niu.ska
01.11.08, 22:06
Witam,
do tej pry podczytywałam tylko, ale teraz i mnie naszło, żeby coś
napisać. Mam oto taką sytuację życiową: mąż i jedno dziecko, 3-
letnią córeczkę. urodziłam ją w wieku 33 lat. Trochę późno, ale
dopiero wtedy był i odpowiedni facet i odpowiedni moment. Teraz mam
36 i biję się z myślami, czy decydować się na drugie. Albo teraz
albo ngdy. Mąż mi niespecjalnie w decyzji pomaga, bo mówi, że on
chętnie, ale to ja będę w ciąży, rodzić, etc. i równie dobrze możemy
poprzestać na jedynaczce.Pomijam naszą sytuację materialną (bez
rewelacji, ale głodem nie przymieramy, zawodową (ustabilizowana, ale
pokomplikowałaby się w moim przypadku trochę).Problem dla mnie jest
nieracjonalny (?) lęk o zdrowie drugiego dziecka. Przy córce też
był, ale jakoś tak naturalnie do wszystkiego podchodziłam. Teraz
boję się, panicznie się boję, że dziecko może być chore(bo mój
wiek,bo w trakcie porodu coś się podzieje, a działo się w trakcie
pierwszego, ale szczęśliwie się skończyło).I ten lęk mnie
paraliżuje. Miałyście tak? Czy ja jestem nienormalna? Bo jestem
przez to gotowa nie zdecydwać się a kiedyś mogę tego bardzo żałować.