Moja mama ma raka ;((((

22.10.03, 18:01
Wlasnie dzisiaj dowiedzialam sie o najgoryszym. Moja mama ma raka. Narazie
wiadomo, ze jest II stopnia i bedzie leczona w Szczcecinie. Nie wiem jeszcze
czy przez radioterapie, czy przez chemioterapie.

Nie potrafie sie pozbierac, caly dzien tylko o tym mysle. Wciaz wydzwaniam i
pytam sie jak sie czuje. Dzwonie po lekarzach i pytam co dalej....
Wygrzebalam z internetu wszystkie informacje na ten temat. Ale co bedzie
dalej??? Co jeszcze nas czeka???

Wiem, ze teraz musi byc silna. Musi wierzyc, ze wszystko bedzie dobrze.
Jutro jade do niej, by ja wspierac.
A Was prosze o dobre fluidy i wsparcie...

Pozdrawiam Was serdecznie
BeataCh1 mama Maximiliana
Moderator "Karmienie piersia"
    • domali Re: Moja mama ma raka ;(((( 22.10.03, 18:03
      Beatko! Trzymaj się ciepło! Myślę o Was i trzymam kciuki!
      • kasia9622 Re: Moja mama ma raka ;(((( 26.10.03, 20:55
        Ja również trzymam kciuki i wierzę ze wszystko bedzie dobrze. Pozdrawiam Kasia
      • mrrr Re: Moja mama ma raka ;(((( 27.10.03, 12:37
        nie wiem, czy to sie na cokolwiek przyda w tym przypadku, ale mama mojej
        kolezanki wyleczyla sie z raka piersi glodowkami i specjalna dieta. wtedy
        bylysmy bardzo zaprzyjaznione i bardzo bylam w to zaangazowana, stąd wiem, ze
        to nie zadne wymysly. sprobuje znalesc do niej kontakt- wyjechala za granice
        pare lat temu i kontakt nam sie urwal.
        a moj dziadek zyl wiele lat po operacji raka, choc dawano mu zaledwie kilka lat
        zycia jeszcze, zanim nei nastapi remisja.
        zdazyly mu sie urodzic i podrosnąc wnuczki, zdazylismy sie nim nacieszyc
        jeszcze baardzo dlugo- to tak na pocieszenie. udaje sie! i to z kazdym rokiem
        coraz wiekszej liczbie ludzi!
        Trzymaj sie, kochana.
    • cytrynka3 Re: Moja mama ma raka ;(((( 22.10.03, 18:23
      Beatko
      Nie mogę nic pomóc, ani doradzić. Mogę się jedynie modlić i wesprzeć Was ciepłym
      słowem. Musicie wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Przede wszystkim musi w to
      uwierzyć Twoja Mama. Będę o Was myśleć i przesyłać dobrą energię.
      Cytrynka
    • 73nikusia Re: Moja mama ma raka ;(((( 22.10.03, 19:54
      Wiem co czujesz, uwierz mi, przezywalam to samo 10 miesiecy temu. Dowiedzialam
      sie ze moj tato ma raka pluc.
      Trzeba sie modlic i wierzyc ze bedzie dobrze. Najwazniejsze nie martwic sie na
      zapas, chemia, naswietlaniami, tym jak bedzie po leczeniu ...
      Trzeba miec nadzieje i wspierac chorego ... chwile zalamania przychodza nagle.

      Bede sie modlic za Twoja mame,
      Nika
    • odalie Re: Moja mama ma raka ;(((( 22.10.03, 20:08
      Hej!

      Trzymaj się mocno!!!

      Kiedy ja się dowiedziałam o chorobie mamy (byłam wtedy studentką, przez telefon
      nic mi nie mówili... przyjechałam na jakiś weekend do domu, a mama była już w
      szpitalu) to na dworcu kolejowym, gdy ojciec wyszedł mi na spotkanie,
      powiedziałam: "k@#%^...!!!" - nie jestem aż tak wulgarna na co dzień, to raczej
      nie mój idiolekt, ale po prostu - to było nie do uwierzenia, tak z nienacka,
      mama owszem schorowana, ale żeby rak...?

      Moja mama w 1998 roku też była operowana w Szczecinie na Golęcinie - na raka
      sutka. Przeszła radykalną mastektomię, usunięto jej około 40 węzłów chłonnych.

      Żyje. Rokowania są pomyślne. Minęło już pieć lat, ryzyko nawrotu spadło
      znacząco.

      Znam kilka osób, które przeszły chorobę nowotworową. Niektóre odeszły, ale
      wbrew pozorom większość z nich żyje i pokonała chorobę.

      Życzę Tobie spokoju, chwil wytchnienia, dużo siły i cierpliwości.

      Masz ode mnie dużo, dużo dobrych fluidów smile !!!!
    • kerstink Re: Moja mama ma raka ;(((( 23.10.03, 07:47
      Beatko, moze byc bardzo roznie. Dlatego nie panikuj. Pojedz i zobacz. I przede
      wszystkim cala wasza rodzina musi byc silna. Zajmijcie mame czyms, by sie czula
      potrzebna. Rozmawiajcie o tym otwarcie, ale nie caly czas. Musicie dalej zyc
      normalnie.
      Moj tata zyl jeszcze pare lat z taka diagnoza.

      Kerstin
    • addria Re: Moja mama ma raka ;(((( 23.10.03, 08:14
      Beatach,
      trzymam mocno kciuki!
      Nie dajcie się z mamą i walczcie. Z tą chorobą można wygrać.
      Pozdrawiam serdecznie,
    • wikipati Re: Moja mama ma raka ;(((( 23.10.03, 10:37
      Beatko,sama diagnoza jeszcze niczego nie przesądza!

      Uwierz mi,mam kontakt z tą chorobą od kilku lat.
      I sporo doświadczeń .... tych dobrych i tych złych.... i tych najgorszych
      też ....
      Wiele zależy od nastawienia psychicznego pacjenta i jego najblizszych.
      Ważne jest też gdzie umiejscowiony jest guz, w otoczeniu jakich tkanek itp.

      Jezeli potrzebujesz pogadać z kimś to stuknij gg 2329844 , w miare mozliwosci
      służę swoja wiedzą... radą...pomocą...dobrym słowem...

      pozdrawiam Was cieplutko i przesyłam cała masę dobrych fluidów
      Grażyna
    • aniamr Re: Moja mama ma raka ;(((( 23.10.03, 11:13
      Przesyłam pozytywne fluidy......
      Trzymaj się mocno, bo będziesz musiała być silna dla mamy.
      Wśród mojej rodziny było wiele przypadków raka. Mój rodzony brat w wielku
      18/19 lat miał wykrytego złośliwego raka jądra. Ma jedno usunięte. Seria
      najcięższej chemii, kontrole i duuuużo naszego wsparcia wyleczyły go. Napewno
      będą to trudne chwile - trzymaj się i myśl pozytywnie!!
    • reszka2 Re: Moja mama ma raka ;(((( 23.10.03, 11:29
      Beatko, moja mama jest po mastektomii z powodu bardzo rzadkiego nowotworu - nie
      raka. Mogę się domyslać co czujecie. Na pewno mozesz mamie powtórzyć, że rak to
      nie wyrok, to choroba którą można leczyć i która poddaje się leczeniu.
      Mamie będzie potrzebna pomoc i wsparcie, byc może nawet pomoc specjalistów. I
      od was - dużo cierpliwości i ciepła.
      Pozdrawiam Ciebie i Twoją mamę - przesyłając dobre fluidy.
      • agatamazur Re: Moja mama ma raka ;(((( 23.10.03, 12:38
        maja mama też ma raka, dowiedziałam się o tym z ...dwa tygodnie temu, mama ma
        77-lat ale psychika kobiety...50-letniej, złamało mnie to kompletnie , musiałam
        skorzystać z pomocy lekarzy !!!, od wiosny / mieszka w niemczech/ pokrwawiała z
        pęcherza moczowego, według tego co mowiła bardzo dokładnie ją przebadano!!, usg
        i rtg, szkoda ,że nie zrobili cystoskopi, teraz niedawno pokrwawiła znowu,
        zrobiono badanie -guz..., nie pozwoliła nawet pobrać wycinka, gdyż uznała ,że
        jest za stara na operacje, postanowiła z tym ..."żyć", jest w doskonałej formie
        psychicznej co nas wszystkich postawiło na nogi, zaakcepyowalismy jej wybór/ z
        zawodu jestem położną ale nie upieram się , może ona tak sobie od dawna
        postanowiła?, szkoda , bo to doskonały , wielkiego serca człowiek, uddany w
        pełni całej rodzinie, wiem ,że jej odejście nigdy nam nie będzie na rekę ale
        takie jest kolej życia....kochamy ją i wierzymy ,że jeszcze z nami troche
        pobędzie a potem... też będę zawsze czuła jej obecność, łączę się z tobą
        BEATKO!!!,jej najmłodsza wnusia ma 3-latka...pozdrowiena, jeżeli nic nie możemy
        zrobić , to należy spojrzeć w NIEBO i tam szukac odpowiedzi choc znam wielu
        ludzi po operacjach, którzy żyją nawet 15 -lat!!!!!
    • beatach1 Re: Moja mama ma raka ;(((( 25.10.03, 21:16
      Dziekuje za wsparcie, dobre fluidy, porady i zyczenia !!!!!
      Jestescie KOCHANE !!! Jak zawsze mozna na Was liczyc !!!

      Bylam u mamy, czuje sie nie zle. Mowi, ze bedzie walczyc, ze zrobi wszystko by
      byc z nami. Ze sie nie podda !!!
      Cieszyla sie, ze bylismy. Rozmawialismy na rozne tematy. Dodawalismy jej
      otuchy. Wspieralismy, podtrzymywalismy na duchu.

      Wiadomo, ze czeka ja jeszcze duzo nieprzyjemnych zabiegow. Bieganie po
      szpitalach, lekarzach. Ale co jest najwazniejsze, to to, ze jest to stadium
      calkowicie wyleczalne !!!! Skonsultowalam sie z lekarzem. Kwalifikuje sie do
      IIA, wjec nie jest tak zle. Powiedzmy, szczescie w nieszczesciu.

      Teraz czuje sie lepiej, kamien spadl mi z serca. Dodalo mi to otuchy. Przyszlam
      na lepsze mysli.

      Czekamy do poniedzialku, bo tego dnia lekarze zadecyduja co beda robic. Czy
      bedzie leczona w Szczecinie, czy tez w Gorzowie. Radioterapia, radykalne
      usuniecie macicy, czy moze chemioradioterapia.

      Mama skonczyla dopiero 49 lat, wjec na najgorsze jest jeszcze duzo za wczesnie.
      Jest silna kobieta, wjec wyjdzie z tego. A ja w to bardzo wierze smile

      Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje
      BeataCh1
      • wilkuwilkuk Re: Moja mama ma raka ;(((( 26.10.03, 20:41
        Cześć Beatko!!
        Bardzo Ci współczuje!!!
        Wiem co to znaczy dowiedzieć się o takiej chorobie.
        Jestem w podobnej sytuacji.W sierpniu dowiedziałam się że mój tato ma raka
        płuc.Nie operacyjnego!!!Po niecałym miesiącu okazało się że są przerzuty do
        wezłów chłonnych.Teraz jest w trakcie bardzo silnej chemi.
        Cały czas mam nadzieję że ten koszmar będzie miał szczęśliwe zakończenie!
        Pozdrawaim i życzę wszystkiego dobrego!!!
        Karina
        • beatach1 Re: Moja mama ma raka ;(((( 27.10.03, 09:21
          Witaj Karino !!!

          Zycze Twojemu Tacie duzo zdrowia i sil, ktore beda teraz potrzebne !!!

          A Ty trzymaj sie mocno i wierz , ze wszystko bedzie dobrze. Jestem z Wami.

          Pozdrawiam
          BeataCh1
    • ulaz Re: Moja mama ma raka ;(((( 27.10.03, 15:28
      Beato, bardzo Ci współczuję. Jestem w podobnej sytuacji, bo tydzień temu
      dowiedziałam sie, ze moj Tata ma nowotwór płuc. Jest w szpitalu w Szczecinie,
      Zdunowie i teraz na dniach bedą wyniki i dezycja o leczeniu.
      Wiem co czujesz, bo przez to samo przechodzęsad Jest to pierwszy nowotwor w
      naszej rodzinie i po raz pierwszy stanęłam twarzą w twarz z czymś tak strasznym.
      Do tego jeszcze przeprowadzam sie z rodziną do Bremen. Nie wiem, co dalej...

      bardzo serdecznie Cie pozdrawiam
      ula


      • beatach1 Re: Moja mama ma raka ;(((( 27.10.03, 20:11
        Witaj Ula !!!

        Dziekuje Ci za cieple slowa.
        Wierze, ze Twoj tato przejdzie przez to wszystko !!!
        Nie mozemy sie tak latwo poddawac !!! Musimy walczyc razem !!! Bo samemu jest
        ciezko...
        Zycze Twojemu Tacie, Tobie i calej rodzinie duzo zdrowia i przesylam dobre
        fluidy !!!!

        Pozdrawiam bardzo serdecznie
        BeataCh1

        Ps: Gdzie teraz jeszcze mieszkasz?
        • ulaz Re: Moja mama ma raka ;(((( 27.10.03, 21:42
          dziekuję za te fluidy, niech działają. Jutro są wyniki, boję się bardzo. Tata
          jest bardzo słaby, mam złe przeczucia... Ale z drugiej strony wierze, ze
          jednak bedzie dobrze, musi byc..

          Mieszkam w Szczecinie, własnie jestesmy na etapie zmiany miejsca zamieszkania.
          Mąz wyjezdza w sobotę, ja z córką po Świętach. Wszystko układa sie pięknie,
          gdyby nie choroba Taty.
          Czy Ty tez jestes ze Szczecina (wiem, ze teraz mieszkasz w Niemczech)?

          pozsrawiam serdecznie
          • beatach1 Re: Moja mama ma raka ;(((( 28.10.03, 10:10
            Witaj Ula !!!

            Wierze, ze wszystko bedzie dobrze. Trzeba w to wierzyc !!! Twoj Tato jest w
            dobrych rekach !!!

            Ja pochodze z Gorzowa Wlkp. A teraz mieszkam w Königslutter am Elm,
            Niedersachsen.
            Ula jezeli mozesz, podaj mi prosze adres szpitala onkologicznego w Szczecinie,
            moi rodzice w srode rano tam jada, i obawiam sie ze dobrze nie trafia.

            Pozdrawiam serdecznie
            BeataCh1
            • ulaz Re: Moja mama ma raka ;(((( 28.10.03, 10:49
              Witam
              Regionalny Szpital Onkologiczny, ul. Strzałowska 22
              centrala, tel. 425-14-10
              to jest adres szpitala na Golęcinie, myslę, ze własnie tam bedzie Twoja Mama.
              Nie wiem, czy bedą jechac samochodem - nalezy kierować sie (jadąc z Gorzowa)
              na Golęcin, to dzielnica za Stocznią Szczecinska. Moj Tata jest w Zdunowie, tam
              specjalizują sie w sprawach płucnych. Jesli bedziesz miala jakies pytania,
              napisz na adres ulaz@interia.pl.

              smile) bedę mieszkac całkiem niedaleko Ciebiesmile

              pozdr ula
    • p_swiat Re: Moja mama ma raka ;(((( 27.10.03, 21:43
      Beatko !! Trzymaj się bedzie wszystko dobrze wspieraj swoją mamę najważniejsze
      jest to aby ona czuła że ma Cię przy sobiesmile
      BEDZIE DOBRZE
      • beatach1 Re: Moja mama ma raka ;(((( 28.10.03, 10:12
        Pola, diekuje Ci za te slowa wink.

        Dzieki Wam, ja wciaz nie trace nadziei ...


        POzdrawiam
        BeataCh1
        • p_swiat Re: Moja mama ma raka ;(((( 28.10.03, 12:32
          Beatko! ja wierzę, że najwazniejsze jest wsparcie drugiej osoby, a Ty jesteś
          mamie najbliższa i Twoja miłość do niej pomoże zwalczyć te chorobę. Wierze, że
          bedzie dobrze MIŁOŚC JEST LEKARSTWEM NA WSZYSTKO Ucałowania dla Was głowa do
          góry !
    • beatach1 Re: Moja mama ma raka ;(((( 28.10.03, 13:12
      Dziekuje Wam, jestescie KOCHANE !!!!
      Slow mi brakuje... Caly czas chce mi sie plakac...
      Dziekuje !!!!!


      Pozdrawiam
      BeataCh1
      _______________
      Besser ein Ende mit Schrecken als ein Schrecken ohne Ende.
      ----------------------------------------
      "Polonia w Niemczech"
      www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10001
      • amj02 Re: Moja mama ma raka ;(((( 28.10.03, 16:39
        Dwa lata temu okazalo sie ,ze mam raka piersi. Dziewczynki (trojaczki) nie
        mialy jeszcze 3 lat. To byl koszmar, liczylam dni ile mi pozostalo , martwilam
        sie o coreczki i jak z tym wszystkim poradzi sobie moj maz jesli mnie
        zabraknie. Moge Ci powiedziec od tej drugie strony tylko co czulam i ze b.
        potrzebowalm wsparcia bliskich osob. Mieszkamy bardzo daleko od rodziny i mamy
        tutaj tylko "przyjaciol". Sprawdzilo sie stare powiedzenie,ze prawdziwych
        przyjaciol poznaje sie w biedzie.Z naszych najblizszych "przyjaciol" nikt
        nawet nie zadzwonil jak bylam po operacji, obcy ludzie okazali duzo ciepla i
        serca. Wiem ,ze w takich sytuacjach nasuwa sie pytanie po co dzwonic? co ja
        jej powiem? i z reguly ludzie nie odzwaja sie. A ja pamietam i chyba nigdy nie
        zapomne jak czekalam na telefon i slowa otuchy. To jest b.potrzebne w takich
        sytuacjach. Okaz swoje mamie jak b.ja kochasz i jak b.jest potrzebna.Wiara
        czyni coda.Bedzie potrzebowala pomocy w sensie fizycznym jak i duchowym.
        Wszystkie terapie chemia czy naswietlania b.oslabiaja i moga wystapic skutki
        uboczne.
        Pamietaj choroba a zwlaszcza rak zmienia b.ludzi praktycznie pod kazdym
        wzgledm. Zawsze zostaje slad. Dzisiaj moge powiedziec ,ze jestem zdrowa ale
        panicznie boje sie nawrotu choroby. Jesli tylko mnie cos "strzyknie" mysle a
        co teraz?Wczesniej nie bylam tak zestresowana osoba jak jestem teraz. Nie
        potrafie sobie z tym poradzic. POdobno to jest najzupelniej normalny odruch.
        Zycze Twojej mamie szybkiego powrotu do zdrowia.
        Gosia
        Ps. Pamietaj ,ze zawsze mozecie zwrocic sie po 2-ga lub 3 -a opinie i wybrac
        najlepsza opcje leczenia.
        • beatach1 Re: Moja mama ma raka ;(((( 31.10.03, 09:16
          Droga Gosiu !!!
          Ciesze sie, ze jestes teraz zdrowa !!!
          Wierze, ze to ciezkie przezycie. Walka z tak ciezka choroba na pewno zostwaia w
          naszej psychice uraz i lek. NIe jest latwo opanowac tych uczuc.

          Ja staram sie dziennie chociaz zadzwonic do mojej mamy, (mieszkamy dosyc daleko
          od siebie, niestety). Rozmawiamy o wszystkim. Probuje ja podbudowac, pokrzepic,
          dac otuchy. Zarazem delitatnie przygotowuje ja na to, co jeszcze ja czeka. I
          widze, ze to bardzo dobrze na nia dziala.
          Teraz czekamy na termin przyjecia do szpitala. Mama bedzie poddana
          radioterapii. Wjem jakie sa skutki uboczne i jezeli bede w stanie, chce byc
          blisko niej. Chce jej pomoc w tych trudnych chwilach.
          Kontaktowalam sie z Pania Ordynator Regionalnego Szpitala Onkologii w
          Szczecinie, owa Pani Dr. powiedziala, zebym nie miala obaw. W tym stopniu mozna
          jeszcze wiele zdzialac. Wjec ja nie trace nadziei.
          Musze tez dodac, ze moja kochana mamusia, jest bardzo dzielna. Wierzy, ze
          wszystko bedzie dobrze. Chce dla nas zyc !!! Cieszyc sie wnukami, cieszyc sie
          zyciem !!! Juz marzymy o wspolnej wigilii, takiej rodzinnej wigilii wink.
          I wierze, ze bedzie ich duzo wjecej wink.

          Pozdrawiam Ciebie serdecznie i zycze duzo zdrowia
          BeataCh1
    • malpig Re: Moja mama I MOJA ma raka ;(((( 29.10.03, 09:45
      Rozumiem Twój ból, gdyż sama wczoraj dowiedziałam się o raku....u mojej mamy.
      Ma przeżuty na trzustkę, watrobę, narządy rodne. Lekarze dają jej max miesiąc
      życia. Nie ma, wg lekarzy, zadnego ratunku..... jedynie co możemy zrobić to dać
      jej spokój....... Niemoc mnie dobija. Dodatkowo mam (na szczęście) 19-letnią
      siostrę, która w tym roku robi maturę i nie wiem, jak jej to powiedzieć. Ona
      wie, ze to watroba.....ona ca ły czas wierzy, ze mama wróci do domu........
      Uwierz w cuda, one się zdarzją, musimy W NIE TYLKO UWIERZYĆ. JA W DALSZYM CIĄGU
      WIERZĘ !!!!!!!!!!!!!!
      • beatach1 Re: Moja mama I MOJA ma raka ;(((( 31.10.03, 09:21
        Droga Malpig, tak mi przykro !!!
        Nie wiem, co powinnam powiedziec. Lzy same naplywaja mi do oczu.
        Jednak wierze, ze Wasza mama czuje jak bardzo ja kochacie, czuje, ze jej
        potrzebujecie. Byc moze doda jej to sil !!! Zycze Jej duzo zdrowia i przesylam
        dobre fluidy !!!

        Badzcie teraz blisko Mamy, nich czuje Wasza milosc!!!

        Pozdrawiam
        Beatah1
Inne wątki na temat:
Pełna wersja