Dodaj do ulubionych

W łóżku z mężem i synem

20.10.03, 11:30
Witam
Od 3 miesięcy jestem mamą. Śpimy sobie całą rodzinką w dużym łóżku i
właściwie nikomu nie brakuje miejsca, chociaż Synek zajmuje 2/3 łóżka z
szeroko rozłożonymi rękami, mąż wciśnięty w kąt pod ścianę, a ja w zależności
od tego z której piersi karmię, pod kołdrą Synka albo męża. I wszystko było
OK. Ale pewnego dnia mąż złapał katar i wyprosiliśmy go do salonu. Teraz już
wrócił. No i właśnie... Zawsze wydawało mi się, że spanie z mężem jest
najlepsze na świecie i nie zamieniłabym tego nigdy w życiu. Gdy słyszałam o
sytuacjach, że mąż śpi w innym pokoju, a matka z dzieckiem, wydawało mi się
to nienaturalne. A teraz... Ja po prostu wolę spać z Synkiem. Jest taki
słodki, przeciąga się, wierci, uśmiecha przez sen, no i przede wszyskim nie
chrapie. Uczucia do męża nie zmieniły się, chyba nie jest odsuwany na "boczny
tor", ale ... A Wy jak śpicie? No i z kim wolicie spaćwink? A może dziecko
powinno być w łóżeczku? Pewnie ciężko mu będzie odzwyczaić się od spania z
nami?
Obserwuj wątek
    • lidqa Re: W łóżku z mężem i synem 20.10.03, 11:33
      kuba sypia z nami kiedy poddajemy sie o pierwszej w nocy z usypianiem go. w
      lozeczku nie chce usnac a z nami w 5 minut spi. jednak nie wyobrazam sobie zeby
      moj maz spal gdzies indziej. trzeba dbac o swoje malzenstwosmile
    • burza4 Re: W łóżku z mężem i synem 20.10.03, 12:21
      renata444 napisała:

      > Uczucia do męża nie zmieniły się, chyba nie jest odsuwany na "boczny
      > tor", ale ... A Wy jak śpicie? No i z kim wolicie spaćwink? A może dziecko
      > powinno być w łóżeczku? Pewnie ciężko mu będzie odzwyczaić się od spania z
      > nami?

      Może spytaj po prostu męża co on na ten temat myśli? Trzeba pamiętać o tym, że
      nieważne są twoje intencje, ale odczucia drugiej osoby. Może ty nie chcesz
      odsunąć męża na boczny tor (tym bardziej, że i tak prawie cały swój czas
      poświecasz dziecku), ale on może to tak odebrać, niezależnie od twoich
      intencji. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że pojawienie się dziecka to bardzo
      ważny moment w każdym związku i bardzo często powoduje też sytuacje kryzysowe,
      mimo że obie strony bardzo potomstwa chciały. Tym bardziej w takim momencie
      nalezy pielęgnować związek. Myślę, że warto zwrócić uwagę, co jest dobre dla
      RODZINY, a nie tylko dla samego dziecka.

      Problem w tym, że bardzo wiele mamuś śpi z dzieckiem z wygody, tłumacząc to
      karmieniem (choć dla mnie osobiście to żadna wygoda - nie wiedzieć czemu
      człowieczek niezależnie od gabarytów zajmuje 2/3 łóżka), ale tez często taka
      sytuacja przeciąga się w czasie do wieku szkolnego - a nie zawsze tatusiowie sa
      równie entuzjastycznie do tego nastawieni. Tylko że jeśli nawet mają coś
      przeciwko to są zakrzyczeni argumentami, że powinni zrozumieć, bo dziecko małe
      i potrzebuje ciepła i bezpieczeństwa (a to akurat mozna zapewnić i bez spania z
      maleństwem). Takie argumenty padają nawet jeśli dziecko ma 5 lat... A istotnie
      dziecko się przyzwyczaja - na tym forum są dziesiątki listów od mamuś które
      chcą dziecko od wspólnego spania odzwyczaić.

      Sama "z wygody" nie spałam z dzieckiem, bo jakoś nie potrafiłam karmić na
      leżąco. A mimo osobnego spania moja córka była najpogodniejszym dzieckiem pod
      słońcem. Moja osoba w nocy wcale jej do szczęścia nie była potrzebna - budziła
      się tylko na karmienie.
      • radek3101 Re: W łóżku z mężem i synem 20.10.03, 14:33
        Witam
        Ja również śpię ze swoim synkiem, a mąż oddzielnie. Jasne, że nie jest to
        najwłaściwsza forma, ale będąc w pracy przez 3/4 dnia cudowne jest jak
        wieczorem i w nocy mój synek przytula sie do mnie i trzyma mnie za rączkę.
        Myślę sobie,że czas tak szybko biegnie i z tego małego człowieczka (prawie 3
        latka) wyrośnie chłopisko, dla którego mamusia będzie dodatkiem (mam nadzieję,
        że kochanym). Chcę mieć te chwile dla siebie (może egoistycznie).
        Pozdrawiam
    • mamadwojga Re: W łóżku z mężem i synem 20.10.03, 14:10
      Hej, ja też wolę spać z młodszym mężczyzną (hihihi). Tylko u mnie było
      odwrotnie niż u Ciebie. Najpierw przez 3 miesiące spałam sama z synkiem a
      teraz spowrotem wprowadził się do łóżka mąż. I wcale nie jest fajnie we
      trójkę. Jest ciasno ale nic na to nie poradzę. Jeśli chodzi o uczucia do męża
      to na pewno się nie zmieniły tu chodzi tylko o wygodę. Pozdrawiam
    • new5 Re: W łóżku z mężem i synem 20.10.03, 22:05
      Ja jestem mamą 2 raz od 2 mies.Z pierwszą córka spaliśmy razem do dwoch lat-
      mieliśmy duże łożko.Z druga śpię w osobnym pokoju,bez męża i jestem zadowolona-
      wole spać z corka,jest to wygodne,szybko zasypia i slicznie pachnie mleczkiem
      • mrufkaa Re: W łóżku z mężem i synem 20.10.03, 22:22
        Ja tez spie z dzidzia, a maz w salonie...smile)) Wyniosl sie, bo budzil Julke. Ja
        juz kilka razy namawialam go na powrot, bo mi go po prostu zal, ale on sam wie,
        ze we trojke w lozku bardzo nam ciasno, poza tym on sie bardzo wierci i
        faktycznie mala to budzi. Coz.... jest duzo wygodniej, wszyscy sie wysypiamy.
        Mam swiadomosc, ze to zaburza sfere intymna miedzy mna a Alexem, ale probujemy
        to nadrabiac w salonie, zanim Julka obudzi sie na polnocne karmienie...smile)))
        Lozeczko malej i tak stoi w naszej sypialni, wiec nawet gdzyby spala sama, to
        raczej wciaz korzystalibysmy z salonu, hihi. Niemniej, przyznaje, czekam az
        mala wyzdrowieje do konca po ostatniej infekcji i zamierzam zaczac ja
        przyzwyczajac do spania osobno. Ma 9 m-cy, sadze, ze juz czas.
    • addria Re: W łóżku z mężem i synem 21.10.03, 09:03
      Dziecko powinno spać tam, gdzie jest ciepło, sucho i bezpiecznie. Nieważne czy
      jest to jego łóżeczko czy łóżko rodziców, ważne by dziecko dobrze się w nim
      czuło. Są różne szkoły na temat spania z lub bez dziecka, tak jak są różne
      szkoły na inne tematy. Ważne by rodzice i dziecko byli zadowoleni smile
      Ja i mąż śpimy z synkiem od jego urodzenia, chociaż wieczorem po kąpieli synek
      śpi w swoim łóżeczku, a dopiero około 24, czy 1 w nocy, przychodzi do nas. Ani
      ja, ani mąż nie mamy nic przeciwko temu, a wręcz przeciwnie, tęsknimy jak go
      dłużej nie ma smile Nieważne, że jest ciasno, że czasem dostaniemy siarczystego
      kopniaka małą stópką, ale jest tak wszystkim dobrze i miło, że będziemy tak
      spać dopóki synek sam z tego nie zrezygnuje. A zrezygnuje kiedyś napewno... a
      potem nawet będzie spać z jakąś długonogą pięknością, a my dopiero wtedy
      będziemy zazdrośni wink))
    • helena21 Re: W łóżku z mężem i synem 21.10.03, 09:33
      My spalismy we 3 jeszcze do niedawna. Obecnie nasz synek ma 2,5 miesiaca, maz
      jakies 2 tygodnie temu po wieczornym karmieniu, po ktorym misio zasypia mi na
      rekach ulozyl go w jego lozeczku poraz pierwszy i wiecie co.... przespal
      pierwszy raz od godziny 23 do 5 rano bez budzenia. Nastepna noc to samo,
      kolejna i kolejna podobnie smile Raz nawet spal od 23 do 7. Widze tez plusy
      takiego spania dla samego dziecka. U nas mimo sporego lozka bylo jednak ciasno,
      bo staralismy zostawiac sie dla synka sporo miejsca. Mimo to budzil sie
      czesciej, spal plytszym snem itd. Podejrzewam, ze podczas snu zwyczajnie czy to
      ja czy maz przez nieuwage zawsze ten sen dziecka jakos zaklocalismy
      (przewracanie sie z boku na bok itd) Teraz widze jak nasz synek spi z raczkami
      wysoko ponad glowa rozciagnietymi na bok to wiem, ze jego lozeczko jest
      najlepszym miejscem do spania dla niego i to wlasnie ze wzgledu na jego dobro,
      ma zwyczajniej wiecej miejsca, jego sen nie jest nieswiadomie przez nas
      zaklocany itd.
    • wana Re: W łóżku z mężem i synem 21.10.03, 09:52
      My (ja, mąż i 5-cio letnia Ula) pzez 3 lata stosowaliśmy model gniazda - lóżko
      o szerokości 140 cm doskonale się sprawdzało. Gdy Ula skończyła 3 lata dostała
      w prezencie "dorosłe" łóżeczko i bez roblemu zaczęła tam sypiać, sypiać - bo i
      tak czasem ładuje się nam do łóżka. Wspólne slanie jest cudowne - dzięki temu
      nie wiem, co to znaczy wstawać w nocy do dziecka - karmiłyśmy się praktycznie
      przez sen. Katar nie katar, spaliśmy razem i było nam dobrze - nadal lubimy
      przytulić się do małego cieplutkiego ciałka. Nie wiem, co to będzie od grudnia,
      gdy pojawi sie w naszym domu (i łóżku) Julek - chyba zamienimy łóżko na
      szersze, bo "gniazdo" jest czymś cudownym dla nas wszystkich wink i nie
      wyobrażamy sobie wypędzenia z niego starszej córki (co prawda staramy się, żeby
      spała z nami jedynie od święta, ale czasem różnie to bywa).
      Pozdrawiam
      wana
    • vaana Re: W łóżku z mężem i synem 21.10.03, 10:27
      My spimy tylko z mlodszym smile Kilkakrotnie zaczynalismy "no to od dzis kolego
      spisz sam" ale zawsze i tak konczylo sie tym, ze Krzys w srodku nocy ladowal w
      naszym lozku. Oboje jestesmy zgodni w tym, ze wspolne spanie jest fajowe,
      przyznajemy jednak, ze bywamy czasem niewyspani, a maly czlowieczek zajmuje
      wiekszosc naszego lozka big_grin
      Podsumowujac, ja spie z dwoma mezczyznami, choc i trzeci nie mialby nic
      przeciwko wink
      • deesire Re: W łóżku z mężem i synem 21.10.03, 10:35
        U nas smodel gniazda panuje z małymi przerwami od momentu narodzin synka, czyli
        już ponad trzy lata. Wspólne spanie jest cudowne i wszelkie niedogodności
        znikają pod natłokiem tej niepowtarzalnej przyjemności z obcowania z małym
        ciałkiem. Te przytulaki i całuski są po prostu niezapomniane, a ponieważ czas
        szybko płynie, więc nie żałuję. Za kilka lat synek już nie będzie chciał z nami
        spać i się tak często przytulać. Trzeba korzystać, póki można smile)))
        Adaś owszem, czasem sypia w swoim łóżeczku, ale zawsze ostatecnzie ląduje u
        nas. Czasem jest to środek nocy, a czasem już nad ranem. Zauwazyłam jednak, że
        od pewnego czasu sam kładzie się wieczorem do swojego łóżeczka i myslę, że po
        prostu dorósł już do "swojego własnego miejsca". Wkrótce chcemy kupić mu duże
        łózku i wówczas planuję przenieść go do drugiego pokoju. Prawdę mówiąc nie
        wyobrażam sobie tego. Podejrzewam że to ja częściej będę do niego chodzić do
        łózka na przytulaki, niż synek do nas smile))
        Pozdrawiam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka