Dodaj do ulubionych

O ktorej wracaja Wasi mężowie?

19.11.08, 17:41

i czy duzo Wam pomagają?
Ja siedze w domu z dzieckiem, a mąż zazwyczaj wraca 18, czasem i
pozniej,i czasem zdarza sie ze i w domu konczy prace. Jedynie co
robi to kąpie malucha, to ich wspolny rytuał.
i tak czasem mi smutno jak mezowie sasiadek albo i kolezanek wracaja
o 16 17 do domu, a one maja wiecej czasu dla siebie.
A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • karimea Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 17:44
      czesto kiedy Mlody juz spi.
      • hellious Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 17:48
        Bardzo roznie. Bywa, ze o 16 jest juz w domu, a bywa ze i po polnocy ( choc nie czesto sie to zdarza na szcescie). Najczesciej ok.20. Nie pomaga mi zbyt duzo, bo duzo pracuje, a ja nie wymagam od niego, zeby zapitalal na dwoch etatach tongue_out Choc jak ma wolne czy krocej pracuje, zagonie do mycia garow. Smieci w wiekszosci malz wywala, mlodego kapiemy razem jak sie da.
        • agusia79-dwa Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 17:58
          około 18-19, zje obiad i jedzie do mieszkania, które remontujemy,
          remontujemy i remontujemy. I wraca około 22. W tygodniu żadnego
          pożytku z niego nie ma przy opiece nad córką- zostają weekendy
          (raczej niedziela) i wtedy ja odpoczywam, a on zajmuje się Mysią.
    • 18_lipcowa1 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 17:58
      nombrilek napisała:

      >
      > i czy duzo Wam pomagają?


      o tej samej co ja
      i nie, nie pomaga mi, po prostu wszystko robimy po rowno.
      • toniesamowite Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 18:04
        podoba mi sie to co powiedzialas lipcowasmile) ze maz Ci nie pomaga -
        tylko robicie wszystko po rownosmile

        w sumie stwierdzenie ,ze maz pomaga(badz nie) implikuje odpowiedz,ze
        wszystko robi kobieta(z obowiazku)
        • 18_lipcowa1 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 18:12

          > w sumie stwierdzenie ,ze maz pomaga(badz nie) implikuje
          odpowiedz,ze
          > wszystko robi kobieta(z obowiazku)


          dokladnie, a maz tylko z dobrej woli pomaga
          nie, nie ma tak u mnie i w zadnym z moich zwiazkow nie bylo, nie
          toleruje obowiazkow kobiety i tylko pomocy meza
          robimy po rowno, raz on zmywa, raz ja, albo on sprzata a ja gotuje,
          nie ma bata zebym dala sie zrobic na robota kuchennego.
          • nombrilek lipcowa 19.11.08, 18:21

            Zgadzam sie z Toba w 100%. jak pracowalam obowiązki byly po rowno,
            ale jak siedze na wychowawczym i cale dnie w domu trudno i glupio by
            mi bylo po rowno sie dzielic obowiazkami
    • moni.ka32 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 18:04
      Pomaga w niedziele robic obiad a do domu wraca o 17 i serca nie mam
      zeby go gonic do roboty z tym ze u mnie po poludniu odrabia sie
      lekcje z dziecmi i w tym chetnie mnie wyrecza.
    • niesiah Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 18:05
      czasami to i parę miesięcy nie wraca...taka praca
    • mamabuly Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 18:06
      O 18.30 na kolacje, potem znowu do pracy o 20tej kładzie małą, to
      jego obowiązek. No a potem znów do pracy!
    • mamabuly Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 18:06
      Pomaga rano wyprawiać dziecko do przedszkola no i to usypianie, na
      tym się jego pomoc niestety kończywink
    • jo-asiunka Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 18:25
      mój mąż około 16.30 i to jest najwczesniej ze znanych mi mężów. Mamy jeszcze
      dużo czasu dla siebie i Hanki
      • zales239 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 18:30
        Jeszcze go nie ma,wraca około 19-20,kładzie małego i kapie na zmianę
        ze mną.Zawsze zasypia jak jest jego kolej i mamy szanse pogadać
        chwilkę dopiero ranosmile
        Sobota też w pracy do 16-17.
        Niedziela wolna i wtedy robi dla wszystkich śniadanie-bo lubi zjeść
        dużo i gęstosmile
        No a potem mały wisi na nim i muszę tak działac,żeby go nie
        zajeżdziłsmile
        • inia33 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 18:42
          teoretycznie po 18, w praktyce, zwłaszcza na przełomie jesień/zima
          i zima/wiosna, po 20...
          jak jest odpowiednio wcześnie i nie jest wykończony, to kąpie
          młodszą (starsza sama się kąpie), ale przez ostatnie dni, i pewnie
          to jeszcze potrwa, przychodzi do domu nieprzytomny ze zmęczeniasad
        • zuzanna56 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 18:43
          O 16.00.
          Nie pomaga, ale zawozi dziecko na popołudniowy basen, wyjmuje czyste
          naczynia ze zmywarki, napali w kominku, odkurza, robi zakupy.
    • nennka28 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 18:57
      hej. Moj maz co drugi tydzien wraca o 22:30 i jak pracuje na 12 godzin to go nie ma od 9:30 sad i samiutkie jesesmy z moja Julenka. Mame mam daleko, bliskich tez, wiec musimy sobie radzic same. Cale szcescie co drugi tydzien jest przed 1 w domku i mi wtedy stara sie pomoc, choc musze sie o to czasem dopominac. niestety chwilke dla siebie mam bardzo rzadko. Ostatnio sie wybralam z kolezanka do knajpki 1 wyjscie od 3 miesiecy, ale po 2 godiznach musialam szybko wraca, bo maz nie umial dac sobie rady z Mala.
      • zuzanna56 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 19:07
        nennka28 napisała:
        Ostatnio sie wybralam z kolezanka do
        > knajpki 1 wyjscie od 3 miesiecy, ale po 2 godiznach musialam
        szybko wraca, bo
        > maz nie umial dac sobie rady z Mala.

        Nie umiał dać sobie rady z własnym dzieckiem? A co to dziecko robiło?

        No to dodam, że jak dzieci były małe, mąz je kąpał, chodził z nimi
        na spacery, potem na sanki, rolki, łyżwy, do kina...Teraz
        oczywiście, jak są większe, też. Pomaga w lekcjach, chodzą razem na
        mecze smile
        • edycia274 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 19:12
          Późno. Jeszcze go nie ma. a jak wraca pomaga przy dziecku. tzn zajmuje się nim smile
          • beniusia79 Re: cora chodzi spac o 19 wiec 19.11.08, 19:17
            zbyt duzo w tygodniu nie ma niestety z taty. rodziny ani bliskich
            nie mamy w okolicy wiec wszystko spoczywa na mojej glowie. czasem,
            gdy mam cos waznego do zalatwienia i nie moge zabrac corki ze soba,
            oddaje ja do prywatnego przedszkola (za grube pieniadze sad.
          • dlania Matulu... 19.11.08, 19:35
            Zajeżdżą się ci faceci... Czy jest w ogóle taki, który pracuje 8 godzin?
            • beniusia79 Re: .... 19.11.08, 19:41
              jak maz ma duzo "zlecen" to i wiecej pracuje. a zlecen ma coraz
              wiecej a ja niestety nie zarabiam wiec jeszcze przez kilka miesiecy
              maz bedzie musial za 2 robic... marzy mi sie, zeby przy nastepnym
              dziecku maz zostal na wychowawczym, ale nie wiem czy jego szefowi
              to by sie spodobalo....
              • doral2 Re: .... 19.11.08, 19:47
                a różnie... ostatnio jak poszedł do pracy w niedzielę wieczorem to wrócił we
                wtorek po południu....
                i jak dzisiaj wyszedł rano, to go zobaczę może jutro w środku nocy...

                ale jak siedzi w domu to robi wszystko, łącznie z praniem, prasowaniem,
                sprzątaniem i gotowaniem.... gotowanie najgorzej mu wychodzi, to znaczy smakowo
                dobrze, ale upierniczy pół kuchni i potem musi sprzątać...
            • bswm Re: Matulu... 19.11.08, 21:30
              Tak, mój smile I żeby nie było - nie pierdzi stołek na jakiejś marnej posadce,
              pracuje w branży IT, sporo zarabia i ma dużo wolnego czasu.
              Tak jak ja zresztą smile
            • zuzanna56 Re: Matulu... 19.11.08, 21:42
              Mój pracuje 8 godzin, czasem minimalnie więcej.
            • pyzunia2007 Re: Matulu... 19.11.08, 23:48
              mój pracuje od 8.00 do 16.00 sobota i niedziela wolna,jak wraca po
              pracy to go młody obsiądzie i ja mam luz,kąpiemy na zmiane a
              usypianie to już jego broszka a tak poza tym to codziennie po
              obiedzie on zmywa,wywala śmieci,często sam robi zakupy,w weekendy
              gdy ja mam szkołę to on się małym zajmuje cały dzień i jak wracam ze
              szkoły to zawsze mam ciepły obiadek(tylko kolacji nigdy mi zrobić
              nie chcesad
            • ipola dlania, a my to się nie zajeżdżamy? 20.11.08, 09:51
              Mąż wychodzi do pracy o 5.30, ja o 6.30, wyprawiam jeszcze starszą córkę do
              szkoły, młodszą zaprowadzam do przedszkola, potem biegiem na 8 do pracy. Wracam
              do domu ok. 17.30-18 (nigdy wcześniej), a mąż jest w domu o 14.30, bo pracuje 8
              godzin i praca blisko, więc szybko jest w domu, ja dojeżdżam i tracę dziennie
              ok. 3 godz. na dojazd.
              • dlania Re: dlania, a my to się nie zajeżdżamy? 20.11.08, 18:56
                Ale obiad mam nadzieję mąz gotuje?wink
                • albina2008 Re: dlania, a my to się nie zajeżdżamy? 21.11.08, 00:15
                  Jak o mojego męża chodzi to wodę na kawę albo herbatę wink
                  A tak naprawdę to od wielkiego święta coś wyczaruje w kuchni ,ale to jest na
                  prawdę święto smile
        • beniusia79 Re: roznie 19.11.08, 19:15
          na ogol 16.30, czasem 18.30 a i czesto dopiero kolo 22 jak ma duzo
          roboty. czasem pracuje te w soboty. jak jest spokojny tydzien to w
          domu jest kolo 16.30 a w piatki nawet po 14,ale to zdarza sie
          niestety sporadycznie. jak maz jest wieczorem w domu to ja (2
          wieczory w tygodniu) zmykam na fitness smile, maz przejmuje obawiazki.
          niedziela jest cala tatowa smile
          jak mam szkole w weekendy to maz robi w sobote i niedziele
          wszystko, lacznie z praniem i gotowaniem smile
    • wieczna-gosia Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 19:22
      Maksymalnie o 17. Czeka na marnotrawna zone z obiadkiem, chyba ze mu sie nie
      chce ugotowac, sprawdza dzieciom lekcje, pilnuje zeby kazdy zrobil to co
      wirtualna matka dzieciom zostawila im na kartkach. A jak ona wraca zmachana to
      ja prosi zeby mu zrobila kawy i za to go nienawidze- ale za wiecej rzeczy go
      kocham smile
    • bri Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 19:31
      Oboje wracamy o 18 i każde czasem kończy pracę w domu. Kąpiemy na
      zmianę. Mimo to jakoś nikomu nie zazdroszczę wink
    • deodyma Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 20:05
      teraz jest taki okres, ze wychodzi do pracy o godz 5 rano i wraca po
      16. jutro np idzie o godz 4 rano i wroci pewnie miedzy 16-17. byaja
      dni, ze ma sluzby 24godz. no i jeszcze bywaja dni, ze idzie rano a
      wraca np po polnocy bo ma nocne strzelanie...
    • vinike Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 20:06
      Wychodzi do pracy w niedziele póżnym wieczorem ewentualnie wcześnie
      rano w poniedziałek a wraca w czwartek wieczorem lub w piątek rano,
      bądz w południe,czasem w środku tyg. jest na kilka godzin w domu ale
      tak jakby go nie było bo odsypia. Jak juz jest to zajmujemy się
      domem i dziećmi wspólnie, ale z ogólnego rachunku wychodzi ze i tak
      wszystko na mojej głowie, przyzwyczaiłam się już tyle lat tak
      funkcjonujemy i jest ok.
    • bswm Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 19.11.08, 21:26
      Po mojego jeżdżę autem ja, kończymy mniej więcej o tej samej porze, więc go
      zabieram, bo mam po drodze, czasami kończę później niż on.
      Nie pracuje po godzinach, 8h i wystarczy, mamy całe późne popołudnie i wieczór
      dla siebie smile
      • beata132 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 00:08
        Pn-19.00
        Wt-20.00
        Śr-21.30
        Czw-17.00
        Pt.18.00
        Sb-w zależności czy ma mecz u nas czy na wyjeździe (jest trenerem)
        nie ma go od 12.00-19 lub później
        Nd-jeśli ma zajęcia z zaocznymi to wybywa z domu o 9.00 a wraca o
        15.00

        Nie mam do niego pretensji, bo i tak jest najlepszym mężem i tatą
        pod słońcemsmile
    • afrikana Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 00:45
      To ja chyba Was wszystkie przebijęsmile Mój mąż jest w domu pare minut
      po 15, bo ma blisko od domusmile A wszystkie obowiązki są wspólne. Żyć,
      nie umieraćsmile))
      • zebra51 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 07:56
        Afrikana, witam w klubie.
        Mąż wychodzi na 8.00 jest w domu już o 15.30.
        Ma wolny zawód, poza tym, no cóż wiecej nie potrzebuje pracować,
        choc zleceń ma bardzo dużo. Cholernie mu zazdroszczę smile
    • deela Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 08:15
      miedzy 16 a 20
      i jak wraca to siada do kompa i pracuje do 24-02 w nocy
      ja tez pracuje
      czy mi pomaga? tak jak ma mozliwosc
      ja nie wymagam, jedno dziecko to nie tragedia w obsludze wiem, ze to co robi
      robi dla nas
      • kropkacom Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 09:33
        > ja nie wymagam, jedno dziecko to nie tragedia w obsludze wiem, ze to co robi
        > robi dla nas

        Tu chodzi raczej o poczucie że dzieci nie są tylko na Twojej głowie. No i
        oczywiście o to żeby latorośle miały kontakt z tatusiem a nie z jego plecami
        przed komputerem.
        • deela Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 14:10
          > Tu chodzi raczej o poczucie że dzieci nie są tylko na Twojej głowie. No i
          > oczywiście o to żeby latorośle miały kontakt z tatusiem a nie z jego plecami
          > przed komputerem.
          na razie ujdzie, bo mlody jak podejdzie to nie zostanie odepchniety (bo takie
          sytuacje widzialam u znajomej) tylko ojciec go wezmie potuli pomizia i odstawia
          i dalej pracuje
          na razie tak musi byc ale dlugo by opowiadac
      • spacey1 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 11:19
        co to za życie - praca od rana do 2 w nocy sad czy to naprawdę warto?
    • czarnataka Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 08:25
      my wracamy razem, bo pracujemy w tej samej firmiesmile wracamy o
      16:00 , później po małą do przedszkola i na 17 jesteśmy w domu. z
      racji tego, że on ma cięższą pracę, ja robię obiadtongue_out
    • jasmin80 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 09:04
      Moj mąż jak pracue na rano to wraca przed 15,niestety wychodzi
      bardzo wcześnie bo o 5,ale za to szybciutko jest z nami.
    • paulka25 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 09:26
      Moj maz jest sportowcem i ma 2 treningi dziennie. Pierwszy miedzy 11.00-12.30
      drugi miedzy 18.30 a 20.30. W soboty ma mecze. Jesli w domu to zwykle kolo 2
      godzin wieczorem, jesli na wyjezdzie to nie ma go cala sobote.W domu robi bardzo
      duzo mimo, ze ja nie pracuje.
    • zebra12 Nigdy 20.11.08, 11:46
      I nic nam nie pomagają.
    • pitahaya1 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 12:47
      Wstaje ok. 5.45, wyjeżdża do pracy o 6.30.
      Pracuje dość daleko od domu (takie uroki zycia, gdy firma nagle zmienia siedzibę).
      Wraca ok. 19-20 i...wraca do pracy (ale już zdalniesmile.

      Przynajmniej robi to co lubismile Jedyna pociecha.
      • sylwia06_731 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 13:18
        Raz na tydzien na weekend albo raz na 2 tygodnie(kierowca).
    • marlenka_p Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 13:18
      Wychodzi do pracy w niedzielę wieczorem, lub w poniedziałek rano. A wraca w
      piątek wieczorem, albo w sobotę rano. Czasem się zdarzy, że nie ma go na
      weekend. No, ale cóż, jesteśmy przyzwyczajone, bo jest tak od 10 lat.
      • jomamma Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 13:42
        Wychodzi ok. 8-8.15, ale czasem i 7 rano, wraca przeważnie po 22.00 Wyjątkowo
        bywa w domu wcześniej, ale to raczej tak dwa razy w miesiącu.
        Cóż.., taki los.
        W domu absolutnie nie pomaga, wszystko "pod nos". Serca bym chyba nie miała smile
        Ja (jak to określiła któraś z dziewczyn) currara domowa smile
    • rita75 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 14:19
      > i tak czasem mi smutno jak mezowie sasiadek albo i kolezanek
      wracaja
      > o 16 17 do domu,


      Niech sie zwolni z pracy i idzie na bezrobocie- bedziecie mieli caly
      dzien dla siebie.
      • phantomka Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 14:28
        Jeszcze 2 m-ce temu pracowal w domu, wiec byl dostepny i jak trzeba
        bylo cos pomoc, zalatwic, itd. to nie bylo problemu. To bylo i dobre
        i zle. Tak wiec postanowilam, ze ma sie wyniesc do firmy pracowac.
        Wyjezdza ok 8, wraca ok 18. Do 20 spedza czas z corka. Nigdy nie
        zamienilabym tego z powrotem na jego siedzenie w domu. Wole jak
        mniej pomaga, ale i dla niego i dla mnie to duzy plus, ze nie
        widujemy sie non stopsmile
    • luxure Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 14:36
      Mój mąż wróci 19 grudnia, jeszcze nie wiem o której. Wiem że bilet
      już kupił więc się cieszęsmile
      Ani ja ani on nie pracujemy od 8-16 i w naszych zawodach raczej brak
      perspektyw na to aby miało się to zmienić.
    • joanna_poz Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 14:41
      wraca różnie, zazwyczaj koło 18, bywa że wcześniej, bywa że dużo
      później.

      nie jest mi smutno, bo mało pracowac i dużo zarabiac to ideał rzadko
      spotykanysmile

      po pracy poświęca maksymalnie duzo czasu dziecku.
      trudno żeby gotował obiad, jeśli ja jestem w domu ze 2 godziny
      wcześniej.

      w weekendy jak najbardziej angazuje się we wszelakie obowiązki
      domowe.
      • tolka11 Re: O ktorej wracaja Wasi mężowie? 20.11.08, 15:22
        Wcześniej ode mnie.
        Kategorii >pomaga< nie rozumiem. W końcu małżenstwo to związek
        dwojga ludzi, a nie usługiwanie jednej ze stron drugiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka