anetuchap
11.03.09, 18:32
Odkąd mam swoje dzieci,to nie potrafię biernie patrzeć,gdy innym
dzieciom dzieje się krzywda. I nie chodzi o bicie,ale mniejsze sprawy,
które mają lub mogą mieć,negatywne konsekwencje.
Często emamy piszą tutaj,że matki,babki czy opiekunki przegrzewają
dzieci. Ja nie piszę,ale za to rozmawiam z opiekunką dziecka.
Nie zwracam uwagi,bo wtedy kobieta czułaby,że ją pouczam - spokojnie
mówię - np."być może dziecku za gorąco i dlatego marudzi. Ja też na początku
przegrzewałam dziecko,bo po prostu nie wiedziałam jak je
ubrać". Jak na razie spotkałam się tylko z pozytywnymi reakcjami.
Gdy widzę na placu zabaw dziecko,które idzie w "siną dal" a mamusia
zajęta rozmową i nie patrzy na swoją pociechę,to ja albo biegnę
i zatrzymuję dziecko,albo informuję matkę i ona rusza w pościg.
Trudno przytoczyć wszystkie przykłady. Wczoraj pod moim osiedlowym
sklepem,obok którego przechodzę,gdy idę do lekarza,stał głęboki wózek. W wózku
niemowlaczek ok.3 mies. Wózek na środku chodnika.
Matka ze sklepu nie mogła widzieć wózka. Oczywiście nie poszłam sobie,ale
stanęłam przy wózku,czekając na mamę. Nie wychodziła z 5 min,więc myślę,że
spędziła ok.10 minut w sklepie,a wózek z maluchem
stał na chodniku. Gdy mama wyszła,to bardzo grzecznie jej powiedziałam,aby nie
zostawiała wózka przed sklepem,bo to niebezpieczne. I niekoniecznie mówię o
porwaniu dziecka,ale obok
jest ruchliwa ulica,szkoła,biegają dzieciaki i mogą przewrócić wózek.
A porwania też się zdarzają - w tym przypadku byłoby tak prosto
popchać wózek,skręcić za sklepem i zniknąć. Fakt,że ja przewrażliwiona jestem
na tym punkcie,ale wolę nie ryzykować.
Mama się przejęła i przyznała mi rację.Ale... zostawiając wózek z dzieckiem na
chodniku,nie pomyślała,że to może być niebezpieczne,
no a poza tym musiała zrobić zakupy,a do tego sklepu wózkiem nie wjedzie. Fakt
nie wjedzie. Podsumowałam,że to jej wybór,ale naprawdę lepiej nie zostawiać
dziecka w wózku pod sklepem.
I tak se myślę,że pewnie jestem nadgorliwa,ale wolę porozmawiać z opiekunem
dziecka,a nie pisać na forum,że widziałam niemowlę w wózeczku pod sklepem,a
mama długo z tego sklepu nie wychodziła.
Wolę bezpośrednio "zwrócić uwagę" a nie wygadywać na forum jaka to
mama nieodpowiedzialna i bezmyślna. Tak wirtualnie i anonimowo,to łatwo kogoś
pouczać,a w rzeczywistości już trudniej.