21.01.09, 10:49
i podly nastroj.ciagle tak sie czuje.nie wiem jak to wyeliminowac.po prostu
nie wiem.to dzieje sie samo.nie piszcie,ze mam isc do lekarza,bo nie pojde.nie
wierze w to,ze lekarz mi pomoze.mysle,ze czlowiek powinien sam sobie umiec
pomoc,a ja juz tego nie potrafie.teoretycznie wiem,ze powinnam myslec
pozytywnie.cieszyc sie z tego,co mam itp.ale nie potrafie.ciagle placze,placze
i placze.to chyba nie jest normalne?mam kochajacego meza,zdrowe
dzieci.beznadziejnych rodzicow,ktorzy mnie doluja.skonczone studia,ktore nic
nie znacza tu gdzie mieszkam.nadwage z ktora nic nie robie,bo sil mi brak.skad
czerpac energie do zycia?
Obserwuj wątek
    • mamus-ia111 Re: zle mysli 21.01.09, 11:04
      Mam ten sam problem.Jestem tym stanem wykonczona...
      Zal mi zycia ktore tak szybko ucieka,ale nie umiem wziac sie w garsc...
      Padam ze zmeczenia.Trzymaj sie
    • tylna.szyba Re: zle mysli 21.01.09, 11:04
      "nie piszcie,ze mam isc do lekarza,bo nie pojde"

      Idz do psychologa/psychiatry.

      nie
      > wierze w to,ze lekarz mi pomoze.mysle,ze czlowiek powinien sam
      sobie umiec
      > pomoc,a ja juz tego nie potrafie.

      A jak my ci mamy pomoc? Moim zdaniem to depresja - to sie leczy.
    • maleninki Re: zle mysli 21.01.09, 11:04
      wez gleboki oddech i pomysl... czy naprawde chcesz poczuc sie lepiej? bo jesli
      tak, to i depresja, i nadwaga wymagaja wizyty u lekarza. i jeśli chcesz, to
      uwierz, ze z pomoca specjalisty jest latwiej. moze zle samopoczucie i nadwaga to
      efekt jakiejs choroby? ja np mialam problem z tarczyca.
      moze jakies hobby, by pomoglo? czesto wystarcza po prostu zrobic pierwszy krok.
      pozdrawiam
    • k1234561 Re: zle mysli 21.01.09, 11:05
      Cóż,jeśli jesteś wierząca ( niekoniecznie praktykująca)może poproś
      swojego Anioła Stróża o pomoc,najpierw o wyciszenie,a potem o
      pozytywną energię.Ale musisz w to wierzyć,jak nie wierzysz szkoda
      zachodu.Znam niemałą ilośc osób którym właśnie Anioły i modlitwa do
      nich bardzo pomogły.Oczywiście nic nie dzieje się natychmiast na
      zasadzie prosisz-masz.Czasem zabiera to trochę czasu,ale warto
      próbować,pod warunkiem że nie podchodzisz do tych spraw sceptycznie.
      Pozdrawiam
      Anika
      • greenadela77 Re: zle mysli 21.01.09, 11:12
        Nie wiem, śmiać się czy płakać.
      • gryzelda71 Re: zle mysli 21.01.09, 11:16
        A jak anioły zawiodą zawsze pozostaje współczesna farmakologia.
        • k1234561 Re: zle mysli 21.01.09, 11:56
          Rzeczywiście nic tak nie poprawi nastroju jak Deprim i inne tego
          typu specyfiki.Może nawet autorka skusi się na wizytę u
          psychoterapeuty który jakieś psychtropy jej przepisze.Nic tak nie
          poprawia nastroju,jak przebadane medycznie i poprate wiedzą naukową
          środki farmakologiczne.wink
          Po nich od razu wszystko będzie piękne i wspaniałe.Gorzej jak ich
          działanie się skończy,albo organizm się przyzwyczai.....
          A nie lepiej, po prostu,usiąść,pomyśleć,że przecież ma się wspaniałe
          dzieci,męża psa,kota, itp.nikt nie choruje,starcza od pierwszego do
          pierwszego,jest gdzie mieszkać.Ludzie mają naprawdę gorsze tragedie
          i jakoś wychodzą na prostą.
          Zresztą idzie powoli wiosna,wyjdzie słońce i nasz nastrój też się
          będzie poprawiał.
          Wystarczy tylko odpowiednie spojrzenie na świat.
          • marghe_72 Re: zle mysli 22.01.09, 23:21
            k1234561 napisała:

            > Rzeczywiście nic tak nie poprawi nastroju jak Deprim i inne tego
            > typu specyfiki.Może nawet autorka skusi się na wizytę u
            > psychoterapeuty który jakieś psychtropy jej przepisze.

            a od kiedy to psychoterapeuci mogą przepsiywałc leki? Wot ciekawostka
            A Deprim z pewnoscią w takim stanie nie pomoże
    • insomnia0 Re: zle mysli 21.01.09, 11:10
      wiosna idzie dostaniesz energetycznego kopa wink
      a tak na serio to mysląc o sobie w ten sposob dołujesz się jeszcze bardziej
      zupełnie niewiem czemu sobie to robisz.. nakrecasz się rozumiesz?
      Oczywiscie moze byc to depresja.. i sama sobie nie pomozesz.
      Lekarz nie szaman nie uzdrowi Cie ot tak.. po co sie uprzedziłaś ? Z
      psychologiem..czasem warto pogadac.. on jako osoba z zewnątrz - osoba
      obiektywna.. da Ci mozliwosc spojrzenia na swoje zycie..od zupełnie innej
      strony. Ty sama mozesz nie uchwycić tego.
      Poza tym czasem lepiej wygadac sięobcej osobie.
      Są telefony zaufania..porady psychologow.. zadzwon.. zobaczysz czy to Ci
      odpowiada.. Bedziesz anonimowa..
      Kochana musisz zmienić natawienie do siebie i do zycia.. to pozwoliłoby Ci
      czerpac pozytywną energię .
      • mamus-ia111 Re: zle mysli 21.01.09, 11:15
        My to wszystko wiemy,ale dziekujes=my za rady.
    • oklaska Re: zle mysli 21.01.09, 11:18
      Oj działo się u mnie wiele złego i wtedy (gdy juz byłam u granic
      wytrzymałości) sama sobie na głos powiedziałam: masz cudowne
      dziecko , niezwykłą matkę, pracę, dach nad głową, a wszyscy których
      kochasz są zdrowi-pomogło. Pewnie,że są lepsze i gorsze dni jak u
      każdego ale zawsze powtarzam sobie w/w słowa (i gdzieś tam w głowie
      przeplatają się tragedie innych-śmierć-choroby)i z tego czerpię moją
      siłe.
    • nangaparbat3 "czlowiek powinien sam sobie umiec pomoc" 21.01.09, 11:59
      A niby dlaczego?
      Jak widzisz - nie umie, i to jest stan normalny, gdyby każdy umial radzic sobie
      ze wszystkim bez niczyjej pomocy, po co by komu byli rodzina, przyjaciele, po co
      lekarze czy psycholodzy? Po co policja? Ksiadz? Pielegniarka?
      Pomyśl - nie radzisz sobie i zamiast oprosic o pomoc i rozwiazac problem tkwisz
      w nim, a do tego wpuszczasz sie w poczucie winy.
      Masz prawo czasem sobie nie radzic i masz prawo - a nawet swoisty obowiazek -
      poszukac wtedy pomocy.
      I jesli masz dzieci, proszę Cię, zrewiduj swoje przekonanie w tej sprawie, bo
      przecież nie chcesz na pewno, by one cierpiały kiedys tak jak Ty teraz.
      Stan, który opisujesz, rzeczywiscie przypomina depresje - wiec trzeba do psychiatry.
      To naprawdę sie leczy (ale nie same prochy tylko koniecznie też psychoterapia).
      Pozdrawiam i zyczę powodzenia
      n.
    • lila1974 Re: zle mysli 22.01.09, 21:52
      Rozumiem, że jak Ci się ząb psuje to też sama go leczysz?
    • mathiola Re: zle mysli 22.01.09, 21:57
      < nie
      wierze w to,ze lekarz mi pomoze.mysle,ze czlowiek powinien sam sobie umiec
      pomoc,a ja juz tego nie potrafie.

      wiesz co, jak się okazało, że mam guza, to nijak nie umiałam sobie sama pomóc.
      Może głupia jakaś byłam, ale jednak poszłam do lekarza.
    • jadzia.orbitrek Re: zle mysli 22.01.09, 22:03
      dlaczego płaczesz? tak konkretnie? przez rodziców? przez nadwagę?
      energie do zycia czerpie się chyba z moich ścian, bo córka widzi je
      codziennie i ciągle biega i biega. i biega i biega.
    • marghe_72 Re: zle mysli 22.01.09, 23:23
      lelabey napisał:

      mysle,ze czlowiek powinien sam sobie umiec pomoc,a ja juz tego nie
      potrafie.

      Sama sobie odpowiadasz.
      Poszukaj pomocy. Lekarze, w tym psychiatrzy, nie gryzą.
      Są po to, żeby pomóc Ci się odbić od dna i stanąć pewniej na nogach
    • lelabey Re: zle mysli 23.01.09, 00:46
      Bardzo Wam dziekuje za to,ze chcialo Wam sie napisac cos milego.Moze to i
      dziwne,ze anonimowi ludzie z sieci sa bardziej przyjazni,niz rodzina.
      A placze z roznych powodow-generalnie nad zyciem,nic mnie nie cieszy po prostu.
      • lila1974 Re: zle mysli 23.01.09, 00:58
        Dziewczyno, ani chybi masz depresję ... sama się z tego nie
        wyleczysz - goń do psychiatry - zdziwisz się jak bardzo można sobie
        pomóc w ten sposób - wiem co mówię z własnego doświadczenia.
    • lelabey Re: zle mysli 23.01.09, 01:15
      DziekujesmileChyba jednak to zrobie.
      • bi_scotti Re: zle mysli 23.01.09, 02:11
        Psychoterapeuta tez Ci powie, ze masz sama sobie pomoc tyle, ze
        bedzie Cie wspierac i nawigowac w tej samopomocy wiec nie musisz sie
        tak przed tym bronic. Jest jak mowisz - nikt nam nie pomoze, musimy
        sobie pomoc samodzielnie ALE czasem potrzebna "mapa" jak sobie pomoc
        i dlatego warto skorzystac z uslug tego, kto taka "mape" moze miec smile
        A sama ze soba mozesz zawsze sprobowac metody drobnych krokow, pracy
        nad malymi, codziennymi sukcesami, ktore bedziesz sobie powoli
        ukladac w cos wiekszego dajacego Ci trwalsza satysfakcje. Najlatwiej
        (i najturdniej!) zaczac z nadwaga. Jutro nie zjesz nic slodkiego,
        niczego nie posolisz, wypijesz 3 litry wody i pojdziesz na 20 minut
        energicznego spaceru. Jesli sie uda, kladac sie spac bedziesz miala
        powod do poklepania sie samodzielnie po ramieniu. Na nastepny dzien
        wyznacz sobie nastepny maly krok i tak dalej. W innych sprawach -
        podobnie.
        W depresje popada sie powoli i niezuawazalnie, dokladnie tak samo
        trzeba sie z niej wydobywac - powoli, krok za krokiem.
        Powodzenia, trzymaj sie dzielnie smile
      • aga_rn Re: zle mysli 23.01.09, 05:42
        Hej Lelabey,ciesze sie ze zdecydowalas sie pojsc do lekarza. Pisze
        to z wlasnego doswiadczenia-w listopadzie ubieglego roku zostalam
        zdiagnozowana jako cierpiaca na depresje kliniczna. Zaczelo sie od
        wiecznego zmeczenia, podlego nastroju,codziennego bolu glowy,
        problemami z zasypianiem. “Zle mysli” to byly prawie natrectwa,
        wciaz przychodzily mi do glowy makabryczne scenariusze/tragedie
        ktore moga dotknac moja rodzine/dzieci. Byle sprzeczka z mezem
        urastala w mojej glowie do monstrualnych rozmiarow, wlacznie z
        przywolywaniem jakichs problemow z dalekiej przeszlosci,
        rozmyslaniem bez konca, a konczylo sie uzalaniem sie nad soba i
        poczuciem totalnego dola. W pazdzierniku doszedl duzy stress-praca
        na caly etat plus nawal nauki/eseje do napisania/projekty i
        prezentacje (studiuje zaocznie), no i umarla moja Babcia. Zaczely
        sie placze, czasem bez konkretnego powodu (np. za kierownica, jadac
        z pracy do domu), czasem dwa dni pod rzad non stop. Poszlam do
        lekarza rodzinnego – I jestem bardzo szczesliwa ze sie na to
        zdecydowalam. Od listopada jestem na antydepresancie plus leku
        pozwalajacym mi normalnie zasnac i spac. Mialam kilka "sesji" z moim
        lekarzem (ktoremu bardzo ufam i totalnie uwielbiam wink ), plus
        niedlugo wybieram sie do psychiatry (tu gdzie mieszkam trzeba miec
        skierowanie od lekarza rodzinnego plus dlugo sie czeka na wizyte).
        Zaczelam cwiczyc (bieganie na biezni) chociaz sama od lat zmagam sie
        z waga i jestem ogolnie bardzo leniwa jezeli chodzi o wysilek
        fizyczny wink Dodatkowo probuje medytacji plus relaksacji (zakupilam
        sobie odpowiednie CDs). Na dzien dzisiejszy czuje sie bardzo dobrze,
        jestem znowu soba smile Owszem, w moim zyciu jednego powaznego
        stressora nie moge na razie wyeliminowac (mam dosc stresujaca prace,
        mysle o zmianie w niedalekiej przyszlosci) ale staram sie sobie
        radzic i nie wpadac w spirale samodolowania. Na tym etapie nie chce
        przestac brak lekow smile ale wiem ze leki to nie wszystko-tyle ze bez
        lekow nie poradzilabym sobie sama. Zycze Ci zebys trafila na dobrego
        lekarza ktory pomoze Ci wyjsc z tego stanu w ktorym sie znajdujesz,
        na pewno dasz sobie rade. Jednego jestem pewna - potrzebujesz teraz
        fachowej pomocy, bez wzgledu czy jest to depresja, czy inna
        przyczyna. Nie zwlekaj, porozmawiaj szczerze z lekarzem, opisz
        wszystkie niepokojace objawy ktore u Ciebie wystepuja, a na pewno
        dostaniesz pomoc ktorej potrzebujesz. Trzymam kciuki !
    • asia_i_p Re: zle mysli 23.01.09, 08:10
      Masz depresję. Pomysł, że człowiek z depresją ma sam sobie pomóc i
      nie chodzić do lekarza jest równie dobry, jak pomysł, żeby sam sobie
      pomagał człowiek z zapaleniem płuc albo z rakiem. To jest zwykła
      choroba, nawet nie zawsze (choć bardzo często) na tle psychicznym,
      czasami to wynik zmian chemicznych w organizmie. Uwierz, branie się
      w garść pomaga na to w tym samym stopniu jak branie się w garść przy
      złamanej nodze.
    • renkag Re: zle mysli 23.01.09, 10:44
      Dziewczyny,
      A chorowałyście kiedyś na depresję? Nie boicie się, że wróci? Ja
      chorowałam, ale nie mogę siępozbyć tego lęku, że to znowu wróci i
      przez to nie umiem w pełni cieszyć się życiem. Napiszcie jak sobie
      poradziłyście i czy długo brałyście leki i czy wysokie dawki. A
      autorce szczerze polecam wizytę u lekarza.
      • czar_bajry Re: zle mysli 23.01.09, 10:46
        poczytaj Chmielewską mnie zawsze nastrój poprawiasmile
      • aga_rn Re: zle mysli 23.01.09, 20:18
        Ja jestem swiezo po pierwszym epizodzie, na razie boje sie co bedzie
        jak przyjdzie czas odstawiac leki. Biore Wellbutrin XL 450 mg
        dziennie. Wiem jednak ze leki to nie wszystko i trzeba troche nad
        soba popracowac wink Mnie pomogla bardzo ta ksiazka (tyle ze jest po
        angielsku, nie moge znalezc jej w polskim tlumaczeniu):

        www.empik.com/the-mindful-way-through-depression-z-importu,2611064,p


        Ale tutaj jest cos na ten sam temat, i tego samego autora (no,
        jednego z nich, Jona Kabat-Zinn) ktory od wielu lat zajmuje sie
        medytacja i praktyka uwaznosci:


        www.dobreksiazki.pl/b9693-gdziekolwiek-jestes-badz.htm
        Moze to by Ci pomoglo uwolnic sie od tego leku ...
        Powodzenia !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka