Dodaj do ulubionych

Glowa siwieje, ... szaleje.

24.01.09, 10:46
www.tvn24.pl/0,1582974,0,1,kazimierz-marcinkiewicz-rzuca-zone,wiadomosc.html
Boszszsz..... Glupi ci faceci, czy jak? Przeciez ta znacznie mlodsza blondynka nawet nie spojrzalaby na niego pewnie, gdyby nie byl tym, kim jest.... Dla mnie zalosny starszy pan! O!
Obserwuj wątek
    • insomnia0 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 10:54
      jestes w błędzie
      [quote]
      Przeciez ta znacznie mlodsza blondynka
      > nawet nie spojrzalaby na niego pewnie, gdyby nie byl tym, kim jest.

      ja bym powiedziała ze ta blondi nie spojrzałaby na niego gdyby nie miał tyle
      kasy..ile ma.
      No dziewczyny laski tego pokroju leca na kase..

      Choc z drugiej strony on jeszcze nie taki stary..
      Nie mniej jakoś nie widziałam pasy tzn:
      on stary i ubogi..ona piekna młoda iseksowna.. widział ktoś ???????

      Przykre ze faceci są takimi świniami..mam nadzieje ze nie wszyscy... załosne...
      • triss_merigold6 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 10:56
        Przy facecie na stanowisku ryzyko wymiany żony na młodszą wzrasta.
        Nie mam złudzeń, wczoraj dowiedziałam się o kolejnym rozwodzie pana
        w wieku mojego ojca i ślubie z dużo młodszą panią.
    • triss_merigold6 Jakie to urocze 24.01.09, 10:55
      Jakie to urocze zwłaszcza w wykonaniu polityka z niegdysiejszego
      ZCHN, bardzo pryncypialnie głoszącego tzw. wartości rodzinne w
      wydaniu hard core katolickim. O ile mnie pamięć nie myli
      Marcinkiewicz, blisko współpracujący z Markiem Jurkiem był
      przeciwnikiem rozwodów i innych "patologii obyczajowych". A tu taki
      zonk. Ciekawe czy ślub katolicki unieważni?
      • mallina Re: Jakie to urocze 24.01.09, 11:07
        kolejny po Waldemarze Pawlaku, ktory ma dosc mocno skomplikowana sytuacje
        rodzinna. A zawsze sobie gębe wycieral wartosciami rodzinnymi. Co ciekawe Pawlak
        wyciszyl sprawe, Fakt chyba tylko raz czy dwa wspomnial, zrobil zdjecie
        poszkodowanej zony i nic..
        • triss_merigold6 Re: Jakie to urocze 24.01.09, 11:09
          Pawlak akurat pierwszą żonę trzymał w domu i zagrodzie i specjalnie
          w temacie wartości rodzinnych się publicznie nie wypowiadał.
          • mallina Re: Jakie to urocze 24.01.09, 11:17
            fakty.interia.pl/prasa/news/%AFona_oskar%BFa_Waldemara_Pawlaka,781643,16
            jego partia PSL czesto mowi o rodzinie jako wartosci itd.
            • kali_pso Re: Jakie to urocze 24.01.09, 11:22

              Tak jak 90% społeczeństwa- rodzina ponad wszystko
    • kali_pso Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 10:55


      A dla mnie kobieta, która zwierza się tych harpiom żądnym śluzu i
      krwi z "Super Ekspresu" jest co najmniej tak samo żałosna.

      A włądza przyciąga prawie tak samo ja jędrne pośladkiwinkp
      • triss_merigold6 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 10:59
        Nienie. Niech ma kobieta chociaż odrobinę satysfakcji, taką
        maciupeńką odrobinę, że jej ślubny z wartościami chrześcijanskimi na
        gębie strzelił taki numer.
        Pierwsza żona posła Gosia też sobie nie odmówiła paru wywiadów na
        temat wysokości alimentów jakie poseł Gosiu jest łaskaw płacić i
        miała rację.
      • sanciasancia Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:09
        E tam. Hipokryzję piętnować trzeba, nawet na łamach brukowców.
    • mama-maxa Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:04
      ja raczej nie wierzę w nic co pisze taka "światowa" gazeta jak Fakt
      czy SuperExpresuncertain tania sensacja i tyle i dziwi mnie, że kogos to
      rajcujeuncertain

      Facet jak każdy inny, a że się rozwodzi - co nam do tego, jego
      życie, więć niech robi co chce. Chciałybyscie, żeby on lub inny
      polityk wam sie wtrącał do zycia i komentował zwykłe życie??
      • triss_merigold6 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:05
        No właśnie on z tych wtrącających się, zwłaszcza kiedy był posłem z
        ZCHN. Głosił bardzo jedyne słuszne wartości chrześcijanskie.
        • elza78 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:13
          jakos triss nie moge sie oprzec wrazeniu ze ze swoim konsumpcjonistyczno
          materialistycznym podejsciem do zycia, wzamian za dorwanie sie do zloba z
          kolosalna kasa rowniez bylabys w stanie glosic jedynie sluszne wartosci
          chrzescijanskie ktore tak wysmiewasz wink
          co do marcinkiewicza - coz kazdy popelnia bledy, czmeu ma tkwic w zwiazku ktory
          nie daje mu satysfakcji ?
          • triss_merigold6 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:19
            Marcinkiewicz głosił zanim był kimkolwiek znanym, akurat biografie
            polityków od 89' mam w małym palcu i z sadystycznie pamiętam mnóstwo
            obyczajowych wtop.
            Elza, mnie działanie w polityce czy biznesie nigdy nie kręciło więc
            bym w to nie weszła bez względu na kasę.
            • elza78 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:31
              no ok, ale zalozmy ze sa ludzie ktorzy widza w tym swoja szanse na zarobienie
              duzych pieniedzy, w tym momencie odpowiedni talent aktorski i gadanie tego co
              przelozony chce uslyszec w sposob tkai zeby w to ludzie wierzyli nie sprawia
              problemu.
              Marcinkiewicza akurat lubilam, za wizerunek wzbudzajacy zaufanie, co do reszty,
              to polityka zupelnie mi lotto, ale kazdy ma prawo do popelaniania bledow - patrz
              mloda kaczynska, ulozyla soboe zycie na nowo i jest szczesliwa, dlaczego komus
              kto ma takie a nie inne zapatrywania na zycie tego odmawiac?
              ty triss zawsze stosujesz sie do swoich weawnetrznych regul?
              w zadnym przypadku ich nie naginasz i nie lamiesz?
              czlowiek jest zmienny, nie to zebym bronila zachowania pana M bo to plugawa
              sprawa, ale kurde, to ze jeden typ sie wylamal nie oznacza ze dany kanon
              wartosci jest be...
              ciekawi mnie to jak znalezc poczucie bezpieczenstwa w zwiazku gdzie w kazdym
              momencie mozna od siebie odejsc, takie to nowoczesne, przeciez tak jak do
              projektu, napoczatku trzeba wykonac pewne zalozenia i ustalic pewne reguly bo
              bez planu sie to nie powiedzie, dziwi mnie to wysmiewanie wszem i wobec
              rodzinnych wartosci, rozumiem ze nie kazda kobieta spelnia sie w wychowywaniu
              dzieci nie kazda kobieta chce je miec itd. ale z drugiej strony fajnie miec
              kogos na kim mozna polegac, kto nas rozumie i daje nam poczucie bezpieczenstwa,
              samemu no jasne zajebiscie byc niezalezna ale na dluzsza mete to jest meczace big_grin
              Stawianie rodziny jako waznej wartosci to nic nowego, proba ubrania w slowa tego
              co jest naturalne u czlowieka od tysiecy lat.
              rodzina daje poczucie bezpieczenstwa a jego potrzeba to jedna z podstawowych
              potrzeb w piramidzie maslowa, wiec nie rozumiem z czego tu sie smiac?
              ze komus sie nie udalo, nie wyszlo?
              • kali_pso Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:43

                patr
                > z
                > mloda kaczynska, ulozyla soboe zycie na nowo i jest szczesliwa,


                No tak, tyle, że to nie ona grzmiała z trybun, że małżeństwo i
                rodzina to świętość, tylko jej papa, stryjek i ich sługusy- a to
                mimo wszystko, spora różnica w cywilizowanym świecie, gdzie
                dopuszcza się , aby kobiety miały własne zdaniewink


                > ciekawi mnie to jak znalezc poczucie bezpieczenstwa w zwiazku
                gdzie w kazdym
                > momencie mozna od siebie odejsc


                Proste- wierzyć, że mnie to nigdy nie spotkawinkP
                Bo tak naprawdę tylko na mocnej wierze w naszą wyjatkowość,
                szczęśliwy los kupiony na loterii, można oprzeć, czasami złudne,
                poczucie bezpieczeństwa, które ma dać nam druga osoba.
                • elza78 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 20:39
                  ale skoro wierzysz drugiej osobie z ktora tworzysz zwiazek to jakby implikuje
                  stwierdzenie ze jednak rodzina jest czyms co zapewnia bezpieczenstwo, z ejednak
                  ludzie lubia sie gromadzic byc ze soba,z e jednak ciezko samemu samotnie i tak
                  dalej, mozna pieprzyc o niezaleznosci i jakie to jest zajebiste, tyle ze
                  zazwyczaj to jest takie gadanie kiedy ma sie "kupe" bardzo by sie chcialo
                  inaczej ale nie mozna wiec neguje sie to co wydaje sie nieosiagalne...
                  dla mnei rodzina jako wartosc to zwyczajnie fakt, bez podstawowej komorki
                  spolecznej nie wyszlibysmy z jaskini, mozna sobie mowic co sie chce... offtop
                  sie zrobil wink
              • sanciasancia Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:14
                To albo go bronisz albo nie bronisz.
                MSZ, jak się ma gębę pełną ideologii prorodzinnej, to tę rodzinę ratuje się za
                wszelką cenę. Tak z własnej, wewnętrznej potrzeby zachowania twarzy i nie plucia
                we własne odbicie przy każdym myciu zębów.
                • elza78 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 20:41
                  a w jaki sposob mozesz ta walke ocenic na podstawie jednego artykulu w jakze
                  opiniotworczym czasopismie jakim jest fakt... wink to gazetka sortu skandali wink
                  zwyczajnie nie wiemy jak bylo na prawde smile
                  • sanciasancia Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 25.01.09, 14:00
                    Prawdziwy wojownik zawsze zwycięża. Jak poniesie porażkę, to popełnia sepuku w
                    prime time'ie (chyba, ze zwierzenia zony były rodzajem sepuku, wtedy zwracam honor).
                    A poza tym to nie był fakt tylko TVN24 - to co ja czytałam.
                    > zwyczajnie nie wiemy jak bylo na prawde smile
                    Zauważyłam, że takie wątpliwości na korzyść oskarżonego przejawiasz tylko w
                    przypadkach ludzi z Twojej opcji. Wiesz, to takie plemienne.
                    • elza78 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 26.01.09, 19:35
                      ja mam gdzies marcinkiewicza i jego rozwod smile
                      paplanie na ten temat na forum rzeczywiscie jest taki... gornolotny tongue_out
                      z tego co twierdzi druga strona rozstali sie juz w grudniu kulturalnie tongue_out
                      a co do mojej opcji to nie twoja brocha moja droga tongue_out
                      EOT pisalam juz gdzies ze z glupkami nie gadam big_grin
          • mallina Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:20
            elza78 napisała
            > co do marcinkiewicza - coz kazdy popelnia bledy, czmeu ma tkwic w zwiazku ktory
            > nie daje mu satysfakcji ?

            ciekawe czy taka sama wyrozumialosc mialabys w stosunku swojego meza lub
            jakiegos faceta ktory zostawilby kogos kto dla Ciebie jest bliski?
            u Marcinkiewicza to zwiazek na odleglosc plus pewnie kryzys wieku sredniegosmile
            • elza78 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:33
              malina nie popieram zdrady chyba jestem ostatnia osoba ktora by to zrobila,
              jednak jesli dwoje ludzi nie moze ze soba byc to powinni sie kulturalnie z
              szacunkiem dla siebie rozstac...
              bo pozostawanie w zwiazku na sile jest bez sensu...
      • kali_pso Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:08

        Chciałybyscie, żeby on lub inny
        > polityk wam sie wtrącał do zycia i komentował zwykłe życie??


        Ale chyba nikt z nas mu nie mówi co ma robić a czego nie?
        W przeciwieństwie do zakusów niektórych polityków....
        A komentować możemy, jak wszystko inne na tym świecie co stało sie
        sprawa publiczną dzięki głupocie obojga państwa M.
    • dlania Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:08
      Młot. Zostawi go mlondyna jak tylko będzie miała widoki na przejęcie połowy
      majątku po nim. Sie znalazł buraczany casanowa.
    • kali_pso Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:19

      Po głębszym namyśle stwierdzam, że trudno tego M. brać na poważnie-
      pamietacie, jak go Kaczyński posunął ze stanowiska, i Kaziu
      wyemigrował do UK, to co tydzień pojawiały się rewelacje o jego
      powrocie do kraju i stworzeniu nowej siły politycznej itd. nawet jak
      PO doszła do władzy to przypominam sobie, że były jakies pogłoski o
      tym, że M ma być KIMŚ w tym rządzie- no taki królik z
      kapelusza..może ta panna to też falstart?wink
    • rita75 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:40
      Marcinkiewicz jest tylko czlowiekiem- wraz z arsenalem ludzkich
      slabosci...jest takie przyslowie- tyle o sobie wiemy, na ile nas
      sprawdzono- czyli idealy idealami- a zycie zyciem. On nawet mogl
      wierzyc w to, co glosil...
      • kali_pso Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:46


        On nawet mogl
        wierzyc w to, co glosil...


        Ależ oczywiście, że tak. Jak większość tutaj obecnych wierzących w
        siłę miłości połączonej węzłem małżeńskimwink To całkiem
        zwyczajne..tak jak zwyczajne są wszelkie rozczarowania, błędy
        popełniane w trakcie pożycia...
        • rita75 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:51
          > On nawet mogl
          > wierzyc w to, co glosil...
          >
          >
          > Ależ oczywiście, że tak. Jak większość tutaj obecnych wierzących w
          > siłę miłości

          chodziło mi o zagadkę:
          "-Po czym poznac, ze polityk klamie?
          - Po tym, ze rusza ustami"
          mozna to odniesc do znakomitej wiekszosci...
          dlatego napisalam, ze w jego przypadku moglo byc inaczej
    • madameblanka Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:52
      o rany, od razu baba winna,
      mógł wcześniej mówić co chciał, że kocha żonę itede. Tylko krowa nie zmienia
      zdania. Zwłaszcza że co miał powiedzieć bedąc premierem, że co nie układa mu
      się? Ze się nie dogadują?
      A co jeżeli on i blondyna kochają sie naprawdę? wg mnie nie jest za późno na
      rozpoczęcie wszystkiego od początku.
      • triss_merigold6 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 11:58
        Oczywiście, że on i blondyna mogą kochać się naprawdę. Tyle, że
        stara żona ma właściwie zerowe szanse na porywającą miłość w mocno
        średnim wieku i choćby z tego powodu ma życiowy kanał.
        Tak a propos możliwości zaczynania przez panów wszystkiego od
        początku w dowolnym wieku, to chyba najlepszy argument za pracą i
        niezależnościa finansową kobiet?
        • madameblanka Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 12:05
          > stara żona ma właściwie zerowe szanse na porywającą miłość w mocno
          > średnim wieku i choćby z tego powodu ma życiowy kanał.

          ma takie same szanse jak każdy.
          • kali_pso Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 12:22

            A to już nie jest takie łatwe, chociaż może być proste w
            sprzyjających okolicznościachwinkP
            Tzw. żony przy mężu w średnim wieku, to kobiety, które najczęściej
            porzuciły pracę zawodową na rzecz męża i rodziny, grono znajomych
            zawężone zostało do innych rodzin itd. Poza tym są to na ogół
            kobiety skupione na tym, aby uszczęśliwiać innych, nie siebie- i to
            już stawia je na przegranej pozycji, bo kiedy taka Matka Teresa
            spotka na drodze potencjalnego partnera, to przede wszystkim będzie
            myślała o nim, o spełnianiu jego zyczeń, bo tak ją wytresowano. Jak
            to się skończy, można przewidzieć, zwłaszcza, żę potencjalni
            partnerzy będa mniej więcej w jej wieku, a więc równiez najczęściej
            z odzysku, są więc przyzyczajeni, że ktoś się nimi zajmujewinkP

            Faceci w średnim wieku, odchodzący od żon mają, przynajmniej
            teoretycznie, łatwiej- są jeszcze w pełni sił witalnych, często o
            dobrze ustabilizowanej sytuacji zawodowej, przez życie szli opierani
            i muskani najpierw przez matki, później przez żony, decyzja o
            rozstaniu i spędzeniu życia z jakąs Megi czy Peggi w wieku własnej
            córki jest często podyktowana wiarą, że "coś mu sie od życia
            przecież należy w końcu, nie?"- i w nosie mają, że rujnują tym
            czyjeś życie.

            Jakoś nie wierzę w to, że kobiety myślą w ten sposób tak często jak
            faceci..niestety, rzecz jasnawinkP
          • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 16:42
            > ma takie same szanse jak każdy.

            Zartujesz?
    • mearuless Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 13:01
      i pomyslec ze tak mi bylo smutno ze ten baran nie zostal prezydentem warszawy.....
      • marzeka1 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 14:08
        Dużo osób tu wypowiadających się ma rację- inaczej patrzy się na polityka, który
        miał pełną frazesów gębę o nienaruszalności i świętości rodziny, roli ojca,
        zrobił tej żonie sporo, bo aż 4 dzieci, a teraz - dyskoteki, kluby, panienki i
        nowa miłość. To jest żałosne, bo każe jednak podejrzewać, że swoje wcześniejsze
        deklaracje traktował czysto instrumentalnie.
        • miruka Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 14:31
          a czy to ta blondynka z Londynu, z którą paplał po polsku jak się
          czuł samotny na poczatku pracy w UK (pokazywali to wtedy w tv)?
        • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 14:40
          Ludzie sie zmieniaja i tyle.A tak w ogole to co go obchodzi opinia
          jakis tam ematek, dla ich opinii na sobie chlop zycie marnowac?
          • sanna.i Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 20:33
            ..bo,ze komuś zmarnuje,to mało istotne.Grunt to o własny tyłek zadbać.
            • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 25.01.09, 09:59
              Zebys wiedziala.Im jestem starsza tym bardziej sie utwierdzam w
              przekonaniu, ze trzeba dbac o WLASNE zycie, chocby innym sie przy
              okazji zrobilo przykrosc.Mamy je jedno.Poza tym- czy to nie aby
              kobiety sa zwolenniczkami konczenia zwiazkow bez sensu- tylko dla
              dobra dziecka? Czy to nie one twierdza, ze dziecko w rodzinie ,
              gdzie sie nie uklada nie bedzie szczesliwe i lepiej zakonczyc ten
              cyrk? ale rozumiem to dotyczy to tylko sytuacji, gdy to zonie maz
              nie pasuje?
    • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 14:37
      Zycze mu wszystkiego najlepszego.Jak sama zona stwierdzila, nie
      ukladalo im sie.Wiec wcale sie nie dziwie, ze facet , wcale nie
      stary ma zamiar jeszcze cos w zyciu przezyc.Ona chyba nie miala
      zludzen, gdy wyjechal?
      Wiekszosc z was nie ma pojecia, jak swietny moze byc zwiazek ze
      starszym facetem, ja akurat mam w tym doswiadczenie, wiec wiem o
      czym pisze.
      Facet nie jest golodupcem, ma pozycje, wyksztalcenie, to sie moze
      podobac i ja to swietnie rozumiem.
      A ze zona bedzie miala wiekszy problem ze znalezieniem faceta? Taki
      lajf.
      Od 2 lat jest bez meza, chyba jej to odpowiada?
      • gryzelda71 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 14:42
        lola211 napisała:
        > Facet nie jest golodupcem, ma pozycje, wyksztalcenie, to sie moze
        > podobac

        Zawsze o to chodzi jak laska wiąże się ze starszym facetem.
        • dlania Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 15:15
          www.plotek.pl/plotek/0,78882,398208420.html?tag=kazimierz%20marcinkiewicz
          Ta na zdjęciu to ta "stara" żona, matka 4 dzieci?
          • 18_lipcowa1 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 16:29
            On jest okropny. Jego pani musi chyba leciec na jego kase.
          • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 16:37
            Jak widac, mloda raczej nie jest.
          • rita75 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 16:41
            > Ta na zdjęciu to ta "stara" żona, matka 4 dzieci?

            troszkę zaniedbana...a on wyszedl jak miglanc
            • dlania Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:22
              rita75 napisała:

              > > Ta na zdjęciu to ta "stara" żona, matka 4 dzieci?
              >
              > troszkę zaniedbana...a on wyszedl jak miglanc

              No bo tatuś dzieciom robił kariere, a zonie pwenie zapomniał n pomoc domowa i
              nianie dać... Jak tu znaleźc czas dla siebie.
              • rita75 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:27
                miala do niego leciec..
                fakty.interia.pl/newsroom/news/leci-pilnowac-meza,887133
                • aetas Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:31
                  no cóż, mnilość nie wybiera...

                  wink
                  • rita75 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:38
                    > no cóż, mnilość nie wybiera...
                    >

                    www.efakt.pl/politycy/
                    nowa wybranka
                    • aetas Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:40
                      no cóż, dzięki za fotkę, w każdym razie ta mniłość na pewno nie jest
                      ślepa, bo dziewczynka niebrzydka całkiem wink
                      • dlania Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:44
                        aetas napisała:

                        > no cóż, dzięki za fotkę, w każdym razie ta mniłość na pewno nie jest
                        > ślepa, bo dziewczynka niebrzydka całkiem wink


                        Ona niebrzydka, on szkaradny... Normalnie prawdziwa miłośc, piękna i bestia.
                • dlania Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:33
                  Nie zdązyła... wink Ech, tragikomedia.
              • kali_pso Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:38

                Żona Marcinkiewicza pracowała jako nauczycielka do chwili objęcia
                przez niego roli w tym teatrze marionetekwinkP
                • rita75 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:42
                  > Żona Marcinkiewicza pracowała jako nauczycielka

                  widac....taka zmeczona zyciem i zawodem...winkon zreszta te nauczyciel
        • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 16:31
          "Zawsze" to naduzycie.Ale czesto- faktycznie.W koncu to chyba
          normalne, ze tacy faceci sa atrakcyjniejsi od gosci, ktorzy do
          niczego w zyciu nie doszli.A tak przynajmniej wiadomo, ze nie jest
          byle paparuchem, ktory oprocz sprawnego czlonka nie ma nic wiecej do
          zaoferowania.
          • 18_lipcowa1 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 16:36
            No tak bo kazdy facet po 40tce ma kupe kasy a kazdy 20-30 latek to
            golodupiec....
            • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 16:41
              Lipcowa, pisze o facetach dojrzalych z kasa, pozycja,doswiadczeniem-
              bo o tym watek.
              • qunegunda Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 20:45
                >pisze o facetach dojrzalych z kasa, pozycja,doswiadczeniem-
                > bo o tym watek

                jesli masz na mysli doswiadczenie seksualne to zdecydowanie nie o
                tym watek, no chyba ze 4 stosunki w zyciu uwazasz za doswiadczenie ;P
          • gryzelda71 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:04
            Co kto lubi.Dla mnie atrakcyjność nie sprowadza się do majątku.
            No,ale jeśli miałabym(musiałabym)dokonać wyboru spośród starszych panów,to
            jasne,że wolałabym tego ustawionegowink
            • madameblanka Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:14
              oczywiście że nie sprowadza sie do majątku, aczkolwiek majątek człowieka
              świadczy o jego pracy, o myśleniu, o umiejętności podejmowania ryzyka czy
              właściwych decyzji. Dlatego jest bogaty a inni nie. Dlatego wybrałabym takiego
              faceta i nie ma to nic wspólnego z materializmem.
              Acha, wole starszych.
              • gryzelda71 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:17
                No,a ja rówieśników.I też dobrze można wybrać.
              • ally Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:15
                taaa.

                > oczywiście że nie sprowadza sie do majątku, aczkolwiek majątek człowieka
                > świadczy o jego pracy, o myśleniu, o umiejętności podejmowania ryzyka czy
                > właściwych decyzji.

                rozumiem, że intelektualne pokraki pokroju Giertycha również są dla ciebie
                atrakcyjne?
                • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:55
                  Zapewne tak samo jak dla milosniczek rownolatkow zapyziały przyglup,
                  ktory jednakze ma te zalete, ze jest mlody.
                  • gryzelda71 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 25.01.09, 09:43
                    lola211 napisała:

                    > Zapewne tak samo jak dla milosniczek rownolatkow zapyziały przyglup,
                    > ktory jednakze ma te zalete, ze jest mlody.
                    >
                    A to u ciebie równolatek = przygłup?
                    Wiesz każdy ma swój gust.Ty wybierasz faceta w wieku ojca po sprawdzeniu
                    konta,inne równolatka który może mieć pokaźniejsze konto.To nie te czasy,gdzie
                    na fortunę tyra się latami.
                    • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 25.01.09, 10:20
                      > A to u ciebie równolatek = przygłup?

                      Na takiej samej zasadzie jak dla innych KAZDY facet po 40 tce ma byc
                      niby atrakcyjny, poniewaz ma swoje lata.Na debilne tezy odpowiadam
                      debilnym tekstem.

                      >inne równolatka który może mieć pokaźniejsze konto

                      A owszem, zdarza sie, ze ktorejs sie trafi.Szkoda tylko, ze na e-
                      matce tyle watkow jak to sie utrzymuja za 2 tysiace w czworke.Widac
                      od razu, ze tych ustawionych mlodych zonkosiow niedostatek.Ciekawe
                      czemu- przeciez sama piszesz, ze obecnie na fortune nie tyra sie
                      latami..
                      • gryzelda71 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 25.01.09, 10:24
                        lola211 napisała:
                        > A owszem, zdarza sie, ze ktorejs sie trafi.

                        Lola,męża wybiera się starannie,tu nic się nie trafia.
                        • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 25.01.09, 11:29
                          Prosze? Starannie niby? To skad pozniej te placze, ze NAGLE stal sie
                          taki a taki? I skad te rozwody? Nie, no prosze cie, zejdz na
                          ziemie.Reczywistosc przeczy calkowicie temu co piszesz.
                          • gryzelda71 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 25.01.09, 11:34
                            Czy te co wybrały leciwych towarzyszy są DO KOŃCA zadowolone?
                            Ja nie odpowiadam za później płaczące,tylko za siebie.
      • 18_lipcowa1 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 16:28

        > Wiekszosc z was nie ma pojecia, jak swietny moze byc zwiazek ze
        > starszym facetem, ja akurat mam w tym doswiadczenie, wiec wiem o
        > czym pisze.


        Wiekszosc jednak nie chce po prostu. Nie wyobrazam sobie siebie ze
        starszym panem po prostu. Wlasny ojciecjako jedyny starszy pan
        ktorego kocham w zyciu mi wystarczy.
        • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 16:35
          > Wiekszosc jednak nie chce po prostu.

          No i swietnie, niech kazdy zostanie przy swoich wyborach.Tylko moze
          wowczas po prostu nie oceniac kogos, bo sie nie ma pojecia?
      • kali_pso Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:17

        Wiekszosc z was nie ma pojecia, jak swietny moze byc zwiazek ze
        starszym facetem, ja akurat mam w tym doswiadczenie



        Świetny, bo?
        Bo nie jest gołodpcem i ma pozycję?
        I coś jeszcze, czy to już w pełni wystarczy, aby był świetny?wink
        • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 18:38
          Odpowiedzia niech bedzie cytat z postu madameblanki:

          "aczkolwiek majątek człowieka
          świadczy o jego pracy, o myśleniu, o umiejętności podejmowania
          ryzyka czy
          właściwych decyzji. Dlatego jest bogaty a inni nie. Dlatego
          wybrałabym takiego
          faceta i nie ma to nic wspólnego z materializmem".
          • dlania Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 18:52
            lola211 napisała:
            >
            > "aczkolwiek majątek człowieka
            > świadczy o jego pracy, o myśleniu, o umiejętności podejmowania
            > ryzyka czy
            > właściwych decyzji.

            Tia. Albo ma bogatych i ustawionych rodziców.
            • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:03
              Nie znam facetów po 40 tce na utrzymaniu rodzicow.Owszem, moga sie
              wywodzic z domow, gdzie kasa byla i mieli ulatwiony start, ale od
              lat pracuja na swoj wlasny rachunek i pomnazaja dobra.
    • zasluzony_dzialacz Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:17
      Prawie tak urocze, jak homoseksualny kochanek Haidera.
      • kali_pso Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:19

        Tiaaaa, albo prostytutki w życiorysie ultrakonserw z Senatu w USAwinkP
        • kali_pso Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:20
          ...dodajmy- płci męskiejwink
    • setia Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:31
      iii tam; nie nam oceniać czyjeś wybory i to jeszcze po tendencyjnym tekście w
      Super Ekspresie. skąd wiecie czy był szczęśliwy w dotychczasowym małżeństwie i
      co się tam tak naprawdę działo. nie przepadam za tym facetem, bo mam wrażenie,
      że jest jak chorągiewka na wietrze, zupełnie bez własnego zdania, ale żona tez
      nie najmądrzejsza, że poszła swoje żale wylewać do super ekspresu.
      • marzeka1 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:53
        "ale żona tez
        nie najmądrzejsza, że poszła swoje żale wylewać do super ekspresu. "- pewnie
        nie, ale przynajmniej trochę wizerunkowo zaszkodzi "pięknemu Kaziowi", który tak
        cudnie gra "fajnego".
        Dla mnie to tylko kolejny argument za niezależnością kobiet, za tworzeniem
        związku partnerskiego, a nie rzucenia wszystkiego, bo "poświęcam się dla rodziny".
        • dlania Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 17:57
          marzeka1 napisała:
          pewnie
          > nie, ale przynajmniej trochę wizerunkowo zaszkodzi "pięknemu Kaziowi", który ta
          > k
          > cudnie gra "fajnego".


          Dokładnie. U mnie kazio nigdy wysokich notowań nie miał, a teraz to już w ogóle
          spadł do studni, bo nie lubie facetów myslących ujami.
          • marzeka1 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 18:02
            A ja facetów, którzy najpierw "narobią dziecek", a potem wymiana na młodszy
            model. W sumie współczuję dzieciakom, szczególnie temu 14-latkowi, tatuś zaczął
            myśleć nie tą co trzeba częścią ciała, akurat w trudnym dla jego syna wieku
            (wiem, bo też mam 14-latka).
            • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 18:43
              Przeciez on od 2 lat byl poza domem, dzieci byly z matka, to coz
              niby za wielka zmiana ich czeka? To ze rozwodzi sie z zona nie
              znaczy ze porzuci dzieci.
              • marzeka1 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 18:51
                Lolu, masz w domu 14-latka, ni to dzieciaka, ni faceta? - chyba nie, bo nie
                zadałabyś takiego pytania. On to odbierze jako zdradę rodziny, matki itp., tym
                bardziej, że głupi Kaziu daje sobie robić obciachowe zdjęcia w klubach,
                przytulanie z panienką itp.
                • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:00
                  Coz,trudno, rozwod rodzicow nie jest niczym przyjemnym, ale czy to
                  dziecko ma decydowac o zyciu ojca i matki? Za mlody jest by
                  zrozumiec takie sprawy, jak bedzie starszy to mu sie optyka zmieni.
                  >że głupi Kaziu daje sobie robić obciachowe zdjęcia w klubach,
                  > przytulanie z panienką itp.
                  Kim ty jestes, zeby obrazac tego czlowieka? Sama widac madroscia nie
                  grzeszysz, piszesz tak idiotycznie o czlowieku, ktorego masz szanse
                  zobaczyc tylko w mediach.Takie fotki nie wymagaja zgody obiektu,
                  pewnie pstrykaja je bez ich wiedzy, po kanalach sie chyba ukrywac
                  nie beda?
                  • marzeka1 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:05
                    "piszesz tak idiotycznie o czlowieku"- bo pan - mimo wieku - infantylny bardzo,
                    patrz- ostanie jego wywiady, których sam, radośnie udzielił. Poza tym, mam prawo
                    oceniać człowieka, który niedawno jeszcze z namaszczaniem zetchenowca głosił
                    wartości chrześcijańskie, tudzież rodzinne. Bo wiem, że ludzie się rozwodzą,
                    związki rozpadają, ale inaczej to wygląda, gdy ktoś jeszcze niedawno piał o
                    "świętości rodziny", wsparciu żony, która jest tej rodziny podporą.
                    • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:11
                      No i co z tego, ze kiedys glosil to czy tamto? Ludzie sie zmieniaja,
                      masz sie za taka madra osobe, powinnas te oczywista prawde znac.No i
                      kto normalny wierzy w deklaracje i moralnosc politykow?
                      • triss_merigold6 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:24
                        Aż tak śie zmieniają? Pacz pani, taki żarliwy katolik, do mszy
                        służył nie raz. To teraz wypadałoby odszczekać to co się tak bardzo
                        pryncypialnie głosiło przez wszystkie kadencje w sejmie.
                        • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:28
                          Ma odszczekiwac, zeby co? Satysfakcje dac ludowi?
                          Kurde, jak niektorym sola w oku prywatne zycie innych, chocby i
                          politykow.
                          • chicarica Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 28.01.09, 14:55
                            Prywatne życie prywatnym życiem, ale jeśli ktoś swoje prywatne życie, rodzinę
                            itp. pokazuje w kampanii wyborczej i z wartości dotyczących sfery prywatnej robi
                            hasła wyborcze, to musi przyjąć na klatę tego konsekwencje, pogodzić się z
                            faktem że sprawy prywatne będą w centrum zainteresowania także wtedy, kiedy może
                            to takiemu politykowi być nie na rękę.
                            Przypomnijmy sobie choćby Lecha Kaczyńskiego i jego córkę z mężem i wnuczką,
                            pamiętam jak dziś te ich wspólne fotki itp. Kilka miesięcy później córka była
                            już w ciąży z innym facetem, a kilkanaście miesięcy później - po rozwodzie.
                  • triss_merigold6 Tak, oczywiście 24.01.09, 19:15
                    Do udzielania wywiadów też bidusia zmuszają, wredne media.

                    Intelektualnie Kazio to dno i kilo mułu, przesłać Ci stenogramy z
                    jego sejmowych wypowiedzi? Jawne są.

                    Jak najbardziej mam prawo oceniać publiczny wizerunek polityka,
                    który od początku lat 90-tych gębę sobie wycierał wartościami
                    chrześcijańskimi, głosił chwałę tradycyjnej rodziny i fukał na
                    patologie obyczajowe.
                    HIPOKRYZJA, rozumiesz? Gdyby nie prezentował tak obrzydliwej
                    hipokryzji to bym go nie oceniała.
                    • ally Re: Tak, oczywiście 24.01.09, 19:18
                      > Intelektualnie Kazio to dno i kilo mułu, przesłać Ci stenogramy z
                      > jego sejmowych wypowiedzi? Jawne są.

                      znaczna część posłów i senatorów to dno i kilo mułu, dlatego teksty loli o tym,
                      że pozycja faceta świadczy np. o umiejętności myślenia śmieszą mnie niepomiernie.
                      • triss_merigold6 Re: Tak, oczywiście 24.01.09, 19:23
                        Kazio na dobrego konia postawił i wypłynął z ZCHN-em, skądinąd same
                        giganty intelektualne tam były.PPP Potem AWS a potem PiS go
                        wyciągnęło jak krolika z kapelusza i biednemu Kaziowi światła
                        wielkiego miasta walnęły na dekiel.

                        Co do posłów, część jest nawet bystra ale to widać na poziomie
                        komisji a nie na posiedzeniach plenarnych.
                      • lola211 Re: Tak, oczywiście 24.01.09, 19:24
                        Tak oczywiscie, w tym senacie i sejmie same debile siedza, no.A caly
                        kwiat inteligencji zyje sobie skromnie i po cichu.To juz chyba
                        lepiej byc glupim wedle e-mamowych kryteriow.
                        • ally Re: Tak, oczywiście 24.01.09, 19:29
                          kiedyś wierzyłam, że posłowie są mądrzejsi od ogółu, ale zaczęłam czytać
                          stenogramy. polecam.
                        • triss_merigold6 Re: Tak, oczywiście 24.01.09, 19:29
                          Lola, może nie pisz o czymś o czym nie masz pojęcia? To tak a propos
                          przedstawicieli Narodu. Część to autentyczne tłuki a część, ta mniej
                          medialna, jest niezła i pracowita.

                          Rozumiem, że bronisz związku starszego pana z młodą dupą ale Kazio
                          akurat jest naprawdę głupi.
                          • lola211 Re: Tak, oczywiście 24.01.09, 19:37
                            Triss, wyobraz sobie ze znam kilku politykow osobiscie, o wiekszosci
                            mam info z pierwszej reki.I wiem doskonale jak jest.Co nie znaczy,
                            ze pozwole sobie na okreslenia typu glupi Kazio.
                            • triss_merigold6 Re: Tak, oczywiście 24.01.09, 19:41
                              Ja również, z racji pracy codziennej a nie towarzyskich relacji przy
                              koniaczku. I mam zupełnie inny ich wizerunek. I spokojnie mogę sobie
                              pozwolić na ocenianie bywszego premiera pod kątem nie tylko etycznym
                              (jako wyborca) ale i merytorycznym.
                          • doral2 Re: Tak, oczywiście 24.01.09, 19:42
                            Kaziu najwyraźniej cierpi na kryzys wieku średniego...

                            szkoda, że nie widziałyście z jaka laluchą rysiu kalisz się prowadza. wątpię
                            żeby ona z miłości to robiła. big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                            chyba, że z miłości do sadła.
                            • triss_merigold6 Re: Tak, oczywiście 24.01.09, 19:46
                              Europoseł Siwiec też wymienił żonę na nowszy model, jak widać
                              alkoholizm babom tak bardzo nie przeszkadza...
                        • babsee Re: Lola,nie brnij 24.01.09, 19:31
                          Kazde jełopa co tivi ogląda,doskonale wie,ze w Sejmie znamienita
                          częśc posłów to faktycznie debile.Nie umiejący sie wypowiedziec, nie
                          potrafiący myslec,porażający w swym ograniczeniu.
                          mam wrazenie ze zaczyna byc lepiej ale jeszcze pare lat temu...no
                          prosze cie Lola,nie mow ze Lepper z Danutą Hojarską przykladowo
                          wniesli cos do twego intelektu...
                          o Berger nie wspomne..
                          • triss_merigold6 Re: Lola,nie brnij 24.01.09, 19:33
                            Hhehehe, Chamoobrona nie była wyjątkiem tylko pewną kumulacją.
                          • lola211 Re: Lola,nie brnij 24.01.09, 19:39
                            I na podstawie leppera i hojarskiej nalezy wszystkich wrzucic do 1
                            wora..
                      • dlania Re: Tak, oczywiście 24.01.09, 21:32
                        ally napisała:

                        > znaczna część posłów i senatorów to dno i kilo mułu, dlatego teksty loli o tym,
                        > że pozycja faceta świadczy np. o umiejętności myślenia śmieszą mnie niepomierni
                        > e.


                        Musisz wziąc pod uwagę nieco archaiczne, żeby nie powiedzieć - jaskiniowe,
                        wyobrażenie Loli o idealnym facecie: poluje, ogrzewa jaskinie, pilnuje swojego
                        domowego stada i "pomnaża dobra". Reszta sie nie liczy, tylko walka o
                        zapewnienie genom dobrobytu materialnego. Inne style życia i współzycia z
                        partnerką to tylko nędzne, nieudane mutacje.
                        Tylko jak SIE MAJA DO KAZIA TE GAdki loli o zaradności życiowej?
                        • lola211 Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 09:53
                          > Tylko jak SIE MAJA DO KAZIA TE GAdki loli o zaradności życiowej?

                          No widzisz- ten "nieudacznik", glupek (wedle e-mam) pare stanowisk
                          w swoim zyciu zaliczył- to swiadczy o tym, ze POTRAFI sobie jednak w
                          tym zyciu poradzic.
                          A jak tam wasi mezowie ze swoja zaradnoscia, hę? Pewnie nie taka
                          kariere by zrobili, tylko zapewne im sie nie chce, ha ha..
                          • dlania Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 09:57
                            Te staowiska to zaliczył akurat nie z zaradności, tylko że popychano jako
                            pionkawink Podaj mi jeden przykład stanowiska, które wynika z jego zaradności i
                            umiejętności.
                            I nie schodź jesli możesz na tematy peronalne, pilnuj lepiej swojego dziadziusia.
                            • lola211 Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 10:05
                              > Te staowiska to zaliczył akurat nie z zaradności, tylko że
                              popychano jako
                              > pionkawink

                              A ty myslisz, ze nawet takim pionkiem sie jak niby zostaje? Ot tak,
                              bez zadnej inicjatywy ze swojej strony?

                              > I nie schodź jesli możesz na tematy peronalne, pilnuj lepiej
                              swojego dziadziusi
                              > a.
                              No prosze, jak zabolało - czyli jednak z ta zaradnoscia szanownych
                              malzonkow kulawo, oj kulawo.Ale nie ma to jak innych sie czepic.

                              • dlania Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 10:22
                                Lola, ja kiedys pisałam, ale powtórze dla twojej satysfakcji: mój ojciec był
                                zaradnym, majętnym, pracowitym i wogóle the best - tyranem i i chamem, którego
                                kompletnie nie szanuję. Szukając partnera życiowego wiedziałam, że to nie te
                                cechy decydują o tym, czy kogoś pokocham i czy będe z nim szczęsliwa. I ja po
                                prostu sie w ogóle nad tym nie zastanawiam, kwestia robienia kasy nie gra roli w
                                moim związku. Nie wiem czy potrafisz to sobie wyobrazić ze swoim
                                materialistycznym nastawinieniem na faceta - mysliwego.
                                • lola211 Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 10:30
                                  I na przykladzie swojego ojca wyrobilas sobie opinie o wszystkich
                                  zaradnych tego swiata, tak? No to gratuluje.A dopuszczasz mysl, ze
                                  zaradnosc i chamstwo niekoniecznie ida w parze?

                                  Nie wiem czy potrafisz to sobie wyobrazić ze swoim
                                  > materialistycznym nastawinieniem na faceta - mysliwego.

                                  Alez oczywiscie, ze potrafie, sporo zwiazkow wokol mnie takich
                                  wlasnie.Juz mi uszami wylazi ich narzekanie jakie to zycie drogie i
                                  ciezkie.No ale Ty jestes wyjatkowa, zyjesz ideałami,cudnie, nie to
                                  co ja- wstretna materialistkatongue_out.
                                  • dlania Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 10:36
                                    A słyszałaś, żebym ja narzekała??wink Czy ja żyje ideałami? Nie, po prostu cenie
                                    wartości niematerialne, a że nie mieszkam w Warszawce tylko w Bieszczadach to mi
                                    łatwowink)))
                                    Ja sobie nie wyrobiłam opinio o zaradnych i majętnych. Dla mnie te dwie cechy po
                                    prostu o niczym nie świadczą, więc nie biorę ich pod uwagę wybierając partnera,
                                    przyjaciół itd., oceniając ludzi. Ciebie tez nie oceniam przez pryzmat tego, że
                                    zaradnie wybrałas sobie zaradnego mężawink
                                    • lola211 Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 10:57
                                      Nie, po prostu cenie
                                      > wartości niematerialne

                                      Tak wiem, wiem, twoje ostentacyjna pogarda dla rzeczy materialnych
                                      nie raz juz dala sie tu poznac.Mozna by odniesc wrazenie, ze zyjesz
                                      powietrzem.Coz, trauma z dziecinstwa zrobila swoje widac, nie jestem
                                      jedynasmile.

                                      Mnie tez nic nie przeszkadza cieszyc sie z niematerialnych aspektow
                                      zycia- doceniam drobiazgi, piekno swiata,kocham przyrode,duzo
                                      czytam,jestem wrazliwa na piekno.Ale stapam jednoczesnie po ziemi i
                                      wiem , ze bez kasy jest sie na starosc smutnym, biednym emerytem,
                                      ktory nie ma na lekarstwa.I idealy mozna sobie wowczas w buty
                                      wsadzic.

                                      Dla mnie te dwie cechy p
                                      > o
                                      > prostu o niczym nie świadczą

                                      Jak nie swiadcza, jak swiadcza.Okreslaja czlowieka.Tak jak kazda
                                      inna cecha.
                                      • dlania Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 11:19
                                        Nie, nie określają człowieka. Zaradnym może być buc i człowiek wartościowy.
                                        Majętny może być cham i debil, jak i i dobry, myslący człowiek.
                                        • lola211 Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 11:36
                                          Nie rozumiemy sie widze.

                                          Zaradnosc to cecha- jedna sposrod wielu, okreslajaca czlowieka.Tak
                                          samo jak np. niesmialosc czy poczucie humoru.
                                          Nie wartosciuje ludzi jedynie na podstawie ich mozliwosci
                                          finansowych, ale z kolei ich sytuacja wiele o nich samych mówi.Jacy
                                          sa, czy cos potrafia czy nie.
                                          Czyli tak jak dziele ludzi na miłych i niesympatycznych tak i dziele
                                          ich na zaradnych i niezaradnych.Co nie znaczy, ze uznaje tylko tych
                                          pierwszych.Tak po prostu.
                                          • dlania Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 13:37
                                            No lala, nie rozumiemy sie. Mnie nie interesuje jakis obiektywny zestaw cech. W
                                            mojej osobistej hierarchii cech, które zauważam u człowieka i które dla mnie sa
                                            wazne (pozytywnie czy negatywnie) majętności i zaradności po prostu nie ma.
                                            Może dlatego, jak sie tak nad tym własnie zastanowiłam, znam wielu
                                            przesympatycznych nieudaczników i fajtłapwink
                                            • lola211 Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 13:56
                                              Ja pierdziu, nie chodzi o to czy sa wazne czy nie, nie chodzi o
                                              wartosciowanie, tylko o istnieje oczywistego faktu, ze ktos jest
                                              taki albo taki.Jeden bedzie niesmialy i zahukany, a drugi otwarty,
                                              towarzystki, przedsiebiorczy.I co, nie widzisz, nie dostrzegasz?


                                              ----------------------------------------------

                                              www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/wychowanie_bez_przemocy.html
                                              • dlania Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 14:03
                                                Nie, lola, to o czym piszesz to nie są żadne fakty tylko nasze kulturowe,
                                                subiektywne kategorie. Dla każdej kultury i cywilizacji, ba! Dla każdego
                                                człowieka inne. POlecam pisma B.L. Whorfa albo "Społeczne tworzenie
                                                rzeczywistości" Luckmanna i Bergera. Albo J.L. Austina podział na fakty twarde
                                                (rzeczywiste) i fakty miekkie (subiektywne).
                                                • dlania Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 14:04
                                                  Lola, zyjesz w ułudzie własnych wyobrażeńwink Matrix cie dopadł.
                                                  • lola211 Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 14:11
                                                    Niech bedzie- dla ciebie to matrix.Dla mnie normalne zycie, na
                                                    ziemi, nie z glowa w chmurach i z naiwnymi idealami.
                                                  • dlania Re: Tak, oczywiście 25.01.09, 14:12
                                                    Jaka głowa w chmurach? Czysta nauka!wink
                    • lola211 Re: Tak, oczywiście 24.01.09, 19:25
                      Hipokryta byłby nieziemskim, gdyby DZIS glosil to co glosil(zapewne
                      w to wierzac) kilkanascie lat temu.
                      • triss_merigold6 Re: Tak, oczywiście 24.01.09, 19:31
                        KIlkanaście? Premierem był niedawno i dawał liczne wywiady w temacie
                        rodziny i wartości.
                        Gorąco poza tym polecam stenogramy sejmowe, poważnie.
                  • qunegunda Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 21:01
                    lola211 napisała:

                    > Coz,trudno, rozwod rodzicow nie jest niczym przyjemnym, ale czy to
                    > dziecko ma decydowac o zyciu ojca i matki? Za mlody jest by
                    > zrozumiec takie sprawy, jak bedzie starszy to mu sie optyka
                    zmieni.

                    istotnie, skalkukuje sobie że latania za dupami nie warto odkładać
                    do andropauzy

                    lola, tymasz powazny problem ze sobą - nie odróżniasz dobra od zła.
                    serio.
                    zdaje sie są to skutki nieszczesliwego dziecinstwa, braku oparcia w
                    rodzicach, itp. ten mlody tez bedzie taki popieprzony. miejmy jednak
                    nadzieje, ze tak jak ty pozyje jakis czas w nieswiadomosci swojego
                    zaburzenia.
                    • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 25.01.09, 10:09
                      Dziekuje ci za próbe diagnozy.
                      >nie odróżniasz dobra od zła.
                      Serio? Cale szczescie minely juz czasy, gdy ludzie nie mogli sie
                      rozwodzic i tkwili przy sobie cale zycie z musu.Mozna wziac rozwod i
                      sie uwolnic.Mnostwo kobiet z tego przywileju korzysta.Uwazasz, ze
                      powinni tego zabronic?
    • babsee Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:33
      I jakos to osobiscie odbierasz Lola.Co tak zawziecie go bronisz?a
      moze po prostu twoj partner,tez z odzysku,tez starszy,tez
      z "pozycja" i jakos tak sie nożyce odezwały?
      Tak wnioskuje z twojego tekstu"no a zona?taki lajf...."
      oby ci kiedys ktos tak nie powiedzial(nie zycze)jak obecny znowu
      postanowi wymienic-tym razem ciebie.
      • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:48
        moze po prostu twoj partner,tez z odzysku,tez starszy,tez
        > z "pozycja" i jakos tak sie nożyce odezwały?

        Dodaj jeszcze "polityk".Coz, wyobraznia cie poniosla.Jedyne co sie
        zgadza to -starszy, nic wiecej.Zatem pudlo.

        Mnie tylko wkurza napasc na czlowieka, ktory olaboga, odwazyl sie
        zostawic zone, z ktora jak sama twierdzi juz niewiele go laczy.
        Ja rozumiem w sumie te ataki e-mam , bo przeciez maja przed oczami
        siebie za kilka -kilkanascie lat- moze im sie to samo przytrafic i
        juz im skora cierpnie na sama mysl.A to wszystko na forum, gdzie co
        drugi post dotyczacy problemow z mezem konczy sie radami- rozwiedz
        sie z nim, zostaw go.I kto tu jest hipokryta?
        • madameblanka Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:51
          10/10.
        • angazetka Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:57
          > Mnie tylko wkurza napasc na czlowieka, ktory olaboga, odwazyl sie
          > zostawic zone, z ktora jak sama twierdzi juz niewiele go laczy.

          Problem jest chyba nie w zostawianiu żony, bo to sprawa między nimi
          jest, związki się wypalają, faceci mają kryzys wieku średniego,
          blablabla.
          Problem polega na świętoj... postawie Kazia M. wcześniej, która
          cudnie kontrastuje z tym, co robi dziś. Podobnie jak Gosiu z partii
          prorodzinnej, który płaci jakieś śmieszne alimenty na dzieci. Jakaś
          niespójność się tu rysuje.
        • kol.3 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 23:01
          Marna figura i typowy prawicowiec - żonę obstawił dzieciakami,
          zostawił jej całą czarną robotę, a sam się ustawił zabawowo i
          poszedł na podboje.
          Szkoda mi jego żony, bo z tego co pisali przeszła raka i jak na
          kobietę pracującą (gazety podawały, że uczyła w szkole), matkę 4
          dzieci i żonę faceta który ją olewa, wygląda bardzo dobrze.
          • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 25.01.09, 10:12
            I dodaj jeszcze, ze sila jej 4 dzieciakow zrobil.
            • kol.3 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 25.01.09, 10:50
              Argumentów Ci brakuje i rozumu. Kobieta kobiecie - wilkiem. Ty
              jesteś tego najlepszym przykładem. Takie pańcie zawsze poprą byle
              sk.. wiela, który mógłby starować w mistrzostwach świata na mega
              świnię.
              • lola211 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 25.01.09, 11:00
                O moj rozum sie nie martw, zadbaj o wlasne zwoje.

                >obieta kobiecie - wilkiem.

                Nie - raczej brak idiotycznej solidarnosci jajnikow, jaka
                automatycznie wyzwala sie w kobietach, ktore NIC nie wiedza o danej
                sytuacji, ale czuja sie uprawnione do naplucia na samca.Bo to
                samiec.To dopiero idiotyzm.
                • kol.3 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 27.01.09, 18:22
                  Nie widzę powodu, żeby solidaryzować się z obłudnikiem, który ma
                  gębę pełną komunałów dla szaraczków, a dla siebie stosuje inne
                  normy, no bo przecież on się nie będzie głupio ograniczał. Ciekawe,
                  że Marcinkiewicz nie rozwiódł się wtedy gdy był nauczycielem fizyki
                  i jakoś efektowne blondyny go wtedy nie wyrywały. Żałośni są faceci,
                  którzy po napełnieniu kiesy pierwsze co robią to zmieniają żonę na
                  nowszy model, łudząc się że nowej wybrance chodzi o coś innego, niż
                  jego gruby portfel.
      • madameblanka Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:48
        Kazio kojarzy mi sie z cierpliwym, uległym człowiekiem. Cierpliwość skończyła mu
        sie do pis'u co wszem i wobec powiedział co sądzi o tej partii. Byc może to samo
        było z żoną. Może cierpliwość się skończyła i znowu, postawił wszystko na jedną
        kartę.
        Lola go nie broni tylko uważa że jeżeli sie nie zna żony, nie zna się przyczyny
        rozpadu, to nie należy linczować Kazia. A jak była jędzą? A może to ona miała
        romans?
        Teraz robi z siebie ofiarę, bo zostawił matkę dzieciom!!! A społeczeństwo to
        podłapało i wyrok na Kaziu gotowy.
        • triss_merigold6 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:52
          Jako żarliwy katolik powinien nieść swój krzyż z pokorą. Ewentualnie
          odejść z ważnych powodów ale pozostawać w celibacie do końca swoich
          dni lub żyć w białym związku. Byłoby to zgodne z tym co wiele lat
          głosił.
          • madameblanka Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:58
            No to zmienił zdanie. I ma do tego prawo. Nie wierze żeby po nim to spłynęło jak
            po kaczce.
            Co do katolików, on tylko odszedł od żony inni katolicy zabijają, gwałcą i
            rabują. I też przez wiele lat głosili zapewne, religijne formułki.
            • angazetka Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 20:13
              On ma prawo zmienić zdanie, my mamy prawo go za to obsmarować. Sam
              chciał być postacią publiczną.
    • emigrantka34 inteligentny inaczej 24.01.09, 19:34
      zawsze sadzilam, ze ten pan jest inteligentny inaczej i nawet wyrzut
      z PiSu nioc mu nie pomogl jak widac.
      • triss_merigold6 Re: inteligentny inaczej 24.01.09, 19:38
        On był w ZCHN. To chyba świadczy o nim najlepiej. Równie zaj...
        rekomendacja jak Młodzież Wszechpolska, ROP, PiS, LPR czy
        Samoobrona.
    • sanna.i Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 19:58
      Akurat Marcinkiewicz mnie średnio zaskoczył (choć niby taki rodzinny),ale już
      Buzek bardzo.Poznałam go,lubiłam,szanowałam,a i żonę miał mądrą,fajną.A tu myk -
      i już ma nową,dużo młodszą panią (w Brukseli).
      • sanna.i Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 20:02
        A żona wygląda całkiem całkiem,ale wiadomo...szałową blondyną to ona nie jest..
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,3157037.html?i=1
      • babsee Re: Sanna 24.01.09, 20:10
        no zartujesz?nie wiedzialam.A ta zona to jakies imie przedziwne
        miala-Hildegarda czy cos...
        no to mnie zaskoczylas..
        czyli moze to emigracja im jakos tak sie ogólnie rzuca na łeb?
        --
        • sanna.i Re: Sanna 26.01.09, 13:43
          Ludgarda wink
          Buzek już dawno żonę porzucił,jak byłam na spotkaniu z nim w Brukseli jakieś 3
          lata temu to już z nową panią był.Taki lajf sad
          Po cichutku to załatwili.
      • angazetka Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 20:12
        Buzkiem mnie zaskoczyłaś. Przykre.
    • qunegunda Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 24.01.09, 20:51
      swoją drogą Kaziu mógł mieć swój urok - drugi sławny nieudacznik na
      świecie (pierwszy był Nikodem Dyzma), w dodatku taki niewinny,
      poewnie prezerwatywy nigdy w nwet ręku nie maiał, w tym zepsutym
      londyńskim świecie karieroiczów prawdziwy rarytas.

      młoda ma gust! koneserka pewnie, ciekawe na co go wymieni, aż strach
      myśleć
      • guderianka Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 25.01.09, 12:18
        Nie czytałam wszystkich waszych wypowiedzi żeby się nie sugerowac i
        nie wyrabiać opinii.
        Moim zdaniem-takie życie. Bycie w związku nie jest łatwe a serce nie
        sługa..każdemu może sie przytrafić . Głupi jest ten kto deklaruje,
        że zawsze będzie kochał swego partnera i zawsze będzie wierny. Można
        się starać i deklarować chęci ale dawanie gwarancji?Idiotyzm.
        A Kaziu przeca przystojny jest, żaden tam oprych. Zadbany,
        elegancki, elowkentny. Jestem skłonna wierzyć że blondyna się
        naprawdę zakochała w nim a nie w jego stanowisku czy prestiżu
        • majmajka Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 26.01.09, 12:48
          Zakochala sie nie w prestizu? smile Oh...naiwnosci...
    • bacha1979 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 26.01.09, 08:31
      O Boże, za żadną kasę bym nie chciała bym być z takim bezpłciowym gościem.uncertain
      Że tez się trafiła jeszcze jedna oprócz jego zony, łasa na wdzięki Kazi.tongue_out Ma
      chłop branie.
      • dlania I mamusia swoje dodała;-) 26.01.09, 12:43
        www.plotek.pl/plotek/1,78646,6201630,Mama_Marcinkiewicza__Moj_syn_jest_glupi.html
        I bardzo dobrze, że stoi po stronie synowej.
        • lola211 Re: I mamusia swoje dodała;-) 26.01.09, 15:21
          No, i sasiadow ma zona za soba- bardzo mi sie spodobało, jak ja pani
          sasiadka ocenila jako fantastyczna kobiete, bo na kolanach klatke
          schodowa myje;0, gdzie tej mlodej blondi z londynskiego city sie
          rownactongue_out.
    • morgen_stern Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 26.01.09, 14:33
      Macie fotkę:

      deser.pl/deser/1,83452,6201498,Tak_wyglada_wybranka_Marcinkiewicza.html

      No, ładniutka i bardzo młoda smile
      • marzeka1 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 26.01.09, 15:28
        No młoda, wyglądają jak ojciec z córką.
    • kotbehemot6 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 26.01.09, 16:10
      Sama końcówka art./ o Marcinkiweiczu
      "Później był członkiem Prawa i Sprawiedliwości, z którego odszedł w 2007 roku."

      teraz to jest tylko członkiem.
      Laska sie ustawi finansowo, potem kopnie w d..., facet sobie poru...a, ludzie
      maja radochę i temat do pogaduszek , rodzina cierpi. Krótko i na temat.
      • marzeka1 Re: Glowa siwieje, ... szaleje. 27.01.09, 18:38
        W "Dzienniku" (na stronie internetowej) jest do tej sytuacji komentarz Moniki
        Olejnik, doskonały komentarz.Warto przeczytać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka