Dodaj do ulubionych

deprecha totalna

05.11.08, 23:20
Cześć wszystkim. Zazwyczaj nie wyżalam się obcym ludziom ale chyba nie mam
innego sposobu. Jak myślicie, czy może kogoś dopaść depresja poporodowa 8
miesięcy po narodzinach dzieciaczka? Normalnie nic, tylko siedzę i ryczę. Od
tygodnia tak mam. Największa pierdoła mnie doprowadza do łez, nic
konstruktywnego tylko ryczę... Pomóżcie pliz...
Obserwuj wątek
    • jodi20l Re: deprecha totalna 05.11.08, 23:21
      ja łykam persen 3 razy dziennie, jest mi lepiej
      • arcus.caelestis Re: deprecha totalna 05.11.08, 23:24
        a to bardziej ziołowe czy bardziej chemiczne jest? bo ja taka ziołowa raczej
        jestem...
        • jodi20l Re: deprecha totalna 05.11.08, 23:30
          jak najbardziej ziołowe smile 40tabl ok 12 zł
          deprim na mnie jakoś nie działał a po persenie chodzę szczęśliwa,
          pod warunkiem, że pamiętem żeby zjeść smile
          • arcus.caelestis Re: deprecha totalna 05.11.08, 23:33
            dzięki, spróbuje. Tylko kurcze, o tej porze to łatwo apteki nie znajdę...
            przesiedzę sobie jakoś chyba przy kompie do rana, bo jak pójdę do łózka to znowu
            zamiast spać będę ryczeć.
    • mearulezz Re: deprecha totalna 05.11.08, 23:36
      a moze jestes znudzona najzwyczajniej w swiecie???
      moze zmeczyla cie rutyna, podobne do siebie dni odbieraja ci chec do zycia??
      wprowadz w zycie jakies zmainy-idz na jakis kurs------albo jak mw wyjedz na
      wyprawe arktycznasmile

      ja to bym na twoim miejscu zjadla paczke jeżykówsmile
      • arcus.caelestis Re: deprecha totalna 05.11.08, 23:45
        znudzona - zdecydowanie nie. Pracę mam zajmująca i to bardzo, teściowa mam super
        i matkę tez i jak trzeba to do kina mogę z chopem wyskoczyć czy do teatru...
        Zresztą on tak kombinuje teraz długi weekend żeby mnie jakoś pozbierać. Życie to
        ja mam prawie cukierkowe.... nic z rutyny, raczej fajna bajka. No teraz to
        akurat wirusowe zapalenie krtani powaliło mnie do łózka, więc mam czas dla
        siebie w domu - młoda w żłobku. Więc ja kurcze nie mam o co ryczeć. A rycze jak
        głupia o wszystko. Że chłop za dobry, że młoda za cudowna, że mi jakiś palant
        kurde okna ochlapał...z jeden strony wszystko mi się wydaje za piękne i za
        idealne, z drugiej wszystko jest nie tak jak powinno. Patrze jak młoda śpi w
        łóżeczku i się przez sen uśmiecha i w ryk. No ileż tak można?
        Ps. Mama w domu dziecko w żłobku - o to tez rycze...
        • mearulezz to tylko jeżyki zostaja:) 05.11.08, 23:46

          • arcus.caelestis Re: to tylko jeżyki zostaja:) 05.11.08, 23:51
            mearulezz napisała:

            > tylko hity mam zachomikowane - bez czekolady to się chyba nie liczy wink
            • mearulezz mogą być:) 05.11.08, 23:54

              ja w chwiach desperacji ratuje sie nawet chlebem z maslem i cukremsmile

              albo makaronem smazonym na masle z cukremsmile

              i dzieki temu jestem szczesliwa i mam doope o 5 kg. wieksza niz 5 miesiecy temusmile
              • arcus.caelestis Re: mogą być:) 05.11.08, 23:58
                o te kilogramy też rycze wink
                Ile trzeba zjeść żeby zadziałało?
                Kiedyś w przypływie melancholii schodził mi słoiczek nutelli...
                • mearulezz Re: mogą być:) 06.11.08, 00:01
                  smilesmilesmile:
                  no daj spokuj nie rycz.
                  kup sobie wibratorsmile
                  moj znajomy mawial ze zycie na trzezwo jest nie do przyjecia wiec
                  moze..................... zacznij picsmile????
                  • arcus.caelestis Re: mogą być:) 06.11.08, 00:07
                    połknę rano antybiotyk, dołożę persen - jak mi aptekę koło domu otworzą o 10 smile
                    zagryzę jerzykami i na koniec zaleje wódą. Jak mnie mąż po południu znajdzie na
                    podłodze zalaną w sztok, to poproszę o wibrator big_grin Fajna wizja big_grin
    • arcus.caelestis Re: deprecha totalna 06.11.08, 00:24
      Dzięki za radę z persenem spróbuje, napisze czy pomogło smile
      I dzięki za rozweselenie - potrzebowałam bardzo smile żeby tylko starczyło na
      normalne zaśnięcie... żeby się tylko nie obudzić znowu z tym uczuciem że
      wszystko jest za dobre, a ja beznadziejna... Kurde znowu zaczynam. Poszukam
      sobie jakiegoś wesołego wątku, może uda mi się zasnąć jak się z powrotem
      pozytywnie nastroje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka