Dodaj do ulubionych

czy lekarka zachowała się ok?

06.11.08, 14:30
byłam dzisiaj na wizycie kontrolnej z moim synem u laryngologa
choć wyrażenie 'byłam na wizycie' jest zbyt mocne, raczej pojawiłam
się pod gabinetem
młody ma zapalenie ucha, które mimo antybiotyku, nie bardzo chce
ustąpić, stąd częste kontole
tak naprawdę byłam umówiona na jutro, jednak wczoraj otrzymałam
telefon z przychodni, iż mój pan dr będzie w piątek nieobecny i czy
mogłabym dzisiaj poajwić się u innego lekarza by zajrzał dziecku do
ucha - zgodziłam się mimo innych planów, bo przecież dzieć
ważniejszy
zapakowałam młodego bladym świtem do samochodu, udałam się na
wyznaczoną godzinę i odczekałam ponad pół godziny, gdyż z niezanych
powodów kilka odób wlazło poza kolejką
gdy już nastała moja i wsadziłam tylko nos do gabinetu, lekarka jak
na przesłuchaniu wrzasnęła 'nazwisko' - podałam, 'nie mam takiego
pacjenta' - tłumaczę jej sytuację, że syn nie jest jej pacjentem,
ale ze względu na nieobecność doktora mojego syna, pojawiamy się u
niej na kontroli, by zajrzała dziecku do ucha - 'nie mam karty
dziecka'- ok, nie wiem dlaczego, to nie ja wymyśliłam ten cyrk z
zamianą terminów, ale zejdę na dół do recepcji wyjaśnić sytuację i
mogę przynieść kartę - 'idź (tak, właśnie, per ty) wyjaśnić, ale
może lepeiej nie wracaj, bo i tak nie przyjmę'' z resztą sama jesteś
matką, to powinnaś wiedzieć czy dziecko bardziej boli czy mniej' -
mój syn ma dwa lata i jeszcze nie mówi i tak naprawdę go nie bolało,
ale stanu zapalnego okiem gołym nie zobaczę
w recepcji okazało się, że to babeczki pomyliły terminy i
zarejestrowały mnie na przyszły tydzień, a kazały przyjść dzisiaj
gdy powiedziały o tym lekarce wydarła się ona ponownie na mnie, że
się pojawiłam
ja wiem, że lekarze mają swój czas i może limity przyjęć, ale nie
mają prawa tak odzywać się do człowieka
oczywiście lekarka mnie nie przyjęła, z resztą sama nawet nie
chciałam, by dotykała mojego dziecka
gdy udałam się z powrotem pod jej gabinet po zostawione tam nasze
kurtki, darła się do jakiejś pielęgniarki że w sumie to na razie nie
ma pacjentów i może wypiłyby kawę...
musiałam się wygadać bo nadal mam to grube babo przed oczyma
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: czy lekarka zachowała się ok? 06.11.08, 14:33
      Ja bym skargę napisała. Ale ja to zadziorna i wredna jestem smile
      • babcia47 Re: czy lekarka zachowała się ok? 06.11.08, 15:45
        skargę to bym i tak napisała ale najpierw objechała pania "doktór",
        wląc na "ty" jezeli sama przeszła, jak Świety Michał diabła..ale ja
        mam gębę niewyparzoną i niech mi tylko ktos da powód..już ja bym
        wyjasniać z małym dzieckim po piętrach nie latała, jeżeli to
        pracownicy przychodni mnie wezwali i w czyms tam się pomylili a
        lekarka miała czas na kawkę.. Ta paniusia stanowczo rozmineła się z
        powołaniem..
    • sanna.i Re: czy lekarka zachowała się ok? 06.11.08, 14:38
      No i co? Chodziłaś tak i dawałaś sobą pomiatać? Nie masz języka w buzi? Co z
      tego,że pani jest lekarzem,nie jest świętą krową. Na przyszłość jak jakaś
      bździągwa cię obraża, to ją ustaw do pionu i daj dziecku dobry przykład, żeby w
      przyszłości też umiało się bronić.
      Współczuję przeżyć - żeby nie było - ale nie dawaj się kobieto!
      • eever Re: czy lekarka zachowała się ok? 06.11.08, 14:46
        i tu się niestety musze zgodzić,że niestety w takich sytuacjach to
        dupa wołowa jestem
        niby jej coś odpowiedziałam, ale chyba za mało
        a gdzie się składa skargi? tak z ciekawości?
        • sanna.i Re: czy lekarka zachowała się ok? 06.11.08, 14:51
          Ja bym na twoim miejscu zrobiła tak: zadzwoniłabym do tej samej przychodni i
          zapytała np. pielęgniarki gdzie można złożyć skargę na lekarza pracującego w ich
          przychodni. Pani sie na pewno zainteresuje i podpyta o kogo i o co chodzi. Wtedy
          możesz powiedzieć,ze zachowanie pani X wobec ciebie było uwłaczające i
          karygodne, tym bardziej,że byłaś całkowicie niewinna itp.Zapewne zaczną ci
          odradzać składanie skargi,ale możesz być pewna,że do tej wrednej baby do
          dotrze.Ty przecież i tak już z jej usług nie skorzystasz, a ona może się
          zastanowi nad sobą i trochę gaciami potrzęsie...
        • babcia47 Re: czy lekarka zachowała się ok? 06.11.08, 15:54
          > a gdzie się składa skargi? tak z ciekawości
          sporządź pismo w trzech egzemplarzach, jedno dla kierownika
          przychodni, drugie do wiadomości NFZ (trzeba wysłac poleconym,
          potwierdzenie zachowaj, adres własciwego NFZ znajdziesz pewnie na
          tablicy na przychodni), trzecie dla siebie na którym kierownik lub
          jego sekretarka potwierdzi Ci odbiór z data przyjecia pisma..na
          piśmie na dole wypisz kto otrzymał pisma: 1)kierownik przychodni, 2)
          NFZ - do wiadomosci, 3) a/a..mają obowiązek odpowiedzieć Ci w ciągu
          14 dni na skargę
    • lilka69 Re: i wyobraz sobie autorko, ze 06.11.08, 14:46
      ta sama lekarka gdyby miala prywatna praktyke bylaby slodka i mila...

      • guderianka Re: i wyobraz sobie autorko, ze 06.11.08, 14:53
        Nie zachowała się ok
        Co wiecej
        Zachowała się bardzo nie ok
        Na twoim miejscu czym prędzej napisałabym skargę
        • asiaiwona_1 Re: i wyobraz sobie autorko, ze 06.11.08, 14:57
          Na pewno jest jakiś sekretariat dyrekcji czy coś takiego. I
          koniecznie niech na kserokopii podstemplują ci, ze pismo wpłynęło.
          No i napisz, że oczekujesz wyjaśnienia. Będą musieli ci odpisać.
          • guderianka Re: i wyobraz sobie autorko, ze 06.11.08, 14:58
            Możesz zacząć od kierownika przychodni.Tak jak napisałą przedmóczyni-
            skarga w dwóch kopiach za potwierdzeniem przyjęcia lub wyślij
            listem poleconym za potwierdzeniem odbioru u rąk własnych (ok9zł
            kosztuje taki list i listonosz przynosi ci zwrotkę z podpisem osoby
            która przyjmuje i datą )
            • lilka69 Re:skarga NIC nie da!! 06.11.08, 15:10
              bo przeciez kierownik i lekarz to dwie paniusie( lub panowie), ktore razem kawke
              pija.
              • asiaiwona_1 Re:skarga NIC nie da!! 06.11.08, 15:13
                lilka69 napisała:

                > bo przeciez kierownik i lekarz to dwie paniusie( lub panowie),
                ktore razem kawke pija.

                Dlatego trzeba napisać, że oczekuje się wyjaśnienia sytuacji na
                piśmie i jakby co to do NFZ, czy czegoś innego, komu przychodnia
                podlega napisać i załączyć odpwiedź.
                • guderianka Re:skarga NIC nie da!! 06.11.08, 15:48
                  Dokładnie
                  Zawsze nalezy zaczynać od niższej instancji , po kolei
                  • babcia47 Re:skarga NIC nie da!! 06.11.08, 15:56
                    "do wiadomosci" organowi nadrzędnemu lub NFZ-towi, który finansuje
                    leczenie w tej przychodni mozna pismo wysłać jedocześnie ze
                    złożeniem u kierownika przychodni
    • sebaga Re: czy lekarka zachowała się ok? 06.11.08, 14:55
      tzn. ze nie zamierzasz nic z tym zrobić? Własnie przez takie zachowania jak
      Twoje tacy lekarze czują się bezkarni. Nie pytaj "z ciekawości" gdzie się sklada
      skargę tylko ją złóz!!!
      • eever sebaga 06.11.08, 15:12
        zamierzam, z ciekawości, bo nigdy wcześniej nie byłam w sytuacji w
        której musiałabym ją złożyć
        źle to napisałam
        i masz rację, jak się z tym nic nie zrobi, lekarka będzie czuła się
        bezkarnie
        • sebaga Re: sebaga 06.11.08, 15:14
          to dobrze smile
          zdrówka dla dziecia!
    • nafinafi Re: czy lekarka zachowała się ok? 06.11.08, 14:56
      ja bym tez skarge zlozyla....jaka suk....z tej lekarki, nie nawidze
      takich typow wrrrr
      • phantomka Re: czy lekarka zachowała się ok? 06.11.08, 15:07
        Oj chcialabym na taka trafic, ja lubie takich ludzi, bo umiem
        zaszczekac odpowiednio w takich sytuacjach. Niewyobrazalne to, ja
        musze przyznac, ze chyba mam mnostwo szczescia, bo mimo ze u lekarzy
        bywam dosc czesto, to jednak nigdy nie spotkala mnie jakas przykra
        sytuacja. No ale to podpada pod skarge jak nic.
    • ka_ag Re: czy lekarka zachowała się ok? 06.11.08, 15:09
      lekarka zachowała się skandalicznie, począwszy od treści, skończywszy na formie.
      Zrobiłabym z tym porządek.
      • psychiatradeeli Re: czy lekarka zachowała się ok? 06.11.08, 16:07
        Powinnas zlozyc skarge na te lekarke,aby sie nauczyla i nikogo
        wiecej tak nie potraktowala. Nie piszac skargi sama zezwalasz na
        takie zachowanie w stosunku do Twojej osoby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka