Dodaj do ulubionych

Roznice upodoban kulinarnych

12.01.09, 12:33
Roznicie sie "kulinarnie" z mezami? Wiele macie takich roznic? Moj luby nie przepada za zielenina. Brokulow i brukselki nienawidzi, tak samo szczawiu i szpinaku. Ja i mlody znowu uwielbiamy. Zawsze sie staralam omijac znielubione jadlo przez lubego, ale jak mi ktorys raz z kolei powie, ze mu wszystko jedno, c na obiad bedzie, brokulowa dostanie i juztongue_out
Ja znowu nie cierpie flakow, a m. sie zajada. Magluje mnie czasem, zeby mu zrobic, ale ja ni cholery sie tego nie dotkne, wiec musi sie zadowolic kupnymi.
Tak sobie mysle, ze moze jak zaczne mu serwowac pusznosci zielone, to sie choc troche przekona? Nie mozna zyc przeciez samym miechem tongue_out
Udalo sie ktorejs z was przekonac malza do czegos, czego nie lubil? Robicie obiady, za ktorymi nie specjalnie przepadaja, a wy/dzieci tak?
Obserwuj wątek
    • loola_kr Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 12:49
      mój mąż lubi chyba wszystko ewentualnie coś mniej. Ale przed ślubem nie lubił
      makaronu a ja makaroniara jestem, dzieci tez więc musiał polubić smile
      Nie przekonywałam go, po prostu gotowałam to co lubię smile
      Generalnie je to co my ale nigdy nie ugotuję mu dań, których ja nie lubię a on
      tak (czyli flaki)
    • kasulka79 Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 12:51
      U nas specjalnych różnic nie było, aż zamieszkaliśmy u siebie smile no i kilka się
      znalazło: nagle mąż mój kochany przestał jeść wątóbkę drobiową, kaszę gryczaną,
      jakja sadzone, smażone ryby, zupę jarzynową, kręci nosem na pyzy z mięsem, oj i
      pewnie jeszcze by się tego trochę nazbierało. Oczywiście jak zrobię coś z tej
      listy, to zje ale nie ukrywa, że wolałby cos innego ... ale jak nie powie co
      kiedy pytam, to zwisa mi to i czasem serwuję coś za czym nie przepada z
      premedytacją wink
    • exotique Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 12:54
      ja gotuje co lubie smile on prawie wszystkozerny, sa potrawy ktore lubi mniej-
      glownie zupy- bo przeciez musi byc cos konkretnego a zupa to niby taka nie jest.
      Jak ma ochote na gesie watrobki, konine, czy inne regionalne smakolyki-sam sobie
      robi. Ja go nie zmuszam do jedzenia buraczkow na cieplo ze smietana- robie mu
      wtedy czesc na zimno z vinegretem a sobie po swojemu. i oboje zadowoleni.
      Z czasem zupy zaczal jadac czesciej smile jak glodny to wszystko zje smile
      • hellious Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 12:55
        A konina to smaczna jest? Zawsze tylko jezdzilam konno, nie jadalam ich, ale ciekawa jestem jak smakuje.
        • exotique Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 13:55
          podobno filet konski jest o niebo lepszy od wolowego. I slodsze to mieso w
          smaku. Ja jakos nie chce probowac, tak jak i krolikow. Tutaj to normalne miesko
          i sie zajadaja. Mezu uwielbia, jada glownie w knajpach smile
          • arioso1 Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 13:58
            ja zawsze gotuje to co lubie-preferuje kuchnie staropolską-
            tradycyjną zatem zgrzytu nie ma.
            mąz nie je flaków odkąd jest ze mną,a ja watróbki -ogólnie rzecz
            biorąc chłop nie narzeka- ma to co lubi,od pierogów po golonke i
            kiszke z grila,kompot do obiadu,czasem pizze i oczywiscie zawsze do
            porannej kawy domowe ciasto-ale nie ze względu na niego tylko ja tak
            zawsze -lubie gotowac i piec wiec on tylko korzysta.
            • arioso1 Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 14:01
              -o zup nie jada żadnych-ja natomiast zawsze obiady dwudniowe-bo syn
              z kolei miesa nie tknie to sobie zupa z chlebem nadgoni;0
          • hellious Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 14:01
            Ja bym raczej nie zjadla koniny z sentymentu, ale krolika bardzo chetnietongue_out Az takiego sentymentu nie mam do futrzakow. Kiedys, jak bylam mala brat kupil w zoologicznym krolika miniaturke, ktora jak urosla, w klatce sie nie miescila... Dziadek chcial mu w leb dac i pasztet zrobic... Ale wkoncu zdechl sam z siebie.
            • mrowkojad2 Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 19:31
              Chyba nie mówisz tego serio? Może klatka była za mała, dobrze, że zdechł ten
              królik, bo pewnie się trochę w za małej klatce wymęczył.
              • hellious Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 22:09
                Nie no, przeciez go nie trzymalismy w tej klatce jak z niej wyrosl... Nie rob ze mnie sadystki smile Zdechl sporo pozniej, a klatke nowa zrobil mu moj dziadek. Byla na tyle duza, ze spokojnie sobie po niej kical.
    • broceliande Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 12:57
      Przekonałam mojego do oliwek i wina wytrawnego. w zasadzie lubimy to
      samo.
      Latem gotujemy po śódziemnomorsku, zimą po polskusmile
      On jada flaki i żołądki, ale to jak mama mu zrobi i zaprosi.
      Ja spróbowałam raz i chciałam polubić, ale nie mogę.
      Ani flaki ani żołądki mi nie podeszły.
      • asiaiwona_1 Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 13:00
        Mój mąż nie jada surówek. No i córka wzięła przykład z tatusia. Więc
        czasami mąż zmusza się do zjedzenia ich, żeby córkę zachęcić. A tak
        to w sumie lubimy to samo. Ale zdarza się, że jak pytam czy ma
        jakieś propozyje na obiad, że może coś konkretnego by zjadł, a on
        mówi, że mu wszystko jedno. Wtedy robię to na co ja mam ochotę i
        niech tylko on spróbuje ponarzekaC smile
    • dirgone Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 13:06
      Mój luby jada prawie wszystko, ja natomiast mam mnóstwo odchyłów
      żywieniowych-mało kto by wytrzymał na mojej diecie. Rzadko coś gotuję,
      najczęściej robię sałatki. Luby gotuje sobie sam - nie widzę powodu, żeby
      gotować coś, czego sama nie będę jadła. W dodatku nie wiadomo, co by mi z tego
      wyszło, no bo przecież bym nie spróbowała czegoś, czego nie lubię.

      Jeśli moje dziecko wda się we mnie, to pewnie szybko wyląduję w wariatkowie
      (moja biedna babcia kilka lat temu "odeszła" umysłowo, bo po wychowaniu wielu
      wstrętnych niejadkowych bachorów postanowiła sobie w końcu odpocząć). Oby wdało
      się w lubego...
    • majmajka Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 14:16
      Moj lubi najbardziej to co mu gotowano w domu. Jest przyzwyczajony do takiego zarelka i juz. I w ten sposob zadne salatki, zadne zieleniny, zadne papryki faszerowane i zadne pyszne zarelko wymyslne. Prosto i malozdrowowink. Nie umiem gotowac specjanie, ale nie przejmuje sie jego "lubie albo nie lubie" i najczesciej gotuje pod katem tego co dzieci zjedza.
    • 18_lipcowa1 Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 14:28
      malo jest roznic miedzy nami w tej kwestii- on kocha slodkie,
      czekolade, ciastka, wafelki
      ja - paluszki, chipsy

      ja troche bardziej lubie owoce i warzywa, maz w ogole zapomina o ich
      istnieniu

      poza tym lubimy to samo
      • asiaiwona_1 Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 14:29
        18_lipcowa1 napisała:

        > malo jest roznic miedzy nami w tej kwestii- on kocha slodkie,
        > czekolade, ciastka, wafelki
        > ja - paluszki, chipsy
        >
        > ja troche bardziej lubie owoce i warzywa, maz w ogole zapomina o
        ich
        > istnieniu
        >
        > poza tym lubimy to samo

        Jak zwykle idealni...
    • mama-osama Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 14:33
      My różnimy sie w kwesti przypraw. Małż lubi wszystko na słodko.
      Nawet do śledzia cukru sypie (teściowa robi śledzie w bitej
      śmietanie!). Jak gotuje to dzielę porcje i sobie solę a jemu słodzę.
      Ale za nic nie ugotuje czarniny którą on się zajada (u mamy głównie)
      ale flaki bardzo lubie a on nie (pewnie dlatego że nie słodkie he
      he).
      • asiaiwona_1 Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 14:36
        o czarnina - to fakt, tego ja się nigdy nie dotknę, a mąż uwielbia -
        mamusia mu gotuje. Mi kiedyś próbowali wmówić, że to grzybowa.
        Ble... No i zawsze mi mówią, że kaszankę przecież jem, a czarnina z
        tego samego. Flaczki ja polubiłam - teściowa robi boskie, ale ja
        sama nie zrobię. No i placki ziemniaczane - ja jem ze śmietaną i
        cukrem, a mąż z solą i ew. śmietaną.
    • babcia47 Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 14:47
      trochę jest tych różnic i o dziwo ich ilość zwiększa się z wiekiem,
      choć kiedyś jadał i to ze smakiem. Za zieleniną nigdy nie przepadał
      a zupy "w zęby kłuły"..ale jak mam chęć na jakąś potrawę lub
      przyjeżdżaja dzieci które ją lubią..to gotuję a małż ma wybór..jeść
      albo nie..a jak nie, to wie gdzie stoi lodówka
    • katia.seitz Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 17:31
      Różnimy się.
      Ja w zasadzie lubię wszystko poza podrobami wszelkiego rodzaju (nie tknę,
      choćbym miała chodzić głodna) i tłustymi mięsami, oraz pewnymi ciężkimi,
      tłustymi daniami kuchni staropolskiej (typu krupnik, golonka itp.).
      Uwielbiam wszystkie: warzywa, owoce, nabiał każdego rodzaju, pieczywo, makarony,
      kasze, chude mięsa, ryby, słodycze - w zasadzie wszystko.

      Mój mąż natomiast jest strasznie wybredny. Podziela moje niechęci co do mięs
      podrobowych i tłustych, a dodatkowo nie lubi:
      -wielu warzyw (kalafior, brokuły, brukselka, kapusta, buraki, ogórek...)
      -kasz jakiegokolwiek typu
      -ciemnego pieczywa - ale tutaj go nieco wychowałam i się przekonał z czasem smile
      -białego sera, jogurtów i kefirów naturalnych,zsiadłego mleka
      -serów pleśniowych
      -ryb pod żadną postacią
      -niczego, co jest kwaśne
      -nie przepada za zupami, poza wybranymi typu niekwaśny żurek i niekwaśna pomidorowa

      No i momentami brakuje mi inwencji w gotowaniu, zwłaszcza że sama jem mało
      mięsa, i chętnie bym przyrządzała na obiad a to rybę, a to coś z serem - a tu
      się nie bardzo da. Chociaż ostatnio polubił ser feta i np. makaron z sosem
      pomidorowym i fetą jest daniem odpowiadającym nam obojgu smile
      • hellious Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 17:35
        Krupnik jest tlusty? Hmm... moze taki oryginalny jest. Ja robie nietlusty, z duuuza iloscia warzyw i nawet malzon sie przekonal tongue_out
        A Twoj maz to wlasciwie nie bardzo ma czym sie zywic tongue_out



        https://images49.fotosik.pl/33/c0194fb46e7b99ff.jpg
        • katia.seitz Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 17:40
          > Krupnik jest tlusty? Hmm...

          Na taki do tej pory trafiałam - taki nietłusty, warzywny, to chętnie bym zjadła,
          jako że lubię kasze.

          > A Twoj maz to wlasciwie nie bardzo ma czym sie zywic tongue_out

          Zgadza się - w momencie, kiedy go poznałam, żywił się na okrągło kajzerkami z
          szynką i żółtym serem smile
          • hellious Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 17:41
            Ja rowniez lubie kasze, za to dziec i malzon srednio. Tylko ten jeden krupnik lubia obydwaj, no i ryz od czasu do czasu smile
        • alesio23 Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 17:41
          mój lubi prawie wszystko. Ma jednak pewną dziwną fobię. Nie tknie
          nic z chrzanem. Dla mnie to trochę dziwne. Nie żeym jakąś wielką
          fanką tego chrzanu była, ale on nawt nie może wytrzymać kiedy
          słoiczek z tym nieszczęsnym chrzanem stoi a lodówce. Ja natomiast
          nie zjem nigdy podrobów, kaszanki i flaków. Sama nazwa obrzydliwa
          jest. FLAKI
    • azile.oli Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 18:11
      Ja stosuję taką taktykę : jak mam mało czasu, gotuję to, co lubią
      wszyscy, dużo jest takich potraw. Jeśli robię coś, co lubią dzieci i
      ja, a mąż nie, wówczas gotuję mu co innego, nigdy nie jest tak, że
      na obiad są tylko rzeczy przez niego nie lubiane. Jeśli potrawa,
      którą on lubi, a ja nie jest prosta w przygotowaniu, ewentualnie ja
      za nią nie przepadam, ale wiem jestem w stanie spróbować i
      stwierdzić, czy jest jadalna - gotuję specjalnie dla męża. Gdy nie
      mogę się zmusić do spróbowania, mnie przeszkadza jej zapach czy
      wygląd - gotuje sobie sam, ale to zazwyczaj dodatkowo, np na
      kolację. Ogólnie mój mąż bardzo lubi gotować, więc często go
      wykorzystuję, o ile ma czas, jest zdecydowanie lepszym kucharzem ode
      mnie.
    • laminja Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 18:48
      w zasadzie nie. Na poziomie obiadów lubimy te same rzeczy. Ja raczej nie jadam
      produktów mlecznych, oprócz twarożku i sporadycznie jogurtów, mąż lubi, często
      pije kefir. Ja nie jem jajek, on tak. Ja bardzo lubię wszelkie owoce morza, mąż
      tylko niektóre. Mąż woli kuchnie włoską i francuską, ja bardzo lubię orientalną.
      Umiemy to pogodzić, więc jest OK. Oboje lubimy lekką kuchnię, świeże zioła, dużą
      ilość warzyw.
    • lola211 Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 21:58
      On lubi mieso, a ja jadam je od wielkiego dzwonu.On nie lubi ryb
      bardziej niz jasmile, ja kocham kuchnie wloska, on nie lubi
      klusek.Zupiarz.Ja zupe jem raz w miesiacu.
      Za to oboje uwielbiamy szpinak, czosnek, smierdzace sery i oliwki.

      Ostatnio moj facet spedza duzo czasu w kuchni, specjalnie dla mnie
      przygotowuje posilki, tak sie w kulinaria wkrecilsmile.A sobie gotuje
      osobno.A moja corka jeszcze co innego jada, wiec mamy niely cyrk z
      posilkami- kazdy je co lubi.
    • marghe_72 Re: Roznice upodoban kulinarnych 12.01.09, 22:53
      Na szczęście oboje ( a raczej cała trójka .. bo córka też) lubimy
      podobne rzeczy.
      Eksperymentujemy, kombinujemy itp

      Mąz nie lubi jedynie gotowanych ziemniaków, kaszy gryczanej
      (wariat.. wink i kilku typowo polskich zup.

      Nie przeszkadza mi to. Ziemniaki zawsze mogę sobie oddzielnie
      ugotować, a bez krupniku da się żyć big_grin
    • bacha1979 Re: Roznice upodoban kulinarnych 13.01.09, 09:16
      O jeżu znam to.tongue_out I to o tyle gorzej, że ja bardzo lubię gotować a mój mąż
      mógłby na okrągło jeść ziemniaki z kotletem schabowym, on nie lubi eksperymentów
      kulinarnych.tongue_out
      Żal ściska bo by człowiek poszalał w nowiutkiej kuchni a tu klapa.tongue_out Choć ma to
      dobre strony- np. w ciąży w kółko słyszałam, że mam sie nie fatygować, dla niego
      wystarczą np. ziemniaki z kefirem.tongue_outtongue_out
      • bacha1979 Re: Roznice upodoban kulinarnych 13.01.09, 09:17
        a i widzę, że Młoda też ma raczej niewybredny gust jeśli chodzi o żarcie.tongue_out Więc
        nie ma komu gotować jakiś wynalazków.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka