dlania
21.03.09, 08:39
wyborcza.pl/1,76842,6400869,Rozpoznaje_go_po_krokach.html
Ci okropni klienci. Nawet pani psycholog na szkoleniu nie potrafiła poradzić,
co z nimi robić.
A gdzie są szkolenia dla zlewanych i obrażanych klientów, tracących czas i
nerwy, poniżanymi przez naprawde niedouczone pańcie???
Nie wszędzie jest źle. Ale i tak mnie szlag trafia na sama mysl, że musze coś
załatwić.
Oprócz tego do szału mnie doprowadzaja pańcie z rejestracji w przychodni: do 9
nie odbieraja telefonu, bo rejestrują bezpośrednio (kiedys sie wku.am i
pojechał przed 8, stanęłam przy pustym okienku i dzwonie. Telefon szaleje, a
niunie gadają! na moje pytanie dlaczego nie odbieraja, przeciez widze że nie
ma ludzi, odpowiedziała przecząc temu co k.a widze: "bo do 9 jest mnóstwo
ludzi do rejestracji bezpośredniej"...), a po 11 juz nie rejestrują
telefonicznie. Normalnie sie napracują jak szlag. I zawsze to zdziwienie: to
niech pani przyjdzie, podesle teściową albo co. Tak trudno zrozumiec, że
niektórzy naprawde PRACUJĄ, a nie wszystkie teściowe robią za popychadła do
załatwiania dzieciowych spraw.