miss_akryl
10.08.08, 23:30
Witam Dziewczyny. Rzadko tu piszę, raczej czytam, ale jestem
ciekawa, co sądzicie o takiej opiece nad dzieckiem, jak tu zaraz
napiszę.
Moja koleżanka z pracy ma dwuletnią córeczkę i praktycznie wcale się
nią nie zajmuje. Dziecko spędza jeden tydzień u jednej babci (ok.
100km za Warszawą), jest odbierane na weekend, ale np. w sobotę po
południu; drugi tydzień spędza u drugiej babci (już w Warszawie, co
nie zmienia faktu, że rodzice go tam rzadko "odwiedzają" tłumacząc
się korkami, pracą, wizytą u lekarza etc.). Po odebraniu dziecka na
weekend, jest ono często i tak w ten weekend przywożone do babci: bo
mama chora, zakupy, wypad na ryby, kino, znajomi, chrzciny, ślub lub
pogrzeb i inne. Koleżanka spodziewa się drugiego dziecka i udaje
wspaniałą mamusię, wylewa żale, że nie widziała pierwszych kroków,
ząbków i innych takich. Podczas weekendow spędzanych u babć, rodzice
także mało zajmują się dzieckiem, pozostawiając opiekę nad nim
babciom; babcie także zabierają ze sobą na urlopy, żeby opiekowały
się małą. Żal mi tego dziecka i jestem ciekawa, czy drugie też tak
będą oddawać...
Jestem ciekawa, jak można tłumaczyć takie obłudne osoby? I po co
tacy ludzie decydują się na dzieci?