monic3
02.10.03, 11:29
Cześć Dziewczyny,
Będąc wczoraj wieczorem u znajomych z moim maluchem (21m-cy) wpadł mi do
głowy pomysł, chyba jeden z najgłupszych jakie wogóle w życiu miałam. Obok
mnie leżała maska syna znajomej- wydawałoby się nic starsznego, nie
przedstawiała żadnego potwora, ot okulary z nosem i wąsami. Założyłam na swój
nos i pokazałam się dziecku. Płacz!!!! Natychmiast odłożyłam tłumacząc na
różne sposoby swoja głupotę . Nie płakał non stop, ale przez resztę wieczoru
co czas jakiś sobie przypominał, pokazywał na nos, płakał. Wymyśliliśmy
historyjkę jak to ciocia wyrzuciła maskę do kosza, przyjechał pewien pan,
zabrał bardzo, bardzo daleko i juz nigdy ta maska do nas nie wróci. Przed
snem czytalismy , ogladalismy książeczki, robiłam co mogłam, żeby pomóc mu
zapomnieć. W nocy niby nie pokazywał na nos, ale spał niespokojnie (na 100%
spokojnie nigdy nie śpi, często śpi ze mną), ale jakoś ten niepokój
dzisiejszej nocy łaczyłam ze zdarzeniem wieczornym Rano wydawało się, że juz
nie pamiętam... Teraz jestem w pracy, po powrocie zobaczę jak bedzie wyglądał
dziesiejszy wieczór.
Czy przestraszyłam dziecko? Czasu nie cofnę. Co mam zrobić?
Przez myśl mi nie przeszło, że może się wystraszyć. Nie boi sie niczego,
nawet ciemności. Kolejnym razem zanim zrealizuje "super" pomysł, długo sie
zastanowię nad konsekwencjami.
Pozdrawiam Was- Monika