bakomas
23.08.08, 07:45
dziś jak codzień kanapki miałam zrobić męzowi (nigdy nie odmawiam) no chyba ze
mi się nie chce. Ale czepiał sie od samego rana o głupstwa i powiedziałam zrób
sobie sam kanapki.Trzasnął drzwiami, mało nie obudziło się dziecko, zrobił
sobie kanaki sam, ze złośliwości wyłączył mi komputer, tzn wyszarpał kabel,
mało nie urwał, szarpał kompoputerem, po czym wyszedł do pracy. Jednym słowem
ham.
DZiś mamy plany wyjechac na weekend, co powiedziec co zrobić?
Doradźcie.