18.08.08, 17:34
Mam jednego syna, a dookoła mnóstwo mam, które mawiają: "zrób sobie córkę póki
jeszcze możesz bo syn to syn nigdy nie będzie z nim takiej więzi niż z córką,
dorośnie i tyle będziesz go widzieć". Daje to do myślenia tyle tylko,że ja nie
planuję więcej dzieci, a mojego synka kocham nad życie (pomimo czarnych
przepowieści). Czy znacie "synów", którzy interesują się rodzicami, zajmują
się nimi i kochają ?
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: Synowie 18.08.08, 17:39
      Tak znam takich synówsmile
      • krzysztof-lis Re: Synowie 19.08.08, 11:39
        Ja na przykład lubię rodziców.

        Ale nie rozumiem, przecież dziecka się nie robi po to, żeby mieć kogoś do
        kochania i do utrzymywania kontaktów.

        A może się mylę?
    • koralik12 Re: Synowie 18.08.08, 17:39
      Tak znam, na przykład mój mąż i jego czterech braci. Albo jeszcze mąż mojej
      siostry i jego trzech braci. Wszyscy interesują się, zajmują i kochają rodziców.
    • szwagierka.lucyfera Re: Synowie 18.08.08, 17:41
      Znam - moi bracia. Mieszkali (Mama już od dawna nie żyje) blisko, a ja
      wyprowadziłam się dalej. Bywali u Mamy tak często, że aż mi wstyd było, że ja
      nie bywamsmile
      • mysiam Re: Synowie 18.08.08, 17:44
        tak,znam
        takim synem jest mój mąż
    • kasiaba1 Re: Synowie 18.08.08, 17:48
      Syn się nie może interesować matką bo jego żona bedzie pisała na
      jakiejś "emamie" jaką to ma wredną teściową tongue_out
      (tak mnie coś na prowokacje bierze)
      • szwagierka.lucyfera Re: Synowie 18.08.08, 17:49
        Tzn. synowi nie wypada? wink
      • moofka Re: Synowie 18.08.08, 17:52
        kasiaba1 napisała:

        > Syn się nie może interesować matką bo jego żona bedzie pisała na
        > jakiejś "emamie" jaką to ma wredną teściową tongue_out

        o to to wink


        sama znam takich synow sporo
        ale jako matka dwoch chlopcow mam podobne obawy wink))
      • amanda-pl Re: Synowie 19.08.08, 22:29
        kasiaba1 napisała:

        > Syn się nie może interesować matką bo jego żona bedzie pisała na
        > jakiejś "emamie" jaką to ma wredną teściową tongue_out
        > (tak mnie coś na prowokacje bierze)

        GORZKA prawda.Kazdy facet kocha swoja matke ale czasem jak ma zone
        idiotke to zeby nie rozwalac nawet głupiego zwiazku udaje ze matki
        nie widzi.
    • szwagierka.lucyfera Re: Synowie 18.08.08, 17:48
      I jeszcze: Mam córkę dwudziestoletnią i piętnastoletniego syna. Łatwiej mi
      dogadać się z synem niż z córą, choć on jest podobno w "głupim" wieku. To zależy
      od człowieka, niekoniecznie od płci.
      • kropkacom Re: Synowie 18.08.08, 18:18
        Ja akurat mam w rodzinie jakiś fatalnych jedynaków zwłaszcza chłopców smile Ale to
        nic nie przesądza. Każdy ma prawo mieć tyle dzieci ile chce.
    • mathiola Re: Synowie 18.08.08, 18:24
      Znam, znam. Jedynak. Bywa u mamy kiedy może, pomaga jej finansowo i
      nie tylko smile Wspierał ją w trudnych chwilach... Ale może dlatego, że
      jego żona nie ma fobii na punkcie tej wrednej teściowej, która
      absorbuje jej własnego męża swoimi głupimi problemami wink
    • oklaska Re: Synowie 18.08.08, 18:31
      No to trochę mi ulżyło smile
    • rotera Re: Synowie 18.08.08, 18:32
      tak,
      mój mąż dba/wie/przejmuje się bardziej swoją mamą
      niż ja swoją

      kwestia relacj, zażyłości, potrzeby, charakteru


      ps. sama mam 2 synów
    • echo1111 Re: Synowie 18.08.08, 18:54
      A znowu moja teściowa zawsze powtarzała że jak syn bierze ślub to
      sie syna traci, córka bierze ślub to sie syna zyskuje. Tylko ona
      mówiła to już wówczas zanim jej syn i córka pozakładali rodziny - z
      góry założyła ze tak jest.

      Z kolei ja zaobserwowałam inną zależność. Synowie jeżeli pomagaja
      swoim rodzicom robią to raczej bezinteresownie natomiast córki nawet
      jeśli mają lepszy kontakt z rodzicami to zawsze chcą czegoś w
      zamian, niańczenia wnuków, pomocy w domu, kasy itd oczywiscie
      uogólniam i to mocno ale coś w tym jest.
      • kali_pso Re: Synowie 18.08.08, 19:04
        Synowie jeżeli pomagaja
        swoim rodzicom robią to raczej bezinteresownie


        No nie wiem..może jest też i tak, że częściej mężowie tych córek
        zostawiają organizowanie opieki nad dzieckiem właśnie swoim żonom?
        Bo jak kobieta chce iśc do pracy to często słyszy, "no tak, ale co z
        dzieckiem?"- i musi tej opieki poszukać.
        • rotera Re: Synowie 19.08.08, 08:52
          że częściej mężowie tych córek
          > zostawiają organizowanie opieki nad dzieckiem właśnie swoim żonom?
          > Bo jak kobieta chce iśc do pracy to często słyszy, "no tak, ale co
          z dzieckiem?"- i musi tej opieki poszukać.


          no to jesteśmy zaprzeczeniem tej tezy,
          tesciowa chętnie zostanie z dziecmi jak tylko zdecyduje że chce
          wrócić, moja mama absolutnie nie
      • babcia47 Re: Synowie 19.08.08, 11:35
        natomiast córki nawet
        > jeśli mają lepszy kontakt z rodzicami to zawsze chcą czegoś w
        > zamian, niańczenia wnuków, pomocy w domu, kasy itd
        raczej córki łatwiej zaakceptują, ze inna kobieta, mama, plącze jej
        się po chałupie ..tesciową zaraz posądzają o nadzór i egzaminowanie..
    • demonii.larua Re: Synowie 18.08.08, 18:59
      A tam... więź z dzieckiem wcale nie zależy od płci. Bzdury jakieś :F
    • kali_pso Re: Synowie 18.08.08, 19:00
      O ranyyyyy.... ludziom to nigdy nie dogodzi:

      Brak dzieci- sodoma i gomora..
      Jedynak- źle, bo za mało.
      Pięcioro- patologia, za dużo
      Starsza dziewczynka, młodszy chłopiec- źle, bo jakby był chłopiec
      starszy, to by się siostra opiekował
      Para jednopłciowa męska- żle, bo dziewczynki łatwiej sie wychowuje a
      chłopcy sa straszni, trudno ich wychować i nie pomagają, tak jak
      dziewczynki rodzicom na starość
      Para jednopłciowa żeńska- źle, bo co z nazwiskiem... zaginiewinkP

      Itp. itd
    • kali_pso Re: Synowie 18.08.08, 19:12
      Stereotypy i nic więcej.
      Takie same bzdety jak te padające często na temat jedynactwawinkP
    • triss_merigold6 Re: Synowie 18.08.08, 19:19
      Znam - obu żony wykopały z domu, bo więcej uwagi poświęcali mamusiom
      niż kobietom z którymi brali ślub.
      • kali_pso Re: Synowie 18.08.08, 19:22
        No właśnie, bo jeszcze idzie o charakter tej więzi- kochać i
        wychowywać mądrze nie jest łatwo, łatwo natomiast zostać toksycznym
        rodzicem manipulującym uczuciem dziecka i skopać mu całe życie.
      • guderianka Re: Synowie 18.08.08, 19:46
        hhyhyh big_grin
    • deodyma Re: Synowie 18.08.08, 21:47
      moj maz jest bardzo zwiazany ze swoja matka chociaz sa dni, gdy dra
      ze soba kotysmile moj brat rowniez jest zwiazany z moja. ja co prawde
      tez, ale nie az tak, jak wlasnie onsmile
    • denea Re: Synowie 19.08.08, 08:01
      A czy te mądre mamusie zdradzają tajemniczy 100-procentowy sposób
      na "zrobienie" dziewczynki ? Czy trzeba próbować do skutku ? I co z
      ewentualnymi "ubocznymi" chłopcami ?
      Znam zarówno troskliwych synów, jak i córki, które się na rodziców
      wypięły.
    • lola211 Re: Synowie 19.08.08, 09:00
      Niby roznie jest, ale z tego co osobiscie obserwuje, tam gdzie jest
      corka, kontakt z rodzicem jest scislejszy i intensywniejszy.Corki
      bardziej sie troszcza, opiekuja.Syn zas zalatwia sprawy remontowe na
      przyklad.
      Czesto wynika to takze z podejscia matki- jesli ma syna i corke, to
      pomocy bedzie oczekiwac od corki glownie- zawiezc, przywiezc, pomóc
      posprzatac, swieta przygotowac.A synek jest od wyzszych celow,
      glownie do chwalenia sie nim w towarzystwie.

      Z dorosla corka mozna pogadac na babskie tematy, na zakupowe
      szalenstwo sie udac, z synem juz tak raczej nie bedzie.
    • beata7305 Re: Synowie 19.08.08, 09:55
      Ja znam córki, które na starość nie podadzą rodzicom nawet szklanki wody. Wszystko zależy od wychowania, od wartości jakie dziecko wyniesie z domu a nie od płci.
      • lola211 Re: Synowie 19.08.08, 12:55
        Wszys
        > tko zależy od wychowania, od wartości jakie dziecko wyniesie z
        domu a nie od pł
        > ci.

        Zalezy rowniez od tego, jakim sie jest rodzicem.Bo brak owej
        szklanki wody moze wynikac z prostego faktu, iz ten rodzic sie po
        prostu w tej roli nie sprawdzil i nie ma wiezi z dziecmi.A samo
        dziecko jako czlowiek jest jak najbardziej w porzadku.

        Płec ma znaczenie IMO, zwlaszcza w Polsce , gdzie wciaz nie ma
        równoprawnienia , jest podzial na zajecia meskie i kobiece.
        Facet jest od celow wyzszych, a dom, rodzina, pranie, sprzatanie, to
        poletko dla kobiet.Ludzi tak myslacych jest w Polsce masa.
        • beata7305 Re: Synowie 19.08.08, 14:32
          Jedną córunię znam bardzo dobrze. Rodzice w porządku, dali jej ile mogli, wybudowali jej dom a córcia się na nich wypięła.
    • biedro_neczka Znam! 19.08.08, 11:54
      Ja sama mam dwóch synów i nie zamieniłabym ani jednego na
      dziewczynkę.
      Mówią:
      "zrób sobie córkę"
      a jak wyjdzie drugi syn????????? To co??????

      Ja też chciałam, aby drugie dziecko było dziewczynką, ale natura to
      natura, wyszedł syn.
      Nie żałuję niczego!!!!!!!
      • amanda-pl Re: Znam! 19.08.08, 22:34
        biedro_neczka napisała:

        Gratuluje ale nie ciesz sie bo za pare lat beda tutaj na forach
        pisac o tobie synowe i niezaleznie od tego czy bedziesz zła czy
        dobra.Dla zasady bo tak trzeba by cie pognębić
    • katrio_na Re: Synowie 19.08.08, 21:56
      Ja mialam kolege na studiach ktory mnie przekonywal ze moj plan 2+1
      jest beznadziejny bo on to bedzie mial 2+ min.4 bo wtedy jest
      wieksza szansa, iz ktores sie okaze porzadne i sie nim zajmie na
      starosc wink

      E tam jak jestesmy w schematach to chlopca latwiej wychowac - mysli
      to to zawsze prostoliniowo i dokladnie wiesz czego sie po nim
      spodziewac - a taka dziewczynka?
      Kompletnie nieszablonowa szczegolnie w okresie dojrzewania.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka