sasznika 08.02.09, 21:03 pytanie j/w jest to możliwe, ktoś jeździ nie znając obcego języka? jak sobie radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kali_pso OT 08.02.09, 21:06 Oprócz kolorowych suwaków, mogą być jeszcze kolorowe podpisy????!!!!! Jesooooosicku Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:09 jeżdżą, w najdalsze zakątki świata. Kuba, Meksyk itp. bez podstawojej choćby znajomości angielskiego czy jakiegokolwiek innego. jak dają radę...nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:10 sasznika napisała: > pytanie j/w > jest to możliwe, ktoś jeździ nie znając obcego języka? > jak sobie radzicie? No z tego co slysze to jezdza ludzie wszedzie a jezyka nie znaja. Ja do tych osob nie naleze, ale jestem w mniejszosci. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:12 18_lipcowa1 napisała: > Ja do tych osob nie naleze, ale jestem w mniejszosci. Nie jeżdzisz?)))) Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:20 > Nie jeżdzisz?)))) > Jezdze i staram sie zawsze czegos nauczyc przed i w trakcie. Niestety , przykre to jest Polaka na odleglosc mozna poznac w kazdym miejscu swiata..... > Odpowiedz Link Zgłoś
pat761 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:22 Niestety , przykre to jest Polaka na odleglosc mozna poznac w kazdym > miejscu swiata..... ja na przykład mam słowiańską urodę Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:25 slomiana kose do poldupkow? Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:27 A ja śpiewny akcent. Chodze sobie po plazy i spiewam: "Ło di ridi, ło di ridi, u ha!" Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 oprocz tej urody 08.02.09, 21:30 co akurat nie ma nic do rzeczy to Polaka mozna poznac po -brakach w uzebieniu -wasach -skarpetkach i sandalach -pokazowie, czyli tzw szastaniu kasa, zastaw sie a postaw sie wynikajaca z tego, ze skoro stac go na Karaiby (pewnie na kreche ) stac go by pomiatac kazda osoba napotkana na drodze- hotelowy staff, kelnerzy itp -pogardliwym traktowaniem kazdej ciemniejszej rasy- Turkow, Hindusow, Arabow wynikajace z ciemnoty i ograniczenia , niewiedzy oraz ogolnego buractwa - rowniez w tym temacie przygladanie sie chamskie i komentowanie wygladu kazdego napotkanego 'odmienca' -darciu ryjow -uzywaniu wulgaryzmow -panow ogolonych na zero i pan z pasemkami -chlaniu alkoholu, jak wczasy all inclusive to obowiazkowe jest chlanie za free od rana do wieczora -plucie, charczenie i smarkanie publiczne -braku umiejetnosci zachowania sie w samolocie,pchanie sie w kolejkach itp brak znajomosci jakiegokolwiek jezyka to PIKUS w porowaniu z tym Odpowiedz Link Zgłoś
olinka20 Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:34 Serio wydawało mi sie, ze właśnie opisalas Niemców. Wypisz wymaluj. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:36 olinka20 napisała: > Serio wydawało mi sie, ze właśnie opisalas Niemców. zwłaszcza z tym darciem mordy Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:36 tez mi sie z niemcem skojarzylo brakuje do pelni szczescia tylko aparatu na szyi Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:36 > Serio wydawało mi sie, ze właśnie opisalas Niemców. > Wypisz wymaluj. Widac malo podrozujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:38 A wiecie po czym ja poznaję za granicą Polaków? Nie muszą się nawet odzywać. Po spojrzeniu. Serio Nikt nie ma takiego czujnego i zaciętego spojrzenia jak Polacy \ Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:39 pilnuja torebki i portfela jechalas kiedys tramwajem? czujne spojrzenie to sztuka przezycia w miejsciej jungli Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:42 deela napisała: > pilnuja torebki i portfela > jechalas kiedys tramwajem? > czujne spojrzenie to sztuka przezycia w miejsciej jungli Polskich turystow widac od razu. Ja po Rzymie za rada Wlochow podrozowalam bez torebki bo ucinaja, portfela ( drobne w kieszeni ), nawet kolczykow bo potrafia z uszu zerwac. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: oprocz tej urody 09.02.09, 08:15 Ale to Włosi, nie Polacy kradną A takie rady to w każdym przewodniku dają. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: oprocz tej urody 08.02.09, 23:42 Deela ma racje nie mieszkam juz w moim ukochanym miescie (ktorego Deela nie lubisz ) a nadal mam mocno zakorzenione pilnowanie torebki i wszystkiego co posiadam w danej chwili przy sobie. Mieszkam obecnie w Niemczech i jak patrze na zachowania co poniektorych to sie zastanawiam czy to ja jestem przewrazliwiona czy oni lekkomyslni Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: oprocz tej urody 08.02.09, 23:47 tez tak mialam, w Anglii np. zabieralam radio z auta, niepotrzebnie Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:40 Serio Nikt nie ma takiego czujnego i zaciętego spojrzenia jak > Polacy \ Racja. To normalne, po twarzy, sposobie chodzenia, wyrazie twarzy i oczu. I to umialam poznac bedac poza Polska ale nie majac jeszcze doswiadczenia pobytu w UK. Moze i Niemcy tez tacy sa, ale jak Niemiec tak robi to jakos mnie to nie zenuje tak jak wtedy kiedy robi to Polak. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:42 Czujesz się odpowiedzialna bo to krajanie, czy tego chcesz, czy nie Ja tak mam, jak ktoś robi z siebie idiotę w tv, no wstydzę się jak goopia za niego Odpowiedz Link Zgłoś
pat761 Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:43 Jedyne do czego się przyznaję to to, że bluzgam. Ja Polaków zawsze rozpoznaję po reklamówkach ( chociaż jest coraz lepiej). Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: oprocz tej urody 09.02.09, 11:13 > Ja Polaków zawsze rozpoznaję po reklamówkach ( chociaż jest coraz lepiej). za granicą? Nie spotkalam...natomiast jezeli idzie zbyt odsztafirowana jak na porę dnia panienka, gadajaca glosno przez komorke- to na 90 % jest Polka. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:44 > Moze i Niemcy tez tacy sa, ale jak Niemiec tak robi to jakos mnie to > nie zenuje tak jak wtedy kiedy robi to Polak. he,he..to nie jest akurat dziwne, bo jak robi to Niemiec to się go traktuje jak patologię, które nawet w najlepszej rodzinie się trafi jak robi to Polak, hmmm..przecież wszyscy wiedzą, że to norma Magia sterotypów. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: oprocz tej urody 09.02.09, 12:48 Popelniasz blad metodologiczny, Lipcowa. Poznajesz tylko tych, ktorzy sa widoczni - z powodu jakichs tam wymienionych przez Ciebie cech. Ale sa tez tacy, ktorzy nie odpowiadaja temu wizerunkowi i sa przez Ciebie nierozpoznawalni. Tych tez powinnas doliczac do statystyki, mogloby sie okazac, ze jest ich wiecej, niz tych pierwszych. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: oprocz tej urody 09.02.09, 12:50 to samo napisalam Moze lipcowa ocenia innych Polakow w ten sposob, bo sama taka jest Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: oprocz tej urody 09.02.09, 12:59 Moze Ale jesli nie, to powinno dac jej to do myslenia, ze jednak w jej metodzie diagnostycznej jest jakis blad Odpowiedz Link Zgłoś
olinka20 Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:41 Akurat odwiedzam miejsca malo uczęszczane przez typowych turystów, ale miło że wyrokujesz na mój temat... Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:43 olinka20 napisała: > Akurat odwiedzam miejsca malo uczęszczane przez typowych turystów, > ale miło że wyrokujesz na mój temat... Ja nie twierdze ze Niemcy tak nie robia, ze kultura i w ogole. Ale to jest zachowanie rowniez odpowiadajace Polakom. Odpowiedz Link Zgłoś
olinka20 Re: oprocz tej urody 08.02.09, 21:49 Owszem, ale wiadomo, ze nie wolno uogólniać. Bo są i tacy Polacy i Czesi- nawiasem móiąc im bliżej do Pragi tym bardziej nienawidzący Polaków, Włosi, Hiszpanie, Francuzi, Anglicy itd. itp. Stereotypy to zło Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: oprocz tej urody 09.02.09, 07:52 A wiesz, że w swoich rozlicznych wyjazdach najgorsze towarzystwo, na jakie się natknęłam to byli Brytyjczycy? A chamstwa ich dzieci (takich koło 10-12 lat) nic nie pobije. Zresztą rodzice im dzielnie sekundowali. Twój opis pasuje do nich jak ulał, mogłabym jeszcze parę rzeczy dorzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 lipcowa 08.02.09, 21:55 po tych cechach, ktore opisalas mozna jeszcze poznac: Ukraincow, Rumunow (choc byc moze zbyt czarni sa), Slowakow, Litwinow, Bialorusinow (chociaz byc moze Ci ostatni za bardzo smierdza komuna) czyli generalniue prawie caly eks komunistyczny blok Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: lipcowa 08.02.09, 21:58 > Ukraincow, Rumunow (choc byc moze zbyt czarni sa), Slowakow, > Litwinow, Bialorusinow (chociaz byc moze Ci ostatni za bardzo > smierdza komuna) > czyli generalniue prawie caly eks komunistyczny blok > > Ok moze? Tylko czemu zawsze slysze 'kur,,,a Stachu' Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: lipcowa 08.02.09, 22:35 Bo nie znasz litewskich ani rumuńskich wulgaryzmów? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: lipcowa 08.02.09, 22:42 mika_p napisała: > Bo nie znasz litewskich ani rumuńskich wulgaryzmów? No wybacz. Chyba wiem co mowia. > Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: lipcowa 08.02.09, 22:42 Może powinnaś przestać jeździć na wakacje tam gdzie masowo jadą nasi rodacy? A po tym co napisałaś (...)> Ok moze? > Tylko czemu zawsze slysze 'kur,,,a Stachu'(...) wnioskuję, że są to najtańsze miejsca w danych krajach. W końcu polski plebs tylko na taki stać Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: lipcowa 08.02.09, 23:36 > wnioskuję, że są to najtańsze miejsca w danych krajach. > W końcu polski plebs tylko na taki stać i tu sie mylisz chociazby Polakow z Anglii stac na takie wycieczki Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: lipcowa 08.02.09, 23:47 I to niby czego ma dowodzić? Skoro spotykasz tak masowo ludzi posługujących się językiem polskim w najgorszym tego słowa znaczeniu, to jeździsz na wakacje w tandetne miejsca. A tekst (...)chociazby Polakow z Anglii stac na takie wycieczki(...) jest wybitnie durny. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: lipcowa 08.02.09, 23:54 > I to niby czego ma dowodzić? > Skoro spotykasz tak masowo ludzi posługujących się językiem polskim w najgorszy > m > tego słowa znaczeniu, to jeździsz na wakacje w tandetne miejsca. A jakie to sa te tandetne miejsca wyjasnij mi? Poza tym czy ja musze byc w tym samym miejscu co oni? Wystarczy ze mijam na ulicy, w metrze. Polskie buractwo tez umie jezdzic w miejsca full exclusive wiesz? CHodzi o to ze Polacy czesto gesto daja sie poznac z takich a nie innych cech i nie trzeba jezdzic ani w miejsca full wypas ani w tandete zeby sie przekonac. > A tekst (...)chociazby Polakow z Anglii stac na takie wycieczki (...) > jest wybitnie durny. > A dlaczego? Piszesz ze tandeta, ze jezdza w jakies badziewiaste miejsca? Tzn rozumiem tanie, dla gorszych. To Ci tlumacze ze np w UK w stosunku do zarobkow wycieczka jest tania, na tyle tanie ze moze sobie na nia pozwolic kazdy. KAZDY by jechac w prawie KAZDE miejsca, rowniez te NIE TANDETNE. Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: lipcowa 09.02.09, 01:09 Lipcowa, załamujesz mnie. Nie umiałaś zarobić w Polsce to na emigrację pojechałaś. I twierdzisz, że każdy mieszkający w UK może sobie pozwolić na wycieczkę, nawet prawie all, no taką na porządne 4 *. Ale to Ty spotykasz na wczasach jakiś mało kulturalny "plebs" z Polski. Jednak jeździsz w tandetne miejsca i stąd te opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: lipcowa 09.02.09, 10:45 > Lipcowa, załamujesz mnie. Nie umiałaś zarobić w Polsce to na emigrację > pojechałaś. I twierdzisz, że każdy mieszkający w UK może sobie pozwolić na > wycieczkę, nawet prawie all, no taką na porządne 4 *. > Ale to Ty spotykasz na wczasach jakiś mało kulturalny "plebs" z Polski. > Jednak jeździsz w tandetne miejsca i stąd te opinie. Ok niech Ci bedzie. Jezdze w tandetne miejsca, a w Uk robie na zmywaku, dokad pojechalam bo w Polsce nie umialam zarobic.Bez sensu sie klocic, Ty wiesz swoje, ja swoje, gadanie z du. a po prostu. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: lipcowa 09.02.09, 23:55 Lipcowa, coś z Tobą jednak nie tak. Ciążę podejrzewam, bo równo marudzisz a i na polemikę brak Ci sił Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: lipcowa 10.02.09, 10:09 no brak mi sil bo czasu mi szkoda na udowadnianie Ci ze nie jezdze w miejsca tandente tylko normalne ze widuje niestety taki obrazek, nie zawsze, ale jednak Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: lipcowa 08.02.09, 23:37 emigrantka34 napisała: > to jednak poznajesz ich po JEZYKU? > czasem tak a raczej po przeklenstwach Odpowiedz Link Zgłoś
madeleine.b Re: oprocz tej urody 09.02.09, 09:50 Pojechałaś stereotypem, który był może aktualny lat ileś temu. Że niby jak już ktoś z "zagranicy" to lepszy? Angola dla przykładu można poznać (szczególnie w Krakowie albo Wrocławiu) po tym, że chleje do upadłego i drze się na całą gębę. Pełna kultura. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: oprocz tej urody 09.02.09, 14:13 Zapomniałaś o siatce. W znanej mi firmie Szwedzi na siatkę plastikową mówią "Polish suitcase". Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:55 > Niestety , przykre to jest Polaka na odleglosc mozna poznac w >kazdym miejscu swiata..... Oczywiście. W przeciwieństwie do takich na przykład Japończyków. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:59 > Oczywiście. W przeciwieństwie do takich na przykład Japończyków. Nie mialam akurat na mysli cech charakterystycznych dla danej rasy, tylko raczej sposob bycia i zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 12:46 Podziwiam, Lipcowa. Tez bym chciala mowic po finsku, wegiersku i w urdu. Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:12 Rany boskie! Jakze Ta Twoja sygnaturka wali po oczach, tekstu postu nie widac, eh Odpowiedz Link Zgłoś
ya.hu Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:18 Dżizas! - to tak a propos języków obcych Z tą sygnaturką to dowaliłas.. Ja myślałam, że to kolorowe i wielkie ma jakoś nawiązywać do tematu i szukałam gdzie te stopy prowadzą. Że niby daleko za granicę czy jakoś kierunek tej podróży pokazują czy coś takiego. Skupić się nie można więc nie odpowiem na Twoje pytanie. Wciąż w szoku jestem. Wizualnym Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:20 Witamy na emamie Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:24 ...znaczy się: 10 wypowiedzi, 8 koło tematu? No ale jak przejść obok i nie ugryźć, no jak? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:30 Ja powstrzymałam się tylko dlatego, że mnie znakomicie wyręczyłyście Odpowiedz Link Zgłoś
karimea Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:22 pojechalas z ta sygnaturka. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:22 Mnie się przypomniała taka książka Szmaglewskiej - "Czarne stopy". Co do meritum - owszem jeżdżą i nawet wracają. Odpowiedz Link Zgłoś
dagbe Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:26 Jeżdżą z biurami podróży i proszą współtowarzyszy o pomoc Raczej nie spotkałam samodzielnych globtroterów, którzy władali jedynie ojczystym językiem. Być może można bazować na rozmówkach i słowniku - tak objechałam Francję, bo tam niewielu po angielsku lub niemiecku chce rozmawiać z obcokrajowcami... W sumie przez miesiąc podróży po wsiach i miasteczkach dałam radę, ale nie chciałabym tego doświadczenia powtarzać. Pozdrawiam, Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:32 A jeszcze do autorki - spodziewasz się czarnoskórego dziecka? Bo te stopki jakieś takie czekoladowe a takie luźne skojarzenie Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 13:03 Tez chcialam o to zapytac Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_murzyna Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:38 Eee tam jak ktoś zna magiczne słowo "bobo" to wszystkie kraje stają przed nim otworem. A jak jeszcze ma fotkę z megapierdołowatym suwakiem to już wogóle klękajcie narody Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:44 Ja p..ę, tu się naprawdę strach odzywać hahaha już teraz rozumiem, czemu tak dużo podczytuje i ani pary spod paluchów na klawiaturę nie puści Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:47 Ostatnio na wakacjach obserwowalam pewnego rodaka w wieku srednim, ktory ni w zab nie znal angielskiego. A radzil sobie normalnie, nie wiem w jaki sposob doagywal sie np. w restauracjach czy pubach, ale w hotelu jakos normalnie funkcjonowal i byl traktowany bardzo przyjemnie. Lipcowa, a ty to widocznie jezdzisz do jakis podrzednych dziur, skoro tak kojarzysz Polaka turyste. Ja kojarze z duza kultura, obyciem, znajomoscia jezykow. Pod tym wzgledem narod naprawde zrobil duze postepy. Pewnie, ze jak ktos ma kompleks narodowosciowy, to zawsze znajdzie jakas dziure w calym. Tylko zastanawiajace jest to, ze obrazasz ludzi w kazdej niemal kwestii, a sama zmywasz/zmywalas gary Anglikom. To, co tam to juz rozkosz 12 godz. stac na zmywaku, a w kraju to juz totalny upadek? Troche wyrozumialosci, nie kazdy jest takim poliglota i erudyta jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:52 > Lipcowa, a ty to widocznie jezdzisz do jakis podrzednych dziur, > skoro tak kojarzysz Polaka turyste. Ja kojarze z duza kultura, > obyciem, znajomoscia jezykow. Pod tym wzgledem narod naprawde zrobil > duze postepy. Pewnie, ze jak ktos ma kompleks narodowosciowy, to > zawsze znajdzie jakas dziure w calym. Nie jezdzilam do podrzednych dziur tylko na normale wakacje, wczasy, wycieczki.Nie mowie ze wszyscy Polacy sa tacy sami tylko wskazalam pewne cechy po ktorych mozna poznac niektorych. Tylko zastanawiajace jest to, > ze obrazasz ludzi w kazdej niemal kwestii, a sama zmywasz/zmywalas > gary Anglikom. Nie zmywam garow Anglikom. To, co tam to juz rozkosz 12 godz. stac na zmywaku, a > w kraju to juz totalny upadek? A nie wiem. Troche wyrozumialosci, nie kazdy jest > takim poliglota i erudyta jak ty. No wiem, szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 01:06 no ja nie wiem odkad na wakacje zaczelam jezdzic z niemieckimi biurami podrozy to nie dosc ze nagle sie okazalo ze na plazy nie ma zadnego Polaka (albo ci co sa nie wrzeszcza kurrr), ale ogolnie jako rodzina kulturalna, grzeczna i majaca mile dzieci jestesmy ulubiencami miejscowych kelnerow i pokojowek Wiec lipcowa zweryfikuj destinations Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 13:06 Lipcowa, zobacz, jak zachowuja sie Anglicy w Gibraltarze. To jest dopiero temat do dyskusji! A, i hiszpanskiego tez nie znaja. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:51 Prawde mowiac nie rozumiem intencji pytania. Jest dla mnie oczywiste, ze podrozujac po swiecie odwiedza sie kraje, w ktorych ludzie mowia czlowiekowi nieznanym jezykiem (wbrew pozorom w bardzo niewielu krajach da sie dogadac nawet w przyzwoitych hotelach, restauracjach, museach czy innych "tourist attractions" po angielsku, francusku, hiszpansku czy niemiecku! - Polska zreszta tez do tych krajow nalezy, co mialam okazje stwierdzic naocznie i nausznie z duzym zazenowaniem ) I co w zwiazku z tym? Nie jezdzic? C'mon - a gdziez duch przygody? Na poczatek polecam Japonie Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_murzyna Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 21:58 a tak na poważnie to po ki ch..j Polakom języki obce? Osobiste doświadczenia mówią mi, że polski to teraz międzynarodowy język jest. Weźmy np. mnie, jestem we Francji, w knajpie spotykam polskiego kelnera, w hotelu spotykam polską sprzątaczkę. W Niemczech wita mnie polski recepcjonista. No i po kiego grzyba te języki? A angielski to już wogóle przeżytek, bo jadąc do WB, Irlandii to tak jakbyś u siebie panie siedział Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 22:01 No i po kiego grzyba te języki? A > angielski to już wogóle przeżytek, bo jadąc do WB, Irlandii to tak > jakbyś u siebie panie siedział Ba ! Kiedys pracowalam w takiej firmie gdzie ( w UK dodam ) polowa to byla Polacy, polowa to Litwincy. Od sprzataczy po biura. Kiedys jak sie odezwalam po angielsku do pani ktorej nie znalam to mnie wysmiala i krzyknela - nada sie ruskiego nauczyc! Przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 23:24 Problemy jezykowe mialam w Turcji, Portugalii, Wloszech, a najwieksze we Francji na poludniu. We Francji bylo najgorzej - zwiedzajac intensywnie, robiac zakupy czy jedzac poza domem non-stop trzeba bylo sie jakos dogadac i ku mojemu przerazeniu trafilam na totalny opor w stos. do angielskiego. Przez caly pobyt swobodnie mozna sie bylo skomunikowac wylacznie z wlascicielami domu, ktory wynajmowalismy - nic dziwnego, to byli Dunczycy i na nasze szczescie dokladnie nam wytlumaczyli gdzie, co i jak, bo poza tym, to byl jakis horror W zwiazku z tym nie bylo wyjscia, trzeba bylo pogimnastykowac umysl i podjac probe komunikacji po francusku. Po 2 tyg. bylam w stanie zrobic nawet dosc poprawne zakupy w warzywniaku, a pani warzywna promieniala z kazdym kolejnym bulgotem, ktory wydawalam z gardla ) W kazdym razie jestem tak przyzwyczajona, ze wiekszosc swiata reaguje pozytywnie na angielski, ze odczuwam niepokoj w miejscach i sytuacjach, gdzie jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
royalmail Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 23:46 fajka7 napisała: We Francji bylo najgorzej - > zwiedzajac intensywnie, robiac zakupy czy jedzac poza Hehe...zgadzam się - Francja to koszmar językowy. Najgorszy, bo nikt tam nie zna i nie chce poznać nawet kilku słów po angielsku Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 08:19 Fajka, no więc właśnie to mnie powtrzymuje przed obiecaną dziecku wycieczką do Eurodisneylandu (wiem, wiem, kicz, ale co zrobić ). Wszystko pięknie - ładnie, we Włoszech się na migi dogadasz w razie czego, ale we Francji? Matko . Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 09:33 co do znajomosci jezykow, to mialam podobny problem co Fajka we Francji, we Wloszech tez znajomoscia angielskiego nie grzesza, ale mimo, ze duzo podrozuje i mieszkam za granica, to wcale nie mam takiego zdania o Polakach, jak forumowa Polakofobka Lipcowa.... zmien obywatelstwo, jak sie wstydzisz swoich rodakow....albo towarzystwo, w ktorym podrozujesz.... Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 10:57 Z tym nie dyskutuję nawet, bo mam zupełnie inne doswiadczenia 'podroznicze', podczas ktorych widzialam Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 11:07 socka2 napisała: > co do znajomosci jezykow, to mialam podobny problem co Fajka we > Francji, we Wloszech tez znajomoscia angielskiego nie grzesza, Nie wiem jak jest w calych Wloszech, ale w Rzymie- miescie gdzie sa non stop turysci z calego swiata, na posterunku Carabinieri pogadasz po angielsku tylko z komendantem. ale > mimo, ze duzo podrozuje i mieszkam za granica, to wcale nie mam > takiego zdania o Polakach, jak forumowa Polakofobka Lipcowa.... > zmien obywatelstwo, jak sie wstydzisz swoich rodakow....albo > towarzystwo, w ktorym podrozujesz.... Glupoty gadasz. Nie pisalam ze wszyscy sa tacy sami. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 11:14 18_lipcowa1 napisała: > Glupoty gadasz. Nie pisalam ze wszyscy sa tacy sami. No ale skoro 'po tym poznać Polaka', to jednak jest to nagminne. Przypuszczam, że jednak kazda narodowosc ma jakies swoje wady, a niektorych nie wylapujesz, bo - jak slusznie ktos napisal - nie wiesz, na przyklad, jak sie klnie po japonsku. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n cd 09.02.09, 11:15 Poza tym jest tak, jak z tymi oslawionymi 'warszafiakami' - jeden na 10 jest burakiem, a pozostalych 9 sie przez jego pryzmat ocenia. Pewnie nie wiesz, ile kulturalnych Polakow mijasz w czasie swoich 'wojaży'. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: cd 09.02.09, 11:18 > Poza tym jest tak, jak z tymi oslawionymi 'warszafiakami' - jeden na > 10 jest burakiem, a pozostalych 9 sie przez jego pryzmat ocenia. > Pewnie nie wiesz, ile kulturalnych Polakow mijasz w czasie > swoich 'wojaży'. Pisalam juz o tym. Rozumiem co Polacy mowia, dlatego to razi. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 11:24 Erin juz Ci odpowiedziala, co ja mialam napisac. Nastepnym razem napisz, ze zwracasz uwage tylko na burakow, a przyzwoici, kulturalni Polacy nie rzucaja sie tak w oczy, bo nie odbiegaja wizerunkiem od miejscowych Odpowiedz Link Zgłoś
royalmail Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 08.02.09, 23:43 Kompletnie nie znasz żadnego języka ? Tutysta tzw.niemy czyli nie mówiący za wiele - powinien korzystać z tutystyki wyłącznie zorganizowanej. W związku z tym, nie ma co iść na żywioł i wyruszać w drogę w jednej dłoni dzierżąc mapę, a w drugiej słownik. Należy wykupić turnus wczasowy w porządnym biurze podróży, gdzie liczyć możesz na polskiego rezydenta (---opiekuna) oraz na usługi polskich przewodników. Jak też liczyć możesz na towarzystwo Polaków i radosnych mieszkańców innych krajów nadbałtyckich. Oni (czyli polscy przewodnicy) wożą Cię utartym szlakiem, gdzie do tej pory przejeżdżali już milion razy, tak, że ciemoskóry osobnik handlujący daktylami w oazie na Saharze czy sympatyczny Chorwat mówią sto razy lepiej po polsku niż Ty próbujesz mówić po angielsku czy w jakimsik obcym, a nieznanym Ci języku. Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 00:03 Jakby to nie ująć, ale to jest jakieś podsumowanie turysty z kraju nad Wisłą, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 00:00 Saszinka w jakim wieku sa Twoje dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 01:07 pewnie ze jest mozliwe ale zdecydowanie zaweza to wybory opcji podrozy. Ale jak jedziesz na zorganizowana wycieczke, wszystko zaplacone i dwie godziny czasu wolnego na miescie to w sumie po co jezyk? Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 09:35 Jeżdżą. Ale to żenujące oglądać pocącego się Polaka, który próbuje wydukać coś pól po polsku, pół po rosyjsku, a potem jeszcze bluźnie, że druga osoba go nie rozumie. W dzisiejszym świecie brak podstawowej znajomości chociażby angielskiego to duże kalectwo. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 09:51 tatata ja wszystko rozumiem- tylko czemu ja w Hiszpanii wypozyczalam samochod na migi gdyz pan Hiszpan uwazal ze fakt ze przyjechalam do Hiszpanii bez znajomosci hiszpanskiego to moj problem glownie bo przeciez nie jego? I to bylo na lotnisku, a nie na prowincji? We Wloszech na poludniu jesli ktokolwiek mowil inaczej niz po wlosku- to mowil po niemiecku, a moj niemiecki jest raczej ujemny. W Niemczech bywam tylko transferowo, ale mozliwosci porozumienia sie w jezyku obcym innym niz niemiecki doswiadczylam moze z raz a moze ze dwa. a najbardziej rozczulaja mnie Angole, ktorzy w jezykach obcych pomykaja jak poligloci Kiedys z najmietnoscia ogladalam na BBC Prime taki program Relocations czy cos takiego- o ludziach, ktorzy sie przenosili z Anglii gdzestam. Ludzie z reguly majetni, dobrze wyksztalceni, 35- 40 lat, ktorzy sie w City narobili i teraz postanowili zbierac owoce, czyli nie naiwne mlokosy. I jechali tacy Angole do zapadlej dziury w Grecji, gdzie baby na czarno chodza i owieczki po uliczkach ganiaja. Albo do Francji na prowincje winem pachnaca otwierac tam pensjonaciki, restauracje itd. Inwestowali w to oszczednosci zycia i do glowy im nie przyszlo nauczyc sie jezyka. W zwiazku z tym nie dogadywali sie z fachowcami, podpisywali cos czego podpisac nie powinni, pokazane byly cale perypetnie z szukaniem tlumacza- no dramat. I te zdziwione geby ze ojej na zadupbej wysepce w Grecji gdzie mieszka 100 osob nie mowia po angielsku? to nie byla przypadkiem nasza kolonia????? Uwazam ze Polacy nosza w sobie TAAAKIE kompleksy w przypadku jezykow obcych ze glowa mala. Co widac swietnie np. po kursantach moich- na poziomie sredniozaawansowanym, czyli takim juz komunikatywnym jak czytaja teksty znacznie wykraczajace poza ich poziom, roztrzaskuja jakies cwiczenia i krzyzowki a jesli chodzi o odezwanie sie - tak paralizuje ich mozliwosc zrobienia bledu, ze to szok. Ale co tam angielski- zaczelam sie uczyc niemieckiego zeby sie przelamac i mozg rozruszac iu poczuc co te moje baranki czuja na codzien. Jestem tedyna osoba autentycznie poczatkujaca- reszta kiedys sie uczyla. Kto najwiecej gada no zgadnijmy kto? Kto olewa czy pamietal o rodzajniku i szyku zdania i gada jak pietaszek ale za to skutecznie? A lektora mam Miemca wiec gadac trzeba. Po miesiacu jest tak ze ja sobie z nim konwersuje a reszta sie zastanawia czy der czy die. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 11:01 Dokładnie, Anglojęzyczni mają w wiekszości w nosie naukę języków obcych - bo w końcu większość swiata angielski zna. Skoro sie od Polakow oczekuje znajomosci jezykow obcych, to trzeba wymagac od turystow odwiedzajacych Polske znajomosci podstaw przynajmniej polskiego . A w temacie mowienia - 100% racji, Wieczna. Sama po sobie widze, ze niemiecki, ktorego uczylam sie 8 lat, uzyteczny jest tylko w temacie sluchania i czytania. Mowie, jak musze . Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 11:06 Ja mam problemy, o których pisze wieczna. Znam angielski średnio, ale sporo rozumiem i zawsze się tam jakoś dogadam, tylko gramatyka kuleje. Ale mnie nieznajomość gramatyki paraliżuje. Zanim wyślę maila po angielsku, to 4 razy sprawdzam, cyzeluję, stres na maksa. Rozmawiam przez telefon - dukam, po dołożeniu słuchawki wyświetlają mi się zdania, które powinnam była użyć, jak na telebimie Już mi kilka osób mówiło, że za bardzo się stresuję i mam się tak nie przejmować gramatyką, ale ten wstrętny perfekcjonizm mi nie daje chwili oddechu Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 11:10 Oczywiście miało być "odłożeniu słuchawki" Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 11:16 morgen_stern napisała: > Oczywiście miało być "odłożeniu słuchawki" > Zawsze im bardziej sie starasz tym gorzej. Mialam to samo jak tu przyjechalam - mialo byc pieknie, ladnie, gramatycznie, tak jak mnie pani na angielskim uczyla .Wiecej stresu mialam niz to warte. Potem z ciekawosci zaczelam belkotac tak jak oni, ucinajac koncowki- bomba! Najlepszy moj angielski, perfect i plynny to ja mam jak sobie wypije- wtedy z szefem na imprezie nawet plynnie gadam, bo tak normalnie w pracy to czasem tez sie stresuje, zeby ladnie i dobrze powiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 11:56 Jest to jakaś myśl.. Strzelę sobie rano bombę i będę nap..ć jak ta lala i to z uśmiechem Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 13:35 morgen_stern napisała: > Jest to jakaś myśl.. Strzelę sobie rano bombę i będę nap..ć jak ta lala i to z > uśmiechem > dokladnie i nie bedzie wcale Cie stresowalo to co o Tobie pomysla ) Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 10.02.09, 10:00 Gorzej, jak na info, że klient wysłał umowę krzyknę do słuchawki rozochocona, że jest "fucking superb" Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 10:02 Niepoliglotom powinni zabronić wstępu za granicę A wogóle sasznika nie dokończyłaś postu i nie pochwaliłaś się iloma językami władasz. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 no to już wiadomo po czym poznać lipcową 09.02.09, 10:08 ze granicą...no bo to przecież Polka... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: no to już wiadomo po czym poznać lipcową 09.02.09, 10:55 nie łudz sie lipcowa jest INNA. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: no to już wiadomo po czym poznać lipcową 09.02.09, 11:10 wieczna-gosia napisała: > nie łudz sie lipcowa jest INNA. Nie pisalam ze wszyscy Polacy sa tacy sami. Niemniej takich jak opisalam TEZ spotykalam. Ja sie nie dre, przeklinam tylko w domu, szanuje pracownikow hotelu, kelnerow, mowie dziekuje, usmiecham sie i zostawiam po sobie porzadek. Nie trzeba byc INNYM do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: no to już wiadomo po czym poznać lipcową 10.02.09, 09:54 cóż, na forum każdy jest piekny, młody, bogaty, yntelygentny, wykształcony i w ogóle ą i ę... Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: no to już wiadomo po czym poznać lipcową 10.02.09, 10:10 des4 napisał: > cóż, na forum każdy jest piekny, młody, bogaty, yntelygentny, > wykształcony i w ogóle ą i ę... ale ja jestem tez taka w zyciu Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 11:51 no niestety jestem z tych niedouków, co jeżdżą nie znając języka - np. węgierskiego, fińskiego, duńskiego czy hiszpańskiego w wersji karaibskiej radzę sobie na migi i urokiem osobistym Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 10.02.09, 10:14 > no niestety jestem z tych niedouków, co jeżdżą nie znając języka - np. > węgierskiego, fińskiego, duńskiego czy hiszpańskiego w wersji > karaibskiej > radzę sobie na migi i urokiem osobistym Finskiego absolutnie nie trzeba znac, zeby radzic sobie w Finlandii. Nie rozumiem, czemu porozumiewasz sie tam na migi, skoro mozesz po angielsku. No ale kazdy robi to, co lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
sasznika Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 10.02.09, 15:06 Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli na temat dziecko moje nie będzie ciemnoskóre, moje starsze dzieci mają 6 i 2 lata, tak oczywiście pytałam głównie o jęz. angielski, który jest dla mnie językiem obcym, tzn nie znam go na tyle by się nim swobodnie porozumiewać, a dukać i przekręcać słowa i głupio się uśmiechać nie mam ochoty sygnaturka tak mi się podoba więc ją sobie zostawię Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 09.02.09, 12:10 To bywa ciężkie w takich Chinach np. (wprawdzie byłam dobre 10 lat temu), ale jak się przywyczaisz, że kupno biletu kolejowego trwa jeden dzień, to idzie z górki. W Madrycie nikt nie mówi po angielsku, ale szybko uczysz się na migi. W Bośni też było w porządku. Da się. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 10.02.09, 00:50 bo umowmy sie ze w tym watku nie chodzi po prostu o jezyk tylko raczej o angielski Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 10.02.09, 08:53 ale angielski to nie jest obcy, więc o co kaman? Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: urlop za granicą bez znajomości jęż. obcego 10.02.09, 10:09 Jak moj tata mieszkal we Wloszech i odwiedzalysmy go z mama, to mama radzila sobie w sklepie np. bez problemu, mimo, ze zadnym obcym jezykiem nie wlada. Uczyla sie kilku prostych slow (to chyba zaden wysilek, jesli chce sie poznac lokalna kulture choc w malym stopniu) i miala ze soba slownik. Ale prawda jest, ze jezyki obce w Polsce bardzo raczkuja. To nie moje doswiadczenia, a znajomych obcokrajowcow, ktorzy z jakichs powodow byli w Polsce. Nawet w Krakowie, niby turystycznej perelce Polski, nie wszedzie dogadasz sie po angielsku, malo tego, mozesz zostac niewybrednie nazwany po polsku (bylam swiadkiem). Mnostwo Polakow jezdzi tez do Chorwacji, bo tam moga porozumiewac sie po polsku. Ja generalnie wierze, ze to sie zmieni, bo przeciez polski jezyk jest malo komu znany. Troche tylko martwi to, ze nawet wielu mlodych ludzi w Polsce nie umie/wstydzi sie mowic po angielsku. Wiadomo, ze w kazdym kraju jest roznie. Z mojego doswiadczenia, zwykle tam, gdzie mowi sie malo popularnym jezykiem, ludzie posluguja sie sprawnie angielskim - w Finlandii po angielsku mowia wszyscy (co bardzo spowalnia moja nauke finskiego, niestety), podobnie jest np. w Slowenii. A Francuzi juz moga sobie pozwolic na arogancje lingwistyczna , bo ich jezyk jest rozpowszechniony w wielu krajach, w przeciwienstwie do polskiego. A jesli chodzi o rozpoznawanie Polakow z daleka - tak, tych stereotypowych rozpoznam ZAWSZE. Jak mieszkalam w Niemczech, to mialam sytuacje, ze dwa tak zwane zapite ryje (excuse my French) komentowaly po polsku i po chamsku moj wyglad. Przy wysiadce skomentowalam ich zachowanie czysta polszczyzna. Rowniez np. na lotnisku we Frankfurcie widac, z ktorego wyjscia wylatuja samoloty do Polski: lysi panowie, wasacze, panie z pasemkami w tandetnych ciuchach. Ale rowniez sa tam ludzie, ktory zupelnie tak nie wygladaja - w Finlandii np. znam tylko garstke Polakow, ale ZADNA z tych osob nie potwierdza stereotypu, na ktory narzeka Lipcowa. Podobnie jest z Anglikami. Ci, ktorzy przyjezdzaja do Polski np. na stag parties, bardzo rzucaja sie w oczy, a to sa w sumie tzw. prosci ludzie, ktorych nie stac na impreze na Ibizie, dlatego jada do Polski. Jednak przyjezdzaja tu tez "normalni" turysci, ale juz oni nie sa zapamietywani, bo wygladaja zwyczajnie i zachowuja sie rownie przecietnie, jak np. moj szkocki kolega, z ktorym bylam w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś