straciłam siostrę

05.02.09, 22:05
3 tyg. mija od pogrzebu, jak straciłam jedyną siostrę.Miała 24
lata,nigdy nie chorowała, była... i dostała wylwu i już jej nie ma,
koniec histori, ale nie ! zostawiła 18-tomiesiecznego synka.
A ja ... nie umiem żyć z myślą, że zostałam sama. Ktoś powie, masz
męża , dzieci...Mam, ale miałam jeszce siostrę, chrzesną matkę mojej
córki, i jak w tym roku pójdzie do komuni? Kto będzie dzwonił i
ganił, ze nie dbam o siebie i przywoził nowości i wspierał, jak mąż
nie okarze się księciem z bajki ? No kto? kto mi wezimie dzieci, jak
będe chorować? Przecież zawsze robi to młodsza siostra. Serce mi
peknie...[*]
    • ma_dre Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:09
      to straszne Asiu, serdeczne wyrazy wspolczucia sad(((((( nie umiem cie
      pocieszyc, sciskam cie serdecznie
    • morgen_stern Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:10
      To jednak jest prawda, co mi kiedyś powiedziała moja siostra.
      Podczas żałoby płaczemy nad sobą, nie nad zmarłą osobą.
      • travka1 Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:16
        Wlasnie tak to odebralam...
      • aska0303 Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:20
        ciągle słyszę jej smiech i widzę skrzywioną twarz, gdy jej sie coś
        nie podoba, cała i zdrowa była przez całe święta, a 30-go leżała już
        pod respiratorem, pytam jak to możliwe? Zdrowa młoda szczęśliwa
        kobieta, może umrzec tylko w wypadku, czy coś. Nie umiera na wylew.
        No takie rzeczy się po prostu nie zdarzają, no nie u,miem cobie tego
        wytłumaczyć. no nie umiem...
        • mathiola Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:24
          Zdrowa młoda szczęśliwa
          > kobieta, może umrzec tylko w wypadku, czy coś. Nie umiera na wylew.

          zdarzają się. Znam kilka przypadków, kiedy młoda, zdrowa osoba umiera... w
          takich przypadkach zawsze zostaje żal... zdziwienie... wstrząs. I tak - właśnie
          najbliżsi cierpią, nie ta osoba, która odeszła.
          Moja teściowa straciła męża jako młoda kobieta z trójką małych dzieci. Nie
          płakała na nim - płakała nad sobą - bo ją zostawił samą. Bo odszedł a ona
          została... z całym brzemieniem. Bez niego. Zawsze jak mi opowiada - chociaż
          minęło 30 lat - to mi się chce płakać.
          • emigrantka34 Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:28
            Pewnie, ze sie zdarzaja. Ale mimo wszystko wylew u trzydziestoletniej kobiety to
            jest cos nieprawdopodobnie rzadkiego, gdyz wlasnie nas, kobiety, chronia
            hormony. A przynajmniej powinny..
            • zebra12 Zdarza się niestety 06.02.09, 09:38
              Moja córka przeszła udar w zeszłym roku. Na szczęście nie masywny. Wyzdrowiała.
              Ale na oddziale bywają dzieci z udarami. Młodzież też.
              Szczerze współczuję.
              Wiadomo jaka była przyczyna?
      • emigrantka34 Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:30
        A mnie sie wydaje, ze podczas zaloby placzemy i nad ta zmarla osoba, i nad soba,
        jak rowniez nad bliskimi, ktore ta osoba pozostawila.
      • kra123snal Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:34
        morgen_stern napisała:

        > To jednak jest prawda, co mi kiedyś powiedziała moja siostra.
        > Podczas żałoby płaczemy nad sobą, nie nad zmarłą osobą.
        >

        Gdyby zmarła osoba była nam obojętna, to byśmy nie nosili żałoby.
        Często jest to obwinianie siebie, szukanie winnych śmierci, nadzieja
        o braku cierpienia, rozpamiętywanie wspólnych chwil i żal, że tych
        wspólnych chwil więcej nie będzie. Zmarłego już nie ma a my
        pozostajemy ze swoimi uczuciami.

        Twoja siostra uprościła te uczucia do granicy absurdu.
        • trautlusia Re: trudno znaleźć pocieszenie 06.02.09, 10:32
          współczuję
          może to na chwile pozwoli Ci zapomnieć o bólu

          www.youtube.com/watch?v=sHUo1oEQyBc
      • gacusia1 No bo co plakac nad zmarlym? 06.02.09, 04:15
        Skoro zmarly juz nie wroci to zal pozostaje zyjacym. To prawda i juz.
      • luxure Re: straciłam siostrę 06.02.09, 11:51
        > Podczas żałoby płaczemy nad sobą, nie nad zmarłą osobą.
        >

        Dokładnie Morgen. Odebrałam to tak samo. Szkoda gadać....
        Ani słowa żalu jak sobie da radę mąż Siostry, jak jej dziecko zniesie stratę
        matki.
        Najważniejsze jest jak to będzie z komunią jej dziecka i kto będzie gości
        obdzwaniał bo laska straciła "zaplecze logistyczne".
        • semijo Re: straciłam siostrę 06.02.09, 17:56
          luxure napisała:

          > > Podczas żałoby płaczemy nad sobą, nie nad zmarłą osobą.
          > >
          >
          > Dokładnie Morgen. Odebrałam to tak samo. Szkoda gadać....
          > Ani słowa żalu jak sobie da radę mąż Siostry, jak jej dziecko
          zniesie stratę
          > matki.
          > Najważniejsze jest jak to będzie z komunią jej dziecka i kto
          będzie gości
          > obdzwaniał bo laska straciła "zaplecze logistyczne".


          Weż się stuknij w ten głupi łeb zanim następnym razem napiszesz coś
          tak podłego i okrutnego
        • zefiryna.czarna Re: straciłam siostrę 06.02.09, 18:05
          Chyba nigdy nie byłaś w żałobie, tylko to może Cię tłumaczyć...
        • mamajulusi Re: straciłam siostrę 06.02.09, 22:48
          walnij się w ten pusty łeb
      • ykke Re: straciłam siostrę 06.02.09, 18:35
        morgen_stern napisała:

        > To jednak jest prawda, co mi kiedyś powiedziała moja siostra.
        > Podczas żałoby płaczemy nad sobą, nie nad zmarłą osobą.

        Alez oczywiście ,ze tak. To najnormalniejsze w świecie. Przeciez
        osoba, której nie ma, nie istnieje, która nic nie moze już czuc nie
        wzbudza żalu względem siebie. Zawsze to my cierpimy, my musimy
        nauczy się życ jakby od nowa.
        Strasznie współczuję autorce, ale najbardzie żal mi maluszka. Zawsze
        mi serce pęka, gdy dziecko traci matkę sad
    • mathiola Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:13
      strasznie, potwornie ci współczuję. Wiem, ile znaczy siostra, ile znaczy
      rodzeństwo... i czasami takie myśli mnie nachodzą - co by było gdyby...
      To straszna tragedia, mogę cię jedynie wirtualnie przytulić (chociaż
      nieprzytulająca raczej jestem).
      Jeszcze bardziej współczuję jednak jej synkowi - ty masz przynajmniej
      wspomnienia.... Straszny żal sad
    • asiam10 Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:13
      strasznie mi przykro, to straszna tragedia
    • mama-maxa Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:14
      straszne i żal najbardziej tego dzieciatka, które zostało bez matki
      • lilka69 Re: autorko i ( mamo maxa) 05.02.09, 22:29
        otoz to! najbardziej zal jest tego malego dziecka. po prostu potwornie zal. cala
        rodzina MUSI sie starac aby dziecinstwo tego dziecka bylo jak najbardziej
        radosne i beztroskie mimo straty mamy.
        • gabrielle76 Re: autorko i ( mamo maxa) 05.02.09, 22:35
          wspólczuje strasznie straty siostry sad podejrzewam ze nie zmarła na wylew a po
          prostu miałą tętniaka o którym nie wiedziała i on pękł a wtedy nie ma ratunku i
          niestety zdarza sie to u młodych osób sad Żal dzieciatka
          • aska0303 Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:42
            jaka jest róznica między pęknięciem tętniaka, któey zalewa wszystko,
            a wylwem? to nie to samo?
            • minerallna Re: straciłam siostrę 05.02.09, 23:53
              Bo jak czasem tętniak pęknie, to już nie ma co ratować...
              Znana mi bardzo dobrze młoda kobieta wstała od stołu i po prostu przewróciła się
              na podłogę. I tyle, niestety.

            • lukr.ecja aska0303 06.02.09, 10:36
              czy możesz odebrać gazetowa pocztę?
    • catalinka Re: straciłam siostrę 05.02.09, 22:33
      rozumiem Twój ból i współczuję wam wszystkim. Pozdrawiam
    • broceliande Re: straciłam siostrę 05.02.09, 23:11
      Nie rozumiem...
      Chociaż trochę, bo już straciłam rodziców. To taka straszna pustka,
      której nic nie wypełni.
      Trzymaj się.
      (*)
      • gabrielle76 Re: straciłam siostrę 05.02.09, 23:24
        masz racje Asiu i tętniak i wylew zalewa, tylko po wylewie sa to mniejsze
        uszkodzenia, sa szanse na powrót do zdrowia, jak peknie tetniak skutki sa
        gorsze, zazwyczaj śmierć następuje od razu....

        Tez mam młodsza siostre, nie wyobrazam sobie jej stracic, tak bardzo Ci
        współczuję sad
        • czar_bajry Re: straciłam siostrę 05.02.09, 23:33
          Nie umiem Cię pocieszyć, a Ty pewnie nie pocieszenia potrzebujesz.
          Przytulam mocno.

          Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodząsad
    • anik801 Re: straciłam siostrę 05.02.09, 23:43
      Współczuję!A najgorsze,że tej pustki nic już nie zapełni.Twoje życie
      już nigdy nie będzie takie samo.Prawie dwa lata temu zmarł mój tata.
      Boli ciągle tak jakby to było wczorajsad
      • mamamira Re: straciłam siostrę 06.02.09, 01:29
        Współczuję Wam wszystkim.
    • gacusia1 Re: straciłam siostrę 06.02.09, 04:17
      Przeykro mi bardzo. Nie potrafie powiedziec nic wiecej.
    • renae Re: straciłam siostrę 06.02.09, 05:40
      Bardzo wspolczuje Asiu i placze z Toba. Wiem co to znaczy stracic
      bliska osobe i to nagle a serce chce peknac... wiem. Ale trzeba zyc,
      zyc dla tych ktorych kochamy i nie mow ze zostalas sama masz
      przeciez jej malenka czastke, synka.
      Lacze sie w bolu... (*)
    • karambol45 współczuję 06.02.09, 09:03
      moja siostra mając 22 lata okazało się że ma tętniaka , miała wylew
      jednak szybka reakcja lekarzy/ miała robioną operację zaklipsowania
      tętniaka/ i splot wielu innych okoliczności spowodowały że żyje, i
      może zmian fizycznych nie ma niedowłady ustąpiły ale psychika padła
      to już nie jest ta moja M. , która mi opowiadała o kosmetykach , o
      muzyce , mimo że sama się naje , umyje to nie jest w stanie
      zaplanować sobie jutrzejszego dnia, też jest nam ciężko z jednej
      strony cieszymy się że żyje ale trzeba dużo pracy aby było jak
      dawniej
      a ty powinnaś pomysleć czy twoja siostra chciałaby abyś się tak
      umartwiała? przekaż jej dziecku jakim była człowiekiem i niestety
      trzeba żyć dalej
      powodzenia
      • mamaemmy Re: współczuję 06.02.09, 09:09
        (*)(*)(*)
        strasznie mi przykro,wspołczuje,przytulam..
        Śpieszmy sie kochac ludzi..Tych co zyją..jeszcze..
      • jestem.mama Re: współczuję 06.02.09, 09:09
        bardzo współczuję, okropne tragedia. Biedne to dziecko, które wychowa się bez
        mamusi.. nie wiem co pisać. Przytulam z całego serca...
    • czarnataka zmarłej 06.02.09, 09:22
      Wiesz..to straszne stracić kogoś bliskiego, nie wyobrażam sobie
      stracić siostry (o co się bardzo boję, gdyż jest bardzo chora).

      Jednak najbardziej współczuje tej dziewczynie, która umarła, bo
      jeśli przed śmiercią była świadoma... to nie wyobrażam sobie jaki
      musiała czuć ból wiedząc, że zostawia na świecie swoje dziecko.sad
    • malunia_pl Re: straciłam siostrę 06.02.09, 10:39
      Szczerze Ci współczuję. Mogę się tylko domyślać że żal jest ogromny,
      u wszystkich.
      Okazuj miłość jej synkowi podwójnie -za siebie i za nią....
    • maleninki bardzo Ci współczuję.. 06.02.09, 10:47
      i rozumiem.. mam siostrę bliźniaczkę i tylko we dwie jesteśmy, nawet nie chce
      myśleć, co by było gdyby sad trzymaj się kochana! i jeśli chciałabyś pogadać
      podam Ci maila/gg.
      • marva Re: bardzo Ci współczuję.. 06.02.09, 11:38
        Bardzo wpółczuję Wam wsystkim bliskim. To naprawdę straszna
        tragedia. Bardzo mi przykro. Pozostały Ci piękne wspomnienia.
        Dbajcie o jej dzieciątko. Ściskam.
    • croyance Re: straciłam siostrę 06.02.09, 11:45
      Szkoda mi Ciebie i Twojej rodziny, ale chyba najbardziej zal
      siostry ... miala cale zycie przed soba, mogla miec wlasne dzieci,
      plany. Przykre sad
      • croyance Re: straciłam siostrę 06.02.09, 11:46
        Wlasnie doczytalam, ze miala dziecko, przepraszam. Bardzo przykra
        sprawa sad
    • aniazm (*)(*)(*) 06.02.09, 22:32
      dziś mija rok od śmierci mojego wujka i 8 miesięcy od śmierci mojej
      przyjaciółki... obydwojgu pękł tętniak, Marta zmarła prawie w swoje 30 urodziny...
      jest mi ciężko, mimo, że czas już jakiś minął. tak naprawdę, to dopiero teraz
      zaczyna do mnie docierać, że Ich nie ma. często łapię się na tym, żeby zadzwonić
      do wujka, albo Marty, bo dawno z nimi nie rozmawiałam, przypominam sobie i
      momentalnie mam łzy w oczach...

      Bardzo współczuję Tobie i najbliższej Rodzinie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja