30.12.08, 12:14
duzo i czesto
bo lubie
pije na imprezach, w gosciach u siebie w domu z mezem poloweczke rozpracujemy
teraz mam przerwe ale jak sie skonczy to bede pila
i palila bo lubie
i w dupie mam trendi i dzezi zdrowy tryb zycia
i w dupie mam ze komus przeszkadza ze pale na SWOIM balkonie
smile
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: a ja pije 30.12.08, 12:15
      deela napisała:

      > duzo i czesto
      > bo lubie
      > pije na imprezach, w gosciach u siebie w domu z mezem poloweczke
      rozpracujemy
      > teraz mam przerwe ale jak sie skonczy to bede pila
      > i palila bo lubie
      > i w dupie mam trendi i dzezi zdrowy tryb zycia
      > i w dupie mam ze komus przeszkadza ze pale na SWOIM balkonie
      > smile


      Hehe dobre, ja tez pale na swoim balkonie i palic bede
      pije bo lubie, moj maz tez pije, ojciec pije, matka pije, tesciowa
      pije, tesc nie ale on wiecie,,klasa wyzej.

      hehe
      • hallodolly Re: a ja pije 30.12.08, 12:24
        >ojciec pije, matka pije

        taaak, to sporo tłumaczy, mózg uszkodzony w okresie płodowym....
    • morgen_stern Re: a ja pije 30.12.08, 12:17
      Ja mało piję, ale dobrze polewam. Nadam się? tongue_out
      • dlania Re: a ja pije 30.12.08, 12:32
        Polewaj Morgen, polewaj. Byle nie Karmi...wink
        • morgen_stern Re: a ja pije 30.12.08, 12:54
          CytatPolewaj Morgen, polewaj. Byle nie Karmi...wink

          Nie pier.. że nie lubisz karmi tongue_out
          • dlania Re: a ja pije 30.12.08, 13:01
            Nie wiem, nie piłam nigdy. Ale my tu o alkoholach mówimy, a nie
            podrażniaczachwink
            • dirgone Re: a ja pije 30.12.08, 13:04
              Nie piłaś Karmi?? No weź nie mów. Ja kiedyś uzależniona byłam niemal,
              szczególnie od takiego prawie zamrożonego (ten glut lodowy - pycha!). Tylko na
              tyłek mi źle robiło.
              • morgen_stern Re: a ja pije 30.12.08, 13:06
                Ja jestem uzależniona od tego kawowego, ale pacz pani, tyłek mi nie chce rosnąć sad
                • dirgone Re: a ja pije 30.12.08, 13:13
                  Może kawowe nie tuczy smile Karmelowe tuczy że hoho, przynajmniej mnie sad Ale ja to
                  jestem wchłaniacz napojów, jak gąbka i jednorazowo ze 3 karmi potrafiłam wypić.
                  • dlania Re: a ja pije 30.12.08, 13:27
                    Spróbuję dzisiaj, mam jakieś w lodowce - zostało po imprezie po
                    koleżance karmiacej.
                • dirgone Re: a ja pije 30.12.08, 14:00
                  Aaaa, morgen, przy okazji - czy morgenstern (bez podkreślnika) to ty czy ktoś inny?
                  • morgen_stern Re: a ja pije 30.12.08, 14:40
                    Ktoś inny! Jak zakładałam konto w 2005, to chciałam morgenstern właśnie bez
                    podkreślnika, ale już było zajęte, i to właśnie była ta cholera wrrr (też kobieta).
    • lola211 Re: a ja pije 30.12.08, 12:18
      Twoja sprawa.Na zdrowie ci nie wyjdzie, no ale do czlowieka to
      dopiero dociera jak sie ze swiatem zegna majac marskosc watroby(2
      moich rowiesnikow wlasnie zeszlo z tego swiata majac te przypadlosc)
      czy innego raka płuc.
      Ja akurat palacych w moim otoczeniu gonie, nawet jesli pala na swoim
      balkonie.Sek w tym, ze dym wdycham JA.No i sie musza potulnie z
      balkonu zwijac, cóz, taki palacza los.
      • dorianne.gray Re: a ja pije 30.12.08, 12:19
        Wyobraziłam sobie, jak wyganiasz Dilę z jej balkonu... heheheh...
        • lola211 Re: a ja pije 30.12.08, 12:31
          Zapewne nie bede miala okazji.Moja palaczka balkonowa jest dobrze
          wytresowana, pali tylko jak nas na balkonie nie ma.
          • deela Re: a ja pije 30.12.08, 12:33
            tez bym chciala to zobaczyc smile))))))))))
            ogolnie to lola moglaby mi naskoczyc tongue_out
            • lola211 Re: a ja pije 30.12.08, 12:39
              No to mnie nie znasz.A umilic zycie sasiadowi, ktory ma innych w
              dupie, potrafie bardzo skutecznie.
              • deela Re: a ja pije 30.12.08, 14:57
                ja nie umilam tylko uwazam ze jak ktos jest terrorysta to powinien sie w dzicz
                przyprowadzic
                a jak komus zapach z balkonu przeszkadza to niech sobie odswiezacz przy pysku czyma
      • margotka28 Re: a ja pije 30.12.08, 12:22
        w mojej rodzinie jest lub było kilku alkoholików, z moją matką
        włącznie - nikt na marskość nie zapadł.

        Przyczynami marskości mogą być toksyny (w tym alkohol), choroby
        metaboliczne, zakażenie wirusem itp. Ze względu na etiopatogenezę
        wyróżniamy następujące rodzaje marskości wątroby:

        marskość alkoholowa
        marskość zastoinowa
        marskość pozapalna
        marskość żółciowa
        marskość uwarunkowana genetycznie

        Więc nie przesadzajmy.
        • nangaparbat3 Re: a ja pije 30.12.08, 13:13
          Lola chyba nie przesadzila, wręcz na odwrót, odwołanie sie tylko do marskosci
          wątroby byl z jej strony po prostu delikatnoscią. Bo tez alkohol funduje pijacym
          i rodzinom cale spectrum najrozniejszych wrażeń, czyz nie? Tez mialam w rodzinie
          alkoholika, to wiem.
          • margotka28 Re: a ja pije 30.12.08, 14:46
            w przypadku uzależnienia od alkoholu marskość to akurat ostatnia
            rzecz, o której się myśli. Masz rację - alkoholik funduje wiele
            nieaktrakcyjnych rzeczy. SObie i rodzinie.
            Na marskość alkoholową umiera mniej osób niż na marskośc spowodowaną
            chociażby wirusem.
            Poza tym, alkohol jest dla ludzi. W umiarkowanych ilościach. Jak
            ktoś pić nie umie, niech nie pije.
      • 18_lipcowa1 Re: a ja pije 30.12.08, 12:25
        nie przesadzaj lola, az tyle zeby marskosc miec to chyba nikt
        normalny poza alkoholikami nie pije

        moja niepalaca ciocia umarla na raka pluc, maz palacz przezyl ja i
        ma sie dobrze

        wiec nie uogolniaj ze wszyscy co pala i pija to na marskosc umra
        albo raka pluc
        • lola211 Re: a ja pije 30.12.08, 12:31
          az tyle zeby marskosc miec to chyba nikt
          > normalny poza alkoholikami nie pije

          Nie, nie przesadzam.marskosci mozna sie nabawic od normalnych
          dawek.To wszystko zalezy od organizmu.

          > moja niepalaca ciocia umarla na raka pluc, maz palacz przezyl ja i
          > ma sie dobrze

          Ciocia zapewne wdychala az milo ten dym z jego papierosów, wiec jej
          mezus zafundowal przedwczesny zgon, kochany..
          tak- mozna niepalic i miec raka pluc.
          Jednakze- kazdy palacz swoje płuca potwornie niszczy i nawet jesli
          nie dopadnie go nowotwór to niewydolnosc ma jak w banku.A jak sie na
          to umiera, to wiem doskonale.

          > wiec nie uogolniaj ze wszyscy co pala i pija to na marskosc umra
          > albo raka pluc

          Oczywiscie, ze nie wszyscy.Niektorzy np. na raka krtani.Albo w
          wypadkach zgina.A jakis promil ze starosci.
          • carrymoon Re: a ja pije 30.12.08, 12:49
            lola211 napisała:
            > Ciocia zapewne wdychala az milo ten dym z jego papierosów, wiec
            jej
            > mezus zafundowal przedwczesny zgon, kochany..
            > tak- mozna niepalic i miec raka pluc.

            to co powiesz na temat mojej babci. Dziadek nie żył od 18 już lat.
            Babcia i in nie palili, nie pili ogródeczek uprawiali na małej
            wiosce więc i spalin dużo nie było.
            A babcia na raka płuc zmarła

            co komu pisane.......

            tak dla jasności nie palę i nigdy nie paliłam i w związku z tym mi
            dym specjalnei nie przeszkadza. W knajpie z palaczami przebywam bez
            problemu i nie czuje się zatruta.
            Za to wypic to lubie big_grin wódeczka, białe winko pifko w zależności od
            okazji. Ze względu na potworne bóle głowy na kacu kontroluje ilość i
            jakość spożytego alkoholu big_grin
            • lola211 Re: a ja pije 30.12.08, 12:59
              Podyskutuj ze statystykami- ilu palaczy a ilu niepalaczy umiera na
              raka płuc, ok? Wnioski nasuwaja sie same.

              > co komu pisane.......

              Akurat- czlowiek w duzej mierze SAM wpływa na swoj stan zdrowia.
              • carrymoon Re: a ja pije 30.12.08, 13:05
                to przedstaw mi swoje wnioski bo nie wyjaśniłaś mi czemu osoba
                dosyć mocno odseparowana od dymu zmarła na raka płuc

                > Akurat- czlowiek w duzej mierze SAM wpływa na swoj stan zdrowia
                no ja jednak bardziej bym obwiniała geny
                • skubany_kotecek carrymon 30.12.08, 13:27
                  matko jaka ty dziecinnna jestes, bo jedna babcia nie palac ( ale
                  dziadzius nim umarl ja podtruwal prawda?) zmarla na raka
                  pluc,bedziesz udowadniac ze choroba ta nie ma zwiazku z paleniem???
                  przeczytaj sobie troche publikacji na ten temat bierny palacz
                  wdycha np 2 razy wiecej dymu niz osoba palaca. Niecierpie tych
                  wszystkich smierdzacych pajacow zmuszajacych innych do trucia
                  sie.Sama jestem w trakcie diagnozowania powaznej choroby ukladu
                  oddechowego wiec juz mi niedobrze na mysl jak smrody papierosowe
                  beda zaostrzac jej przebieg.
                  • carrymoon Re: carrymon 30.12.08, 13:41
                    > matko jaka ty dziecinnna jestes, bo jedna babcia nie palac ( ale
                    > dziadzius nim umarl ja podtruwal prawda?)
                    nie podtruwał bo nie palił big_grin

                    a reszta hmm zbyt poważnie to traktujesz. Po prostu nic nie jest
                    białe albo czarne

                    a tu link do poczytania
                    wiadomosci.onet.pl/1888069,16,fosforany_moga_sprzyjac_rakowi_pluc,item.html
                    • skubany_kotecek Re: carrymon 30.12.08, 13:59
                      a reszta hmm zbyt poważnie to traktujesz

                      a jak mam traktowac swoje zdrowie?
                    • lola211 Re: carrymon 30.12.08, 14:42
                      Statystyki pokazuja jasno- rak płuc nieporównanie czesciej atakuje
                      palaczy.Przeciez zwiazki w papierosach zawarte MUSZA źle wpływac na
                      organizm, innej opcji po prostu nie ma.
                      Na raka płuc i owszem umieraja niepalacy, taki np. Andrzej Grubba,
                      sportowiec.Nikt nie twierdzi, ze TYLKO palacze umieraja na raka
                      płuc, a jedynie- ze sa znacznie bardziej na te chorobe narazeni i
                      patrz- faktycznie spora ich czesc tego raka sie doczeka.
                      Inna choroba palaczy to niewydolnosc płuc- na to tez sie umiera,
                      choc moze nie tak spektakularnie, no i nie brzmi to tak strasznie
                      jak rak.
                      A to wszystko na wlasne zyczenie i za wlasne pieniadze.
        • nangaparbat3 Re: a ja pije 30.12.08, 13:15
          Na zachorowanie przez ciocie na raka płuc najprawadopodobniej mialo wpływ bierne
          (ostatnio zwane WYMUSZONYM) palenie.
          Kiepski przyklad wiec, albo znakomity, dla tych, co przeganiaja nawet z balkonow.
      • zoofka Re: a ja pije 30.12.08, 14:41
        Twoja sprawa.Na zdrowie ci nie wyjdzie, no ale do czlowieka to
        > dopiero dociera jak sie ze swiatem zegna majac marskosc watroby(2
        > moich rowiesnikow wlasnie zeszlo z tego swiata majac te
        przypadlosc)
        > czy innego raka płuc.

        a wiesz ilu moich znajomych zeszło z tego świata, mimo że NIE pili i
        NIE palili?
        prowadzili zdrowy tryb życia i na przykład jeden skończył pod
        tramwajem a drugi z ręki mordercy... trzeci na cieżka chorobę krwi...
        Nic nie daje gwarancji długiego zdrowego życia
        • lola211 Re: a ja pije 30.12.08, 14:46
          Naprawde nie widzisz roznicy pomiedzy smiercia tragiczna a zgonem z
          racji podupadłego zdrowia?

          > Nic nie daje gwarancji długiego zdrowego życia

          Styl zycia ma bardzo duze znaczenie dla długosci zycia i kondycji-
          ze tez takie podstawy trzeba tłumaczyc doroslym zdawałoby sie
          ludziom..
    • arnoszta Re: a ja pije 30.12.08, 12:20
      Ja też, ja też! big_grin
      Tylko nie palę na swoim balkonie, po prostu nie mam baklonusmile
      P.S.
      Brak balkonu to patologia czy nie?
    • mearuless brawo 30.12.08, 12:23

      a ja z tych samych przyczyn nie pije i nie pale
      i tez mam w dupie czy sie to ogolowi podoba czy niesmile

      badzmy soba!!!!
      • amoreska Re: brawo 30.12.08, 12:41
        Cytata ja z tych samych przyczyn nie pije i nie pale
        A jak opędzasz się przed ciekawską gawiedzią i jej pytaniem "dlaczego?"
    • dirgone Re: a ja pije 30.12.08, 12:25
      Ja piję, ale nie palę. Kiedyś nienawidziłam balkonowych palaczy. Teraz już nie,
      bo na swoim balkonie namiętnie gotuję kapustę, grilluję świńskie łby oraz
      podgrzewam amoniak i już mi czyjeś smrody nie przeszkadzają.
      • mearuless o my good:) 30.12.08, 12:27

      • dorianne.gray Re: a ja pije 30.12.08, 12:27
        Po co podgrzewasz amoniak i czy ma to jakiś związek z grillowanymi
        świńskimi łbami?...
        • dirgone Re: a ja pije 30.12.08, 12:30
          Robię biżuterię. Dlatego trzymam też na balkonie kilka kilogramów cyjanku potasu
          do galwanizacji. Na balkonie również spawam oraz trzymam przenośny kibel, bo
          oszczędzam wodę.
          • madameblanka Re: a ja pije 30.12.08, 12:40
            dirgone, odkopsaj trochę tego cyjanku, mam taką jedną osobistość na liściesmile

            a co do wątku, to też piję w święta i nie, z męzem do kolacyjki. A jutro w
            Sylwka nie moge bo biorę antybiotyki...a propos można wypić jak sie bierze
            antybiotyki? Czy to taki mit.
            • 18_lipcowa1 Re: a ja pije 30.12.08, 12:41

              > a co do wątku, to też piję w święta i nie, z męzem do kolacyjki. A
              jutro w
              > Sylwka nie moge bo biorę antybiotyki...a propos można wypić jak
              sie bierze
              > antybiotyki? Czy to taki mit.


              ja pilam piwo biorac antybiotyki
              szybciej sieklo
            • dirgone Re: a ja pije 30.12.08, 12:45
              Nie mit- na ulotce jest chyba napisane, ze nie wolno. Dla ciekawych link.
              www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=1629
              • madameblanka Re: a ja pije 30.12.08, 13:00
                dzięki za link, spisałam sobie nazwy preparatów przy których nie mozna pic. Ide
                porównywać z ulotkamismile
            • lady_sphinx Antybiotyki 30.12.08, 12:47
              Pytałam o to kiedyś lekarza - można pić przy braniu antybiotyków, tylko skutek jest taki jakbyś ich w ogóle nie przyjmowała.

              Więc jak chcesz zaszaleć na sylwka to antybiotyki sobie podaruj
              • madameblanka Re: Antybiotyki 30.12.08, 12:56
                chodzi mi o to czy coś mi sie stanie jeżeli połącze antybiotyki z alkoholem, tzn
                coś poważnego nie wiem z sercem itp. Mam ostre zapalenie ucha srodkowego, ledwo
                słysze, grom wie czy po alkoholu nie padnie mi słuch jeszcze bardziej.
                Czytałam w necie o tych lekach które biore i nigdzie, że tak powiem, nie ma
                przekreślonego kieliszka,
                • lady_sphinx Re: Antybiotyki 30.12.08, 13:03
                  www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=1629 - poczytaj sobie, może się skończyć różnie, zależy co bierzesz ;/
            • ally Re: a ja pije 30.12.08, 12:54
              zależy od antybiotyku. wczytaj się w ulotkę. fakt, alkohol wpływa na wchłanianie
              leków - ale dotyczy to nie tylko antybiotyków.
            • robatchek Re: a ja pije 30.12.08, 15:20
              > dirgone, odkopsaj trochę tego cyjanku, mam taką jedną osobistość na liściesmile

              Dokładnie!! Ja też mam parę osób do odstrzału, Dirgone, nie masz trochę nadwyżki
              tego cudownego środka?? big_grin
      • margotka28 Re: a ja pije 30.12.08, 12:36
        dirgone napisała:

        > Ja piję, ale nie palę.

        Zazdraszczam, że nie palisz. Ja jestem na etapie rzucania. Po raz
        kolejny zresztą. Wierzę, że tym razem się uda!
        • dirgone Re: a ja pije 30.12.08, 12:43
          Nie ma czego zazdraszczać. Czasami wolałabym palić, bo chociaż nie dusiłabym się
          na ulicy koło przechodzących palaczy i nie musiałabym z taką starannością
          wybierać knajp. Nie musiałabym również tak często robić prania i miałabym mniej
          zszargane nerwy.
    • cathy1976 Re: a ja pije 30.12.08, 12:30
      ja też piję!
      duzo i często.
      bo lubię!
      i to na pewno jest świetne dla mojego zdrowia.
      psychicznego.
      a co do fizycznego- to mam to gdzieś. Najwyżej umrę 5 lat wcześniej,
      ale za to będę szczęsliwa smile
      nie wiecie, że nie liczy się długośc zycia, tylko jakość!
      • dlania To widzę, że się tu niezła imprezka rozręca 30.12.08, 12:34
        ... mimo że do Sylwka jeszcze 1,5 dniawink Sie podpinam, chociażem w
        pracywink))
        • margotka28 dlania 30.12.08, 12:38
          ja tyż w pracy. U mnie już godzinę temu padło hasło: jemy czy
          pijemy? Niestety z podanego menu: śledziki i wódeczka nikt nie
          skorzystał, bo cholerka wszyscy zmotoryzowani wink
        • semida Re: To widzę, że się tu niezła imprezka rozręca 30.12.08, 12:39
          W sylwka robię do 18,ale jak wrócę to będę piła aż na marskość wątroby zapadnębig_grinbig_grinbig_grin
          P.S.Lola-co do tych palaczy.Mój Tata pali 3 paczki dziennie od ponad 20 lat i ostatnio miał rtg płuc(w ramach jakiś badań profilaktycznych)i inne takie tam.Lekarz był w szoku jak się dowiedział ile Tata pali i nie chciał w to uwierzyć.Takie ma pięęękne płucabig_grin
          • lola211 Re: To widzę, że się tu niezła imprezka rozręca 30.12.08, 15:04
            Moj ojciec palil 40 lat jak smok.W rtg czysto, jesli chodzi o jakies
            guzy.Zmarł na niewydolnosc krazeniowa na skutek niewydolnego ukladu
            oddechowego.Meczyl sie jakies 3 lata.
            Swoja droga- taki palacz smierdzi, wiecznie kaszle- obrzydliwosc.
            • dlania Re: To widzę, że się tu niezła imprezka rozręca 30.12.08, 15:17
              Bo taki smoczy palacz to jak nałogowy pijak.
              A jak ktos sobie wypala 1-3 papierosy dziennie (ja nawet tyle nie),
              dla przyjemności to też smierdzi? Nie, nie śmierdzi, i nie zaszkodzi
              mu to bardziej niz spacer wzdłuż ruchliwej ulicy.
              Wystarczy wszystko z umiarem.
        • 18_lipcowa1 taaa 30.12.08, 12:40
          ludzie maja zle doswiadczenie, ewidentnie
          dla niektorych alkohol kojarzy sie tylko i wylacznie z rzygami,
          biciem, przemoca, wstydem
          u mnie w najblizszej rodzinie- mama, tata nie bylo pijanstwa, mama
          pija wino bo lubi, tata malo bo kierowca jest- niemniej alkohol
          bywal na roznych imprezach, doroslych imprezach dodam
          rodzice nigdy sie nie slaniali po pijaku, moze wiec ja mam taki a
          nie inny obraz
          ze alkohol sluzy ludziom, ktorzy potrafia sie z nim obchodzic, nie
          do upicia sie, tylko rozluznienia,
          oczywiscie zdarzylo sie sie uchlac do nieprzytomnosci i zarzygac jak
          mialam lat 17
          teraz to sie nie zdarza, na imprezach alkohol pije ale w dawce
          takiej ze sie na 2 dzien nie wstydze siebie

          mam wujka ktory jest po AA i tez z zazdrosci uwaza kazdego pijacego
          alkohol za alkoholika, taa bo sam juz nie moze to i innym nie da
    • taleksander Re: a ja 30.12.08, 12:46
      jak was czytam, to jestem załamana obrazem kobiet jaki przedstawiłyście. Gdybym była facetem, to patrząc na takie jak Wy, chyba wolałabym zostać pedziem.
      • semida Re: a ja 30.12.08, 12:47
        Ufff,na szczęście orientacji się nie wybierabig_grin
      • 18_lipcowa1 Re: a ja 30.12.08, 12:47
        zdziwiona?
        damy to juz razem z rycerzami wyginely,,
        • dlania Re: a ja 30.12.08, 12:49
          To przenieś się do wątku o bezakoholowych weselach jak sie gorszysz;-
          )
      • dorianne.gray Re: a ja 30.12.08, 12:49
        No to już wiesz, skąd w Polsce ostatnio tylu pedziów, nie?
        • m0nalisa Re: a ja 30.12.08, 15:58
          a pij dela i polej - nie badz taka samolubna sucz smile
      • arnoszta Re: a ja 30.12.08, 12:50
        Wszystkie żartobliwie prowokacyjne wypowiedzi na forum traktujesz
        poważnie?
      • margotka28 Re: a ja 30.12.08, 12:53
        niedawno któraś z forumowiczek miała marzenie, żeby pod choinkę
        dostać pedzia. Wszak to najlepszy przyjaciel kobiety smile
      • morgen_stern Re: a ja 30.12.08, 12:57
        O, przyszła Idealna i Świętojeb.. Emama, żeby się z nami podzielić swymi
        głębokimi przemyśleniami, brakowało mi ciebie tongue_out
      • cathy1976 Re: a ja 30.12.08, 12:59
        ale czemu ten obraz zły jest? bo nie rozumiem?

        a wiesz- nasi mężowie i niemężowie nas lubią!
      • kali_pso Re: a ja..polecam ci 30.12.08, 14:41
        .....rozluźnienie pośladkówwinkp
      • zoofka Re: a ja 30.12.08, 14:44
        lepiej dla nas kobiet wink
    • insomnia0 Re: a ja pije 30.12.08, 13:10
      Cytat
      > i w dupie mam trendi i dzezi zdrowy tryb zycia
      > i w dupie mam ze komus przeszkadza ze pale na SWOIM balkonie
      > smile


      smile to mi poprawilas humor;
      tak trzymać!!!smile
    • koralik12 Re: a ja pije 30.12.08, 13:18
      Jakoś mnie to razi, takie częste picie w dużych ilościach. Nie chcę nikogo
      urazić ale dla mnie to jest patologiczne.
      • zales239 Re: a ja pije 30.12.08, 13:29
        U mnie w domu alkohol był sporadycznie na stole,przy okazji jakiś
        ważnych świąt.I na tym koniec,nie było picia do kolacji czy już na
        śniadanko.
        To jak byłam jeszcze w domu rodzinnymsmile

        Teraz wszelakie trunki wyłażą z barku i nie ma kto pić.
        Wódy nie lubię,winko chętnie ale tak jakoś brak w moim domu tradycji
        hehe.
        Nawet mój osobisty M przy stole świątecznym sączył winko,co jego
        brat i ojciec skrytykowali spojrzeniemwinkwymownym.

        Ja mam słabą głowę,już myślę co by tu zrobić,żeby mnie nie spili na
        Sylwka,bo grupa do mocnych należysmile

        Papierosy? no w życiu w pysku nie miałam,dym mnie tyż
        przeszkadza,nieznoszę tego zapachu.

        Qrde chyba podchodzę pod patologię i jeszcze nie mam balkonu tylko
        taras buuuu.
        • deela Re: a ja pije 30.12.08, 15:01
          a widzisz zales
          i tym sie roznimy bo u nas z powodu wydarzen rodzinnych tudziez swiat sie WCALE
          nie pije
          ja nie musze miec okazji zeby wypic, pija jak mam ochote a okazje ogolnonarodowe
          typu swieta sa dla mnie okazja do innych rzeczy
    • gosika78 Re: a ja pije 30.12.08, 13:40
      Ja też piję. Staram się niedużo, ale nigdy nie wychodzi smile
      Ale generalnie nie uważam, żeby to był powód do chwalenia się tongue_out
      Gdybym miała wybierać, wolę zapalić zioło.
    • zoofka Re: a ja pije 30.12.08, 14:36
      a ja też piję smile
      tylko teraz mam przerwę bo oczekuję na dziecko

      Wszystko jest dla ludzi. Tylko dla ludzi mądrych i umiejacych
      rozsądnie korzystać z używek
      • margotka28 Re: a ja pije 30.12.08, 14:42
        jak dla mnie nie ma nic lepszego niż zimne, jasne piwko w upalny
        dzień. Mniam. Wódki nie lubię i nie piję, wino bardzo sporadycznie.
        Ostatnio miałam ochotę na wino, przyszło do nas znajome małżeństwo z
        butelczyną. No i coż - jak dla mnie smak nie zachwycający. Butelkę
        obaliła kumpela wink tzn zawartość butelki
    • kali_pso Re: a ja pije 30.12.08, 14:43
      Ja dużo piję i palę fazami- jak pie@##$%$li mi się życie, to ciut
      więcej niż zazwyczajwinkP
    • pola.cocci Re: a ja pije 30.12.08, 14:48
      Ja tez pije, bo lubie. Wodki nie lubie (ale tez czasem pije) za to
      whisky uwielbiam. Dzis ze znajomymi zaczynamy sie wprawiac na
      jutrzejsza noc - fajnie sie zapowiada... Wypije wasze zdrowie smile
      • 2122joan Re: a ja pije 30.12.08, 16:05
        Nie pale ,rzucilam 7 lat temu.
        Pije mocniejsze trunki od okazji,na codzien lampke czerwonego
        wina.Lepiej mi sie spi po winku bo zawsze w ciagu dnia przesadzam z
        kawa i trudno mi tak bez niczego zasnac.
    • nangaparbat3 po latach 30.12.08, 15:14
      Ja czasem piję, w sumie rzadko, bo potem źle sie czuje. Więc tez zadna moja
      zasługa ze rzadko i niewiele.
      Ale jestem tu jedna z najstarszych - i mam kolezanki, ktore lubiły pic, a potem
      juz musiały.
      Najgorsze, ze nie ma jasnej granicy, trudno sie połapac, kiedy sie ja
      przekroczy, tę miedzy "chceniem" a "muszeniem".
      Wszystkim zyczę, aby nigdy nie musiały.
      • margotka28 Nangaparbat3 30.12.08, 15:47
        zgadzam się z Tobą w 100%.

        A Twoja sygnaturka spowodowała oplucie przeze mnie monitora. Dawaj
        teraz jakąś szmatę wink
        • nangaparbat3 Re: Nangaparbat3 30.12.08, 17:23
          Ta sygnaturka to cytat z forum emama - wydobyty chyba przez Sir Vimes.
          Wiec znow - zadna moja zasługa.
    • katia.seitz Re: a ja pije 30.12.08, 16:04
      Też lubię pić smile Nie wiem, czy dużo i często, bo to dla każdego oznacza coś
      innego. U mnie to jest tak: a to dwa piwa w piątkowy wieczór z koleżankami, a to
      kilka drinków na imprezie, a to winko na głowę podczas babskiej posiadówy (po
      winku na głowę to już dość zakręcona bywam). Z drugiej strony, w zasadzie nie
      zdarza mi się pić w ciągu tygodnia, samotnie, czy też "bez okazji", więc może
      nie jest ze mną tak źle smile

      Palenie - kilka papierosów do piwa albo na imprezie to fajna sprawa. Albo na
      przerwie na studiach w dobrym towarzystwie (co ja na to poradzę, że
      najfajniejsze towarzystwo to było to palące? Najmniej fajni byli za to neofici
      niepalenia. Niegdyś sami palili, a tu nagle sam fakt istnienia palaczy w ich
      towarzystwie zaczął im przeszkadzać.) Na co dzień, w samotności czy nałogowo
      nigdy nie paliłam i cieszę się, że palenie jest dla mnie czymś odświętnym.

      Teraz to w ogóle inna bajka, bo w ciąży jestem. Zrezygnowałam z tych dwóch
      przyjemności bez specjalnego problemu. Ale jeszcze kiedyś sobie wypiję i zapalę smile
      • zales239 Re: a ja pije 30.12.08, 16:30
        Wczoraj Wodecki w tvn-nie opowiadał jak był na Sylwku dla
        niepalących,to znaczy nie wolno było palić na sali wcalesmile
        Sytuacja wyglądała tak,że 4 pary kręciły się na parkiecie w rytm
        melodii, a reszta cos około 180 par paliło papieroski przy wyjściu
        na zewnątrz hehe.
        • dlania Re: a ja pije 30.12.08, 17:17
          zales239 napisała:

          > Wczoraj Wodecki w tvn-nie opowiadał jak był na Sylwku dla
          > niepalących,to znaczy nie wolno było palić na sali wcalesmile
          > Sytuacja wyglądała tak,że 4 pary kręciły się na parkiecie w rytm
          > melodii, a reszta cos około 180 par paliło papieroski przy wyjściu
          > na zewnątrz hehe.

          Wszystkie wesela, na których byłam ostatnio, tak własnie wyglądały: przy stołach
          siedziały niepalące ciotki i kobiety w ciązy albo z dziećmi, a cała reszta na
          fajeczce na zewnątrz, oczywiście z jakimś alkiem w reku, bo co będa tak łazić co
          chwila do środka i na zewnątrzwinkP))a
    • dragon_fruit Re: a ja pije 30.12.08, 16:28
      to my nie jesteśmy narodem pijaków???????
      do cholery znowu jestem do tyłu???????
    • liwilla1 Re: deelka 30.12.08, 17:24
      ale chyba w ciazy nie pijesz i nie palisz? tongue_out
      • deela Re: deelka 30.12.08, 18:13
        liw czytaj uwaznie
        pisze ze mam przerwe
    • babsee Re: a ja pije 30.12.08, 18:07
      Palilam-rzucilam wreszcie,mam nadzieje ze tym razem raz na
      zawsze.nie pale od 10 miesiecysmile
      Wiadomo ze na imprezch sie pije,jednka chlanie typowe dla Polaków-
      na umór, do zarzygania,bez opamietania-razi mnie i to bardzo.
      Zresztą-moze nie dla Polaków,bo angole chleją jeszcze gorzej.

      Nie wyobrazam sobie "zrobić"polowke z moim mężem na chacie...jakies
      uprzedzenia chyba mam ale to dla mnie juz przegięcie oznaczające ze
      jednak bez tego alkoholu trudno mi funkcjonowac.
      Bo jak sie chce napic,to czlowiek wypija lampke wina,dwoie,moze
      drinka, moze browara ale polowke?sory za szczerosc ale to jest
      wlasnie dla mnie juz to co mnie razi.
      • deela Re: a ja pije 30.12.08, 18:15
        jeszcze nigdy sie nie schlalam do rzygania itp, nie mam wiec takich doswiadczen
        raz jeden w zyciu upilam sie do dziur w zyciorysie, kilka lat temu :F
        widzisz babsee to zalezy od czyjejs toleranci na alkohol, dla nas z mezem
        polowka to rozgrzewka przed piciem, oboje mamy wysoka tolerancje na alkohol
        zreszta ile to polowka trzy drinki na leb
        • dlania Re: a ja pije 30.12.08, 18:26
          Kurde, ja sobie nie przypominam, żeby kiedykolwiek moje picie skończyło sie
          rzyganiem.
        • doral2 Re: a ja pije 30.12.08, 18:30
          heh, jaki fajowy wacik big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          posuńcie się, morgen polej, bo się ściemnia!

          tyle że nie palę, to nie wiem czy się nadaję big_grin

          ps.

          "madameblanka 30.12.08, 12:40 Odpowiedz

          Sylwka nie moge bo biorę antybiotyki...a propos można wypić jak sie bierze.."

          alkohol na pewno nie przestanie działać wink
          antybiotyki? Czy to taki mit.
          • doral2 a poza tym... 30.12.08, 18:31
            alkohol, tak jak wiele innych rzeczy, jest dla ludzi.
            i pić to trzeba umić, jak to mawiają starzy górale.
            a jak ktoś nie umie, to niech nie pije.
    • vibe-b Re: a ja pije 30.12.08, 18:24
      >> i w dupie mam trendi i dzezi zdrowy tryb zycia


      no wiem, wiem, ze bardzo pragniesz byc kontrowersyjna, ale tym razem
      spudlowalas. Zdrowy tryb zycia bynajmniejniej nie jest trendi,
      Przeciwny styl jest trendi i dzezi, wiec Twoje przechwalki o piciu
      paleniu etcetera mieszaja cie z tym tlumem, z ktorego tak bardzo
      chcialabys sie wyroznic big_grin big_grin owczy ped



      • deela Re: a ja pije 30.12.08, 18:25
        ale ci nie poszlo
        w dupie mam wszystko co jest trendi i dzezi po zyje po swojemu
        bede palic i/lub pic bez wzgledu na to co robi znakomita wiekszosc :o
        • babsee Re: deela 30.12.08, 19:24
          wspulczuje twoim dziecią smile
          • kacha222 do BABSEE 30.12.08, 22:19
            naucz się ortografii SŁONKO, to nie będziesz
            współłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłczuć innym dzieciom światłych rodziców


            ps. współczuje ........ i słownik i P R O S T E
            • deela Re: do BABSEE 30.12.08, 22:23
              cos ty?????????????????????//
              https://monicapl.jogger.pl/files/rotfl.gif
              --
              Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
            • dlania Re: do BABSEE 30.12.08, 22:27
              kacha222 napisała:

              > naucz się ortografii SŁONKO, to nie będziesz
              > współłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłczuć innym dzieciom światłych rodziców
              >
              >
              > ps. współczuje ........ i słownik i P R O S T E


              Oj kacha, ale blamaż... Tak to jest, jak sie forumową "edukację" przechodzi li
              tylko z doskoku...wink
            • mathiola Re: do BABSEE 31.12.08, 00:39
              Ooo!!! Nowa na forum big_grin
    • kacha222 brawo .... 30.12.08, 22:13
      byle by bez obłudy ..................
      ja mam wiele - i dom i autka dwa dobre (audi, jeep, i sukcesy
      naukowe i takie tam ......... a kiedy trzeba to i wypiję, ale nie
      czaję się! bo nie wypada
      and dlatego nie piszę tutaj
    • nenia1 Re: a ja pije 31.12.08, 00:15
      Zdrowy tryb życia nie jest trendi i dzezi.

      Jest mądrym wyborem stylu życia, który zwieksza jakość życia
      i powoduje, że człowiek ma lepszą kondycję fizyczną, a co za tym idzie często lepsze samopoczucie.
      Mam takie przeświadczenie, ze nikt kto siebie naprawdę lubi,
      świadomie nie niszczy swojego zdrowia i ciała.

      Ja osobiście uważam za swój wielki sukces to, że rzuciłam
      palenie parę lat temu.
      Po pierwsze - okazało się, że to JA rządze a nie papieros.
      Po drugie - uwierzyłam, że chciec to móc.
      Po trzecie i itd. - nareszcie nie śmierdzę, jedzenie lepiej
      smakuje, biegam i nie mam zadyszki, cera, żęby i włosy wyglądają
      o niebo lepiej, a przede wszystkim czuję się WOLNA.

      Ludziom się wydaje, że tacy z nich buntownicy, bo piją, palą,
      mają w dupie innych, których trują przy okazji - a tymczasem
      to jest bardzo łatwy wybór, a często zwyczajnie brak pomysłu co innego sensownego zrobić z swoim życiem.
    • mathiola Re: a ja pije 31.12.08, 00:36
      ja wyznaję zasadę, że życie jest po to, by je przeżyć w
      szczęśliwości. I przeżywam smile Nie stronię od uciech cielesnych, bo
      są... przyjmne są no. smile
      Trochę mi teraz ciężko (trochę...????) bo dzieci dają mi w kość, ale
      staram się jakoś sobie to życie poukładać według własnych potrzeb...
      Lubię wyjść do ludzi, lubię wypić, lubię zapalić. To jest moje. Bo
      coś muszę mieć swojego w tym zwariowanym bycie.
      • vibe-b Re: a ja pije 31.12.08, 10:12
        mathiola napisała:

        > ja wyznaję zasadę, że życie jest po to, by je przeżyć w
        > szczęśliwości. I przeżywam smile
        lubię wypić, lubię zapalić. To jest moje. Bo
        > coś muszę mieć swojego w tym zwariowanym bycie.



        Smetne wyznanie. Niewiele ci zostalo jakby.
    • olamka1 Re: a NIE ja pije 31.12.08, 10:19
      w ogóle i nigdy bo nie lubie
      nie pije na imprezach, w gosciach u siebie w domu z mezem poloweczki nie
      rozpracujemy ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka