Dodaj do ulubionych

"Wspaniałych" sąsiadów mam

05.11.08, 13:52
Kłóca się średnio cztery razy na tydzień. Drą sie tak, że doskonale
wiem o co im chodzi słyszę każde słowo. A zaczynają z reguły
wieczorem jak akurat położę buntownika spać. I tak przez bite trzy
godziny. Chodziłam tam nie raz prosiłam o ciszę, ale bez skutku.
Albo akurat się drą na siebie o 22 wieczorem. Co z nimi zrobić? na
policję dzwonić? To stary blok z cegły i słychać wszystko nawet przy
radiu czy tv...
Obserwuj wątek
    • kotbehemot6 Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 05.11.08, 13:58
      zawsze mi sie wydawało,ze w starych blokach to właśnie mniej słychać sąsiedzkie
      hałasy
      • andziulec Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 05.11.08, 13:59
        A tu słychać bardziej niestety. Jakbym siedziała u nich w mieszkaniu
        jako świadeksad
    • minerallna Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 05.11.08, 14:14
      Nagraj ich kłótnie a potem odtwórz im to nagranie. Może jak usłyszą sami
      siebie,to nieco przystopują.
      • andziulec Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 05.11.08, 14:21
        Dwa razy rozmawiałam z nimi grzecznie. Za trzecim z uśmiechem na
        twarzy (sztucznym)ale dobitnie powiedziałam, że jak im tak źle ze
        sobą to niech sie rozstaną, że nie obchodzi mnie o co się kłócą ale
        niech robią to w dzień, bo w nocy niektórzy chcą spac. Żadnego
        skutku absolutnie.
      • sanciasancia Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 05.11.08, 14:25
        A jak nie zadziała, puszczaj co smaczniejsze kawałki, innym sąsiadom wink
        Ja powiedziałabym im, że przy następnych wrzaskach dzwonię na policję.
        Albo po prostu zadzwoniła.
        • andziulec Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 05.11.08, 14:36
          Tylko oprócz mnie inni to też słysząsmile Czyżby im tak nie
          przeszkadzało?
          • cynchonidyna Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 05.11.08, 14:37
            Ja bym zdecydowanie zadzwoniła na policję, jeśli trzykrotna rozmowa z nimi nie
            pomogła.
            • dobrasasiadka Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 05.11.08, 20:48
              a moze poszukaj zapisu w statusie spoldzielni mieszkaniowej nt
              zakłócania porzadku spolecznego? w mojej spoldzielni bylo zgłaszane
              potworne zachowanie sie doroslego (!!!) syna sasiadki- od palenia na
              klatce po nocne libacje. Spóldzielnia miala dosyc i wykluczyła ich z
              czlonkowstwa= wyzszy czynsz. I jakos szybko chłopak zrozumial o co
              chodzi sasiadom....
              • doral2 Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 05.11.08, 21:08
                moja była sąsiadka wieczorami zaczynała wyzywać swoje nieletnie dzieci od
                ku........rew i skur......................synów, mężowi też nie żałowała, i do
                tego jeszcze garami tłukła uncertain

                wyrazy współczucia...
    • 18_lipcowa1 Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 05.11.08, 21:11
      ja nie wiem co cie tak szokuje, ludzie maja prawo sie klocic,
      normalna sprawa przeciez, co maja sie mordy zakleic?????????
      • andziulec Re: lipcowa 06.11.08, 08:55
        oni się kłócą kilka razy w tygodniu wciaż o to samo. W dodatku
        najczęściej w nocy. Inaczej byś śpiewała jakbyś chciała sie przespać
        a ktoś nad tobą wrzeszczałby ile sił w gardle.
      • betty_julcia Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 06.11.08, 09:03
        Owszem, mogą sie kłócić, mogąs ie w kosmos wystrzeliś, mogą się naqwet pozabijać ale dlaczego sąsiedzi muszą w tym uczestniczyć???
        Idąc twoim tokiem rozumowanai chyba naturalne ze w swoim mieszkaniu mozna robić co się chce zatem można też chcieć mieć święty spokój... Poza tym nawet przepisy kodeksu cywilnego mówią o zasadach zycia sąsiedzkiego zgodnie z zasadami współzycia sąsiedzkeigo- czyli przede wszystkim nie przeszkadzać....
      • denea Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 06.11.08, 15:58
        18_lipcowa1 napisała:

        > ja nie wiem co cie tak szokuje, ludzie maja prawo sie klocic,
        > normalna sprawa przeciez, co maja sie mordy zakleic?????????

        No pewnie, że tak. Wiadomo, że nocne wyzwiska i wrzaski to lajcik w
        porównaniu z dziećmi przychodzącymi w odwiedziny 3 razy w roku, o
        stałym zamieszkiwaniu w sąsiedztwie bachora już nie wspominając tongue_out A
        przecież wiadomo, że durne krowiaste matki mogą gnoja do kaloryfera
        przywiązać, żeby nie biegał, a dorosłemu nawet w nocy trudno emocje
        powściągnąć.
        Wow O_O
    • morgen_stern Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 06.11.08, 10:13
      Ja też mam takich sąsiadów, ale u mnie to menelstwo jak siemasz.
      Pani np. o trzeciej w nocy zaczyna walić drzwiami wejściowymi tak,
      że podskakuję na łóżku metr w górę i wrzeszczeć kawałki w
      rodzaju "wyp.. kur..", "pierd.. złodzieje", "zara po psów
      zadzwonię", pewnie do odwiedzających ją znajomych tongue_out
      • andziulec Re: Morgen 06.11.08, 10:15
        O matko gdzie ty mieszkasz?!
        • mathiola Re: Morgen 06.11.08, 10:16
          czekaj, czekaj, zgaduje: stara Praga? smile
        • morgen_stern Re: Morgen 06.11.08, 10:17
          Praga, kochana, warszawska Praga wink
    • emwu55 Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 06.11.08, 14:08
      moi sąsiedzi jacyś straszni nie są ale ich stojące na wycieraczce
      tuż obok mojej worki ze śmieciami są obrzydliwe. Dodatkowo chyba
      tylko jedna osoba w tym 5 osobowym mieszkaniu ma klucze od domofonu
      na dole. Reszta dzwoni domofonem niezaleznie od pory, a ich pory
      powrotów to najczęsciej po 22 i ten domofon ryczy w całym moim
      mieszkaniu bo umieszczony jest na ścianie dzielącej moją i małego
      sypialnię z ich korytarzem.
      • to.ja.kas Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 06.11.08, 15:33
        A ja pierwszy raz rozumiem Lipcową. Ludzie mają prawo się kłocić. A
        dzieci maja prawo fikac koziołki, biegac i jezdzic po podłodze
        samochodzikami. Normalne, prawda?
        A, że to komus przeszkadza? Jednym wrzaski i kłotnie innym bieganie
        nad głowa i łomotanie zabawkami po terakcocie a jeszcze innym
        pantofle sąsiadki z góry.

        A, ze dzięki temu czasem nie da się mieszkać? A kogo to obchodzi.
        Nieważne. Ważne, ze MAMY PRAWO - my do kłotni, dzieci do wrzasków a
        inni do chodzenia na obcasach po domu, nasze psy do wycia i biegania
        bez kagańców i smyczy i tego SWOJEGO PRAWA bedziemy bronic do
        upadłego.

        To taki smutny wniosek po czytaniu niektórych watków.
        • emilka_x Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 07.11.08, 00:58
          To ciesz się że masz tylko jednych takich sąsiadów.U nas dwóch meneli,koledzy od
          kieliszka,piją na korytarzu,szczególnie uwielbiają to robić w porach
          wieczornym,drą się przy tym nie miłosiernie,policja zrobić nic nie może bo piją
          na klatce jak by pili np w parku to już miejsce publiczne i mandat mogą
          wlepić,zresztą oni za dzwonienie na policje się mszczą i walą po nocach do ludzi
          którzy dzwonili,co mnie zawsze dziwi dokładnie wiedzą kto dzwonił,ciekawe skąd?
          Więc na policje nie dzwonie bo mój mąż często pracuje na nocki a ja sama z małą
          w domu więc strach,chociaż jakiś czas temu walił mi jeden z nich pięścią po
          ścianie,a ja sama,środek nocy,zadzwoniłam po tatę,próbował faceta uspokoić a on
          z rękami do mojego taty,więc mój tato użył iły,facet wymiekł i on tamtej pory
          mam spokój bo się mnie nie czepiają,ale krzyki na klatce są.Znowu sąsiadka nade
          mną od północy zaczyna prać,przestawiać meble,odkurzać i to akurat nad pokojem
          mojego maleństwa i tak jest w każdą noc pomijająć weekendy.Zwracanie uwagi nie
          pomogł.Tak że teraz zamiast spać siedzę sobie i słucham szurania meblami a mój
          córcia słucha razem ze mną.Dobrze że mam też garstkę normalnych sąsiadów więc
          walka z wariatami trwa,oby tylko skończyła się zwycięsko
          • emilka_x zjadłam literkę 07.11.08, 01:00
            mój tato użył siły,po prostu dał mu po zębach,to tak w kwestii wyjasnienia bo
            byłam głodna i literkę zjadłam wink
    • ruta.dl Re: "Wspaniałych" sąsiadów mam 07.11.08, 07:42
      A o co sie tak kloca?
      Bo to moze byc czasem szalenie zabawne smile)))
      • andziulec ruta.dl 07.11.08, 13:46
        Tu akurat zabawne nie jest. Mieszkanie mają małe (kawalerka jak u
        mnie), a są tam cztery dorosłe osoby. Oni i dwójka dzieci, sprawiają
        wrażenie (wszyscy) troche niedorozwiniętych. Kłócą się o to, że ta
        kobieta i córka pracują a chłopy w domu siedzą i nic nie robią. A
        mieszkanie jest chłopa i tak wkoło macieju: "ty jesteś wielki pan za
        moje pieniadze!" na początku żal mi było kobity ale ona potrafi
        robić taką awanturę kilka razy w tygodniusad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka