Dodaj do ulubionych

Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i mężem???

10.10.08, 16:45
Przeżywam kryzys mieszkaniowy od momentu kiedy dowiedziałam się,że
jestem w ciąży.Mam prawie 3-letnią dziewczynkę i mieszkamy w jednym
pokoju.Mieszkanie ma prawie 40 metrów,ale co z tego jak są 4 ściany
maksymalnie zastawione i brak możliwości przedzielenia pokoju.Nie
wyobrażam sobie jak to będzie po narodzinach drugiego.Stresuję
się,że jak się obudzi małe to starsze też nie będzie spało i tak w
koło macieju.No i nie będzie komfortu w kwestii ciszy dla malucha,bo
przecież nie zakleję buzi drugiemu dziecku.Jestem totalnie załamana
tą sytuacją.Miałam nadzieję,że uda nam się zamienić mieszkanie na
dwa pokoje o podobnym metrażu albo sprzedać.Jednak bez skutku.Póki
co muszę się pozbywać zbędnych rzeczy no i mogę zafundować sobie
jeszcze pawlacze,co by już każdy pusty skrawek był
zajęty.Dziewczyny,jak Wy sobie radzicie w takiej sytuacji? Mnie to
już tak dobija,że wczoraj kolejny raz przeryczałam wieczór.Bardzo
chciałabym zapewnić dzieciom własny kąt,ale póki co nie jestem w
stanie i to dobija mnie najbardziej........
Obserwuj wątek
    • gabrielle76 Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 10.10.08, 17:15
      Mieszkałam na jednym pokoju z 2 dzieci przez 6 lat. Nie jest tak zle, naucz
      maluszka jak sie urodzi ze zasypia w hałasie i bedzie ok wink
      • alicja0 Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 10.10.08, 17:54
        Moja ciocia mieszkała wiele lat z dwójką dzieci i mężem w pokoju
        bodajże 20 m2. Wszystko maksymalnie poupychane, ale porządek był.
        Tam też mieszkała swego czasu moja mama z rodzicami, jak najstarsza
        z 3 rodzeństwa. Mówiła, że owszem, pokoju swego to nie miała, ale
        miała malutki kącik między jednym regałem a drugim, w którym to
        kąciku miała ustawiony mały karton po butach i tam był jej domek dla
        lalek smile)) I to był JEJ kącik. smile) więc, nawet w tak małym
        pomieszczeniu, można mieć własny kąt.
        W takim zagęszczeniu mieszkało wiele osób za dawnych czasów (nawet
        ja pamiętam jak w 3 pokojowym mieszkaniu mieszkały 3 rodziny, każda
        z dziećmi - gdzie to ja byłam dzieckiem jednej z rodzin.
        W takiej sytuacji, warto mieć wszystko poukładane po sufit, wywalać
        co zbędne (a wiele rzeczy jest zbędnych), znaleźć stały kącik dla
        każdego dziecka i łapać okazję do zmiany zamieszkania w perspektywie
        bliższej czy dalszej.
        Każdy członek rodziny musi się dostosować: małe dziecko rodzi się w
        takim a nie innym układzie i bardzo szybko uczy się, że spać w ciszy
        to na pewno nie będzie. I śpi przy TV, gadającym starszym
        rodzeństwie itd. - ja mam 2 dzieci, duże mieszkanie, ale nigdy nie
        wyłączałam telefonu, TV, starsza córka darła się, jeśli miała
        potrzebę, ja prałam za ścianą, gdzie dziecko spało - przyzwyczaił
        się momentalnie.
        Starsze dziecko też szybko nauczy się, kiedy można hałasować, a
        kiedy nie. Nauczy się, że nie jest panem na włościach, bo na świecie
        sa i inni ludzie wink) Ale też nie musi siedzieć jak mysz pod miotłą.
        Podobnie rodzice, nie muszą chodzić na palcach, choć na pewno to też
        nieco wymusi ściszenie różnych sprzętów. Aczkolwiek, jak miałam mus,
        to nawet odkurzałam przy głowie śpiącej córki i teraz ani drgnie,
        jak robię to znowu.
        Pewnie, że fajnie mieć swój pokój, ale tak ostatnio sobie myślę, że
        twarde życie, trudniejsze warunki, gdzie nie ma się wszystkiego co
        by się chciało mieć, a nawet nie ma się tego, co powinno się mieć i
        trzeba żyć tak,że respektuje się prawa drugiego członka rodziny, to
        naprawdę jest z korzyścią dla człowieka. Nie rośnie z niego mięczak.
        Wystarczy, że rodzina się kocha, nie kłóci, jest co do garnka włożyć
        (nie frykasy, ale standard), na grzbiet wciągnąć, to naprawdę super
        człowieka hartuje do dalszego życia. Znam wiele rodzin kochających
        się, które borykają się z małym mieszkaniem. Pewno, że jest to
        kłopotliwe i warto zmienić mieszkanie na większe, ale naprawdę to
        nie koszmar i jak się dobrze do tego podejdzie, to tak przeżyty czas
        kiedyś się doceni. Moja koleżanka, która też po kilku latach
        zmieniła jeden pokój na większe mieszkanie, dziś twierdzi, że kiedyś
        z mężem więcej rozmawiała, bo siedzieli w jednym pokoju, a teraz
        każdy w swoim i jak się człowiek nie zaweźmie, to rodziny nie ma.
        Jesteś w ciązy, gra hormonów, ale w spokojnieszej chwili popatrz na
        to jak na wyzwanie i mimo trudów, będą też pozytywy.
        • princesswhitewolf Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 23.05.18, 19:58
          >Moja ciocia mieszkała wiele lat z dwójką dzieci i mężem w pokoju
          bodajże 20 m2.

          no moja babcia z trojgiem dzieci i mezem po wojnie tak mieszkala w duzym ok 20 m pokoju z 8 lat. Nie bylo wtedy mieszkan niestety. Wielu ludzi tak mieszkalo
          • asia-loi Re: stary wątek 23.05.18, 20:02
            princesswhitewolf napisała:

            Princes to wątek sprzed 10 lat. Nie rozumiem jak się komuś chce szukać starych wątków, jak można założyć nowy - własny.
    • exylia Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 10.10.08, 17:49
      Mieszkanie ma prawie 40 metrów,ale co z tego jak są 4 ściany
      > maksymalnie zastawione i brak możliwości przedzielenia pokoju.

      A może udałoby się w dużym pokoju zrobić aneks kuchenny? W ten sposób w byłej
      kuchni znalazłby się dodatkowy pokój?
      • malgosiczek Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 10.10.08, 17:54
        Niestety to jest pokój z aneksem-takim małym i bez okna więc jest w
        nim ciemnica.Ale dziękuję Wam za podpowiedzi.
        • phantomka Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 10.10.08, 19:09
          Dzieci z reguly dostosowuja sie do warunkow panujacych w domu. Wiec
          jezeli w domu bedziecie od poczatku zachowywac sie naturalnie, bez
          wyciszania wszystkiego, to malec pewnie bedzie to uwazal za zupelnie
          normalne.
          Przestrzen mozna powiekszyc podwieszajac np. jakies pawlacze,
          generalnie szafki u gory, jak zrobisz taki pawlacz wzdluz jednej
          sciany, to zmiesci sie tam troche rzeczy i moze bedziesz miala
          wiecej przestrzeni na podlodze.
          • kiniak22 Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 10.10.08, 21:04
            ja mieszkam u rodzicow,mam jeden pokoj no i 2 dzieci ( z tym ze malza mam za
            granica obecnie), z dziecmi nie ma problemu bo od urodzenia razem i sa
            przyzwyczajone do siebie, no przynajmniej teraz tak jest, nie jest zle i da sie
            zyc smile
            a co do ciebie, to masz 40m2 a to kupa miejsca!(moj pokoj ma jakies 12!)
            naprawde nie da sie go podzielic jakos? kiedys bylam w kawalerce gdzie ustawiona
            byla scianka dzialowa z zamontowanym w niej pod sufitem oknem tak aby do
            powstalego "pokoju" dostawalo sie naturalne swiatlo no i to zawsze jakies juz
            odosobnienie, ale majac 40m2 masz na pewno wiecej jak 2 okna wiec wydaje mi sie
            ze jest mozliwosc zbudowania takiego pokoiku dla dzieci
    • ubeaty Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 10.10.08, 19:34
      no właśnie...zastanawiam się jak ktoś może się sam pakować w sytuacje bez
      wyjścia, a potem placze...Ściany nie są z gumy..
      Rady typu: kiedyś to i w 10 mieszkało się w 1 pokoju są naprawdę żałosne.
      Swiat poszedł do przodu, standard życia powinien rosnąc, nie maleć.
      A poza tym może trzeba było najpierw mieć warunki, a dopiero potem robić sobie
      2 dziecko, a nie na odwrót?
      • malgosiczek Re: ubeaty 10.10.08, 19:50
        Tak się składa,że drugie dziecko nie było planowane.
        Rozumiem,że u Ciebie w życiu jest wszystko przewidziane i poukładane
        włącznie z "robieniem dzieci".
        A tak w ogóle to chciałam się poradzić jak inni sobie radzą w takiej
        sytuacji,a o tym że komfort życia powinien się polepszać to
        doskonale o tym wiem i dlatego boli mnie,że w moim przypadku tak nie
        jest.
        Mimo wszystko dziękuję Ci za odpowiedź.
        • hancik5 Re: ubeaty 10.10.08, 20:30
          Malgosiczek, nie przejmuj się głupimi uwagami, przeczytaj jeszcze raz, co
          napisała Ci alicja. Chylę czoła przed jej mądrością życiową, trafnymi
          spostrzeżeniami.
          A kiedyś na pewno zamieszkacie w dużo większym mieszkaniu. Pozdrawiam !!
        • paniiwonka1 Re: ubeaty 10.10.08, 20:40
          wychowałam się w skromnych warunkach, a nawet w pewnym okresie w
          mieszkaniu bez podstawowych wygód. przyznam, że często cierpiałam i
          obiecałam sobie, że sobie w przyszłości i swoim dzieciom stworzę
          dobre warunki mieszkaniowe. niestety, to nie jest tak, że bedzie w
          życiu tak jak tylko my chcemy, i gdyby tylko zakładać, że dzieci
          urodzą sie dopiero w doskonałych warunkach mieszkaniowych to
          większość rodzin w naszym kraju umarłaby bezpotomnie.
          wiele lat mieszkalismy w małej 25 m kawalerce i niepojęte, jaka była
          ustawna i jak wiele rzeczy sie mieściło i miało swoje miejsce. teraz
          mam duże mieszkanie, i doszła do mnie okropna prawda: im więcej
          miejsca, tym wiecej miejsca brakuje, bo to tu cos nie pasuje, a tu
          nie wypada, ostatecznie sprzyja to gromadzeniu wielu niepotrzebnych
          rzeczy i klamotów, a i tak najlepiej jak by wszyscy spali i
          siedzieli w jednym pomieszczeniusmilejak przychodzi do sprzątania, to
          dopiero narzekam, że tyle podłogi do odkurzenia i umyciasmile
          czasem jedno porządne ustawne pomieszczenie jest więcej warte niż
          kilka nieustawnych. to tak samo jak jedna pakowna szafa lepsza niż
          kilka komódek i regalików.
          życzę szybkiego znalezienia się w lepszej sytuacji mieszkaniowej
          albo ... większego zabudowania obecnegosmile
          • kociu82 Re: ubeaty 10.10.08, 21:41
            Witam
            Ja mieszkam na 32 m2, dwa pokoje, zrobione z jednego. Spróbujcie podzielić
            mieszkanie, 40m to spory kawałek, wierzę że uda się Wam wymyślić odpowiedni
            podział mieszkania.
      • tuberosa77 Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 13.10.08, 20:16
        Takie laski jak Ty nalezałoby palić na stosie, no ale mamy XXI wiek,
        niestety, standardy się zmieniły niestety...
    • osa551 Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 10.10.08, 22:18
      Ja mieszkam chwilowo w 50m2 są tam co prawda 2 pokoje, ale jeden, który jest z
      aneksem kuchennym przedzieliliśmy ścianka działową z kartongipsu, umieszczając
      okno z pleksi przy suficie. Pokój jest 2 na 2 i mieści się tam tylko łóżeczko
      synka i komoda, ale ona tam spędza czas tylko w nocy. w ten sposób, to że on
      idzie spać nie ogranicza nam życia wieczorem. W drugim "normalnym" pokoju śpi córka.
      • malgosiczek Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 11.10.08, 08:35
        Dziękuję Wam-jesteście Kochane...
        • malgosiczek Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 11.10.08, 19:40
          Ciężko jest zamienić,bo problem polega na tym,że mieszkamy w nowym
          bloku i mieszkania o podobnym metrażu w starym bloku kosztują
          podobnie lub są tyle samo warte co nasze.Natomiast ludzie przeważnie
          zamieniając się na mniejsze liczą na dopłatę i taka inwestycja im
          się nie opłaca.Kupca też nie ma chętnego,bo ludzie za tą cenę wolą
          mieć jednak dwa pokoje niż jeden.A układ naszego mieszkanie jest
          taki,że jakby się nie pomyślało z tym podziałem to będzie jeszcze
          chyba gorzej-niestety pod tym względem nie jest ustawne.
          Pocieszyłyście mnie,już myślałam,że tylko ja tak mam.
          Trzeba póki co tak żyć,głową muru nie przebije.
          Wam też życzę poprawy warunków mieszkaniowych,może ceny mieszkań
          pójdą w dół i będzie lepiej....
          • magiczna_marta Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 11.10.08, 21:42
            heh, może w totka wygram kiedyś i sobie kupię dom smile
            • hanna26 Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 11.10.08, 23:32
              Wiesz, my mieszkaliśmy w kawalerce 31 m (kuchnia ciemna) z dwojgiem
              dzieci. A dzieci nasze były jak najbardziej planowane i wyczekane.

              Bez przesady, nie jest to jakaś tragedia. Dziewczynki miały swój
              kącik, oddzielony półką do sufitu od reszty pokoju. Na półce stały
              ich zabawki, w kąciku mieściło się jedynie łóżko i maleńki stolik.
              To był ich świat, gdzie wspólnie baraszkowały, spały, bawiły się.
              Natomiast cała jedna ściana w naszym pokoju była zabudowana szafą
              Komandora, taką do sufitu. W tej wielgachnej szafie mieściły się
              wszystkie nasze rzeczy, a w budowane lustro powiększało optycznie
              mieszkanie. Polecam szczególnie to rozwiązanie z szafą - nie baw się
              w żadne szafeczki, pawlacze itd. - walnij na całą ścianę taką szafę
              (jeśli możesz oczywiście, nie wiem, jaki macie układ), wepchniesz
              tam wszystki rzeczy i zobaczysz, że nie będzie tak źle.
              U nas dało się żyć, tyle że trzeba było rzeczywiście bardzo
              pilnować porządku, bo tyle osób na takiej przestrzeni bardzo brudzi.

              Teraz udało nam sie zamienić mieszkanie (przybył nam też wymarzony
              trzeci dzidziuś, więc trochę się to nowe zagęściłosmile). I wiesz, co
              Ci powiem? Dziewczyny tak się przyzwyczaiły, że nadal chciałyby,
              żebyśmy siedzieli wszyscy razem "na kupie". Mają swój własny pokój,
              ale gdzie tam - jak ja jestem w kuchni, one też rysują czy bawią się
              w kuchni (na szczęście mamy dużą). Jak siedzimy z mężem w salonie -
              one też najchętniej tam.
              Nie martw się, ciesz się dzieckiem, uda Wam się na pewno kupić
              nowe mieszkanko, skoro nam sie udało, Wam na pewno teżwink
              Powodzenia.
    • nancy_m Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 11.10.08, 11:44
      Też mieszkamy w jednopokojowym mieszkaniu. Synek ma 2,5 roku a drugi maluch
      urodzi się w marcu. Marzę o dwupokojowym mieszkaniu, ale wiecie jaki jest
      problem, jak już znajduję jakieś mieszkanie do wynajęcia w rozsądnej cenie, to
      okazuje się, że właściciel nie chce wynając rodzinie z małymi dziećmi. Jak nic
      nie znajdziemy to będziemy musieli zostać w tym jednopokojowym. Wtedy planuje
      trochę rzeczy zbędnych wyrzucić, na pewno przemeblować i jakimś cudem zmieścić
      drugie łóżeczko w tym pokoju. Wierzę, że będzie dobrze i jakoś przeżyjemy, a
      kiedyś mam nadzieję, że będziemy mieli własne duże mieszkanie albo może i dom...
    • zebra12 No ja mieszkam podobnie 11.10.08, 12:11
      Tyle, że ja mam 36 metrów i mieszkam z 3 dzieci, ale bez męża. Cóż odkąd
      pojawiło się trzecie dziecko, mąż się wyniósł i zrobiło się więcej przestrzeni.
      My mamy dwa pokoje. Dlatego może uda się Wam jednak jakoś przedzielić ten jeden
      pokój? Kuchnię też mam ślepą. A czemu nie mozecie zamienić? Mieszkanie, w którym
      mieszkam nie jest moje, bo inaczej już dawno mieszkałabym inaczej...
      • magiczna_marta Re: No ja mieszkam podobnie 11.10.08, 17:05
        mieszkamy w wynajmowanej kawalerce, mamy 2latka, w styczniu urodzi
        się nad drugie dziecko
        przy każdej sposobności teściowa pyta "kiedy wracamy", mieszkaliśmy
        z nią ok półtora roku, a nasza odpowiedź brzmi: nigdy!
        wolimy mieszkać ciaśniej (teściowa mieszka sama w 4 pokojach ba
        nawet siostra mojego męża woli wynajmować 3 przystanki dalej niż z
        nią mieszkać), ale być szczęśliwi.
    • iwona-live Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 11.10.08, 17:52
      ja mam 30 m kw i zyje Jest ciasno ale dajemy rade.Tez jestem w
      trakcie szukania wiekszego mieszkanka ale ceny mnie dobijaja.Mam
      dwójke dzieci i male ma teraz 16 miesiecy Mieszkam tak od 5 lat.Mam
      pokój kuchnie i łazienke.Jakos zyje Nie martw sie wiele ludzi tak
      zyje jak my POWODZENIA ZYCZE W POSZUKIWANIU M4 Pozdrawiamsmilesmile)
    • kasia236 Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 11.10.08, 23:49
      Głowa do góry,nie jest tak źlesmile
      Ja mam jeden pokój z aneksem we wnęce.Dużą zaletą jest duży
      przedpokój,a w nim dwie połączone szafy,w których w zasadzie jest
      wszystko tzn.pościel,ręczniki,odzież moja ,męża,synka(córki jest w
      pokoju).Na szafach mam poukładane w kartonach po papierze
      ksero,np.ciuszki dla dzieci,które sa jeszcze na nich za duże,bo
      trochę dostałam od rodziny,i co fajniejsze przebierałam i czekają aż
      dzieciaczki do nich podrosną.(na każdym kartonie jest napisane co
      się w nim znajduje i dla kogo)W pokoju mamy nasze łóżko,łóżeczko
      córki 10 m-cy,obok za drzwiami komódka z Jej ciuszkami,na komodzie
      trzymam pieluszki,jest jeszcze rozkładana sofka synka 4 latka w
      listopadzie,stół,komoda,tv na ścianie,szafka z zabawkami
      synka,zabawki córki są w dużym plastikowym pojemniku pod
      łóżeczkiem,w kuchni mały stoliczek+krzesełko synka.Często też jest
      rozłożona suszarka na bieliznę,stawiam ją wtedy pod tv przy komodzie
      i jednoczeście przy murku dzielącym pokój od kuchni,jest jeszcze
      huśtawka Zulki,i nadal nie jest źle,aaa..i jest jeszcze swobodne
      wyjście na balkon smile
      To prawda że dzieci się przystosowują do warunków,proponuję zanim
      urodzi się maluch,przyzwyczajać córcię do wieczornego ściszonego
      głosu,żeby później nie musiała być ciszej bo.. brat/siostra usypia.
      Ja bardzo bałam się wieczorów,od początku jestem zaskoczona,że jest
      tak łatwo.Jak maluszek malutki to i tak Go nic nie rusza ale potem
      kiedy robi się ciekawe świata to z odgłosami już gorzej.
      Ja przyzwyczajam synka że wieczorem już mówimy po cichutku,i kiedy
      Zulka usypia,Matuś jest jak myszka pod miotłą,a kiedy mała uśnie ja
      mam czas aby Mu poczytać czy opowiedzieć bajeczkę.
      Moje drugie dziecko było zaplanowane,nawet więcej..wystarane i od
      początku wszyscy byli przerażeni jak my będziemy funkcjonować,a ja
      mówiłam "jak to jak ? normalnie !"byłam spokojna,więc nastawienie
      też jest ważne.

      Nie zdecydowałabym się świadomie,gdybyśmy w perspektywie nie mieli
      widoku na większe M,więc może stąd mój optymizm.
      Rozpisałam się bardzo,ale pomyślałam że może to pomoże Ci spojżeć
      inaczej na waszą sytuacje,napewno się zorganizujesz,i z całą
      pewnością nie będzie tak źle !

      Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą...

      Pozdrawiam
    • emonik Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 12.10.08, 08:50
      3 lata temu zamieszkałam w mieszkaniu o pow. 40m. Był 1 pokój, duża
      kuchnia, mini łazienka i przedpokój. Zburzyłam częśc jednej ściany,
      wybudowałam kilka nowych z gipsokartonu i powstało fajne przestronne
      mieszkanie. Aż trudno było uwierzyc, że to tylko 40 m! Zmieściła się
      salono-kuchnia (18m), sypialnia 7m (tylko łóżko i komoda), pokój
      córki (10m), powiększyłam o 1m łazienkę i jeszcze wydzieliłam
      drzwiami przesuwnymi garderobę. Przedpokój też jest. Więc trzeba
      pokombinowac, moze jednak da się i u Ciebie. Teraz córki mam 2, ale
      poszczescilo nam sie i udalo dokupic jeszcze jeden pokój od sasiada,
      wiec mamy 60m. Zycze szczescia!
      ---
      Monika - mama Inki i Bianki
    • mw144 Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 12.10.08, 19:55
      U mnie dzieciaki nigdy nie mają idealnej ciszy, bo w żadnym pokoju nie mam
      drzwi, a otwory drzwiowe mają szerokość 2 m, więc praktycznie tak, jakby ścian
      nie było. Nigdy nie narzekały na brak ciszy. Niemowlę pewnie będzie płakać w
      nocy, więc 3 latka nie ma wyjścia, jakoś będzie musiała przetrwać ten pierwszy
      kilkutygodniowy okres, chyba, że trafi Ci się dziecko nie płaczące w nocy, bo
      takie bywają. W drugą stronę - mój dwulatek wie, kiedy trzeba zamknąć paszczę,
      bo dzidzia śpi i nie musiałam mu specjalnie tego tłumaczyć, więc trzylatka chyba
      tym bardziej to zrozumie. Co do własnego kąta - moje mogłyby mieszkać osobno,
      ale wolą w jednym, drugi stoi pusty. Jeśli nie masz możliwości postawienia
      ścianki, to może parawan?
      • elske Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 12.10.08, 21:49
        Kiedy urodzila nam sie corka,przeprowadzilismy sie z mezem do kawalerki 38m2.I
        to mieszkanie bylo duze.Mialam spiora kuchnie,lazienke,przedpokoj i duzy pokoj z
        balkonem dlugim na cala sciane.Wszystko mi sie tam miescilo.Po 2 latach
        wyprowadzilismy sie za granice i wynajelismy pietrowy dom.Teraz mam duza
        sypialnie z garderobami,cora ma swoj pokoj,salon mam wielkosci kawalerki.I
        tesknie za czasami kiedy w tej kawalerce mieszkalismy.Wtedy wiecej czasu
        spedzalam z mezem.A teraz jest inaczej:wieczorami ja w sypialni z
        niemowlakiem,on na dole w salonie oglada telewizje,albo w piwnicy skleja modele
        w swoim pokoju.
        • cloiss Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 13.10.08, 19:57
          Podbudowałam się i ja przy okazji. Mieszkam z mężem i dwuletnim
          synkiem na 30m2. pokój z kuchnią. Właśnie zaczynamy starać się o
          drugie. Mam dużo obaw, ale... Najważniejsza jest więź. Spanie i
          zabawa to chyba potrzeby niższego rzędu. A miłości mamy bardzo dużo.
          No i oczywiście... jakieś małe przemeblowanie, jak już ktoś pisał -
          pawlacze, szafy na całą ścianę - i nie jest tak źle.
    • mrs.aleksandra Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 23.05.18, 19:26
      Niestety ja mam gorzej. Moja kawalerka ma 23m a mieszkam z mężem i 4 miesieczne dziecko i nikt nie chcą zamienić mieszkania bo jedyna wada to kuchnia wygląda jak mała spiżarka wejdzie tylko jedna osoba a pokój ma zaledwie 16m. Co mam zrobić abym dostała mieszkanie większe?
      • mid.week Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 23.05.18, 19:29
        zarobić...?
        • tol8 Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 23.05.18, 19:41
          Albo złożyć papiery o zamianę. Po co pakować się w kredyt na pół życia?
      • asia-loi Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 23.05.18, 19:38
        mrs.aleksandra napisał(a):

        Dlaczego wyciągasz wątek sprzed 10 lat?
        Załóż własny.
      • aaa-aaa-pl Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 23.05.18, 23:48
        A masz urodziny - że chcesz dostać mieszkanie ? Niby zbliża się dzień dziecka...A może wróżka- zębuszka ci podaruje ?
      • thea19 Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 24.05.18, 09:44
        doplacic ze 100tys?
    • mamablue Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 23.05.18, 19:44
      Akurat wybudzaniem młodszego przez starszą to bym się wcale nie martwiła, byłam z niemowlakiem na weselu i spał pomimo hałasu wokół.
      Dacie radę. Nie w takich warunkach dzieci się wychowywały. Nie daj sobie wmówić, że jak każde nie ma swojego pokoju, to jesteście patologią wink
      • mamablue Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 23.05.18, 19:48
        Osz... nie zauważyłam, że ktoś staroć wywlekł.
    • muchy_w_nosie Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 23.05.18, 19:46
      Przeorganizuj przestrzeń, 40m2 to nie jest mało, ile okiem masz w mieszkaniu?, jak 2, to możesz zrobić 2 pokoje. Moja siostra wlasnie sobie kupiła mieszkanie 42m2 i 2 pokoje i ma sporo miejsca. Najczęsciej tracimy miejsce na kuchni i przedpokoju. Ja mam dom 180m2 a moja kuchnia ma 2,8mx3,1m i mam tam wszystko czego potrzebuję. U siostry wszystko zmiescilo się w ciągu 2,5 metrowym, bez wysp ktore zabieraja tylko miejsce, bedzie stoł rozkladany ktory mozna przestawić w razie potrzeby.
      • muchy_w_nosie Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 23.05.18, 19:47
        Ehhhh ... staroć!
    • ichi51e Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 23.05.18, 20:16
      Wynajmijcie wieksze? Swoje tez bym wynajela zeby sie czesc kosztow zwracala
    • aqua48 Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 23.05.18, 22:00
      Mieszkałam w jednopokojowym mieszkaniu z dwójką małych dzieci i masą książek smile Nie musi być ani cicho, ani ciemno, żeby dziecko zasnęło, tak, że nie obawiaj się problemów. Maluch jak potrzebuje spać to śpi. A dzieci traktują takie warunki jako oczywistość. Moje dzieci jak dostały własny pokój po przeprowadzce to czuły się w nim nieswojo same i nadal siedziały z nami smile Będzie dobrze, szukajcie większego mieszkania bez pośpiechu.
      • aqua48 Kurczę znowu suchar!!! 23.05.18, 22:01
        Kto to wyciąga?
    • czar_bajry Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 24.05.18, 00:10
      Najmniejszym problemem jest cisza dla noworodka, jak się od początku przyzwyczai do normalnie funkcjonującego domu to będziesz mogła nad kołyską oberka zatańczyć big_grin
      Reszta to kosmos....
    • jola-kotka Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 24.05.18, 01:45
      Popros dobrego architekta moze on bedzie mial pomysl na to mieszkanie zeby przynajmniej w minimalnym stopniu dostosowac je do waszych potrzeb, oni maja mase sposobow , rozwiazan o ktorych nawet nie myslisz.
      • jola-kotka Re: Mieszkacie w kawalerce z dwójką dzieci i męże 24.05.18, 01:46
        O masz kanal 10 lat haha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka