problem z "byłą"

12.03.09, 11:58
jestem młodą mamą, mam 20 lat. 2 lata temu poznałam chłopaka, wpadliśmy, urodziłam córeczkę (11 mies.). powiedział mi, że już ma dziecko syna z inną. Nie miałam nic przeciwko. Non stop ciągają się po sądach, bo ona nie chce mu pokazywać syna itd. Ostatnio jednak sąd przyznał mu widzenia. Widują się w miarę normalnie, jest wszystko ok. Tyle tylko, że wczoraj ta dziewczyna powiedziała jasno mojemu chłopakowi, że mnie nie toleruje, bo...pojawiłam się w jego życiu i teraz on jest szczęśliwy ze mną, a nie z nią. No właśnie, a ja chciałabym, abyśmy miały dobre stosunki, bo w końcu "chcąc nie chcąc" ich syn i nasza córka to rodzeństwo, przyrodnie, ale jednak rodzeństwo. A ona wogóle nie toleruje ani mnie ani naszej małej. Najlepsze, że ona ma do mnie żal, że się pojawiłam i urodziłąm mu drugie dziecko, ale oni się rozeszli nie przeze mnie czy przez mojego faceta, ale właśnie przez tą dziewczyną. Dlaczego mam odpowiadać za to, że żyję, że urodziłam dziecko i, że dałam komuś szczęście??? co radzicie?
    • 18_lipcowa1 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 12:00
      No tak to jest jak dzieci maja dzieci.
      Jak wszyscy dorosniecie to przejdzie.
    • chloe30 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 12:08
      katarinaaa20 napisała:
      Ostatnio jednak sąd przyznał mu widzenia.

      A to dziecko w więzieniu siedzi, że ma widzenia?
      Bo jeśli miałas na myśli odwiedziny taty to to sie nazywa WIZYTY.
    • triss_merigold6 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 12:08
      Nie przejmuj się tak, jurny byczek Twój chłopak jest i jeszcze
      niejednej dziecko zrobi.
      • mearuless o boze:) 12.03.09, 12:10

        oplulam sie - przez tego byczkasmile
      • alesio23 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 12:10
        powiedz swojemu facetowi o tym i niech z nią porozmawia.
    • elza78 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 12:12
      olej byla, czemu masz sie przejmowac przeszloscia to nie twoje sprawy wiec miej
      je w dupie skoro z drugiej strony nie ma dobrej woli to sie nei ma co starac
      • gabrielle76 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 12:17
        Ale niektóre z Was sa złosliwe i załosne........

        Droga autorko olej ta byłą, na siłę nic nie zrobisz, próbowałaś żeby było ok,
        skoro ona nie chce i jej pobudki sa wazniejsze niż szczęście jej synka to co to
        za idiotka uncertain
        Żyjcie własnym zyciem, niech Twój facet widuje syna a może kiedys była zmądrzeje.
    • madameblanka Re: problem z "byłą" 12.03.09, 12:22

      Olej ją, ważne jest jak reaguje twój chłop - daje sie ponieść jej rozterkom,
      pretensjom i żalem do ciebie?
      No i skąd ten żal u niej, ot tak bez powodu? Czy tak do końca nie byliście tacy
      święci?

      acha, on ci powiedział o synu PO waszej wpadce??

      ~~~~~~
      Gdyby słowa były mostem bałabym się po nim chodzić.
      • katarinaaa20 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 12:45
        nie, ja wiedzialam o dziecku przed wpadką
        • 18_lipcowa1 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 12:45
          katarinaaa20 napisała:

          > nie, ja wiedzialam o dziecku przed wpadką
          i wiedzialas jakie maja kontakty?czy placi alimenty? co mowil o
          matce dziecka?
    • deodyma Re: problem z "byłą" 12.03.09, 13:17
      nie rozumiem, czemu sie martwisz tym, ze panna Cie nie toleruje?
      to juz jej problem, nie Twoj.
      • 18_lipcowa1 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 13:23
        deodyma napisała:

        > nie rozumiem, czemu sie martwisz tym, ze panna Cie nie toleruje?


        o jezu no dzieci tak maja!
        >
    • mama-maxa Re: problem z "byłą" 12.03.09, 13:21
      Cytat ale oni się rozeszli nie przeze mnie czy przez mojego
      faceta, ale właśnie przez tą dziewczyną.


      to mnie zawsze śmieszybig_grin taaa ona ta zła, tylko ona, a twój chłopak
      takie biedaczek, nic jej nie zrobił (oprócz dziecka oczywiście) i
      teraz cierpi.
      Ja myślę, że tu problemem nie jest była, tylko twój chłopak, który
      szuka, szuka i znaleźć nie może i przykre, że cię wciąga w to
      wszystko. Ja olej, wkońcu dla ciebie to obca baba jest i już, a od
      chłopaka żądaj uregulowania jakoś tych wszystkich spraw.
      • rita75 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 13:44
        > to mnie zawsze śmieszybig_grin taaa ona ta zła, tylko ona, a twój
        chłopak
        > takie biedaczek, nic jej nie zrobił (oprócz dziecka oczywiście) i
        > teraz cierpi


        to est takie rozkoszne...no i znalazl nastepną chetna...
    • rita75 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 13:31
      No coz..cienie i blaski bycia z dzieciorobem...
    • alabama8 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 13:38
      A ty myślałaś że twój chłopak jak w amerykańskim filmie cały swój
      haremik będzie zabierał na wakacje, albo raziedział u jednego
      dziecka a raz u drugiego?
    • agatracz1978 Re: problem z "byłą" 12.03.09, 13:52
      Niech sobie poszuka takiej, którą będzie tolerowała jego była i wtedy jej zrobi
      dziecko i będzie ok..... Boże poważniejszych problemów nie macie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja