Dodaj do ulubionych

Co dostałyście..............

    • magnolia22 Re: Co dostałyście.............. 05.02.09, 22:45
      ja dostałam "w prezencie" opłacenie porodu z położną na telefon,
      znieczulenie i salę porodową 1-os, bo panicznie bałam się porodu. I
      zdecydował się być przy mnie, poza "porodem właściwym", kiedy to ja
      kazałam mu wyjść.

      Kwiatów chyba nie, zresztą nie pamiętam, byłam zbyt przerażona
      pierwsze 2 tygodnie wink

      moja rada - rozmawiać z Mężem, mojemu się poprawia na... tydzień i
      później znów to samo. Ale to nie mój wątek do narzekania wink

      Pychu, za miesiąc już będzie przedwiośnie, będzie coraz lepiej! smile
      • 21mada Re: Co dostałyście.............. 29.12.17, 22:24
        Juz nie pamietam big_grin
    • olenka_a nic... 05.02.09, 22:45
      To mąz powinien dac żonie coś za urodzenie dziecka?
    • renia_84 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 00:22
      Mój nie-mąż przytulił mnie i płacząc ze szczęścia wyszeptał:"Reniu
      dziękuję". Nic mi więcej nie potrzebasmile
      • angelsik Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 00:47
        Tak jak mój.....płakał jak dziecko..czym mnie bardzo zaskoczył bo
        nie nalezy do szybko wzruszających sie ludzi.
        Pierwszy wziął synka na rece, pierwszy przewinął, sam chciał kąpac w
        szpitalu.Wziął tydzien urlopu, nie robiłam nic, dosłownie nic.Do
        dzis mnie baaardzo wyręcza, pomaga we wszytskim.Wstaje w nocy
        przewinąć, podgrzewa butelkę, robiczesto kąpiele, zabiera go na
        spacerek zebym mogla sobie posiedziec w domku przed tv.... i często
        dziekuje za synka.Prosi teraz o córkę.Piekniejszego prezentu niż
        takiego ojca dla swojego dziecka nie mogłam dostać.To ja mu
        DZIĘKUJEkiss*********
        • nastoletnia-mama Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 08:42
          Ja bym sie cieszyla ze dzieki niemu to dziecko,cale i zdrowe
          urodzilam.o wyjatkowy prezent bo niepowtarzalny,a po co kwiaty?wazne
          zby pomagal i wspieral,jak pisala poprzedniczka.
          • kropkacom Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 08:53
            Nic nie dostałam. Pretensji brak.
            • in-ca Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 08:56
              eee, no raczej nic, a co urodzenie dziecka to jakiś powód do nagrody? Nie
              wiedziałam wink
              Mój Młody był dla mnie nagrodą i dalej jest smile
              • mamaemmy Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 08:57
                nie,niestety,mój by nawet na taki pomysł nie wpadl big_grin
                • joanna266 obiad z pobliskiej knajpki:-) 06.02.09, 09:13
                  po urodzeniu mojej ostatniej córy byłam tak głodna ze marzyłam tylko
                  o jakims porzadnym żarełku i dostałam.co prawda najpierw sam sie
                  napchał wiec musiałm czekac chyba z godzine.ale warto było .do dzis
                  pamietam ten kurczaka smaksmilea potem dostałam wsparcie psychiczne i
                  fizyczne.jasne, bukiety sa miłe.ale bukietami moglisbysmy sie
                  wymienic.gdyby nie moj mąz nie wiem jakbym te nasze dzieci urodziła:-
                  )
                  • bsl Re: obiad z pobliskiej knajpki:-) 06.02.09, 09:25
                    1 dziecko nic
                    2 dziecko nic
                    3 dziecko - pozew o rozwód wink))
    • johana19 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 09:24
      A co ty dałaś mężowi za to, że mu się dziecko urodziło??? Dlaczego
      to ma tylko w jedną stronę działać? Jeśli już o prezentach z okazji
      narodzenia dziecka mowa...

      NASZA LENA i mały
      lipcowy LOKATOR
      • sir.vimes no dokładnie 06.02.09, 12:34
        > A co ty dałaś mężowi za to, że mu się dziecko urodziło???

        tak samo logiczne - ciekawe czy któryś dostał chociaż kwiatek ;P
    • agatracz1978 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 09:27
      Dziewczyno, co Ty masz za problemy! Ja dopiero jestem w ciąży i już powiedziałam
      mężowi żeby nic mi nie kupował - jak chce to coś dla małej. Tak samo rodzicom i
      rodzeństwu. Dla mnie najważniejsze żeby Mała urodziła się zdrowa a największy
      prezent to to, że oni są przy mnie zawsze i wiem, że będą kiedy będę
      potrzebowała. Nie znasz lasek, które na pokaz dostawały pierścionki, perfumy i
      inne cuda a potem okazywało się że to wszystko na co mężusia było stać. Ja znam
      osobiście (kolię laska dostała - a dwa lata po urodzeniu córeczki pozew rozwodowy).
    • pszczolaasia nic:D 06.02.09, 09:27
      ryczal ze wzruszenia jak przyszedl do mnie po cesarce i to mi wystarczy za
      wszystkie roze tego swiata.
      • czar_bajry Re: nic:D 06.02.09, 09:36
        Łzy na jego policzkach jak trzymał mnie za rękę podczas cesarki.
        U Ciebie problemem nie jest brak prezentu tylko przemęczenie i nadmiar
        obowiązków, a brak prezentu to tylko kolejny pretekst do focha, spróbuj może
        jakaś kolacja przy świecach lub wieczorne wyjście a dla dzidzi załatw opiekę na
        ten czas, trochę czasu tylko dla Was powinno pomóc.
    • insomnia0 całusa!!!!! 06.02.09, 10:13
      ale zaleciało materializmem.. fuuuuuuuuuuuuuuuuu
      Faktycznie starszne.. tragedia!
      No trauma na całe zycie..
      Depresja murowana...

      Co za infantylizm...
    • liwilla1 nic materialnego 06.02.09, 10:17
      ale dostalam ocean czulosci smile na cale dwa tygodnie go starczylo. potem -
      wrocila codziennosc...


      Liwia 18.12.2008
      Vincent 07.06.2006
      • monia420 Re: nic materialnego 06.02.09, 10:51
        nie dostałam nawet kwiatka, nawet jedzenia mi nie przywiózł, a głodna byłam jak
        pies po porodzie(święta były i biedny nie mógł nic zorganizowaćsad, nawet mamusi
        się nie poskarżył, że nie może nic kupić do jedzenia dla żony w połoguwink Więc
        się wkurzyłam i kupiłam sobie sama robot kuchennywink
        Pozdrawiamsmile
    • lelieb Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 10:57
      A u mnie było tak... Jeszcze przed ciążą rozmawialiśmy,że może warto by było
      zapisać się do szkoły rodzenia,czym w efekcie mój mąż się zajął kiedy przyszedł
      na to czas.Chodził ze mną na wszystkie zajęcia i wypytywał wszystkich
      dzieciatych przyjaciół jak to jest z maluchem itd.Poród miałam bardzo ciężki,był
      przy mnie cały czas i bardzo wspierał.Będę mu za to wdzięczna do końca życia,bo
      momentami myślałam ,że NIE DAM RADY.Pierwsze dni po porodzie czułam się
      fatalnie,miałam dwie transfuzje,aaa szkoda gadać.Spędzał z nami każdego dnia
      wiele godzin,przewijał małą,pomagał i naprawdę był wsparciem.Nawet przyjeżdżał
      do szpitala o 6ej rano,żeby mi pomóc dowlec się pod prysznic i umyć.Od dnia
      porodu wziął 2 tygodnie wolnego i pomagał jak tylko mógł.Największym wzruszeniem
      jakie zapamiętałam z porodu (poza oczywiście widokiem córeczki) były jego
      szkliste oczy i wyszeptane dziękuję.Po powrocie do domu,chyba jakoś na trzeci
      dzień,dostałam piękny zloty pierścionek.A dziś...za kilka dni córka skończy 7
      miesięcy i niewiele się zmieniło pod tym względem.Wraca z pracy,je obiad i
      bierze małąsmileBawią się,wygłupiają,on jej gra,pomaga kąpać,daje butelkę na
      kolacje. Lubię te pózne popołudnia,bo lubie patrzeć na to jak się razem bawią,a
      przy tym mam wtedy troszkę czasu dla siebie.W nocy często jest tak,że on ja
      przewija ,a ja karmię.Czasem w ogóle się nie obudzi,a czasem sam wszystko robi.I
      wiecie co,prezenty nie są ważne.Ważne jest to,że chłop pomaga,ze mu się chce,że
      kocha,To jest ważne.U nas czasem jest mega-nerwowo,bez darcia i wyklinania
      (takiego hardcoru nie miewamywink,ale czasem za nic nie możemy sie dogadać.Ale
      najważniejsze jest to,żeby CHCIEĆ.I wtedy się uda. Pychu,wierzę,że będzie
      dobrze. Pozdrawiamsmile
    • croyance Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 11:44
      Pierwszy raz slysze o takim zwyczaju. To forum jest jednak kopalnia
      wiedzy.
    • hanalui Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 12:25
      Serio wiele z Was nie czulo potrzeby docenienia przez meza trudu 9
      mies + urodzenie? surprised?
      Straszne.
      Autorka ma jak najbardziej racje, powinno sie ten trud doceniac bo
      to nie jest zwykla i codzienna rzecz jaka sie robi dla rodziny. I
      wcale nie musza to byc Bog wie jakie prezenty, roza moze byc
      wystarczajaca. Wazne ze maz docenil ten trud chociazby drobiazgiem.
      Moge wspolczuc tylko tym paniom ktorych panowie przeszli na tym do
      porzadku dziennego i nie docenili tego niczym.

      U mnie w rodzinie i wsrod znajomych kobiety dostaja cos za urodzenie
      dziecka. Wieksze lub mniejsze prezenty w zaleznosci od portfela,
      sama rozwniez dostalam bizuterie o jakiej marzylam.
      • sir.vimes bo to nie jest coś co sie robi dla rodziny 06.02.09, 13:07
        czy dla męża.

        Chociaż , jasne, jeśli ludzie mają układ typu "urodziła MU syna" to mogą sobie
        za to wręczać gratyfikacje czy nawet płacić, nic mi do tego.

        Co innego prezent "bo tak", by uczcić ten ważny dzień, co innego prezent "za
        urodzenie dziecka". Już nie wspominając o tym, że żaden pierścionek nie ma
        takiej wartościwink

        U mnie w rodzinie położnica dostaje prezenty od rodziny i przyjaciół - ale nie
        ZA urodzenie dziecka.

        > Autorka ma jak najbardziej racje, powinno sie ten trud doceniac bo
        > to nie jest zwykla i codzienna rzecz jaka sie robi dla rodziny. > U mnie w
        rodzinie i wsrod znajomych kobiety dostaja cos za urodzenie
        > dziecka.
      • johana19 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:09
        Już tak to jest skonstruowane, że to my - kobiety - dzieci rodzimy,
        a nie mężczyźni. Więc nie ma się nad czym użalać. Wszystko trzeba
        robić interesownie? Coś za coś? Urodzę ci dziecko i zniosę trudy
        ciąży i wszelkie ewentualne niedogodności ale pod warunkiem, że mi
        to prezentem po porodzie wymnagrodzisz? Bo inaczej to co? Znaczy, że
        nie docenia??? Nie kocha?? Jest gorszym mężem/ojcem??? Pieprzenie w
        bambus. I wiesz co? Ja to uważam, że niektórzy faceci za sam fakt
        znoszenia fochów kobiety ciążarnej powinni w nagrodę po porodzie
        odszkodowanie dostać.

        NASZA LENA i mały
        lipcowy LOKATOR
        • johana19 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:10
          Powyższy post był oczywiście do hanalui smile
        • hanalui Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:20
          johana19 napisała:
          > Wszystko trzeba
          > robić interesownie? Coś za coś? Urodzę ci dziecko i zniosę trudy
          > ciąży i wszelkie ewentualne niedogodności ale pod warunkiem, że mi
          > to prezentem po porodzie wymnagrodzisz? Bo inaczej to co? Znaczy,
          że
          > nie docenia???

          A ty widzisz roznice miedzy robieniem interesu a prezentem?
          Bo jak bym myslala w taki sposob jak ty do rodzenie dziecka dla
          rozyczki czy dla pierscionka troche kiepskim jest biznesem.

          Co do reszty? Sama sobie odpowiedz czy docenia czy nie twoj maz
          skoro nic nie dostalas smile.
          Moj to docenia i na dodatek tak bardzo to docenil ze poczul potrzebe
          wyrazenia tego prezentem.
          Rozwniez mam podobna potrzebe docenienia prezentem meza ktory wraca
          po 2 tygodniowej delegacji, jak i po zdanym przez niego egzaminie. I
          nie robie tego w zadnym interesie, ot tak po prostu bo sie bardzo
          ciesze big_grin.
          • johana19 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:37
            hanalui napisała:

            > Co do reszty? Sama sobie odpowiedz czy docenia czy nie twoj maz
            > skoro nic nie dostalas smile.

            Zacytuj mi proszę, skoro taka spostrzegawcza jesteś, w którym to
            momencie napisałam, że nic (nieważne czy materialnego czy
            niematerialnego) od męża nie dostałam i co takiego świadczy o tym,
            że mój mąż nie docenia/nie docenia tego, że mu dziecko jedno
            urodziłam i niebawem urodzę drugie, bo jakoś nie kojarzę bym
            cokolwiek takiego napisała.

            NASZA LENA i mały
            lipcowy LOKATOR
          • graue_zone Re: Co dostałyście.............. 07.02.09, 12:46
            Pierwszy raz się z Tobą w 100% zgadzam. smile
      • ciociacesia serio serio 07.02.09, 10:00
        > Serio wiele z Was nie czulo potrzeby docenienia przez meza trudu 9
        > mies + urodzenie? surprised?
        sie czuje doceniona jak patrze jak razem sie bawią moje skarby
    • sir.vimes Nic 06.02.09, 12:31
      czemu miałabym dostawać prezenty za przyjemność, którą sobie zrobiłam?
      • madameblanka Re: Nic 06.02.09, 13:04
        > czemu miałabym dostawać prezenty za przyjemność, którą sobie zrobiłam?
        >

        ta właśnie, to jeszcze ty mężowi powinnaś zrobić prezent za to że cię tak
        UDOBRUCHAŁ, ha ha ha
        • sir.vimes Re: Nic 06.02.09, 13:09
          a całkiem możliwe, że, według logiki prezentów "za dziecko" powinien, w końcu
          bez niego bym sobie ze zrobieniem dziecka nie poradziła.
    • mearuless telefon mootorola 06.02.09, 12:36

      ale nie pytaj co sie z nim stalo, bo sie wstydze i nie powiem.
      moge tylko napisac ze to przez burze hormonalnasmile
    • katka_tk Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 12:46
      Popieram hanalui. W moim otoczeniu również się dostaje prezenty za każde kolejne
      dziecko, dawniej były to pierścionki (głównie) teraz nie wiem co, okaże się jak
      urodzę. Pochodzę ze Śląska tutaj to tradycja, poza tym rodzina ze wschodu
      również to podtrzymuje nie tylko moja ale również męża, więc chyba to wcale nie
      jest jakieś wymyślne, jak co niektóre napisały. A może po prostu niektórym
      paniom żal?suspicious A prezent jest za trud podczas narodzin, za wysiłek i wszelkie
      niedogodności.
      • croyance Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 12:48
        Moze to jakis zwyczaj regionalny, nigdy o nim nie slyszalam. Ale
        wydaje mi sie dziwny i bardzo nieprzyjemny.
        • katka_tk Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 12:55
          Może regionalny, nie wiem. A co nieprzyjemnego w tym, że mąż oprócz dziękuje
          daje coś w prezencie? Czy prezenty z innych okazji także wydają Ci się nieprzyjemne?
          • croyance Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:04
            Alez co kto lubi smile Ja osobiscie (ja, nie caly swiat) nie bylabym
            zachwycona pomyslem. Bo dziecko to jest cos, co robi sie razem. I
            nie ma powodu do szczegolnego dziekowania, bo stajemy sie wszyscy
            rodzina i moj ewentualny wysilek jest jak wiekszej sumy pieniedzy na
            wspolny cel (mowie metaforycznie). Wspolne, nasze, rodzinne. Raz on
            daje wiecej, raz ja daje wiecej - jedno rodzi, drugie potem zasuwa
            do pracy, zeby poloznice utrzymac, czyli wszystko sie w przyrodzie
            wyrownuje.

            Tak samo nie chcialabym, zeby mi maz dziekowal jakos specjalnie np.
            gdy jest chory i sie nim opiekuje. To sa takie drobne poswiecenia
            wliczone IMHO w zwiazek: raz on sie opiekuje, raz ja, nie ma co
            robic z tego jakiegos nadzwyczajnego wysilku i przypinac sobie palmy
            meczenstwa. Zwlaszcza w kwestii dziecka byloby mi glupio: bo
            przeciez nie rodzi sie go mezowi w prezencie, tylko niejako razem
            sie powieksza rodzine, dla obojga. Prezent, w moim odczuciu,
            wprowadzilby jakas ryse na tej unii; tak samo jak gdyby maz probowal
            mi zaplacic za herbate, ktora mu zrobilam, albo za seks, albo za
            obiad.
            • croyance Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:08
              A jeszcze sie przypne do mojego ulubionego tematu, czyli praw
              mezczyzn big_grin Ktorzy usuwani sa czesto w cien z powodu tego, ze
              kobiety. Mezczyzni tez sie poswiecaja i cierpia, ciezko pracuja -
              ciekawe, czy jakas zona czuje sie w obowiazku kupic mezowi prezent
              np. za to, ze ja utrzymuje? (jesli jest taka sytuacja). Albo za to,
              ze wykonuje niebezpieczna prace, zeby utrzymac dom, dzieci?

              Chociaz jesli piszesz o Slasku, to jest to zrozumiale: tam w ogole
              panowal (nie wiem, jak teraz) swoisty matriarchat big_grin Nie dziwi mnie
              wiec, ze po oddaniu zonie pensji wypluwajacy pluca gornik wysylany
              byl jeszcze po prezenty.
              • kra123snal Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 21:50
                O prawa mężczyzn nie musisz walczyć. Jedynym argumentem jaki pada w
                tej sytuacji jest opieka nad dzieckiem po rozwodzie. Rzeczywiście
                marnie mają...

                Nie przypuszczałam, że zgodzę się z Hanalui, ale kurczę poród nie
                jest rozrywką, jest bolesnym doświadczeniem, który poprzedza 9
                miesięcy pasożytowania płodu na kobiecym ciele, dla wielu kobiet
                nieprzyjemne 9 miesięcy. Jakby się facet nie starał, to kobieta
                ponosi trudy tej ciąży a później porodu. On może być jedynie
                wsparciem a prezent "za urodzenie" jest taką formą podziękowania i
                docenieniem tego trudu. Wyrazem szczęścia z tego, że dziecko jest z
                nami i wszystko dobrze się skończyło.

                Jest to miły zwyczaj i nie rozumiem tej walki na słowa. Choćby całą
                sprawę sprowadzić tylko do fizjologii, to jednak kobieca rola jest
                dużo większa od chwili męskiego kwęknięcia połączonego z wytryskiem.
                Rezultatem tego jest wspólne dziecko, ale droga do mety dla kobiety
                jest dłuższa, bardziej wyboista, wyczerpująca i wymagająca. Ten
                prezent jest jak medal za dotarcie do mety.
            • croyance Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:08
              'jest jak wplacenie wiekszej sumy pieniedzy' powinno byc, przepraszam
            • sir.vimes Croyance, tak samo to widzę 06.02.09, 13:10
              "Zwlaszcza w kwestii dziecka byloby mi glupio: bo
              przeciez nie rodzi sie go mezowi w prezencie, tylko niejako razem
              sie powieksza rodzine, dla obojga. Prezent, w moim odczuciu,
              wprowadzilby jakas ryse na tej unii; tak samo jak gdyby maz probowal
              mi zaplacic za herbate, ktora mu zrobilam, albo za seks, albo za
              obiad. "

              nieprzyjemne i już.
              • johana19 Ja też ;-) 06.02.09, 13:15
                W zupełności zgadzam się zarówno z croyance jak i z sir.vimes

                NASZA LENA i mały
                lipcowy LOKATOR
              • mama-maxa Re: Croyance, tak samo to widzę 06.02.09, 13:40
                bez sensu wg mnie, bo to tak, jakby mnie potraktował jak serio
                inkubator, donosiłaś, urodziłaś, a teraz masz zapłatę i co...??
                zmykaj???

                syn jest NASZ, razem przechodzilismy ciążę, nawet razem rodzilismy,
                więc prezent w podziękowaniu za co??
                • hanalui Re: Croyance, tak samo to widzę 06.02.09, 14:32
                  mama-maxa napisała:
                  > a teraz masz zapłatę i co...??

                  Czy tu naprawde wieszkosc ma problem z
                  odroznieniem "zaplata", "interes" od "podziekowanie", "prezent"? surprised

                  W moim regionie podziekowanie i prezent jest wyrazem uznania. I z
                  pewnoscia nie tozsamym z zaplata. Owszem moze byc dolaczony do
                  zaplaty, ale sam w sobie nia nie jest smile
                • hanalui Re: Croyance, tak samo to widzę 07.02.09, 15:03
                  mama-maxa napisała:
                  > syn jest NASZ, razem przechodzilismy ciążę, nawet razem
                  rodzilismy,
                  > więc prezent w podziękowaniu za co??

                  Za mdlosci w poczatku ciazy, za zyganie jak kot, za wrazliwosc na
                  zapachy, za rosnacy brzuch, za rozstepy, za niemoznosc dosiegniecia
                  do paznokci i zawiazania sobie butow, za niemoznosc spania na
                  brzuchu, za bezsennosc, zgagi, za koniecznosc czasem lezenia przez
                  dlugi okres, za niezbyt mile badania, za igly, za kopanie po
                  zebrach, za bole porodowe, za przeciskanie "arbuza" przez otwor
                  wielkosci pomaranczy. I co sobie jeszcze kto tam moze dodac smile, bo
                  akurat tyle mi przyszlo do glowy, a pewnie coponiektore maja tego
                  duzo wiecej big_grin

                  Chyba nie powiesz ze wszystkie te rzeczy robil razem z toba twoj
                  mezulo? Conajwyzej ci towarzyszyl a to jednak nie to samo.

            • katka_tk Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:14
              Masz prawo tak uważać, ale sama widzisz, że w kręgach, gdzie jest to tradycją
              kobiety tak nie myślą. Wręcz przeciwnie, kiedy małżonek nie obdaruje ukochanej
              uważany jest za prostaka, który nie docenił trudu narodzin. To jest takie
              bardziej wylewne "dziękuję". A przecież dziękuje się codziennie za herbatę, za
              opiekę gdy jest się chorym prawda? No taka wdzięczność, tylko bardziej uhonorowana.
              Nieważne, może zamiast czy ktoś coś dostał za urodzenie dziecka można by zapytać
              gdzie jest taki zwyczaj?
              Odp: u mnie na Górnym Śląsku, Zamojszczyźnie (u męża), Podkarpaciu (u mojej
              rodziny)smile Gdzie jeszcze?
              • croyance Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:20
                No jasne, nie chcialam nikogo obrazic big_grin Pisze o swoich odczuciach.

                Slask jest w ogole bardzo ciekawy IMHO.

                Ja znam zwyczaj, ze jak rodzi sie dziecko, to 'przynosi' cos w
                prezencie istniejacemu juz rodzenstwu. Ktos tak doradzil moim
                rodzicom i potem latami sie zastanawialam, jak brat mogl sie urodzic
                razem z rowerem dla mnie? big_grin Rodzice sami potem przyznali, ze byl
                to glupawy pomysl, bo wygladalo na to, ze brat chce sie wkupic w
                laski starszej siostry (inaczej nie wpusci go do domu) hi hi.
        • hanalui Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:08
          croyance napisała:

          > Moze to jakis zwyczaj regionalny, nigdy o nim nie slyszalam. Ale
          > wydaje mi sie dziwny i bardzo nieprzyjemny.

          No coz...skoro otrzymywanie prezentow jest dla ciebie rzecza
          nieprzyjemna .....
          Ja lubie dostawac jak i lubie otrzymywac prezenty smile.

          Z regionalizmow dostalam rowniez prezent od rodzicow za skonczenie
          podstawowki, za zdanie matury, za ukonczenie studiow, zdanie prawa
          jazdy. Nie wydawalo mi sie to dziwne, doceniali zwyczajnie moj trud
          w to wlozony, cieszyli sie i swietowali razem ze mna.
          Moj maz rowniez dostaje prezenty (nie jakies cuda specjalne) za
          zaliczony egzamin zawodowy, za zdobycie kolejnego certyfikatu itp. I
          choc jest to poniekad jego obowiazkiem, ja doceniam jego trud i
          ciesze sie razem z nim ze mu sie udalo.

          Kurcze i u mnie w pracy jest mily zwyczaj ze za jakis wiekszy trud
          ludzie sobie daja czekoladki, przynosza exstra kawe czy zapraszaja
          sie na lunch. Nie chodiz tu naprawde o jakies drogie cuda,
          zwyczajnie docenienie czyjejs pracy i tyle.
          • hanalui Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:12
            hanalui napisała:
            > Ja lubie dostawac jak i lubie otrzymywac prezenty smile.
            >

            Mialo byc oczywiscie dostawac i dawac big_grin
          • croyance Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:16
            Jezeli jest to prezent ze wzgledu na specjalna okazje, to jest to
            IMHO inna sprawa big_grin Docenienie czegos tam i symboliczne swietowanie
            jest jak najbardziej mile widziane smile Ale jak ujete to zostalo w
            pierwszym poscie - moze z powodu ogolnej frustracji Autorki -
            zabrzmialo to dla mnie jako swoiste placenie/wymagane podziekowanie
            za trud porodu. I temu sie sprzeciwiam; jakkolwiek nie widze
            osobiscie nic zdroznego w tym, ze maz ucieszony narodzinami dziecka
            przygotowuje np. dla siebie i zony fajna kolacje, gdzie RAZEM
            swietuja powiekszenie ICH rodziny.

            Ale rozne sa zwyczaje i nie chcialam sie tego w sumie czepiac -
            wyrazilam tu tylko swoj poglad.
    • mathiola Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:11
      eeee.... nic nie dostałam.... a powinnam?? Prezent zrobiłam sobie, a nie mężowi
      smile To znaczy no oczywiście jemu również, ale sobie jednak też smile
      A nie, przepraszam, jak wróciłam do domu z młodszymi to na stole stała piękna
      begonia obsypana kwiatami.
      No to jednak dostałam smile
      • agusia79-dwa Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:29
        nie uważam, że ten zwyczaj jest głupi. Po urodzeniu nic nie dostałam
        bo było dość kłopotów ze zdrowiem małej. Gdy odbieraliśmy ją po 2
        miesiącach ze szpitala dostałam śliczny naszyjnik z białego złota.
        Mąż dostał ode mnie komplet kluczy taki jaki mu się podobał. Córka
        na powitanie w domu dostała od nas wygrawerowany srebrny smoczek.
        Chyba byłoby mi przykro gdybym nic nie dostała.
        • johana19 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:40
          Agusia ale u was obdarowani zostaliście wszyscy wink I to jest OK.
          Ale dla mnie kolosalną różnicą jest to, gdy kobieta wymaga prezentu
          od męża za to, że mu dziecko urodziła, sama nie dając mu nic w
          zamian.

          NASZA LENA i mały
          lipcowy LOKATOR
    • na_pustyni Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:14
      Za urodzenie dziecka? A to jakaś usługa, którą świadczyłaś?
      • madameblanka Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 13:50

        buuuhahaha, dobre, ciekawe czy wystawia faktury???
    • ual1 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 14:27
      Nic nie dostałam(w sensie materialnym) i w ogóle o tym nie myślałam-
      do dziś. Doszłam jednak do wniosku, że dostałam mnóstwo
      niematerialnych prezentów (wspólne zajęcia w szkole rodzenia,
      niebiańska cierpliwość do mojej wybitnej zołzowatości w ciąży, po
      porodzie-wspieranie w prawie dwutygodniowym nieustającym płaczu-bez
      powodu normalnie ciągle łzy mi się lały ciurkiem- i takie tam rózne
      jeszcze prezenciki tego typu mi sprawiał). Tak więc,po przemyśleniu
      sprawy, podjęłam decyzję- nie zrobię mu jednak afery o brak kwiatów
      czy biżuteriismilesmile
    • marva Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 14:35
      To ja powinnam mieć depresję. Niedługo będzie cztery lata od porodu
      a ja nadal nie dostałam prezentu!

      A tak serio, wcale go nie oczekiwałam!
    • emi-82 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 14:37
      jeszcze nic nie dostalam za urodzenie, bo jeszcze kilka tygodni do
      terminu, ale po poronieniu ponad dwa lata temu dostalam obrazek z
      misiem takim slodkim i zamyslonym.. Jest to taki nasz maly symbol
      tego, ze Hania moglaby miec starszego brata lub siostre. Mala rzecz,
      ale wiele dla nas obu znaczy.
      ---
      https://md.lilypie.com/3dW80/.png
    • emigrantka34 Wielkiego buziaka 06.02.09, 14:37
      i jeszcze raz wielkiego buziaka!
    • anmoko Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 15:06
      cha cha cha!smile Widze, ze temat niczym bumerang powraca co jakis
      czas! Sama 2 lata temu, na krotko przed porodem zalozylam podobne
      forum i odpowiedzi tez dostalam podobne: jedne pelne
      dezaprobaty "jak moge, przeciez dziecko rodze sobie" a drugie pelne
      zrozumieniasmile Ja, tak jak Ty chcialam miec jakas pamiatke z okazji
      urodzenia dziecka i dostalam od meza brylancik (czytal forumsmile. O
      kwiatach nic nie wspomnialam wiec nie dostalambig_grin Faceci sa zdalnie
      sterowani,jak im nie powiesz nie domysla sie! ale to nie powod, zeby
      sie z ich powodu zamartwiac! Kup sobie cos pieknego sama, pokaz
      mezowi i powiedz, ze to z okazji urodzenia dzieckasmile Caluje
      goraco! smile
    • rita75 Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 15:09
      Pytam, bo mam doła. Moja córcia ma już kilka miesięcy, ale jest mi
      > trochę przykro, bo dostałam jedną różę

      Nastepnym razem sie postaraj o syna...
    • hellious Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 15:18
      Dostalam jego lzy szczescia, opieke i troske. Kwiaty chyba jakies tez, ale nie pamietam tongue_out A czego ty oczekujesz?? Slonia na zlotym lancuszku?tongue_out
      • oli.nek Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 15:24
        nie oczekiwałam nic. ale podziękowania były. pamiętam smsa jak się obudziłam po
        drugiej cesarce, mąż w innym mieście (był przy cesarce), ale sms był i to mi
        wystarczyło. ja to tak pamiętam. a prezentem są dzieci. po prostu. one nas
        zbliżyły, kiedyś byliśmy od siebie dalej. życie razem nas codziennie zbliża.
      • premeda Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 15:26
        Coś mi się wydaje, że autorka nawet tej uwagi i troski nie dostała i
        dlatego tak to ją tak boli. Zapewne gdyby, jej mąż do tych
        opiekuńczych należał to podejście by miała jak większość, że rzeczy
        materialne nie są istotne. A tak to chciałaby, żeby mąż chociaż w
        taki sposób ją docenił. Ten zwyczaj dawania prezentów to chyba taka
        trochę przeciwwaga dawnego zwyczaju oblewania dzieci przez mężów,
        podczas, gdy kobieta musiała po powrocie ze szpitala jeszcze chałupę
        do porządku doprowadzić.
    • sanciasancia Dużo wsparcia. 06.02.09, 15:21
      Lepsze niż brylant.
    • aniazm Re: Co dostałyście.............. 06.02.09, 15:21
      od męża - nic. za każdym razem dostawałam prezent od moich rodziców.

      pychu, a czy przypadkiem baby blues cię nie męczy, co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka