Dodaj do ulubionych

dla mnie ważne, dla innych nie

31.12.08, 10:28
Sorry za durny tytuł, ale nic mi innego nie przyszło do głowy.

Macie takie rzeczy, które dla was są bardzo ważne, albo zwracacie na nie uwagę, a dla innych są kompletnie nieistotne lub niewidzialne?

- ogólnie ochrona przyrody i dzikie zwierzęta (w tym ptaki). Ostatnio byłam na randce i dziwnie mi się zrobiło, kiedy panna zwierzyła mi się, że uwielbia jeździć po górach quadami (chyba tak to się pisze). Pomyślałam sobie, że chyba nie mogłabym być z kimś, kto rozjeżdża góry (a niby tak je kocha), płoszy zwierzynę i w ogóle jest to dla mnie odpychająca rozrywka.

Często łapię zdziwione spojrzenia, kiedy mówię coś na temat ochrony przyrody albo okazuje się, że należę do jakichś towarzystw.. Kwestia ginących rysiów czy innych dzikich zwierząt w Polsce dla większości ludzi nie istnieje i ludzie tym się zajmujący to oszołomy, a mnie wciąż takie podejście jakoś dziwi.

- Wciąż mnie zadziwia, że ludzie nie zwracają uwagi na ptaki w mieście! Serio mnie to dziwi wink Zawsze okazuje się, że tylko ja z uśmiechem obserwuję wronę walczącą z reklamówką w śmietniku lub przechadzającą się godnie i z poważną miną po chodniku, kłócące się kawki albo gawrona tłukącego coś w ziemi tak, że mało mu się łeb nie urwie smile Dla mnie to fascynujące, dla innych - niewidzialne. Dopóki mu ta wrona na łeb nie narobi wink

- taki drobiazg - wykorzystywanie komercyjne symboli komunistycznych. Chyba tylko ja, mój eks-mąż i mój szef odczuwamy głęboki niesmak na widok beztrosko noszonych koszulek z Leninem czy Che Gevarą.

Tyle na razie, może mi się jeszcze coś przypomni wink
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 10:38
      Ja jestem tak nauczona/wychowana, że jak widzę bijących się czy
      leżącego na mrozie pijaka to zawsze dzwonię na policj.ę czy straż
      miejską. A koleżanki w pracy się ze mnie śmieją. No ja tak mam i już.
    • dirgone Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 10:40
      O ptakach myślę mało, chociaż rozjeżdżanie gór quadami to jakaś luka w
      socjalizacji chyba. W ogóle dziwna jestem, bo jak widzę quada i osobę na nim, to
      źle zaczynam o tej osobie myśleć. Bo 80% quadowców to, hm, niemądrzy i
      nieodpowiedzialni ludzie.

      Ja (co wielokrotnie na forum poruszałam) mam fioła na punkcie jazdy samochodem,
      przekraczania prędkości, jazdy po pijaku. Ktoś, kto zaczyna się chwalic, ile
      wyciągnął swoim samochodem, jest dla mnie skończony. A kogoś, kto mówi, że
      jechał po kilku piwach, mam ochotę po pysku wyprać (a piorę jedynie słownie i
      robię sobie wroga na całe życie). Zawsze taka byłam, nawet przed wypadkiem
      samochodowym. A wypadek fioła mi pogłębił. Fioł jest na tyle duży, że jak jadę z
      kimś, kto według mnie jedzie źle, to potrafię wysiąść w środku lasu i odmówić
      dalszej jazdy.

      I mam fioła na punkcie pająków. Już przestałam się wypowiadać w wątkach "Jak
      skutecznie ukatrupić wszystkie pająki w domu", bo jestem nierozumiana strasznie.
      Do ogromnych sukcesów w swoim życiu mogę zaliczyć to, że przynajmniej
      kilkanaście osób dzięki mnie, jeśli nie polubiło, to przynajmniej zaakceptowało
      pająki.
      • dirgone Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 10:50
        Mogę jeszcze dodać stosunek do jedzenia. Staram się wyrzucać jak najmniej,
        gospodaruję jedzeniem na tyle dobrze, ze prawie nigdy się u mnie nic nie
        marnuje. Jak wyrzucam jedzenie, to aż mnie coś boli w środku, bo to potworne
        marnotrastwo. I nie chodzi tu nawet o oszczędność (nie lubię wyrzucac
        pieniędzy), tylko o szacunek do tego jedzenia. Nie wiem, skąd mi się to wzięło.
        Może od jednych i drugich dziadków, którzy głodowali w obozach podczas wojny...
        I też prawie nikt tego nie rozumie. Rozumie oszczędność, jeśli już, ale szacunku
        nie. I nie chodzi tu o religijny szacunek do chleba, tylko ogólny szacunek do
        jedzenia.
        • kropkacom Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:00
          U mnie moja mama na przykład nie rozumie jak można wyrzucić coś do jedzenia już
          jeden dzień po terminie ważności. A ja wtedy mam gdzieś że to dla kogoś
          marnotrawstwo i wywalam. Segregowania śmieci też wielu nie rozumie. Codziennych
          kąpieli smile bo przecież wystarczy umyć miejsca strategiczne. Ustępowania miejsca
          dzieciom w komunikacji miejskiej. ITD...
        • momm.y Re: dla mnie ważne, dla innych nie 02.01.09, 10:25
          Ja rozumiem i też tak mam właśnie z szacunku do tych ludzi, którzy zaznali biedy
          i głodu (mówię o moich dziadkach). A poza tym wiem, że są nadal ludzie gdzieś
          nawet obok, którzy chodzą głodni.
          A poza tym segreguje śmieci i tego też nikt nie kuma w moim otoczeniu (małe
          miasteczko). Dla niektórych wyrzucenie baterii razem z obierkami z ziemniaków
          czy kartonem po soku to normalka, a mnie sz..g trafia.
      • jowita771 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 10:55
        O Dirgone, chyba pokażę Twój wpis mojemu mężowi, bo ja oszczędzam pająki w domu,
        a on się nadziwić nie może. Zawsze jak sprzątam i widzę pająka, to czekam aż się
        schowa. Pajęczyny im tylko niszczę, ale bardzo szybko budują, a to jednak
        obciach, jak te pajęczyny tak rozpostarte w chałupie.
        • dirgone Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:01
          Cieszę się, że oprócz mnie ktoś na forum nie pała żądzą wytępienia pająków z
          tego świata smile Pajęczyny też sprzątam, ale rzadko - moje pająki odpłacają się
          miłością i nie budują pajęczyn tam, gdzie ich nie chcę.
          Moi znajomi sie śmieją, że odkąd poznali mojego fioła, to nie są w stanie zabić
          pająka, bo od razu myślą o mnie smile
          • nangaparbat3 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 14:50
            To jeszcze ja sie dopiszę - te, ktorych sie boję, wyrzucam za okno (to takie
            tluste czarne z krotkimi łapami), reszta mile widziana smile
            • asientos Re: dla mnie ważne, dla innych nie 02.01.09, 21:34
              lubię pająki, nie znoszę kiepowania petów nogą na chodniku i ogólnie
              smiecenia, strzepywanie popiołu za okno samochodu, zostawianie
              wszędzie zapalonego światła, jestem upierdliwa językowo.
              Nie poruszam kwestii tolerancji, rasizmu itd. bo to dla mnie
              oczywiste.
              Panicznie boję się wojny i wybuchu wulkanu (tak, ja też śledzę
              Yellowstone), wulkanicznej zimy itp. Wszystkiego, co wymagałoby ode
              mnie takiego bohaterstwa do jakiego, moim zdaniem nie jestem zdolna.
      • kra123snal Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 12:03
        > Ja (co wielokrotnie na forum poruszałam) mam fioła na punkcie
        jazdy samochodem,
        > przekraczania prędkości, jazdy po pijaku. Ktoś, kto zaczyna się
        chwalic, ile
        > wyciągnął swoim samochodem, jest dla mnie skończony. A kogoś, kto
        mówi, że
        > jechał po kilku piwach, mam ochotę po pysku wyprać (a piorę
        jedynie słownie i
        > robię sobie wroga na całe życie). Zawsze taka byłam, nawet przed
        wypadkiem
        > samochodowym. A wypadek fioła mi pogłębił. Fioł jest na tyle duży,
        że jak jadę

        Też tak mam smile Zawsze uważałam, że pijanych kierowców powinno się
        karać za próbę nieumyślnego zabójstwa. Potem pijany kierowca zabił
        bliską mi osobę... Ludzie myśleli, że moje ostre oceny wynikają z
        tego zdarzenia. A ja tak zawsze miałam smile
        Fioła też mam na punkcie pasów. Kontrola, szczególnie z tyłu -
        dopiero jadę. W nosie mam to, że ktoś nie lubi i nigdy się nie
        zapina.
        Pająków też nie zabijam. Tak też mama robiła smile

        A inna kwestia, to alkohol. No nie lubię! Smakuje mi tylko jeden
        rodzaj, ale czy to znaczy, że muszę pić? Jakoś nie dociera do
        niektórych, że można nie mieć ochoty nawet na troszeczkę.
    • zoofka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 10:48
      Morgen! ja zwracam uwagę na ptaki w mieście smile nie jestes sama
      Bardzo często je obserwuję, bo uważam że gawrony, wrony i kruki to
      bardzo inteligentne ptaki.
      Gołębie mniej już mnie fascynują.

      to tak poza głównym wątkiem Ci tylko mówię
    • jowita771 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 10:49
      Gawrony i kawki tez lubię. Śmiali się ze mnie znajomi, jak opowiadałam z
      przejęciem, że prawie orzechem w łeb dostałam, bo sobie gawron zrzucał z dachu
      bloku. Gapiłam się zafascynowana, że te ptaki takie mądre.
      Tylko gołębi w mieście nie lubię, bo jest ich zdecydowanie za dużo u nas,
      wypierają wróble.
      • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 10:52
        To nie do końca jest tak, że to gołębie wypierają wróble, ale rzeczywiście jest
        ich dramatycznie mało i nie tylko u nas.
        No i gołębi jest zdecydowanie za dużo głównie z naszego powodu..
        A krukowate to najmądrzejsze ptaki, więc i ich inteligencji oraz ekspansywności
        nie można się dziwić wink
        • jowita771 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:00
          Morgen, gołębie bywają wredne, sama widziałam, jak pogonił jeden wróbla od
          okruszków. Teraz jestem wredna i rzucam koło wróbla, tak, żeby gołąb nie zdążył.
          Chyba, że kulawy, to rzucę z litości, bo jak ludzie karmią ogólnie, to kulawy
          też nie zdąży.
          • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:01
            Tylko nie karm poza sezonem, błagam... Tylko przy mrozach i nie starym chlebem!
            • jowita771 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:09
              Nie karmię poza sezonem i nawet raz zwróciłam uwagę parze starszych ludzi w
              parku i dowiedziałam się, że przepisy są po to, żeby je łamać.
              • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:16
                Trzeba było im wyrwać ten chleb, czy co tam mieli i powiedzieć, że ty też
                lubisz łamanie przepisów, np. okradanie ludzi z pokarmu dla ptaków tongue_out
                A potem narzekania, że łabędzie podchodzą za blisko i ganiają ludzi i że tyle
                gołębi w mieście..
                • jowita771 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:20
                  Nie wyrwałam im, ale powiedziałam, że dostana mandat od straży miejskiej,
                  odeszłam kawałek i zadzwoniłam do kuzynki. Stałam na tyle daleko od nich, że nie
                  słyszeli rozmowy, gadałam i gapiłam się na nich. Pan szybko zwinął chleb i panią
                  i w pospiechu oddalili się z miejsca zdarzenia.
                  • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:23
                    Niezła akcja wink
                    • momm.y Re: dla mnie ważne, dla innych nie 02.01.09, 10:31
                      A jeśli o ptakach, to ja rozumiem fascynację, choć nie podzielam aż w takim
                      stopniu, bo mnie tego nauczył dziadek i tato. I mam ten komfort, że mieszkam w
                      pobliżu lasu i ptaków mogę obserwować co niemiara. Mamy zaprzyjaźnioną parę
                      dzięciołów, kilka kawek, które pod dom przylatują, nie mówiąc o sikorkach
                      modrych i czubatych. Wróble też są, tylko maja wojnę z psem, bo mu z miski wodę
                      wypijają big_grin A od święta to można i dojrzeć myszołowa, choć on raczej jesienią
                      przylatuje.
            • mantha Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:43
              Dlaczego poza sezonem nie???? Tak pytam z ciekawosci bo nie mam
              zielonego pojecia, naprawde.
              • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:49
                Bo kiedy nie ma mrozów, ptaki sobie doskonale poradzą bez naszej, często
                nieudolnej pomocy.
                A dokarmianie ptaków poza sezonem powoduje nadmierny przyrost ich populacji
                (vide gołębie w miastach) - jest większy odsetek odchowanych młodych i ptaki
                częściej się lęgną.
          • dag_dag Re: dla mnie ważne, dla innych nie 02.01.09, 21:51
            Wróble sobie radzą wink Ostatnio z godzinę stałyśmy z córką gapiąc się w Carrefour
            jak wróble wyjadają z półek ryż, kasze i inne ziarniste. Skubane ptaszki
            rozwalały sobie same woreczki dziobami i pazurami. Widok nieziemski!
            • doral2 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 03.01.09, 17:30
              dag_dag napisała:

              > Wróble sobie radzą wink Ostatnio z godzinę stałyśmy z córką gapiąc się w
              Carrefour jak wróble wyjadają z półek ryż, kasze i inne ziarniste. Skubane
              ptaszki rozwalały sobie same woreczki dziobami i pazurami. Widok nieziemski!.."

              kupiłabyś potem ten ryż czy kaszę i zjadła?
              za ten nieziemski widok płacą wszyscy klienci, bo za te zniszczone opakowania
              ktoś MUSI zapłacić, i na pewno nie jest to sklep.
              doprawdy, czasami ekologiczność idzie nie w tę stronę co trzeba.
        • zoofka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:08

          > A krukowate to najmądrzejsze ptaki, więc i ich inteligencji oraz
          ekspansywności
          > nie można się dziwić wink

          No ba! one maja opracowane systemy na otwieranie orzechow!
        • pieskuba Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 13:29
          Wróbli i innych drobnych ptaków jest coraz mniej nie z powodu
          gołębi. Ich również jest coraz mniej, ponieważ rozpanoszyły się
          sroki, dawniej nie widywane w miastach. Sroki, bardzo inteligentne,
          wszędobylskie i agresywne polują na małe ptaki, wyjadają ich jajka i
          pisklęta. Również jaja i pisklęta łagodnych i niezbyt walecznych
          gołębi. Z dzieciństwa pamiętam wielkie stada wróbli i dużo gołębi.
          Teraz więcej jest krukowatych (wron, gawronów, kawek, srok). Jeszcze
          kilka lat temu wokół mojego osiedla śpiewały słowiki, co najmniej
          trzy. Teraz - cisza. Zamiast tego skrzeczenie srok o poranku.
    • lola211 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 10:53
      Ja tam tytuł od razu zrozumialamsmile.
      Do takich spraw nalezy milosc do zwierzat i niezgoda na ich krzywde,
      niejedzenie miesa i reagowanie dosc nikłym i niezrozumialym dla
      reszty entuzjazmem,zwłaszcza na roznego rodzaju
      uroczystosciach,gdzie serwuje sie szynki , balerony i prosiaczki z
      jablkiem w pysku czy wspaniałe szynki suszone łacznie z tylnia
      swinska noga (mam ostatnio taka makabre w domu, bo moj facet jakos
      nie podziela moich pogladów).
      Kolejna rzecz- szeroko rozumiany estetyzm.W otoczeniu ma byc ladnie,
      zwracam uwage na szczególy,co dla osob majacych za priorytet
      praktycznosc jest nie do zrozumienia.Ja zas w takim samym stopmiu
      nie rozumiem estetycznej slepoty.
      • dlania Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 10:54
        Mam znajomą, starsza pania, która kiedys zmuszona do wejścia do paskudnego
        pomieszczenia, zemdlaławink
        • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:02
          No to jest estetka pełną gębą! smile
        • nangaparbat3 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 14:53
          Gdyby to nie była starsza pani, pomyślalabym, ze moja corka. Ale to okropnie
          uciążliwe bywa, nadmiar estetyzmu. Zwlaszcza dla takiej bałaganiary jak ja.
      • ipola Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 10:55
        Mnie wzruszają uroczystości patriotyczne.
        • irutxeta Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:09
          morgen, mój maz klaksonuje na uliczne golebie, zwalnia i powoduje
          zagrozenie na jezdni zeby tylko bron boze zadnego nie przejechacsmile i
          nalezy na najbardziej ekologicznych osob jakie znam - tez mnie
          nauczyl pare rzeczysmile

          druga sprawa to jedzenie - nie znosze kupowania na wyrost,
          wyrzucania i niedojadania calego obiadu, nie cierpie.. fizyzcnie
          boli mnie koniecznosc wyrzucenia jedzenia - to spadek po mojej
          mamie i dziadkach,

          ostatnio OBRAZILAM sie na szawagra.. bo rzucil dla zartu kulka
          chleba przy obiedzie, obrazilam sie na serio... w ogole nie rozumial
          o co mi chodzi...
          • nangaparbat3 Irutxeta, pozdrow Meza ode mnie 31.12.08, 14:56
            irutxeta napisała:

            > morgen, mój maz klaksonuje na uliczne golebie, zwalnia i powoduje
            > zagrozenie na jezdni zeby tylko bron boze zadnego nie przejechacsmile

            Widzialam kiedys golębia, ktory ginąl pod kolem samochodu. Kiedy go miażdzyło,
            patrzylismy sobie w oczy - w jego widzialam bezbrzeżne zdumienie i zrozumialam
            wtedy, ze miedzy moją śmiercia a jego na jakimś bardzo podstawowym poziomie nie
            ma żadnej róznicy.
        • lila1974 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 16:55
          Mnie również.
          I wzruszam się podczas wręczania medali spoertowcom.
    • majmajka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:05
      A mowilam, ze Ania z Zielonego Wzgorzawink...
      Koszulki...od razu jakos zdanie sobie wyrabiam na temat kogos kto z wizerunkiem np. Lenina paraduje. Quady...zgadzam sie z Dirgone, najczesciej to bezmozgi.
      Ptaki...Mieszkam prawie w lesie i doakrmiamy je z dziecmi ile sie da. Prawie na kazdym drzewku mamy karmnik. Mlody zna i rozpoznaje wszyskie ptaki goszczace u nas, wie ktory to samiec, a ktory nie...
      Latem, nad morzem dzieci( nie moje, ja bym nie pozwolila) wylawialy meduzy z morza i rozrywaly je na kawalki... A rodzice nic, zadowoleni, ze dzieci odwazne. Moj chlop zwrocil uwage, wywiazala sie przepychanka slowna. W koncu wynieslismy sie, bo nie chcielismy by dzieci patrzyly na to wszystko.
      • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:08
        Cytat> Ptaki...Mieszkam prawie w lesie i doakrmiamy je z dziecmi ile sie da.
        Prawie na
        > kazdym drzewku mamy karmnik.


        Nie poza sezonem! Nie poza sezonem! Zwłaszcza w lesie, gdzie pokarmu mają dość.
        Upierdliwa jestem, co? tongue_out Ale w kwestii dokarmiania nie odpuszczam.
        • majmajka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:11
          Alez Morgen, wiem... I wiem, ze chleb nie moze byc mokry, i tylko w zadaszonych karmnikach, bo tak to zamoknie. Latem to one nas same objadajawink.A sarny tez przychodza blisko, bo sady mamy w poblizu.
          • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:14
            Chleb generalnie nie jest dobrym pomysłem - przydatny link:

            www.pwg.otop.org.pl/ochr2.php
            • majmajka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:16
              Dla Twojej spokojnosciwink, chlop kupuje jakies mieszanki(nasiona), sloninka wisi i chleb tez dajemy. Dzieci krusza, podobno moze byc, byle by suchy i nie duzo.
              • majmajka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:18
                A link sie nie otwiera.
                • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:19
                  Mnie się otwiera. Ale ja się wrzuci w googla "dokarmianie ptaków" to wyskakuje
                  jako drugi.
              • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:18
                Ze słoninką trzeba uważać, bo kiedy temperatura powyżej zera, to ona szybko
                jełczeje. Ponoć biały chleb niedobry dla ptaków.
                • pieskuba Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 13:34
                  Każdy chleb, nie tylko biały, zawiera sól i to ona, nawet w
                  najmniejszych ilościach bardzo szkodzi ptakom. Chleb można zanieść
                  do stadniny, dla ptaków kupić ziarno, zrobić kulę z tłuszczu i
                  ziarna, płatki owsiane, rodzynki i siekane jabłko dać kosom. Kocham
                  kosy!!! Krukowate przepadają za psią karmą, froliki są
                  przysmakiem :o)
      • nangaparbat3 Meduzy 31.12.08, 15:00
        Kiedy bylam dzieckiem, nastapil jakis nieprawdopodony przypływ meduz (to bylo w
        Bułgarii) i my wszyscy, to znaczy wszystkie przypadkowo zebrane na plazy dzieci,
        zbieralismy je z piasku i wypływalismy jak najdalej w morze, zeby je tam
        wypuscic. Wiedzielismy, ze za chwile fale znowu wyrzuca je na brzeg, ale to nie
        mialo znaczenia. Nie mialo tez znaczenia, ze meduzy parzyly - trzeba bylo tylko
        odpowiednio je chwycic, i nie było problemu.
        Nikt meduz nie rozrywał i do dzisiaj nie wymyslilabym tego.
        • jowita771 Re: Meduzy 31.12.08, 15:08
          Ja,niestety, widziałam taką zabawę w wykonaniu mojego brata, którego mam zresztą
          za bezmyślnego głupca jeszcze z wielu innych powodów.
          Uprzedzając pytanie, zareagowałam.
          • doral2 mnie wkurza 31.12.08, 16:35
            zaśmiecanie lasów, codziennie spaceruje po lesie i codziennie nowe śmieci
            znajduję, bo to bardziej szkodzi ptakom i zwierzętom leśnym niż wycinanie drzew.

            wkurza mnie nie liczenie się z innymi, na przykład granie dzieci na perkusji za
            ścianą przez cały dzień, bo niech się rozwijają.

            wkurza mnie bezmyślne wyrzucanie chleba.

            wkurzają mnie ludzie, którzy uważają że są w posiadaniu jedynej prawdy
            objawionej i w związku z tym uzurpują sobie prawo do nawracania innych i
            ubliżanie im od betonów na przykład, nie przyjmując do wiadomości że ktoś może
            mieć inne zdanie i wcale nie musieć go zmieniać.

            wkurzają mnie ludzie, którym się wydaje że pozjadali wszystkie rozumy, a w
            związku z tym inni to banda głupków.
            wkurza mnie duży mróz, a w związku z tym wysokie rachunki za ogrzewanie.

            wkurza mnie wysoki kurs franka szwajcarskiego.

            a teraz idę pomyśleć co nie ma dla mnie znaczenia...
    • kawka74 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:17
      -krzywda zwierząt;
      -rzucanie śmieci gdzie popadnie; nigdy nie zdarzyło mi się rzucić najmniejszego
      papierka na ziemię. Jeśli nie ma kosza, chowam do kieszeni albo torby. Jestem
      przeczulona na tym punkcie.
      • zoofka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:24
        o z tym śmieceniem to jest masakra!
        Dwukrotnie w ciągu mijającego roku byłam świadkiem takiej sytuacji:
        1. skrzyżowanie marszałkowska / aleje jesrozolimskie warszawa. Późny
        wieczór. W samochodzie stojącym na światłach otwierają się tylnie
        drzwi wysuwa się ręka i wyciepuje skórke banana. Odjeżdża
        2. dojazd do al. Krakowskiej - samochód przede mną. Otwiera się
        tylkoa szyba i wypadaja przez nią 2 torebki po czipsach

        nie liczę już petów rzucanych gdzie popadnie...
        • majmajka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:26
          A w lasach...Wykopane doly i gora smieci...!!!Tego tam nikt nie wyzbiera...A i na rozklad nie ma co liczyc, bo szkla , garnki i pieluchy!!!!
          • jowita771 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:36
            Wywożenie śmieci do lasu wku...a mnie wyjątkowo. Moim zdaniem, powinny być
            wysokie kary dla właścicieli gospodarstw domowych, którzy nie maja podpisanej
            umowy na wywóz śmieci i twierdzą, że śmieci nie produkują. Po prostu, co się da
            spalić, to palą, a resztę wywożą do lasu albo podrzucają np. pod bloki, żeby kto
            inny bulił za wywóz. Szlag mnie trafia.
      • jowita771 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:30
        O, na punkcie śmiecenia też mam hopla. Kiedyś na randce (początki znajomości,
        pierwsza randka) wydawało mi się, że chłopak rzucił papierek na ulicę, zwróciłam
        mu uwagę, a on się obruszył, jak mogłam go posądzić. Podyskutowaliśmy trochę na
        ten temat, powiedział, że też nie toleruje śmiecenia, ale nie byłam pewna, czy
        nie zmyśla, żeby zrobić dobre wrażenie. Potem opowiedziałam kuzynce, która mnie
        z nim poznała, a ona w śmiech. Powiedziała, że musiało mi się zdawać, że rzucił
        ten papierek, bo facet też czuły na tym punkcie i nawet znana jest historia, jak
        zatrzymał samochód i kazał dziewczynie, z którą jechał, wysiąść i wrócić się po
        opakowanie po chipsach, które wywaliła przez okno.
    • cathy1976 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:28
      dla mnie bardzo ważną rzeczą jest zwracenie uwagi na to jak się mówi
      o różnych mniejszościach. Taka mini poprawnośc polityczna.
      Bardzo mnie razi, kiedy ludzie, tak mimochodem, chcąc powiedzieć, że
      ktoś jest skąpy, mówią 'żydek z niego'. Albo 'jeździsz jak ciota'.
      Nie lubie tego. I bardzo często zwracam głosno uwagę. I wtedy
      reakcja jest zdziwienie, że się czepiam takiej drobnostki.

      Drugą rzeczą, bardzo podobną, ale jeszcze bardziej przez ogół
      niezrozumianą jest mówienie o jakiejś parze 'bylismy u Maćków'. Tak
      jakby żona Maćka, która ma na imę Magda, była kimś zupełnie
      nieistotnym w tym stadle. Nikim więcej niż dodatkiem do Maćka.
      • alyeska Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:40
        Ja nie pozwalam moim synkom na zabawy " w wojne" , zadne militaria
        w domu sa niedopuszczane, nie maja zadnych moro wdzianek, zadnych
        czaszek itp.
        Dostaje gesiej skorki jak widze to u innych dzieci.
        Kazdy insekt jest wynoszony na taras, po czym wraca do nas a my go
        dalej wynosimy.Najlepsze sa polowania na malutkie kaszczurki, ktore
        poruszaja sie z ogromna predkoscia po scianie i zlapanie je do
        pudelka celem wyniesienia na trawnik czasami zajmuje duzo czasu. Nie
        pozwalam dzieciom na smiecenie, ani na niszczenie.
        • mallard Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 12:38
          alyeska napisała:

          > Ja nie pozwalam moim synkom na zabawy "w wojne", zadne militaria
          > w domu sa niedopuszczane, nie maja zadnych moro wdzianek,

          Beznadzieja! Taki pseudopacyfizm nijak ma się do tematu poruszonego
          przez twórczynię wątku!
          To znaczy co? Jak będzie wojna i wpadnie jakaś zgraja z żelastwem w
          łapach, jak będą gwałcić nasze żony i córki, to synkowie mają się
          przyglądać?! A może kwiatki im będą wręczać?
          Jednym z zadań rodzaju męskiego jest ewentualna obrona, do której
          mali chłopcy po trosze przysposobiają poprzez zabawę.
          Przeciwdziałąnie temu jest... mądrością inaczej!
          • cathy1976 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 12:50
            meh meh mehsmile

            no pewnie! niech się sposobi! facet musi umieć przyłozyć!

            jak będzie miał 87 lat, to dostanie małego bejsbola, a tak w
            okolicach 13 roku życia pierwszy mały pistoelcik!

            a dziewczynki niech się sposobia do ról zyciowych przez zabawę w dom!
          • alyeska Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 13:25
            Jak najbardziej sie ma, bowiem to dla mnie wazne a dla innych nie.
            Najwyrazniej Ty jestes "madra inaczej" skoro uwazasz , ze bawienie
            sie w strzelanie i zabijanie innych dzieci ksztaltuje w nich postawy
            patriotyczne.
            Ja sobie nie zycze, aby moje dzieci sluzyly w wojsku i byly miesem
            armatnim dla politykow. Twoje moga jak najbardziej.
            Mieszkam w kraju , gdzie wojna sie toczy od lat i nie jest
            abstrakcja .
            • mallard Re: dla mnie ważne, dla innych nie 03.01.09, 20:47
              alyeska napisała:

              > Mieszkam w kraju , gdzie wojna sie toczy od lat i nie jest
              > abstrakcja.

              A ja mieszkam w kraju, którego historia dowodzi, że silna i dobrze
              zorganizowana armia jest jak najbardziej potrzebna! Gdybysmy taką w
              swoim czasie mieli, teraz mogłoby byc inaczej! Nie chcesz, żeby
              synkowie w armii służyli, -cóż, najepiej czyimiś rączkami żar się
              wygarnia, prawda? Podpierając się jeszcze tanią demagogią o mięsie
              armatnim dla polityków.
              Typowo babskie podejście do problemu...
      • angazetka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:59
        > Bardzo mnie razi, kiedy ludzie, tak mimochodem, chcąc powiedzieć,
        że ktoś jest skąpy, mówią 'żydek z niego'. Albo 'jeździsz jak
        ciota'. Nie lubie tego. I bardzo często zwracam głosno uwagę. I
        wtedy reakcja jest zdziwienie, że się czepiam takiej drobnostki.

        Mam tak samo. I to było pierwsze, co mi przyszło do głowy przy
        czytaniu tego wątku. W ogóle - poniekąd zawodowo - mniejszościami
        się zajmuję i mam hopla. Jak ktoś nie szanuje innych ludzi, jest u
        mnie podpadnięty ostro.

        No i mam hopla na punkcie nieuczciwości. Nie ściągałam na
        klasówkach/egzaminach, nie kupuję piratów, nie ściągam pirackich
        filmów z sieci, nie daję łapówek. I bardzo nie lubię, jak ktoś to
        robi i się tym chwali.
      • kra123snal Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 12:09
        > Drugą rzeczą, bardzo podobną, ale jeszcze bardziej przez ogół
        > niezrozumianą jest mówienie o jakiejś parze 'bylismy u Maćków'.
        Tak
        > jakby żona Maćka, która ma na imę Magda, była kimś zupełnie
        > nieistotnym w tym stadle. Nikim więcej niż dodatkiem do Maćka.


        Dokładnie! Nawet we własnej rodzinie stałam się dodatkiem. To mnie
        najbardziej denerwuje.
        • lila1974 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 17:03
          No to ja bym Cię wkurzała - w naszej paczce to normalne ... smile
          • kra123snal Re: dla mnie ważne, dla innych nie 02.01.09, 22:29
            Nie Ty, tylko takie nazywanie smile Nie ograniczam kontaktów z tego
            powodu, bo to straaaaaaaaaasznie rozpowszechnione jest.

            Ale rodzinie mam ochotę zwrócić uwagę. W końcu to ja coś wniosłam
            (albo kogoś męża) smile To ja byłam w tej rodzinie od urodzenia. No
            kurczę, dlaczego inaczej mnie nazywają??? Nawet nazwisko mam to samo
            co zawsze!!! Rozżaliłam się....... sad
    • madameblanka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:32
      mnie wkur...ignorancja,
      ignorowanie wszystkiego, a po co mi to, a co bedę z tego miał itd.
      Przesadzanie w jedną albo w drugą stronę, ktoś kiedyś powiedział: "wszystko co
      przesadzone jest nieprawdą" i to jest prawda.
    • kali_pso Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 11:52


      Dużo tego...


      - jak mi ktoś mówi, że na wybory nie chodzi, bo mu się nie chce-
      skreślony zostaje w jednej chwili...z elementem antyspołecznym się
      nie zadajęwink

      - generalnie, jak ktoś tym, co się na świecie dzieje nie jest
      zainteresowany, wykazuje się totalną ignorancją, nic sobie z tego
      nie robiąc- wstyd mi za niego...

      - wszelkie plamki, wyciągnięte nitki, jakieś delikatne skazy pod
      pachąwink itp. na ciuchach powodują, że nie założę, nie przymierzę,
      nie kupię..

      itd.itp.
    • croyance Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 12:30
      Kwestie astronomiczne i zwiazane z historia ziemi: w glowie mi sie
      na przyklad nie miesci, ze wszyscy sobie spokojnie zyja i nikt (w
      przenosni, bo oczywiscie nie martwie sie tylko ja ..) nie przejmuje
      sie tym, ze Yellowstone moze w kazdej chwili wyleciec w powietrze,
      albo ze Tokio stoi na styku trzech plyt tektonicznych.
      • kali_pso Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 12:48


        nie przejmuje
        sie tym, ze Yellowstone moze w kazdej chwili wyleciec w powietrze,
        albo ze Tokio stoi na styku trzech plyt tektonicznych.


        Pytanie brzmi- ilu ludzi o tym wie?
        Tzw. nie przejmowanie się bierze się z niewiedzy.


        OT- mnie często spotyka jeszcze coś takiego:

        - "Wiesz, jak naprawdę na nazwisko ma Bono?"
        - "Nie. A to takie ważne?"

        No i k@##$a racja, świata taka wiedza nie naprawi, ale drażni mnie
        to, bo wychodzi często na to, że ludzi interesuje tylko to, co
        bezpośrednio dotyczy ich osoby, nic więcej. No ja się przynajmniej z
        czymś takim spotykam.
        • croyance Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 13:00
          No ja wlasnie nie moge zrozumiec tej niewiedzy wynikajacej z braku
          ciekawosci na temat wlasnej planety! surprised
    • ma_maja Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 12:42
      Dla mnie superważny jest szacunek dla innych ludzi, dla dzieci
      również bo to też ludzie tylko mali - a o tym niestety wielu
      zapomina.


    • pieskuba Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 12:46
      Morgen, ja się muszę z Tobą zaprzyjaźnić!!! Z powodu tych ptaków,
      podejścia do przyrody i ... ortografii :o)))

      Ptaki obserwuję i karmię (ziarnem, ziarnem, nie jakimś starym
      chlebem) systematycznie. Nauczyłam się tego od mojej córki :o)))

      pies
      • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 12:51
        Jak jesteś z Wawy to się możemy umówić na obserwację bielików polujących na
        kaczki nad Wisłą, bo nie mam z kim iść wink
        • kali_pso Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 12:54


          A ja się już nie mogę doczekać wiosny, bo wtedy z grupą pokręconych
          nauczycielek ruszamy na weekend nad Biebrzęwink
          • guderianka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 13:05
            Postawy społeczne-jest ich multum.
            -Jedzie pijak na trasie-buja go od pasa do pasa, nikt nie reaguje-
            dzwonię na policję
            -przez osiedle przejeżdza wariat na crossie-ludzie stoją i się gapią
            jak głupek w tę i nazad pruje uliczką nie zatrzymując sie ani na
            światłach ani na pasach. Dzwonię na policję, idę kawałek dalej i
            widzę radiowóz.Podchodze , zgłaszam, kiwają łbami. Jadą i...chowają
            się za rogiem (sic!)
            - W sklepie w kolejce burzy sie jakiś pijak do kobiety w kasie-nikt
            jej nie broni-ja sie odzywam
            - Dzieciak kaleczy sie w nogę lub rękę i płacze- zlewka na placu
            zabaw i każda mama zajmuje się swoim dzieckiem-podchodzę i się
            zajmuję itp
            • mamalilki Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 13:24
              Czyli nie wolno w lato kupic bulki i isc do Lazienek karmic kaczki? I jak nie
              chleb to co? Bo na razie gromadzilysmy okruszki. Rozumiem ze zima jest wtedy
              kiedy jest mroz? Slonina? Kasza?
              O matko, czlowiek sie uczy niestety cale zycie smile

              Co do symboli komunistycznych to tez nie rozumiem, zawsze proponuje zeby ktos
              sobie koszulke z Hitlerem zrobil albo znaczek ze swastyką - tez bedzie bardzo
              smiesznie.
              • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 13:35
                Poczytaj tu:

                www.pwg.otop.org.pl/ochr2.php
            • marty_chce_do_dzungli Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 17:55
              -guderianka oszukuje na dłuższą metę pisząc za nieuków prace dyplomowe. Potem
              strach iść do psychologa, czy dziecko do szkoły posłać-nikt nie reaguje, muszę
              chyba zadzwonić na policję.
            • lila1974 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 16:29
              Następny przykład na nasze pokrewieństwo dusz smile
              • guderianka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 02.01.09, 21:49
                Lila-coś trza z tym zrobić chyba w końcu smile Wszak karnawał się
                zaczął smile
                • lila1974 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 02.01.09, 21:59
                  A może bysmy poszły w miasto? tongue_out
                  • guderianka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 02.01.09, 22:10
                    Wiesz co-chcieć bym chciała ale stałam się kobietom pracującom i
                    szkoda mi zostawiac dziewczynki dłużej niż to konieczne.
                    Ale wierzę że nadejdzie dla nas TA CHWILA smile
                    • lila1974 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 02.01.09, 22:19
                      O! ja chcę szczegółów.

                      Możemy iść z dziewczynkami ... na pizzzę np.
                      • guderianka Re: dla mnie ważne, dla innych nie 02.01.09, 22:23
                        Moje wolałyby lody wink
                        Weekend ?Ten ?
                        • lila1974 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 02.01.09, 22:25
                          Wejdz na NK.
        • pieskuba Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 13:21
          Jestem z Wawy i do Wisły mam niedaleko (Bródno). Moje dziecię
          zaobserwowało kiedyś bielika latającego nad naszym podwórkiem (w
          rozpoznawaniu ptaków jest nieomylna). Obawiam się jednak, że
          rzuciłabym się na ratunek kaczce... Broniłabym własną piersią
          (bardzo) wątłą...
          • myelegans Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 14:27
            - ze zwierzetami tez tak mam. Dla gatunkow na wyginieciu gotowa
            jestem podjac kampanie, nieszczescia ludzkie mnie tak nie ruszaja,
            jak biale niedzwiedzie plywajace na malej lodowej krze, albo
            kurczace sie srodowiska lasow tropikalnych, raf koralowych czy
            chociazby naszych, rodzimych lasow

            - smieci, smieci, smieci, nie moge, do parku jak chodze z dzieckiem
            to zabieramy reklamowke i zbieramy smieci. Smieci na szlakach
            gorskich, przy drogach, lasach, parkach, nad rzekami i stawami
            doprowadzaja mnie do bialej goraczki.

            - niesegregowanie smieci, wrzucanie wszystkiego do jednego wora
            - ogolne marnotrastwo, w tym energia, woda
            - kierowcom Hummerow i terenowcow w miescie zycze zle
            • myelegans Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 14:43
              - jeszcze wszelkiego rodzaju pogardliwe okreslenia
              mniejszosci "bambus" "asfalt", "zydek", "niewolnik", "skosnooki" -
              bo to przypina nalepke i stereotypuje - celuja w tym nasi rodacy
              niestety i doprowadza mnie to do szalu i wstydu. Mialam o to ostre
              starcie z bratem, ktory nie mogl zrozumiec dlaczego "bambus" to
              obrazliwe, przeciez nie w obecnosci. Piane z pyska tocze

              - wszelka nietolerancja, jestem zagorzalym, zaprzysieglym liberalem
              i dopuszczam wszelkie wolnosci spoleczne
              - myslenie stereotypami

              O rany, ale mi sie tego nazbieralo
    • erba Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 14:50
      morgen_stern napisała:

      odczuwamy głęboki niesmak na widok beztrosko nosz
      > onych koszulek z Leninem czy Che Gevarą.
      >

      O tak, plus jeszcze koszulki z sierpem i młotem. Wkurza mnie, że komunizm, nie
      mniej zbrodniczy niż nazizm, jest traktowany tak lajtowo.

      Z moich "ważności":
      Interesuje mnie kto i gdzie wyprodukował daną rzecz, unikam koncernów i
      chińskich rzeczy. Jestem totalnie wyobcowana sad( Staram się zużywać wszystko do
      końca, jestem w stanie przeciąć tubkę od pasty, żeby wyskrobać resztkę. Nie
      biorę foliówek i oszczędzam papier. Ogólnie jestem dziwowiskiem.
      • avvg Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 20:33
        > O tak, plus jeszcze koszulki z sierpem i młotem. Wkurza mnie, że
        komunizm, nie
        > mniej zbrodniczy niż nazizm, jest traktowany tak lajtowo.

        "Nie mniej zbrodniczy"??? Erba, toż Hitler wymordował 7 milionów
        ludzi, a Stalin 60! Taka jest różnica między komunizmem a faszyzmem.
        • doral2 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 21:44
          croyance 31.12.08, 12:30 Odpowiedz
          Kwestie astronomiczne i zwiazane z historia ziemi: w glowie mi sie
          na przyklad nie miesci, ze wszyscy sobie spokojnie zyja i nikt (w
          przenosni, bo oczywiscie nie martwie sie tylko ja ..) nie przejmuje
          sie tym, ze Yellowstone moze w kazdej chwili wyleciec w powietrze,
          albo ze Tokio stoi na styku trzech plyt tektonicznych. .."

          wybacz, ale co płytom tektonicznym czy tokio pomoże moje przejmowanie?
          całego świata nie zbawisz.
    • amoreska Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 16:50
      Oprócz wielu innych rzeczy zwracam uwagę na poprawność językową i ortograficzną, zarówno publiczną, jak i prywatną. Z "lubością" zauważam błędy na szyldach, wywieszkach i innych ogólnodostępnych "obwieszczeniach" wink
      • marty_chce_do_dzungli Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 18:03
        Parkowanie po chodnikach. Żeby była jasność tak, że nie da się normalnie
        przejść, tylko bokiem.

        Wynajmowanie mieszkań komunalnych.

        Podawanie średnich zarobków w Polsce jako wartości średniej. !@#$$@#
        Lepsza byłoby podawanie wartości modalnej. (2, 3..)
      • 2122joan Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 18:34
        amoreska napisała:

        > Oprócz wielu innych rzeczy zwracam uwagę na poprawność językową i
        ortograficzną
        > , zarówno publiczną, jak i prywatną. Z "lubością" zauważam błędy
        na szyldach, w
        > ywieszkach i innych ogólnodostępnych "obwieszczeniach" wink
        Nie bierz tego do siebie amoreska....napisze wszystko z
        bledami....otuz muj Maz jest dyslektykiem i dysortografem i bardzo,a
        to bardzo wkuza mnie jesli ktos szczegulnie na tym forum wytyka
        kazdy blad.Pzyklad np.arioso widac jak na dloni ze dziewczyna ma
        problem taki prawdopodobnie jak muj M .I niestety zamiast pomuc jej
        co niektozy tylko potrafia wysmiac ja i nazwac glupia.Moj M jest
        bardzo dobrym inteligentnym facetem ,a gdyby tu napisal jedno zdanie
        co nie ktuzy zezarliby go na pzystawke.To jest wlasnie dla mnie
        wazne zeby ludziska bardziej byli tolerancyjni nawet pod tym
        wzgledem .Bo nie zawsze niepoprawnosc jezykowa i ortograficzna jest
        oznaka czyjejs glupoty i nieinteligencji.Wiec pzyzwyczaic sie
        musicie laseczki od dzis pisze z bledami.Czy to tylko w jezyku
        polskim sa u otwarte i rz????Bo chyba jedyni jestesmy....Niewiem
        moze to oznaka mojej nieinteligencji.
        • ib_k Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 18:39
          2122joan napisała:
          .....

          droga 2122 istnieją słowniki, a w komputerze są one szczególnie łatwo dostępne, ktoś kto pisze bardzo nieortograficznie i ich nie używa jest po prostu brudasem "językowym" i nie szanuje odbiorców swoich postów.
        • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 11:06
          CytatTo jest wlasnie dla mnie
          > wazne zeby ludziska bardziej byli tolerancyjni nawet pod tym
          > wzgledem


          Tutaj wielkiej tolerancji na niechlujstwo językowe nie znajdziesz, a już na pewno nie u mnie tongue_out

          CytatCzy to tylko w jezyku
          > polskim sa u otwarte i rz????Bo chyba jedyni jestesmy


          Pewnie jedyni, ale inne języki mają swoja ortografię, swoje wyjątki i również można sobie piękne błędy porobić.

          CytatWiec pzyzwyczaic sie
          > musicie laseczki od dzis pisze z bledami


          A ty się dziewczyno przyzwyczajaj, że spokoju nie damy, przynajmniej ja na pewno tongue_out
          • 2122joan Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 16:13
            Ales ty jedza....Mialo byc o rzeczach dla nas waznych tak???Chyba
            mialam prawo sie wypowiedziec???Po co ta cala zlosc...chyba
            konkretnego masz dzisiaj kacorka.Nie rozchodzilo sie tym poscie
            szczegolnie o mnie ,bo ja staram sie pisac bez bledow(po za tym
            wyjatkiem nizej..)>>> A raczej o atmosfere przez to tworzona jak
            zauwazylam jesli ktokolwieg zrobi blad zaczyna sie ortograficzna
            swieta inkfizycja co moim zdaniem jest nie feir...Bo czasem tak jak
            w przypadku mojego M robienie bledow wynika nie z malej ilosci
            szarych komorek ,a dysleksji i dysortografi.
            • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 16:17
              Cytat> Ales ty jedza

              Dziękuję za komplement i serdecznie witamy na emamie! big_grin
          • amoreska Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 16:43
            Cytat Tutaj wielkiej tolerancji na niechlujstwo językowe nie znajdziesz, a już na pew
            > no nie u mnie tongue_out
            >

            Morgen, witaj w klubie ortograficzno - językowych upierdliwców wink.Możesz być prezeską wink
            • morgen_stern Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 16:48
              Po chwili zastanowienia przyjmuję tę zaszczytną funkcję, gdyż z dyktand miałam
              ci ja same piątki i poniosę ten ciężar smile
              • lila1974 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 17:14
                Chi chi ... w szkole podstawowej ukochana polonistka stawiała mi za
                każde niemal wypracowanie dwie oceny - 5 za treść, 2 za ortografię tongue_out

                Pilnuję się więc, a od kiedy mam komputer to życie stało się
                łstwiesze - jak pisze posty to staram się kłopotliwe wyrazy napisac
                w edytorze tekstu, który poda mi prawidłową wersję smile
    • mamamonika Re: dla mnie ważne, dla innych nie 31.12.08, 18:09
      Nie znoszę śmieci w otoczeniu, gadów którzy wywalają swoje odpady
      gdziekolwiek bym udusiła. Jestem na to uczulona i pod tym wzgledem
      bardzo niedobra ze mnie sąsiadka ;-P
      A wiem, że bardzo wielu ludziom to nie przeszkadza - byle za swoim
      płotem dało się przejść, śmiecie na łączce należą do kolorytu
      lokalnego i bardzo ich dziwi, że komuś to może nie odpowiadać...
      • nangaparbat3 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 12:18
        Też nie znosze smiecenia w mijscach publicznych, to znaczy poza własnym domem,
        to dziwne, bo bałaganiara ze mnie straszna. Ale jakos tak mam, ze co mi wolno u
        siebie w domu, tego nie wolno robic komuś.
        Mam wrażenie, ze większosc ma na odwrót.
    • lila1974 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 16:27
      śmieci a dokładnie ich zostawianie po sobie
      I nie wązne dla mnie jest, czy dany smieć się rzucony w trawę
      rozłoży w trymiga np. skórka od banana.
    • selavi2 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 22:04
      Jak kierowca miejskiego autobusu pali w otwartej kabinie.
      Strasze kierownikiem zajezdni(znam nazwisko) i zabraniem premii.
      Sama Popalam ale NIGDY tak, zeby to komus cos.
      Mam duza radoche w podgladaniu ptacwa, do czego jako niania mam wiele okazji.
      3 lata temu z 4 pietra obserwowalam gawrony robiące sobie na dachach 3 aut
      pokrytych 20 cm warstwa śniegu...kąpiel.
      Z 8 ich było i sie wymieniały, zeby kazdy mogl skorzystac.
      Co sie uśmiałam z tego, co tam wyczyniały...
      I od tamtej zimy bardzo je polubiłam, inawet ten trupi kolor dzioba mi juz nie
      przeszkadza.
      • doral2 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 01.01.09, 22:27
        "...3 lata temu z 4 pietra obserwowalam gawrony robiące sobie na dachach 3 aut
        > pokrytych 20 cm warstwa śniegu...kąpiel.
        > Z 8 ich było i sie wymieniały, zeby kazdy mogl skorzystac.
        > Co sie uśmiałam z tego, co tam wyczyniały..."

        ciekawe, czy byś się tak samo śmiała gdybyś zobaczyła co po tej kąpieli zostało
        na dachu samochodu, zwłaszcza gdyby to był twój samochód.

        żeby nie było, ja również lubię oglądać ptaki czy inne zwierzęta.
        ale nie jestem w związku z tym bezkrytyczna.
        • selavi2 Re: dla mnie ważne, dla innych nie 02.01.09, 01:15
          NIc sie nie stało, bo sniegu było tyle, ze sie nie dokopały do auta.
    • krwawakornelia krem do protez w torebce 02.01.09, 21:38
    • swie-tlik Re: dla mnie ważne, dla innych nie 03.01.09, 00:09
      do szału doprowadza mnie łapówkarstwo i to przyzwolenie społeczne...



      staram sie być honorowa... i wkurza mnie to, że tylko dla mnie jest
      to ważne a dla innych nie...i wkurza mnie to, że tym swoim byciem
      honorową nic nie zyskuje...
    • kozaki_wiesi Re: dla mnie ważne, dla innych nie 03.01.09, 20:01
      > - taki drobiazg - wykorzystywanie komercyjne symboli
      komunistycznych. Chyba tyl
      > ko ja, mój eks-mąż i mój szef odczuwamy głęboki niesmak na widok
      beztrosko nosz
      > onych koszulek z Leninem czy Che Gevarą.

      Zgadzam się w pełni. Kiedyś nie wytrzymałam i spytałam nastoletniego
      siostrzeńca czy włożyłby koszulkę z Hitlerem skoro nosi z Che
      Guevarrą. Smark chyba nie bardzo miał pojęcie o czym mówię ale po
      tłumaczeniach dokonań tego argentyńskiego przyjemniaczka - chyba
      dotarło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka