04.01.09, 02:56
Zainspirowana jednym z watkow postanowilam sama cos napisac, bo zazwyczaj
tylko Was czytam. Nie rozumiem jak mozna marnotrawic wode. DLaczego ludzie nie
potrafia myslec przyszlosciowo i interesuja sie tylko tym co tu i teraz albo
tym co dotyczy bezposrednio ich rodziny. W Polsce sa najmniejsze zasoby wody
pitnej w Europie, podobno za 20 lat mozemy nie miec wlasnej wody, inne kraje
beda mialy podobny problem ale w mniejszym stopniu wiec nie pomoga.
Nie chodzi mi o to zeby sie nie myc ale np. po co podlewac trawniki?
Co niektorzy leja codziennie tyle wody ze wystarczyloby na hektary, a nawet w
najwiekszych upalach wystarczy jak sie podlewa 3 razy w tyg. Napewno sa tu
mamy ktore mieszkaja w domu z ogrodkiem. Nie szkoda Wam tej wody?
Obserwuj wątek
    • tritin Re: woda 04.01.09, 18:25
      Słusznie. I dlatego powinniśmy kąpać się góra raz w tygodniu, zmywać
      raz na 5 dni, prać raz w miesiącu, kwiatków w ogóle nie podlewać.
      Aha i nie pić wiecej niż szklaneczka wody dzienniesmile jak cudownie
      być oszczędnym dla środowiska smile tylko szkoda, że rankiem wchodząc
      do autobusu nie ma czym oddychać? Czyżby to przez tę
      perspektywistyczną oszczędność wody?
      • kropkacom Re: woda 04.01.09, 18:37
        Dużo dałoby takie rozwiązanie, jak spłukiwanie kibelka wodą od mycia rąk (w
        sensie - tyle pitnej wody leci do szamba, a starczyłaby tam ta użyta z umywalki
        czy wanny, nie tak brudna z resztą).
        • fergie1975 Re: woda 04.01.09, 19:22
          kropkacom napisała:

          > Dużo dałoby takie rozwiązanie, jak spłukiwanie kibelka wodą od mycia rąk (w
          > sensie - tyle pitnej wody leci do szamba, a starczyłaby tam ta użyta z umywalki
          > czy wanny, nie tak brudna z resztą).

          a gdzie ta wode przechowywac? np z wanny po kapieli, w wannie? nie wiem, moze sa
          jakies ustrojstwa ze jest o jakos połączone ze spluczką?
          • lola211 Re: woda 04.01.09, 21:03
            W Japonii ponoc maja takie ustrojstwa, gdzie do splukiwania toalety
            uzywa sie wody z kapieli.Nie ma sprawy, moge splukiwac zuzyta woda,
            tylko niech takie ustrojstwo bedzie do nabycia za normalne
            pieniadze.Tu by trzeba rozwiazan systemowych, a nie wymogu, by kazdy
            indywidualnie deszczówke łapal.
      • kali_pso Re: woda 04.01.09, 19:00

        Czyżby to przez tę
        perspektywistyczną oszczędność wody


        Skąd- to przez perspektywiczną oszczędność mydła- ranyyyyyyy..
    • gryzelda71 Re: woda 04.01.09, 18:32
      A co cię wzięło z tymi trawnikami w środku zimy?
    • smerfetka8801 Re: woda 04.01.09, 18:45
      nigdy nie podlewałam i nie zamierzam za to piorę codziennie tongue_out na skróconym cyklu big_grin
    • kali_pso Re: woda 04.01.09, 19:09


      Jak to mówią "Wiek XX był czasem wojny o ropę, wiek XXI będzie
      okresem wojny o wodę". W wielu miejscach na swiecie juz dzisiaj, a
      tak naprawdę od wielu lat, trwają walki o wodę.
      Bangladesz, raj poszukiwaczy taniej siły roboczej, wysycha- kraj
      leżący w strefie monsunowej, bagnisty, kraj wielkich rzek- WYSYCHA.

      O tym, co się będzie działo w Egipcie, kiedy Sudańczycy wybudują
      sobie tamę na Nilu, strach nawet myśleć..


      DLaczego ludzie nie
      > potrafia myslec przyszlosciowo i interesuja sie tylko tym co tu i
      teraz albo
      > tym co dotyczy bezposrednio ich rodziny.


      Tak już jest- jedni nie myślą bo im dobrze i mają to gdzieś, innym
      jest źle i tez maja to gdzieś, bo strach o byt codzienny jest
      silniejszy od tego, co będzie działo się za X lat.
      • marina2 Re: woda 04.01.09, 19:15
        mam dwa ujęcia wody : miejską /spożywczo -gospodarczą w skrócie do używania w
        domu/ i drugie ujęcie ze studni własnej kopanej.woda ze studni nie nadaje się do
        picia-azotany-latem w upały leję bez umiaru.cieszę się pięknym zielonym
        trawnikiem .w sumie mam wodę w cyklu zamkniętym-wraca do ujęcia
    • minerallna Re: woda 04.01.09, 21:52
      Mam nadzieję, że nie jesteś "nawiedzoną ekolożką".
      Tam ubywa, tam przybywa, tu się ociepla, a tam ozimnienia.
      No i?
      Trzeba być idiotą by bezmyślnie lać wodę bez celu. Ale trawnik to jest jakiś cel.
      Jak dalej pojedziemy na medialnych efektach ocieplenia, no to faktycznie. Można
      się bać...
      W kwestii zużycia wody, moja rodzina jest chyba wybitnie ekologiczna. No i co z
      tego?

      • aetas a propos domku z trawnikiem... 04.01.09, 22:09
        jeny, jak ja bym strasznie chciała mieć domek z własnym trawnikiem,
        mogłabym go nawet bardzo rzadko podlewać, tylko plisss, malutki
        domek z malutkim własnym ogródeczkiem bez rozmazanych psich odchodów
        na każdym źdźble trawy...

        przepraszam, tak mnie naszło off topic...

        a co do oszczędzania wody, to jestem za, ale rośliny też coś pić
        muszą, mniej niż niektórzy podlewają, ale nie żałujmy trawie wody smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka