Dodaj do ulubionych

"miła" rejestratorka

29.12.08, 15:13
Stoję w kolejce do okienka rejestracji w szpitalu. Przede mną dziewczyna 17
letnia /?/ prosi o wizytę u ginekologa gdyż podejrzewa że mogła odbyc
stosunek. Na to pani z recepcji ironicznym głosem: co to pani nie wiem czy
odbyła stosunek czy nie, no i debilne machanie głową. Dziewczyna mówi że mogła
być nie świadoma i podejrzewa że ktoś jej czegoś dosypał, dlatego tez przyszła
sie zbadać. Rejestratorka że: no to gdzie pani była na dyskotece czy gdzie?
Dziewczyna znowu zaczyna tłumaczenie od początku.
Machnęłam ręką ze zniecierpliwienia na to pani z rejestracji na mnie najechała.
Powiedzcie mi co za menda siedzi w tego typu ludziach. Dziewczyna szczerze
powiedziała co jest na rzeczy /ja chyba bym nie zdobyła sie na taką
szczerość/. A rejestratorka zamiast skierować ją do ginekologa po prostu sobie
z niej kpiła.
Jakie ma znaczenie czy była na dyskotece czy w domu czy w lesie czy po prostu
sie spiła. Będzie sie z tego tłumaczyć rodzicom a nie idiotce w okienku.
Dziewczyna trafiła pewnie na frajera co wykorzystał jej brak świadomości i
tyle, tylko współczuć. Pewnie zadna kobieta nie chciałaby tego doświadczyc i
to kobieta właśnie powinna to najlepiej rozumieć a nie tryskać jadem i to w
młode dziewczę a może właśnie dlatego.

no to rzekłam.
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: "miła" rejestratorka 29.12.08, 15:16
      No bo w sumie to po co ona się pani rejestratorce tłumaczyła. Nie
      mogła tylko powiedzieć, że chce się zapisac na wizyte do ginekologa?
      Co oczywiście nie zmienia faktu, że głupia baba z tej rejestratorki.
    • seniorita_24 Re: "miła" rejestratorka 29.12.08, 15:16
      Trzeba było zasugerować pani rejestratorce żeby skoncentrowała się na swojej
      pracy a nie na życiu dziewczyny i jego ocenie moralnej.
      • madameblanka Re: "miła" rejestratorka 29.12.08, 15:19
        na jak na mnie najechała to tak jej powiedziałam że dziewczyna pani juz
        powiedziała że była NIEŚWIADOMA, chyba nie dotarło.
        Ona głośno mówiła za mną tłum jak to w szpitalu, wszyscy usłyszeli, jak to
        dziewczyna nie wiedziała że odbyła stosunek.
      • mearuless Re: "miła" rejestratorka 29.12.08, 15:21
        takie rzeczy to sie lekarzowi mowi a nie byle pindzie w okienku....
        a swoja droga trzeba bylo zwrocic pani uwage na niestosowne zachowanie......
        niestety prostactwo i chamstwo trzeba tepic.
        • dirgone Re: "miła" rejestratorka 29.12.08, 15:25
          No ale może musiała powiedziec, żeby nie uslyszeć "Wizyta będzie za tydzień".
        • madameblanka Re: "miła" rejestratorka 29.12.08, 15:44
          'ta pinda w okienku" miała stetoskop na szyi, ale siedziała w okienku i
          zapisywała pacjentów. Nie mniej jednak nie powinna sobie pozwolić na takie
          docinki, a po zarejestrowaniu dziewczyny obgadywała ją z "koleżankami" mówiąc:
          chyba po to jest mózg żeby myśleć a koleżanki wtórowały.
    • deodyma Re: "miła" rejestratorka 29.12.08, 15:36
      dziwie sie tej dziewczynie, ze w ogole sie babie tlumaczyla, czemu chce
      zarejstrowac sie do ginekologa. a ze dziewcze mlode, wiec mapla pojechala po
      niej, jak po dzikiej swini. ze starsza i pyskata babka, nie mialaby zadnych
      szans, bo by dostala zjebke i byc moze jeszcze skarga by na mnie wplynela.
    • liwilla1 gleboki mentalny PRL 29.12.08, 15:45
      w tych lbach siedzi. u mnie podobnie - 2 doba po cc, córa drze sie, inne dzieci
      w sali budzi, wiec ja ledwo powloczac nogami - a pomna opieprzu, jaki
      kilkadziesiat minut wczesniej dostala kolezanka z lozka obok za uzycie dzwonka w
      celu wezwania piguly - dowloklam sie do pokoju pielegniar. dziecko krzyczy, ja
      ledwo oddech lapie, jestem cala obolala, a pielegniarka wychodzi i szczerze
      zdziwiona pyta "a pani to po co z placzacym dzieckiem do nas przyszla?". no nie
      wiem, rzeczywiscie jakas glupia chyba jestem, ze myslalam, ze kobieta jest tam
      po to by mi pomoc w takich sytuacjach.
      • madameblanka Re: gleboki mentalny PRL 29.12.08, 15:58
        do mnie przyszła piguła po smoczek /czy moze mam dwa/ dla dziecka z drugiej sali
        tłumacząc że "może sie w końcu przestanie drzeć", eeech
        • dlania I tzw. kobieca solidarnośc... 29.12.08, 16:10
          Baby to mendy... byleby sie innym cos nie udało, coś złego przytrafiło, to juz
          jest super i można zacząć swoje: "Ja to nigdy...", "Ja to nie wiem...", "Za
          moich czasów..."
    • mama_frania Re: "miła" rejestratorka 29.12.08, 16:10
      mnie też ciśnienie skacze na sam widok tych przemiłych kobiet w rejestracji. To
      chyba najgorszy sort personelu medycznego jaki istnieje- jeszcze ani razu nie
      spotkalam miłej kobiety w okienku.
      Widać to taki gatunek co umie tylko po ludziach jeździć.
    • renias75 Re: "miła" rejestratorka 29.12.08, 16:17
      Jak słyszę/czytam takie historie,to cięszę się,że w mojej przychodni
      takich"miłych" pań nie ma.Zdarza się im gorszy dzień,ale ogólnie
      jest ok.
      A dziewczyna miała pecha.Przez taki durne baby można się zrazić na
      bardzo długo.Młoda i pewnie nie miała odwagi postawić się.
      • igusiak Re: "miła" rejestratorka 29.12.08, 16:40
        dziwie się,że ta dziewczyna tłumaczyła sie tak bardzo tej kobiecie w
        okienku. ale z drugiej strony,gdyby nie wytłumaczyła się, to może
        dostałaby termin wizyty za 3 tygoidnie,a wtedy to po ptokach.
        to przykre,że są takie babska paskudne, co wyżywają się na bogu
        ducha winnych osobach, a robią to chyba tylko po to, by na chwilę
        podnieśc sobie samoocenę, nie wiem, zapomniec o własnych
        porażkach...??

        to okropne, biorąc pod uwagę że dziewczyna nie dośc że miała jakiś
        swój prywatny problem, to jeszcze ta babka jej dokopała...
    • elza78 Re: "miła" rejestratorka 29.12.08, 17:55
      ja bym powalonej babie nie odpuscila na miejscu tej laski, to mega
      nieprofesjonalne zachowanie, ona tam jest kurde od podawania kart a nie od
      filozofowania na temat tego z czym pacjent przychodzi do lekarza, glupia picza...
      • clas_sic Re: "miła" rejestratorka 29.12.08, 23:44
        Paniom z okienka pozostaje skrycie życzyć, żeby im też trafiła się w życiu taka
        sytuacja.
    • asia_i_p Re: "miła" rejestratorka 30.12.08, 10:05
      Rejestratorka larwa, ale dziewczyna nie powinna się tłumaczyć
      rejestratorce, po co jej wizyta, a po drugim pytaniu już stanowczo
      powinna uciąć, że to nie jej sprawa. Takie larwy panoszą się między
      innymi dlatego, że ludzie je za łagodnie traktują.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka