eia1
17.08.08, 10:40
nie wiem czy pytanie jest wlasciwe na tym forum ale chcialam sie
dowiedziec czy ktoras z was tez przechodzi kryzys w malzenstwie czy
w zwiazku po narodzinach dziecka. miedzy mna a moim mezem jest coraz
gorzej od kiedy jest z nami nasza coreczka. na poczatku myslalam, ze
to normalne, nowa sytuacja, nowy czlowiek w domu, bole poporodowe,
problemy laktacyjne, burza moich hormonow itd. ale coreczka z nami
jest juz 5 m-c a ja mam wrazenie, ze atmosfera pomiedzy mna a mezem
jest coraz gorsza. bardzo go kocham i boli mnie to, ze kompletnie
nie mozemy sie dogadac, denerwujemy sie i irytujemy sie soba na
wzajem, staramy sie miec od czasu do czasu chwile tylko dla siebie (
mamy babcie w naszym miescie ) wiedzac ze jest to bardzo wazne ale
pomaga to na dzien lub dwa i potem jest znow to samo. jak usiadziemy
i pogadamy ze soba szczerze to tez to pomaga tylko na chwile.
czasem zastanawiam sie czy w naszym malzenstwie bedzie kiedys
jeszcze dobrze... czy ktoras z was tez tak ma lub miala, czy to
mija... czy taki kryzys to normalka ? smutno mi bo nasza dzidzia
byla taka upragniona, dlugo sie o nia staralismy, wydawalo sie, ze
juz tylko dzieciatka nam brakuje do pelni szczescia a jak jest ono
juz z nami to tak jakby milosci zabraklo...