Dodaj do ulubionych

zła żona

31.10.03, 15:43
jestem mężatką od dwóch lat, mam dwoje małych dzieci... i chyba go przestałam
kochać. Właściwie wolę jak go nie ma w domu, jego obecność mnie męczy,
przyzwyczajam się dosiedzenia sama z maluchami i on mi trochę dezorganizuje
troche, wprowadza stres, nerwówkę, dzieci go denerwują, przeszkadzają mu
zabawki leżące na podłodze. Ostatnio czesto pije - nie duzo - jedno dwa piwa
dziennie, zdarza się, że więcej i wtedy robi się dziwny jakiś, agresywny
głównie w słowach i trochę się go boję wtedy. Może przesadzam, ale to chyba
poczatki czegoś większego. ciągle zmęczony nerwowy nie pomaga przy dzieciach
chyba ich nie lubi. miłość między nami była wieeelka, teraz coś się we mnie
wypaliło nie czekam już na weekendy tylko na to kiedy skonczy sie niedziela
bo w poniedziałek wytchnienie sama w domu. Czy to tylko moje zmęczenie? wiem
ze o miłosc trzeba dbac, jakoś nie mam siły, czasami jest dobrze, więcej źle.
Najbardziej niepokoi mnie alkohol - on tłumaczy ze przeciez jedno piwo...
przesadzam?
co robić? trwać? czy skończyć zanim będzie baardzo źle?
melisa
Obserwuj wątek
    • anfido Re: zła żona 31.10.03, 17:18
      Złą żoną chyba nie jesteś, a raczej zapracowaną i zbyt zajętą dziećmi.
      Po pierwsze wydaje mi się, że z powodu dzieci mąż poszedł w odstawkę. Ty masz
      dom, dzieci, a on co tylko pracę ?!?!?! Czuje się opuszczony. Do niczego ci
      niepotrzebny.
      Po drugie źle, że zaczął pić. To nie tylko jego wina, ale też za bardzo nie
      można go usprawiedliwiać. Picie to najłatwiejsze wyjście.
      Musicie z soba ROZMAWIAĆ, bez tego do niczego nie dojdziecie i wszyscy będą
      nieszczęśliwi.
      Niestety nie jesteście już ludźmi bez zobowiązań. Macie siebie i dzieci. Po to
      braliście między innymi ślub , aby stworzyć rodzinę.
      Alkohol niszczy najbardziej kochających się ludzi - temu koniecznie powiedz
      NIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • jolancik1970 Re: zła żona 31.10.03, 17:30
      jedno piwo dziennie, potem więcej i do alkoholizmu droga krótka, reaguj szybko,
      bo podzielisz los bitych , upokarzanych i straszliwie samotnych kobiet, a poza
      tym co z niego za ojciec skoro zabawki mu przeszkadzają? czy on w ogóle bawi
      się z dziećmi, czy zajmuje się nimi? mój mąż pracuje długo dlatego zawsze
      bierze naszego maluszka (6 m-cy)do leżaczka rano przygotowując się do pracy,
      rozmawia z myjąc się i ubierając, ja wtedy łapię jeszcze godzinkę snu. po
      przyjściu z pracy tylko mały licz się dla męża, kąpie go i bawi. Rozmowa
      potrzebna od zaraz, wyeliminuj codzienne piwo koniecznie !!!!!!!!!!!!!
      • mader1 Re: zła żona 31.10.03, 19:21
        Musicie duzo gadac ze soba. Moze zaproponuj, ze zamiast tych piwek, razem
        wypijecie raz w tygodniu do kolacji troche wina. W weekend zrobicie jakas
        fajniesza kolacyjke, swiece itd.To mozna zrobic nawet (probowalam), jak
        dzieci spia w drugim pokoju.Albo nawet jak sie gdzies paletaja pod nogami smile
        wtedy jest kupa smiechu.... W przypadku alkoholu koniecznie trzeba
        zaproponowac cos zamiast.Awantury nic nie pomoga.Powodzenia, bedzie dobrze.
      • melisa1973 Re: zła żona 01.11.03, 20:38
        jolancik1970 napisała:

        > reaguj szybko,

        ale jak?
        zazdroszcze męża wink może każda ma na co zasługuje...
        a myślałam że po prostu mam za duże wymagania a on zmęczony zła żona od niego
        coś chce - naprawdę myslałam że mi powiecie kobieto wyluzuj

        boję sie że na alkohol nie ma rady i po prostu trzeba odejść we właściwym
        momencie - tylko kiedy jest ten moment?
        ja jestem raczej z tych uciekających
        dać sobie spokój
        czekać co dalej
        raz przyznał mi rację że ma problem a potem zmienił zdanie bo chciał wypiś
        kieliszeczek wina - "przecież to tylko wino do obiadu"
        a jest jeszcze ten problem że jak już jest w domu to mi przeszkadza zajmuje
        przestrzeń życiową marudzi że bałagan - weź tu sprzątaj z dwójką - dwulatkiem i
        2-miesięcznicą, która ciągle wisi u piersi
        może jestem bałaganiara i zdezorganizowana
        obiadu też czasem nie ma czasem tylko mrożonka i jeszcze go gonię po zakupy z
        wyrzutami sumienia bo on po pracy stresującej - to ta praca na niego źle działa
        i nerwowy auuuuuuu
        • marzenabo Re: zła żona 02.11.03, 13:52
          Mysle, ze sama bedziesz wiedziala czy picie meza to juz problem, czy jeszcze
          nie. Moim zdaniem jesli potrafi poprzestac na jednym piwku to narazie nie ma
          problemu co nie znaczy, ze sie nie pojawi. Problem zaczyna sie wtedy gdy
          alkohol zalatwia jakies klopoty z ktorymi nie potrafi sobie poradzic w inny
          sposob. Krotko mowiac gdy mu cos zastepuje.Osoby uzaleznione dlugo nie widza
          swojej choroby, moze to trwac latami.I najgorsze jest to, ze Ty nie masz wplywu
          na jego picie. Oczywiscie w pewnym momencie bedziesz mogla zaproponowac
          leczenie itd itp.Kwestia, czy Ci bedzie na nim zalezec?
          Nerwowa praca jest dobrym wytlumaczeniem do wypicia, jak kazdy inny pretekst.
          Niestety moglabym duzo jeszcze na ten temat napisacsad Dlugo nie moglam w to
          uwierzyc, ze alkoholizm to jest choroba a nie wybor.
          Pozdrawiam Cie cieplutko i Twoje dzieciaczki.
          Jesli bedziesz potrzebowala to pisz na priv.
          MarzenaBo








Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka