magdziak1 Re: ciąża i niemiłe komentarze 31.07.08, 14:27 Ludzie są dziwni. Zawsze muszą czegoś współczuć, zamiast cieszyć się z czyjegoś szczęścia. Ja znam taki przypadek: Facet bardzo chciał mieć córcię-Kasię. Pierwsze dziecko- chłopak (szok!!!), komentarz otoczenia?: to druga będzie Kasia. Drugie dziecko-chłopak, trzecie dziecko- chłopak. Żona zaprotestowała: "więcej prób nie będzie, czekaj na wnuczkę" No i co urodził się wnuk!!! Teraz czeka, że kolejna będzie wnusia. "Serdeczni ludzie" też mu współczują!!! A on cieszy się każdym kolejnym chłopcem i czeka na swoją Kasię! Co dla jednych jest szcześciem, ale innych utrapieniem. A ludzie zawsze muszą współczuć innym. Wtedy jest im lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: ludzie sa zlosliwi i tyle. 31.07.08, 14:28 a juz szczegolnie ta pozal sie boze, Twoja kolezanka. ciekawe, jak ona bedzie wygladala, gdy bedzie w ciazy. zreszta nie trzeba byc w ciazy, zeby byc wielkim i grubym. a przytyc zawsze mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: ciąża i niemiłe komentarze 31.07.08, 14:56 > że i mężowi już zaczyna brakować cierpliwości. Stwierdził "widzisz, nie umiem > chłopaka zrobić i koniec" jak twoj maz uwaza, ze corka to cos gorszego, to zapytaj go, czy wolalby, zebys TY byla chlopakiem Odpowiedz Link Zgłoś
blekitny.zamek Re: ciąża i niemiłe komentarze 31.07.08, 15:59 Takie głupie komentarze są zawsze,obojętnie,czy to druga dziewczynka,czy chłopiec. Ja tez się nasłuchałam,że biedna jestem,bo mam dwóch chłopców,a nie "parkę" a jak mówiłam,że się cieszę,bo chciałam drugiego chłopaka,to niektórzy patrzyli na mnie,jak na wariatkę.. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: ciąża i niemiłe komentarze 31.07.08, 20:41 nie nie - nie uważa Powiedział tak żartem do tego kolegi ostatnio - po prostu myślę że jego też już wkurzają te ubolewania i komentarze odnośnie płci Zresztą zauważyłam że to właśnie od męża wszyscy oczekują że on chciałby mieć syna i jemu najbardziej "współczują" A najbardziej współczująca i dogryzająca jest jego siostra która generalnie lubi mu dogryzać i ma teraz pole do popisu. "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po niemożliwe" Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: ciąża i niemiłe komentarze 31.07.08, 16:00 Taaa, serdeczne komentarze i rady, któż tego nie doświadczył... Nawiasem mówiąc teraz sobie uświadamiam, że to się zaczyna na etapie ciążowo - dzieciowym, ciekawe czemu ? Jakbyśmy stawały się wtedy własnością publiczną i nagle wszystkim wolno było komentować, nikt jakoś nie mówi podstarzałym chłopom "Ale pan łysy" Też przejmowałam się jak głupia, z tym, że brzuch akurat miałam podobno mały i dziecko na USG wychodziło drobne, więc i tak się martwiłam. Chrzanić to, bądź mądrzejsza ode mnie, bo naprawdę nie było warto :F Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: ciąża i niemiłe komentarze 31.07.08, 16:01 <Ktoś>I co? Znacie już płeć? Pewnie chłopak? <Ja>A, nie, mąż bardzo się starał, żeby dziewczynkę wycelować, na specjalne zamówienie tatusia więc będzie dziewczynka. Tylko trzeba wiedzieć zanim ktoś rzuci durny tekst żeby mu to uniemożliwić. Mój ulubiony głupi tekst to "Planowane?". I nigdy nie wiem, co odpowiedzieć - "wpadłam z mleczarzem"? Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: ciąża i niemiłe komentarze 31.07.08, 17:06 Zonka, jeśli Tobie nie przeszkadza to, że dziecko będzie dziewczynką to ucinaj takie komentarze mówiąc, że dziewczynki nie są gorszą kategorią dzieci i Ty jesteś zadowolona. Sama jestem w drugiej ciąży i znowu będę miała córkę. Moja babcia od początku mówiła, że teraz musi być syn, że kobieta nie jest prawdziwą matką jak syna nie urodzi itp. itd. Mówiłam zgodnie z prawdą, że dla mnie to bez znaczenia jakiej płci będzie dziecko i z dziewczynki również będę zadowolona, na co ona zrobiła wręcz oburzoną minę. Jak dowiedziała się, że znowu będzie córeczka, to powiedziała, że musimy koniecznie zrobić sobie trzecie dziecko - syna. Reszta osób była taktowna, a rodzina (oprócz babci) ucieszyła się z wieści, że znów będzie panienka. Co do komentarzy odnośnie tuszy, to jest to zwykłe chamstwo. W ciąży to chyba raczej normalne, że brzuszek rośnie ). Trzymaj się. Uwagami się nie przejmuj. Naprawdę współczuję, że osoby z Twojego otoczenia są nietaktowne, ale nie powinnaś tym się przejmować, bo to ich problem. Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: ciąża i niemiłe komentarze 31.07.08, 19:41 Mam dla Ciebie zŁOTY! patent mojej koleżaki Odpowiadaj "To nie papugi zeby musiała byc parka " Ponoc zatyka gęby tym komu pwinno Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: ciąża i niemiłe komentarze 01.08.08, 08:25 Ja mówiłam że dzieci nie króliki zeby je w parkach hodowac. Odpowiedz Link Zgłoś
paulka25 Re: ciąża i niemiłe komentarze 19.08.08, 01:02 koza_w_rajtuzach napisała: >Moja babcia od początku > mówiła, że teraz musi być syn, że kobieta nie jest prawdziwą matką jak syna nie > urodzi itp. itd. - syna.> Moja tesciowa zawsze powtarza, ze co ja moge wiedziec o rodzeniu dzieci skoro ja cesarke mialam Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re: ciąża i niemiłe komentarze 19.08.08, 04:35 Znam ten bol-pierwszy tekst jaki uslyszalam to "ale piersi to ci wcale nie urosly".Drugi-"to teraz wreszcie bedziesz gruba"-jestem bardzo szczupla.Przykre jest to,ze to kobieta kobiecie tak dogaduje. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: ciąża i niemiłe komentarze 31.07.08, 19:53 faktycznie ludzie nie maja czasem taktu nieraz juz slyszalam - czemu nie masz dzieci, no kiedy dzidzia, a moze nie mozecie ? totalnie bezmyslnie, bo moze nie moge, moze stracilam, moze mi umarlo a ludzie jak tepe woly pytaja tak samo babce w ciazy bym nie rzucila nigdy takiego komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: ciąża i niemiłe komentarze 31.07.08, 20:46 zgadzam się z Tobą - nigdy nie komentuję ani nie pytam o dzieci których nie ma. Nigdy. Nawet bliskich znajomych. Uważam że to jest ich sprawa - może nie chcą, może nie mogą a może coś sie stało z dzieckiem. Póki ktoś sam nie wejdzie na temat dla mnie jest jasne że tematu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoja Re: ciąża i niemiłe komentarze 31.07.08, 20:09 Ręce mi opadły ... Niektórzy ludzie są niemożliwi... Rozumiem, że musi Ci być naprawdę przykro. Ja mam dwóch synków i nigdy nie spotkałam się z sytuacją, żeby ktoś mi z tego tytułu współczuł. Ogólnie jestem osobą bardzo pyskatą i nie wyobrażam sobie zmilczeć takie chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
michalina4 Re: ciąża i niemiłe komentarze 01.08.08, 05:49 U mnie nieco inaczej. Mam syna i córkę, więc w kółko słyszę: To co koniec już, macie parkę? Na co ja niezmiennie odpowiadam (święcie oburzona): Ależ skąd, nie będę tak zdolnego reproduktora marnować! Albo: No coś ty, zamierzamy dalej zaludniać Ziemię takimi pięknymi dziećmi. A tak poważnie, chodzi o to, żeby dowcipnie ( no przecież babci nie zrobię awantury), a czasem uszczypliwie przekazać, że szczęśliwa jestem jak wariat z tym właśnie stanem posiadania. Ludzie lubią obdzielać komentarzami tych, których to dołuje. Delikwent nie ma pola do popisu, kiedy jego "ofiara" okazuje się być zachwycona swoim stanem posiadania. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Re: ciąża i niemiłe komentarze 01.08.08, 07:55 Ludzie bywają naprawde wredni z komentarzami. Zanim się dowiedziałam co będzie (a czułam, że córa) wszyscy życzyli mi syna. Dlatego jak już byłam na tyle daleko by wiedzieć na pytanie co będzie odpowiadałam "To lepsze - tzn. co? - No oczywiście, że dziewczynka!" 90% wpadało wtedy w konsternacje czy ja aby na pewno mam dobrze pod sufitem PP A co do parek.... Nasza babcia jak usłyszała, że moja siostra jest w drugiej ciąży (pierwszy syn) zakrzyknęła, że jeśli to nie będzie dziewczynka to mnogą się u niej nie pokazywać (wydziedziczy, takie tam..) Siostra się wkurzyła odrobinke. A że babcia stworzenie szalenie ciekawskie zabroniła mówić rodzine co będzie. No i babcia musiała jeszcze pare miesięcy poczekać na wiadomość, że istotnie dziewczynka. (Miałam ją ochote zapytać co by zrobiła gdyby wnuczka jej "nie posłuchała" ))) Odpowiedz Link Zgłoś
jelyfish Re: ciąża i niemiłe komentarze 01.08.08, 08:19 Znam ten "ból" Tez jestem w drugiej ciąży i też prawdopodobnie będzie duga córa Na komentarze o "parkach" odpowiadam, że dzieci to nie chomiki, żeby je trzymać w parkach. Resztę komentarzy zlewam. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_zuzu Re: ciąża i niemiłe komentarze 18.08.08, 03:32 Przypadkiem odkopałam ten wątek i nasunęło mi się coś na myśl Jestem w 36 tc. Wyglądam jak patyczak z brzuchem niczym arbuz- Przytyłam niecałe 7 kilo). Spotykam ostatnio koleżankę, która jest osobą "poważnych" gabarytów- i słyszę tekst " O rany! ale ty jesteś GRUUUUBAAA" Odpowiadam jej więc " No wiem, ale po porodzie brzuch mi zniknie. A u Ciebie kiedy?". Odparsknęła, że jestem niemiła. A najbardziej wkurzają mnie teksty od szwagierki mojego męża, która cały czas twierdzi, że za mało przytyłam, że mam za nisko brzuch i napewno coś ze mną i ciążą nie tak, bo ONA tak nie miała! W/ niej jestem nienormalna, bo nie ważę o 30 kilo więcej, że nie mam rozstępów, że nie miałam mdłości etc. A kiedy mówię jej, że z moją ciążą i mną jest jak najbardziej w porządku, co potwierdza mój lekarz, to twierdzi, że chu***ego lekarza mam, bo ONA tak nie miała w ciąży i wszelkie przejawy inności ciążowej niż u niej są oznaką nieprawidłowości . Głupia pipa, nie rozmawiam z nią wcale, żeby się nie denerwować. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktorka_24 Re: ciąża i niemiłe komentarze 18.08.08, 09:03 Zapytał co będzie - usłyszał "chyba dziewczynka" i > zrobił "uuuuu - to kiepsko, kiepsko" chyba bym takiemu trzasnela...... jakis szowinista?? ja pragne mniec wlasnie dwie dziewczynki, chlopaka bym nie chciala.. ja nie wiem co ludzie maja z tymi synami... co to trzeba miec syna? dziewczynki sa slodsze spotykasz PRYMITYWOW Odpowiedz Link Zgłoś
musia2002 Re: ciąża i niemiłe komentarze 19.08.08, 05:06 Mamy syna-kochamy go oczywiscie ale wolelibysmy z mezem corke. Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: ciąża i niemiłe komentarze 18.08.08, 09:37 w drugiej ciąży -7m, byłam nad morzem z moim wtedy 2,5 latkiem i mężem chodziłam po tej plaży w kostiumie jednoczęściowym, upały były wtedy ponad 30 stopniowe całe 2 tyg, a ja biegałam z wiaderkiem za synkiem w te i z powrotem, bo pod muszelką ani myślał siedzieć. pomijając spojrzenia, ochy, ciągłe jopienie się sąsiadów zza parawanu jakby kosmite zobaczyli, raz usłyszałam komentarz mamuśki leciwej 'dlaczego tu jestem, coś w tym stylu' na co jej syn dorosły 'to gdzie ma być?' słowa były wypowiedziane tak żebym słyszała, ostro, a ja już miałam dość i łzy poleciały same jak grochy. wyżaliłam się na forum i wiesz jakie komentarze mi zapdły w głowie -byłam niestosownie ubrana -brzuch ciężarnej jest nieestetyczny i obrzydliwy i były to mniejszościowe opinie, ale jednak takie zapadają w głowie i dzięki za nie, otrzeźwiło mnie, nie tylko bezdzietne puszczaja takie teksty, matki też potrafią bo 'zapomniał wół jak cielęciem był' do tej pory pamiętam też miłe słowa babsee, wiecznej gosi, gacusi, aleksandrynki,lucerki, lollypot,mama-kotula i innych dziewczyn, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=44213181&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: ciąża i niemiłe komentarze 18.08.08, 10:18 ee rotera i tak zachowalas sie dyskretnie, ja mimo ciazy posiadam tylko dwuczesciowe stroje i pokazuje brzuch w calej okazalosci ludzie bywaja pusci, klepia farmazony, taki rutynowy "small talk" i teksty sa tak powtarzalne, ze mozna zgadywac... olej ja jestem w trzeciej ciazy, mam nadzieje na trzecia corke jak sie ludzie pytaja czy komentuja ze "moze w koncu chlopiec" to mowie im, ze bedziemy celowac w 7 corek, bo kiedys wierzono ze siodma bedzie widunka )) Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 po urlopie i przeprowadzce 18.08.08, 10:13 właśnie jestem. Mam za sobą tydzień wakacji i pierwszą wizytę znajomych w nowym mieszkaniu (i mieście) Chyba się uodporniłam chociaż raz sobie popłakałam na wakacjach. Dzięki dziewczyny za posty - stwierdziłam że nie tylko ja mam takie odczucia więc nie czuję się z tym samotna Na wakacjach poleciały łezki bo usłyszałam komentarz od kompletnie obcego faceta, tak po prostu go mijałam a on na głos powiedział do żony - "zobacz jaki ta pani ma wieeelki brzuch!" Popłakałam się bo mnie mąż wyśmiał że się przejmuję. Ale w końcu mi przeszło i mimo że cały czas jestem zdziwiona jak bardzo ludzie gapią się na ciężarne kobiety - zwłaszcza inne kobiety wgapiają się w te brzuchy jakby pierwszy raz widziały - zaczynam mieć to gdzieś Jeszcze mi dwa miesiace zostały tylko A pierwsza wizyta znajomych standardowo: "to co będzie, dziewczynka? uuu - kolejna? To co - będziecie próbować do skutku?" Nic nie odpowiedziałam, tym razem po mnie spłynęło bo faktycznie stwierdziłam że mam większe problemy w życiu niż przejmowanie się głupimi komentarzami Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: a bo ludzie ogólnie denerwujacy są 18.08.08, 15:57 pierwsze pytanie: kiedy termin drugie pytanie: co będzie trzecie: jakie imię my jesteśmy wredni, termin wprawdzie podaję plus-minus prawdziwy (poprzednio też ściemniałam , ale płeć i typy imion są znane tylko nam. i jak tu komentować! aha, zawsze można jeszcze powiedzieć, że w poprzedniej ciazy tak ładnie wyglądałam, albo, że cos mamm duży ten brzuch (oba teksty by szwagierka, matka trójki dzieci) Odpowiedz Link Zgłoś
belinda.0205 Re: po urlopie i przeprowadzce 19.08.08, 10:29 Bardzo przepraszam może to ja się tak wgapiałam ale to z zazdrości. Mam dwójkę chłopaków (8 i 10 lat) i od dłuższego czasu taka zazdrosna jestem. Też chcę mieć brzuszek ale nic nam nie wychodzi. Czasami mam taką "chcicę" na następną ciążę, że jest mi przykro i tylko wgapiam się w te brzuszki z zazdrością Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Zonka, a może facet 19.08.08, 10:58 był upośledzony? Mam taką osobę w otoczeniu - czyni spostrzeżenia trochę w stylu czterolatka (o, łysy pan! itd) . Bez złych intencji, oczywiście. Nie warto od razu zakładać, ze ktoś chce zrobić przykrość - może właśnie lepiej troszkę powspółczuć - osoba towarzysząca radośnie komentującej, upośledzonej osobie z pewnością często odczuwa większy dyskomfort niż komentowani... > Na wakacjach poleciały łezki bo usłyszałam komentarz od kompletnie obcego > faceta, tak po prostu go mijałam a on na głos powiedział do żony - "zobacz jaki > ta pani ma wieeelki brzuch!" Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Zonka, a może facet 19.08.08, 11:12 Może to dorosły Asperger? I nawet o tym nie wie.... Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: ciąża i niemiłe komentarze 18.08.08, 21:14 Ludzie są nietaktowni, nie potrafią zrozumieć, że sprawiają przykrość. Mam starszą córkę i młodszego synka. Nie zależało mi nigdy na tym, żeby urodzić dzieci o wybranej płci, ważne było żeby były zdrowe. Najbardziej dobijały mnie komentarze "to wspaniale, teraz będziesz miała PARKĘ" no Q.... co to za zwrot? Parka to może być papużek nierozłączek. Przynajmniej Tobie o tej "parce" nie mówią. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: ciąża i niemiłe komentarze 19.08.08, 09:57 Słuchajcie, ja to wszystko rozumiem, chamskie teksty o płci itd. Ale po przeczytaniu niektórych postów to strach w ogóle do ciężarnej zagadać. No bo co jest złego w pytaniu o płeć, imię? Wytłumaczcie mi to proszę. Skończy się na tym, że spotykając znajomą w ciąży w ogóle nie będę o nic pytała, bo generalnie wszystko ją wkurza. Jak się czujesz? Wszyscy pytają i już ma się dość odpowiadania wciąż na to samo pytanie (koleżanka). Płeć? Nie twój biznes? Imię? Jak widać podobnie. Mówienie czegokolwiek o brzuchu? Absolutnie. Moje drogie. Jak w takim razie powinna waszym zdaniem przebiegać wzorcowa towarzyska rozmowa z ciężarną? Żeby broń Boże nie urazić jej delikatnych uczuć? Mam też wrażenie, że w tym delikatnym obchodzeniu się z kobietami w ciąży (wiadomo, hormony, nie wolno się denerwować itd) jakoś nikt nie przejmuje się skołowanym rozmówcą, który się poci nad wymyślaniem bezpiecznych tematów do konwersacji dotyczącymi ciąży. Miałam kiedyś taką rozmowę z koleżanką z pracy. Po poinformowaniu, że jest w ciąży, pogratulowałam i zapytałam oczywiście, czy już zna płeć (ciąża była widoczna) i może imię, jakie wybrali? Zrobiła tajemniczą i nieco urażoną minę i powiedziała, że to sprawa jej i męża i nikomu o tym nie mówią.. Odechciało mi się rozmów z ciężarnymi na długo. Może to o to wam właściwie chodzi? Żeby ignorować temat? Jesli chodzi o mnie - nie ma sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: ciąża i niemiłe komentarze 19.08.08, 10:00 Od razu wyjaśnię, zanim się na mnie rzucicie - nie ma na myśli komentowania płci, wyboru imienia czy planów dotyczących długości karmienia piersią itd - ja takich rzeczy nie komentuję. Chodzi po prostu o swobodną, normalną rozmowę na temat ciąży, zmian w życiu kobiety, ewentualnych planów itd. Prezkonałam się na własnej skórze, że o to bywa niemożliwe. Następnym razem po prostu powiem "gratulacje" i zmienię temat. Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: powiem "gratulacje" i zmienię temat 19.08.08, 15:55 powiem "gratulacje" i zmienię temat właśnie tak, nie rzucam się bo nie ma o co, sama po 2 ciążach, już w połowie pierwszej marzyłam o 'powiem "gratulacje" i zmienie tematu, w drugiej, na pytanie czy jesteś w ciąży odpowiadałam 'nie najdałam się kapusty i tak mnie rozdęło' ile można? każdy te same pytania, te same wdychania, albo achy, nudne to potwornie, czasem spotykałam kogoś, mieliśmy pół h, i całe spędzaliśmy na pytaniach ciążowych i nieinteresujących mnie odpowiedziach o mojej własnej ciąży jakbym w tym okresie nie mogła/nie była w stanie o niczym innym rozmawiać półdebil wciąż oglądający ten sam film przez 9 mies. uwielbiałam ludzi 'gratulacje, a czytałaś już książke X?' byli boooscy innym już w drugiej ciąży odpowiadałam 'prześle Ci listem streszczenie, pogadajmy o czymś innym' albo 'zapomniałam dyktafonu, to byś sobie odsłuchała, mi się tego po raz enty powtarzać nie chce' i serio pamiętam te nudne nic nie wnoszące takie same gadki, teraz sama mówie 'gratulacje' i zmieniam temat. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ciąża i niemiłe komentarze 19.08.08, 10:01 Idealna rozmowa z ciężarna - nie zauważać brzucha, nawet jeśli pacjentka ma 2,5 metra w odwodzie. Nie poruszac tematu brzucha, dopóki sama nie zagada - a i wtedy jedynie cierpliwie słuchac i potakiwać Ja tak robie, tym bardziej że raz zdarzyło mi się pogratulowac ciązy koleżance, która po prostu troche brzuch wypieła.... Ale był obciach Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: ciąża i niemiłe komentarze 19.08.08, 10:06 Dlania, ale ja miałam na myśli rozmowę, kiedy dziewczyna sama ci mówi o ciąży.. Nie wykrzykuję poza tym: "O matko, jaki wieeeelki brzuch", nie jestem jakąś kretynką pytam głównie o samopoczucie, czy ma "smaki" itp. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ciąża i niemiłe komentarze 19.08.08, 10:11 No to jak mówi sama, to Ty słuchasz. Tym sposobem poruszacie sie jedynie po bezpiecznych tematach Wiem, że to nudne W miarę bezpieczne jest także wyrażanie podziwu: pieknie wyglądasz, ales ty dzielna itp Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: ciąża i niemiłe komentarze 19.08.08, 10:16 Powiem Ci jeszcze na własnym przykładzie: mnie denerwowały tematy, które akurat stanowiły problem. Normalnie by mnie pewnie tez denerwowały, ale w ciązy reagowałam bardziej emocjonalnie, szczególnie jesli ktoś wiązał fakt ciązy z tym problemem. W pierwszej ciązy byłam bez pracy - więc wszelkie pytania typu: "co z pracą", "z czego bedziecie życ" i "czy wam wystarczy kasy" uważałam za bezczelne i złosliwe. W drugiej ciązy troche za duzo pracowałam i mielismy problemy z lokum - więc wkurzały mnie teksty: "może powinnaś iśc na zwolnienie", "czy ty nie za duzo pracujesz" i "dacie rade z tym domem i dwójka dzieci"? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Morgen.. 19.08.08, 10:44 Ludzie są dziwni, nic odkrywczegoP Ja "nie zauważam" ciąży dopóki delikwentka sama tego nie powie. Jak już powie, to składam gratulacje. Jak widzę, że dziewczę aż nogami przebiera coby opowiedzieć cała historię łącznie z harmonogramem porannych mdłości, zgag i opuchnięć nóg- zaczynam rozmowę, pytam i służę radą..he, he..inaczej nie podejmuję się zostać dziewczynka do bicia, nawet w imię burzy hormonalnej Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Morgen.. 19.08.08, 10:49 Ja też "nie zauważam ciąży", co do reszty - zastosuję do światłych rad. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: ciąża i niemiłe komentarze 19.08.08, 10:17 O, ja to mówię! Z moją przyjaciółką było to absolutnie szczere - niewiele przytyła i wyglądała bardzo ładnie przez całą ciążę Odpowiedz Link Zgłoś
falka32 Re: ciąża i niemiłe komentarze 19.08.08, 20:27 Dobre pytanie, jak rozmawiać z ciężarną, żeby nie urazić Z jednej strony takie "gratuluję i zmieniam temat" mnie też irytowały, bo to brzmiało tak... zdawkowo. Aha, jesteś w ciąży/umarła ci matka/ poroniłaś/twój dom spłonął/zostałaś pierwszą kobietą-prezydentem, gratuluję, a widziałaś ten nowy film, co teraz go reklamują? Super sprawa!". Tzn od dalekich znajomych czy z pracy nie oczekiwałam niczego więcej, ale ktoś bliższy zrobiłby mi przykrość w ten sposób. Zasypanie deszczem pytań, choćby nie wiem jak irytujących i powtarzalnych, świadczy przynajmniej o dobrych chęciach i próbie okazania zainteresowania, nie zlekceważenia istotnej zmiany w moim życiu i tak to zawsze traktowałam, a nie jako wścibstwo. Choć faktycznie, w drugiej ciąży dostawałam szału, kiedy na jednym weselu chyba z 10 osób odbyło ze mną następującą rozmowę: - chłopiec czy dziewczynka? - nie wiadomo - ale nie wiecie, czy nie chcecie wiedzieć? - nie było widać na usg - a, to niedobrze, a co byś chciała? A w trzeciej ciąży miałam ochotę sobie wydrukować na t-shircie: "trzeci chłopak i nic na to nie poradzę, proszę nie drążyć tematu". Na pytania "no to co, dorabiacie jeszcze dziewczynkę" kwitowałam głośnym "ha, ha ha, bardzo dobry dowcip, udał ci się". Moi znajomi wiedzieli, że chciałam mieć chociaż jedną dziewczynkę, więc łączyli się ze mną w bólu w trzeciej ciąży , natomiast jeżeli ktoś obcy, daleki, krzywił się i współczuł na informację, że to będzie trzeci syn, robiłam bardzo smutną minę i mówiłam z westchnieniem "no trudno, jakoś to będzie, wychowamy jak swoje", co kończyło na ogół temat Odpowiedz Link Zgłoś