iza9919
05.02.09, 22:36
Muszę się wyżalić.Żeby było po kolei: mój mąż ma brat( on swoją rodzinę:żonę i
syna), my(czyli ja i mój mąż mamy 1 małe dziecko)
A chodzi o moją teściową. Wszystko niby jest/było w porządku dopółki nie
dowiedzieliśmy się kilku rzeczy.
Zawsze byliśmy bardzo pomocni( w stosunku do naszych przyjaciól, rodziny,
znajomych) w zasadzie pod każdym względem- to również tyczy się
teściowej:pomagaliśmy przy remontach, gdy się coś popsuło dzwoniła do nas, gdy
była chora my z mężem jeździliśmy i się nią opiekowaliśmy, zawsze mogła
przyjechać się wypłakać.Nigdy nic za to nie chcieliśmy ani nie chcemy.
Szwagier nigdy nie miał dla mamusi czasu. Niechcący przed świętami teściowa
się wygadała że tamtemu wnukowi( czyli synowi od szwagra) założyła jakiś czas
temu konto i wpłaca mu co miesiąc 300 zł, a szwagrowi za to że raz jej pomógł
dała 10 tyś zł! I nie chodzi o pieniądze tylko o fakt, że poczuliśmy się
wykorzystywani.
Powiedźcie mi jak Wy to odbieracie?