Emamy na pewno pamiętacie mój wątek nt wesela przyjaciółki, na które matka
patrzy krytycznym okiem. Jak widać tak mi źle życzy abym nie jechała że cos
chyba wykrakała

Otóż niedawno moja córeczka chorowała na gardło, do tej pory
jeszcze kaszle ale pediatra stwierdziła, że jak nie leczymy się za pomocą
antybiotyku to taki kaszel może się utrzymywać przez jakiś czas

Chodzi o to,
że w sobotę jadę na wesele przyjaciółki, i gdyby nie daj Boże Asia mi sie
rozchorowała to czy powinnam jechać czy zostać w domu? Pytam, ponieważ mam
wrażenie że Małej nasilił sie kaszel no i właśnie się zastanawiam, jak powinna
sie matka zachować w obliczu takiej sytuacji, jechać na wesele czy zostać z
chorym dzieckiem?