Dodaj do ulubionych

zabieranie dzieci

24.07.08, 17:04
dziewczyny ja wiem że nie można przejść obojetnie obok
maltretowanego dziecka ale:
co jesli złośliwy sąsiad doniesie na was że bijecie dzieci i je wam
zabiorą
no zakładam że jesteście normalna rodziną z normalnymi uczuciami do
dziecka ale wiadomo człowiek nie ma zawsze cierpliwości i czasem
krzyknie czasem da klapsa
a ktoś uzna to za przemoc i zabiorą wam dzieci bez wyjasnienia
to pytam kto na tym bardziej ucierpi :wy czy dzieci
zakładam że obydwoje ale o ile wy jesteście dorosłe i rozumiecie że
to błąd policji czy prokuratora
to jak wytłumaczyć małemu dziecku że zabrano mu mamę i tate jego
zabawki i pokój
i teraz bedzie mieszkał w domu dziecka czy w rodzinie zastepczej
dopóki sie sprawa nie wyjasni
jak poradzic sobie z taka traumą i przeżyciami
jak mozna aż tak skrzywdzić dzieci
ja sobie swoich nie wyobrażam u obcych ludzi ,chyba by sie zaryczały
na smierć za nami
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 17:08
      "jak mozna aż tak skrzywdzić dzieci"- no włąśnie jak można: odbić dziecku nerki, przypalać papierosem, zabić i ukisić w beczce, wyrzucić przez okno,nakopać i odbić śledzionę, lać kablem. Moje dzieci to sińce mają na kolanach i łydkach, nie na udach, plecach czy ramionach- dziecko bite ma je w innych miejścach. Też mam wrzaskliwe dzieci, jednak inaczej brzmi zawodzenie "mamo, nie bij, maaaaamoooo".
      • sylwiawkk Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 17:11
        ale ja nie mówie tu o maltretowaniu tylko o normalnej rodzinie
        o zwykłym zwróceniu uwagi na ogródku czy na ulicy
        a ktoś głupi zgłosi to i zabiorą ci dziecko
        co byś wtedy powiedziała swojemu dziecku
        • sylwiawkk Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 17:13
          no wyobraż sobietaką sytuacje że twój sąsiad zgłasza że bijesz
          dziecko przyjeżdża policja i zabiera ci je
          a ty nie jesteś wstanie nic udowodnić że to nieprawda
          pytam jak mozna zabierać dzieci z normalnych rodzin
          a potem co? przepraszam kogo??
          co z uczuciami i tęsknotą dziecka
          • amhali Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 17:26
            W polsce nikt dziecka z zaskoczenia po skardze od 1 sasiadki/sasiada nie
            zabierze. Kontrola? owszem, nawet wskazana - kazdy ma prawo zadzwonic i zglosic
            jesli cos nie tak jest, a policja/opieka spoleczna ma obowiazek to skontrolowac.

            Sytuacja ze nakrzyczysz na dziecko - nawet jak generalnie zdenerwowana jestes
            przez np. prace a dziecko nic na zawinilo, i np. nakrzyczysz ze za glosno sie
            bawi i ma isc do pokoju i siedziec cicho albo...no nie wiem ;p wymyslcie sobie
            cos - przeciez za to nikt Ci dziecka nie odbierze, nawet jesli nadgorliwa
            sasiadka/sasiad/babcia/ktokolwiek zadzwoni na policje i powie ze znecasz sie
            psychicznie nad dzieckiem, przyjada i skontroluja.

            Za to czesto niestety sie zdarza, zdecydowanie za czesto, ze dziecko faktycznie
            jest bite a niestety za latwo np. matce go odebrac nie mozna.
        • sir.vimes Tia... ciekawe jak by musiało takie 24.07.08, 20:05
          zwracanie uwagi wyglądać by sąsiedzi zdecydowali sie zadzownić na policję.
      • vinike Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 17:22
        Ja bym chyba umarła jakby mi dzieci zabrali-moje dzieci nie wiedzą
        co to jest bicie.Raczej jak już wysiadam to krzycze.
        Ale moja szwagierka jak była z swoją córą w szpitalu bo mała(wtedy 4
        latka) w fatalnym miejscu złamała ręke-łokieć, to przeżyła niezłą
        traume, bo zarówno ona i dziecko byli"przesłuchiwani"na okoliczność
        złamania przez lekarzy i psychologa.Wtedy była jakaś nagonka w tv i
        z matki anioła chcieli zrobić potwora.Wszystko się dobrze skończyło
        bo nie mogło inaczej, ale tak sobie myśle ze czasem mogą zdarzyć się
        sytuacje które wyglądają dwuznacznie a lekarze nie znając rodziny
        mogą różnie zareagować.
        • sylwiawkk Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 17:25
          no właśnie o to mi chodzi a co by było gdyby jednak jej zabrali
          córkę
          moja młodsza przez prawie dwa miesiące nosiła siniaki [nieduże] pod
          oczami wszystkie były wynikiem upadku ale strach pomysleć co by było
          gdyby sie ktoś uparł że to my ją bijemy
          • amhali Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 17:32
            Od tego aby rozroznic skad sa siniaki jest lekarz, jest tez psycholog ktory
            rozmawia z dzieckiem czy ocenia zachowanie etc, etc. Przyklad tu podawany, ze
            matka aniol, rodzina tak samo (nikt za plecami dziecka nie bije), a dziecko jest
            zabierane bo np. upadlo i sie posiniaczylo jest lekko abstrakcyjny.
            • sylwiawkk Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 17:33
              a ci polscy lekarze ze Szwecji
              • amhali Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 17:39
                Pisalam o polsce. W szwecji maja inne prawo.

                O ile piszesz o tej ostatnio opisywanej sprawie na gw gdzie 2 synow polskiej
                rodzinie zabrano do rodziny zastepczej - to tez nie byl 1 telefon sasiadki,to
                byla sytuacja gdzie dzieci same sie poskarzyly ze rodzice ich bija. I jeszcze
                jakies tam przeslanki do tego jak siniaki byly zauwazone na wf etc, no i
                zasadniczo matka sie nie wypierala ze szwedzkie prawo zlamala.
              • asia.asz Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 17:49
                w polsce problemem jest raczej to ze odebranie komukolwiek dzieci
                jest baardzo trudne (nawet jesli sa przeslanki zwykle zostawia sie
                dzieci z rodzicem ktory ma juz przewinienia wlasnie dla dobra
                dziecka...)
                porownywanie do szwecji czy innego kraju gdzie po pierwsze prawo
                jest inne po drugie egzekwowanie tego prawa tez wyglada inaczej
                (skuteczniej) nie ma wiekszego sensu
          • vinike Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 17:35
            Ale chyba są jakieś instytucje MOPS lub coś w tym stylu ,które znają
            rodziny z problemami i skoro by nie figurowali , mieli dobrą opinie
            wśród znajomych,lekarzy pierwszego kontaktu etc. mieli by argumenty
            by się bronić( do tego w tamtym przypadku nie doszło) .Ja myśle ze
            tak od razu by nie zabrali, zresztą to co się słyszy w tv to
            przeraża ludzie którzy robili krzywde dzieciom zawsze byli pod
            opieką państwowych instytujii ( kurator,mops itd) a mimo wszystko
            robili z dziećmi co chcieli.
    • malgra Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 17:51
      no chyba tak od razu nie zabierają po jednym telefonie,co?
    • wobbler Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 18:03
      Twoje obawy Sylwio, wcale nie są jakieś od czapy. Wszystko właśnie zmierza w tym
      kierunku, żeby najlepszym rodzicem było Państwo. Stąd pomysły wcześniejszego,
      obowiązkowego przedszkola, zakazy klapsów, czy jakieś centrum monitoringu
      dzieci. Stąd chęć decydowania przez Państwo czego Twoje dzieci mają być uczone w
      szkole.
      Jeżeli nie będziesz odpowiednio euroentuzjastyczna, to jakiś hak się na Ciebie
      znajdzie, a dzieci powędrują do politpoprawnej rodziny zastępczej.
      Oczywiście zaraz ktoś się odezwie, że mam jakieś teorie spiskowe. Pożyjemy,
      zobaczymy... Jeżeli Unia wystarczająco szybko się nie zawali (bo tak w ogóle na
      pewno się zawali) to będzie bardzo niedobrze dla naszych dzieci. A dla wnuków to
      już na pewno.
      Zresztą sam - niedawno na szczęście pogrzebion - Geremek rzekł swego czasu, że
      "docelowo w 2030 roku, polaków wystarczy 15 milionów".
      A te 15 mln. ma być odpowiednio wytresowane i bez szemrania robić co Łunia każe.
      • acorns Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 19:41
        > Jeżeli nie będziesz odpowiednio euroentuzjastyczna, to jakiś hak
        > się na Ciebie znajdzie, a dzieci powędrują do politpoprawnej
        > rodziny zastępczej.

        No właśnie. Dzieci pójdą do jakiejś miłej pary gejów albo lesbijek albo transwestytów którzy szybko i przez wszystkie otwory ciała im wpoją europejskie wartości. Do tego to wszystko zmierza niestety. Ja do tego ręki nie przyłożyłem i głosowałem przeciw. Niechby się stara piętnastka integrowała między sobą to przynajmniej ta unijna zaraza nie przeszłaby na zdrową na ciele i na umyśle część Europy. Nic z tej Unii nie mamy. Jest tylko więcej biurokracji, więcej stanowisk dla kolesiów, więcej kasy do rozszabrowania a my - zwykli ludzie nic z tego nie mamy. Autostrad jak nie było tak nie ma, drogi jak były dziurawe tak są dalej, kolej jak była powolna tak jest dalej, za to mamy posrane europejskie wartości i ingerencję państwa w prywatne sprawy obywateli o wiele gorszą jak za komuny.
      • dag_dag Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 19:48
        Strasznie mnie wkurza ingerencja Panstwa w wychowywanie mojego dziecka. Za
        chwile bedzie ustawa za wprowadzeniem obowiazkowego angielskiego w Polsce.
        Genialne! Moje dziecko, jak i tysiace innych dzieci emigrantow, mowiace i
        piszace plynnie w jezyku angielskim, bedzie musialo sie uczyc ponownie tego
        samego? No bo panstwo zdecyduje za nas, jakiego jezyka nasze dzieci beda musialy
        sie uczyc w szkole. Moje dziecko nie jest panstwowe, a do tego wszystko wolnymi
        krokami zmierza...
        • acorns Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 20:00
          > Genialne! Moje dziecko, jak i tysiace innych dzieci emigrantow,
          > mowiace i piszace plynnie w jezyku angielskim, bedzie musialo sie
          > uczyc ponownie tego samego?

          Moja córka jest w połowie Rosjanką. Rosyjski zna tak jak polski. Są jeszcze
          szkoły gdzie rosyjski jest obowiązkowy. Z ciekawości sprawdziłem czy byłaby
          zwolniona z tych lekcji. Oczywiście że nie. Obecność obowiązkowa.
        • wobbler Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 20:17
          Ty nie myśl, że ta obowiązkowa nauka ma służyć dobru dziecka i jakiemuś
          rozwojowi! Chodzi o to, że większą wartość ma robol z którym przyszły pracodawca
          unijny będzie mógł się dogadać. Łatwiej takiego wyeksportować na jakąś "plantację".
          W założeniu mamy być wynarodowieni i tyle.
    • hanalui Re: zabieranie dzieci 24.07.08, 19:46
      sylwiawkk napisała:

      > dziewczyny ja wiem że nie można przejść obojetnie obok
      > maltretowanego dziecka ale:
      > co jesli złośliwy sąsiad doniesie na was że bijecie dzieci i je
      wam
      > zabiorą
      > no zakładam że jesteście normalna rodziną z normalnymi uczuciami
      do
      > dziecka

      Tu przyklad jak dla mnie takiej zlosliwej sasiadki...watek toczacy
      sie niedawno na Malym dziecku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=82290235
    • sir.vimes Tak łatwo nie zabierają 24.07.08, 20:04
      chyba , że mają powody. A i to czasem nie wystarcza.

      Skandaliczna sprawa z lesbijką której zabrano dziecko jest wyjątkowa,; tak samo
      sprawa matki, której były mąż postarał się by dzieci wylądowały w domu dziecka
      bo "utrudniała mu spotkania".

      W wielu przypadkach sąsiedzi skarżą latami , dziecko jest latami bite - i wcale
      nie zostaje odebrane rodzicom.

      Wieć nie panikuj.
      • wobbler Re: Tak łatwo nie zabierają 24.07.08, 20:13
        Właśnie to ma się zmienić. Ma wystarczać pojedynczy sygnał, żeby państwo mogło
        ingerować.
        Nie patrz do tyłu co było, a nawet jest, jeno się przyjrzyj do czego to wszystko
        zmierza. Tak jak codzienne nagłaśnianie rodzinnych tragedii i przemocy domowej.
        Tego nie jest mniej ani więcej niż kiedyś. To służy tylko temu żeby
        społeczeństwo samo chciało kontroli państwa. Wszyscy będą radośnie krzyczeć
        :"Tak, brawo! Kontrolujcie! Zabierajcie!", nie wiedząc o tym, że sami palce
        między drzwi pchają, bo to się obróci przeciwko nim samym.
        • acorns Re: Tak łatwo nie zabierają 24.07.08, 20:19
          > Właśnie to ma się zmienić. Ma wystarczać pojedynczy sygnał, żeby
          > państwo mogło ingerować.

          No i będzie jak w czasach inkwizycji. Wystarczyło że złośliwy sąsiad powiedział
          komu trzeba że chadzasz ścieżkami tajemnymi i już miałaś ciepło smile No ale lud
          głupi to i pcha się z uśmiechem na twarzy pod gilotynę.
          • wobbler Re: Tak łatwo nie zabierają 24.07.08, 20:27
            Tak się kończy bezkrytyczna wiara we wszystko co mówią media i brak umiejętności
            używania rozumu oraz wyciągania wniosków.
            Mało kto stawia sobie pytanie:"Kto będzie miał z tego korzyść?" A odpowiedź
            często bardzo wiele wyjaśnia.
            • acorns Re: Tak łatwo nie zabierają 24.07.08, 20:41
              To jest tak że ludzie z wioch zabitych dechami gdzie PKS jeździł raz dziennie i
              trzeba było do niego iść dwa czy trzy kilometry przez pola, gdzie po każdym
              sraniu mieli dupę w bąblach od pokrzyw wyrwali się z tych wioch, wykształcili
              się, zaczęli się dorabiać i uważają się za elitę tego narodu. Jednak poczucie
              gorszości jest bardzo silnie zakorzenione w ich mózgach. Tak jak wcześniej
              srając za stodołą w Pierdziszewie uważali się za gorszych od miastowych i
              ciągnęli do lepszego świata, czyli miasta, tak teraz uważają się za gorszych od
              Europejczyków i chcą być tacy jak oni. Ponieważ jednak Europejczyk to dla nich
              no niewiadomo kto, więc wizerunek Europejczyka wykreowały im media i unijna
              propaganda. A oni łykają jak młode pelikany.
            • sir.vimes Re: Tak łatwo nie zabierają 24.07.08, 20:56
              Widzisz - gdyby rzeczywiście zabierano katujacym, przypalającym petami ,
              molestującym itd po pierwszym sygnlae - korzyść miałyby dzieci.

              Ale i tak to nie nastąpi, spokojna głowa.
        • guderianka Re: Tak łatwo nie zabierają 24.07.08, 20:24
          > Właśnie to ma się zmienić

          Od gadania do egzekwowania prawa dłuuga droga

          Tak jak codzienne nagłaśnianie rodzinnych tragedii i przemocy
          domowej.
          > Tego nie jest mniej ani więcej niż kiedyś. To służy tylko temu żeby
          > społeczeństwo samo chciało kontroli państwa

          Nie wobbler. To nie służy temu. To służy nabijaniu kasy komercyjnym
          stacjom i wydawnictwom , które zarabiają NAJWIĘCEJ na tego
          typu "społecznych"przekazach : sperma,sex i krew sprzedają sie
          najlepiej
        • sir.vimes Re: Tak łatwo nie zabierają 24.07.08, 20:26
          Wobbler, ale Sylwia pisze o zwracaniu uwagi.

          A realia są takie, że nawet katowanie kablem przechodzi często bez żadnej
          reakcji świadków- reszty rodziny, sąsiadów itp.

          To jest kraj w którym posłowie , ministrowie przyznają sie bez wstydu do bicia
          dzieci.

          Nie panikuj, nikt dzieci rodzicom bijącym nie pozabiera.

          Spójrz na teraźniejszość - komu zabierają? Lesbijce, kobiecie, ktora chciała
          załatwić dziecku legalną aborcję, matce, która nie chciała ułatwić eksowi życia...

          "Przeciętnie" bijącym zabierać nie będą a dzieci meliniarzy nikogo nie obchodzą
          dopóki tatuś nie przesadzi i ofiara nie wyląduje w szpitalu lub w kostnicy.

          • wobbler Re: Tak łatwo nie zabierają 24.07.08, 20:57
            Sylwia pisze o zwracaniu uwagi w jednym zdaniu. Cała reszta postu jest o tym co
            będzie jeśli skutkiem pomyłki... Itd.
            A ja piszę o tym,że to nie będzie żadna pomyłka, tylko celowe działanie.
            Powtórzę - pożyjemy, zobaczymy...
            • sir.vimes Re: Tak łatwo nie zabierają 24.07.08, 21:03
              I tu się zgadzam - pożyjemy, zobaczymy.

              Ale jeśli już coś takiego się wydarzy - stawiałabym raczej na zabieranie takim
              ludziom jak opisałam nie tym złym, katującym , bijącym rodzicom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka