Dodaj do ulubionych

Ech tam...

12.08.08, 20:29
Już się tak dopisałam w jednym wątku...
Ruda jestem, blada, piegowata... Cycki mi wiszą.... No może nie tak bardzo
znowu, ale to nie to co kiedyś.
Znaczy - może nie jest aż tak źle... Co ja mogę? Służyć facetowi jako
materacyk i pojemnik - wiecie na co - raz na jakiś czas... Może się zlituje i
nawet pocałuje.. Na koniec. Zanim się d...ą odwróci, zaśnie i zacznie chrapać.
Nie jest dobrze laski...
Obserwuj wątek
    • deela Re: Ech tam... 12.08.08, 20:50
      ale chwalisz sie czy żalisz
      • wobbler Re: Ech tam... 12.08.08, 21:15
        Ani to, ani to..
        Niemniej dziękuję. sad
        • agatar-m Re: Ech tam... 12.08.08, 21:18
          wiary w siebie kobieto!!!!!!świat nie jest taki zły....

          zawsze ewentualnie jakis nadprogramowe zakupy, fajna fryzura, fajny
          make-up, mogą samoocene podnieśćsmile znam to z doswiadczenia..

          a potem to jakos samo poleci...uwierz..smile)))))))))
    • gazetaforum Re: Ech tam... 12.08.08, 21:19
      spróbuj poszukac pozytywów
      głowa do góry smile
      każdy miewa gorsze dni
    • kawka74 Re: Ech tam... 12.08.08, 21:19
      Zawsze możesz podgrzać atmosferę dyskusją światopoglądową. Założę się, że Wasze
      pożycie od razu nabierze rumieńców.
      • wobbler Re: Ech tam... 12.08.08, 22:15
        Łe tam - moje okrzyki żałosne, że kacapy to mordercy, to cień... Męża.
        Byscie widziały jak telewizor wynosił na śmietnik totalnie wk...
        A jak nim jeb...!
        Sąsiad, który mu zwrócił uwagę nt. utylizacji odpadów, to dobrze szybko
        biegał... Ja dostałam kiedy wrócił.
        Ech, interesujące mam życie, dziewczyny...
        Ale oddałam mu butlką!
        Plastikową niestety.
        Nie bardzo lewym okiem widzę.Sory za bledy.
        Spi.
        • wobbler Re: Ech tam... 12.08.08, 22:24
          Drugi raz dostałam, ale teraz takego liścia... Cholerny psychol...
          • semida Re: Ech tam... 12.08.08, 22:37
            o ku..:/"
            oddaj mu to ci przejdzie
    • denea Re: Ech tam... 12.08.08, 22:38
      Wobbler, mam nadzieję, że to jazda jakaś ? Po alkoholu może czy cuś ?
      • semida Re: Ech tam... 12.08.08, 22:43
        kurcze,po alkoholu czy nie,ale jej zahebal
        • wobbler Re: Ech tam... 12.08.08, 22:58
          No kurcze... Ja bym nic nie napisała. Czy kiedyś pisałam?
          Ale dzis jakos taj mnie trafił... Kurcze, pół geby spuchło, a ten to sie
          kładzie, to wstaje. Do piwnicy polazł bydle przynieśc telewizor co kiedys
          dostal. Przeciez to nie bedzie dzialalo po staniu poł roku w wilgoci.
          Lepiej wyszłabym z domu, ale nie zostawie dziecka samego z debilem
          • semida Re: Ech tam... 12.08.08, 23:07
            Czy oby on na pewno nie po alkoholu?
            Kiedyś miałam gościa co zapędy na lanie miał.Dostał raz w UCHO z otwartej z całej siły.Kolana zadrżały,upadł,przez moment świadomość mu odebrało.Niezła nauczka była dla niegoi.Odechciało mu się więcej takich zapędówsmile
            Pijany czy nie-wal w ucho z całej siły.
            Obiecuję Ci że odechce mu się do końca życiasmile
      • wobbler Re: Ech tam... 12.08.08, 22:46
        Nie jazda nietety. Dostałam po papie. Ja tam mu odpłace, zobaczy czego nie
        zobaczy, ale boli. Pewnie tez i spuchnie
        Lod sobie ide pezyłożyć.
        • wronka30 Re: Ech tam... 12.08.08, 22:57
          Kobieto masz woka w chacie??? Przydzwon mu tak podczas snu, ze
          zdebieje. A jak bedziesz miala wiecej szczescia to szlag go trafi.
          I nie projektuj problemow jaki ci ten patalach serwuje na poczucie
          wlasnej wartosci. Nikt nie jest fizycznie idealny, a pewna jestem,
          ze oceniasz w tym momencie siebie zbyt krytycznie. Trzymaj sie, i
          zycze powodzenia
          • wobbler Re: Ech tam... 12.08.08, 23:05
            Dzięki, ale co ja moge? Ważę niecale 70, a on prawie120 i prawie 2 metry ma
            wzrostu. Szczerze mówiac, to jak mnie pacnie, to ...chyba wiecie. A później
            jeszcze-kochanie nie chciałem! Choć do łóżka.
            No idę jak taka dziwka sponiewierana. A co mam zrobić?
            • semida Re: Ech tam... 12.08.08, 23:09
              Mówię Ci-grzmotnij w ucho.Ale z jak najmocniejszego zamachu.
              Nawet dwumetrowy gigant po czymś takim padnie.
              a satysfakcja-bezcennasmile
            • wronka30 Re: Ech tam... 12.08.08, 23:23
              No to wal tym wokiem w jajca, nawet z taka waga, skuli sie z bolu i
              nie wstanie do rana wink
              A na serio, nie idz po prostu do tego lozka. Nie daj mu poczucia
              rozgrzeszenia. Spij dzis na kanapie. A jutro popros go o szczera
              rozmowe.
              I jednoczesnie obmyslaj plan ewakuacji, jakby nie wykazywal w
              nastepnych tygodniach zadnej poprawy. Sluchaj, kobiecie sie wydaje,
              ze jest krucha i marna. A tak wcale nie jest. Zawsze jest jakies
              wyjscie. Mam nadzieje, ze w razie czego rodzina by ci pomogla. Bierz
              tez pod uwage fakt, ze dzieciak na pewno przezywa takie wyskoki
              ojca, i jesli mialyby sie one powtarzac, to dla dobra twojego i
              dziecka musisz cos z tym konkretnego zrobic.
              Inne rozwiazanie to idz jutro na obdukcje, i pokaz pozniej opis
              mezowi/niemezowi z grozba, ze jak sytuacja sie potworzy sprawe
              kierujesz do sadu. Jest szansa, ze zatrzesie portkami tak, ze wiecej
              nie pomysli o podobnych wybrykach.
              • wobbler Re: Ech tam... 13.08.08, 00:06
                Mała przeciez nie wie... Zawszsze mówie, że kobieta musi się malować, żeby
                ładnie wyglądać... Troche racja , nie...?
        • babcia47 Re: Ech tam... 12.08.08, 22:57
          ..są takie fajne kije drewniane do szczotek lub mopa..jak chinskie
          kije do walki..bardzo poręczne i nie pozwalają się zbliżyć na
          wyciągnięcie ręki..a cios w "nabiał" nim bardzo zniecheca do
          dalszych zapędów krewkiego pana..smile..w pozostałym czasie można
          wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem i dłuzej służą niz te
          pseudometalowe..pozatym jak "pijawka" idzie na Ciebie, zejdź z lini
          ciosu i pociągnij za ręke i ramię przyspieszając jego własny
          rozped..niech leci w scianę..potem się zdziwi skąd ma to limo..smile))
          Kilka takich akcji i mu się odechce..
          • babcia47 Re: Ech tam... 12.08.08, 23:00
            ps. jak wytrzeźwieje zapowiedz, ze następnym razem moze uda mu sie
            ci lutnąć..ale lepiej niech nie zasypia..bo go obudzisz prysznicem z
            wrzątku..to działa na wyobraźnię..
            • wobbler Re: Ech tam... 12.08.08, 23:14
              Dzieki Babcia i w ogóle wszystkim!
              Ja i tak wiem co zaraz będzie. Będe musiała lecieć kilometr do sklepu po piwo,
              bo już się miota i kurwuje, bo przewód antenowy wyrwał.
              Dziewczyny, dostane dzisiaj... Jestem pewna.
              • semida Re: Ech tam... 12.08.08, 23:18
                Kurczę,az mi Ciebie szkodauncertain
                Ty,a może jak on taki znerwicowany i agresywny wobec Ciebie to wobec dziecka nie?Jak to jest?Jeśli dzieciakowi nic nie robił nigdy to może zwiewaj jak do sklepu pójdziesz?
                I wróć rano?
                Wiem że to może takie lajtowe z mojej strony,ale jakbym była na bank pewna że wobec dzieciaka nie ma agresywnych zachcianek to bym zwiała i wróciła rano...jak wytrzeźwiejeuncertain
              • wronka30 Re: Ech tam... 12.08.08, 23:26
                Nie no to juz przesada. K.u.r.w.a., zarabalabym go wlasnymi rekoma.
              • babcia47 Re: Ech tam... 12.08.08, 23:30
                o mamo..mój ze dwa razy spróbował, ale na próbach się skończyło..ja
                46kg ony 80..ale jak się musiał w pracy na drugi dzień tłumaczyć ze
                śladów pobicia..to mu sie odechciało..teraz wystarczy, ze chwycę za
                kij i każę spadać do wyrka..
            • haja197222 Re: Ech tam... 12.08.08, 23:15
              Wobbler co Ty dzisiaj wypisujesz...??? Jesoooo
              • semida Re: Ech tam... 12.08.08, 23:19
                No ja też w lekkim szoku jestem.
                • haja197222 Re: Ech tam... 12.08.08, 23:21
                  Mam nadzieję, że nas tylko pod włos bierze...
                  • semida Re: Ech tam... 12.08.08, 23:22
                    Musiałaby być naprawdę niezłym trollem gdyby to robiła.Podejrzewam że niestety pisze prawdęuncertain
                    • haja197222 Re: Ech tam... 12.08.08, 23:28
                      Wobbler zabieraj jedną reklamówkę, dzieciaka pod pachę i jeżeli nie masz gdzie to domu samotnej matki..., obcy ludzie pomogą. Z takim skur.... ani godziny dłużejsad
                    • wobbler Re: Ech tam... 12.08.08, 23:35
                      Qrcze, no wiecie, że ja raczej nie płaczę. Wręcz przeciwnie.
                      Dobra, to już nie będę - co to w końcu zmieni...
                      • haja197222 Re: Ech tam... 12.08.08, 23:37
                        Sama musisz zmienic swoje życie nikt inny tego za Ciebie nie zrobi. Kobieto...
              • wobbler Re: Ech tam... 12.08.08, 23:28
                Co dziewczyny-zdziweione, że Wobbler wcale nie taka mocna i bierze po gębie?
                Bierze. Potrafi też być pokorna i cichutka.
                Mam teraz chwilkę spokoju bo sam poszedł po piwo. Wróci to dostanę -wiem o tym.
                Powód przecież zawsze bedzie. Że śpie, że nie śpie...Że sie nie rozebrałam, albo
                rozebrałam...
                • semida Re: Ech tam... 12.08.08, 23:31
                  To teraz masz czas głupia cipo.Dzieciaka pod pachę,siatka z najpotrzebniejszymi rzeczami i dalej do rodziny/domu samotnej matki,mamy/tesciowej.
                  Nad czym Ty się ku.. jeszcze zastanawiasz?
                  aż mi ciśnienie podniosłaś!
                  Zjeżdżaj dziewczyno z tej chaty jak najprędzej!
                  • wobbler Re: Ech tam... 12.08.08, 23:48
                    No widzisz... Wszystkie widzicie.
                    Taka głupia ci.. jestem.
                    Dziecku to on nic nie zrobi - to spokojnie. A ja..? Chciałabym napisać , że go
                    kocham, ale nie umiem. Boje się, bo kiedyś będę w końcu musiała wrócić, a
                    wtedy... Może nie od razu, ale przyjdzie czas... No ty k...,no ty dz... suko... itd.
                    Przecież ja nie mogę uciec.
                    • hrabina_murzyna Re: Ech tam... 12.08.08, 23:54
                      Qu.. Wobler albo nas wkręcasz, albo lekow zapomniałaś łyknąć z
                      rańca, albo ty po prostu lubisz dostawać po ryju. Ku.. są jeszcze
                      tak głupie baby?
                      • wobbler Re: Ech tam... 13.08.08, 00:15
                        Wkrecasz... ok.
                        Dzielna Wobbler dostała znowu i dzielnie powędruje do sklepu,między penerami, bo
                        wrócił bez piwa. Wychlał po drodze.
                        Ide, bo jak zobaczy ze jeszcze tu siedze...
                    • haja197222 Re: Ech tam... 12.08.08, 23:58
                      Nie wrócisz..., kilka ładnych lat temu uciekłam w środku nocy z moimi jeszcze wtedy maleńkimi dziewczynami od takiego bydlaka. Po kilkunastu latach małżeństwa zabrałam tylko jedną foliową torbę. Zdałam się na łaskę zupełnie obcych ludzi... Dzisiaj wiem, że to była najmądrzejsza rzecz jaką zrobiłam w życiu. Odwagi i więcej wiary w siebie. Liczysz się tylko Ty Wobbler. Ty masz byc szczęśliwa..., dla szczęścia twojego dziecka.
    • denea Re: Ech tam... 12.08.08, 23:32
      Przepraszam, myślałam, że... no, podpuszczasz nas, czy co.
      Dlaczego nie dzwonisz na policję ?? Jak narąbany to go na dołek
      wezmą a Ty rób jutro obdukcję koniecznie !
      I co to znaczy że wiesz, że dostaniesz ? Znaczy co, on CIę tak
      pierze jak ma zły humor i już ??
      • haja197222 Re: Ech tam... 12.08.08, 23:36
        Ja pierdzielę, przecież to nie jest życie....
    • hrabina_murzyna Re: Ech tam... 12.08.08, 23:41
      No kogo jak kogo, ale ciebie to bym o głupotę nie podejrzewała. A
      swoją drogą to po co laski pytacie czy mężuś po alkoholu? A nawet
      jak zapity w trzy dupy to co to już usprawiedliwiony za katowanie
      żony? Bierz dziecko, komorkę i wiej a potem dzwoń na policję.
      • wobbler Re: Ech tam... 12.08.08, 23:54
        Dziękuję wszystkim! Chyba wraca...
      • denea Re: Ech tam... 13.08.08, 07:05
        hrabina_murzyna napisała:

        > No kogo jak kogo, ale ciebie to bym o głupotę nie podejrzewała. A
        > swoją drogą to po co laski pytacie czy mężuś po alkoholu? A nawet
        > jak zapity w trzy dupy to co to już usprawiedliwiony za katowanie
        > żony? Bierz dziecko, komorkę i wiej a potem dzwoń na policję.

        Jak pijany to zamkną póki nie wytrzeźwieje, miałaby chociaż
        dziewczyna spokojną noc uncertain Jak trzeźwy to nie wiem...
    • szyszunia11 Re: Ech tam... 13.08.08, 00:23
      kurcze, naprawde masz taka trudną sytuację rodzinną?
      pewnie wiekszosć osób doradzi to samo - jak najszybsze wyprowadzenie się z domu! ja zresztą też... ale czy oczekujesz od nas jakiejś innej pomocy?? czy spodziewałaś się jakiejś innej rady?
      • wobbler Re: Ech tam... 13.08.08, 01:19
        Nie no, słuchaj wygadać się chciałam trochę...
        Czasem trzeba, żeby z kolan sie podnieść.
        A dostałam dziś parę razy, boli i w ogóle źle jest.
        Jeszcze muszę się obok drania do łóżka położyć, a jak znam życie - będzie miał
        zapędy, a korna służka musi służyć...
        Trudno, Żeby tylko żadnych dziwnych pomysłów nie miał...
    • frogger.1 Re: Ech tam... 13.08.08, 00:23
      ty jakas literature uprawiasz? bo durne i naciagane to co piszesz.
      • wobbler Re: Ech tam... 13.08.08, 00:47
        Bo ci warkne i się zdziwisz, chcesz?
        Dla ciebie to jest durne że własnie 4 raz dzis dostalam w gebe i jeszcze mi
        krew kapie?
        Znikaj mi trollu, bo ja tu z koleżankami gadam a nie z jakąś przybłędą.
    • mamalola Re: Ech tam... 13.08.08, 00:35
      Z rosnącym przerażeniem czytam ten wątek. Wobbler, przecież nie
      możesz żyć w ciągłym strachu, niepewności i zastanawianiu się w
      jakim on jest humorze i co zrobi, kiedy wróci do domu. Radzę
      podobnie, jak kilka osób przede mną - zostaw go. Jeżeli nie chcesz
      odchodzić nagle z jedną reklamówką, zaplanuj to. Najważniejsze, czy
      masz dokąd iśc. Najlepiej, gdybyś miała wsparcie rodziny lub
      przyjaciół. Jeżeli nie, znajdź najbliższy dom samotnej matki, nawet
      przez internet. Tutaj znalazłam praktyczne rady dotyczące takich
      sytuacji www.niebieskalinia.pl/new_pages.php?new_pagesid=36.
      Przemyśl to i powodzenia.
    • szyszunia11 Re: Ech tam... 13.08.08, 01:29
      bardzo, bardzo Ci współczuję.... ale jak się coś takiego czyta to chciałoby sie jednak żeby cos się zmieniło, żeby zadziałać...
      czy planujesz jakoś zmienić tą sytuację w jakiej jesteś?? coś zrobić, cokolwiek?

      trzymaj się... wierzę, że złe chwile miną...
    • wawrzyniecpruski Dowcip pasujący do wątku..;-)) 13.08.08, 01:42
      Przychodzi facet do psychiatry i mówi: mam kompleksy, wydaje mi sie,
      że mnie nikt nie lubi, mam małego ptaszka, duży brzuch, jestem tępy
      i brzydki, myślę, że żona wali mnie porogach. Co Pan sądzi doktorze
      o tych moich kompleksach?
      Lekarz: hmm...Pocieszę Pana. Nie ma Pan żadnych kompleksów. Pan po
      prostu jest gorszy...
      wink)
    • denea Jak tam, Wobbler ? 13.08.08, 07:06
      Jak noc minęła ?
      I co zamierzasz ??
      • zales239 Re: Jak tam, Wobbler ? 13.08.08, 08:35
        Qrcze odezwij się wobbler!
        Bo się marwimy!
        • haja197222 Re: Jak tam, Wobbler ? 13.08.08, 09:18
          Wobbler daj znac...
          • madziaaaa inny obraz wobbler 13.08.08, 09:38
            się nam nagle namalował....
            Jeśli nas nie wkręcałaś, to zmykaj stamtąd jak najszybciej. Piszesz, że dziecka
            nie rusza, ale skąd wiesz, czy w końcu nie ruszy?????
            Zostaw go, bo z czasem gorzej tylko będzie.
            Skąd jesteś Wobbler?
            Można Ci jakoś pomóc?
            • haja197222 Re: inny obraz wobbler 13.08.08, 14:53
              Wobbler....hallooooo...
              • wobbler Re: inny obraz wobbler 13.08.08, 15:35
                Dzięki wszystkim!
                Dzięki za troskę!
                Dzieki dziewczyny...
                No gęba zbita. Byłam u lekarza i na policji.
                Takich 2 w czarnych mundurach - interwencja -czy jakoś tak strasznie się
                wk..wili. Dostałam nr prywatnego telefonu w razieczego.
                W nocy jeszcze dwa razy mi przylał. Ale wzięłam ryczkę - taki mały stołeczek - i
                też mu walnęłam.
                No patologia, aż przykro pisać...
                Na koniec własciwie za włosy mnie dołóżka wciągnął wiadomo po co...
                Dzięki za wsparcie!
                Ech.
                Niedługo wróci z pracy, a ja tym jednym ślepiem prawie nie widzę.
                Dziękuję Wam wszystkim!
                • babcia47 Re: inny obraz wobbler 13.08.08, 15:47
                  zapowiedz mu w rozmowie "na trzeźwo" wrzący prysznic na
                  przyszłość..lub prywatna interwencje życzliwego pana w czarnym
                  mundurze..tacy "damscy bokserzy" wbrew pozorom są bardzo tchurzliwi
                  i wrażliwi na punkcie własnych urazów..a jak taki trafi na
                  silniejszego lub równego sobie to robi sie taki malutki, że z lupą
                  trzeba go szukać..Pszczoły i osy też sa malutkie, ale sama
                  swiadomośc, ze może uządlić sprawia, że wiele duzo większych
                  stworzeń ich się boi i woli nie zaczepiać..
                  • triss_merigold6 Re: inny obraz wobbler 13.08.08, 15:55
                    Zaburzenia umysłowe wieku starczego masz? Ona powinna ze względu na
                    dobro dziecka skończyć ten układ natychmiast a nie bawić się w
                    ludowe metody wychowawcze.
                    • babcia47 Re: inny obraz wobbler 13.08.08, 17:48
                      a Ty masz jakieś własne doswiadczenia czy tak sobie tu kozakujesz?
                • triss_merigold6 Re: inny obraz wobbler 13.08.08, 15:48
                  Albo ordynarnie trollujesz albo gościu musi niesamowity hajc
                  zarabiać skoro z nim jesteś.
                  • wobbler Re: inny obraz wobbler 13.08.08, 15:57
                    Kochałam go. Chyba nadal jakoś kocham.
                    Mam z nim dziecko.
                    Nie zarabia wielkich pieniędzy,ale jednak jakoś żyjemy.
                    Triss, sprowadziłaś mnie do roli dziwki, ktora za duże pieniądze da się lać jak
                    dziwka z burdelu.
                    Idź mi...
                    • triss_merigold6 Re: inny obraz wobbler 13.08.08, 16:03
                      Nie użalaj się nad sobą. Wychowujesz dziecko z patologicznym dom z
                      przemocą ergo narażasz małoletniego na utratę zdrowia fizycznego/
                      psychicznego, to już podstawa do ograniczenia lub odebrania praw
                      rodzicielskich.
                      Miłość? Przychodzi i odchodzi, to naprawdę żaden powód do tkwienia w
                      niefajnym układzie. Zresztą tego kwiatu jest pół światu.
                • kali_pso Re: wobbler zmieniłaś taktykę?;) 13.08.08, 15:52
                  Wiesz, jak podtrzymać zainteresowanie i co się na jematce łatwo
                  sprzedaje, nie?winkP

                  Jak nie można zaistnieć oszołomskimi wypowiedziami, bo moderacja
                  kasuje a nikt poważny w dyskusje sie nie wdaje, bo wszyscy cię już
                  znają- to wymyśliłaś bajeczkę o biednej, nieszczęśliwej wobbler,
                  coby grono wielbicielek utrzymać przy sobie?winkP


                  Nie wiem, czy to zmyśliłaś czy nie.....
                  Dziwię się natomiast, że tak ochoczo ta opowieść została tutaj
                  podchwycona i wzięta za oczywistą oczywistość.
                  • triss_merigold6 Re: wobbler zmieniłaś taktykę?;) 13.08.08, 15:56
                    Umiarkownie wierzę w to, że właśnie dostająca oklep kobieta tak
                    sobie w przerwach siada do kompa i zdaje sprawozdanie na bieżąco.
                    Stawiam na shit od nowego, znowu felernego dilera.
                    • kali_pso Re: wobbler zmieniłaś taktykę?;) 13.08.08, 16:05
                      No ja też średnio..dziwnym jest fakt tej sprawozdawczości, dziwny
                      jest pomysł( ostatnio pełno tutaj pań udających Szwejkówwink, a temat
                      jak znalazł- nic tak nie bulwersuje i nic tak nie wyzwala w ematkach
                      solidarności, jak coś takiego..to zbyt dużo, jak na moje pokłady
                      ufnościwink
                  • denea Re: wobbler zmieniłaś taktykę?;) 13.08.08, 15:56
                    kali_pso napisała:

                    > Dziwię się natomiast, że tak ochoczo ta opowieść została tutaj
                    > podchwycona i wzięta za oczywistą oczywistość.

                    Chyba troszkę z pewną, taką... nieśmiałością wink
                    Jeśli trolluje to kij jej w oko, niech się dobrze bawi, ale.. ale
                    jeśli nie ?
                    • zales239 Re: wobbler zmieniłaś taktykę?;) 13.08.08, 15:59
                      Odejdż od niego dziecko patrzy i co mu mówisz?
                      Taka pobita mama?
                    • kali_pso Re: wobbler zmieniłaś taktykę?;) 13.08.08, 16:30
                      Jesli nie trolluje to dostała tutaj już wszystkie dobre rady, jakie
                      dostać mogła. I reszta należy do niej.
                  • jola9932 Re: wobbler zmieniłaś taktykę?;) 13.08.08, 16:03
                    kali_pso też mi się wierzyć nie chciało ale wiem że takie historie się ludziom
                    zdarzają, nawet nie wiesz jakie piekła mają ludzie w domach a na zewnątrz
                    wyglądają tak jak ty
                    może po kolejnym razie w wobber coś pękło i wyrzuciła to z siebie tak po prostu
                    bez zastanowienia
                    a może ta historia jest wymyślona w co bardzo chciałabym wierzyc..
                    • kali_pso Re: wobbler zmieniłaś taktykę?;) 13.08.08, 16:26
                      zdarzają, nawet nie wiesz jakie piekła mają ludzie w domach a na
                      zewnątrz
                      wyglądają tak jak ty



                      He, he..a to trafiłaś, bo wizualnie podobna jestem do wobbler- ruda,
                      piegowata i chuda, no może szczupławinkP


                      A na powaznie- ja nie podważam wiarygodności wobbler dlatego, że nie
                      wierzę lub nie słyszałam czy nie widziałam takich historii lub osób
                      uwikłanych w takie psedozwiązki- jestem nieufna, ale nie naiwnawinkP
                      Po prostu ta osoba, konkretnie ona i cały kontekst jej wypowiedzi
                      wczorajszych i nie tylko, nie wzbudza we mnie zaufania.
                  • sir.vimes Bo to sie zdarza - i pasuje 13.08.08, 16:05
                    pasuje do wszystkiego co Wobbler wypisywała.

                    Ale znasz moje zdanie na temat W. i jej literackich ambicji.
                    • kali_pso Re: Bo to sie zdarza - i pasuje 13.08.08, 16:12
                      Znaczy się myślisz, że wobblerowska agresja forumowa jest
                      odreagowaniem życia z przemocowcem?
                      Mogłoby tak być, ale ta historia opisana tutaj musiałaby być
                      prawdziwa, więc albo jest prawdziwa, albo ktoś, kto używa nicka -
                      "wobbler" ma na czym moherowy berecik nosić i sprytnie nami
                      manipuluje, dość spójny obraz swój malując na forum, nawet jesli nic
                      nie ma wspólnego z rzeczywistościąwink
                      • sir.vimes yhy, tak właśnie mniemam 13.08.08, 16:37
                        ktoś, kto używa nicka -
                        > "wobbler" ma na czym moherowy berecik nosić i sprytnie nami
                        > manipuluje, dość spójny obraz swój malując na forum, nawet jesli nic
                        > nie ma wspólnego z rzeczywistościąwink

                        powieść będzie pierwsza klasa - a poza tym W. to piękne krzywe zwierciadło,
                        obnaża to o czym niektórzy piszą "lajcikowo" i "słodziunio" czym oswajają resztę
                        z naprawdę niebezpiecznym prawackim oszołomstwem. Wobbler pisze agresywnie i
                        wywołuje refleksje - jak ona się pięknie Najfeld zachwycała!!! Czasem myślę, ze
                        ta literatka logująca się jako Wobbler to tak w realu jakaś moja pokrewna dusza
                        - tak ślicznie tworzy jeden za drugim argument przekonujący nieprzekonane do
                        podobnych moim poglądówwink


                        Swoją droga - w dziewczynę z obitą twarzą referującą na forum scenę pobicia nie
                        wierzę. Mąż-agresor rozwaliłby klawiaturę. Choćby po to by nie mogła wołać o
                        pomoc nawet w necie.
                        • kali_pso Re: yhy, tak właśnie mniemam 13.08.08, 16:41
                          a poza tym W. to piękne krzywe zwierciadło,
                          obnaża to o czym niektórzy piszą "lajcikowo" i "słodziunio" czym
                          oswajają resztę
                          z naprawdę niebezpiecznym prawackim oszołomstwem.
                        • kali_pso Re: yhy, tak właśnie mniemam 13.08.08, 16:45
                          a poza tym W. to piękne krzywe zwierciadło,
                          > obnaża to o czym niektórzy piszą "lajcikowo" i "słodziunio" czym
                          oswajają reszt
                          > ę
                          > z naprawdę niebezpiecznym prawackim oszołomstwem


                          Z tym się zgodzę.


                          Czyli bardziej przypomina Kurskiego niż np.Cymańskiego?winkP
                  • wobbler Re: wobbler zmieniłaś taktykę?;) 13.08.08, 16:08
                    Wiesz... Pewnie znowu będzie że trolluję albo się żalę.
                    Tak. Dostałam dość poważnie po gębie od faceta, o którym myślałam że go kocham.
                    Tak. Napisałam o tym na forum, bo nie mam z kim gadać, i jestem nudziarą która
                    opiekuje się dzieckiem i domem.
                    Dziękuję Ci bardzo i życzę udanego dnia.
            • sir.vimes Inny? 13.08.08, 16:04
              Nie całkiem.

              Konsekwentnie współgra z dotychczasowym.

              Ja mam naprawdę wielką nadzieję , że Wobbler jest kreacją artystyczną.

              Jeżeli nie - bardzo mi przykro i myślę, że czas być dzielną i wyszczekaną na
              innym, że tak powiem, polu.

              Lepiej jest wylądować z jedna siatką w domu samotnej matki niż trwać w tak
              chorej sytuacji.


              • kali_pso Re: Inny? 13.08.08, 16:06
                Ja mam naprawdę wielką nadzieję , że Wobbler jest kreacją artystyczną


                Kolejny projekt?winkP
                • sir.vimes No chyba tak:) 13.08.08, 16:06
    • bri Re: Ech tam... 13.08.08, 16:06
      Wobbler, czego Ty się w zasadzie boisz w związku z potencjalną
      inwazją Rosji na Polskę? Z tego co piszesz już jesteś bita, gwałcona
      i upakarzana... Twojej wolności osobistej to chyba tyle, co sobie na
      forum popiszesz.
      • triss_merigold6 Re: Ech tam... 13.08.08, 16:09
        Nie sądzę aby hipotetyczni rosyjscy najeźdźcy ograniczyli w
        przyszłości dostęp akurat do forum e-mama... Nie ma więc czego się
        bać, ta enklawa swobody wymiany cennych myśli zostanie.P
        • jola9932 Re: Ech tam... 13.08.08, 16:13
          triss a jak będzie tak jak tu to i ematkę szlag trafitongue_out

          republika.onet.pl/24848,26,1,fabryka.html
          • triss_merigold6 Re: Ech tam... 13.08.08, 16:18
            Cherie, nie będzie. Wiesz na słowo fachowcowi od polityki
            informacyjnej.
            Co by nie mówić o FSB to tam naprawdę pracują specjaliści i nie
            angażują sił i środków w nieskuteczne bzdury.
      • jola9932 Re: Ech tam... 13.08.08, 16:10
        i myślę że jakby ten post nie należal do wobber to łatwiej uwierzyłybyście,
        generalnie na ematce jak komuś jest skrajnie źle to troll napewno, do cholery na
        świecie nie żyja sami idealni z miłą i ciepłą atmosferą domową
        • cora73 Re: Ech tam... 13.08.08, 16:19
          Mnie dziwi najbardziej ze ktos wlasnie taki jak szanowna
          wobber :wyszczekany, bezczelny, czasami chamski........daje, pozwala
          sie lac! Normalnie dziw bierze o ile to prawda!
          • aniasia Re: Ech tam... 13.08.08, 16:22
            cora73 napisała:

            > Mnie dziwi najbardziej ze ktos wlasnie taki jak szanowna
            > wobber :wyszczekany, bezczelny, czasami chamski........daje,
            pozwala
            > sie lac! Normalnie dziw bierze o ile to prawda!
            W necie to ja nawet mogę być facetem, więc co w tym dziwnego, że
            ktoś jest wyszczekany tutaj i daje się lać? Co za bzdury piszesz!!!!
        • kali_pso Re: Ech tam... 13.08.08, 16:19
          do cholery n
          > a
          > świecie nie żyja sami idealni z miłą i ciepłą atmosferą domową



          A ktoś tak twierdzi? Niepotrzebnie się tak ekscytujeszwinkP
          • jola9932 Re: Ech tam... 13.08.08, 16:23
            ja się nie ekscytuję kali_pso, tylko tobie widzę wątek wober żyć nie daje bo go
            rozkładasz na czynniki pierwszetongue_out
        • wobbler Re: Ech tam... 13.08.08, 16:23
          Chyba masz dużo racji.
          Moge napisać, że lubię rusków, albo i nie lubię.
          Mogę napisać, że mąz mnie kocha , albo nie kocha.
          Mogę oznajmić, że jestem piękna albo ostatnia pokraka.

          To wszystko nie jest ważne i różnicy nie robi.
          Wobbler napisała? Kłamstwo i bzdura! Do piekła z nią!

          Są na świecie idiotki i rady na to nie ma.
          Teraz mi zaczynają wmawiać, że "relację" zdawałam z tego co mi się stało...
          Fakt, ze dwie godziny może pisałam w miarę regularnie.W ciągu kilkunastu godzin.
          No dzieki. Nadaję się na reporterkę.
    • sanna.i Re: Ech tam... 13.08.08, 16:23
      Wobbler, jeśli się najarałaś jakiegoś zielska, to rzuć to świństwo natychmiast!
      A jeśli to prawda co piszesz...To co ty tam jeszcze robisz?
    • ania.silenter Wobbler - wytłumacz mi jedno 13.08.08, 16:26
      dlaczego Ty cały czas jesteś z tym <piiii>? I na jakiej podstawie twierdzisz, że
      on dziecka nie ruszy - nie zbije, nie zgwałci, nie zabije? Nie masz żadnej
      pewności, że pewnego pięknego dnia nie wyładuje swoich frustracji na dziecku, a
      nie na Tobie. Dawno Cię bije? Nie masz dokąd pójść? Do rodziców? Dalszej
      rodziny? Rozumiem, że nie pracujesz tylko wychowujesz dziecko i nie masz
      własnych dochodów. Dobrze, że byłaś na policji.
      Zdecydowanie wolałabym aby to była podpuchasad.
    • wobbler Re: Ech tam... 13.08.08, 16:28
      Dobra.
      Dajmy temu może spokój.
      Moja gęba - moja sprawa.
      Dziękuję wszystkim dziewczynom które mi pomagały. Wieśka pamięć ma dobrą i Wam
      nie zapomni.
      Dzieki.
      • bri Re: Ech tam... 13.08.08, 16:31
        Szkoda, że cała ta pomoc o kant dupy...
        • sir.vimes A moze ktoś wyciągnie wnioski 13.08.08, 16:39
          z tego wątku i skończy związek z przemocowcem zanim ten zacznie rzucać telewizorem?
          • triss_merigold6 Re: A moze ktoś wyciągnie wnioski 13.08.08, 16:44
            Wolne żarty. Przecież w tym klimacie mit wielkiej leczącej zło
            miłości ze strony kobiety, która swoją dobrocią, cierpliwością,
            poświęcenim etc. przemienia pana śmiecia w księcia na białym koniu
            rozkwita bujnie. + mit "dobra dziecka", całej rodziny,
            odpowiedzialności za związek. LOL.
            Haaalooo panienki, na świecie jest 3 miliardy facetów, jest w czym
            wybierać.
            • bunny.tsukino Re: A moze ktoś wyciągnie wnioski 13.08.08, 19:10
              jest.
              a to bzdura że żadna nie odchodzi.
              odchodzi.
        • wobbler Re: Ech tam... 13.08.08, 16:44
          Nie. Nie o kant.
          Parę dziewczyn naprawdę mi pomogło. Zawsze lepiej, jak się coś miłego przeczyta.
          A te które zechciały przy okazji mojej biedy jeszcze mi dokopać...
          Bóg da, wrócimy jeszcze do tego.
          Znacie zespół Sabaton i ich utwór 40:1 ?
          Pozdrawiam...
          • triss_merigold6 Re: Ech tam... 13.08.08, 16:50
            W sumie to urocze mieć niewielkie oczekiwania od życia. Oklep
            bierzesz, pan chla, hajcu nie ma ale przeczytasz coś miłego w necie
            i od razu słonko radośnie zagląda w podbite oczko.
            Idź się leczyć kobieto, z serca radzę.
            • wobbler Re: Ech tam... 13.08.08, 17:12
              Triss... Skad Ty jesteś?
              Jeżeli nie za daleko, to zobaczysz, że leżysz ze swojemi opiniami.
              Broń Boże - to nie jest żadna groźba, ja bym Ci po prostu różne rzeczy pokazała.
              • gryzelda71 Re: Ech tam... 13.08.08, 17:59
                A nie pisałas przypadkiem,ze jesteś po rozwodzie i ten pan jest twoim drugim?Jak
                z jednym mogłaś rozwieść się to z tym co cię trzyma?
          • bri Re: Ech tam... 13.08.08, 16:51
            To jest taka pomoc jak alkoholika umyć i do łóżka położyć, jak
            zarzygany leży na podłodze. Pomaga dłużej wytrzymać w nałogu.
          • babcia47 Re: Ech tam... 13.08.08, 18:07
            Ania ma racje..taki <piii>, prędzej czy później zacznie
            wykorzystywać dziecko lub dzieci do tego by Tobie "dowalić"..tak
            robił mój <piii> kiedy przestałam zwracać uwage na jego próby
            zaczepek i olewałam go..jednak wtedy były to próby wykańczania mnie
            psychicznie, niedawanie kasy nawet na włąsne utrzymanie, rachunki
            trzeba było płacić..a dzieci juz były podrośnięte, wymagały sporych
            nakładów, wspólny majątek jaknajbardziej wspólnie zdobyty, w tym dom
            nie do odzyskania przez wywalenie gnojka z naszego życia..Znalazł
            sobie wtedy sposób: zaczął sie czepiać dzieci..wiedział, ze ataki
            bezposrednio na mnie, oleję..ataków na dzieci nie odpuszczę..Sporo
            mnie to kosztowało nerwów i wrzody zołądka w
            rezultacie..spacyfikowałam gnojka ale dzieci maja do mnie żal, ze go
            nie zostawiłam i nie zaoszczędziłam im nerwów i wstydu. Jeżeli masz
            tylko możliwość spadaj stamtąd i wyciśnij z pseudomęzczyzny wszystko
            co się da..dla dobra własnego i dziecka..Ja na "stare lata" mam juz
            spokój ale koszty przekroczyły zyski
            • triss_merigold6 Re: Ech tam... 13.08.08, 19:17
              Niemozliwe... i wszystko w tym psiejsko czarodziejskim PRL w którym
              nie zetknęłaś się z przemocą domową i nie miałaś doświadczeń z
              patologią?!
              • babcia47 Re: Ech tam... 13.08.08, 20:15
                nie kochanie..juz w jak najbardziej wolnej Polsce..wbrew pozorom nie
                jestem aż tak "stara" jak prawdopodobnie uważasz, za to dane mi
                było, zgodnie z chinskim przekleństwem życ w "ciekawych czasach"..i
                mimo wszystko dac sobie z nimi radę, zachować odrobine normalnosci
                czyli umiejetnośc spostrzegania równiez dobrych chwil w
                zyciu..inaczej trzeba by wziąść łopatkę i iść się zakopać, bo swiat
                jak papier do d.py szary i ponury..i kurna szkoły do bani, i ciuchy
                niemodne, czysta martyrologia..tongue_out
    • mathiola Re: Ech tam... 13.08.08, 20:12
      Wobler powiedz mi że to co przeczytałam do połowy tego wątku (dalej
      nie mogę) to nie jest prawda.
      • dlania Re: Ech tam... 13.08.08, 20:14
        Też sie łudze. Lubie Wobbler i dlatego mam nadzieje, że nie jest taką idiotką,
        żeby być z takim głąbem. Wole żeby sie okazało, że z nas idiotki robiwink
        • guderianka Re: Ech tam... 13.08.08, 21:19
          Wobbler-pamiętam,że Ty już raz się rozwodziłaś prawda? I teraz znowu
          coś nie gra? Powinnaś wiedzieć co robic, powinnaś wiedzieć że ze
          związku w którym nie ma szczęścia nic dobrego nie wynika i nie
          wyniknie.
          Dużo sły zyczę..
    • frogger.1 Re: Ech tam... 14.08.08, 00:03
      Nie wiem kto to wobler.Nie znam zadnych jej postow,ale wystarczyla mi juz
      wczoraj lektura tego watku,zeby stwierdzic,ze to jakas kreacja artystyczna
      jest.Przecietna ofiara przemocy opisywanej przez wobler nie pisalaby przez kilka
      godzin,dozujac napiecie w tak finezyjny sposob o swoim cierpieniu.Czysta
      literatura.Zabawne jak zaraz zareagowala na to co wczoraj napisalam,co o tym
      mysle.Hee,he...myslala,ze wszystkich nabierze.A wy sie przejmujecie.Ech tam;P
      • 4-mexx Re: Ech tam... 14.08.08, 01:16
        sorrki, ale tez nie wierze
        ofiary sie tak nie zachowuja..
        12 w nocy!siedzi na necie i czeka az maz "pysk zleje", potem po piwo posle a na
        koniec za wlosy do lozka zaciagnie
        a wogole to wnioskuje, ze autorka zakladajac ten watek nie wiedziala jeszcze o
        czym on bedzie
        udalo Ci sie, ale masz rozdwojenie jaznii
        i dziwne, ze tyle osob dalo sie nabrac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka