Dodaj do ulubionych

czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam?

01.01.09, 14:37
no nie czepiam sie smile
i z malymi dziecmi sie nie czepiam.
Ale stoje sobie przedwczoraj grzecznie w kolejce, godzina 22 jak to w
Tesco smile w kasie uprzywilejowanej se stoje, ksiazke czytam i co
pewien czas mnie zatyka.
W kolejke bowiem wchodzi barwny korowod kobiet w ciazy i z malymi
dziecmi- wszak to kasa uprzywilejowana, sama chcialam to mam. Ale nie
to jest najciekawsze- najciekawsze ze i w jednym i w drugim przypadku
sa to pary. Czyli nalezy zakladac ze zabranie 2 latka wyjacego o 22
do sklepu nie jest podyktowane wysza koniecznoscia bo matka samotna
pracujaca w dodatku. Kobiet w ciazy sie nie czepiam, sama w ciazy
rozne rzeczy robilam, tylko prawde mowiac po tym jak juz za wszelka
cene rownam sie z bezciazowa wersja spoleczenstwa- dla mnie
korzystanie ze swoich przywilejow jest lekka hipokryzja. No tak jak w
knajpie, pelnej ludzi i dymu podejsc do kogos i go zgonic z miejsca
siedzacego bo w ciazy jestem. Albo swietnie sie czuje i bawie jak nie
w ciazy, albo ie czuje sie az takim kozakiem i bawie sie w
spokojniejszej knajpce w sali dla niepalacych z dostepem do siedzen.

Slowem- wybory i ich konsekwencje jakos mi tu zgrzytaja.
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 14:44
      > W kolejke bowiem wchodzi barwny korowod kobiet w ciazy i z malymi
      > dziecmi- wszak to kasa uprzywilejowana, sama chcialam to mam. Ale nie
      > to jest najciekawsze- najciekawsze ze i w jednym i w drugim przypadku
      > sa to pary.

      Odebrać im buty. Nie będą się szwendać po Tesco smile

      > korzystanie ze swoich przywilejow jest lekka hipokryzja.

      A tego nie kumam. Przywileje mają taką jedną cechę że są po to właśnie żeby ktoś
      z nich korzystał. Nie?
    • asiek_k Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 14:51
      Jest kasa dla uprzywilejowanych, są uprzywilejowane to korzystają, co będą stać
      w kolejce.
      Gdyby była oddzielna kasa dla łysych lub rudych, a ja byłabym ruda/łysa to też
      bym skorzystała.

      Poza tym, nie każda ciężarna szwęda się po knajpach więc nie uogólniaj.
    • mamaemmy Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 14:54
      ale nie są to kasy dla "Ciażarnych Samotnych Matek Pracujacych",tylko kasy dla
      ciezarnych i tych z małymi dziećmi.To nie mops.Jest przywielej ,niech korzystają.
      • guderianka Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 15:01
        Nie jestem w stanie zrozumieć przesłania tego wywodu

        Albo ja ostro balowałam, albo ty wink
        • volta2 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 15:15
          wieczna pisze dziś jakby jeszcze nie dotrzeźwiała, ale chyba wiem co
          co jej chodzi?
          jak ktoś z dzieckiem o 22-ej leci do tesco z dzieckiem to
          najwyraźniej dlatego, że mu się nudzi a nie że ma faktyczną
          potrzebę, a jak mu się nudzi, to niech stoi jak inni?

          a ciężarna jak o tej samej porze łazi po sklepie, to znaczy też że
          wyśmienicie się czuje - i w konsekwencji może postać.

          jeśli się mylę - proszę o sprostowanie.

          ja częściowo się z tym mogłabym zgodzić, bo ja z tych
          nietolerancyjnych jestem i za groma nie umiem zrozumieć, po co
          ludzie ciągają się po różnych tesco parami, albo rodzinami całymi.
          nie może iść jedna osoba? ta zmotoryzowana najczęściej, coby siaty
          dowieźć do domu?
          no ale ludzie mają różne upodobania - a przynajmniej w łikend w
          lesie luźniej.
          • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 15:19
            > ja częściowo się z tym mogłabym zgodzić, bo ja z tych
            > nietolerancyjnych jestem i za groma nie umiem zrozumieć, po co
            > ludzie ciągają się po różnych tesco parami, albo rodzinami całymi.
            > nie może iść jedna osoba?

            Ja tam lubię rodzinne wypady do sklepu (rzucajcie kamykami). Ale od razu no
            swoje usprawiedliwienie mówię że nie o 22. I przepraszam że się do tego kawałka
            wypowiedzi przyczepiłam po prostu nadal mnie wiele rzeczy w waszej forumowej
            mentalności zaskakuje smile
          • guderianka Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 15:22
            A co to kogo obchodzi hę ?smile
            Na kasie nie ma napisu :zasady obowiązują w godz.12-19 (bo po
            dobranocce za późno a do 12 dziecko powinno być w
            łóżku/przedszkolu/szkole/domu tongue_out )

            Ja poszłam swego czasu na zakupy o 7.30 rano. Leciałam jak na
            skrzydłam. W kolejce w sklepie omdlałam i dobrze już nie było. No to
            co-mam w ciąży z domu nie wychodzić wcale?Przecież wiadomo że w tym
            odmiennym stanie raz można czuć sie dobrze a raz źle
          • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 15:46
            volta2 napisała:

            > wieczna pisze dziś jakby jeszcze nie dotrzeźwiała, ale chyba wiem co
            > co jej chodzi?
            > jak ktoś z dzieckiem o 22-ej leci do tesco z dzieckiem to
            > najwyraźniej dlatego, że mu się nudzi a nie że ma faktyczną
            > potrzebę, a jak mu się nudzi, to niech stoi jak inni?
            >
            > a ciężarna jak o tej samej porze łazi po sklepie, to znaczy też że
            > wyśmienicie się czuje - i w konsekwencji może postać.
            >
            > jeśli się mylę - proszę o sprostowanie.


            Prostuję zatem - łaziłam po Tesco o tej porze w złudnej nadziei, że będzie
            mniejszy tłok. Znaczy generalnie jest mniejszy, ale niekoniecznie w okresie
            okołoświątecznym. Nie czułam się wyśmienicie, wręcz przeciwnie, ledwo się
            trzymałam na nogach, ale chciałam chociaż prezenty wybrać osobiście w jedynym,
            cholera, sklepie, w którym nie muszę stać w kolejce.


            > ja częściowo się z tym mogłabym zgodzić, bo ja z tych
            > nietolerancyjnych jestem i za groma nie umiem zrozumieć, po co
            > ludzie ciągają się po różnych tesco parami, albo rodzinami całymi.
            > nie może iść jedna osoba? ta zmotoryzowana najczęściej, coby siaty
            > dowieźć do domu?

            Hyhy. W naszym przypadku to akurat ja jestem zmotoryzowana - niemąż nie ma prawa
            jazdy smile Owszem, robi codzienne zakupy, wożąc je autobusami, ale przynajmniej
            raz na dwa tygodnie jedziemy razem po jakieś większe zaopatrzenie. Nie ma też
            mowy, żeby mnie puścił samą - primo, nie mogę dźwigać, secundo, źle się czuję.

            Co do latania na zakupy z dzieckiem to się nie wypowiadam, bo primo, nie
            posiadam małych dzieci, tylko całkiem wyrośnięte oraz kolejne w brzuchu, a
            secundo - u nas kasa pierwszeństwa jest tylko dla kobiet w ciąży i inwalidów.

            A poza tym wydaje mi się, że szanowne panie źle adresują swoje pretensje.
            Należałoby je skierować do kierownictwa sklepu, żądając kategorycznie likwidacji
            kas pierwszeństwa. Bo w tej chwili burzycie się przeciwko osobom, które
            korzystają z przyznanych im przywilejów - to tak, jakbyście miały pretensje do
            rodziców, którzy kupują dzieciom w wieku szkolnym ulgowe bilety na pociąg czy
            autobus - a przecież jak chcieli się rozmnażać, to powinno być ich stać na
            dzieci i powinni płacić jak inni członkowie społeczeństwa, bo taki dzieciak tyle
            samo miejsca zajmuje.
            • volta2 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:49
              Nie ma też
              > mowy, żeby mnie puścił samą - primo, nie mogę dźwigać, secundo,
              źle się czuję.

              no i tu zaprzeczasz sama sobie, bo jak się źle czujesz to jakim
              cudem jedziesz/prowadzisz auto, łazikujesz po bądź co bądź dużym
              sklepie i jak zakładam jeszcze coś wrzucasz do koszyka?

              generalnie wszystko sprowadza się do złego samopoczucia w staniu w
              kolejce. inaczej tego nie sposób rozumiećsmile



              a tak generalnie to ja nie mam pretensji że te przywileje są bo sama
              z nich przy swoich 2 ciążach korzystałam, nie zawsze ale jednak.
              co do kas dla uprzywilejowanych po 22 one są w naszym tesco po
              prostu nieczynne. no, chyba że święta idą...


              • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:07
                volta2 napisała:

                > Nie ma też
                > > mowy, żeby mnie puścił samą - primo, nie mogę dźwigać, secundo,
                > źle się czuję.
                >
                > no i tu zaprzeczasz sama sobie, bo jak się źle czujesz to jakim
                > cudem jedziesz/prowadzisz auto, łazikujesz po bądź co bądź dużym
                > sklepie i jak zakładam jeszcze coś wrzucasz do koszyka?
                >
                > generalnie wszystko sprowadza się do złego samopoczucia w staniu w
                > kolejce. inaczej tego nie sposób rozumiećsmile

                Ano nie - poczytaj inne moje posty w tym wątku. Generalnie zakupów nie robię
                wcale, a wychodzę z domu bardzo rzadko, bo prawie cały czas leżę. No ale kurna -
                nawet nie móc prezentów wybrać samej, tylko zdawać się na inwencję chłopa?
                łaziłam, trzymając się za bolący brzuch, pokazywałam palcem, co wrzucić do wózka
                i z ulgą przyjęłam możliwość uniknięcia kolejki. To, że źle się czuję, nie
                znaczy, że nie mogę chodzić ani siedzieć, albo że tracę przytomność, tylko że
                muszę unikać wysiłku, bo mam skurcze.

                A co do auta - wsiadam rzadko. Z konieczności, tak naprawdę, bo na taksówkach
                byśmy zbankrutowali, a do podróży autobusami się nie nadaję - przystanek jest
                dość daleko od naszego domu - jak na moje obecne tempo jakieś 15 minut, tyle co
                dojazd do tesco samochodem.
              • ewelina_1 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:00
                volta2 napisała:

                > no i tu zaprzeczasz sama sobie, bo jak się źle czujesz to jakim
                > cudem jedziesz/prowadzisz auto, łazikujesz po bądź co bądź dużym
                > sklepie i jak zakładam jeszcze coś wrzucasz do koszyka?
                no to u mnie w ciąży właśnie były takie sprzeczności. smile Czułam się
                fatalnie a jednak umiałam prowadzić auto. Po prostu w aucie
                siedziałam w wygodnym fotelu, włączałam muzykę (nie głośno!), brałam
                cukierka do ssania (zmniejszało to nudności) i mogłam jechać. Gdyby
                przypadłoby mi stać w kolejce kilka minut, to chyba bym zemdlała.
          • katia.seitz Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:44
            >za groma nie umiem zrozumieć, po co
            > ludzie ciągają się po różnych tesco parami, albo rodzinami całymi.
            > nie może iść jedna osoba?

            Taa... spróbuj mojego męża wysłać samego do Tesco. Jeśli chociaż połowa
            zamówienia zostanie zrealizowana w miarę zgodnie z planem, to będzie wielki
            sukces uncertain Ja natomiast nie prowadzę samochodu.

            No, ale jak jestem nie-w-ciąży i idziemy do sklepu razem, to problemu nie ma. Co
            innego, jak jestem w ciąży - w takim przypadku już powinnam grzecznie siedzieć w
            domu i wysyłać do sklepu męża z kartką, a potem zamiast serka waniliowego jeść
            jogurt truskawkowy smile Albo ewentualnie nie korzystać z danego mi przez sklep
            przywileju, żeby ktoś się nie zirytował smile

            Na pocieszenie muszę stwierdzić, że z tzw. kas pierwszeństwa korzystałam raptem
            dwa razy. Za każdym razem ludzie przepuszczali mnie bez problemu i z miłym
            uśmiechem. Widocznie tylko forumowiczki mają z kasami pierwszeństwa jakiś problem.
          • liwilla1 Re: volta2 06.01.09, 10:43
            u mnie to ja jestem ta zmotoryzowana czesc. malz nie ma prawka. wiec jak zakupy
            w hiper/supermarkecie, to nawet tydzien przed porodem z malzem jezdzilam smile ba!
            w samochod wsiadlam i do dentystki pojechalam na kilka godzin przed porodem, bo
            zabek mi sie zlamal tongue_out
    • mika_p Ja wam przetłumaczę 01.01.09, 15:13
      Na moje oko, Wieczna podejrzewa partnerów tych ciężarnych kobiet tudzież matek
      nieletnich dziatek, że owi partnerzy zabierają owe kobiety (i malutkie dzieci)
      na późnowieczorne zakupy li i jedynie w celu skorzystania z przywileju w kasie.
      Bo nie widzi innego powodu smile
      • insomnia0 Re: Ja wam przetłumaczę 02.01.09, 09:40
        naprawde ktos tak mogł pomyslec???

        A nie pomyslał ze moze ta ciezarna lub z dzieckiem cos chciala kupic --sama---
        (nie ze mąż).. a moze to dziecko zawsze chodzi spac o 23.. tak wiec ta 22 to
        byla dla dziecka nie taka pozna godzina.
        Sluchajcie.. po prostu kazda patrzy jedynie pod swoim kontem- ja tak nie
        robię..dziwie sie ze inny tak robi..
        A chyba nie mozna tak... ja jak bylam w ciazy wybieralam wlasnie zakupy ok 22
        ... bo bylo mniej ludzi..i bylo mi wygoniej ..szlam z mezem.. tak na wszelki
        wypadek...gdyby "cos".. a z kasy pierszenstwa skorzystalam 2 razy.. z czego
        jeden - sama kasjerka mnie wylukala i kazala podejsc.. nie musze mowic ze inni z
        tej kolejki myslalam ze mnie wzrokiem zabiją.. a pani ktora mnie przepuscila..
        na glos powiedziala"hmm ja jestem w 2 mies i zostalam zmuszona do ustapienia
        miejsca. ( ja w 8 mies) przeprosilam powiedzialam ze nie wiedzialam i niech pani
        kupi przede mną oczywiscie.. na co tamta sie obrazila..
        No i jak tu dogodzic????
        Nie da się..crying
    • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 15:31
      Ekhm. Szczerze mówiąc, ja też nie bardzo rozumiem, o co Ci cho.

      Jestem w ciąży, mam przedwczesne skurcze i prikaz, żeby się oszczędzać i dużo
      leżeć, ale parę razy się zdarzyło, że jechałam na zakupy (np. przed świętami, po
      prezenty dla całej rodziny i żarcie), wybierając _specjalnie_ Tesco, bo to
      jedyny sklep w moim mieście, gdzie są kasy z pierwszeństwem. Nie miało znaczenia
      to, czy jestem sama, czy z facetem - szło głównie o to, żeby załatwić kwestię
      zakupów w miarę szybko, żebym nie musiała za długo stać/chodzić/siedzieć.
      Mogłabym zostawić chłopa przy kasie, owszem, ale co ja miałabym robić w tym
      czasie? Stać przed kasami? Usiąść na niewygodnym barowym stołku bez oparcia albo
      jeszcze bardziej niewygodnej drewnianej ławce, również bez oparcia, bo tylko
      takie są dostępne? W imię czego, przepraszam, mam się męczyć, skoro nie muszę?

      Owszem, korzystam ze swoich przywilejów w tym jednym jedynym miejscu, gdzie
      mogę. Nie równam się za wszelką cenę z bezciążową wersją społeczeństwa, nie
      latam po knajpach - w ogóle nigdzie, cholera, nie latam, bo czuję się i wyglądam
      jak pingwin z bolącym brzuchem, a pingwiny to nieloty. Mam jeszcze nie korzystać
      z możliwości zrobienia zakupów w jedynym sklepie, gdzie nie muszę stać w
      kilometrowej kolejce (ergo w jedynym, które wchodzi w grę)? Bo co? Bo mam
      partnera i w związku z tym nie wolno mi nawet w wyjątkowych sytuacjach wychodzić
      z domu? Sama nie wybrałabym się po zakupy nigdy w życiu, bo nie mogę dźwigać, a
      czasem po prostu chcę _sama_ dokonać wyboru, nie zwalając wszelkich decyzji na
      chłopa. W którym miejscu moje postępowanie jest hipokryzją?

      Aha - pisałam już, że w innych sklepach zakupów nie robię. Ale jestem też na
      tyle bezczelna, że kiedy raz się zdarzyło, że kasa z pierwszeństwem w Tesco była
      nieczynna, poprosiłam o jej otwarcie. Gdyby nie obsłużono mnie bez konieczności
      stania w kolejce, zrezygnowałabym z zakupów. Pytam ponownie - gdzie tu hipokryzja?
      • azile.oli Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 15:46
        Wiecie, kobiety są różne i faceci też. Znam takie kobitki, które
        muszą zakupów dopilnować, bo lubią, albo niestety, facet coś innego
        do domu przyniesie. Osobiście w zaawansowanej ciąży, albo i na
        początku, bo rzygałam, nikt by mnie siłą nie zaciągnął o 22 z
        chłopem do marketu, a z chłopem i małym dzieckiem tym bardziej.
        Miały prawo skorzystać z przywileju, skorzystały. Kropka. Ale ja się
        nie dziwię wnioskom autorki wątku, bo kobitka w ciąży musi się
        rzeczywiście nieźle czuć, żeby o tej godzinie wybrać się z chłopem
        na zakupy. Nie mówiąc o ciągnięciu tam o tej porze małego dziecka.
        Szczerze powiedziawszy, jak już w ciąży wybierałam się z mężem do
        marketu, to p[o zrobieniu zakupów ja czekałam w samochodzie, a on
        stał w normalnej kolejce, bo wolałam , żeby on tam postał 10 minut
        sam, niż żebym ja musiała stać z nim połowę krócej. Ale ja to
        wygodna jestem.
        • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 15:51
          Azile - ja też jestem wygodna smile I dlatego jeśli już raz na ruski rok wybiorę
          się do tego cholernego Tesco (jak do tej pory, trzykrotnie w tej ciąży mi się
          zdarzyło), to po pierwsze wybieram "dziwne" pory, bo mniejszy tłok, a ja się
          lepiej czuję wieczorem, nawet późnym, niż rano, a po drugie - jak mam do wyboru
          półgodzinne (bo to raczej nie jest kwestia 10 minut więcej) czekanie w zimnym
          samochodzie lub załatwienie sprawy bez kolejki, to naprawdę nie mam wątpliwości,
          co wybrać.

          Nie mam pojęcia, skąd wniosek, że jak o 22, to musi sie nieźle czuć. Mnie nikt
          by nie zaciągnął na zakupy przed południem smile Pomijając już fakt, że zazwyczaj
          przed południem faceci (niezbędni raczej w roli tragarzy wink) pracują...
      • olinka20 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:32
        Przepraszam, ale nie rozumiem.
        Masz skurcze, źle sie czujesz, lekarz kazał Ci leżeć a ty robisz
        zakupy przed wigilią??
        Wtedy jest chyba najwiecej ludzi w marketach...
        • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:19
          olinka20 napisała:

          > Przepraszam, ale nie rozumiem.
          > Masz skurcze, źle sie czujesz, lekarz kazał Ci leżeć a ty robisz
          > zakupy przed wigilią??
          > Wtedy jest chyba najwiecej ludzi w marketach...

          Owszem, zdarzyło się. Głównie z tego względu, że w tym roku u mnie w pracy w
          ramach świątecznego funduszu socjalnego wprowadzono zwrot kasy za zakupy, wedle
          przedstawionych faktur. dowiedziałam się o tym późno (bom na zwolnieniu) i
          wyszło tak, że robiliśmy zakupy z kalkulatorem w ręku, późnym wieczorem (bo
          wtedy najmniej ludzi), żeby następnego dnia rano mój chłop mógł zawieźć faktury,
          bo to był ostateczny termin.

          Pewnie, można było odpuścić albo liczyć na to, że chłop nie nakupuje głupot, ale
          to była naprawdę spora kwota, dla nas przynajmniej, szkoda mi było. Tym
          bardziej, że można było kupić wszystko - od żarcia po prezenty. Na papierku
          rozpisać nie umiałam, co ma kupić, wolałam pojechać z nim i decydować się na
          miejscu.

          Niemniej jednak, gdyby nie świadomość, że w Tesco jest kasa pierwszeństwa i nie
          będę stać w kolejce, nie pojechałabym.
          • olinka20 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 22:17
            Szczerze??
            Twój mąz naprawde nie potrafi sam zrobic takich zakupów??
            To ja sie ciesze ze nie musze robic zadnych list i innych- moj
            fgacet zawsze kupuje to co potrzebne...
            A tobie sie dziwe, ciezko znosisz ciąże, ale pomimo to nikt cie
            nie "odciąży"...
            • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 22:53
              Olinka, nie demonizuj i nie współczuj, bo nie ma czego, na poziom odciążenia nie
              narzekam. Mój facet robi zakupy codziennie, zasadniczo bez list. Codziennie też
              sprząta, zmywa, odwozi i przywozi ze szkoły młodych (którzy są moimi dziećmi z
              pierwszego małżeństwa), a ja leżę i nadrabiam zaległości w czytaniu i
              leniuchowaniu. Natomiast faktem jest, że konieczność wydania siedmiu stów za
              jednym zamachem nieco go przgniotła wink Mnie zresztą też - w życiu nie wydałam
              tyle w markecie.
              • magiczna_marta Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 02.01.09, 09:15
                ja nie rozumiem w czym jest problem, w tym ze o 22 rodzice przyjada
                z dzieckiem na zakupy? nie wszystkie dzieci punkt 21 leza grzecznie
                i sluchaja bajeczki, moj 2latek zasypia po 23 i nie widze sensu
                ceregielenia sie i stawania na glowie zeby zasypial wczesniej skoro
                i tak efektow brak, a sklep jest jedna z form przyspieszenia procesu
                padania na ryj mojego dziecka, a skoro kasy dla uprzywilejowanych
                istnieja to dlaczego z nich nie korzystac? jak ktos
                nieuprzywilejowany staje w takiej kasie to jego decyzja, ma do
                wyboru jeszcze 20 innych kas, ja z brzuchem wielkosci pilki
                lekarskiej mam uprzywilejowana jedna
                • olinka20 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 02.01.09, 18:18
                  Marto powiedz mi proszę gdzie ty mieszkasz, bo w hipermarketach,
                  które odwiedzam nigdy nie było otwartych 20 kas.
                  A nie są to małe sklepy- duże miasta na Ślasku i w Zagłebiu...
    • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:10
      w ten sposob moge sie dopisac do watku morgen co mnie rusza a innych
      nie rusza.
      smile
      Ale fakt korzystanie z przywilejow ciazarnych i dzieciatych w
      warunkach gdy moze byc to traktowane jako wygodnictwo nie jest moja
      mocna cecha. Oczywiscie nikogo za to nie zjebie, gdyz dura lex sed
      lex smile i juz smile ale tak oczywiscie ciezarna z pelnym wozkiem tesco po
      22 kojarzy mi sie raczej z dobrym samopoczuciem, szczegolnie w
      miescie stlecznym gdzie conajmniej 4 hipery maja usluge wysylkowa. Z
      perspetywy mieszkanca malego miasta gdzie wyjazd do hipera to jedyny
      sposob na zrobienie porzadnych zakupow- pewnie sprawe widzialabym
      inaczej.
      Oczywiscie moze tez byc tak ze jestem zazdrosna gdyz nie jeste w
      ciazy, z malym dzieckiem nie bylam a w kolejkach stac nie lubie tak
      samo jak wszyscy smile
      wieczna pila tylko piccolo smile
      • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:17
        No fakt, jakbym mieszkała w Wawie to na bank nie włóczyłabym się po sklepach
        tylko zamawiała do dom smile

        Ale powtarzam - niewłaściwie adresujesz swoje pretensje/żale. Na kasach nie jest
        przecież napisane "tylko dla tych ciężarnych/matek z dziećmi, które absolutnie
        nie mogą zrobić zakupów gdzie indziej lub kiedy indziej, a ich samopoczucie nie
        pozwala na stanie w kolejce". Przywilej pierwszeństwa został nadany _wszystkim_
        kobietom w ciąży i matkom z dziećmi, i nie ma co się czepiać, że z tego
        korzystają. To trochę tak, jakbyś w autobusie usiadła na miejscu dla kobiet w
        ciąży, a potem się oburzała, że musisz ustąpić - bo skoro się źle czuła, to
        mogła jechać taksówką, nie? tongue_out
        • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:25
          nie adresuje zali ani pretensji tylko czynie spostrzezenia smile jak
          widac sa to spostrzezenia nie ogolne tylko odosobnione- to tez cenna
          nauka smile
          • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:34
            wiecznagosiu, ja nie wiem, czy odosobnione, bo w naszej dziurze Tesco otworzyli
            niedawno (wraz z ich błogosławioną kasą pierwszeństwa tongue_out) i byłam tam ze trzy
            razy. Ja tylko zwracam uwagę na to, że nie ma nic zdrożnego w korzystaniu z
            przyznanych przywilejów tongue_out

            Nie znam osoby, która lubiłaby stać w kolejkach, niezależnie od samopoczucia. No
            sama powiedz, gdyby była taka kasa, z której mogłabyś skorzystać bez kolejki -
            ja wiem? kasa pierwszeństwa dla brunetek/blondynek (nie wiem, jaki masz kolor
            włosów smilesmilesmile ) - nie korzystałabyś? smile
            • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:51
              > sama powiedz, gdyby była taka kasa, z której mogłabyś skorzystać
              bez kolejki -
              > ja wiem? kasa pierwszeństwa dla brunetek/blondynek (nie wiem, jaki
              masz kolor
              > włosów smilesmilesmile ) - nie korzystałabyś? smile

              szczerze ci przyznam ze ja to wlasnie raczej nie. W ciazy korzystalam
              z miejsca siedzacego raczej na zadanie pasazerow, gdyz ja sie
              osobiscie dobrze czulam. A jak sie dobrze czuje i niedaleko jade to
              stac moge. Z dziecmi analogicznie. Do sklepu chodzilam w ciazy jak
              sie dobrze czulam w zwiazku z czym nie widzialam powodu zeby
              egzekwowac prawa, a juz szczegolnie jak sklep nabity ludzmi. Z malymi
              dziecmi owszem korzystalam ale jak wyly i generalnie przeszkadzaly
              innym. Jak nie wyly i ie przeszkadzaly to raczej stalam.

              po prostu nie korzystam z praw specjalnych jesli sa mi zbedne.


              >
              • katia.seitz Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:03
                > po prostu nie korzystam z praw specjalnych jesli sa mi zbedne.

                No dobra, udowodniłaś swoją wyższość moralną wink Niestety, doświadczenie wskazuje
                raczej na to, że jak ludzie dostają przywileje, to z nich korzystają. Ciekawa
                jestem, kto po urodzeniu dziecka nie pobrał becikowego? W końcu, jeśli mamy
                dobrą sytuację materialną, to moglibyśmy zrezygnować z wyciągania kasy od
                państwa, czyż nie?

                Ciekawi mnie jednak to, dlaczego zawsze to ciężarne występują w roli
                przysłowiowych "świętych krów", które nawet jeśli mają przyznane przez prawo
                jakieś udogodnienia, to w imię dbałości o dobro innych nie powinny z nich
                korzystać. Jakoś nigdy nie widziałam na forum wątku poświęconemu
                przedstawicielom innej uprzywilejowanej grupy, np. studentom, typu: "Stać go na
                bilet normalny, ubiera się w markowe ciuchy, rodziców ma nadzianych, ale kupuje
                bilet studencki - czy to nie jest naciąganie budżetu państwa?"

                Zawsze to ciężarna przeszkadza: a to poszła do sklepu o zbyt późnej godzinie (a
                przecież wiadomo, że ciężarne, jeśli się źle czują, to zawsze wieczorem), a to
                poszła z mężem (czyli to on może stać, a ona niech siedzi pół godziny w
                wyziębionym samochodzie), a to poszła bez męża (czyli ma siłę sama dźwigać siaty
                - więc może i postać), a to kupuje w godzinach szczytu (po co się pcha na własne
                życzenie w ten tłum?), a to poza godzinami szczytu (i tak są małe kolejki, więc
                mogłaby postać te 5 minut). Zawsze źle...
                • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:13
                  Katia - podpisuję się wszystkimi kończynami smile
              • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:11
                Hm. To przyznaję, dla mnie jesteś dziwnym przypadkiem właśnie Ty, a nie ciężarne
                korzystające z kas pierwszeństwa wink Stanowisz jakiś margines, rzekłabym wręcz,
                bez urazy wink
        • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:29
          To trochę tak, jakbyś w autobusie usiadła na miejscu dla kobiet w
          > ciąży, a potem się oburzała, że musisz ustąpić - bo skoro się źle
          czuła, to
          > mogła jechać taksówką, nie? tongue_out

          nie tongue_out
          czy ja napisalam posta o kobeitach ciezarnych ktore w ogole chodza do
          sklepu?
          nie, ja napisalam posta o kobietach ciezarnych ktore ida poznym
          wieczorem do na maxa zatlocznego sklepu. Byc moze musza- no nie
          wnikam. Jest przywylej wiec korzystaka. Tracito wg mnie hipokryzja?
          Traci. A to takie zle byc dla wiecznej hipokrytka? tez bywam
          hipokrytka smile
          • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:37
            Nie trąci smile

            doprecyzuję - to tak, jakby ciężarna jechała autobusem w godzinach szczytu tongue_out
            Hipokryzją jest, że chce usiąść na wyznaczonym miejscu? smile

            No za cholerę nie widzę, gdzie hipokryzja w korzystaniu z kasy pierwszeństwa -
            niezależnie od pory dnia/samopoczucia tongue_out
    • majmajka Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:36
      Rozumiem. I tez bym sie wsciekla gdybym stala w miejscu, a uprzywilejowane (zamiast spac lub dzieci do snu ukladac) pchaly sie do kas.
      • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:40
        majmajka, ale kto Ci każe stawać w kasie uprzywilejowanej, skoro masz do wyboru
        naście innych? Rozumiem jeszcze, gdyby kolejka była jedna - ale mówimy o
        hipermarkecie tongue_out Jeśli stajesz w kolejce do kasy pierwszeństwa, to znaczy, że
        akceptujesz warunki - czyli konieczność przepuszczenia osoby uprzywilejowanej.

        A o 22 też mogłabyś spać, zamiast pchać się do kasy dla ciężarnych tongue_outtongue_outtongue_out
      • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:44
        poprawka- ja sie nie wscieklam.
        co wy laski z tym wsciekaniem, no ja nie moge naprawde smile

        wrecz przeciwnie, przepuscilam wszystkie proszace mnie o to ciezarne
        i matki z malymi dziecmi, a takze jedna chamice oraz uspokoilam pana,
        ktory stal za mna i sie wsciekl. Po prostu jest to zachowanie tak mi
        obce ze sie postanowilam podzielic refleksja.
        • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:52
          Gosiu, ale które zachowanie jest Ci obce, doprecyzuj, proszę? Robienie zakupów w
          ciąży/z dziećmi o 22, czy korzystanie z przyznanych Ci przywilejów?* Czy oba
          naraz? (Znaczy skoro już się pcha do zatłoczonego sklepu, to niech stoi jak inni?)


          *A jak powiesz, że nie korzystasz z żadnych, to zaraz wrócę do kwestii ulgowych
          biletów, uważaj! wink
          • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:57
            Znaczy skoro już się pcha do zatłoczonego sklepu, to niech stoi jak
            inn
            > i?

            chyba to najbardziej. Aczkolwiek chodzi mi o bardziej ogolna
            refleksje.
            • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:14
              > chyba to najbardziej.

              Czyli biega o to że jak tłok to nie mamy korzystać z przywileju albo swój pobyt
              w przybytku rozpusty dobrze uargumentować?
              • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:15
                hehehe

                oj laski laski smile
                • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:17
                  No co? smile)
            • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:21
              wieczna-gosia napisała:

              > Znaczy skoro już się pcha do zatłoczonego sklepu, to niech stoi jak
              > inn
              > > i?
              >
              > chyba to najbardziej. Aczkolwiek chodzi mi o bardziej ogolna
              > refleksje.

              No pacz pani. A mnie się wydawało, że właśnie jak tłok, to kasa pierwszeństwa ma
              sens, bo jeśli kolejka jest dwuminutowa, to żaden to przywilej smile

              (Muszę po cichu wyznać, że podobuje mię się ta dyskusja wink )
              • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 18:58
                mi tez sie podoba gdyz powoli dochodze do wniosku ze w ogole idei
                kasy dla uprzywilejowanych nie rozumiem. Gdyz jesli ktos po prostu
                jest w ciazy to jest, a jesli cos sie dzieje to poza kolejka powinna
                byc obluzona zarowno slaniajaca sie na nogach ciezarna jak i cukrzyk
                co sie zagappil i zaczyna sie gorzej czuc a takze starsza pani o
                slabym sercu.
                Jesli dziecko zachowuje sie spokojnie to nie widze powodu dlaczego ma
                z matka nie poczekac a jak dziecko wyje i jest zmeczone to dla dobra
                ogolnego nie widze powodu by takiej kobity przodem nie puscic w
                normalnej kasie.

                czyli generalnie- no czegos nie rozumiem smile
                • katia.seitz Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 22:45
                  > mi tez sie podoba gdyz powoli dochodze do wniosku ze w ogole idei
                  > kasy dla uprzywilejowanych nie rozumiem. Gdyz jesli ktos po prostu
                  > jest w ciazy to jest, a jesli cos sie dzieje to poza kolejka powinna
                  > byc obluzona zarowno slaniajaca sie na nogach ciezarna jak i cukrzyk
                  > co sie zagappil i zaczyna sie gorzej czuc a takze starsza pani o
                  > slabym sercu.

                  Wiesz, dlaczego tak jest? Dlaczego kasy dla uprzywilejowanych przeznaczone są
                  dla kobiet w ciąży i inwalidów, a nie dla "tych, którzy w tym momencie gorzej
                  się poczuli"? Dlatego, że prawo, żeby funkcjonować musi być jasne, klarowne i
                  egzekwowalne - a regulacje w supermarketach mają właśnie charakter prawa.

                  Tego, czy dana pani akurat faktycznie gorzej się poczuła, czy też ściemnia - nie
                  sprawdzisz. Ciążę sprawdzić łatwiej,mało kto chyba byłby gotowy na wypychanie
                  sobie brzucha poduszkami w celu wymuszenia pierwszeństwa przy kasie smile Chyba
                  nie jesteś tak naiwna, aby liczyć na ludzką uczciwość (nikt nigdy nie oszukuje,
                  twierdząc że się źle czuje) z jednej strony, a życzliwość (wszyscy wierzymy tej
                  pani, iż naprawdę źle się poczuła) z drugiej...

                  Uczciwość i życzliwość może być podstawą moralności, tzn. ty się możesz nią
                  kierować w swoim życiu, możesz przepuszczać starsze panie ze słabym sercem - ale
                  nie może być podstawą prawa. Jeśli supermarket chce wprowadzić regulacje prawne,
                  to musi zastosować bardziej wymierne kryteria odnośnie tego, kto ma prawo bez
                  kolejki, a kto nie. Proste.
    • ma_maja Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:42
      A Ty w jakim celu wybrałaś się do zatłoczonego sklepu o 22? Wyższa konieczność,
      która jednocześnie zmusiła Cię do ustawienia przy kasie dla ciężarnych i
      dzieciatych?
      • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:53
        nic absoluttnie mnie nie zmusilo, karteczka byla na tyle niewielka ze
        sie zorientowalam dosc pozno.

        Natomiast zdecydowanie swiadomie nie zabralam malego chiedka, chociaz
        chcialo smile
      • majmajka Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:53
        big_grin Swietny watek sie robi, jak przystalo na emamowe dyskusjebig_grin.
        • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 16:58
          cos mi sie zdaje ze zaraz popelnie nastepny o przypisywaniu wlasnych
          emocji autorowi watku smile
          • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:16
            wieczna-gosia napisała:

            > cos mi sie zdaje ze zaraz popelnie nastepny o przypisywaniu wlasnych
            > emocji autorowi watku smile

            To ja od razu poproszę o zaznaczenie, że mnie nie o emocje cho, a o tę
            hipokryzję, której ni cholery nie widzę. Ale idealnie sedno sprawy ujęła
            katia.seitz tam wyżej, więc co ja się tu będę powtarzać smile
          • bi_scotti Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:19
            No i jak nie kochac polskiego folkloru z kolejkami dla
            uprzywilejowanych wink
            Ja mam refleksje troche obok tematu, bo w moim kraju nikt nikomu nie
            ustepuje miejsc w autobusach, kolejkach i innych miejscach
            publicznych - kazdy traktuje swoja ciaze, swoje dzieci i swoje
            choroby jako problem indywidualny a nie spoleczny - to ma,
            oczywiscie, swoje plusy i minusy ale to juz zupelnie inna para
            kaloszy. Moje refleksje dotycza glownie targania dzieci do sklepow o
            kazdej porze dnia, wieczoru a czasem i nocy. I o ile moge zrozumiec
            samotnego rodzica, ktory po prostu nie ma innego wyjscia o tyle
            zawsze mi szczeka opada jak widze pare (czasem i z babcia w tle!) z
            niemowleciem i np. 2-3 latkiem w zatloczonym mall'u
            ewidentnie "spedzajaca czas" (to widac, czy ktos wyskoczyl na chwile
            po czyste skarpetki, bo dziecko wlasnie zapapralo ostania pare a
            prac nie ma czasu wink czy raczej po prostu szweda sie "dla rozrywki"
            po plazie). Ja jestem "starej daty" i dla mnie dzieci + zakupy to
            najczesciej czysty horror, bo im jest zaraz za cieplo, zaraz je
            nozki bola i ogolnie to im jest lepiej w parku, na sankach, w
            piaskownicy czy gdziekolwiek indziej niz w jakims Tesco czy innej
            swiatyni shopping'u. Ale shopping to taka nowa "swiecka tradycja" i
            jak dinozaur, chowam moje spostrzezenia gleboko w najnizszej
            szufladzie, bo skoro signum teporis jest takie, ze sie wali cala
            rodzina do sklepu o kazdej mozliwej porze to tak widac musi byc wink
            • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:23
              > Ja jestem "starej daty" i dla mnie dzieci + zakupy to
              > najczesciej czysty horror,

              Wszystko zależy od rodzica i troszkę od dziecka. Jak ktoś pozwala to ma horror.
              I nie mówię tu o karnym ustawianiu dziecia. Ja mam spokój.
              • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:29
                Żeby nie było, nie traktuje chodzenia do sklepu jako najlepszej rozrywki zamiast
                tej cudnej piaskownicy i lasu.
            • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:29
              bi_scotti napisała:

              > No i jak nie kochac polskiego folkloru z kolejkami dla
              > uprzywilejowanych wink

              Ekhm. Nie chcę się kłócić, ale akurat w rdzennie polskich sklepach trudno o kasy
              pierwszeństwa - pierwszeństwo dla kobiet w ciąży/matek z dziećmi przepadło za
              komuny, a narodziło się na nowo za sprawą obcych kulturowo hipermarketów wink

              A co do hobbystycznego shoppingu - przyznam, że prędzej zrozumiem zabieranie ze
              sobą niemowlaka (bo może karmiony piersią albo nie ma go z kim zostawić?) niż
              kilkulatka, który potrafi nieźle uprzyjemnić zakupy wink Nie ulega wątpliwości, że
              czasem mus i nie ma innego wyjścia, ale czasem faktycznie - łażenie po centrum
              handlowym to bardziej sposób na spędzanie wolnego czasu niż robienie zakupów.
              • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:31
                > kilkulatka, który potrafi nieźle uprzyjemnić zakupy wink

                Jak ustalicie zasady i będziesz konsekwentna to zakupy mogą być nawet przyjemne.
                • bi_scotti Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:38
                  kropkacom napisała:

                  > > kilkulatka, który potrafi nieźle uprzyjemnić zakupy wink
                  >
                  > Jak ustalicie zasady i będziesz konsekwentna to zakupy mogą być
                  nawet przyjemne
                  > .

                  Eee tam, moje dzieci grzeczne byly i cierpliwe ALE ja wiedzialam i
                  wiem, ze dla Nich to nie byla zadna frajda gdy MUSIALY znalezc sie w
                  sklepie, wiec z milosci macierzynskiej i rozumiejac Ich preferencje,
                  ograniczalam Im bywanie w sklepach do minimum. To samo dotyczy 99.9%
                  obcych dzieci, ktore mam okazje obserwowac robiac zakupy. "Horror"
                  to nie znaczy, ze dziecko wyje albo marudzi - "horror" to glownie
                  moje wlasne poczucie, ze wloke dzieciaka, gdzie wcale byc nie musi i
                  robie to z wygodnictwa, lenistwa albo zwyklego braku wyobrazni.
                  Dodam, ze tak kolo 10-11 roku zycia moja corka stala sie namietna
                  bywalczynia mall'i ale wtedy to Jej jedynym marzeniem
                  bylo "wloczenie sie" po plazach z kolezankami, bez mamy wink
                  Szczesliwie, wszystkie te etapy "shopping'owego" rozwoju mamy juz za
                  soba smile
                  • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:50
                    > Eee tam, moje dzieci grzeczne byly i cierpliwe ALE ja wiedzialam i
                    > wiem, ze dla Nich to nie byla zadna frajda gdy MUSIALY znalezc sie w
                    > sklepie, wiec z milosci macierzynskiej i rozumiejac Ich preferencje,
                    > ograniczalam Im bywanie w sklepach do minimum.

                    Jak byś im pozwoliła wybrać sobie lizaka czy małą układankę to pewnie by lubiły
                    smile A tak co to za frajda patrzeć jak mama do kasza ładuje i nawet nie spyta co
                    nam smakuje smile)
                    • mama_kotula Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:48
                      Cytat
                      Jak byś im pozwoliła wybrać sobie lizaka czy małą układankę to pewnie by lubiły
                      smile


                      Tiii, Kropeczka, rozumiem, że ty przy każdej bytności z dziećmi w sklepie kupujesz im "małą układankę"??? Gratuluję.

                      Zakupy przeważnie są nieciekawe i męczące dla dziecka, większość dzieci ma w głębokim poważaniu lizaczki i układanki - po prostu się nudzą. Nudzą. Śmiertelnie nudzą. Nie zamierzam nudy zabijać lizaczkami.
                      • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:57
                        > Zakupy przeważnie są nieciekawe i męczące dla dziecka, większość dzieci ma w gł
                        > ębokim poważaniu lizaczki i układanki - po prostu się nudzą. Nudzą. Śmiertelnie
                        > nudzą. Nie zamierzam nudy zabijać lizaczkami.

                        Znasz moje dzieci czy generalizujesz?

                        > Tiii, Kropeczka,

                        Może mnie wygaś lepiej. Zapytaj Dlani powie Ci jak. Dobranoc.
                        • mama_kotula Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:04
                          Cytat
                          Znasz moje dzieci czy generalizujesz?


                          Generalizuję, a jak wiadomo, generalizowanie nie dotyczy twoich dzieci, więc nie wiem, dlaczego się ciskasz.
                          Twoje dzieci bowiem nigdzie się nie nudzą i nikomu nie przeszkadzają, nie płaczą w miejscach publicznych, nie wrzeszczą, nie mają humorów itp. I wiemy, że to cudownie, Kropko, ale ta odnoga wątku dotyczy jednak dziecka przeciętnego, a nie twoich. Więc rady dotyczące twoich dzieci - jako niestandardowych wszakże - nie tyczą się jednakowoż dzieci Bi_scotti, której tych rad udzielałaś. Prawda? smile
                          • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:09
                            Nie mam cudownych dzieci a już na pewno nie są idealne. A rady są po to aby je
                            wykorzystać albo rzucić w kąt. Moje możesz dodatkowo swoimi małymi nóżkami
                            podeptać. Na pewno ulży. Czemu się mnie uczepiłaś jak rzep psiego ogona?
                • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:43
                  Nene, ja nie potrzebuję rad w tej kwestii, wiem o tym smile Mam dwóch wyrośniętych
                  już łobuzów, lat 8 i 10, więc mnie to nie dotyczy - już i jeszcze. A chodziło mi
                  nie tyle o (widywane i słyszane powszechnie): "Maaaaamooooo, kuuuup mii
                  tooooooo!!!!!!", co o to, że kilkulatek może marudzić ze zwykłego przemęczenia,
                  pragnienia, głodu, nudów, czy czego tam jeszcze, bo nie prześpi tych paru godzin
                  tak, jak niemowlę. (Bo mowa przecież nie o zwykłym wyskoczeniu po chleb, a o
                  długotrwałym szwędaniu się po centrum handlowym/hipermarkecie).
              • delecta Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:53
                kai_30 napisała:

                pierwszeństwo dla kobiet w ciąży/matek z dziećmi przepadło za
                > komuny,

                Mylisz się bardzo.
                • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:17
                  delecta napisała:

                  > kai_30 napisała:
                  >
                  > pierwszeństwo dla kobiet w ciąży/matek z dziećmi przepadło za
                  > > komuny,
                  >
                  > Mylisz się bardzo.

                  Serio? Poważnie pytam. Poza Tesco nie słyszałam o przepuszczaniu w/wym poza
                  kolejnością, ani nigdzie nie widziałam tabliczek, jakie pamiętam z dzieciństwa.
                  Możesz rozwinąć, delecta? Gdzie kobiety w ciąży / z dziećmi mają pierwszeństwo?
                  • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:52
                    kasy pierwszenstwa sa we wszystkich hiperach w jakich bywam, czyli w
                    eklerku i kerfurze, tabliczki sa na poczcie, w banku pko bp, w
                    punkcie kwiodawstwa smile
                    • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:05
                      wieczna-gosia napisała:

                      > kasy pierwszenstwa sa we wszystkich hiperach w jakich bywam, czyli w
                      > eklerku i kerfurze, tabliczki sa na poczcie, w banku pko bp, w
                      > punkcie kwiodawstwa smile

                      Przeprowadzam się, jak babcię laczkiem smile U nas ze sklepów tylko w Tesco (innych
                      hipermarketów nie ma smilesmilesmile, na poczcie brak, w bankach nie bywam, to nie wiem,
                      ale jakoś nie sądzę. A ciężarne przeca nie mogą oddawać krwi, to skąd tabliczka
                      w punkcie krwiodawstwa? Chyba że o normalne laboratorium idzie - to u nas też
                      bez pierwszeństwa.

                      Tak czy owak - to raczej wyjątki. A za komuny, jeśli dobrze kojarzę, oddzielne
                      kolejki dla uprzywilejowanych były wszędzie, i o to mi szło.
                    • memphis90 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 06.01.09, 11:12
                      > kasy pierwszenstwa sa we wszystkich hiperach w jakich bywam, czyli w
                      > eklerku i kerfurze,
                      No, to już w dwóch... Ale dwa to jeszcze nie "wszystkie". Ja widziałam takowe
                      tylko w tesco. I dla ciężarnych, nie dla matek z dziećmi.

                      >tabliczki sa na poczcie,
                      Nie u mnie

                      >w banku pko bp,
                      Nie u mnie

                      w
                      > punkcie kwiodawstwa smile
                      A co ciężarna robi w punkcie krwiodawstwa? Ciężarnej nie wolno być dawcą krwi...
                      Reasumując- widać Ty masz szczęście, ale kasy pierwszeństwa na poczcie, w
                      bankach czy sklepach wynikają tylko i wyłącznie z grzeczności
                      właściciela/dyrektora itd- bo obowiązku nie ma.
                  • olinka20 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:53
                    Na pewno w carfurze,real tez ma takie kasy,nie pamietam jak jest w
                    auchan.
                  • delecta Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 02.01.09, 09:38
                    kai_30 napisała:
                    > >
                    > > pierwszeństwo dla kobiet w ciąży/matek z dziećmi przepadło za
                    > > > komuny,

                    Ja, Delecta, napisałam:
                    > > Mylisz się bardzo.
                    Bo NIE PRZEPADŁO za komuny. Wtedy w każdym sklepie, w każdym
                    kiosku "Ruchu" była kolejka dla ciężarnych i matek z małymi dziećmi.
                    Częst stała od rano, "bo cos na pewno rzucą."
                    • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 02.01.09, 10:49
                      Aaaaa, delecta, już wiem, skąd nieporozumienie. Faktycznie, źle się wyraziłam -
                      powinnam była napisać "przepadło razem z komuną", bo dokładnie o to mi szło - że
                      wtedy było powszechne, a teraz jest rzadkością.
    • ewcia1980 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 17:53
      jak dla mnie dwie sprawy:
      - po pierwsze tez nie rozumiem chodzenia na zakupy z dzieckiem o 22,
      szczególnie gdy po sklepie spaceruja całe rodziny czyli mama + tata
      + dziecko/dzieci. ale nie oceniam tego bo kazdy sam sobie organizuje
      wolny czas i jesli dla kogos jest frajda łazenie po hipermarkecie z
      cała rodzina to jego sprawa.
      dla mnie to głupota i w zasadzie nie ma argumentu, który przekonałby
      mnie, ze jest to konieczność.
      - no a druga rzecz to sama kasa dla uprzywilejowanych.
      skoro taka kasa w sklepie jest i jest czynna to kobieta w ciazy
      chyba jednak ma prawo w niej stanac. i to bez wzgledu na to czy jest
      to 7, 12 czy 22. i bez wzgledu na to czy jest sama czy w
      towarzystwie kogos z rodziny.
      a wstydzis sie powinny osoby, które uprzywiejowane nie sa a staja w
      takiej kasie i jeszcze maja pretensje ze ciezarna z meżem staje w
      takiej kolejce!!!!


      > No tak jak w knajpie, pelnej ludzi i dymu podejsc do kogos i go
      zgonic z miejsca siedzacego bo w ciazy jestem.

      No rzeczywiście - bardzo trafne porównanie!!!!!!!!!!!
      Nie badz smieszna.
      • ledzeppelin3 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 18:35
        Nie Wasz interes, o której kobieta w ciąży robi zakupy
        I czy z mężem, z końkubentem czy z matką
        Jej biznes
        A kasa dla uprzywilejowanych jest całą dobę dla uprzywilejowanych
        Co do hipokryzji- teściowej się czepcie świętoszki
      • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 18:45
        alez w kasie dla uprzywilejowanych moze stanac kazdy tylko nalezy
        upzywilejowanych wpuszczac.
        • ewcia1980 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:11
          no jasne, ze moze stanać kazdy.
          tylko, ze jak pojawi sie ta osoba uprzywilejowana, która
          wypada/nalezy/powinno sie przepuścic to wtedy kazdy "ślepy" lub
          patrzy w druga strone.
          a jak cieżarna nie czeka na to, ze ktoś ja przepusci tylko od razy
          podchodzi na poczatek kolejki to robi sie szum bo każdy cos
          tam "baka" pod nosem.
          w oczy nie powie ale za plecami szepta.
          no i na forum opisuje bezczelna cięzarna, która o 22 smie robic
          zakupy i stawac z męzem w kasie dla uprzywilejwanych.
          • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:17
            ewciu rozumiem ze poczulabys sie lepiej gdybym miala podobna
            refleksje jednoczesnie stojac w zwyklej kolejce?
            Postaram sie wziac pod uwage nastepnym razem smile

            tymczasem pociesze cie- o tym ze to kasa dla uprzywilejowanych-
            informowala mikra karteczka tuz przy stanowisku- tam gdzie ja
            dolaczalam sie do kelejki nie bylo widac stanowisc kasowych a gdy juz
            po pol godzinie i 3 rozdzialach ksiazki doszlam w poblize karteczki-
            nie chcialo mi sie kolejki zmieniac.

            Aczkolwiek jesli dla osobistej satysfakcji wolisz wyobrazac sobie ze
            wieczna stanela w kolejce do kasy dla uprzywilejowanych jedynie po to
            by moc obserwowac wzrost poziomu jadu i niecheci, a potem opisac to
            na forum- to cala przyjemnosc po mojej stronie smile
            • ewcia1980 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:35
              wieczna-gosia napisała:
              > ewciu rozumiem ze poczulabys sie lepiej gdybym miala podobna
              > refleksje jednoczesnie stojac w zwyklej kolejce?

              no wiesz - jak dla mnie jest róznica miedzy kasa dla
              uprzywilejowanych a zwykła kasa.
              bo podchodzac do kasy dla uprzywilejowanych (jestem w ciazy) zerkam
              czy na poczatku jest ktos uprzywilejowany i jesli nie ma to
              podchodze na poczatek i bez wiekszego proszenia sie wykładam zakupy.
              i prawde mówioac tylko czekam az ktos zacznie to komentowac!
              natomaist gdy w sklepie nie ma takiej kasy a chciałabym skorzystac z
              grzecznosci innych (akurat w tej ciazy zdarzyło mi sie to 2 razy) to
              podchodze i pytam czy mogłabym podejsc na poczatek kolejki. i wtedy
              jesli ktos miałby o to pretensje (akurat nie zdarzyło mi sie) to
              zapewne stanełabym na koncu lub zrezygnowałabym z zakupów.
              widzisz róznice????
              chociaz skoro pdałas przykład z kanjpa gdzie ciezarna kaze sobie
              ustapic miejsca to chyba nie!!


              > tymczasem pociesze cie- o tym ze to kasa dla uprzywilejowanych-
              > informowala mikra karteczka tuz przy stanowisku

              no to faktycznie zmienia postrać rzeczy!!!!
              BO KARTECZKA BYŁA ZA MAŁA!!!
              zrozum - kasa dla uprzywilejowanych to kasa dla uprzywilejowanych.
              i tyle!!

              > po pol godzinie i 3 rozdzialach ksiazki doszlam w poblize
              karteczki- nie chcialo mi sie kolejki zmieniac.

              ale ktos cie zmuszał do zmiany kasy????
              no bo ta jadne ciezarna z mężem i dzieckiem, która wypadało
              przepuścic i nie robic z tego wielkiego HALO to chyba nie był az
              taki problem!!! (tak - zaraz zapewne okaze sie, ze w tym sklpeie to
              był tłum ciezarnych wpychajacych sie do kasy dla uprzywilejowanych!)


              > Aczkolwiek jesli dla osobistej satysfakcji wolisz wyobrazac sobie
              ze wieczna stanela w kolejce do kasy dla uprzywilejowanych jedynie
              po to by moc obserwowac wzrost poziomu jadu i niecheci, a potem
              opisac to na forum- to cala przyjemnosc po mojej stronie smile


              szczerze - jest mi to obojetne.
              tylko cały czas nie "czaje" tego ogromnego problemu nad którym sie
              tu rozwodzisz.
              • dlania Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:38
                A po co tak w ogóle ciężarne musza byc obsługiwane bez kolejki? jakas epidemia
                zagrozonych ciąż i opuchlizny nóg, czy coś?
                • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:43
                  dlaniu uwazaj co mowisz... smile
                • ewcia1980 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:44
                  dlania napisała:
                  > A po co tak w ogóle ciężarne musza byc obsługiwane bez kolejki?

                  nie, no wcale nie MUSZA!!
                  przeciez wcale nie musisz korzystac z takiego przywileju!


                  > jakas epidemia zagrozonych ciąż i opuchlizny nóg, czy coś?

                  no u mnie akurat nie opuchlizna nóg jest powodem, ze korzystam z
                  pewnych przywilejów.
                  korzystam i napewno nadal bede korzystac!
                  a tak bardzo interesuja cie ciażowe dolegliwości, ze pytasz??
                  • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:00
                    > nie, no wcale nie MUSZA!!
                    > przeciez wcale nie musisz korzystac z takiego przywileju!

                    no nie wiem nie wiem smile
                • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:46
                  > A po co tak w ogóle ciężarne musza byc obsługiwane bez kolejki?

                  Bo jest im ciężej? Ciąża to nie choroba ale stać 20 min. w kolejce to i zdrowemu
                  daje w kręgosłup a co dopiero babce z brzuchem ciążowym. Nie wiem o co takie
                  halo? Że zdrowiej ciężarnej nie powinno przysługiwać? Co Wy takie do przodu
                  (albo do tyłu smile?
                  • dlania Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:52
                    Ciąża to nie choroba ale stać 20 min. w kolejce to i zdrowem
                    > u
                    > daje w kręgosłup a co dopiero babce z brzuchem ciążowym.

                    Kropka, czy ty w Czechosłowacji A.D. 1980 mieszkasz? Nie pamietam kiedy ostatnio
                    stałam w kolejce dłużej nić 10 minut, a normalnie to nie więcej niż 3-5.
                    Mnie tam zreszta wisi, jakie przywileje sobie ciężarne wykorzystują. Tylko potem
                    mnie wkurza, że na mnie spadaja konsekwencje stereotypowego ich postrzegania
                    przez pracodawców i społeczeństwo.
                    • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:56
                      > Nie pamietam kiedy ostatnio
                      > stałam w kolejce dłużej nić 10 minut, a normalnie to nie więcej niż 3-5.

                      No i? Że to nieprawdopodobne stać dłużnej? Zrób pikietę o zniesienie
                      przywilejów. Będzie ok? Ktoś spojrzy na Ciebie inaczej?
                      • dlania Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:23
                        kropkacom napisała:
                        > No i? Że to nieprawdopodobne stać dłużnej? Zrób pikietę o zniesienie
                        > przywilejów. Będzie ok? Ktoś spojrzy na Ciebie inaczej?

                        Odpierdziela ci całkiem, kropka. Siedzisz na tym forum, kłócisz sie z wszystkimi
                        o ch..a warte tak naprawde sprawy, zero poczucia humoru, zero dystansu,
                        absurdalne teksty - normalnie koszmarek. Może pracy ci brakuje, albo coś?
                        • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:25
                          Dlaniu, to Ty robisz osobiste uwagi. Koniec rozmowy.
                          • dlania Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:34
                            Ok, koniec rozmowy. Wygaszę cię na jakis czas, az ci sie humor poprawi - dla
                            obopólnego dobra.
                    • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:48
                      dlania napisała:

                      > Ciąża to nie choroba ale stać 20 min. w kolejce to i zdrowem
                      > > u
                      > > daje w kręgosłup a co dopiero babce z brzuchem ciążowym.
                      >
                      > Kropka, czy ty w Czechosłowacji A.D. 1980 mieszkasz? Nie pamietam kiedy ostatni
                      > o
                      > stałam w kolejce dłużej nić 10 minut, a normalnie to nie więcej niż 3-5.

                      No pacz pani, a mnie się zdarzało notorycznie, i dlatego obecnie po zakupy
                      wysyłam chłopa. Ale to pewnie dlatego, żem z prowincji wink
                • iwoniaw Kasa dla ciężarnych jest dlatego, że 01.01.09, 21:10
                  właściciel sklepu miał taką fantazję i z sobie tylko znanych, ani chybi
                  wydumanych i nie do przyjęcia powodów, znał, że mu się to kalkuluje,
                  przynajmniej wizerunkowo, a może faktycznie tłumy bab w ciąży, z mężami i z
                  przychówkiem na zakupy ściąga?
                  I jeśli czegoś nie pojmuję, to że ktoś nieuprzywilejowany do tych kas staje i ma
                  pretensje (czy tam "refleksje") - jeśli staję w takiej kolejce bez dziecka,
                  ciąży czy inwalidztwa, to widocznie mam zamiłowanie do hazardu i liczę, że
                  akurat 15 uprzywilejowanych się przede mną nie zjawi, nie? big_grin

                  I jeszcze dodam, że zdarzało mi się korzystać z takiej kasy po zrobieniu zakupów
                  w towarzystwie dwójki dzieci (z czego jeden przedszkolak i jedno niemowlę) oraz,
                  o zgrozo, męża. Co prawda nie było to o 22.00, ale to nie zmienia sedna rzeczy,
                  bo akurat jestem sobie w stanie wyobrazić co najmniej kilka powodów dla robienia
                  zakupów późno i z dziećmi.

                  Tak, Wieczna, czepiasz się niezdrowo, to pewnie dlatego, że społeczeństwo nie
                  chce być aż tak szlachetne jak Ty, a w każdym razie w tej samej dziedzinie co Ty wink
              • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:42
                slusznie ze nie pojmujesz gdyz nie rozwodze sie nad ogromnym
                poblemem. Ogromnych problemow nie zwyklam rozkminiac na forum.
          • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:18
            poza tym nie uwazam ze taka ciezarna jest bezczelna- z reakcji na
            forum widac ze jest zupelnie normalna a ja nie smile
    • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 18:49
      tak jak ten watek czytam to dochodze do wniosku ze prawo do oblugi
      poza kolejnoscia jest ie tyle prawem, co obowiazkiem smile
      • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:12
        wieczna-gosia napisała:

        > tak jak ten watek czytam to dochodze do wniosku ze prawo do oblugi
        > poza kolejnoscia jest ie tyle prawem, co obowiazkiem smile

        O, nenene, odwracasz kota ogonem tongue_out Prawo do obsługi poza kolejnością jest
        prawem, i tyle. Jeśli ciężarna chce, może stanąć w "zwykłej" kolejce. Natomiast
        Ty zaczęłaś temat dziwiąc się, że ciężarne ze swoich praw korzystają, co dla
        większości nie jest żadnym curiosum. smile
        • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:41
          w ciagu ostatnich dwoch godzin juz mi sie udalo ustalic ze generlnie
          nie rozumiem tego prawa smile
    • dlania Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 19:24
      To i tak lajcik. W "mojej" Biedronce jest uprzywilejowana kasa dla kupujących
      alkohol. Wygląda to tak, że napisane jest: "alkohol kasowany tylko w kasie nr
      1". W związku z czym kolejka do tej kasy przed sylwkiem trzykrotnie dłuzsza niz
      do pozostałych.
      I jak to wygląda w praktyce? Oczywiście wieśniaki lezą do tych kas, gdzie nie ma
      kolejki, a potem zgłaszaja tekst: "oj, ja nie wiedziałam, ja tylko szampana..."
      i kasjerka X sie drze do kasjerki nr 1: "pani z szampanem idzie!". Na jedna
      osobe stojącą grzecznie w kolejce przypadają 2 podsyłane na lewo z innych kas.
      I kto na tym najgorzej wygodzi? Ci, k..a, którzy potrafia czytać!!!
    • babsee Re: to do tych kas wolno stawac????? 01.01.09, 19:40
      Boze!to wreszcie zrozumialam dlacezgo zawsdz w kasie
      uprzywilejowanej stoją tłumy 'normalnych"!!!
      nie mialam pojecia,ze mogą tam stawac osoby nieuprzywilejowane..I
      zawsze stoje w kolejce obok-i patrze i usiuluje sie dopatrzyc tych
      brzuchow,tych inwalidów itp.
      Serio,nie wiedzialam ze mozna tam stawac-dla mnie jak jest nad kas a
      napis"do 15 produktow"to staje jak mam max 15 a nie z zpelnym
      koszykiem i przepuszcam tych co mają mniej.
      I tak samo te kasy-jak wisi gigant plakat ze dla
      ciezarnych,inwalidow,to na mysl mi do tej pory nie przyszlo tam sie
      ustawiac-bo nie należe do tej grupy.
      Co najsmieszniejsze-obecnie ,jako cięzarna,rowniez tam nie staje,bo
      tam wlasnie zawsze trafaiam pechowo na najdluzsza kolejke...

      nie wiedzialam ze 3/4 to stoi ot tak...jak do zwyklej kasy.
      I teraz co?ja glupia?czy reszta cwana?
      • kropkacom Re: to do tych kas wolno stawac????? 01.01.09, 19:49
        > tam wlasnie zawsze trafaiam pechowo na najdluzsza kolejke...

        Bo każdy po cichu liczy że się żadna ciężarna nie trafi i się uda. A jak nie to
        pisze post na forum smile
        • wieczna-gosia Re: to do tych kas wolno stawac????? 01.01.09, 20:04
          nie no serio kolejki byly na pol km wiec naprawde nie wiedzialam czy
          staje do kasy uprzywilejowanej czy innej smile

          ale macie racje chyba taki namacalny dowod "bez kolejki bo ciezarna"
          chyba mnie w tym wszystkim rusza najbardziej. Nie, nie uwazam kolejek
          dla uprzywilejowanych za zdobycz cywilizacji. Bo moim zdaniem fakt ze
          kobieta w ciazy potrzebuje osobej kasy a staruszek miejsca z
          krzyzykiem raczej swiadczy o nas zle a nie dobrze.

          Ale dobrze cyrklowalam ze o ciezarnych bedzie kontrowersyjnie hehe smile
          • mam_to_w_nosie Re: to do tych kas wolno stawac????? 02.01.09, 11:14
            wieczna-gosia napisała:

            > Bo moim zdaniem fakt ze
            > kobieta w ciazy potrzebuje osobej kasy a staruszek miejsca z
            > krzyzykiem raczej swiadczy o nas zle a nie dobrze.

            I to jest właśnie najbardziej przykre ...

            A wracając do tematu, to ja znakomicie rozumiem co masz na myśli
            i po pewnym zastanowieniu się po przeczytaniu kilku postów z tego
            wątku, również doszłam do wniosku, że nie rozumiem idei "kas uprzywilejowanych" smile
    • delecta Gosiu, NIE czepiasz się 01.01.09, 20:04
      Kulturalnie podzieliłaś się swoim spostrzeżeniem, do czego masz
      prawo.
      Jakkolwiek mnie również zastanawia, dlaczego rodzice robia sobie
      dłuższe wycieczki z dziećmi o nienormalnej godzinie i dopiero przy
      kasie spostrzegają, ze dziecko jest zmęczone. No cóż, widocznie
      wybranie właściwego gatunku papieru toaletowego czy odpowiednio
      jędrnych jabłuszek wymaga konsultacji całej rodziny, a bobasa w
      szczególności.
      • kropkacom Re: Gosiu, NIE czepiasz się 01.01.09, 20:14
        I po tym co tu czytam (bo zawsze będzie ktoś bardziej "potrzebujący") to jestem
        za likwidacja tych kas. Niektórzy nie respektują a inni obgadają ze korzystasz.
        Nie dogodzisz.
    • kali_pso Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:50
      Stałaś w kolejce do kasy dla uprzywilejowanych- nie dla samotnych-
      uprzywilejowanych kobiet w ciążywink

      A wkurzenie się było zupełnie naturalnym odruchem dla człowieka( no
      poza Kropką, ona takich odruchów nie miewa, jak wiemywinkP. Podobnie
      jak zirytowanie się na staruszkę, która zamiast spać o wczesnej
      godzinie, kiedy normalni ludzie do pracy jadą, wrzeszczy ci nad
      głową, że zajęłaś jej miejsce w autobusie, odsypiając upojną noc z
      mężem. Znam ból, rozgrzeszam Cię zze zirytowaniawink
      • kropkacom Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 20:59
        > A wkurzenie się było zupełnie naturalnym odruchem dla człowieka( no
        > poza Kropką, ona takich odruchów nie miewa, jak wiemywinkP.

        A czy ja komuś bronie się wkurzać bo jakoś nie pamiętam żebym zabraniała?
      • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:01
        trudno udowodnic ze nie jestem wielbladem, ale moj post nie wynika
        ani z wkurzenia ani z irytacji. Z ciekawosci co najwyzej.
        • kali_pso Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:11
          A co w tym takiego ciekawego?

          Że ludzie przychodza do sklepu z dziećmi?
          Że przychodzą do zkslepu z dziecmi o nieprzyzwoitej porze?
          Że przychodza do sklepu z dziecmi o nieprzyzwoitej porze będąc w
          ciązy?
          Że przychodza do sklepu z dziecmi o nieprzyzwoitej porze będąc w
          ciązy i korzystają z kasy pierwszeństwa?
          Że przychodzą do sklepu z dziecmi o nieprzyzwoitej porze będąc w
          ciązy i korzystają z kasy pierwszeństwa, mając partnera do pomocy?



          Proszę, pomóz mi znaleźć w tym coś jeszcze bardziej ciekawszego?winkP

          Prościej byłoby się zirytować....Ciekawiej być ciekawą niz
          zirytowaną? ...serio, to, że ktos bez przerwy przeszkadzał Ci
          czytać, nie wprawiło Twojej ciekawej natury w zirytowanie?winkP
          Mnie by pewnie trafiło coś za każdym razem, gdybym słyszała
          nudne "przepraszam" będąc zagłębioną w lekturzewink
          • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:28
            wszystko smile

            mi osobiscie tylko jedna ciezarna powiedziala przepraszam. Reszta
            ciezarnych oraz dzieciatych weszla przed kolejkowiczow przede mna i
            za mna smile

            faktycznie bylo ich troche- gdyby byla jedna pewnie nie
            potraktowalabym tego jako zjawisko smile

            Faktycznie widze ze to dziwne ze nie napisalam postu pod wplywem
            emocji smile to naprawde takie dziwne ze mnie ludzie nie irytuja? no
            jakos nie smile szkoda mi energii. Bo dajmy na to ze wkurzylaby mnie
            taka ciezarna:
            a. ja wkurzona, mowie jej cos w stylu ze jak ma sile szwedac sie z
            pelnym wozkiem po tesko to niech odstoi, ona mi podtyka kartke, jej
            maz bierze ja w obrone, ona dostaje kurczy dramat kurtyna.

            b. wkurza mnie lecz nic nie mowie za to zaczynam toczyc zlym
            wzrokiemm, wkurza mnie slamazarna i nadeta kasjerka, wiec dostaje sie
            jej, nastepnie dostaje sie mezowi i dzieciom, idziemy spac pokloceni
            kurtyna.

            eeee tam. Ja wole sie dziwic, ciekawic i obserwowac smile
            • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:47
              wieczna-gosia napisała:

              > wszystko smile
              >
              > mi osobiscie tylko jedna ciezarna powiedziala przepraszam. Reszta
              > ciezarnych oraz dzieciatych weszla przed kolejkowiczow przede mna i
              > za mna smile

              Znaczy jak to? Tak bez słowa? Ani be, ani me? Kurka, ja to nawet pytam (no
              dobra, w zasadzie retorycznie), czy mogłabym skorzystać z pierwszeństwa... Nie
              wszyscy widzą znak pierwszeństwa, nie zawsze w zimowej kurtce widać ciążę, no i
              w ogóle, kurka - wypadałoby zapytać/poprosić.

              W takim razie ja też byłabym zdziwiona.

              Aha - u nas pierwszeństwo dotyczy wyłącznie inwalidów i ciężarnych, matek z
              dziećmi nie.
              • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:49
                nie no oczywiscie ze ze slowiem, ale jak ktos wchodzii do kolejki 2
                osoby przede mna czy za mna to jakby mnie to nie angazuje ( a w
                przypadku osob za mna to nawet nie dotyka:
                • kai_30 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:54
                  A. To źle zrozumiałam.
    • denea Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:18
      Ja też piłam tylko piccolo i chyba wiem, o co Ci chodzi wink
      Ciężarnych bym się nie czepiała, bo może spała taka cały dzień i
      wieczorem wyszła żerować wink Albo po prostu najnormalniej w świecie
      robi sobie zakupy o takiej porze, o jakiej chce, a że korzysta z
      oznaczonej kasy - why not ?
      Natomiast oboje rodzice z małym dzieckiem o 22 na zakupach, no
      cóż... Ja rozumiem, że bywają różne sytuacje, że mogą skądś wracać
      czy co tam, ale rzeczywiście, pewnie przynajmniej część wlecze
      współmałżonka i dziecia o dzikiej porze dokładnie po to, po co
      Gabrielle brała ze sobą ociemniałego Carlosa w Desperate...
      Ale cóż, w moje pipidówie nie ma takich kas, więc jadem nie
      wzbieram wink
    • coronella Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:18

      O ile pamiętam (a moge zle pamiętac, więc z góry sorki) kasy pierwszeństwa są dla kobiet w ciazy i osób niepełnosprawnych
      (mam przed oczami rysunek wózka inwalidzkiego i kobiety z serduszkiem w brzuchu)
      nt uprzywilejowanych dzieci nic mi nie wiadomo

      po drugie, ciekawe czy tyle samo jest tolerancyjnych i uprzejmych emam w sklepie, co tu na forum. Ja tam żadnej nie spotkałam, co by mnie bez komentarzy w koniecności przepuściła. Sądze, że te tolerancyjne tą tolerancje w domu na wycieraczce zostawiają.

      A ww korowody i mnie wk... , przerobiłam to przed świętami, równiez w Tesco, ale nie takim zwykłym tesco, tylko w wielgachnej galerii handlowej. Gdzie bloków wokoło nie ma, domów także, aby dojśc do tesco, trzeba niezle tej galerii przejść. Natrudziła sie taka mama ciągnąc dzieciaka, mimo, że sklepów po drodze ma sporo.
      Rozumiem jeszcze cięzarne, bo wiem, jak plecy bolą, ale mamy z niemowlakami słodko śpiącymi w wózkach mogły by się czasem zastanowić. Szczególnie, gdy nie wybierają sie na niezbedne zakupy, a po prostu połazić po galerii

    • bea.bea Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 01.01.09, 21:40
      rozumiem, ze może dziwic ciaganie dzieci po sklepach po godzinie 22..

      ale nie rozumiem , dlaczego kobieta ciezarna ma chodzic spac o 20 tongue_out
      a jesli nie spac to siedziec w domu...??tongue_out

      a jesli pojawi sie w autobusie, czy markecie, czy onej knajpie po 22 to niby nie
      jest w ciazy uprzywilejowana?//
      • bi_scotti Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 02.01.09, 19:15
        To teraz ja sie naraze, bo tez mam watpliwosci wink Wyglada na to, ze
        wiekszosc pan w ciazy robiacych zakupy z mezami znalazlo sobie
        najbardziej niemotowatych partnerow na Ziemi, ktorych musza trzymac
        za reke gdy te biedne niemoty maja cokolwiek wlozyc do koszyka i
        jeszcze za to zaplacic. No nie rozumiem czemu nie mozna faceta
        wyslac po zakupy - nawet jak jest ciemny i analfabeta to mozna Mu na
        kartce wyrysywac chleb, gwozdzie czy inne mydlo! Rozumiem doskonale,
        ze kobieta w ciazy tez czlowiek i moze chciec SAMA sobie kupic
        biustonosz, ksiazke, czekoladke czy inne dobra w Tesco albo
        gdziekolwiek i wtedy uprzejmi ludzie moze i powinni Ja przepuscic w
        kolejce do kasy skoro jest to niby zgodne z polskim obyczajem ALE
        skoro jest ten tworca ciazy pod reka, to zesz czemu Go nie
        wykorzystac? Po co sie samej dreczyc?
        Tak wiec podzielam watpliwosci autorki watku choc ogolnie uwazam, ze
        wszelkie przywileje dotyczace ustepowania miejsca gdziekolwiek i
        komukolwiek powinny wynikac wylacznie z zyczliwosci czlowieka do
        czlowieka a nie dlatego, ze ktos gdzies napisal jakas kartke. A
        jesli tej zyczliwosci brak to TRUDNO - zyje sie w okreslonym
        spoleczenstwie i ponosi tego konsekwencje. Na dobre i na zle smile
        • dorotax1 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 05.01.09, 14:32
          To teraz ja sie naraze, bo tez mam watpliwosci wink Wyglada na to, ze
          > wiekszosc pan w ciazy robiacych zakupy z mezami znalazlo sobie
          > najbardziej niemotowatych partnerow na Ziemi, ktorych musza
          trzymac
          > za reke gdy te biedne niemoty maja cokolwiek wlozyc do koszyka i
          > jeszcze za to zaplacic.

          Też mam takie wrażenie.


          • iwoniaw E tam, tylko w ciąży? 05.01.09, 16:30
            Idźmy na całość - każda kobieta w markecie (a już po 22.00 to musowo) ma męża
            d.pę wołową, co to nie potrafi nawet chałupy zaaprowizować należycie już to
            osobiście, już to wynajmując odpowiednie siły robocze big_grin

            Rozbrajacie mnie, drogie panie, co to nic a nic się nie czepiają, że ktoś ze
            swych praw korzysta. Taka refleksja wink mi się jedynie nasuwa, że coś
            podejrzanie was rusza, o której, w jakim towarzystwie i po co ktoś do sklepu chodzi.
        • olinka20 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 06.01.09, 10:03
          Teraz to uważaj bo Furie sie na Ciebie rzucą.
          Nie pamietam, ktora to ma męża profesora czy doktora fizyki, który
          nie potrafi kupić dzieciom z alergią na truskawKi jogurtów bez
          truskawek itp.
          Ale wg jego żony to wcale nie oznacza, że on jest ofiarą losu,
          przeciez jest naukowcem!
          Bardzo mnie smieszylo to właśnie tłumaczeni czemu mamusia w 9
          miesiącu z brzuchem pod nos MUSI no MUSI sama zrobić zakupy...
          • olinka20 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 06.01.09, 10:05
            Do bi_scotti to było oczywiściesmile
    • aluc Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 05.01.09, 14:49
      wieczna, przychrzaniasz się
      przywilej jest dla cięzarnych, a nie cieżarnych ze skurczami i ciażą
      zagrożoną przed 20
      jak gdzieś lecimy samolotem, to całą czwórką przechodzimy przez
      uprzywilejowaną odprawę, mimo, że tylko jeden egzemplarz mamy
      kłopotliwy i reszta wycieczki mogłaby grzecznie odstać w kolejce

      pomijam już w ogóle kwestię, po jaką cholerę się gdziekolwiek z
      dziećmi pchamy samolotem wink
      • wieczna-gosia Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 06.01.09, 09:49
        o to po co sie lata z dziecmi samolotem to nie ja sie przychrzaniam.
        Tu moje zrozumienie siega daleko głebiej smile
    • siasiunia1 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 05.01.09, 19:34
      czepiasz się.
      jest przywilej to niech korzystają.
      a dlaczego ciężarna ma nie brac męża na zakupy? przecież ktoś te zakupy musi zanieść do samochodu, z samochodu etc. a jak się schodziło dłuższy czas po sklepie i boli kręgosłup, chce się siusiu, jest się zmęczonym w ciąży to czemu nie skorzystać z przywileju?
      chyba tylko po to żeby się potem na forum pochwalić ...
      podobnie jest z małym dzieckiem. które ma swój czas wytrzymałości.
      a czasami i ja chce coś kupić i mój M. dziecka do zamrażarki na ten czas nie schowam. a jeżdzić najpierw jedno potem drugie jest bez sensu.
      poza tym w tesco czy innych supermarketach jest tyle kas że bez przesady....
      • antyka Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 05.01.09, 21:11
        czeoiasz sie zdecydowanie smile
        Ja jezdze z mezem, bo jestem kierowca (on nie ma prawa jazdy),
        a gamonia bierzemy ze soba, bo nie mamy z kim zostawic.
    • wjw2 a od kiedy i gdzie w TESCO 05.01.09, 21:28
      kasy uprzywilejowane dla matek z małymi dziećmi są?
      Jakos nie spotkałam i potulnie z moim dziecięciem stoję w kolejce do
      kasy dla uprzywilejowanych (ciężarnych i osób na wózkach
      inwalidzkich) przepuszczajac z uśmiechem tychże uprzywilejowanychsmile.
    • fajka7 Re: czy ja sie kiedys kobiet w ciazy czepiam? 06.01.09, 00:57
      Watek przejrzalam pobieznie.
      Osobiscie nie wnikam kto, po co, dlaczego, o ktorej godzinie i w
      jakim towarzystwie robi zakupy.
      Sama wracajac ze swiąt znalazlam sie wieczorem w tesco z cala
      rodzina, zeby kupic jakies drobiazgi na sniadanie. Mlody tez chcial
      isc. W zasadzie dlaczego mialby kisnac w samochodzie?
      Jest niepelnosprawny, wiec gdyby jakas kasa pierwszenstwa mu
      przyslugiwala, z pewnoscia bym z niej skorzystala (nie chcialo mi
      sie szukac), a Ty widzac nas wszystkich o tej porze w sklepie
      posadzilabys nas o hipokryzje i poddala analizie wyzsza koniecznosc
      robienia zakupow akurat w tym miejscu, o tej porze i w tym skladzie.
      No coz - mowisz ciekawosc Toba powoduje (i sugeruje Ci te hipokryzje
      jak sadze) - moze zapytaj nastepnym razem i ciekawosc zostanie
      zaspokojona. O ile w odpowiedzi nie uslyszysz "nie pani sprawa", co
      byloby najbardziej zasadne.
      • liliankaa77 OFF T. 06.01.09, 05:35
        A ja pozwolę się wtrącić tak trochę OFF TOPIC - nie czytałam wątku.
        Oczywiście, iż ciężarne mają prawo korzystać z przywilejów i dobrze,
        że korzystają.
        Zastanawia mnie natomiast jedno: z własnych obserwacji widzę, że
        Panie te najczęściej mają za mężów bądź partnerów jakichś
        kompletnych, za przeproszeniem, ciulasów. Widzę w supermarketach
        ciężarne kobiety obwieszone wielkimi siatami, załatwiające sprawy
        urzędowe, normalnie jak w jakimś kieracie!!! Czy większość facetów
        w Polsce to d**y??? Tak ciężko pomóc swojej ciężarnej kobiecie? Na
        szczęście mój facet jest normalny, inaczej już dawno bym go
        pogoniła. Dobranoc.
    • liwilla1 Re: Gosia :) 06.01.09, 10:36
      imho zabieranie dwulatka o 22 do marketu to albo wielka odwaga, albo piramidalna
      glupota. a moze i jedno i drugie naraz smile
      do samej koncowki ciazy jezdzilam z malzem do reala, on byl od prowadzenia wozka
      i dzwigania zakupow, ja pilnowalam budzetu i listy, ewentualnie kalkulowalam
      szybko na promocjach smile mam do tego leb tongue_out z kasy uprzywilejowanej korzystalam
      sporadycznie, moze ze dwa/trzy razy, mialam jakos szczescie, ze nie stala przed
      nia dluzsza niz na troje klientow kolejka. nie mialam wiec powodow by
      wykorzystywac przywilej ciezarnej, grzecznie odczekalam kilka minut az przyszla
      nasza kolej. pewnie gdyby kolejka byla dluzsza, egzekwowalabym prawo do
      pierwszenstwa (po to ta kasa wlasnie jest).
      chociaz nie rozumiem za bardzo idei robienia rodzinnych zakupow o godzinie 22,
      nie rozumiem rowniez zalozenia, ze kobieta w ciazy zamiast chodzic po sklepach
      powinna siedziec w domu z dwulatkiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka