korniz
12.11.03, 21:32
Za co? ,za to ,że chcemy wychowywać i dbać o zdrowie naszego syna według
naszego uznania.Zarzucają ,że nie dbamy o jego zdrowie mówią ,że nie powinnam
z nimi dyskutować bo na niczym się nie znam {szkoda że tak nisko mnie
oceniają, bo jestem po szkole medycznej ,dużo czytam ale cóż z nimi nie
wygram}.Od kogoś usłyszą ,że np w tej chorobie powiniliśmy tak postąpić i
koniec ,nie ważne ,że mamy inne zdanie ,musimy robić to co oni chcą.Jak się z
ich zdaniem nie zgodzimy to wtedy kończy się to wielką kłótnią.Syn urodził
się z wadą wrodzoną musieliśmy go wozić do kliniki {tylko my wiemy co wtedy
przeżyliśmy}wtedy teściowie nie interesowali się wnukiem ani razu nie
zaproponowali pomocy .Kiedy zdrowie syna się unormowało zaczeli
doradzać ,gdybyśmy wtedy ich posłuchali nie wiem czym by się to
skończylo.Teraz ma 4 latka jest już wszystko w porządku skończyło się
jeżdżenie do kliniki.Nie wiem co mam robić odwiedzać ich czy unikać,pozwolić
synowi żeby ich odwiedzał {bo oni przychodzą do nas chyba 3 razy w roku na
chwilę nie umiemy ze sobą długo przebywać rozmawiać bo przeważnie kończy się
awanturą pretensjami }. Chyba mam prawo decydować kiedy i do którego mam iść
lekarza.Dbam o zdrowie dziecka ,bo przecież jest ono najważniejsze.Poradzcie
mi powinnam zrobić ,proszę o jakieś rady!Jeszcze jedna sprawa oni nam
troszeczkę pomagają finansowo ,ale dla mnie cenniejszy jest spokój niż parę
groszy więcej.