuś.
    • majmajka Re: pijana matka 16.07.08, 10:26
      Pilam grzanca w Zakopcu. Taki fajny zimny wieczor byl i takie to dobre bylosmile.
      Ale zawsze gdzies tli mi sie mysl, ze kto pojedzie samochodem w razie czegos zlego? Poza tym nie pije. Sporadycznie, gdy goscie w dom. Ale nigdy sie nie upilam od chyba 9 latsad, tak symbolicznie sacze cos.
    • triss_merigold6 Re: pijana matka 16.07.08, 10:32
      Jeśli jestem sama z dzieckiem w domu to sporadycznie wieczorem
      wypijam jedno słabe piwo. Więcej czasem jak nie jestem sama, bo
      aktualny w ogóle nie pije i gdyby się coś stało (co, nie mam pojęcia
      ale hipotetyczne "coś") to jest dorosła całkowicie trzeźwa osoba w
      domu.
    • lucerka Re: pijana matka 16.07.08, 10:36
      Przy dziecku nie pije - jak zasnie to czasem sobie strzele piwko. Ale mnie w
      dzien wogole do piwa nie ciagnie.
      • guderianka Re: pijana matka 16.07.08, 10:38
        Mam zasadę- nie piję dopóki dzieci nie zasną. Staram się ją
        przestrzegać. Czasem jak mnie smak najdzie pozwalam sobie na pół
        lampki wina w ciągu dnia, jednak zdarza się to baardzo rzadko
        Pomyślałam o tym piciu alkoholu wczoraj, przy okazji doniesień tvn
        na temat dziecka, które wypadlo z auta. Matka pijana. Pomijam
        kwestię nie zapięcia pasów.Jednak mama mogła wcześniej wypić tylko
        jedno piwo a media rozdmuchały ten fakt do rangi upicia się..
        • maga_luisa nie 16.07.08, 14:05
          Po jednym piwie nie miała szans osiągnąć 1 promila.
    • gryzelda71 Re: pijana matka 16.07.08, 10:46
      U mnie posiadanie dzieci nie wyklucza spożywanie alkoholu i nie tylko jak już
      zasną(ciekawe,czemu dopiero jak zasną,żeby nie widziały?Bo opcja,że wówczas już
      spokojnie można jest bzdurna.Zawsze może się coś zdarzyć)
      No ale u mnie spożycie alkoholu nie oznacza stanu nietrzeźwości.Można do obiadu
      wypić wino i nadal zachować trzeźwość umysłu.
      • mathiola Re: pijana matka 16.07.08, 10:50
        (ciekawe,czemu dopiero jak zasną,żeby nie widziały?Bo opcja,że
        wówczas już
        > spokojnie można jest bzdurna.Zawsze może się coś zdarzyć)

        nie wiem jak u innych ale u mnie chodzi o to, że wieczorne piwko ma
        być chwilą relaksu dla mnie, a trudno nazywać relaksem użeranie się
        z trójką rozbawionych dzieci (najbardziej ożywiają się właśnie
        wieczorem, nie wiem czemu!) smile
        • gryzelda71 Re: pijana matka 16.07.08, 10:53
          No to u ciebie chodzi po prostu o spokój.Ale inne piszą,ze w dzień nie
          piją(czemu słowo pija od razu kojarzy sie z dużą ilością?wink),bo może się coś
          zdarzyć.
          • mathiola Re: pijana matka 16.07.08, 10:57
            ja w dzień nie piję rónież (w zasadzie bo są wyjątki) ponieważ na
            mnie neiwielka ilość alkoholu działa tak rozleniwiająco, że nie mam
            siły potem ganiać za dziećmi. Źle się potem czuję po prostu. Napicie
            się alkoholu dla mnie jest przyjemną chwilą, w której nic nie muszę.
            Jak coś muszę, to nie piję.
            • lucerka Re: pijana matka 16.07.08, 14:29
              mathiola napisała:

              > ja w dzień nie piję rónież (w zasadzie bo są wyjątki) ponieważ na
              > mnie neiwielka ilość alkoholu działa tak rozleniwiająco, że nie mam
              > siły potem ganiać za dziećmi.

              He he tez tak mam. Pewnie gdybym sobie strzelila piwko w dzien tez zgubilabym
              ptysia gdzies na skrzyzowaniu wink
              • dlania Re: pijana matka 16.07.08, 15:09
                Też tak mam - po piciu ino do wyra się nadaję, i to najlepiej bez
                towarzystwa. Nawet szklanka piwa w dzień to dla mnie rozkład, już
                nie mówiąc o upalnym dniu.
      • guderianka Re: pijana matka 16.07.08, 12:00
        (ciekawe,czemu dopiero jak zasną,żeby nie widziały?Bo opcja,że
        wówczas już
        > spokojnie można jest bzdurna.Zawsze może się coś zdarzyć)


        1. Bo mogę wtedy na spokojnie delektować się smakiem wina-bez
        dziecięcego marudzenia, jęczenia, zabawy, sikania, srania itd
        2. Chyba nie chcesz mi wmówić że szanse na "zdarzenie się czegoś" są
        tak samo duże w przypadku dziecka śpiącego jak dziecka
        aktywnego ? wink Jeśli tak to współczuję-moje dzieci podczas snu nie
        wchodzą na drzewa, nie wsadzają sobie nic w uszy, nie wywracają się
        rozdzierając kolana-słowem są grzeczne i spokojne
        • gryzelda71 Re: pijana matka 16.07.08, 12:14
          Ale czego mi współczujesz?Ze wiem,że dziecko może się obudzić i np spaść ze
          schodów idąc do kuchni?Tak samo jak może spaść z tych schodów w dzień?
          Ja rozumiem,że rodzic chce mieć po prostu spokój,więc po co wymyślać,że jak
          dziecko zaśnie to do rana już nic nie może sie stać.Może.
          • guderianka Re: pijana matka 16.07.08, 12:27
            > Ale czego mi współczujesz?Ze wiem,że dziecko może się obudzić i np
            spaść ze
            > schodów idąc do kuchni?Tak samo jak może spaść z tych schodów w
            dzień?
            > Ja rozumiem,że rodzic chce mieć po prostu spokój,więc po co
            wymyślać,że jak
            > dziecko zaśnie to do rana już nic nie może sie stać.Może.

            To powiem tak. Na podstawie spania moich dzieci stwierdzam,że we
            śnie może zdarzyć się mniej niż podczas bycia przebudzonym w ciągu
            dnia. Więcej mojej interwencji i pobytów w placówkach medycznych
            było podczas dnia niż podczas snu moich dzieci. Dlatego pozwalam
            sobie na wypicie alkoholu właśnie wtedy gdy dzieci śpią
            • gryzelda71 Re: pijana matka 16.07.08, 12:34
              A ja nawet jak nie śpią.Bo lampka wina jakoś nie rozkłada mnie do tego
              stopnia,ze dzieci wypadają z auta.Więc nie musisz mi współczuć i już.
              • guderianka Re: pijana matka 16.07.08, 12:48
                > A ja nawet jak nie śpią.Bo lampka wina jakoś nie rozkłada mnie do
                tego
                > stopnia,ze dzieci wypadają z auta.Więc nie musisz mi współczuć i
                już.


                To nie chodzi o rozkładanie lub nie. Znam osoby, które wypiją
                3lampki i nie są "rozłożone". Czy to oznacza,że wypicie takowych w
                ciągu dnia i wzmożonej aktywności dzieci jest odpowiedzialne ?
                Współczułam ci nie dlatego,że pijesz w dzień wink Źle
                zrozumiałaś.Współczuję ci tego,że twoje dzieci są w nocy aktywne
                • gryzelda71 Re: pijana matka 16.07.08, 13:11
                  Napisałam,że moje dzieci są aktywne?Nie.Napisałam,że może się taka aktywność
                  zdarzyć.
                  Naprawdę nie musisz mi współczućsmile
      • jowita771 Re: pijana matka 17.07.08, 07:41
        > Można do obiadu
        > wypić wino i nadal zachować trzeźwość umysłu.

        Wiele osób mając promil czy więcej jest przekonanych o trzeźwości swojego
        umysłu. Ciekawe, czy policjant drogówki da się przekonać w razie spotkania
        (zakładając oczywiście, że trzeźwy na umysle kieruje, ale skoro zachowuje
        trzeźwość umysłu, to dlaczego nie)
        • gryzelda71 Re: pijana matka 17.07.08, 08:37
          Trzeźwość umysłu polega między innymi na tym,że nie siada się za
          kierownicą.Myślałam,że to oczywiste.
    • chicarica Re: pijana matka 16.07.08, 10:51
      Spora ilość przypadków to ilości alkoholu rzędu 1 promille. Tyle to można
      osiągnąć pijąc 2-3 nieduże lampki wina, często mi się zdarza, a pijana nie
      chodzę. Z tym, że ja nie mam dzieci. Ale nie wiem czy jak będę miała, to sobie
      odmówię lampki czy dwóch wieczorem.
    • sanna.i Re: pijana matka 16.07.08, 10:54
      Kocianna, dziadkowie, którzy grillowali kiedy dzieciak wpadł do szamba mieli we
      krwi ok. 1,7 promila. Jedno piwko? Nierealne. Chyba, że ze wzmacniaczem. Problem
      tkwi nie w wypiciu rozsądnej dawki alkoholu, ale w kompletnym braku opieki nad
      dzieckiem.
      Jeśli jesteś matką a chcesz się porządnie napić, znajdź dla dzieciaka dobre i
      trzeźwe zastępstwo. Po lampce wina czy jednym piwku raczej też nie będziesz
      'naprana', prawda?
      • sanna.i Re: pijana matka 16.07.08, 10:57
        Aha, w przypadku dziecka, które wypadło z auto problemem nie był alkohol, ale
        głupota tej matki. Kto normalny wozi samochodem małe dzieci bez fotelików,
        nieprzypięte pasami...?
    • mma_ramotswe Re: pijana matka 16.07.08, 11:09
      ja akurat nie piję alkoholu niemalże w ogóle.
      Myślę, że niepotrzebnie porównujesz kieliszek wina z promilem, który
      spowodował niemożność opieki nad własnym dzieckiem.
      Jednocześnie jednak zwracasz uwagę na ważną tendencję - rodzice są
      źli. Należy im maksymalnie ograniczyć władzę rodzicielską, może
      jakieś egzaminy na porodówce? I odebrać dzieci, jesli ktoś sięga po
      alkohol, jeśli nie ma nic przeciwko klapsom, jesli nie daj Boże na
      coś choruje...
    • rita75 Re: pijana matka 16.07.08, 11:53
      > ? Bo ja w tej chwili boję się wypić
      > sobie piwka do wakacyjnej rybki czy lampki wina do kolacji z mężem

      Czy to jedyny przeblysk procesów myslowych w Twojej glowie na
      podstawie tych wydarzen?
    • atra1 Re: pijana matka 16.07.08, 12:09
      mam zasadę - jeden rodzic w 100% trzeźwy i jednakowoż najczęściej jestem to jauncertain
      • atra1 tzn przynajmniej jeden rodzic:) 16.07.08, 12:09

    • margotka28 Re: pijana matka 16.07.08, 12:20
      hmm ja jak mam ochtę to wypiję piwko po południu. Mąż też. Pijani
      nie jesteśmy, dzieci pilnujemy.
    • yoggi87 Re: pijana matka 16.07.08, 13:42
      Jesli dziecko jest pod moja opieka to nie pije i juz. Ani szklanki ani lyczka,
      ani kropli.
    • michalina4 Re: pijana matka 16.07.08, 14:01
      Czytam i oczom nie wierzę. Gdyby ziemia same takie cnotliwe mamuśki nosiła,
      beatyfikowaliby Matki Polki całościowo jako grupę. Skoro już większość Pań
      wykąpała się w tym sosie wzajemnej trzeźwej(!) adoracji, to ja ten sielski
      obrazek nieco popsuję. Na wyjściach bezdzietnych upijam się z babkami jak za
      fajnych studenckich czasów i co gorsza strasznie podoba mi się atmosfera tych
      wypadów. W weekend - czasem jedno piwko na działce - szamba nie mamy, ale dzieci
      to piwko widzą, więc chyba moje prawa rodzicielskie popłynęły w siną dal.
      Szkoda, że dajecie się nakręcać przez takie newsy, bo dzieciom zdarzały się
      wypadki zawsze (z powodu niewłaściwej opieki), tylko, że teraz jest trendy być
      święcie oburzonym i przyklejać etykietkę patologi. Istna Dulszczyzna...
      • oli.nek Re: pijana matka 16.07.08, 14:07
        kiedyś dużo wychodziłam i piłam. odkąd mam dzieci już nie chcę wychodzić i piję
        straaaaaaaaaaaaaaasznie rzadko - raz na pół roku jedno piwo. nie umiem wypić
        mając świadomość, że tam gdzieś są moje dzieci. nawet z bezdzietnego wypadu
        trzeba wrócić do domu. a jeśli do któregoś trzeba będzie wstać w nocy? mam
        obsesję, że muszę być CZUJNA. tak, ja już nie piję... i nawet nie palę wink)
        • margotka28 Re: pijana matka 16.07.08, 14:11
          ja nie wiem. Widocznie moi znajomi i rodzina to jedna wielka
          patologia. Czy nigdy nie byliście na urodzinach lub rocznicy ślubu?
          Czy tam nie podaje się alkoholu? Czy chodzicie na uroczystości same?
          Jakoś mi się w to wierzyć nie chce. Ja mam urodziny w sobotę i
          zapraszam znajomych i rodzinę, każdy przychodzi z dziećmi. I wino
          będzie. Jak zawsze.
          • mathiola Re: pijana matka 16.07.08, 14:16
            i kul. U mnie też patologia z tradycjami, ale ja na takim spotkaniu
            jeśli mam ze sobą dzieci, symbolicznie moczę paszczę. Nie mam czasu
            ani ochoty na więcej. Chyba że ustalimy że to mój mąż ma je pod
            opieką, a ja się luzuję. Dlatego napisałam: w zasadzie. Bo wyjątki
            się zdarzają. No ale u mnie nie chodzi o żadną ideologię i względy
            wychowawcze, tylko - jak już pisałam - alkohol służy mi do relaksu i
            dobrej zabawy. A nie mam takiej jak jestem ze swoją trójką.
            • dlania Re: pijana matka 16.07.08, 15:13
              Nie chodzę na wesela i imprezy alkoholowe z dziećmi, bo to
              meczarnia. Na rodzinnych spotkaniach w towarzystwie dzieci tez
              łykam symbolicznie, powód j.w.
              Pije więcej (bo bywa, że piję więćej) tylko wtedy, gdy wychodzę/
              wyjeżdzam bez dzieci, które w doatku są do południa dnia nastepnego
              pod opieką babci (bo na kacu też zbyt sprawna nie jestem i wolę ich
              nie mieć pod opieką)
      • mathiola Re: pijana matka 16.07.08, 14:10
        Na wyjściach bezdzietnych upijam się z babkami jak za
        fajnych studenckich czasów i co gorsza strasznie podoba mi się
        atmosfera tych
        wypadów.

        Ja też - a pies jest pogrzebany w wyrażeniu: wyjście bezdzietne ;P
        U mnie nie chodzi o to, żeby dzieci nie widziały. Tylko stan po
        wypiciu alkoholu (nawet jednego piwa) kłóci się u mnie z
        ruchliwością niezbędną do utrzymania dzieci w ryzach.
      • zebra12 Nie wiesz, co dzieci myślą i co kodują w głowach 17.07.08, 08:23
        Pisząc to próbujesz się usprawiedliwiać. Czyli jednak masz gdzieś głęboko
        wyrzuty sumienia. Bo prawda jest taka, że picie przy dziecku jest
        demoralizujące! A widok pijanych rodziców dla dziecko nie jest miły. Wiesz, co
        wtedy czują dzieci? Zastanowiłaś się nad tym? Nie licz, że Ci powiedzą. Dowiesz
        się jak będą dorosłe. Ja rozumiem piwko z mężem - jak piszą inne matki, ale
        imprezy?
        • zebra12 To było do Michalina4 17.07.08, 08:36
    • demonii.larua Re: pijana matka 16.07.08, 14:26
      > Czy posiadanie dziecka automatycznie wyklucza spożywanie alkoholu?
      Bezmyślne picie wyklucza. Żeby mieć jeden promil i więcej to niestety trzeba
      wypić więcej niż jedno piwo czy lampkę wina.
      • kocianna Re: pijana matka 16.07.08, 15:02
        OK, 2 lampki wina to w godzinę po spożyciu przez kobietę ważącą 54 kg 0,7
        promila. Wg prawa jest ona w stanie upojenia alkoholowego.

        Ergo: alkohol jest dla ludzi, ale nie dla matek do ukończenia przez ich dzieci
        18 roku życia. Bo dziecko w nocy spadło ze schodów, a matka była pijana... Mam
        niejasne wrażenie, że ojców to nie dotyczy.
        • margotka28 Re: pijana matka 16.07.08, 15:06
          no oczywiście, że ojców to nie dotyczy. Oni mogą chlać na umór, bo i
          tak zawsze matka jest ta najgorsza. Cóż - patriarchat.
    • margotka28 Re: pijana matka 16.07.08, 15:52
      miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,5461732,Pijana_matka_zapomniala_o_niemowlaku.html

      to tak dla przykładu.
      • schiraz Re: pijana matka 16.07.08, 16:13
        Właśnie bodajże wczoraj zastanawiałam się pijąc piwo wieczorem, że gdyby
        Małolatowi (ma 5 lat) teraz coś się stało (tfu, tfu) to na pogotowiu lekarz
        wyczuwając ode mnie woń alkoholu (wypiłam jedno piwo, ale piwo czuć) stwierdzi
        że jestem "matką-pijaczką", bo skoro wypadek się zdarzył dziecku, to już
        nieważne jest, że to tylko jedno piwo, że wokół była babcia, szwagierka, mąż,
        którzy nie pili, winna i tak będzie matka, bo od niej czuć to piwo.. Straszne to
        jest. Wszystko jest dla ludzi, i o ile potępiam opiekowanie się dzieckiem pod
        wpływem alkoholu (gdybym była sama z dzieckiem nie odważyłabym się wypić, bo z
        Małolatem rajdy po szpitalach w nocy zdarzają się często) o tyle picie piwa,
        wina, drinków, czy czystej wódki i wszelkiego alkoholu w gronie ludzi dorosłych,
        gdzie np mąż, czy ja (do wyboru) jesteśmy niepijącymi na wszelki wypadek, jest
        dopuszczalne i zupełnie normalne. Jednak w takiej sytuacji, gdyby cokolwiek sie
        zdarzyło, ten pijący rodzic nie powinien jechać z dzieckiem do lekarza, bo
        niechybnie cokolwiek by to było, nawet ugryzienie alergika przez przypadkowo
        lecąca pszczołę, i tak będzie winą tego rodzica, które piło, a media zrobią z
        tego sensacje na skalę kraju. Zaznaczam, nie mówię tu o pijanych w sztok
        rodzicach opiekujących się dziećmi, bo dla takich litości nie mam.
      • mathiola Re: pijana matka 16.07.08, 16:15
        no wiesz, jeśli imprezuje matka dwutygodniowego dziecka to śmiem
        przypuszczać, że nie jest to kobieta, która lubi sobie wychylić
        lampkę wina czy szklankę piwa.... To jest PATOLOGIA. A ja z
        patologii nie mam zamiaru brać przykładu ani też szczególnie
        przejmować tego typu przypadkami (oprócz tego, że dzieci mi
        niezmienie żal).
      • cygarietka Re: pijana matka 16.07.08, 23:14
        Ja pierd.... 2 tyg. po porodzie i już się napiła, ciekawe czy
        karmiła piersią. Ja nawet teraz (8 mies. po porodzie) nie zbyt lubię
        alkohol, co przed ciążą było raczej odwrotne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka