Dodaj do ulubionych

Mity (?) żywieniowo-zdrowotne

23.12.08, 09:11
1. Szpinak ma bardzo duzo żelaza
2. Glutaminian sodu to bardzo szkodliwa substancja o udowodnionym działaniu
rakotwórczym.
3. Witamina C pomaga na przeziebienie i grypę
4. Mróz zabija wirusy grypy.
5. Inne? Jakie?

Jest jeszcze kontrowersyjne mleko, o którym nie wiem, co sadzic.
Obserwuj wątek
    • majmajka Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 09:18
      Nie wiem co mit, a co nie mitwink. Ale po koleji.
      1. Biala smierc to sol i cukier.
      2. Dziecko karmione tylko piersia MUSI pic herbatke.
      3. Buraki maja dobroczynny wplyw na morfologie.
      4. Dzieciom nie wolno dawac surowej marchewki, bo nie strawi tego zoladek.
      5. Dziecko to nie cielaczek, wiec mleka pic nie musi.
      • gemmavera Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 09:55
        majmajka napisała:

        > 5. Dziecko to nie cielaczek, wiec mleka pic nie musi.

        No akurat twierdzenie, że dziecko to nie cielak, to najprawdziwsza prawda, a nie
        mit. ;P
        • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 10:01
          Z mlekiem to nie mam zdaniauncertain A chciałabym. Koleżanka "uprawiająca" diete 5
          przemian wykluczyła mleko (a także jogurty i serki)z diety swojej kilkulatki i
          przekonuje mnie, że po miesiącu zniknęła szorstka skóra, katar, kaszel, problemy
          z apetytem i smierdzące kupy.
          • kajak75 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 10:37
            Nie stosuje diety 5 przemian, ale tez wylaczylam mleko i mlekopochodne produkty
            z diety dzieckasmile Ijeszcze kilka innychsmile Efekt, jak u corki Twojej kolezanki.
            Nie przez madrosci dalekowschodnie tylko zwykla alergie pokarmowasmile
            • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 10:40
              wink
              Ja bym nawet bez podejrzenia alergi kiedys spróbowała tak z miesiąc bez mleka,
              tylko musze sie dobrze na to przygotować, i raczej poczekać na lato. Bo jak tak
              patrze na diete moich dzieci, to strasznie duzo tam nabiału, pewnie za dużo -
              jogurty, chrupki z mlekiem, sery i serki...;-(
              • pdlv Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 12:12
                Polecam uwadze tą stronę www.drjanus.pl/artykuly/czy-lubisz-
                mleko oraz forum Doktora www.ener-med.pl/forum A także forum
                traktujące ogólnie o zdrowiu (tylko nie w rozumieniu medycznym) oraz
                o porządnym i zdrowym żywieniu mikstura.kei.pl/forum/
                • fifion Zabójcze zimno 25.12.08, 01:16
                  wszystkie babcie na świecie, większość cioć, znaczna część lekarzy
                  pierwszego kontaktu oraz moja własna żona żyją w przekonaniu, że
                  tzw. "zimno", "zawianie" oraz w ogóle chyba wszelkie świeże
                  powietrze to naczelne zmory ludzkości.
                  co dzień rano biorę zimny prysznic, zimą śpię przy otwartm oknie,
                  wychodzę na mróz z mokrą głową i zdarzyło się nawet kilka razy że mi
                  włosy zamarzły. a grypie udało się mnie dopaść po raz ostatni
                  jedenaście lat temu. acha, tylko klimatyzacji unikam jak ognia.
                  • veroy Re: Zabójcze zimno 25.12.08, 01:39
                    robię dokladnie to samo z takim samym skutkiem ! smile

                    nie od dzis w koncu wiadomo, ze wszelkie paskudztwa tego swiata
                    najbardziej upodobaly sobie osoby szczegolnie wzbraniajace sie przed
                    ich zlapaniem , dopieszczone wszelkimi aktimelami i witaminkami , z
                    lekka hipochondryczne, gleboko przekonane o kruchosci swego ukladu
                    immunologicznego. tak ambitnie smile
                    • vibe-b Re: Zabójcze zimno 25.12.08, 09:34
                      veroy napisała:

                      > robię dokladnie to samo z takim samym skutkiem ! smile
                      >
                      > nie od dzis w koncu wiadomo, ze wszelkie paskudztwa tego swiata
                      > najbardziej upodobaly sobie osoby szczegolnie wzbraniajace sie
                      przed
                      > ich zlapaniem , dopieszczone wszelkimi aktimelami i witaminkami ,
                      z
                      > lekka hipochondryczne, gleboko przekonane o kruchosci swego ukladu
                      > immunologicznego. tak ambitnie smile


                      Tyle wiesz co zjesz.
                      Kazdy z nas ma inny potencjal immunologiczny. To, ze ty wychodzisz z
                      mokra glowa i nie chorujesz a ktos inny tak nie robi a choruje
                      jeszcze nie dowodzi ze wychodzenie z mokra glowa na mroz jest
                      prozdrowotne. Idac tym torem ja Ci udowodnie ze palenie i picie jest
                      zdrowe, bo moj ojciec pali i chleje cale zycie i zdrowy jak ryba, a
                      moja matka niepijaca i niepalaca zachorowala na raka. Jesli ty
                      wychodzac z mokra glowa na mroz nie chrorujesz oznacza to po prostu,
                      ze masz silny uklad odpornosciowy. Tylko to, nic wiecej.
                      • fifion Re: Zabójcze zimno 26.12.08, 04:48
                        prócz silnego układu immunologicznego sprzyja mi jeszcze coś:
                        mianowicie prawa ewolucji. w historii naszego gatunku zdarzało się,
                        że człowiek musiał przetrwać w warunkach znacznie trudniejszych niż
                        te które panują w naszej strefie klimatycznej dzisiaj. i uwierzysz
                        lub nie: homo sapiens nie nosił wówczas ciepłych kalesonów ani
                        szalika, nie zażywał gripexów i nie podkręcał kaloryfera na maksa,
                        za każdym razem gdy w telewizorze powiedziano, że już jest "zimno".
                        nie znaczy to, że namawiam do powrotu do jaskiń, to oczywiście
                        bzdura, średnia długość życia 20 000 lat temu oscylowała jak się
                        zdaje koło dwudziestki i nie mówię, że pragnął bym takich warunków
                        teraz. chodzi o to żeby korzystać z dobrodziejstw cywilizacji z
                        umiarem, bo jednak różnica między dbaniem o siebie a wygodnictwem
                        rozpieszczonego piecucha jest ogromna.
                        • dlania A powiedzcie mi 26.12.08, 12:23
                          co myslicie o takiej sytuacji.
                          Osoba koło 60-tki, utrzymuje temperaturę w domu ok. 15 stopni (z powodów
                          oszczędnościowych), spi w sypialni ze starymi oknami, w której firanki sie
                          poruszaja , takie sa w nich dziury. Wiecznie ma propblemy z bolocymi plecami,
                          stawami itd, ale twierdzi, że to nie z powodu sytuacji w domu, tylko tego, że
                          jak wiesza pranie czy idzie do sklepu zbyt lekko ubrana to ją "zawiewa".
                          Co myslicie, czy taka temp. w domu jest rzeczywiście bez wpływu na jej stan
                          zdrowia? Rzecz sie dzieje w Polsce, nie w Jakucji. Ja nie mam zdania.
        • doral2 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 10:01
          No akurat twierdzenie, że dziecko to nie cielak, to najprawdziwsza prawda, a nie
          mit. wink .."

          niemożliwe!!!! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • mor_lena Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 11:23
          gemmavera napisała:

          > majmajka napisała:
          >
          > > 5. Dziecko to nie cielaczek, wiec mleka pic nie musi.
          >
          > No akurat twierdzenie, że dziecko to nie cielak, to najprawdziwsza
          prawda, a ni
          > e
          > mit. ;P
          >

          Chyba, że chodzi o dziecko krowy wink
      • vibe-b Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 10:06
        majmajka napisała:

        > Nie wiem co mit, a co nie mitwink. Ale po koleji.
        > 1. Biala smierc to (...) cukier.


        to jest akurat 100 % prawdy.
      • sanciasancia Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 11:48
        > 1. Biala smierc to sol i cukier.
        Zapomniałaś o lekarzu I-go kontaktu wink
    • morgen_stern Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 09:18
      Przynajmniej jeden posiłek dziennie powinien być CIEPŁY (pamiętacie, pamiętacie?)
      • majmajka Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 09:20
        Musi byc cieply, bo sie zoladek przeziebi(???). Aha, i prosto z lodowki to absolutnie nigdy, przenigdy!
      • pillow-book Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 21:17
        To akurat prawda... w zasadzie trzy posiłki dziennie powinny być ciepłe. Dla
        lepszego poziomu energii, zapobieganiu hemoroidom (choć jak się siedzi przez 8
        godzin to pewnie niewiele pomoże)...

        Spróbuj tak jeść przez miesiąc i zobaczysz/poczujesz różnicę smile

        Jeśli chodzi o mleko i jego pochodne to na przykład wokalistki i wokaliści nie
        spożywają, żeby nie tworzył się śluz w gardle i żeby zmniejszyć ryzyko
        przeziębienia (m.in. Madonna).

        Ja zawsze jak pojem mlekopochodne to mam potem katar i flegmę... Mojej znajomej
        radykalnie zmniejszyły się objawy astmy po odstawieniu nabiału.

        Ciekawe smile
    • kim5 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 09:19
      Mleko wypłukuje wapń
      Echinacea zwiększa odporność
      Buraki mają dużo żelaza
      • kawka74 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 10:51
        > Mleko wypłukuje wapń

        To akurat prawda.
        • kim5 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 11:49
          Mleko jest jednym z lepszych źródeł wapnia i to dobrze
          przyswajanego. Zmniejszenie ilości mleka pitego przez dzieci
          sprawia, że osteoporoza pojawia się już w wieku szkolnym.
          • kawka74 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 14:11
            Mit i legenda. W krajach, gdzie jest duże spożycie mleka, jest również wysoki
            odsetek zachorowań na osteoporozę. Nabiał, miast osteoporozie zapobiegać, jest
            jedną z przyczyn jej powstawania.
            Pij mleko, będziesz kaleką.
            • madameblanka Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 16:01
              podpisuję sie rekoma i nogami, mleko to cichy zabójca. Po za tym chyba dziwne
              jest picie mleka obco gatunkowej samicy, nie? Acha, laktoza tolerowana jest do 7
              roku życia /chyba/.
              • babcia47 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 11:24
                w krajach Europy północnej, w tym w Polsce, 75% populacji ludzkiej
                posiada gen, który pozwala trawić laktozę przez całe zycie!
                • jazzkam Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 00:25
                  właśnie strasznie dużo osób uwierzyło w tę propagandę, że mleko jest niezdrowe,
                  a to marginalne niesprawdzone, a nagłośnione opinie. o tych rozwiniętych krajach
                  (finlandii, co nie?) też pisali "tamci" od spisku mlekowego, ale jakoś nie
                  widziałem wiarygodnych danych, za to mnóstwo lekarzy mówiło, że mleko jest ok.
                  teorie spiskowe odłóżmy na półki.
                  • 4g63 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 03:01
                    ej, nigdy nie używaj jako argumentu "teorii spiskowej" jeśli nie masz innych argumentów to lepiej nic nie mów..
                  • kawka74 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 17:11
                    Jak na razie, 'strasznie dużo osób' powtarza jak papuga, że mleko to najlepsze
                    źródło wapnia.
                    To jest dopiero spisek.
                • kawka74 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 17:31
                  Tylko co z tego wynika w odniesieniu do osteoporozy?
                  Toż nawet kotom się nie powinno dawać mleka, bo skraca im się życie.
          • mama303 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 10:13
            kim5 napisała:

            > Mleko jest jednym z lepszych źródeł wapnia i to dobrze
            > przyswajanego. Zmniejszenie ilości mleka pitego przez dzieci
            > sprawia, że osteoporoza pojawia się już w wieku szkolnym.

            Pojawiły sie opinie że wapń w mleku krowim jest właśnie źle
            przyswajalny dla człowieka a dobrze dla cieląt.
            Natomiast w serze jest /paradoksalnie/ mało wapnia bo wypłukuje się
            z serwatką w procesie dlatego serki dla dzieci są wzbogacone
            wapniem smile
            • doral2 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 10:27
              18_lipcowa1 23.12.08, 17:18 Odpowiedz
              wyjscie z mokra glowa na zimne to powod do choroby ..

              lipcowa, wypróbuj sama, najlepiej po wyjściu z basenu idź prosto na plus 2
              stopnie. uncertain
              • pancwynar Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 13:08
                zawsze się kapię przed wyjściem do pracy (ok 15 min przed ywjściem);
                lato - zima bez różnicy;
                aha - idę piechotą ok 20min;
                na zdrowie nie narzekam...
              • 18_lipcowa1 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 26.12.08, 14:11

                > lipcowa, wypróbuj sama, najlepiej po wyjściu z basenu idź prosto
                na plus 2
                > stopnie. uncertain


                alez ja wlasnie tak robie
                ba, mnostwo dzieci widze w UK, widzialam w Holandii i Danii, ktore
                tak robia i zyja i nie choruja
                tylko polskie dzieci wiecznie opatulone, zasmarkane i - CHWILA!
                teraz ulubiony moment - na antybiotykach...
            • kra123snal Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 11:18
              Wapń w mleku krowim jest też dobrze przyswajalny przez człowieka.
              Problemy z przyswajaniem zaczynają się po obróbce termicznej, czyli
              każda forma pasteryzacji powoduje problemy.

              Co do sera, to oczywiście dotyczy to tylko twarogowego. Ser żółty
              zawiera wapnia dużo więcej niż mleko. Nie ma żadnego paradoksu.
              • mama303 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 14:32
                kra123snal napisała:

                > Wapń w mleku krowim jest też dobrze przyswajalny przez człowieka.
                No właśnie ostatnio w telewizji słyszałamn że wcale nie jest dobrze
                przyswajalny. Też mnie zdziwiło.
                > Co do sera, to oczywiście dotyczy to tylko twarogowego. Ser żółty
                > zawiera wapnia dużo więcej niż mleko. Nie ma żadnego paradoksu.

                Ale ser żółty się z twarogowego robi /prócz podróbek oczywiście/-
                sama robiłam smile
            • agatazieba Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 13:20
              zapomniałaś tylko dodać w jakim serze...
              otóż w białym jest mało wapnia.
              w żółtym jest go masa, tylko należy pamiętać, że jest tłusty.
              tyle.

              wy na serio wierzycie we wszystko, co przeczytacie w internecie? bo po waszych
              postach, to tak wygląda.
              • mama303 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 14:35
                agatazieba napisała:

                > wy na serio wierzycie we wszystko, co przeczytacie w internecie?
                bo po waszych
                > postach, to tak wygląda.

                Jesli chodzi o mnie to właśnie czasem głupieję od tych sprzecznych
                informacji na temat tzw. zdrowego żywienia- nie tylko w internecie
                wyczytanych.
                • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 14:37
                  Niestety, w przeciwieństwie do Ciebie ja nie mam magicznych zdolności
                  oddzielania netowyh ziaren od plewwink Czytam wszystko i do wszystkiego podchodze
                  mniej lub bardziej krytycznie, konfrontując rózne opinie. Stąd i ten watekwink
                  • agatazieba Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 13:30
                    nie no ja niestety też nie posiadam daru. tyle że wiem, że w ludzie w necie
                    piszą jakby byli ekspertami, a tak na serio coś gdzieś czytali, przekręcili i w
                    dodatku nie pamiętają szczegółów, a potem rozpowszec hniają takie bzdury, że
                    czasami ręce opadają.
          • selavi2 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 01:48
            Bzdura.
            Moje dzieci od urodzenia nie piły mleka i nie jadły bialego sera.
            Jadły produkty zastepcze typu mleko sojowe, żołty ser, smietana, i duzo warzyw i
            kasz w rożnej postaci.
            Mialy regularnie robione badania i wszystko bylo ok.
            Dzis sa licealistami i maja sie swietnie. Wyniki w normie.
            • selavi2 do kim5 to bylo 25.12.08, 01:49

          • zefiryna.czarna Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 03:57
            Wapń bierze udział w trawieniu mleka. Więcej go do tego potrzeba niż, można
            uzyskać z porcji mleka. Bilans ujemny nam wychodzi wink
    • zoofka Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 09:26
      ale szpinak chyba ma sporo żelaza?
      dlaczego uważasz że to mit?
      • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 09:30
        Pomyłka amerykańskich naukowców, którzy źle postawili przecinekwink

        "Przez kilkadziesiąt lat uważano, że szpinak zawiera bardzo duże ilości żelaza,
        jednak okazało się to pomyłką wynikającą z przesunięcia przecinka dziesiętnego.
        Rzeczywista zawartość tego pierwiastka jest stosunkowo duża, ale nie tak, jak
        bywa przedstawiana w popularnych poradnikach".

        W dodatku jego przyswajalność ze szpinaku wynosi ok. 1 % (z mięsa - ok. 20-22%).
        A szkoda, bo ja bardzo lubie szpinakwink
        • zoofka Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 09:37
          aha smile
          a ja go nienawidzę a rodzice karmili mnie nim na siłę bo byłam
          dziecięciem anemicznym.
          Pokazę im to i zażądam zadośćuczynienia!!!!
        • wieczna-gosia Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 19:29
          z tego co pamietam to avocado sie lepiej wchlania, ale wole szpinak
          smile
        • wj_2000 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 11:12
          Poza tym szpinak zawiera sporo kwasu szczawiowego, co może
          skutkować kamieniami w nerkach. Jeśli już go jeść to w otoczeniu
          składników zawierających wapń, by szczawian wapnia wytrącił się już
          w garku czy żołądku, a nie w moczu. Bez tego - MASAKRA.
          Podobne "zalety" ma szczaw, rabarbar, szparagi i być może parę
          innych warzyw.
          • rastalioness Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 15:35
            A to pamietacie: w razie goraczki goraca herbata i pod pierzyne!
            Kiedys dalam dziecku zimna wode do picia w celu obnizenia
            temperatury i tu mama na mnie naskoczyla: no co ty! zimne przy
            goraczce?
            • turbo_wesz Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 00:44
              gorączka do 38 to jak najbardziej pożądany efekt przy chorobach i
              przeziębieniach. wyższa czasem też, powyżej 40 (niektórzy mówią że 39) powinno
              się zbijać.

              podwyższona temperatura wspomaga działanie układu odpornościowego
    • amoreska Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 09:26
      Nie zapijać mięsa/wędlin mlekiem (ew. nie zagryzać nabiałem) wink
      • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 09:33
        amoreska napisała:

        > Nie zapijać mięsa/wędlin mlekiem (ew. nie zagryzać nabiałem) wink

        O tak! Mój mąż na propozycje popicia pierogów z mięsem mlekiem zapytał, czy
        chcę, żeby cała noc w ubikacji przesiedział. I zawsze tak oddziela mięso od
        mleka. Normalnie koszer!wink
        • amilos Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 10:04
          ja nawet nie mogę kanapki z szynka zapić mlekiem, na samą myśl mam skręt kiszek...
          • aniorek Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 16:08
            W Finlandii picie mleka do praktycznie kazdego posilku to norma. Tak, rowniez do
            schaboszczaka z ziemniakami, pizzy, albo hamburgera z budki. wink
        • agatha61 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 10:47
          A moj wrecz przeciwnie, jego ulubina potrawa to kawal cienkiej
          kielbasy, kroma chleba z maslem i szklanka mleka. Ja na ten zestaw
          nie moge patrzec, a on to uwielbia.
      • ik_ecc Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 18:08
        amoreska napisała:

        > Nie zapijać mięsa/wędlin mlekiem (ew. nie zagryzać nabiałem) wink

        Mieso ma zelazo, mleko ma wapn. Wapn przeszkadza w absorpcji zelaza.
        Jak ktos ma np. anemie, to mieso powinien jest z rzeczami bogatymi w
        wit. C, bo wit C ulatwia absorpcje zelaza.
    • vibe-b Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 10:07
      wielki mit:

      tyje sie od tluszczu. Aby schudnac, nazlezy po prostu wyeliminowac
      tluszcz.
      • kawka74 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 10:53
        I najlepiej jeszcze zastąpić go węglowodanami - to przekonanie jeszcze się tu i
        ówdzie pojawia.
    • zona_mi Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 10:09
      Nie wolno jabłka popijać mlekiem.
      Po wyjściu z basenu trzeba koniecznie napić się czegoś gorącego.
      • lysa.spiewaczka Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 10:33
        mała anegdotka branżowa mi sie nasunęła...w pewnej hurtowni ksiażek
        tytuł "Mleko - cichy morderca" odwiecznie leży na dziale "sensacja,
        kryminał"tongue_out
        • migg.migg Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 20:52
          cudne! i logiczne wink
          a o genetyce tolerancji laktozy u ludzi, czyli dlaczego dorośli mogą pić mleko,
          pisałam na blogu
          • pillow-book Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 21:27
            Bardzoo fajny blog!

            Ja nie mogę pić mleka. Mogłam mniej więcej do 8 roku życia. Potem zaczęły się
            koszmarne sensacje. Gdy chcę się napić kakao, które uwielbiam, robię to tylko
            wtedy gdy mam przed sobą 3 wolne dni.
            Mój mąż też nie może pić mleka. Skończył gdy miał 7 miesiący smile
            Mój starszy syn - gdy miał 9 miesięcy.

            smile)))))))))))))
      • vibe-b Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 22:55
        zona_mi napisała:

        > Nie wolno jabłka popijać mlekiem.



        zgodze sie z tym. Raz sprobowalam. tylko raz, wiecej nie chce big_grin
    • joanekjoanek Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 11:15
      Trzeba jeść mięso.
      Czasem w postaci wariacji: "dziecku trzeba dawać mięso" lub "jak będziesz jadł mięso, to będziesz miał siłę".
      U mojej matki przewija się także z motywem wędlin.

      Dziecku należy dawać słodycze, bo "wszystkiego powinno się dawać po trochu".
      • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 11:19
        Przypomniałas mi dwa teksty, które kiedys usłyszałam.
        - Mój ojciec na wieść o tym, że trafiłam na patologie ciązy: "To wszystko przez
        to, że nie jesz mięsa" (i ja gupia zastraszona zaczęłam je jeśc)
        - Kierowniczka żłobka (dietetyk z wykształcenia)na moja informacje, że czasowo
        wykluczyłam z diety dziecka wszelkie słodycze: "Prosze pani! Musi jej pani
        chociaz 2 łyzki cukru dziennie do kaszki dodawać, bo inaczej sie dziecku mózg
        nie bedzie rozwijał!".
        • joanekjoanek Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 11:28
          dlania napisała:

          > (i ja gupia zastraszona zaczęłam je jeśc)

          > Musi jej pani
          > chociaz 2 łyzki cukru dziennie do kaszki dodawać, bo inaczej sie dziecku mózg nie bedzie rozwijał!".

          No i rozumiem, że zaczęłaś dodawać? smile

          (nie wyzłośliwiam się, o nieee - sama nie jestem święta, ... mać. Dałam się zdominować mężu i jego rodzince, i moje dzieci nie przeżyły najmłodszych lat bez słodyczy. A tak bardzo chciałam... tiaaa)
          • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 11:56
            Nie, dieta dziecięca została utrzymanawink Choć dziś znowu jedza słodycze, ale w
            małych i kontrolowanych ilościach (no, chyba że kochająca babcia je dopadnie).
            Natomiast kierowniczkę złobka traktuje od tego czasu jako nieszkodliwą oszołomkę
            (całe szczęście za dietę dzieci odpowiada inny pracownik).
        • ally Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 20:44
          > - Mój ojciec na wieść o tym, że trafiłam na patologie ciązy: "To wszystko przez
          > to, że nie jesz mięsa" (i ja gupia zastraszona zaczęłam je jeśc)

          tak, tak! wg moich rodziców wegetarianie powinni umierać w ciągu roku od
          zaprzestania jedzenie mięsa wink poza tym nie wystarczy jeść mięso, trzeba
          jeszcze jeść je często wink
          • dorcia1234 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 21:24
            nie jedz na stojąco bo będziesz mieć grube uda smile
            tak mi całe dzieciństwo mama opowiadała
            • ally Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 21:35
              a na siedząco gruby tyłek, można wybierać wink
              • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 21:48
                To ja jak tylko mogę jem, leżąc na klacie, i co? I nic;-(
                • ally Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 23:00
                  ale jak to? chcesz sobie plecy utuczyć, czy jak? wink
                  • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 09:43
                    Nie wiem jak ty, Ally, ale ja mam klate z przoduwink
                    • ally Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 11:15
                      właśnie się skapnęłam, że ja też, a jeszcze wczoraj myślałam inaczej wink
          • pillow-book Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 21:30
            To spokojnie możecie przekazać rodzicom, że moja mama nie je mięsa już ponad 25
            lat smile Jest w wieku emerytalnym i ma się świetnie... w sensie, nie mam szansy
            na pomoc babci bo jej kalendarz jest bardziej zapełniony niż mój wink
      • jacekk13 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 10:58
        To że trzeba jeść mięso to najprawdziwsza prawda, tylko takie z dużo
        ilością białka i minimalną il. tłuszczu. Mięso z kurczaka gotowane
        na parze to podstawa diety kulturystów
    • cathy1976 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 11:32
      -nie można jeść wołowiny, bo z pewnością pochodzi od szalonej krowy..
      -jajka mają dużo złego cholesterolu

      no i jeszcze jedno- dziadkowie mojego męża, usiłowali mnie
      przekonać, żeby dać 7 czy ośmio miesięcznej córeczce:
      -żelka (nie ma ząbków, to niech sobie pociućka)
      -śledzia (bo taki mięciutki)
      -napój pomarańczowy (to samo zdrowie)

      a co do witaminy C, to naprawdę nie pomaga na przeziebienie?? ja
      jeszcze cały czas wierzę, że pomagasmile i moja lekarka mi wczoraj
      właśnie kazała leczyć przeziębienie witaminą c...
      • bylinka Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 15:25
        Slynne zawianie, czyli odsloniete uszy powoduja ich zapalenie.
        Dotyczy niemowlat i malych dzieci.

        Bezmiesna dieta dla kobiet w ciazy i dzieci - ZLA, ZLA, ZLA, w/w
        MUSZA jesc mieso (FALSE)
        • schiraz Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 21:48
          Gdyby bezmięsna dieta dzieci zabijała mój Małolat byłby martwy od czterech lat.
          Od skończenia roczku nie wziął do ust nic mięsnego, nawet w wywarze skubany
          wyczuje, czy na kurze, czy warzywny. Po prostu odstawił sobie. A my, rodzice
          absolutnie mięsożerni, jemy mięso co dzień. Jakoś mu brak mięsa nie szkodzi, co
          nie zmienia faktu, że mu proponujemy codziennie, ale nie zmuszamy.
    • 18_lipcowa1 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 17:18
      wyjscie z mokra glowa na zimne to powod do choroby - bzdura
      ziemniaki tucza- bzdura
      • 4g63 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 03:07
        no cóż, trzeba trochę pomyśleć.. wiesz, zimno powoduje rozszerzanie naczyń krwionośnych a to ułatwia przedostawanie się wirusów do organizmu.. jeśli napotkasz wirusy w obu przypadkach to w tym drugim (wyjście z mokrą głową) z dużym prawdopodobieństwem zachorujesz, czy ziemniaki tuczą? myślę że ziemniaki dają energię, jak zjesz coś tuczącego, to zostanie już zmagazynowane jako tłuszcz, czyli nie same ziemniaki a para z jakimś tłuszczem..
        • tojatojatoja Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 14:20
          4g63 napisał:

          > no cóż, trzeba trochę pomyśleć.. wiesz, zimno powoduje
          rozszerzanie naczyń krwi
          > onośnych

          A to przypadkiem nie jest odwrotnie?

          Raczej jest odwrotnie: ciepło rozszerza naczynia krwionośne, a zimno
          je zwęża. Dlatego niezbyt zdrowe jest branie bardzo gorących
          kąpieli, szczególnie w czasie miesiączki, bo to zwiększa krwawienie.

          Natomiast zimne prysznice stosowane np. na nogi zwężają naczynia
          krwionośne, zapobiegają żylakom i pobudzają krążenie...
    • wieczna-gosia Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 19:28
      4. Wirusow nie mozna zabic bo one w ogole nie zyja- ale faktycznie
      mroz oczyszcza powietrze z wirusow i bakterii- bakterie tlucze, musza
      sie w formy przetrwalnikowe poubierac i sa duzo mniej skuteczne.
      3. Niedobory witaminy C uposledzaja odpornosc, a wiekszosc z nam ma
      niedobory witamin, wiec faktycznie mozna tak powiedziec ze pomaga- bo
      czyni nasza obrone skuteczniejsza.
      • verdana Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 19:39
        A co z tymi burakami? lekarz zapisał taka dietę corce z tragiczna
        morfologią po mononukleozie i po dziesieciu dniach morfologia byla
        do przyjecia.
        • 1beata31 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 19:51
          Parówki? jeść czy nie jeść oto jest pytanie?
        • myelegans Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 20:18
          Verdana, sok z burakow jest dosc skuteczny na nadcisnienie
          (niewielkie), to z badan, ale nie wplywa na stymulacje produkcji
          erytrocytow. W tym przypadku mozna podac albo erytropoetyne, albo
          zelazo, w zaleznosci na jakim tle jest hypoerythrotemia.
          Corce byc moze wyniki poprawilyby sie niezaleznie od burakow, mlody
          organizm szybko sie regeneruje po chorobie.
          • bi_scotti Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 21:38
            Kurzajki znikna gdy sie je bedzie smarowalo wyciekiem z takiego
            zoltego, wiosennego kwiatka wink A poza tym kurzajki sa zakazne wink
            Jak sie wdycha spirytus z sola, leczy sie katar wink
            Czosnek jest dobry na wszystko, w tym niskie cisnienie, wysokie
            cisnienie, nadkwasote, niedokwasote, nadczynnosc badz niedoczynnosc
            tarczycy itd. - to samo dotyczy zielonej herbaty wink
            Mleko z miodem i czosnkiem leczy chore gardlo wink Podobnie zreszta
            jak (na moim kontynencie) tlusty rosol z kury wink
            Ziolami nie mozna sie zatruc, lecza lepiej niz lekarstwa wink
            Niemowletom nie nalezy obcinac paznokci - matka powinna je odgryzc wink
            Od przyjaciolki Hinduski - dziewczynce przed 2 rokiem zycia nalezy
            ogolic glowke na lyso - jesli sie tego nie zrobi, nie wyrosna jej
            nigdy mocne wlosy wink
            Smarowanie skory na glowie i wlosow sokiem wycisnietym z cebuli
            poprawia wlosy a smarowanie skory sokiem z cytryny ujedrnia skore wink
            • vibe-b Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 23:00
              > Czosnek jest dobry na wszystko, w tym niskie cisnienie, wysokie
              > cisnienie, nadkwasote, niedokwasote, nadczynnosc badz
              niedoczynnosc
              > tarczycy itd. - to samo dotyczy zielonej herbaty wink



              Czemu uwazasz ze to mit? Lista schorzen, przy ktorych spozywanie
              czosnku wplywa na poprawe jest bardzo dluga. Nie znaczy to
              oczywiscie, ze majac np. cisnienie 200/180 i zjadlszy glowke
              czosnku ozdrowiejesz.
              • bi_scotti Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 01:43
                vibe-b napisała:

                > Czemu uwazasz ze to mit? Lista schorzen, przy ktorych spozywanie
                > czosnku wplywa na poprawe jest bardzo dluga. Nie znaczy to
                > oczywiscie, ze majac np. cisnienie 200/180 i zjadlszy glowke
                > czosnku ozdrowiejesz.

                Bo glowny faktyczny, stwierdzony pozytyw czosnku to dzialanie
                bakteriobojcze i anti-inflamatory, wszystko inne to naprawde mit.
                Sorry wink
                • vibe-b Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 10:39
                  bi_scotti napisała:

                  >
                  > Bo glowny faktyczny, stwierdzony pozytyw czosnku to dzialanie
                  > bakteriobojcze i anti-inflamatory, wszystko inne to naprawde mit.



                  Mylisz sie big_grin sorry.
            • myelegans Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 02:45
              bi_scotti napisała:

              > jak (na moim kontynencie) tlusty rosol z kury wink
              Polemizuje
              "Irwin Ziment, M.D., pulmonary specialist and professor at the UCLA School for
              Medicine, says chicken soup contains drug-like agents similar to those in modern
              cold medicines. For example, an amino acid released from chicken during cooking
              chemically resembles the drug acetylcysteine, prescribed for bronchitis and
              other respiratory problems."
              www.chetday.com/coldfluremedy.htm
              To tylko jeden z argumentow.
              • bi_scotti Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 02:51
                myelegans napisała:

                > bi_scotti napisała:
                >
                > > jak (na moim kontynencie) tlusty rosol z kury wink
                > Polemizuje
                > "Irwin Ziment, M.D., pulmonary specialist and professor at the
                UCLA School for
                > Medicine, says chicken soup contains drug-like agents similar to
                those in moder
                > n
                > cold medicines. For example, an amino acid released from chicken
                during cooking
                > chemically resembles the drug acetylcysteine, prescribed for
                bronchitis and
                > other respiratory problems."
                > www.chetday.com/coldfluremedy.htm
                > To tylko jeden z argumentow.

                Pytanie jest jedno: kto sponsorowal badania Irwina Zimenta? smile
                problem z tlusym rosolem jest taki, ze ogolnie tluszcz jakikolwiek
                jest swietna pozywka dla wszelkich bakterii a juz w ogole cieple
                plyny przy jakichkolwiek zakazeniach bakteryjnych to ewidentny blad.
                Z chicken soup lepiej wyjac swieza pieruszke i zjesc ja na surowo -
                zdecyodwanie wiekszy pozytek wink Ale, jak to mowia, zawsze sa dwie
                szkoly - falenicka i otwocka wink
                PS. Skutecznosc jakichkolwiek "cold medicine" jest juz od lat
                kwestionowana publicznie a ostatnio wrecz uwaza sie, ze dzieciom
                ponizej 6 (a moze i 12) roku zycia wylacznie szkodzi a na pewno nie
                pomaga, tak wiec jakiekolwiek odniesienia badan naukowych do
                skutecznosci cold medicine wydaja sie mocno hmmm.... tradycyjne,
                zeby nie powiedziec przestarzale. Moze to jednak tylko ciag dalszy
                falenickiej i otwockiej ... wink
                • vibe-b Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 10:44

                  >
                  > Pytanie jest jedno: kto sponsorowal badania Irwina Zimenta? smile


                  logika podpowiada ze producenci kurczakow
                  LOL big_grin
                • myelegans Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 15:37
                  > problem z tlusym rosolem jest taki, ze ogolnie tluszcz jakikolwiek
                  > jest swietna pozywka dla wszelkich bakterii a juz w ogole cieple
                  > plyny przy jakichkolwiek zakazeniach bakteryjnych to ewidentny blad.

                  Blad. Bakterie glownie uzywaja cukrow (prostych i zlozonych) jako zrodla wegla,
                  tluszcze, sa o wiele bardziej zlozone i trudniej metabolizowane. Sprobuj
                  wyhodowac w lab. bakteria na pozywce, gdzie jest tluszcz, zdechna.
                  Tluszcz jeszcze tworzy warstwe ochronna w zoladku
                  • pillow-book Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 21:36
                    Wydaje mi się, że takie odrzucanie czegoś co stosowało się przez wiele, wiele
                    lat jest trochę bez sensu. Bo przecież dlaczego ludziom po chorobie czy kobietom
                    w połogu zawsze dawało się rosół, nie tylko w Polsce.
                    W chińskiej medycynie 6-cio godzinny wywar z kury z warzywami ziemnymi pomaga na
                    stawy - i pomaga, jestem tego chodzącym przykładem. Oczywiście trzeba pić
                    odpowiednią ilość przez odpowiedni czas.
                    Podobnie jest z ziołami... nie działają od razu ale dobrze dobrane wspomagają
                    współczesną medycynę, tylko potrzeba czasu i rozsądku.
                    • eulalia11 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 01:38
                      Witam, bardzo zaciekawił mnie ten rosół - możesz coś więcej napisać?
                      Jak długo trzeba go pić i w jakich ilościach oraz, czy można go
                      ugotować na kilka dni? Będę bardzo wdzięczna - zamieszkaliśmy w UK i
                      niestety mom bliskim artretyzm daje się we znaki
                  • babcia47 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 11:40
                    > Blad. Bakterie glownie uzywaja cukrow (prostych i zlozonych) jako
                    zrodla wegla,
                    > tluszcze, sa o wiele bardziej zlozone i trudniej metabolizowane.
                    Sprobuj
                    > wyhodowac w lab. bakteria na pozywce, gdzie jest tluszcz, zdechna.
                    > Tluszcz jeszcze tworzy warstwe ochronna w zoladku
                    ..no i tłuszcz jest wręcz barierą dla bakterii..był przez całe wieki
                    i obecnie stosowany do konserwowania żywnosci..np ryby i warzywa
                    konserwuje się w w oleju, mieso zatapiało w słoikach w smalcu..w
                    komorze u mojej babci(chłodne, ciemne pomieszczenie) miesiącami
                    wisiały kiełbasy, które od czasu do czasu przecierało się
                    tłuszczem..i nie pleśniały, podobnie słonina zwykła lub wędzona
            • magiczna_marta Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 08:32
              > Kurzajki znikna gdy sie je bedzie smarowalo wyciekiem z takiego
              > zoltego, wiosennego kwiatka wink A poza tym kurzajki sa zakazne wink

              Pewnie chodzi o jaskółcze ziele, kurzajki smaruje sie sokiem z tej
              rosliny
              Gwarantuje glowa za to, mialam wymrazana kurzajke, wypalana laserem
              i bardziewie sie odradzalo, po smarowaniu sokiem z jaskolczego ziela
              udalo sie w koncu tego pozbyc.
              Aha, kurzajka to choroba wirusowa wiec mozna to przenosic smile
            • jowita771 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 09:39
              > Kurzajki znikna gdy sie je bedzie smarowalo wyciekiem z takiego
              > zoltego, wiosennego kwiatka wink

              A to akurat nie jest mit. Byłam właścicielką kilku dorodnych kurzajek i nie
              pomagało nic, wypalanie, lapis ani inne smarowidła z apteki. Jaskółcze ziele
              posłało moje kurzajki w niebyt.
              • maigwen Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 10:56
                oczywiście, że jaskółcze ziele leczy kurzajki, jest to ziele
                lecznicze i stosowane również np. w terapii antyrakowej, więc to nie
                mit. A kurzajki są wirusowe, więc jak najbardziej można się zarazić,
                choćby na basenie
            • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 09:40
              Moja teściowa twierdzi, że podczas choroby "tłusty rosołek otula jej żołądek
              kołderką".
            • agatazieba Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 13:27
              w to smarowanie cebulą byłabym skłonna uwierzyć. włos siarka, cebula siarka,
              pytanie czy ma którędy wniknąć i ile.
            • klymenystra Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 21:51
              Eno, przez wiele lat mialam kurzajki i dopiero po jaskolczym zielu mi znikly smile
            • tojatojatoja Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 14:27
              bi_scotti napisała:

              > Kurzajki znikna gdy sie je bedzie smarowalo wyciekiem z takiego
              > zoltego, wiosennego kwiatka wink A poza tym kurzajki sa zakazne wink

              Teraz Ty rozsiewasz dezinformwację: oczywiście, że kurzajkami można
              się zarazić!

              "Kurzajki dermatolodzy nazywają brodawkami wirusowymi. Jest to
              zakażenie wywołane przez wirusa brodawczaka ludzkiego. Do tej pory
              określono kilkadziesiąt typów wirusów brodawczaka, a kilkanaście z
              nich wywołuje zmiany zarówno na skórze, śluzówkach, jak i narządach
              płciowych.

              Kurzajkami najczęściej zakażamy się przez bezpośredni kontakt z
              chorą osobą lub - jeśli mamy już jakieś brodawki - przez samoistne
              wszczepianie. Polega to na tym, że dotykamy miejsca, gdzie jest
              kurzajka.

              - Gdy rozdrapiemy kurzajkę, możemy ją sobie wszczepić w inne
              miejsce. Możemy się nią zarazić od kogoś albo ją rozsiać - mówi Ewa
              Saniewska.

              Rezerwuarem wirusów są również miejsca, gdzie przebywa dużo ludzi -
              baseny, internaty, schroniska. Jeżeli znajdzie się tam zarażona
              osoba, wtedy wirus może się przenieść na nas.

              Aby zakazić się kurzajkami, przede wszystkim trzeba mieć kontakt z
              zarażoną osobą. Zakażeniu wirusem sprzyja również obniżona odporność
              i mikrouszkodzenia skóry. Grupą z predyspozycjami do zakażenia się
              wirusem są dzieci oraz osoby z obniżoną odpornością, np. w trakcie
              chemioterapii, po przeszczepach, zakażeni wirusem HIV lub AIDS."
      • vibe-b Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 23:01
        > 3. Niedobory witaminy C uposledzaja odpornosc, a wiekszosc z nam
        ma
        > niedobory witamin, wiec faktycznie mozna tak powiedziec ze pomaga-
        bo
        > czyni nasza obrone skuteczniejsza.



        Kazdy niedobor oslabia odpornosc, wiec logiczne ze wit. C rowniez.
      • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 11:53
        4. Pamietam że czytałam o wirusach, że one przestają być groźne na mrozie,
        owszem, ale w okolicach -70 stopni. Zwiekszona ilośc zachrować w okolicach zera
        stopni wynika zaś z przegrzewania i zmarznięcia na przemian - nie wiemy wtedy,
        jak sie ubrać.

        3. U osób, które nie mają niedoborów witaminy C (jak mozliwe są takie niedobory
        w zachodnim świcie? Przeciez ona jest dodawana do wszystkiego - herbat, soków,
        cukierków! O owocach i zieleninie nie wspomnę, bo pewnie bywa, że ktos ich nie
        jadawink) róznice w przebiegu choroby badanych zażywających placebo i i
        zażywających wit. C były minimalne.
        • wieczna-gosia Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 11:58
          wiekszona ilośc zachrować w okolicach zera
          > stopni wynika zaś z przegrzewania i zmarznięcia na przemian - nie
          wiemy wtedy,
          > jak sie ubrać.

          dlaniu uwazaj zblizasz sie do kolejnego mitu ze sie choruje z
          przemarzniecia i przegrzania smile Choruje sie z wirusow i bakterii.....
          • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 12:02
            No tak...wink To juz dalej nie brnęwink Tym bardziej, że ja wiecznie przegrzana
            albo przemarznieta, i z nogami mokrymi, a żaden wirus sie mnie nie chce czepić.
            Widac mam lodowane spojrzeniewink
          • vibe-b Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 13:23
            wieczna-gosia napisała:

            > wiekszona ilośc zachrować w okolicach zera
            > > stopni wynika zaś z przegrzewania i zmarznięcia na przemian -
            nie
            > wiemy wtedy,
            > > jak sie ubrać.
            >
            > dlaniu uwazaj zblizasz sie do kolejnego mitu ze sie choruje z
            > przemarzniecia i przegrzania smile Choruje sie z wirusow i
            bakterii.....


            Choruje sie z wirusow i bakterii ale przegrzewanie na przemian z
            wychladzaniem w szybkim tempie zdecydowanie sprzyja zachorowaniom.
            Powod jest tak prosty ze az banalny: szybkie/gwaltowne zmiany
            temperatury powoduja spadek odpornosci. Gdyby tak nie bylo to np.
            wyjscie spod goracego prysznica na lodowaty przeciag w mieszkaniu
            nie stanowiloby zadnego zagrozenia big_grin
            • zoofka Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 20:39
              zgadzam się. Ja choruję tylko raz w roku - latem, kiedy na dworze są
              upały a w biurze klimatyzacja na maxa.
              Anginę przechodzę praktycznie co roku
            • figrut Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 05:46
              Gdyby tak nie bylo to np.
              > wyjscie spod goracego prysznica na lodowaty przeciag w mieszkaniu
              > nie stanowiloby zadnego zagrozenia big_grin
              Co w takim razie z fińską sauną i hartowaniem naprzemiennymi kąpielami stóp ? tongue_out
              To też uważasz za mit ?
              Co do zimnych napojów szkodzących dzieciom, jakim cudem w takim razie moich
              dwóch młodszych nie imają się choroby (po za przedszkolną ospą), a moją córkę
              łapało wszelkiego rodzaju paskudztwo minimum raz na dwa miesiące (wychowywana
              przy czujnym oku babci, czyli jak tylko chłodniej czapa na uszy, ciepła herbata
              obowiązkowa, zero napojów prosto z lodówki, zawał u babci gdy młoda zimą w
              krótkim rękawku na korytarz wyszła).
              • vibe-b Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 09:41
                figrut napisała:

                > Gdyby tak nie bylo to np.
                > > wyjscie spod goracego prysznica na lodowaty przeciag w mieszkaniu
                > > nie stanowiloby zadnego zagrozenia big_grin
                > Co w takim razie z fińską sauną i hartowaniem naprzemiennymi
                kąpielami stóp ? :
                > P
                > To też uważasz za mit ?


                Nie wiem, prawdopodobnie dziala tu jakis inny mechanizm. Nie sadze
                zreszta, zeby po wyjsciu z sauny nalezalo sie wystawiac na
                przeciagi? Bo ja glownie o przewianiu spoconego ciala pisalam a nie
                o naprzemiennym goracych i cieplych kapielach.





                > Co do zimnych napojów szkodzących dzieciom, jakim cudem w takim
                razie moich
                > dwóch młodszych nie imają się choroby


                nie pisalam o "szkodliwych zimnych napojach". Wszyscy lacznie z
                dzieckiem pijamy zimne, rowniez z lodowki.
              • jacekk13 Ekspert od dietetyki, czytajcie 25.12.08, 11:10
                1. Dziennie powinno się jeść 6 lekkich posiłków co 3 godz., a nie 3
                pos.
                2.Wegetarianizm to jest bzdura, chora moda. Tylko się osłabia
                organizm, który potrzebuje energi, która daję głównie mięso. Modelki
                jedzą te glony i potem wyglądają jak po rocznym pobytcie w Oświęcimiu
                3.To że trzeba jeść mięso to najprawdziwsza prawda, tylko takie z
                dużo ilością białka i minimalną il. tłuszczu. Mięso z kurczaka
                gotowane na parze to podstawa diety kulturystów
                4. Witaminy są potrzebne w tym wit.C. Witamina C bierze się po to,
                żeby oudpornic organizm będąc zdrowym. Jesteście śmieszni mysląc, że
                wam pomoże podczas kataru, trzeba było o siebie dbać.Będąc
                przeziębionym żadny lek nie pomoże, trzeba przeczekać tydzień
                5. Mleko zawiera dużo wapnia, który jest potrzebny do mocnych kości
                • camparis Re: Ekspert od dietetyki, czytajcie 25.12.08, 13:24
                  Rozumiem, że te wypisane punkty to MITy?
                  Bo tak brzmią wink
            • babcia47 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 10:01
              > Choruje sie z wirusow i bakterii ale przegrzewanie na przemian z
              > wychladzaniem w szybkim tempie zdecydowanie sprzyja zachorowaniom.
              > Powod jest tak prosty ze az banalny: szybkie/gwaltowne zmiany
              > temperatury powoduja spadek odpornosci. Gdyby tak nie bylo to np.
              > wyjscie spod goracego prysznica na lodowaty przeciag w mieszkaniu
              > nie stanowiloby zadnego zagrozenia big_grin
              gwałtowne zmiany temperatury powodują rozpulchnienie sluzówek, które
              stanowią naturalna barierę dla bakterii i wirusów..w sprzyjajacych
              okolicznosciach tym ostatnim łatwiej wniknąc do organizmu i zacząć
              się namnażać, ale tu potrzebna jest jeszcze niska odporność lub
              osłabienie organizmu. Moja mama lody zawsze kazała mi popijać gorąca
              herbatą..kończyło się zawsze anginą..a mama winiła za to zimne lody
              i to, ze ja taka słabowita, nie brała pod uwage, ze sama mi to
              choróbsko fundowała z niewiedzy (ze nazwę to delikatnie), wbrew
              pozorom lody powinno sie jeść głównie zima lub zima zacząć hartować
              organizm..latem, przy bardzo wysokiej temperaturze i zbyt szybkim
              oziebieniu gardła dużą ilościa zimnych napojów i lodów mozna sie
              dorobić przeziebienia lub anginy..podobnie jest w przypadku
              wysuszenia śluzówek pod wpływem zbyt ciepłego i suchego powietrza
              np. centralne ogrzewanie zimą..a szczególnie kaloryfery..przy
              piecach i wahaniach temperatury przy ich stygnieciu takie
              niekorzytne zmiany nie zachodzą, a przynajmniej w duzo mniejszym
              stopniu. Sama, jako dziecko, sypiałam w pomieszczeniach gdzie było
              rano ok 10. st C..i nie chorowałam, mimo biegania do toalety w samej
              piżamce i na bosaka..
        • wieczna-gosia Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 12:01
          dodawanie witamin a ich przyswajalnosc to sa dwie rozne sprawy. A
          witaminy juz tak maja ze ze wszelkich sztucznych zrodel przyswajaja
          sie duzo gorzej niz z naturalnych. To samo dzieje sie z zelazem np.
          preparaty zelazowe glownie powoduja zaparcia, a nie likwiduja anemie
          smile
          • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 12:04
            Żelazo przetestowałam na własnym wcześniaku - żadne preparaty nie zlikwidowały u
            niej anemii tak, jak zupy z mięsem (oczywiście z tłustej kurywink).
          • vibe-b Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 13:26
            To samo dzieje sie z zelazem np.
            > preparaty zelazowe glownie powoduja zaparcia, a nie likwiduja
            anemie


            polemizowalabym. Jak w ciazy hemoglobina poleciala mi na dol to
            zelazo w tabletkach swietnie sobie z tym poradzilo.
    • denea Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 23.12.08, 23:03
      Mlecznych zębów nie trzeba myć (!!!)
      • myelegans Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 02:41
        denea napisała:

        > Mlecznych zębów nie trzeba myć (!!!)

        pobije Cie. "Mlecznych zebow sie NIE LECZY"
        • bi_scotti Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 02:45
          myelegans napisała:

          > denea napisała:
          >
          > > Mlecznych zębów nie trzeba myć (!!!)
          >
          > pobije Cie. "Mlecznych zebow sie NIE LECZY"

          Ciag dalszy o zebach - jesli sie przed snem zje jablko, to nie
          trzeba zebow myc - jablko czysci lepiej niz pasta! wink
          • vibe-b Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 10:47

            >
            > Ciag dalszy o zebach - jesli sie przed snem zje jablko, to nie
            > trzeba zebow myc - jablko czysci lepiej niz pasta! wink


            Ta rewelacje podal przed latami Swiat Mlodych jako fakt´medyczny.
            Pamietam, bo czytywalam. Przez jakis czas - pod wplywem tej
            informacji- nie mylam zebow tylko jadlam jablko wlasnie sad (MIalam 8-
            10 lat wiec trudno mi bylo na krytycyzm wobec takich doniesien)
            Rozszarpac takich redaktorow.
        • wiola_wd Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 02:46
          mój znajomy głosi takie poglądy i jego synek 2,5 letni nie myje zębów, pije
          przecierowe soki w nocy i oczywiście ząbków mu nie leczy bo i tak wypadną.
          O ile będą miały jakie wypaść bo dzieciak nie ma już wcale górnych jedynek i
          dwójek, dolne jedynki są do połowy zjedzone przez próchnicę a górne trójki mają
          kształt czarnych igiełek - jak u wampirka. A chłopczyk śliczny, szkoda, że jak
          się uśmiechnie już nie wygląda tak uroczo.
    • babcia47 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 11:32
      trzeba jeść duzo warzyw i owoców by nie utyć.., owsze, ale dotyczy
      to tylko warzyw i owoców surowych i to nie wszystkich..warzywa
      szczególnie gotowane to bomba węglowodanowo-cukrowa..banany są
      baaardzo kaloryczne..tyje się jak diabli..mi lekarz zalecił z dobrym
      skutkiem surowe warzywa i mięso jak najmniej przetworzone..czyli
      krótko gotowane, pieczone..lub surowe w postaci tatara
      • kra123snal Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 11:37
        nie może być bomba węglowodanowo-cukrowa smile Węglowodany, to cukry,
        cukry, to węglowodany smile
        Warzywa gotowane trzeba jeść, bo surowe są zbyt ciężkostrawne, co
        powoduje, że jelita się nudzą i spowalniają swoją perystaltykę, żeby
        schudnąć trzeba też jeść gotowane warzywa. Stolec smile jest kluczem.
        • babcia47 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 11:52
          > nie może być bomba węglowodanowo-cukrowa smile Węglowodany, to cukry,
          > cukry, to węglowodany smile
          skrobia to też cukier?..a przy okazji w moim przypadku własnie
          gotowane warzywa były przyczyna problemów z perystaltyką..surowe
          warzywa i owoce zawieraja nie zniszczone gotowaniem enzymy, witaminy
          i swoja struktura działaja na przewód pokarmowy jak miotła
          pobudzajac perystaltyke nie do konca przeżutymi drobinami..gotowane
          warzywa sa papkowate, zapychają przewód pokarmowy, powoduja, że w
          jelitach w zakatkach i na sciankach pozostają ich drobinki, które
          fermentując powoduja rózne perturbacje w przewodzie
          pokarmowym..Warzywa gotowane na parze nie draznia tak jelit jak
          surowe, zachowują sporo witamin, enzymów..i sa wystarczajaco jedrne
          by nie mieć wad gotowanych długo w zupie czy w wodzie..jednak
          równiez pod wpływem obróbki cieplnej zachodzą reakcje przemiany
          cukrów
          • babcia47 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 12:01
            awracam honor..skrobia to cukier złozony..hmm człowiek uczy sie całe
            życie..
      • agatazieba Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 13:29
        że od owoców można utyć to wiem. zwłaszcza latem przez tydzień na działace. ale
        od warzyw? jak?
        • mama303 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 14:46
          agatazieba napisała:

          > że od owoców można utyć to wiem. zwłaszcza latem przez tydzień na
          działace. al
          > e
          > od warzyw? jak?

          śmiem twierdzić że od owoców też nie.
          • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 14:47
            A jak by sie ktoś zywił tylko bananami, winogronami, awokado i suszonymi
            morelami?wink
            • mama303 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 14:53
              dlania napisała:

              > A jak by sie ktoś zywił tylko bananami, winogronami, awokado i
              suszonymi
              > morelami?wink

              wszystko zależy od ilości.
          • babcia47 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 09:45
            > śmiem twierdzić że od owoców też nie.
            owoce zawieraja duzo cukrów i innych weglowodanów, to, ze sa
            one "naturalnie" nie znaczy, że ich nadmiar nie odkłada sie
            woganiźmie, banany ponadto np. są bardzo kaloryczne i w niektórych
            krajach wykorzystywane jak u nas ziemniaki..ponadto w wyniku obróbki
            termicznej cukry zawarte w owocach i warzywach zamieniają sie w
            cukry proste..jak najbardziej tuczące, stąd np. zupy wbrew pozorom
            sa b.tuczące, szczególnie zawierajace duza ilośc warzyw
            korzeniowych, ziemniaków i strączkowych
            • mama303 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 26.12.08, 00:20
              babcia47 napisała:


              > owoce zawieraja duzo cukrów i innych weglowodanów, to, ze sa
              > one "naturalnie" nie znaczy, że ich nadmiar nie odkłada sie
              > woganiźmie

              Węglowodany i cukry to to samo smile a owoce to w zasadzie same
              węglowodany, jednak musiałabyś zjeśc ich bardzo bardzo dużo żeby
              przytyć bo mają także sporo wody.

              A co do bananów i ziemniaków - owszem są dość kaloryczne ale tylko w
              porównaniu z innymi owocami czy warzywami.
              , banany ponadto np. są bardzo kaloryczne i w niektórych
              > krajach wykorzystywane jak u nas ziemniaki..ponadto w wyniku
              obróbki
              > termicznej cukry zawarte w owocach i warzywach zamieniają sie w
              > cukry proste..jak najbardziej tuczące, stąd np. zupy wbrew pozorom
              > sa b.tuczące, szczególnie zawierajace duza ilośc warzyw
              > korzeniowych, ziemniaków i strączkowych
    • kra123snal Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 11:32
      Ad. 2 Glutaminian sodu, to nie jest samo zdrowie. Należy go omijać
      tak jak inne sztuczne dodatki. Może powodować dolegliwości ze strony
      układu pokarmowego, jak i migreny. W dużych ilościach powoduje
      obumieranie tkanki w oczach, dlatego niektórzy wiążą jego spożycie z
      jaskrą (kumulowanie przez lata, stąd jaskra na stare lata). Jeżeli
      się rzeczywiscie kumuluje w organizmie, to trudno ocenić jego
      długofalowe skutki w postaci np. nowotworów.
      • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 11:46
        Ale glutaminian sodu to substancja, która nasz własny organizm także produkuje!
        I trzeba sie zywić wyłacznie kuchnia torebkową i to w amerykańskich ilościach,
        żeby sobie nim zaszkodzić (doprowadzic do "syndromu chińskiej restauracji").
        • ally Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 11:57
          czyli panierkę sezamową kamis mogę jeść raz w miesiącu i nie oślepnę? ufff wink
          • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 12:00
            ally napisała:

            > czyli panierkę sezamową kamis mogę jeść raz w miesiącu i nie oślepnę? ufff wink

            Spoko, będziesz żyć. Najwyżej po śmierci zaczniesz świecić - bedzie Cie łatwiej
            znaleźć na cmentarzuwink W dodatku z tak nietypowa budowa szkieletu... Kochana,
            bedziesz sie wyrózniać wśród innych kościotrupówwink))
            • ally Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 12:29
              no to chociaż po śmierci zasmakuję gwiazdorstwa wink i pomyśleć, że chciałam
              zostać skremowana wink
        • kra123snal Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 12:07
          mogłabyś podać linka?

          Poza tym w naszym organizmie występują witaminy, ale przy sztucznej
          suplementacji tylko selen i witamina C nie powodują negatywnych
          skutków dla naszego zdrowia... (a przynajmniej nie wykryto takich
          skutków).

          Zresztą poproszę linka o występowaniu glutaminianu sodu w
          organizmie, bo nie mogę znaleźć.
          • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 12:14
            www.food-info.net/pl/intol/msg.htm
            A tu jest dyskusja na ten temat, może sie w nia wczytam jak znajde chwile czasu.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=86111626
            Pewnie jak zwykle, kij ma dwa końcewink
            • kra123snal Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 12:28
              dlania napisała:

              > Pewnie jak zwykle, kij ma dwa końcewink


              Też mi się tak wydaje smile

              Przeczytałam pierwszego linka, drugi później, bo jestem poganiana
              przez rodzinę sad
              Dziękuję.
              • dlaczego_jaa Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 14:53
                Ktoś pisał o chowaniu dzieciaka na diecie bezmięsnej. Jest to możliwe, ale
                należy postępować bardzo ostrożnie. Chodzi przede wszystkim o żelazo i wit. B12.
                Białaczka megaloblastyczna może objawić się po 25 latach bezmięsnej diety!
                Problem dotyczy nie tylko dzieci, ale i dorosłych.

                Jako ciekawostkę powiem, że Hindusi, szczwane liski i urodzeni roślinożercy
                hodują sobie w żołądkach bakterie które są zdolne syntetyzować wit. B12. Każda
                inna rasa musi pobierać ją z pożywienia.

                Bogatym źródłem wit. B12 obok mięsa są zwierzęce i ludzkie kupy (poważnie) wink. W
                taki sposób -trochę przesadzam z uproszczeniem wink- pobiera wit. B12 pewne grupa
                etniczna irackich/kurdyjskich wegetarian.

                Także, nim zaczniecie siebie lub co gorsza swoje pociechy karmić trawą,
                poczytajcie najpierw na ten temat i koniecznie suplementujcie smile
                • vibe-b Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 15:03
                  dlaczego_jaa napisał:

                  > Ktoś pisał o chowaniu dzieciaka na diecie bezmięsnej. Jest to
                  możliwe, ale
                  > należy postępować bardzo ostrożnie. Chodzi przede wszystkim o
                  żelazo i wit. B12
                  > .
                  > Białaczka megaloblastyczna może objawić się po 25 latach
                  bezmięsnej diety!



                  o tym nie wiedzialam, ale przyznam ze podswiadomie odczuwam "lek"
                  przed wegeterianami ktorzy zmuszaja swoje dzieci do wegetarianizmu.
                  Intuicyjnie wyczuwam, ze nie jest to do konca normalne i korzystne.
                  No i prosze.
    • rastalioness Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 14:29
      Szpinak akurat ma duzo zelaza i nie jest to mit- problem w tym, ze
      nasz organizm nie przyswaja tego zelaza tak latwo, dlatego podajac
      szpinak musisz uzupelnic posilek w dodatkowa dawke witaminy C.
      • ojapierdziu Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 21:19
        Szpinak ma mało żelaza. Naukowcom przestawił się przecinek, a potem puścili
        Popeye'a w świat i wszyscy w to uwierzyli. Najwięcej żelaza ma bodajże pietruszka.
        • paulinaa Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 22:46
          i jedno, i drugie prawda - naukowcom pomylił się przecinek tylko na razie
          oficjalnie i głośno nikt nie chce tego powiedzieć
          a przyswajalnośc żelaza ze szpinaku szacuje sie na ok.12% czyli bardzo mało
          • dlania Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 11:00
            paulinaa napisała:
            > a przyswajalnośc żelaza ze szpinaku szacuje sie na ok.12% czyli bardzo mało

            Ja znalazłam informacje, że na poziomie 1 %.
            • paulinaa Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 15:51
              gdzie znalazłaś taką informację? zdaje mi się, że moje xródło jet bardzo wiraygodne
        • paulinaa Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 22:46
          a najwiecej żelaza ma jarmużwink
          • dlaczego_jaa Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 00:11
            ale kaszanka ma jeszcze więcej, i to hemowego - lepiej przyswajalnego wink
            A mnie interesują takie mity/prawdy:
            1. Powinno się pić 2 l wody dzienie.
            2. Jak to jest z tym mlekiem? Ma ktoś dojście do rzetelnych publikacji?
            Kiedyś czytałem, że skośnookie kobiety (chyba Chinki) spożywają wapnia dużooo
            poniżej zaleceń, a mimo to nie znają osteoporozy. Z kolei Europejki, te które
            mleko piją litrami dziennie, zapadają na tę chorobę dość często. Ale z drugiej
            strony, średnia długość życia Europejek jest chyba nieco wyższa.
            • babcia47 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 09:31
              Kiedyś czytałem, że skośnookie kobiety (chyba Chinki) spożywają
              wapnia dużooo
              > poniżej zaleceń, a mimo to nie znają osteoporozy. Z kolei
              Europejki, te które
              > mleko piją litrami dziennie, zapadają na tę chorobę dość często.
              Ale z drugiej
              > strony, średnia długość życia Europejek jest chyba nieco wyższa.
              Osteroporoza łaczy sie z brakiem wapnia w organizmie..ale
              wynikajacym nie ze zbyt małego jego dostarczania..a z problemów z
              wchłanianiem..a tu wpływ ma np. gospodarka hormonalna..większość
              zachorowań ma miejsce w momencie przekwitania i w wieku starczym
            • kaemka Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 11:08
              Z wodą to gdzieś czytałam (chyba był to przedruk na stronach Gazety czy na
              onecie z jakiegoś zagranicznego periodyku naukowego obalającego kilka mitów
              medyczno-żywieniowych), że to też mit. W każdym jedzeniu, które spożywamy,też
              jest woda, więc nawet nie pijąc 2 litrów dziennie, dostarczamy tyle wody
              organizmowi. A uzupełniać płyny należy, gdy organizm się dopomina i czujemy się
              spragnieni.
              • paulinaa Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 15:55
                nieprawda, powinnismy spożywac con. 1,5 litra poza tym co spożywamy z jedzeniem
                (wiadomo, że woda jest prawie wszędzie)
    • agatazieba Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 24.12.08, 19:08
      od pomidorów robią się pryszcze.
    • selavi2 Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 01:43
      Alergia na mleko jego pochodne to nie mit tylko alergia pokarmowa albo
      nietolerancja laktozy.
      Standaryzowanu wyciąg z buraka "herbapolu" poprawił mi w ciagu tygodnia
      hemoglobine "spadnietą" po ciezkiej operacji, czego nie zdolaly przez 2 tyg,
      zdzialac preparaty zelaza po ktorych na dodatek jeszcze mialam klopoty z
      wypróżnieniem.
      O bialej smierci czyli cukrze i soli - mozna sobie wrzucic w google i poczytac o
      faktach. W zasadzie nie sa potzrbne z wyjatkiem rejonów, gdzie trzeba jesc
      jodowana sol, zeby klopotow z tarczyca nie miec.
      Glutaminian spozywany codziennie w duzych ilosciach moze byc częstą przyczyną
      alergii, bólów głowy itp. Ale 1-2 zupki chinskie, albo raz w tyg. zupa na kostce
      winiar nie zrobia krzywdy natomiast sypanie Vegety do wszystkiego albo dawanie
      maggi moze byc probllematyczne dla zdrowia niektórych osób.
      Z informacji, ktore mam to wit. C działa profilaktycznie lub skracajco stany
      pzreziebieniowe w dawce nie mniejszej niz 1000mg.
      Ja kupuję 'Cetebe".Ale biorę tez profilaktycznie Osccillococinum.wink
      Co do szpinaku i mrozu-zabójcy, to sobie zaraz wyguglam.
      • paulinaa Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 15:59
        witaminę C z tabletek też można przedawkowac pomimo tego, że to witamina
        rozpuszczalna w wodzie
    • veroy Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 01:58
      mnie zawsze smieszy, jak zaziebieni ludzie rzucaja sie na
      rutinoscorbin i inne preparaty witaminowe gdy wczesniej ich organizm
      zaraz po infekcji szybko organizowal wyrzut bialek wiązacych te
      witaminy i zwiazki mineralne we krwii by nie mogly byc one
      wykorzystane przez bakterie, ktorym sa niezbedne do rozmnazania.


    • fabryka.lodow.napatyku Czeste mycie skraca zycie 25.12.08, 04:56
      a tak poza tym duzo glupot popisalyscie rowniez, ale nie chce mi sie juz
      komentowac, bo to i tak nic nie da, a ja strace swoj czas
      • dlania Re: Czeste mycie skraca zycie 25.12.08, 11:07
        Nie pisz, nie pisz, bo nam sie i tak nie chce czytac wypocin kogos o takim
        podejściu do sprawywink
    • moofka Re: Mity (?) żywieniowo-zdrowotne 25.12.08, 10:05
      to ja ciekawostki i mity z dziedziny rozplodu smile
      plemniki nabierają mocy po co najmniej 48 godzinach, wiec codzienne a najlepiej
      dwa razy dzienne bzykanie sprawia, ze nie nadazają "naciagnac" - w rezultacie sa
      jalowe i jest to swietna antykoncepcyjna metoda
      drugi to tez, stosunek przed owulacja owocuja dziewczynka, w trakcie chlopcem -
      masa ludzi uwaza to za naukowy pewnik smile

      o leczniczej sile rosolu przy kazdym przeziebieniu przypomina mi moj lekarz -
      domowy rosol z tlustej kury i duzo cytryn zaleca
    • mary_lu Sól jodowana 25.12.08, 11:16
      Mit: sól jodowana uchroni nas przed chorobami tarczycy.

      Fakt: Sól jodowana uchroni nas przed niedoborem jodu i jedną chorobą
      tarczycy - niedoczynnością spowodowaną brakami jodu. Za to wpędza
      nas w inną chorobę tarczycy, niedoczynność spowodowaną (również)
      nadmiarem jodu, na którą według różnych badań zapada obecnie 5-15%
      kobiet.
      • paulinaa Re: Sól jodowana 25.12.08, 16:02
        masz chyba jakies niekatualne dane, mimo jodowania soli w Polsce i tak wiekszość
        ludzi ma niedobor jodu
    • dlania I znowu, k...$!@, usmiercono watek! 25.12.08, 11:17
      Zamiast konstruktywnej wymiany zdan miedzy ematkami jakies obce oszołomy swoje
      mądrości głoszą, i jeszce im sie wydaje, że ktos to czyta. lepiej od razu na
      ośla wywalić.
      • camparis Re: I znowu, k...$!@, usmiercono watek! 25.12.08, 13:38
        Wszyscy piszą mądrości, każdy wie najlepiej ...
        Gdybym miała się stosować do tych rad to chyba bym padła ...
        Raz na rok robię badania krwi swoje, męża i córci.
        Wyniki - idealne.

        Badania robię po to, aby mieć święty spokój z dziadkami.
        Bo moje dziecko nie je mięsa i jest niesamowicie zdrowe!
        W przedszkolu nigdy nie choruje, nawet jeśli są epidemie grypy czy
        innych paskudztw. Czasami ją to martwi, bo wolałaby się pobyczyć w
        domu.

        Moja siostra - te "same geny" - dwójka chłopców na diecie mocno
        mięsnej. Choróbsko za choróbskiej. Mimo leczenia rosołkiem i
        suplementami witaminy C.

        Więc nie generalizujcie. Każdy znajduje swoją drogę żywności -
        ważne, aby był zdrowy.

        PS. moje dziecię je słodycze w małych ilościach i ząbki też ma w
        idealnym stanie wink
        • vibe-b Re: I znowu, k...$!@, usmiercono watek! 25.12.08, 13:57
          > Moja siostra - te "same geny" - dwójka chłopców na diecie


          Jakim cudem dzieci Twojej siostry maja takie same geny jak Twoje
          dzieci? Sugerujesz ze Twoj maz splodzil dzieci Twojej siostrze? big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka