lstasiak
25.03.08, 00:25
Jak wiadomo Marki nie są miastem ładnym. Mają jednak kilka walorów, które można by dodatkowo podkreślić i wydobyć z Marek nieco podmiejskiego klimatu. Niestety, zbyt chyba często się o tym zapomina, przekształcając Marki w typową warszawską "sypialnię". Jasne jest, że bliskość stolicy, to jeden z głównych atutów mieszkania w Markach, ale nie jedyny. Szczególnie boli mnie budowanie dużych bloków, które zdecydowanie psują podmiejski krajobraz i nie wpisują się w okoliczną zabudowę. Sztandarowym przykładem takiej budowy jest wieżowiec przy ulicy Małachowskiego, który obok wieży kościoła św. Izydora jest najbardziej widocznym budynkiem w Markach. W moim odczuciu budynek ten jest przykładem "nieudolności" urzędników i "braku wyobraźni" (delikatnie mówiąc) ubranistów odpowiedzialnych za kształtowanie przestrzeni miejskiej Marek.
Niestety, podobne wieżowce (8 czy 9 pięter) mają powstać przy ulicy Bandurskiego, obok istniejących bloków oraz w bliskim sąsiedztwie kościoła św. Izydora. Należy zwrócić uwagę, że sąsiednie, istniejące już bloki (sam jestem mieszkańcem tzw, "starych bloków") nie przekraczają wysokości 4 pięter. Czy ktoś wie coś więcej na ten temat? Czy nasze władze zamierzają zgodzić się na takie zagospodarowanie działki przy ul. Bandurskiego i kolejne zeszpecenie krajobrazu oraz dalsze przekształcanie Marek w typową "sypialnię" Warszawy? Czy należy się godzić na tak wysoką zabudowę?
Tak jak w innych sprawach poruszanych na forum, myślę iż protest społeczny w tej sprawie byłby bardzo wskazany. Jednocześnie, jest to ostatni dzwonek na tego typu protest, gdyż - z tego co wiem - zostały już wydane warunki zabudowy. Czekam na Wasze opinie na forum.