ewulka303
30.09.03, 19:07
Wiem, że ludziom jest źle, ale dlaczego z powodu kas fiskalnych w taksówkach
i złej sytuacji góników, kolejarzy, rolników itp. muszę stać w gigantycznych
korkach (z dzieckiem) lub być narażoną na zniszczenie np. samochodu?
Mieszkanie w stolicy zaczyna być naprawdę trudne. Dlaczego musimy znosić
wsrazy niezadowolenia całego społeczeństwa? Czy ktoś z demonstrujących myśli
o mieszkańcach Warszawy i o tym, że strasznie utrudnia się im życie, naraża
na spóźnienia do pracy lub uniemożliwia dostanie się z jednego punky miasta
do drugiego? Mam tego dosyć!