Dodaj do ulubionych

czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy?

06.03.09, 10:39
pytanie do tych, ktore tu (jeszcze?) nie mieszkaja.

ja pare lat temu przeprowadzilam sie. nie, zeby w moim miescie(
jednym z wiekszych w polsce)nie bylo pracy. po prostu tu byly szanse
na wieksze zarobki. zatem sprzedalismy mieszaknie tam, tu kupilismy
i ...tak sobie mieszakmy w "stolycy"smile.


lubie warszawe i dobrze mi sie tu mieszka. ale wsrod moimch
zanjomych ze studiow sa tacy, ktorzy NIGDY by sie nie
przeprowadzili.

a wy?
Obserwuj wątek
    • mama-maxa Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 10:43
      nie. Nie powiem nigdy, bo nigdy nie mów nigdy, ale nie sądzę, żeby
      cokolwiek zmusiło mnie do przeprowadzki do stolicy.
    • loola_kr nie 06.03.09, 10:47
      kocham Kraków i tu mi dobrze. Nie ma takiego powodu dla którego miałabym
      opuszczać Kraków chyba, że klimatyczne ale to Australia zostaje smile
    • minerallna Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 10:47
      Nie widzę żadnego powodu dla którego miałabym się tam przeprowadzić.
    • 18_lipcowa1 NIGDY. 06.03.09, 10:53
      wolalabym chyba sie pociac niz mieszkac w Warszawie.
      • hellious Re: NIGDY. 06.03.09, 10:55
        jej Lipcowa, az tak nie lubisz stolycy ?tongue_out
        • 18_lipcowa1 Re: NIGDY. 06.03.09, 11:01
          hellious napisała:

          > jej Lipcowa, az tak nie lubisz stolycy ?tongue_out


          Okropne, brude, zatloczone miasto, pelne korkow, spieszacych sie
          ludzi itp. Brrrr!
          • hellious Re: NIGDY. 06.03.09, 11:04
            Ja tam bylam tylko raz, w 6 klasie podstawowki na wycieczce szkolnej. ale wrazenia mam podobnesmile Z reszta chyba wiekszosc duzych miast tak wlasnie ma.
            • tabakierka2 Re: NIGDY. 06.03.09, 11:07
              Kraków, Wrocław, Poznań...nie sprawiają aż tak przygnębiającego
              wrażenia moim zdaniem. Jeszcze Łódź wydaje mi się podobnie smutna.
              • 18_lipcowa1 Re: NIGDY. 06.03.09, 11:41
                tabakierka2 napisała:

                > Kraków, Wrocław, Poznań...nie sprawiają aż tak przygnębiającego
                > wrażenia moim zdaniem. Jeszcze Łódź wydaje mi się podobnie smutna


                No a Gdansk jeszcze morze ma wink...
                • liwilla1 Re: lipcowa 06.03.09, 23:17
                  nie mow, ze jestes z Gdanska! OMG
              • aluc Re: NIGDY. 06.03.09, 11:53
                oj tak tak, Łódź to dopiero ohydna jest
              • metrluba Re: NIGDY. 06.03.09, 23:13
                tabakierka2 napisała:

                > Kraków, Wrocław, Poznań...nie sprawiają aż tak przygnębiającego
                > wrażenia moim zdaniem.

                Kraków poza Starym Miastem i Kazimierzem jest ohydny. Ale moze
                jestem prostacką warszawianką i nie umiem docenić szarych blokowisk.
          • laminja Re: NIGDY. 06.03.09, 12:17
            oj to takie pobieżna opinia. A prawda jest gdzieś obok, owszem w centrum ludzie
            się spieszą, są korki, na dworcu jest brud, ale Warszawa to nie tylko ścisłe
            centrum są piękne stare dzielnice (Mokotów, Żoliborz, Saska Kępa, Ochota), w
            których życie toczy się normalnie.
            • deela Re: NIGDY. 06.03.09, 14:25
              taaaaaaaaaa żoliborz wcale nie jest dramatycznie zakorkowany odkad zamkneli wiadukt
              • laminja Re: NIGDY. 06.03.09, 15:29
                oj Deela czepiasz się wink Wiesz, że w kwietniu ma już być tymczasowy wiadukt? Ale
                nawet zakorkowany jest piękny :p Nie trzeba się z niego ruszać.
                • osa551 Re: NIGDY. 06.03.09, 21:48
                  Dopiero w kwietniu? kurde!!!!!

                  A Zajączka bardzo jest zakorkowane?
                  • laminja Re: NIGDY. 06.03.09, 22:18
                    wszystko jest - najlepiej się jeździ wisłostradą - mimo wszystko...
                    • osa551 Re: NIGDY. 06.03.09, 22:24
                      Pierwszego dnia czekałam jakiś czas w kolejce do Zajączka, ale w końcu
                      zawróciłam przez trawnik na Pl. Inwalidów. Teraz nawet się nie zbliżam, tylko
                      jadę od razu Krasińskiego w dół.

                      Ale jestem wkurzona, bo dopiero do Zajączka otworzyli, to zakorkowali, a tak się
                      fajnie do Wisłostrady zjeżdżało.

                      A tak przy okazji - jak ktoś Warszawy nie lubi - to przecież nie musi się tu
                      przeprowadzać. Najbardziej mnie wkurzają takie marudy - nie podoba im się, ale
                      się przeprowadzają. Czyli z nadętą miną robią mi niepotrzebny tłok w mieście. Ja
                      tam sobie nie wyobrażam mieszkać gdzie indziej bo mi tu dobrze. Tyle tylko, że
                      ja jestem tzw. tubylcem.
      • maleninki Re: NIGDY. 06.03.09, 23:04
        wiesz mi, aż tak źle nie jest.. wink
        • maleninki Re: NIGDY. 06.03.09, 23:07
          miało być:
          wiesz, mi aż tak źle nie jest wink ehh
    • hellious Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 10:54
      w tej chwili mysle ze nie. duze miasta nie sa dla mnie. mieszkalam kilka lat w Szczecinie i nie bylam zachwycona. Wszyscy ciagle gdzies pedza, biegna.. Nie potrafie sie w tym odnalezc. Czulam sie jak zolw na torze wyscigowym smile
    • bswm Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 10:55
      Na jakiś czas 2-3 lata, gdyby gdzie indziej nie było dobrej pracy - tak. Ale mam
      nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby.
      Na stałe nie.
    • figrut Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 10:56
      Nie. Nie lubię wielkich miast. Lubię mieć "swój kawałek podłogi" gdzie mogę
      robić dużo więcej takich rzeczy, których nie wolno byłoby mi robić w dużym
      mieście. Po za tym hałas którego nie znoszę.
      • tabakierka2 nie, absolutnie 06.03.09, 11:01
        byłam a Wa-wie raz, miasto zrobiło na mnie bardzo złe wrażenie. Nie
        chciałabym tam mieszkać. Cenrtum jest smutne, szare...pesymistyczne.
        Nie.
    • angazetka Przeprowadziłam sie do warszawy 06.03.09, 11:01
      Mieszkanie w Warszawie było marzeniem mego nastoletniego życia,
      zrealizowałam je i ani jednego dnia nie żałowałam smile To moje miasto.
    • echtom Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 11:02
      Nie. Lubię swoją 450-tysięczną wieśsmile
    • aluc nigdy w życiu 06.03.09, 11:02
      miasto brzydkie straszliwie, ludzie potwornie nadęci i niesympatyczni
      jak lipcowa - wolałabym się pociąć i to suchym mydłem
    • broceliande Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 11:03
      A ja kocham Warszawę, mam tam całą rodzinę.
      Według mnie jest piękna, ale to taka romantyczna uroda związana z
      miłymi, rodzinnymi wspomnieniami, więc nie każdy widzi Warszawę tak,
      jak ja.

      Może bym się i przeprowadziła, ale w góry dalej...
      • madameblanka Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 12:17
        oczywiście że Warszawa jest piękna i jak każde miasto ma brzydkie dzielnice
        które rzeczywiście chluby nie przynoszą. Ale żeby widzieć piękno stolicy i jej
        charakter trzeba sie tu urodzić.

        ~~~~~~
        Gdyby słowa były mostem bałabym się po nim chodzić.
        • angazetka Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 12:28
          > Ale żeby widzieć piękno stolicy i jej
          > charakter trzeba sie tu urodzić.

          Bzdura, znam sporo osób spoza Warszawy, które jej piękno i charakter
          doceniają.
          • madameblanka Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 12:32
            tia, właśnie widze po postach jak doceniają....


            ~~~~~~
            Gdyby słowa były mostem bałabym się po nim chodzić.
            • angazetka Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 12:39
              No wiesz, ten wątek to nie jest próba reprezentatywna.
            • broceliande Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 13:57
              madameblanka napisała:

              > tia, właśnie widze po postach jak doceniają....
              >

              Ja pierwsza napisałam, że Warszawa piękna, a jestem z Dolnego
              Śląska, też pięknego, skąd pozdrawiamsmile
          • morgen_stern Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 12:33
            Np. ja!
            • angazetka Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 12:37
              I ja smile
              • madame_edith Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 22:09
                I ja też. Przeprowadziłam się tu 12 lat temu i od razu poczułam, że to tu
                powinnam mieszkać od zawsze. Bardzo to miasto lubię, szanuję za jego historię i
                świetnie mi się tu mieszka.
                Więc proszę tu madameblanko nie chrzanić goopot
        • e_r_i_n Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 17:50
          madameblanka napisała:

          > Ale żeby widzieć piękno stolicy i jej charakter trzeba sie tu
          > urodzić.

          O, to ja już wiem, dalczego widze piękno stolicy. Bo sie tutaj
          urodzilam (szczegol, ze ponad polowe zycia spedzilam poza Warszawa).
    • babcia47 Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 11:03
      nie, bywałam u ojca w czasie wakacji gdy studiował w W-wie, potem
      tez kilkakrotnie i nie podobało mi się
      • joanna266 Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 11:08
        jakbym mjsiała.taka Saska Kepa jest np super.
    • wimperga nie - wystarczy, że tam pracuję n/t 06.03.09, 11:09
    • amsterdama Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 11:10
      Miasto brudne, ludzie nieuprzejmi...
      Nie chciałabym.

      ps. Przepraszam Mamy z Warszawy, z pewnością to nie Was spotykam w
      stolicy.
    • aluc nigdy w zyciu 06.03.09, 11:10
      miasto brzydkie straszliwie, ludzie potwornie nadęci i niesympatyczni
      jak lipcowa - wolałabym się pociąć i to suchym mydłem
      • wimperga Re: nigdy w zyciu 06.03.09, 11:14
        aluc napisała:

        > miasto brzydkie straszliwie, ludzie potwornie nadęci i niesympatyczni
        > jak lipcowa - wolałabym się pociąć i to suchym mydłem

        Teraz wiesz jak ciężko jest mieszkać w stolycy i to jeszcze w jednej z
        najbardziej snobistycznych dzielnictongue_out.
        • aluc Re: nigdy w zyciu 06.03.09, 11:51
          ale robię to z obrzydzeniem i pistoletem przyłożonym do skroni
    • sanciasancia Tak, 06.03.09, 11:17
      chetnie bym się przeprowadziła z Ursynowa do Warszawy wink
    • mniemanologia Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 11:18
      Przeprowadziłam się. Na studia - tak jak wcześniej moi rodzice smile
      Tylko że ja tu zostałam.
      Kocham swoje rodzinne miasto, chociaż dziś Warszawę znam już lepiej.
      I kocham ją też. Tłok? Pośpiech? Korki? Nie zauważam smile Co dzień
      rano staję na stacji, widzę tych samych ludzi, do niektórych się
      uśmiecham, niektórych nie lubię smile W pociągu czasem luz, czasem
      tłok. Pracownicy, uczniowie, studenci... Omijam podziemiami centrum.
      Wysiadam, przejeżdżam obok parków. Praca. I powrót. Pośpiech i
      korki - to mnie nie dotyczy smile
      Myślę, że dużo zależy od tego, jak sami żyjemy.
      Jeśli musiałabym wsiąść w samochód i tak jechac do pracy - pewnie
      bym narzekała. Ale nie mogę, nie chcę i nie muszę smile Mój mąż też nie
      narzeka - do pracy jeździ rowerem.
      Żal serce ściska, jak widzę czasem zapchane ulice - a na nich
      samochody 5- i więcej osobowe, w których siedzi po 1 osobie.
    • alexandra74 Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 11:48
      Raczej nie, chociaz nigdy nie mieszkałam, bywałam tylko. Przytłacza
      mnie wielkimi blokowiskami - 20-piętowe blokiw skupiskach po 30, 40
      na jednym osiedlu. Straszne. Autobus miejski np. nr 504(!!). Z
      ul.Limanowskiego na dworzec zachodni jechałam ponad godzinę.

      Cóż, małomiasteczkowa dziewczyna z Rzeszowa jestem, Warszawa dla
      mnie po prostu za duża.
      • lolinka2 Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 12:21
        kochana, 504 to choćby na głowie stanęło, nie przewiezie cię z Limanowskiego na
        Zachodni.

        Po tej trasie jeździ 187 i z moich osobistych doświadczeń (3*tyg tą trasą w obie
        strony) wynika, że zajmuje mu to ok 35-40 min.
        • alexandra74 Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 12:49
          napisałam NP nr 504. Może takowy wiózł mnie z centralnego na
          limanowskiego, nie pamiętam. Pięćset ileśtam. W Rzeszowie jest coś
          koło 40, bez tramwajów, trolejbusów i innego ustrojstwa.

          I nie łap mnie proszę za słówka, bo that's not a point. Częśc mojej
          wczesniejszej wypowiedzi dotyczaca autobusu była UZASADNIENIEM mojej
          tezy.

          Autobus na zachodni wiózł mnie blisko godzinę.
          • laminja Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 15:34
            big_grin w Warszawie nie ma 500 linii autobusowych. Tu są wszystkie linie tramwajowe i
            autobusowe, uwzględniając linie okresowe (jeżdżą w godzinach szczytu),
            podmiejskie i nocne...
            • iwles Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 18:36


              > big_grin w Warszawie nie ma 500 linii autobusowych


              No i po co ta ironia ?
              A czy ona napisała, że w Warszawie jest 500 linii autobusowych ?????

              A Ty nie pamiętasz autobusów z numeracją pięćsetileśtam?
            • alexandra74 Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 07.03.09, 12:47
              kolejna nie trybiąca, albo/i szukająca potwierdzenia dla jej
              wspaniałości - mieszkanka stolicy.

              Dla rozumiejących inaczej: napisałam, że jestem MAŁOMIASTECZKOWĄ
              kobietą (ok.170 tys. mieszkańców) i z tym mi dobrze. Nie napisałam,
              że Warszawa brudna, ludzie niemili i w ogóle nie rozumiem, jak można
              tam mieszkać itp. Przytłaczają mnie tylko blokowiska a wy jak
              nakręcone o tych autobusach. No rzeczywiście, można zabłysnąc przed
              wioskąwink

              ps. to mam pytanie: ile tych linii autobusowych jest (mniej-więcej)?
              • frunelka Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 07.03.09, 14:18
                235
    • insomnia0 szkoda, ze wiecej osób tak nie uwaza jk Wy ;) 06.03.09, 11:51
      i ciągną do tej Wawy ..
      • angazetka Re: szkoda, ze wiecej osób tak nie uwaza jk Wy ;) 06.03.09, 11:56
        Nóż w kieszeni mi się otwiera na takie teksty wink
      • morgen_stern Re: szkoda, ze wiecej osób tak nie uwaza jk Wy ;) 06.03.09, 12:01
        A o, kochaniutka, zabieram ci warszawskie powietrze swoją nędzną obecnością?
    • morgen_stern Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 11:53
      Głupie pytanie, a jeszcze lepsze odpowiedzi tongue_out

      Zarzekałam się kiedyś tak, jak lipcowa, że nigdy przenigdy, absolutnie, a teraz
      wołami by mnie stąd nie wyciągnęli smile
      Wypowiadanie się na ten temat po sporadycznych wizytach i jakże głębokich
      obserwacjach (nadęci ludzie) uważam za cokolwiek dziecinne i płytkie tongue_out
      • insomnia0 Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 12:20
        morgen..oczywiscie to był zart..osobiście przyjezdni nie przeszkadzają mi.. mój
        mąż dla mnie "rzucił" swoje miasto aby byc tu ze mną.. w tej paskudnej,
        brzydkiej i brudnej stolycy.. w której ludzie niesympatyczni, złośliwi... ulice
        zakorkowane...szaro i ogólnie beznadziejnie wink

        Dziwie się, że takimi uprzedzeniami myslicie..ale w koncu to takie
        polskie...moze powinam przywyknać..
    • moofka Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 12:12
      nie raczej nie
      ceny mieszkan z kosmosu sa, odleglosci paskudne i tlumy, ktorych nie znosze
      natomiast do takiego wroclawia chetnie dosc, tam widac ze ludzie jacys tacy
      radosniejsi sa i milsi, i nie biegną
      ale do duzego miasta to w ogole mnie nie ciagnie, ja raczej na wioske pod lasek
      pragne smile
    • lolinka2 Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 12:27
      Przyjechałam tu w 2004 w poszukiwaniu perspektyw, możliwości samorealizacji
      itp., sporo wcześniej (czasy wczesnej i późnej podstawówki) mieszkanie w
      Warszawie było jednym z moich marzeń (w momencie wyprowadzki już nie tyle
      marzeniem, co koniecznością).

      Zobaczyłam co chciałam, nauczyłam się życia szybko a skutecznie, pchnęłam tzw.
      karierę do przodu, urodziłam po drodze jeszcze jedno dziecko... i przestało mnie
      to bawić. Wracam mam nadzieję w ciągu 1,5 roku w rodzinne strony, jesteśmy na
      etapie budowy/przebudowy/rozbudowy domu.

      Niemniej jednak, jak znam życie, moja pierworodna nie będzie się widziała w
      dorosłym życiu nigdzie poza stolicą... A proszę bardzo, droga wolna, ja będę
      kibicować.
    • ally Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 13:18
      jakbym miała tyle forsy płacić za mieszkanie, to bym je sobie nabyła na południu
      Hiszpanii.
      • dlania Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 13:20
        Za ch..a. Ja nawet z Krakowa uciekłam.
        • ewelsia Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 13:33
          a ja lubię Warszawę, to piękne miasto z klimatem, które dla mnie
          składa się przed wszystkim z miejsc. Warszawa ma mnóstwo wspaniałych
          zakątków. Lubię tu przyjeżdzać, a mieszkać niekoniecznie bym
          chciała, ja kocham Trójmiasto, ( ale nie mieszkam w nim póki co).
          Lubię warszawski pośpiech, ludzi, korki, to życie, którego brak
          mniejszym miastom, w dużych miastach czuję się jak ryba w wodzie,
          czuję że żyję. Nie dla mnie domki za miastem i głucha cisza .
    • teraz_asia Re: czy przeprowadzilybyscie sie do warszawy? 06.03.09, 13:27
      Przesadzacie z tą szarościa i beznadzieją. Mieszkałam 10 lat w
      Warszawie, w 5 różnych dzielnicach. Niektóre mniej, niektóre
      bardziej zielone, ale fajne, normalne. Najbardziej egzotyczna była
      Praga, ale mieszkałam tam dwa lata i przez ten czas nikt nas nie
      napadł, nie okradł, a sąsiedzi, rodowici mieszkańcy Pragi, bardzo
      życzliwi. Lubię Warszawę, bo zawsze coś się dzieje, jest ruchliwie i
      kolorowo, i naprawdę nie zauważyłam większego stężenia chamstwa niż
      w innych miastach... Ale wyprowadziłam się 20 km pod, bo z wiekiem
      zaczęłam doceniać ciszę i spokójsmile
      • stokrotka-23 do teraz_asia 06.03.09, 15:28
        teraz_asia moge zapytac, gdzie mieszkasz? bo szukam kogos do spacerow i pogadania, wszystkie gaduly wink zostaly wawie
        • teraz_asia Re: do teraz_asia 06.03.09, 16:25
          Kochana, ja teraz jestem zupełnie niespacerowasmile Wracam z pracy
          przed siódmą ledwie żywa, a moje potomstwo egzekwuje prawo do matki
          do późniego wieczora...
          Ale jeśli mieszkasz na południe od wawy, w okolicach Piaseczna, daj
          znać. Dni sa coraz dłuższe, mogę chodzić na wieczorne albo
          weekendowe spacerysmile
          • stokrotka-23 Re: do teraz_asia 06.03.09, 21:46
            No ja niestety polnocna czesc stolicy Jablonna, ale jak kiedys zawitam w tamte
            strony dam znacsmile pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka