szarmeja
15.09.08, 20:05
Witam,
Mój mąż 2 m-ce temu zrezygnował z firmy kurirskiej dla ktorej
wykonywal usługi transportowe. Pracowal dlugo byl rzetelnym
pracownikiem .Prowadzi działalnosc gospodarcza. firmy dla ktorych
wykonywal uslugi zadeklarowały sie ze beda korzystac z uslug męża.Na
obietnicach się skonczyło... telefon milczał Szef jednej z firm
zaproponowal tylko 1 kurs.Zaufal im a oni go wystawili, chodz przez
dlugo czas od poczatku szedl im na reke choc nie musial.
Maz zrezygnowal z tamtej pracy, miał wszystko przekalkulowane i
bylo wiecej zysku niz strat.
Podalismy ogloszenia do prasy, w necie i nawet aukcja na allegro.
Owszem ludzie dzwonia i pytaja i na tym sie konczy. Maz i tak
obnizyl koszty transportu za 1 km bierze 90 gr, aby zlapac klienta,
gdzie konkurencja liczy sobie od 2,5 do 4zł.Czy jak cena nizsza to
odstarsza ?
Mamy auto w leasing,splata 2300 m-cznie, do tego inne oplaty i
zycie.Moja przyjaciolka mowi ze ma isc do pracy jako przedst.
handlowy ale co ze spalaconym autem w polowie, co z działalnoscia?
Nie zarobi na zycie na nasz wysoki czynsz, na zus...
Dziecko chodzi do przedszkola pierwszy rok, ja koncze studia mgr
pedagogika opiekunczo-wych.zaocznie.
Szukam pracy, mieszkam na obrzezach miasta zanum dojade przedszkole
zamkną W szkole po znajomosci nie mam szans pracowac. Jestem
zalamana. Dziecko mi choruje, maz miedzy innymi zrezygnowal z pracy
na etacie aby mogl ze mna sie wymieniac na bycie podczas choroby z
dzieckiem. Teraz pojechal z wujkiem do innego miasta pomaga mu
rozwozic towar, ale to praca dorywcza i malo dochodowa.
Wyslalismy ofert przewoznika do firm spedycyjnych cisza...
Jak z tego wyjsc? Mysle o sprzedazy na allegro, moze ubranek dla
dzieci? lub aniolkow z hurtowni bym kupowala. Czy to ma sens?
Boje sie biedy... juz kiedys przerabialam kryzys finansowy i nie
fajnie zbierac po mieszkaniu drobne na pasztetowa;-(