Pytam, bo autentycznie dylemat mam. Nie maluję się specjalnie na
codzień. Używam dobrych kremów, maluję brwi i rzęsy, ewentualnie
usta

. I - cholera - czeka mnie impreza, na której "trzeba
wyglądać". Strój mam ok, fryzura ok, tylko co z makijażem?
Najchętniej ominęłabym podkład do twarzy (okropnie mnie uczulają,
nawet te z górnej półki i po zmyciu kilka dni mam nieciekawą cerę).
Jakiś pomysł macie?
pzdr