Dodaj do ulubionych

Megaproblem na forum ślub i wesele :)

31.08.08, 10:20
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=84028339&a=84028339&v=2&wv.x=0
Ludziom to jednak powiedzenie "Klient nasz pan" przewraca w głowach.
Obserwuj wątek
    • wenmylove Re: Megaproblem na forum ślub i wesele :) 31.08.08, 10:26
      odpadłam normaalniesmile)))
    • kali_pso Re: Megaproblem na forum ślub i wesele :) 31.08.08, 10:27
      Ja słyszałam, że kobietom w ciąży się nie odmawia, ale o żadnym
      przesądzie związanym z jakimś fatum, bo odmówiło się pannie młodej,
      niewinkP
      • ciociacesia a jak panna młoda jest w ciazy? 31.08.08, 10:33
        odmówisz takiej i klops, myszy zjedza jak Popiela...
      • nangaparbat3 Re: Megaproblem na forum ślub i wesele :) 31.08.08, 10:33
        kali_pso napisała:

        > Ja słyszałam, że kobietom w ciąży się nie odmawia, ale o żadnym
        > przesądzie związanym z jakimś fatum, bo odmówiło się pannie młodej,
        > niewinkP

        No ale przeciez niezły procent panien mlodych jest w ciąży, wiec moze dla
        wlasnego bezpieczeństwa...
      • szwagierka.lucyfera Off 31.08.08, 10:47
        Mi nie odmówiono. Pierwsza ciąża, brzuch ogromny i opuchnięte nogi. Mąż wtedy
        był daleko (organizował "gniazdko"), a ja u Mamy. Musiałam coś za Niego zalatwić
        w Jego dawnym miejscu zamieszkania. Pojechałam taka "wielka i brzuchata" PKSem
        do mieściny. Nie wiedziałam, że w jakimś-tam-dniu-tygodnia nie przyjmują
        interesantów i wlazłam do odpowiedniej kanciapy jakbdyby nigdy nic. I co
        usłyszałam? "Dzisiaj interesantów nie przyjmujemy, ale kobiecie w ciąży się nie
        odmawia, bo mi myszy ubrania pogryzą".
        Zabobony mają (dla niektórych) dobre stronywink)
        No tak... już sobie przypomniałam: To był czwartek w końcówce PRLuwink))

        P.S.
        Pani urzędniczka miała myszy w szafie??
    • dirgone Re: Megaproblem na forum ślub i wesele :) 31.08.08, 10:28
      Od razu skojarzyło mi się to z moją koleżanką. Koleżanka pochodzi z małej
      miejscowości, a mieszka w Warszawie. Do fryzjera chodzi rzadko i zawsze tam,
      skąd pochodzi (taniej). No i pewnego dnia przyjeżdża do pracy strasznie
      oburzona, że w sobotę fryzjerka odmówiła obcięcia jej włosów. Okazało się, że w
      lato do fryzjerki trzeba się umawiać na obcięcie najlepiej miesiąc przed, no bo
      wiadomo - wesela. Koleżanka jednak bez umówienia weszła do zakładu i poprosiła o
      obcięcie. Fryzjerka jej na to, że niestety, brak czasu i nie ma gdzie jej wcisnąć.
      Zakład zamykany był o 19, więc koleżanka zaproponowała tę godzinę, no bo "może
      sobie pani jeszcze na mnie dodatkowe pieniądze zarobić". A fryzjerka odmówiła!
      Bo ona o 19 kończy pracę i idzie do domu! Koleżanka pojąć tego nie mogła,
      chociaż sama pracuje od 9 do 17, od poniedziałku do piątku i żadna praca
      weekendowa w jej przypadku nie wchodzi w grę, bo weekend jest na odpoczywanie.
      No ale ta fryzjerka mogła DOROBIĆ i "jakiś dodatkowy prezent swoim dzieciom
      kupić". No i oczywiście "już nigdy do niej nie pójdę, jak ona tak klientów nie
      szanuje".
      • wenmylove Re: Megaproblem na forum ślub i wesele :) 31.08.08, 10:36
        pracę fryzjerki zaliczam do wyjątkowo ciężkich - cały dzień na
        stojąco wykańcza fizycznie i nie dziwię się, że po pracy wolą pójśc
        do domu.

        Ale nawet na tak zwykłym przykładzie widać - jak bumerang wraca
        temat braku tolerancji - jest on moim zdaniem wszechobecny w naszym
        społeczeństwie.
        Zazdrość, ingerowanie komuś w życie, nierozumienie potrzeb innych, a
        zwłaszcza ich prawa do odmowy... moze moje praprawnuki będą miały
        lepiejsmile)))))
    • morgen_stern Re: Megaproblem na forum ślub i wesele :) 31.08.08, 10:31
      hahaha umarłam - nie wytrzymałam nerwowo i coś tam dopisałam wink

      Do spisu okresowych kobiecych schorzeń oprócz zmiękczenia mózgu podczas ciąży
      dopisałabym jeszcze odpierd..kę ślubno-weselną tongue_out
      • ciociacesia a ja własnie nie wiem 31.08.08, 10:35
        czy to kresowe czy juz tak na stałe, ale forum jest jeszcze bardziej zjawiskowe
        niz stary dobry CiP smile
        • wenmylove Re: a ja własnie nie wiem 31.08.08, 10:38
          a co to jest CiP? ja nowa i nieświadoma, powiedzzciesmile)
          • szwagierka.lucyfera Re: a ja własnie nie wiem 31.08.08, 10:49
            wenmylove napisała:

            > a co to jest CiP? ja nowa i nieświadoma, powiedzzciesmile)
            no nie wiemwink cip'a to jeszcze... Ciąża i Poród??? wink
            • wenmylove Re: a ja własnie nie wiem 31.08.08, 11:32
              dzięki,
              wink))
              do tego wole nie wracaćsmile
              • szwagierka.lucyfera Re: a ja własnie nie wiem 31.08.08, 11:36
                Ja też nie, raczej mi nie grozi. Chociaż nie takie rzeczy się działywink
                Jest takie forum CiPtongue_out
          • ciociacesia a oto i CiP 31.08.08, 11:33
            CiP
            przed ciążą sie zaczytywałam teraz to juz nie to samo...
            • szwagierka.lucyfera Re: a oto i CiP 31.08.08, 11:36
              Gorzej się czyta?
              • ciociacesia no gorzej gorzej 31.08.08, 12:12
                moze to kwestia zuzycia materiału, bo pytania od lat takie same i po jakims
                czasie sie juz wszystkie przeczytało... i jakos emocje juz nie te... i kregosłup
                boli od siedzenia, to człowiek stara sie efektywniej czas przed kompem
                wykorzystac smile
                • szwagierka.lucyfera Re: no gorzej gorzej 31.08.08, 12:16
                  Nie martw się, niedługo będziesz miała to za sobą i to Ty będziesz "ta
                  doświadczona"wink Lepiej będzie Ci czytać i porad będziesz mogła udzielać...
                  niemęczącocego porodu i zdrowego dzidziusia życzęsmile)
      • agatar-m Re: Megaproblem na forum ślub i wesele :) 31.08.08, 10:35
        no to jak tam juz morgen zawitała to będzie sie dziłaotongue_out

        kurcze ja pochodze z dużego miasta ( choć nie wiem czy to ma
        znaczenie) i takich dobrych fryzjerów to sie prosi o przyjęcie a nie
        wymaga....
    • dirgone Re: Megaproblem na forum ślub i wesele :) 31.08.08, 10:34
      I jeszcze jedna historia.
      W wigilię pracuję zawsze w sklepie u rodziców. To sklep z biżuterią i zawsze
      jest jeszcze wtedy spory obrót. Pracuję tak do 12/13. Kilka lat temu, gdy już z
      naszą sklepową zaczęłam się zbierać, wszedł pewien pan. Zaczął oglądać wszystko
      po kolei, WSZYSTKO po prostu, każdy pierścionek, łańcuszek, bransoletkę. Minuty
      upływały, na ulicy zrobiło się już pusto. W końcu sklepowa się go zapytała, czy
      coś chce kupić. A ten bezczelnie, że nie, bo ma wigilię u kogoś tam o 16 i musi
      gdzieś na nią poczekać... Kiedy go wygoniłyśmy, to był niesamowicie oburzony i
      powiedział, że "już nigdy nic u nas nie kupi!"
      • elske Re: Megaproblem na forum ślub i wesele :) 31.08.08, 11:21
        Ech, kocham podczytywac to forum.
        • mamaemmy Re: Megaproblem na forum ślub i wesele :) 31.08.08, 11:51
          No niestety są takie klientki sad
          Sama jestem kosmetyczką i pamietam takie damulki,zdziwione,że dla NICH nie ma
          miejsca w ten dzień tongue_out
    • deodyma Re: ze ma nawalone w glowie, to malo powiedziane.. 31.08.08, 12:16

    • bacha1979 Niewyrozumiałe jesteście ematki;PPP 31.08.08, 12:51
      Tyle Wam powiem.smile)
    • 18_lipcowa1 no wysmialabym. 31.08.08, 13:49
      taka panne mloda z roszczeniami.
    • denea To nie był jej ślub tylko kuzynki 31.08.08, 14:53
      tak w ogóle tongue_out
      A ja Wam powiem, że czasem podczytuję to forum i takie panny się tam
      zdarzają. Na zasadzie 'to MOJ DZIEŃ i wszystko mi wolno a jak się
      komuś nie podoba to niech nie przychodzi' (nie piję wódki, więc jej
      nie będzie, nie jem mięsa, więc go nie podadzą, lubię tylko techno i
      taka będzie muzyka, nie chcę w moim dniu żadnych bachorów ani
      małpowatej siostry narzeczonego, takie tam klimaty tongue_out
      • mama_kotula Re: To nie był jej ślub tylko kuzynki 31.08.08, 14:57
        Hmm... ja może dziwna jestem, ale też uważam, że ślub to będzie MÓJ dzień (mój i
        przyszłego męża, oczywiście, skrótu myślowego używam) i też urządzę go tak, jak
        się mnie i ślubnemu będzie podobać tongue_out
        Znaczy, z naszą muzyką i bez bachorów <lol>.
        • denea Re: To nie był jej ślub tylko kuzynki 31.08.08, 15:01
          Poczytaj sobie tamto forum. Ja rozumiem, że decydują te dwie osoby i
          to one są najważniejsze, ale czasem laski po prostu kompletnie nie
          liczą się z otoczeniem a potem leją łzy, że zamiast 100 osób
          przyjdzie 50 na ten przykład tongue_out
          • dirgone Re: To nie był jej ślub tylko kuzynki 31.08.08, 15:07
            Ja uwielbiam wątki typu "Zaprosiłam ich, a oni odmówili! Jak mogli! I jeszcze
            dali taką głupią wymówkę! A ja zawsze marzyłam o weselu na 200 osób!" oraz
            "Teściowa płaci za wesele i się do niego wtrąca".
            • denea Re: To nie był jej ślub tylko kuzynki 31.08.08, 15:11
              Nawet chyba kiedyś była lista najgłupszych wymówek gości. A to że na
              urlop jadą, a że ktoś ma egzamin, ale w sobotę, więc jakby chciał to
              by zdążył wink)
              • dirgone Re: To nie był jej ślub tylko kuzynki 31.08.08, 15:16
                Ten wątek z listą był po prostu tak załamujący, że aż bałam się go czytać.
                Beton, po prostu beton. Chociaż całkiem niezły był też ostatnio ten, w którym
                jedna panna napisała, że u niej w rodzinie nie zaprasza się narzeczonych, którzy
                daty ślubu nie maja ustalonej,hehe. Zaproszona osoba, która daty ślubu nie ma,
                przychodzi bez pary smile
                • verdana Re: To nie był jej ślub tylko kuzynki 31.08.08, 15:33
                  czytajcie uwaznie - to nawet nie byla panna mloda - po prostu
                  czesała się na wesele znajomej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka