alfa36
20.11.03, 21:42
Mam problem z synem mojego męża 12 - latkiem . Nie potrafię sie z nim
dogadać. Od prawie dwóch lat mieszkamy razem . Wczesniej wydawało sie, że
wszystko będzie dobrze. Czy mam mu ulegać, czy krzyczeć , czy nie zwracać
uwagi , traktowac jak powietrze? Często zostaję z nim sama. Teraz jestem
kłębkiem nerwów. Zmuszam go do nauki, ale juz mnie to bardzo męczy, zachowuję
sie jak śledczy, bo mały kłamie, a ja juz jestem przewrażliwiona na tym
punkcie.Co robić?????