Dodaj do ulubionych

nastolatki

20.11.03, 21:42
Mam problem z synem mojego męża 12 - latkiem . Nie potrafię sie z nim
dogadać. Od prawie dwóch lat mieszkamy razem . Wczesniej wydawało sie, że
wszystko będzie dobrze. Czy mam mu ulegać, czy krzyczeć , czy nie zwracać
uwagi , traktowac jak powietrze? Często zostaję z nim sama. Teraz jestem
kłębkiem nerwów. Zmuszam go do nauki, ale juz mnie to bardzo męczy, zachowuję
sie jak śledczy, bo mały kłamie, a ja juz jestem przewrażliwiona na tym
punkcie.Co robić?????
Obserwuj wątek
    • ropusia Re: nastolatki 21.11.03, 12:00
      Witam!
      Pierwsze pytanie jakie mi się nasuwa - co na to Twój mąż?
      Chłopak jest w trudnym wieku i do tego nie najłatwiejszej sytuacji. Wydaje mi
      się, że największy wpływ na niego powinien mieć w tej sytuacji ojciec. Może
      spróbuj zamiast zmuszania go do nauki zaproponować, że jeśli chce to mu
      pomożesz, ale niech to ojciec go odpyta, sprawdzi czy się nauczył. Nie jesteś
      jego matką i teoretycznie w każdej chwili może Ci to wypomnieć, ale to nie
      znaczy, że może Cię okłamywać. A czy te kłamstwa też dotyczą nauki? A może ten
      czas, który spędzcie sami wykorzystać czasem jakoś przyjemniej? Może niech on
      zaproponije co chciałby robić? - oczywiście w granicach rozsądkusmile Krzyk jak i
      nie traktowanie jak powietrze nie wydaje mi się dobre, ale cóż - nie mam
      takich doświadczeń i trudno mi coś jeszcze doradzić.
      Trzymaj się!
      Jak mi jeszcze coś przyjdzie do głowy to napiszę...
    • pysio8 Re: nastolatki 21.11.03, 12:29
      Cześć Alfa !
      Jestem mamą nastolatka, gotowej recepty nie podam, bo sama robię masę błędów.
      Zdarza mi się ryknąć na syna, ale to i tak nie działa ( to ryknięcie)- raczej
      jest przejawem mojej bezsilności.
      Słuchaj ja mam wypróbowany sposób- zapraszam syna na spacer i zaczynam rozmowę:
      <no jak się czujesz?...aha trzecia pała w tym miesiącu z fizyki, no to jak Ci
      mogę pomóc, poćwiczyć z Tobą, czy zaprosić znajomą studentkę?
      Może gdzieś go zaproś do Mc Donalda, czy ja wiem, gdzieś gdzie będzie miło
      pogadać, pobyć ze sobą.
      Pogadaj z mężem może on Ci pomoże, wspólnie wypracujecie "strategię działania"?

      Na mnie jak krzyczeli, gdy byłąm w liceum, to w ogóle przestałam chodzić do
      szkoły.
      Kłamie, bo czuje Twoje zniecierpliwienie, dobrze, żeby poczuł, że pomomo
      wszystko jesteś po jego- dziecka stronie.
      A może on ma jakąs dysfunkcję- trudności w czytaniu pisaniu i nie jest to tylko
      jego widzimisię czy lenistwo.
      Rozmawiać, rozmawiać ale nie gderać. Sama czasem gderam smile)))
      W ogóle wydaje mi się, że masz trudniej, bo jesteś jego macochą( Boże co za
      słowo?!)
    • evee1 Re: nastolatki 21.11.03, 13:48
      Ja mam wrazenie, ze tutaj jest jeszcze jeden problem. Chlopak
      podswiadomie nastawia sie do Ciebie na NIE, bo to nie Ty jestes
      jestes jego matka. Poza tym ogromny wplyw na Wasze stosunki ma
      przeszlosc - czy matka chlopca zmarla, czy sie rozwiedli, co/kto
      byl powodem, czy macie teraz nowe wspolne dziecko z mezem, czy
      takie planujecie i pewnie postepowanie zalezy od tego.
      To ze mieszkacie juz razem od dwoch lat wcale nie oznacza, ze
      chlopiec Cie zaakceptowal, a jezeli nie, to tym trudniej, bo ta
      nieakceptacja trwa juz tak dlugo i ciezko moze byc ja przelamac.
      Ja bym chyba probowala go zabrac do jakiegos centrum uciechy smile)
      i tam w wolnej chwili probowala z nim porozmawiac. Przede wszystkim
      uswiadomic mu, ze nie chcesz zajmowac miejcsa jego mamy (chyba, ze
      chcesz, nie wiem), ale chcialabys sie po prostu z nim zaprzyjaznic
      i czy on widzi tego szanse....
      • alfa36 Re: nastolatki 21.11.03, 19:50
        Żona mojego męża i mama chłopca zmarła, gdy mały mial 6 lat. Ja przyprowadziłam
        sie do nich prawie dwa lata temu. Nie czuję sie jego mamą, raczej opiekunką,
        choc dziecko jest juz samodzielne. Staram się pomóc. Chłopiec jest aktualnie
        badany w poradni i najprawdopodobniej juz zawsze bedzie miał kłopoty z
        czytaniem i pisaniem. Pod tym względem nie mam sobie nic do zarzucenia, bo sama
        poczyniłam starania, żeby był przebadany. To jednak nie zwalnia go od pracy,
        tym bardziej, że poradnia zaleciła codzienne ćwiczenia. Tylko w jaki sposob go
        zmobilizować, aby cwiczył ? Poza tym mamy wieczne problemy z jego nadmiernym
        dzwonieniem (214 połączeń różnego typu dziecko wykonało w miesiącu wrześniu,
        przy czym telefon był zamknięty na klucz - kupilismy taki wynalazek kilka
        miesięcy temu poniewaz problem pojawił się juz duzo, dużo wcześniej. Niestety
        pomysłowe dziecko otworzyło telefon śrubokrętem). Oczywiście do niczego się nie
        przyznal, wrecz przysięgal, że to nie on. Zmiękł, kiedy zobaczył
        biling.Oczywiście nie pomagają ani prośby, ani groźby. Problem w kolejnym
        miesiącu powtórzył się. Probowalam wiele razy z nim rozmawiać, co prawda
        zwyczajnie, w domu. Dziecko sie jednak zamyka. Nie reaguje na pytania. Po
        prostu nie mówi nic. Przyznaję, wyprowadza mnie to z równowagi, choć staram sie
        opanować i kiedy tak stoję kilka minut a reakcji żadnej to, po prostu wychodzę
        z pokoju. Ogólnie dziecko jest bardzo lubiane przez otoczenie, bo rzeczywiscie
        jest bardzo sympatyczny. A jeżeli chodzi o moje mąłżeństwo, to, jeśli wszystko
        będzie dobrze, za kilka miesięcy w naszym domu pojawi sie nasze wspólne
        dziecko. Mam tylko nadzieję, że to dobrze wpłynie na naszego nastolatka.
        Czyżbym była naiwna??????
        • pysio8 Re: nastolatki 21.11.03, 22:43
          Alfa, mój nastolatek też nie zawsze chce się uczyć, są dni, że do szkoły nie
          chce mu się iść,tyle fajniejszych zajęć od tych szkolnych!
          Co zrobiłabym na Twoim miejscu? Poszukałabym kontaktu z psychologiem, może w
          tej poradni, w której obecnie jest badany?
          Może napisałabym na priva do p. Justyny Dąbrowskiej - jest psychologiem(ale
          pewnie to wiesz).
          Szkoda, ze tu się nie wypowiadają mamy będące zawodowymi psychologami,
          znającymi temat od podszewki.

          A i jeszcze- czy Ty jesteś mu życzliwa? Jak te rozmowy wyglądają?
          Bo jeśli Ty nad nim stoisz, przepytujesz go na okoliczność "przestępstwa" a on
          się nie odzywa, to nie jest rozmowa.
          zaciął się i milczy, moze nie czuje, że jesteś po jego stronie?
          Wiem, czasami z nastolatkiem ciężko się dogadać.
          Czy jest coś co wspólnie robicie, i można wtedy pogadać - np. wspólne gotowanie.
          Ostatnio syn coś tam pitrasił, mnie niestety zostawiając stos garów do umycia,
          ale przynajmniej była okazja do fajnego pogadania.
    • sabina74 Re: nastolatki 21.11.03, 21:50
      Nie chciałabym wychowywać cudze dziecko. Wydaje mi się, że jest to niezwykle
      trudne zadanie, któremu bym nie sprostała. Tato mojego męża ożenił się z drugą
      kobietą, jak mąż był jeszcze nastolatkiem. Nigdy nie zaakceptował jej jako
      matki i traktował ją jako kogoś kto zaburzył rytm wcześniejszego życia tylko z
      ojcem. Myślę, że ona mimo wszystko się starała być dla niego matką, ale w
      pewnym momencie nie starczyło już jej sił. Natomiast brat mego męża miał
      wówczas tylko 6 lat i mówił do niej "mamo" i wciąż ją tak traktuje.
      W chwili obecnej mąż nie lubi jeździć do swojego domu rodzinnego, mówi, że źle
      się tam czuje i woli spotkać się z moimi rodzicami. Myślę, że w Twoim przypadku
      również trudno będzie Ci zbudować więź z tym młodym człowiekim, który wchodzi w
      wiek dojrzewania i okres buntu. Myślę, że łatwiej byłoby się z nim zaprzyjażnić
      niż zastępować mu matkę, a wychowanie zostawić jego biologicznemu ojcu.
    • alfa36 Re: nastolatki 22.11.03, 22:00
      Dziekuję za rady. Chociaż mam wrażenie, że dotychczasowe rozmowy nie przyniosły
      zadnego, pożądanego efektu, to bedę wciąż próbowała. Czy wasze dzieci też
      ciągle by siedziały przed telewizorem ?
      • mika.r Re: nastolatki 22.11.03, 23:04
        Hej!
        Wiesz ja myślę, że on chce zwrócić na siebie uwagę i jest zazdrosny o maluszka.
        Chłopcy w tym wieku są w niektórych sprawach jak przedszkolaki. Twoja sytuacja
        jest bardzo bardzo trudna, ale jak się powiedziało a...postaraj się do niego
        dotrzeć. Zastanów się czym się interesuje, w jakie gry komputerowe gra. W ten
        sposób zacznij z nim rozmawiać, o jego sprawach, wtedy najłatwiej wyciągnąć co
        go gnębi. Sama to wypracowałam na swoim 13 letnim synku.
        Co do kłamstwa, to mój pomysł może być nieco kontrowersyjny, ale moja koleżanka
        tak oduczyła swoje dziecko. Po prostu go okłamywała!!! I wypierała się w żywe
        oczy. Poskutkowało.
        A telewizja... Najchętniej 24 godz. z przerwami na komputer!!!
        Pozdrowionka
        Monika
      • pysio8 Re: nastolatki 23.11.03, 10:14
        Telewizor i komputer jak najbardziej! smile))
        Ale jeszcze mój nastolatek lubi grzebanie w samochodach, w komórkach( czyści i
        naprawia, są pierwsze sukcesy, bo zaczynał od rujnowania telefonów komórkowych)
        Lubi też spotkania z rówieśnikami, spacery, ostatnio piekł z dziewczyną
        babeczki- u nas w domu, no i zrobił pizzę wg. przepisu sąsiadki-studentki.
        Mam super sąsiadkę, która dała się namówić na tłumaczenie dzieciakowi matmy.smile))
        Pa pa, pozdrawiam mamy nastolatków, niech żyją mamy nastolatków!!! smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka