Dodaj do ulubionych

Zostałam wyrzucona przez teściów

12.11.03, 21:32
Za co? ,za to ,że chcemy wychowywać i dbać o zdrowie naszego syna według
naszego uznania.Zarzucają ,że nie dbamy o jego zdrowie mówią ,że nie powinnam
z nimi dyskutować bo na niczym się nie znam {szkoda że tak nisko mnie
oceniają, bo jestem po szkole medycznej ,dużo czytam ale cóż z nimi nie
wygram}.Od kogoś usłyszą ,że np w tej chorobie powiniliśmy tak postąpić i
koniec ,nie ważne ,że mamy inne zdanie ,musimy robić to co oni chcą.Jak się z
ich zdaniem nie zgodzimy to wtedy kończy się to wielką kłótnią.Syn urodził
się z wadą wrodzoną musieliśmy go wozić do kliniki {tylko my wiemy co wtedy
przeżyliśmy}wtedy teściowie nie interesowali się wnukiem ani razu nie
zaproponowali pomocy .Kiedy zdrowie syna się unormowało zaczeli
doradzać ,gdybyśmy wtedy ich posłuchali nie wiem czym by się to
skończylo.Teraz ma 4 latka jest już wszystko w porządku skończyło się
jeżdżenie do kliniki.Nie wiem co mam robić odwiedzać ich czy unikać,pozwolić
synowi żeby ich odwiedzał {bo oni przychodzą do nas chyba 3 razy w roku na
chwilę nie umiemy ze sobą długo przebywać rozmawiać bo przeważnie kończy się
awanturą pretensjami }. Chyba mam prawo decydować kiedy i do którego mam iść
lekarza.Dbam o zdrowie dziecka ,bo przecież jest ono najważniejsze.Poradzcie
mi powinnam zrobić ,proszę o jakieś rady!Jeszcze jedna sprawa oni nam
troszeczkę pomagają finansowo ,ale dla mnie cenniejszy jest spokój niż parę
groszy więcej.
Obserwuj wątek
    • kj74 Re: Zostałam wyrzucona przez teściów 12.11.03, 21:37
      A może wysłuchać a i tak zrobić swoje?
    • texus Re: Zostałam wyrzucona przez teściów 12.11.03, 21:40
      Każda rodzina powinna żyć w swoim gnieździe. Przypuszczam, że się troche
      uzależniliście się od teściów przez co oni roszczą sobie niejakie prawo do
      decydowania o ich wnuku. Żeby sytuacja zaczęła być zdrowa powinniście przestać
      brać kase od teściów i liczyć tylko na siebie. Jestem pewna, że wtedy
      dziadkowie nie będą mieli tyle odwagi żeby się wtrącać w takim stopniu jak do
      tej pory.
      • korniz Re: Zostałam wyrzucona przez teściów 12.11.03, 22:07
        Z tym finansowym pomaganiem jest tak .Teściowie sami zaproponowali mężowi żeby
        im pomógł wozić towar więc płacą mu troche wiecej niż za benzynę .I tylko
        tyle.Nie jesteśmy od nich uzależnieni finansowo .Mamy swoje spore mieszkanie
        samochód.Obawiam się ,że zawsze będą mieć odwagę się wtrącać,bo nawet jak
        byliśmy 10000km od nich też nam przez telefon robili kazania.
    • alakart Re: Zostałam wyrzucona przez teściów 12.11.03, 22:12
      Cześć. ja też nie mam najlepszych stosunków z teściami. Wyobrażałam sobie, że
      będzie tak pięknie będą zabierać dzieci na spacery, na zakupy, do lasu... ale
      wolą ...pić. Moi teściowie są alkoholikami, chociaż są na poziomie. Teściowa
      nie pracyje, ale nie ma czasu zajać się moimi dziećmi. . Odwiedzaję nas tylko
      w nasze urodziny - czyli cztery razy w roku. od kwietnia będzie pięć wizyt, a
      mieszkają pięć min drogi od nas, a kiedy już przyjdą to szybko się zmywają.Na
      początku byłam zdruzgotana (wtedy jeszacze tak nie pili, w końcu siedzę w
      kuchni cały dzień, w urodziny mojej 6-latki dosłownie zjedli tort i wyszki no
      bo musieli w domu obejżeć mecz. E. było przykro, pytała nawet czy mecz jest
      ważniejszy od jej urodzin. A wiesz teraz mam to w nosie przestałam się
      przejmować. moi teściowie też nam pomagają finansowo i wiesz jak to
      rozwiązaliśmy - po prostu mąż z dziećmi odwiedza ich (ja bardzo rzadko)kiedy
      zbliża się termin zapłaty raty za samochód. Mąż potrafi zbyć ich wszelkie
      uwagi i nie przyjmuje się ich gadaniem. Ale się rrozpisałam, no tak teściowie
      to temat rzeka. Pozdrawiam i życcę dużo sił wdo walki z teściami.
      • texus Re: Zostałam wyrzucona przez teściów 12.11.03, 22:24
        No właśnie...może powinnaś przekonać męża aby zrobił z tym porządek. W końcu to
        ich syn.
        My mieszkamy w jednym domu z moimi rodzicami (z tym, że mamy osobne mieszkania)
        i gdyby nie moja interwencja to matka dzień i noc trułaby mi kazania. Jak tylko
        zaczyna krytykować nasze postępowanie z dzieckiem to od razu mówię coś w
        odwecie. Czasami zdarza się jej jeszcze powtrącać ale doskonale wie jaki mam do
        tego stosunek. Są też sytuacje kiedy potrzebuje jej rady...no i wtedy
        oczywiście najmniej chętnie ich udziela.
      • korniz Re: Zostałam wyrzucona przez teściów 12.11.03, 22:31
        alakart napisała:

        > Cześć. ja też nie mam najlepszych stosunków z teściami. Wyobrażałam sobie, że
        > będzie tak pięknie będą zabierać dzieci na spacery, na zakupy, do lasu... ale
        > wolą ...pić. Moi teściowie są alkoholikami, chociaż są na poziomie. Teściowa
        > nie pracyje, ale nie ma czasu zajać się moimi dziećmi. . Odwiedzaję nas tylko
        > w nasze urodziny - czyli cztery razy w roku. od kwietnia będzie pięć wizyt, a
        > mieszkają pięć min drogi od nas, a kiedy już przyjdą to szybko się zmywają.Na
        > początku byłam zdruzgotana (wtedy jeszacze tak nie pili, w końcu siedzę w
        > kuchni cały dzień, w urodziny mojej 6-latki dosłownie zjedli tort i wyszki no
        > bo musieli w domu obejżeć mecz. E. było przykro, pytała nawet czy mecz jest
        > ważniejszy od jej urodzin. A wiesz teraz mam to w nosie przestałam się
        > przejmować. moi teściowie też nam pomagają finansowo i wiesz jak to
        > rozwiązaliśmy - po prostu mąż z dziećmi odwiedza ich (ja bardzo rzadko)kiedy
        > zbliża się termin zapłaty raty za samochód. Mąż potrafi zbyć ich wszelkie
        > uwagi i nie przyjmuje się ich gadaniem. Ale się rrozpisałam, no tak teściowie
        > to temat rzeka. Pozdrawiam i życcę dużo sił wdo walki z teściami.
        Mój mąż popęlnia taki błąd ,że nie potrafi zbyć ich uwag tylko z nimi
        dyskutuje a oni mają wtedy pole do popisu i wykorzystują to .Musimy chyba im
        przyznawać racje {dla świętego spokoju}a robić swoje.To jest chyba trudne
        zwłaszcza jak rozwijają temat jak wtedy się zachować co zrobić ,żeby nie dac
        się sprowokować?
        • podenka Re: Zostałam wyrzucona przez teściów 13.11.03, 01:11
          Wiem z doświadczenia, że najlepszą metodą jest na każdą uwagę odpowiadać " a
          wiesz Mamo, że właśnie tak samo myślałam, właśnie to mialam zrobić",
          lub "toświetny pomysł, dlaczego sama o tym nie pomyślałam?" a potem jak zrobisz
          to co sama uważasz za słuszne mówić " tak właśnie chciałam zrobić ale akurat
          tego lekarza nie było/ telefonu nie odbierał/ nie było go na dyżurze",
          tudzież "lekarz powiedział, że mam postępować tak i tak" lub znowu "dlaczego
          nie zapytałam Ciebie?". I choćby flaki się w Tobie przewracały a sposób
          patrzenia był diametralnie inny, choćby pletli bzdury-nie wolno Ci dyskutować i
          tłumaczyć, że jest inaczej niż oni mówią i tak będą przekonani, że mają rację.
          Uczul też męża żeby z rodzicami nie dyskutował tylko przytakiwał "tak,
          mamo", "tak, tato"-to im zamknie usta-bo jak można polemizować i tłumaczyć jak
          ktoś ciągle się z tobą zgadza?
          Metoda wypróbowana, bardzo trudna w zastosowaniu (bo wszystko w środku
          człowieka się na to nie zgadza) ale daje efekty.Ważne żeby Twój maż się włączył
          skutecznie albo w potakiwanie albo ostro zadziałał. Mój były mąż, z którego
          matka miałam takie problemy jak Ty kiedyś bardzo dosadnie dał jej do
          zrozumienia, żeby się nie wtrącała: mianowicie miała zwyczaj sprawdzać co jest
          w lodówce i komentować-a to coś zepsute, a to źle przechowywane itp. Za którymś
          razem usłyszała od niego, że to moja lodówka i jeśli będę chciała w niej trzymać
          (tu przepraszam za obrazowość-ale to cytat) kupę to moja sprawa.
          życzę powodzenia i pozdrawiam Justyna
          • vaana Re: Zostałam wyrzucona przez teściów - do podenki 13.11.03, 10:48
            Rewelacja, musisz miec stalowe nerwy, ale chcialbym tak umiec smile Przeczytalam
            sobie dwa razy ten post i cieszylam sie jak dziecko wyobrazajac sobie miny
            tesciow, kiedy to ze stoickim spokojem pada "tak, mamo, tak, tato" a i tak
            dzieje sie "nie, mamo, nie, tato" ale powodu do klotni juz nie ma hihi
            swietne smile
    • gwiazdka19 Re: Zostałam wyrzucona przez teściów 13.11.03, 08:06
      Ja mieszkam z teciami i praktycznie tez jestesmy w lekkim uzależnieniu
      finansowym od nich a mimo to nie pozwalam decydoweac o tym do jakiego lekarza
      mam isc z dzieckiem w co ubrac kiedy wyjsc na dwór.Kiedy własnie z byle powodu
      wybuchła awantura o dziecko między mną i tesciową i postawiłam sprawe jasno ze
      nikt nie bedzie decydował o moim dziecku bo jest moje.I powiem więcej my z
      meżem tylko płacimy jden r-k, resze opłaca tesc a do życia tez sie nie
      dokładamy.I naprawde nie ma to dla mnie znaczenia....nie to zebym nie miala
      szacunku do nich ale wszystko ma swoje granice.I gdybym była na twoim miejscu
      to powiem ci szczerze ze dałabym sobie z nimi spokój.Po prostu odpusc sobie
      ich wizyty i ty tez ich nie odwiedzaj.To jest twoje dziecko i nie maja prawa o
      nim decydowac.Musisz wyegzekwowac swoje prawa bez wzgl;edu na te pare gory
      wiecej.Takie jest moje zdanie.Ja po prostu bym nie dala za wygraną .A nie
      podoba sie to żeganm.
      • mama1232 Re: Zostałam wyrzucona przez teściów 13.11.03, 14:13
        dobrze powiedziec:zegnam,ale to sa przeciez rodzice meza jacy by nie byli,czy
        Wam nie byloby przykro,gdyby mąż powiedział Waszym rodzicom:żegnam?
    • gwiazdka19 Re: Zostałam wyrzucona przez teściów 13.11.03, 14:44
      jesli powiedziałby to w słusznej sprawie(a o takiej tu rozmawiamy) to nie
      obraziłabym sie na męza.A swoja droga jesli to sa rodzice męza to maz
      powienien na nich wpłynąc a nie zostawic dziewczyne samą sobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka