Drugie żony:-(

05.01.09, 21:22
To mnie mąż zagiął.
Dziś mi powiedział, że, znając mnie (jestem jego rówieśnicą,
minimalnie starsza), to sieęNie chodzi o to - powiedział - że drugie
żony są młodsze i ładniejsze i podnoszą prestiż faceta.
Chodzi o to, że nie marudzą!!!
A ja marudzę!
Bo mam siwe włosy.
I debatuję, jak je ukryć. Jak pozbyć się zmarszczek. Że pozbycie
zmarszczek drogie i krótkotrwałe.
Że dziecko rośnie, a ja się starzeję.

No i tak mam i koniec!
Mam potrzebę narzekać!

A tekst o drugiej żonie był wredny!
Czy nie był?
Zasłużyłam?
    • miarka71 Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 21:24
      auć dowaliłsmile
    • marzeka1 Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 21:25
      Wredny tekst, też bym się wkurzyła. A poza tym, co za podejście po kobiety-
      kawał młodszego mięcha, który podnosi prestiż faceta- samca alfa.
    • moofka Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 21:25
      ee tam, bzdury gada
      powinnas zobaczyc druga zone mojego starego
      juz majac trzydziesci lat i troche wygladala jak ugly betty
      piecdziesiat lat pozniej wink
    • broceliande Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 21:25
      Przepraszam, tekst mi sie nie wkleił.
      Miało być:

      > To mnie mąż zagiął.
      > Dziś mi powiedział, że, znając mnie (jestem jego rówieśnicą,
      > minimalnie starsza), to się nie dziwi temu fenomenowi drugich żon,
      że faceci wymieniają na nowszy model. Nie chodzi o to - powiedział -
      że drugie
      > żony są młodsze i ładniejsze i podnoszą prestiż faceta.



    • mamamonika Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 21:25
      Młodsze, ładniejsze i ... droższe ;-P
      Coś kiepsko z jego prestiżem, skoro tylko młoda siksa może go
      podnieść ;-P
      Na siwe włosy jest kilka sposobów.
    • liliankaa77 Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 21:35
      Heh, tekst poniżej pasa;P Ale jakby mi ktoś tak cały czas narzekał to też bym
      mogła niechcący coś głupiego palnąć;P
    • liberata Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 21:48
      Popatrzyłam do lusterka. Też mam zmarszczki i siwe włosy.
      Trzydziestoletnia babcia normalnie.

      Zaczynam marudzić!

      A mężowi powiedz, że trzeba było od początku ustawić się przed
      przedszkolem i wybrać dziewuszkę, coby za kilkanaście lat mógł ją
      poślubić niemarudzącą jeszcze.
      • bswm Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 21:52
        liberata napisała:

        > A mężowi powiedz, że trzeba było od początku ustawić się przed
        > przedszkolem i wybrać dziewuszkę, coby za kilkanaście lat mógł ją
        > poślubić niemarudzącą jeszcze.

        Bez przesady, uważasz, że każda kobieta po 30-tce musi marudzić?
    • nombrilek Powiedz, że drugi mąż 05.01.09, 21:49
      jest bogatszy i lepiej ustawiony od pierwszego, bo przeciez na
      gorszy model nikt by nie zamieniał wink
      • penna Re: Powiedz, że drugi mąż 06.01.09, 00:08
        albo powiedz mu, ze jak tak dalej bedzie gadal to pomyslisz, ze mu
        instrument szwankuje i probuje sie dowartosciowac smile
    • nihiru Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 21:51
      Żeby mu żona prestiż podnosiła, to trzeba ją prowadzać na bale, przyjęcia,
      kiecki jej fundować i kosmetyczki...

      zapytaj go czy go stać i czy mu się chcesmile

      Ps. a do tego taka żona nie gotuje - bo ani nie umie ani czasu nie ma po tych
      kosmetyczkachsmile))
      • bswm Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 21:56
        nihiru napisała:

        > Ps. a do tego taka żona nie gotuje - bo ani nie umie ani czasu nie ma po tych
        > kosmetyczkachsmile))

        Myślę, że większość facetów zrezygnowałaby z obiadów domowych na rzecz jedzenia
        w knajpie kosztem zadowolonej, nie marudzącej żony...
        to może panie wmawiają sobie, że muszą ugotować i posprzątać i że to jest głowna
        wartość jaką wnoszą w związek...
        Ja np. nie gotuję, ale też nie marudzę - mój niemąż jest bardzo zadowolony w
        takiego układu i daje mi to do zrozumienia niezwykle często.
        • m0nalisa Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 23:46
          ee tam kazdy kiedys marudzi. Jak on bedzie mial gorszy dzien to mu wspomnij o drugich mezach.
          A i nie jojcz tylko wez sie za siebie- tez mi wlosy siwieja i co?
          i w nosie mam. grunt to sie ladnie starzec smile i byc zadbanym.
    • iwles Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 22:03

      hehehe
      Broceliande smile

      Facet zobaczy te wszystkie twoje "niedoskonałości" dopiero wtedy,
      gdy mu nimi rzucisz w oczy big_grin
      Nie gadaj więc o zmarszczkach ani siwych włosach, ani o nadwadze big_grin
      bo facet tego wogóle nie widzi, dopóki mu nie uświadomisz wink
      • broceliande Re: Drugie żony:-( 06.01.09, 06:50
        iwles napisała:

        >
        > hehehe
        > Broceliande smile
        >
        > Facet zobaczy te wszystkie twoje "niedoskonałości" dopiero wtedy,
        > gdy mu nimi rzucisz w oczy big_grin
        > Nie gadaj więc o zmarszczkach ani siwych włosach, ani o nadwadze big_grin
        > bo facet tego wogóle nie widzi, dopóki mu nie uświadomisz wink
        >
        >
        >


        A mój widzi!!!
        Kiedy troche utyłam po odstawieniu od piersi, sam mi zaproponował,
        żebym coś z celulitem zrobiła.
        Ale wtedy też marudziłam może.
    • asia_i_p Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 22:36
      A dlaczego drugie żony nie marudzą? Na czym on opiera tę teorię?
      • liberata Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 23:00
        No bo przecież są młode, nie mają zmarszczek i siwych włosów to
        czemu by miały marudzić. Który facet weźmie sobie starą drugą żonę?
        Tylko debil jakiś smile

        Kobieta zajmuje się wyłącznie swoim wyglądem więc
        - albo marudzi, bo jest brzydka (stara)
        - albo nie marudzi bo jest piękna (młoda).

        Jak jest młoda to nie ma powodu, a nawet prawa marudzićsmile
      • croyance Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 23:07
        Ja jestem druga zona, mlodsza, ale marudze jak nie wiem co, caly
        czas na cos narzekam, jestem chora, hipochodria zaawansowana etc.,
        takze powiedz mezowi, zeby sie na zapas nie cieszyl big_grin
    • mamamonika Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 23:12
      Niech sobie policzy, czy będzie go stać na drugą żonę jak go
      oskubiesz przy rozwodzie wink)) A jeśli nawet, to może się okazać, że
      starczy mu tylko na model z wyraźnej przeceny nie podnoszący
      prestiżu a raczej budzący politowanie ;-P
      Na siwe jest farba, na zmarszczki spa.
      I koniecznie zachęć swego Brada pitta do uważnego spojrzenia w
      lustro. Chyba że sie boi ;-P
      • iv721 Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 23:16
        Eee tam, ja jestem drugą żoną i jestem rok starsza od jego pierwszej żony, a on
        jest rok młodszy od mojego pierwszego mężasmileczasami drudzy młodsi mężowie
        doceniają kobietę lepiejsmile)
        • mamamonika Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 23:19
          Ale jemu chodziło o model młodszy i potencjalnie niewymagający (ot
          naiwniak wink), czyli żadne amory, czysta reprezentacja i samcza
          duma ;-P
      • liberata Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 23:22
        Rok to się nie liczy. żeby podniosła prestiż, to jakieś 15 lat w dół
        musi zejść.
        • mamamonika Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 23:23
          Z tego co wiem to ONA powinna mieć jakieś 15 lat żeby podniosła
          prestiż. A to już pedofilia i paragrafy.
          Czy ten on wie w co się pakuje? Prosto do kryminału ;-P
        • croyance Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 23:24
          Ja jestem tylko 13 lat mlodsza, ale prestizu nie podnosze, wprost
          przeciwnie big_grinDDD Psuje reputacje big_grinDD
          • broceliande Re: Drugie żony:-( 06.01.09, 06:54
            croyance napisał:

            > Ja jestem tylko 13 lat mlodsza, ale prestizu nie podnosze, wprost
            > przeciwnie big_grinDDD Psuje reputacje big_grinDD
            >

            Ale extra!!!
            To bym się z rówieśniczkami męża porownywała, a nie z młodszymi.
            I jak by coś furkał, to bym od staruszków wyzwała, albo coś...
            • croyance Re: Drugie żony:-( 06.01.09, 12:41
              Problem w tym, ze maz ma super kondycje, a mnie trzeba hakiem z
              wyrka wyciagac ;-D
    • elza78 Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 23:41
      eeee
      a drudzy mlodsi mezowie viagra sie nie musza wspomagac... big_grinD
    • gacusia1 Re: Drugie żony:-( 05.01.09, 23:58
      -Ja jestem druga zona.
      -Marudze.
      -Jestem mlodsza i ladniejsza od ex zony meza(mialam watpliwa
      przyjemnosc poznac ja w ostatni dzien starego roku)/
    • przeciwcialo Re: Drugie żony:-( 06.01.09, 05:45
      Na niektóre tematy lepiej ponarzekac kolezance.
      A te młodsze tez narzekaja tylko innym głosem.
    • be_em jestem drugą żoną:) 06.01.09, 10:23
      starsząsmile czy ładniejszą? chyba niesmile raczej innąsmile i uwierz mi nie marudzenie i
      siwe włosy nie były przyczyną rozpadu pierwszego małżeństwasmile
      młoda, beztroska laska u boku faceta to raczej kryzys wieku średniego i
      udowodnienie całemu światu, że mu jeszcze stajebig_grin
    • ual1 Re: Drugie żony:-( 06.01.09, 13:37
      Ja też mam męża "z drugiej ręki"smile, czyli jestem tą drugą- ładnych
      parę lat starszą zarówno od wspomnianego ślubnego, jak i jego byłej.
      Spoooro marudzę,należę chyba do tych z lekka zołzowatychwink,ogólnie
      lekka w obsłudze nie jestem. Wniosek? Trzeba obalić mit
      młodszych,posłusznych, milutkich, niekonfliktowych i ogólnie
      słodziutkich "drugich żonek" i nie przejmować się uwagami, jak ta,
      którą uraczył Cię Twój mążsmile
    • net79 Re: Drugie żony:-( 06.01.09, 13:44
      Każda żona po pierwszym zauroczeniu na coś narzeka, dobrze, że na zmarszki na
      twarzy narzekasz, a nie na jego pomarszczonego fallusa;P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja