Dodaj do ulubionych

co wy na taką pomoc teściów?

04.10.03, 18:19
witam
mam do Was pytanie co myślicie o takim zachowaniu moich teściów. Od
listopada wracam do pracy i oni będą zajmować się małą. Będą do nas
przyjeżdżać samochodem (16 km). Długo się zastanawiałam co wybrać nianię czy
ich. Ale wiadomo mimo iż oboje mężem mamy pracę to wyliczyliśmy, że jakbyśmy
znaleźli ninię za 500 zł(co w naszym mieście uważa się za mało) to
wychodzilibyśmy na zero albo nawet na minusie. Teściowie bardzo chcieli
zająć się małą i jak teściowa mówiła mojej mamie że "tylko w taki sposób
mogą nam pomóc". Z różnych względów zdcydowałam się na teściów. No i tu
właśnie wyszedł problem. Mój mąż stwierdził, że trzeba im będzie zwracać za
paliwo.Strasznie mnie to zaskoczyło, ale ok. W czasie rozmowy z nimi o
opiece mąż powiedział o tym paliwie. Myślałam że zaprotestują (bo przecież
tylko tak mogą nam pomóc) ale gdzie tam!Jeszcze teść powiedział że będzie
dokładnie spisywał kilometraż i na koniec miesiąca będziemy się rozliczać.
Nie rozumiem więc jaka to ma być pomoc, bo raczej nie finansowa.Boli mnie to
tym bardziej że mieszka z nimi córka która od 3 lat "szuka" pracy i nic nie
musi im dawać a wszystko co zarobi pokątnie wydaje na ciuchy i drogie
kosmetyki.Naprawde przez to trochę zniechęciłam się do nich i martwię się
jak będzie układała się współpraca nasza. No i co Wy na taką "pomoc" teściów?
A może jestem przewrażliwiona?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • trolka72 Re: co wy na taką pomoc teściów? 04.10.03, 18:23
      iksusia napisała:

      > witam
      > mam do Was pytanie co myślicie o takim zachowaniu moich teściów. Od
      > listopada wracam do pracy i oni będą zajmować się małą. Będą do nas
      > przyjeżdżać samochodem (16 km). Długo się zastanawiałam co wybrać nianię czy
      > ich. Ale wiadomo mimo iż oboje mężem mamy pracę to wyliczyliśmy, że jakbyśmy
      > znaleźli ninię za 500 zł(co w naszym mieście uważa się za mało) to
      > wychodzilibyśmy na zero albo nawet na minusie. Teściowie bardzo chcieli
      > zająć się małą i jak teściowa mówiła mojej mamie że "tylko w taki sposób
      > mogą nam pomóc". Z różnych względów zdcydowałam się na teściów. No i tu
      > właśnie wyszedł problem. Mój mąż stwierdził, że trzeba im będzie zwracać za
      > paliwo.Strasznie mnie to zaskoczyło, ale ok. W czasie rozmowy z nimi o
      > opiece mąż powiedział o tym paliwie. Myślałam że zaprotestują (bo przecież
      > tylko tak mogą nam pomóc) ale gdzie tam!Jeszcze teść powiedział że będzie
      > dokładnie spisywał kilometraż i na koniec miesiąca będziemy się rozliczać.
      > Nie rozumiem więc jaka to ma być pomoc, bo raczej nie finansowa.Boli mnie to
      > tym bardziej że mieszka z nimi córka która od 3 lat "szuka" pracy i nic nie
      > musi im dawać a wszystko co zarobi pokątnie wydaje na ciuchy i drogie
      > kosmetyki.Naprawde przez to trochę zniechęciłam się do nich i martwię się
      > jak będzie układała się współpraca nasza. No i co Wy na taką "pomoc" teściów?
      > A może jestem przewrażliwiona?
      > pozdrawiam

      Na moje oko:jeśli teściom powodzi się nienajlepiej, to wszystko wydaje mi się
      normalne i ok.Jak opływają w kasę:to trochę dziwne.
    • karolina_g_k Re: co wy na taką pomoc teściów? 04.10.03, 18:53
      Sa babcie które za opieke liczą sobie wiecej niż opiekunki.... A może ta
      mieszkajaca z nimi córka ich jakoś mocno obciąża? Wyszło mi że
      miesiąc "paliwa" bedzie Was kosztował jakieś 250zł. Jesli przy opiekunce za
      500 wychodzilibyscie na zero lub na minus to ja bym sie zastanowiła czy jest
      sens wracac do pracy sad. Chyba że chodzi o cos więcej niż pieniążki i praca to
      np Twoja pasja.
      Pozdrawiam.
      A i moi teściowie nawet słyszec nie chca o tym żeby zajmowac sie moim synkiem
      u nas. Więc wozimy skarba do nich. Ale mamy to szczęście że odległośc nie jest
      tak duża.

      Karolina
    • mamaestery Re: co wy na taką pomoc teściów? 04.10.03, 20:02
      wydaje mi sie ze przesadzasz...postaw sie w ich sytuacji i w ogole nie rozumie
      dlaczego jakies takie glupie podejscie jest ze od rodziny cos sie nalezy...nie
      nalezy sie,jezeli chca pomoc bezinteresownie to czesc im i chwala ale to nie
      jest ich obowiazkiem
      przez pol roku pilnowala mi dziecko siostra ,placilam jej za to dlatego ze
      opiekunce tez bym musiala a ona w opieke nad moja corka wkladala caaaale serce
      i wiem ze te pieniadze byly jej potrzebne gdyz sie uczyla wieczorowo
      a jezeli ci sie taka pomoc nie kalkuluje to nie wracaj do pracy
      jezeli chodzi o te liczniki to podejrzewam ze zaznaczyli ten fakt abyscie nie
      czuli sie oszukali i mieli czarno na bialym..
      pozdrawiam
    • wieczna-gosia Re: co wy na taką pomoc teściów? 04.10.03, 20:21
      Sluchaj kazdy inaczej rozumie instytucje rodziny. Moi rodzice wychowali mnie w
      przeswiadczeniu ze co mi dadza to ja zwroce swoim dzieciom. Dla nich naturalne
      bylo pomaganie nam, dla mnie naturalne bylo zwracanie sie do nich o pomoc,
      chociaz odmowa tej pomocy tez jest naturalna wink)
      U mojego meza tesc ma 5 rodzenstwa kazdy cos jest komus wienien, pozyczaja
      sobie pieniadze, wspanialomyslnie umarzaja dlugi, ewentualnie nie umarzaja i
      jest awantura i szopka na kolkach.
      Ja tylko zastanowila bym sie czy w swietle tej benzyny nie bardziej oplaca sie
      plavic opiekunce ktorej mozna narzucic wlasne zdanie- tu nie dosc ze za opieke
      i tak zaplacisz to jeszcze raczej wlasne zdanie bedziesz miala ograniczone.
      • fra_mauro Re: co wy na taką pomoc teściów? 04.10.03, 20:43
        Pod rozwage wzielabym nie tylko ten nieszczesny kilometraz ale calosc waszych
        dotychczasowych relacji: czy uklada Ci sie z tesciami, czy sa osobami godnymi
        zaufania, lubisz ich i -najwazniejsze- czy beda potrafili zajac sie dzieckiem
        tak, jak ty sobie tego zyczysz. Jesli nie darzysz ich szczegolna sympatia-
        odpusc ten temat. Oszczednosci, ktorych sie spodziewasz, moga okazac sie
        pozorne, a i wasze stosunki rodzinne zostana wystawione na ciezka probe.
    • libra.alicja Re: co wy na taką pomoc teściów? 04.10.03, 20:47
      Biorąc pod uwagę tylko aspekt finansowy, to opieka teściów jest tańsza.
      Nawet jesli zwrócicie im za paliwo, to nadal jest to pomoc, bo oni zaopiekują
      się wnukiem za darmo (czyli nie chcą na was zarobic jak opiekunka), ale nie
      będą do tego dopłacać (moze ich nie stać na to, to tak jakby te 250 zł wam co
      miesiąc podarowali).

      Biorąc pod uwagę inne aspekty, to opieka dziadków wygląda inaczej niż
      opiekunki, napewno ma się mniej do powiedzenia i nie można stosować zasady:
      płacę to wymagam.
    • tatimati Re: co wy na taką pomoc teściów? 04.10.03, 22:41
      Nie obraź się, ale nie podoba mi sie Twoja roszczeniowa postawa wobec tesciów.
      Decydując się na dziecko, zdecydowałaś się na branie odpowiedzialności za nie,
      również finansowej. Jestem zdania, że rodzice wychowawszy swe dziecię i
      zapewniwszy mu pewien start w życiu, mają prawo pomysleć o swoich
      potrzebach. "Funkcją" dziadków jest rozpieszczanie wnuków (pod względem
      poświęcanego im czasu i uwagi), a nie łożenie na ich utrzymanie. Ktoś chce
      poświęcić ok 8 godzin dziennie ze swojego czasu na opiekę nad Twoim dzieckiem i
      to jest mało?
      Och, widzę teraz, że ostro jakoś to zabrzmiało, ale cóz , takie mam poglądy.
      Myślę także, że pierwszy (zwłaszcza, że dosć istotnej kwestii) problem jeszcze
      przed rozpoczęciem tej "stałej" waszej współpracy, dobrze nie wróży...
    • maciejowa Re: co wy na taką pomoc teściów? 05.10.03, 00:54
      Nie napisałaś o sytuacji materialnej teściów, więc trudno poradzić coś
      sensownego. Według mnie "pomoc" rodziny czy teściów nie zawsze jest oszczędnością.
      Po przeliczeniu wszystkich wydatków związanych z tym wyjdzie na to, że niania
      może kosztować mniej. Z opiekunką wynegocjujesz cenę i warunki pracy. Obcej
      osobie nie musisz fundować śniadań, obiadów. Ustalisz,że żywienie musi mieć we
      własnym zakresie. A teściów co?. Odgonisz od lódowki, zwrócisz uwagę?. Przy
      Waszych skromnych finansach może to być dużym obciążeniem. Dwie dodatkowe osoby
      w domu, napewno nie zaoszczędzisz. Jeżeli Twój dom potraktują razem z córką jak
      darmową jdłodajnię czy kawiarnię?. Nie wiem jakimi są ludźmi, więc tu trzeba
      wszystko przemyśleć. Gdy jesteście sami, można prowadzić skromne gospodarstwo,
      byle w zgodzie i miłości. Wasz dom wasza sprawa. Zgadzając się na teściów
      będziesz zawsze na cenzurowanym. Nawet przy dobrych chęciach obydwu stron nie
      będzie łatwo i spokojnie. Różnica wieku, metod wychowania, upodobań ...wszystko
      wpływa na atmosferę. Opiekunce narzucisz swoje zasady i musi przestrzegać. Z
      teściami tak łatwo nie pójdzie. Poza tym będziesz zawsze miała dług
      "wdzięczności", którego nie spłacisz w żaden sposób. Prędzej wykończysz się
      finansowo, bo w polskiej tradycji mamy sporo okazji: imieniny, urodziny, święta
      i rocznice. A i tak zawsze bedą mieć poczucie krzywdy i przeświadczenie, że
      robią to za darmo, wink)).
      Masz obawy i słusznie. Nic tak nie skłóca rodzin i przyjaciół jak pieniądze.
      W dodatku jesteś synową i tutaj nie będzie taryfy ulgowej. Mąż znajdzie się w
      trudnej sytuacji, zaczną się niesnaski i kłopoty gotowe. Moim zdaniem wzięłabym
      nianię do dziecka. Dziadkm pozostaw tzw. "wyjścia awaryjne": dzień wolny dla
      niani, zakupy, czy zwyczajnie na odpoczynek, wyspanie się lub jakąś imprezę.
      Wystarczy. Zobaczysz jak się układa współpraca i sama ocenisz czy dobrą decyzę
      podjęłaś. Przy niani na początku nic ci nie zostanie z pensji, to i tak masz
      pewne korzyści. Wracasz na rynek pracy, odnawiasz kontakty zawodowe, ZUS, możesz
      trafić na jakąś lepszą ofertę pracy. W razie gdybyś musiała dokładać,
      zrezygnujesz z pracy, nianię zwolnisz. Życzę powodzenia i trafnego wyboru. maciejowa
    • trolka72 Re: co wy na taką pomoc teściów? 05.10.03, 07:45
      Jeszcze raz ja, trochę obok finansów:ja wracając do pracy, zdecydowałam się na
      opiekunkę pomimo deklaracji teściowej, która wówczas mieszkała bliziutko,
      pensja opiekunki plus benzynaplus trochę ciuchów do pracy pochłaniało całą moją
      pensję, ale nigdy nie żałowałam decyzji. A ileż razy błogość na mnie spływała,
      ze tak dobrze postanowiłam:kiedy opuszczałam dom w stanie potajfunowym, kiedy
      widziałam, jak teściowa kroi mojemu dziecku (5l)kanapkę na czastki(raz na
      tydzień czy dwa niech pokroi, jak ich odwiedzamy, ale codziennie bym tego nie
      zniosła), jak zaśmiewałam się z opiekunką z czegoś i czułąm z nią chwile
      prawdziwej bliskości, jak słuchałam, jak Ewce, która rozsypała koraliki
      (specjalnie) mówi z anielskim spokojem:pozbieraj,Ewuś i nie zważa na ryk
      (sądzę,że teściowa by sama zbierała)i...Ja trafiłąm wspaniale.Przemyśl
      wszystko:opiekunkę można naprostować, potłumaczyć, w ostateczności poszukać
      takiej, która ci naprawdę pasuje, z teściową trochę trudniej.
      • nesca7 Re: co wy na taką pomoc teściów? 06.10.03, 08:09
        Ach jo, dziewczyny! Ja pracuję od pół roku i teściowa przeprowadziła się do
        nas, że by pilnować córke. Podkreślam, że to była jej propozycja, ja chciałam
        wynająć opiekunkę! I muszę wam powiedzieć, że już nie daję rady. Wytrzymałam
        pół roku i jestem dojrzała na szpital psychiatryczny. Także ja szczeże nie
        polecam teściów, tym bardziej, że mają być oboje.
        Jedyne plus, to, że nie będą cały czas, tak jak jest u mnie.
        Znależliśmy już opiekunkę i za jakiś miesiąc teściowa wyprowadzi się. Też nam
        będzie finansowo ciężko, ale wolę jeść "chleb z masłem" niż bać się wyrazić
        własne zdanie we własnym domu i cały czas słuchać co mam robić.
        U nas jest o tyle dobrze, że mój mąż zawsze stoi po mojej stronie i uważam, że
        to jest bardzo ważne i nie wiem jak to wygląda u was.
        Gdyby tak miało nie być, to nie polecam tym bardziej. Pozdrawiam
    • adzia_a Re: co wy na taką pomoc teściów? 06.10.03, 08:14
      Jeśli o mnie chodzi, to sama bym im zaproponowała zwrot kosztów paliwa.
      Super, ze chcą pomóc, opiekując się wnuczką. Bo t owcale nie jest ich
      obowiązak. Tym bardziej ich obowiązkiem nie jest pomoc materialna.

      A ich portfel i to, ile wydają na córkę, to ich broszka. Tak ja to widzę.
    • sylviakia Re: co wy na taką pomoc teściów? 06.10.03, 18:31
      przychylę się do opinii innych. To, że teście zaproponowali wam pomóc przy
      dziecku nie oznacza automatycznie ze muszą. Wg mnie czystszym układem jest wy
      nam pomagacie a my wam płacimy za dojazdy. Nie ma niedomówień nie ma
      pretensji. Duża pomocą jest sam fakt, ze zostawiacie malutką z kochanymi
      dizadkami. Pamiętaj, że oni swoje dzieci już wychowali i ich pomoc to ich
      dobra wola. A może lepszym układem byłoby żebyście to wy wozili małą do babci?
      Mi dzieci pilnowała mama ale z ulgą przyjęłam opiekunkę, bo wiecznym układom i
      układzikom nie było końca (Coś na zasadzie ja wam tyle a wy..., ja się tak
      poświęcam ...) wszystko zależy od waszych wzajemnych układów. Czasem babcia
      wychowuje po swojemu i nie słucha poleceń rodzica (na zasadzie ja was
      wychowałam więc wiem lepiej). Tracą się wtedy relacje rodzice -dziadkowie.
      Czasem drożej ale zdrowiej jest znaleźć opiekunkę- obcą osobę od której możesz
      wymagać i oczekiwac, ze spełnia to czego wymagasz. Przemyśl to sobie wszystko.
      Pozdrawiam Sylwia
    • e_madziq Re: co wy na taką pomoc teściów? 07.10.03, 12:17
      Ja również przychylam sie do opini poprzedniczek - przesadzasz.
      Ja mojej mamie sama zaproponowałam opłacanie paliwa chociaż mieszka w tym samym
      mieście. Dodam, że mama kupila małą kawalerkę, żeby nie musieć z nami mieszkać.
      Przyjeżdża rano 0 6 i ok. 16 wychodzi, uklad idealny. Nie wyobrażam sobie żeby
      ona musiała jeszcze do opieki nad wnukiem doplacać. Dodam, ze zawsze mamy
      ugotowany obiad niekoniecznie z produktów zakupionych przez nas.Także i tak do
      tego "interesu" doplaca ale przynajmniej troszkę możemy jej ulżyć. Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka