Dodaj do ulubionych

Książka znajomej

24.02.09, 19:14
Mam pewien dylemat. Moja znajoma poprosiła mnie o opinię dotyczącą
książki dla dzieci którą sama napisała i wydała. Nie jest to moja
przyjaciłóka, nawet bliska znajoma, poprostu koleżanka z podstawówki
którą pare dni temu spotkałam. Niestety ksiażka w ogóle mi się nie
podoba. Jest poprostu cholernie nudna. No i ona teraz chce się
umówić ze mną, żebym poiwedziała co o tym tworze sądzę.
Powiedziałybyscie prawdę? Bo ja raczej nie będę w stanie...
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Książka znajomej 24.02.09, 19:17
      Powiedz prawdę, że Tobie książka się nie podobała i tyle.
      • alesio23 Re: Książka znajomej 24.02.09, 19:20
        Tylko, że ja gdybym coś takiego usłyszała o swojej książce to by mi
        było okropnie przykro. No, ale niby autor powinien być przygotowany
        na krytykę. Ja jednakże staram się być taktowna zawsze i raczej
        poszukuję inspiracji do jakiegoś niewinnego małego kłamstewka
    • kkokos Re: Książka znajomej 24.02.09, 19:26
      powiedz, że trudno ci to ocenić, bo akurat ty nie czujesz, nie wyczuwasz tego
      typu literatury. doceniasz, ale ci nie leży, nie przemawia do ciebie, więc nie
      jesteś w stanie się wypowiedzieć. w dodatku twoje dziecko też nie lubi, więc mu
      podobnej literatury nie czytałaś i słabo ją znasz, nie masz skali porównawczej.

      miałam podobny problem z dawno nie widzianą koleżanką, która zresztą na naszej
      klasie przedstawia się jako pisarka (ło matko!), więc też musiałam się z jedną
      powieścią zmierzyć smile nie wiem, czy dziewczyna mi uwierzyła, w każdym razie
      tematu nie drążyła, a i oznak obrazy nie zarejestrowałam smile
      • ewelsia powiedzieć prawdę 24.02.09, 19:50
        oczywiście, że powiedzieć prawdę znajomej. Chyba spodziewała się, że
        jej ksiązka nie wszystkim się spodoba i akurat Ty należysz do takich
        osób.
    • leli1 Re: Książka znajomej 24.02.09, 19:52
      a moze ksiazka ma jakies zalety?, zacznij od nich....wink
      • mama-maxa Re: Książka znajomej 24.02.09, 20:11
        taktowne wg mnie byłoby powiedzenie prawdy, przecież nie każdemu
        musi się ta książka podobać, a ona jako autorka powinna wiedziec, że
        będą głosy na tak i na nie

        powodzenia
        • tebacha Re: Książka znajomej 24.02.09, 20:55
          Dziwny powód do spotkania. Ci znajomi, którym się ksiażka podoba -
          powiedzą jej. Ci, którym się nie spodoba taktownie przemilczą
          temat "by nie skłamać i nie zasmucic" - powinna się domyslic, a nie
          ciagnać za języksmile
    • croyance Re: Książka znajomej 24.02.09, 21:00
      Powiedz jej np. tak: trudno mi sie wypowiedziec, bo nie za bardzo
      znam sie na literaturze dzieciecej. Ale tak sobie mysle, ze moze
      moglabys troszke skrocic fabule, bo jak obserwuje moja Hanie, to
      wiem, ze szescioletniemu dziecku trudno bedzie sledzic watek misia
      przez trzy rozdzialy. Moze gdybys wstawila Osiolka nie w piatym, ale
      drugim rozdziale, dziecku byloby latwiej zrozumiec cala historie?
      • croyance Re: Książka znajomej 24.02.09, 21:03
        Albo moze tak: trudno mi powiedziec, moze jakies dziecko powinno
        przeczytac i sie wypowiedziec?
    • semi-dolce Re: Książka znajomej 24.02.09, 21:47
      Tak, powiedziałabym prawdę. Zawsze mówię w takich sytuacjach. I tak się
      porobiło, że funkcjonuje wśród znajomych jako osoba, do której nalezy się
      zwrócić kiedy chce się poznać prawdziwą opinie o czymś, a nie niewinne nawet
      kłamstwo. Wnioskuje z tego, że ludzie, chociaz na poczatku może być to dla nich
      przykre, cenia mnie za to, że zawsze mówię w takich sytuacjach prawdę.
    • betty_julcia Re: Książka znajomej 24.02.09, 22:43
      Wiesz co, ja bym prawdy nie powiedziała. Gdybym była krytykiem,
      gdyby ode mnei zależało wydanei książki to musiałabym. Ale jako
      osoba postronna nie odważyłabym się na krytykę a tym bardziej na
      podcięcie komuś skrzydeł. Pomyśl że ona moze uznać ze rzeczywiście
      do niczego i nie warto jej pokazywać dalej. A oze sie okazać ze
      jednak dla dzieci super i wydawca zainwestowałby. Ja skończyłam
      czytać 4 tom Julki i Julka z ogromną ulgą o dla mnie to były flaki z
      olejem a dla mojej 4,5 wtedy latki rewelacja którą mogłaby słuchać
      godzinami.
      Nie pokusiłabym się na ocenę czyjejś pracy nie mając żadnego
      doświadczenia w ocenianiu, a tym bardziej nie oceniłabym negatywnie.
    • net79 Re: Książka znajomej 24.02.09, 22:52
      a jak podobało się twojemu dziecku??
    • spacey1 Re: Książka znajomej 25.02.09, 10:41
      Znajdź w książce jakieś dobre strony i powiedz o nich mówiąc także o tym, co ci
      się nie podobało.
    • fantasmagorii Re: Książka znajomej 25.02.09, 19:10
      A o czym jest ta książka? Ma coś wspólnego z malinami może?
      Możesz jej powiedzieć coś w stylu:
      opisy i dialogi są takie prawdziwe; szczególnie podoba mi się
      fragment i tu zaznaczone w książce pokazujesz. O złych stronach nie
      mów. Mów, ze ja podziwiasz, że dała radę sama wydać, że jest
      nastrój, wyobraźnia pracuje itd.
      nie musisz jej mówić o złych stronach tej książki. Nie jesteś
      krytykiem, kolezanka dała Ci książkę wierząc, że usłyszy od Ciebie
      przede wszystkim dobre słowo.
      Znajdź te dobre strony i tyle. zapytaj, czy możesz zatrzymać
      książkę, poproś o dedykację. A potem porozmawiaj o czymś innym smile
      odpisz koniecznie, czy to o malinach smile
      • dlania Re: Książka znajomej 25.02.09, 19:19
        Wiesz, gdyby koleżanka dopiero myślała o wyłożeniu ksy na wydanie ksiązki to
        twoja szczerośc mogłaby jej sie na cos przydać. A tak - po co? Kto i co z tego
        będzie miał? Ty - być może wroga. Ja bym w takiej sytuacji konwencjonalnie
        stwierdziła że oryginalna, ciekawa, zabawna itd.
        A zresztą, ndna czy nie nudna - kwestia gustu. To że tobie sie nie podobała o
        niczym nie świadczywink
        Sama ją sobie wydała czy jakies wydawnictwo się zainteresowało i zainwestowało?
        • fantasmagorii Re: Książka znajomej 25.02.09, 19:30
          dlania napisała:

          > Wiesz, gdyby koleżanka dopiero myślała o wyłożeniu ksy na wydanie
          ksiązki to
          > twoja szczerośc mogłaby jej sie na cos przydać. A tak - po co?
          właśnie dlatego myślę, że chciała się po prostu pochwalić. Nie ma
          sensu krytykować, bo juz po ptakach, książka wydana.
          • alesio23 Re: Książka znajomej 25.02.09, 19:37
            Macie rację moja opinia nie jest opinią krytyka i może się nie znam.
            Ta książka to nie taka sobie opowiastka i moja córa w oge nie byla
            zainteresowana bo to nie ksiażka z obrazkami tylko bite 200 stron
            tekstu.
            • dlania Re: Książka znajomej 25.02.09, 19:39
              Ale dla kogo te 200 str - dla dzieci???? Czy dla nastolatków?wink I chyba raczej
              nie o malinach, bo nie wyobrażam sobie 200 stron o malinachwink Nawet Balladyna
              tylu nie mawink
              • fantasmagorii Re: Książka znajomej 25.02.09, 19:50
                Spytałam o te maliny, bo miałam podobną sytuację. Tzn. dostałam
                wydaną, przez znajomą, własnym sumptem książkę. Podobała mi się, ale
                była dla nastolatek i miała góra 50 stron. Ale 200 stron, hohoho.
                Dla dzieci? te, które czytam moim, nie maja więcej niż 100 stron i
                malutkie rozdziały.
                O malinach 200 stron - to by było mistrzostwo świata.

                Nawet Balladyna
                > tylu nie mawink

                hehehe
                • alesio23 Re: Książka znajomej 25.02.09, 19:53
                  To jest o zwierzątkach historia dla dzieci ok 10 letnich podobno.
                  • tomelanka Re: Książka znajomej 25.02.09, 19:56
                    na pewno da sie cos miłego powiedziec, moze, ze ma piekne ilustracje albo cos
                    tam innego, poszukaj takiej rzeczy, a jak sie bedzie dopytywac o tresc to jej
                    powiedz, ze to nie Twoj poziom, bo nie jestes dzieckiem wink a jesli krytyka to
                    konstruktywna, choc jak dziewczyny napisały, autor musi byc przygotowany równiez
                    na krytyke
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka