Dodaj do ulubionych

presje rodzinne

01.04.09, 10:11
Mam problem ze swoja rodzina.Nigdy nie nalezala do rodzin
tzw.dobrych.Toksyczni rodzice,z ktorymi najchetniej zerwalabym
kontakt.Mimo,ze mieszkam za granica to ich macki wyciagaja sie do
mnie,a ja z nerwow spac nie moge-dlatego pisze.Otoz sprawa wyglada
tak,ze staraja sie mnie kontrolowac poprzez moje dzieci.Mam tego
pecha,ze mam skypawink ciezko bylo sie wykrecic z codziennych
rozmowami z nimi.Jednak tak bardzo sie wtracali w to co robie i
krytykowali przy dzieciach,ze po kilku ostrzezeniach ograniczylam te
rozmowy do 1-2 w tygodniu.Rozmawiaja tylko z dziecmi,ja juz nie mam
ochoty.Byloby wszystko ok,gdyby nie to,ze moja decyzje okraszono w
rodzinie komentarzami,ze jestem chora psychicznie i okaleczam wlasne
dzieci,ograniczajac im kontakt z dziadkami.Moj maz smieje sie z tego
i mowi:nie przejmuj sie,ja natomiast gotuje sie ze
zlosci.Najchetniej w ogole nie wlaczalabym im tego skypa,albo raz na
miesiac,ale ulegam presji-ze okaleczam psychike dzieciwinkMam w Polsce
siostre,ktora jest totalnie zdominowana przez dyktatorskich
rodzicow.Pisze do mnie czasami,ze nie rozumie mojego postepowania,ze
(slynne zdanie) okaleczam psychike dzieci itp itd.Ja nie potrafie
sie zdystansowac i szlag mnie trafia,czuje sie ofiara rodzinnej
manipulacji.Dodam,ze dzieci nie cierpia i to ja im przypominam,ze
moze pogadalyby z dziadkami.Smaczku dodaje tez fakt,ze zostalam
wykluczona z rodzinnej imprezy i nikt nie czuje sie wobec mnie nie
wporzadku-przeciez to ja jestem ta zla,ktora trzeba ukarac.Moze
ktoras z Was mi doradzi jak postepowac? jak przestac sie przejmowac?
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: presje rodzinne 01.04.09, 10:15
      Wiesz to ze masz skypa nie znaczy ze musi on byc wiecznie wlaczony.
      Tez mialam ten problem, wiecznie ktos sie dobijal, albo slal smsy
      zebym wlaczyla skype.
      Wystarczy na to nie odpowiadac, mowic ze nie ma cie w domu albo ze
      komp nie jest non stop wlaczony.I skype nie wlaczac.

    • haganna Re: presje rodzinne 01.04.09, 10:34
      Wyłączyć skypa.
      Siostrze odpisać, że nie życzysz sobie takich komentarzy, a jak
      czegoś nie rozumie, to.. to ona ma problem.
      I oznajmić, że jak jeszcze raz usłyszysz jakieś bzdury o okaleczaniu
      psychiki, to w trosce o zdrowie psychiczne swoich dzieci naprawdę
      ograniczysz z nimi kontakty (bo normalne to to nie jest).
      I tak tego nie rozpamiętuj. Lepiej zajmij się swoją prawdziwą,
      najbliższą rodziną. Z domu rodziców chyba już się wyprowadziłaś,
      prawda? No to po co do tego wracasz?
    • mamapodziomka Re: presje rodzinne 01.04.09, 10:35
      "Zepsuc" komputer i nie umiec zainstalowac skype'a na nowo. Ostrzec rodzine, ze
      jeszcze jeden tekst na twoj temat do dzieci (jakikolwiek) i kontaktu nie bedzie.
      Cokolwiek Twpja rodzina mowi, to ty jestes odpowiedzialna za wychowanie dzieci,
      a nie oni i koniec. Jesli uwazasz, ze oni dzieciom szkodza to to ogranicz, nie
      przypominaj o pogadaniu z dziadkami, jesli dzieci same sie do tego nie pala.
      Pilnuj okazji typu Gwuazdka, Wielkanoc, Dzein Babci i juz. Rodziny nie zmeinisz,
      ale sobie mozesz zycie ulatwic, im mniej kontaktu tym mniej okazji do wkurzania sie.
    • zimnapogoda Re: presje rodzinne 01.04.09, 10:44
      Dziekuje za szybki odzew,troche sie uspokoilam czytajac Wasze
      odpowiedzi.Nie wiem,czy ktoras z Was ma podobne doswiadczenia,moze
      trudno to zrozumiec,ze ja mimo iz zdaje sobie sprawe z manipulacji i
      zachowania swoich rodzicow,sama tez jestem po 30-ce to dalej
      potrafia mnie wyprowadzic z rownowagi.
      Na dzien babci i dziadka wyslalam im rysunki dzieci.Nie rozmawiam z
      nimi, ostrzeglam, ze nie zycze sobie komentowania mojego zycia i
      wypytywania dzieci o to co sie dzieje w mojej rodzinie,ale wlasnie
      slysze od osob trzecich,ze podobno ograniczam dziadkom kontakt z
      wnuczkami i ze dziadki sie martwia itp itd.Chcialabym dojsc do
      takiego etapu,ze przestane sie tym przejmowac.
      • babcia47 Re: presje rodzinne 01.04.09, 22:19
        dla Twojego zdrowia psychicznego a także dzieci!! oraz ich dobrego
        wychowania konieczne jest byś nauczyła sie asertywności i przestała
        przejmowac tym "co ludzie powiedzą"..jak widacc Twoje dobre checi w
        kwestii kontaktów dzieci z dziadkami i tak nie zostały docenione,
        masz jakies tam restrykcje ze strony rodziny jako "czarna owca"
        (wykluczenie z imprezy) więc i tak co byś nie zrobiła to bedzie "be"
        chyba, ze całkowicie się podporzadkujesz ale to z w/w przeze mnie
        powodów nie byłoby zdrowe..na kontaktu dzieci przez skypa pozwalaj
        jeżeli one same tego chcą..ale kontroluj bedc poza ekranem i na
        jakiekolwiek zamachy ze strony dziadków reaguj stwierdxeniem, ze
        sobie tego nie zyczysz i ze wsgledów wychowawczych bedziesz musiała
        ograniczyc takie kontakty..jezeli sie ni zastosuja zrób to bez
        wyrzutów sumienia, bo w tym przypadku, dziadkowie "pogrywając"
        dziecmi by wywrzec na Tobie presje czyniac z dzieci Twoimi sedziami
        postepuja źle, nieetycznie i wyrządzają im !!) krzywdę, podrywajac
        Twój autorytet..a to Ty odpowiadasz za ich wychowanie i wczesniej
        czy póxniej zemści się to na Waszych relacjach
    • zimnapogoda Re: presje rodzinne 01.04.09, 10:52
      Moze jeszcze cos napisze..zebysie mialy pelniejszy obraz sytuacji.Tu
      za granica,mieszka tez moj kuzyn,na poczatku nie skojarzylam faktu
      jego naglego zainteresowania moimi dzieciakami.Zaoferowal sie
      parokrotnie,ze odbierze mi dzieci ze szkoly.Potem okazalo sie,ze
      zabieral dzieci,zeby im wlaczac skypa...i rozmawialy z dziadkami.Na
      ostatnia jego oferte "pomocy" powiedzialam,ze skoro tak uwielbia
      spedzac czas z moimi dziecmi to zapraszam do mnie i tylko takie
      kontakty widze.Kuzyn ciezko obrazony-nie pokazal sie oczywiscie,a
      siostra mi napisala,ze powinnam sie leczyc.I teraz czuje presje
      tlumaczenia sie przed Wami: nie utrudniam kontaktow,mam ich
      serdecznie dosc,ale mimo to dbam o to,zeby te kontakty byly-ale i
      tak slysze,ze jestem szurnieta (bo nie robie tego,co oni by chcieli)
    • uullaa Re: presje rodzinne 01.04.09, 10:56
      Zimnapogodo, a co konkretnie robią/móią twoi rodzice, co cię tak
      denerwuje? W jaki sposób manipulują? Daj jakiś przykład. Łatwiej
      będzie sobie wyobrazić całą sytuację. Pozdrawiam. I podpisuję się
      pod dziewczynami - ogranicz kontakty do minimum.
      • zimnapogoda Re: presje rodzinne 01.04.09, 11:07
        co robia? chcieliby miec kontrole nad nami (mna i siostra),z siostra
        im sie udalo,ze mna tocza boje.Nie potrafia zrozumiec,ze mam swoje
        zycie,swoje lata i swoja rodzine.Ciagle chca byc w centrum
        uwagi,chca wiedziec o wszystkim-rozmowy z dziecmi wygladaly czesto
        jak przesluchania.Krytykowali moj sposob wychowywania (godziny
        kladzenia dzieci spac, znajomych jacy przychodzili), twierdzili,ze
        nie dbam o dzieci,bo powinnam leczyc je w inny sposob(tak jak oni mi
        sugerowali),itp itd Gdyby nie dzieci,to powiem szczerze,ze nie
        mialabym z nimi kontaktu,wysylalabym tylko kartki z zyczeniami.
        Dodam,ze mam zle wspomnienia ze swojego dziecinstwa i nie czuje do
        inch sympatii,ani nie tesknie za nimi.
        • gryzelda71 Re: presje rodzinne 01.04.09, 11:09
          Są dobrymi dziadkami?Bo jakoś na takich mi nie wyglądają.Dzieci dopominają się
          tych rozmów?
          • zimnapogoda Re: presje rodzinne 01.04.09, 11:14
            hmmm, jako dziadkowie sa na pewno 10000 razy lepsi niz byli jako
            rodzice.Dlatego tez jak mowie,staram sie,zeby ten kontakt z wnukami
            mieli;dzieci rzadko o nich mowia,czasami cos wspomna z pobytu w
            Polsce itp,ale do tej pory to ja im przypominalam,zeby moze
            porozmawiali z dziadkami.
            • gryzelda71 Re: presje rodzinne 01.04.09, 11:17
              Myślałam,że może to dzieci tak bardzo chcą ciągle z dziadkami rozmawiać.
              • to.ja.kas Re: presje rodzinne 01.04.09, 12:08
                Po kiego zakazywac im by mysleli inaczej niz mysla? Maja prawo do
                swojej opinii na Twój temat jak Ty na ich. Wiem, komentują. Moja
                mama tez czasem komentuje. Czasem ja ochrzanię, czasem puszcze mimo
                uszu. Ale w koncu wiem, ze ona chce by było dobrze. Momo iz czasem
                głupio chce (tzn ja tak uwazam ona nie smile ).

                Oczywiscie, ze jak chcesz ograniczysz kontakt. Masz do tego prawo.
                Ale ja mysle, ze problemem jest fakt iz Ty nie odciełas pępowiny i
                stad te poczucie winy. Ono sie zwiekszy jak zerwiesz kontakt, ba
                każda ich uwaga i skarga na taki stan rzeczy do Ciebie czy rodziny
                bedzie powodował u Ciebie nasielenie wyrzutów sumienia i złość. A
                chodzi w koncu o to by umiec z rodzicami rozmawiac, przyjmowac ich
                uwagi i potrafic je przefiltrowac lub asertywnie sie na nie
                niezgodzic. Inaczej rady "ogranicz kontakt do minimum" o kant tyłka
                rozbic bo to zamiatanie problemu pod dywan.

                Przede wszystkim popracuj nad poczuciem własnej wartości jako
                człowieka, żony i matki. Nad tym by byc przekonaną, ze wszystko co
                robisz jest słuszne, a nawet jesli to masz prawo do własnych błedów.

                Pozdrawiam
                • babcia47 Re: presje rodzinne 01.04.09, 22:36
                  bywaja toksyczni rodzice i nie ma to nic wspólnego z odcieciem przez
                  dziecko pepowiny(wiem coś o tym) i właśnie tacy, którzy próbuja
                  manipulować dorosłymi dziećmi za pomoca wnuków (niestety tez cos o
                  tym wiem)..co gorsza działają (czasem tez nie działaja mimo
                  stosowania) tylko radykalne rozwiązania a i te nie są dla nich
                  czasem odstraszające, co gorsza poza "pretensjami" nie wywołuja
                  żadnej refleksji nawet gdy sie sprawe wyłozy "jak dziad krowie na
                  rowie"..moje dzieci same okresliły moją mame jako "toksyczną" i same
                  ograniczyły kontakty, bo mimo rozmów, separowania itd. próbuje
                  wpływac i kontrolować, nie tylko mnie ale i ich juz dorosłych, a ja
                  mam do dziś z nią "trzy światy", bo czego nie rozumie, nie dosłyszy
                  to sobie dopowie i wymaga by udowadniac, ze sie nie jest wielbładem
                  lub tłumaczyc z jej podejrzeń i wymysłów, niedopuszczalne w jej
                  mniemamiu jest suwerenne podejmowanie decyzji (to tylko złośliwość i
                  chęć zrobienia jej na złość..i to od lat a nie tylko obecnie gdy
                  jest juz stara)..autorka ma swoich na szczęście wystarczajaco
                  daleko, zazdroszczę jej
                  • to.ja.kas Re: presje rodzinne 02.04.09, 14:35
                    Nie ma czego zazdroscic. Autorka sobie nie radzi z własnym poczuciem
                    winy. I km jej z tego nie wyleczą. Skupiamy sie na zmianie
                    niezmiennego, zamiast swojego podejscia. Wg mnie to bład, bo nie
                    rozwiazuje problemu. Jak autorka zerwie kontakt, nie bedzie do tego
                    posługiwac sie dziecmi i nie bedzie miec z tego powodów poczucia
                    winy a poczucie ze zrobiła dobrze to powiem, ze własnie tak powinna
                    postąpić.
    • cafe.inka Re: presje rodzinne 01.04.09, 11:57
      W takich przypadkach jestem zwolenniczką radykalnych rozwiązań. Na Twoim miejscu zmieniłabym login do Skype'a lub co najmniej ustawiła status na "niedostępny" - na stałe. I kontaktowałabym się z rodzicami tylko sporadycznie; jak dla mnie w tej sytuacji 2x w tygodniu to i tak za dużo. Wszelkie próby manipulacji ucinałabym natychmiastowo - są setki sposobów na udzielanie wymijających dopowiedzi, a w ostateczności zawsze można rzucić "Nie Twoja sprawa". Nie daj sobie wmówić, że ograniczając dzieciom kontakt z takimi dziatkami robisz im krzywdę. Wręcz przeciwnie - moim zdaniem powinnać dopilnować, aby tych kontaktów nie miały za wiele, bo to dopiero może wypaczyć ich psychikę. W każdym razie pamiętaj o jednym: jesteś DOROSŁA i masz swój ROZUM, a życie, które żyjesz jest TWOJE.
      • aetas Re: presje rodzinne 01.04.09, 12:07
        ja bym wyłączyła skype'a i nie umożliwiała rozmów z dziadkami,
        owszem, relacje z nimi są ważne, ale jeśli dzieci mają się
        dowiadywać z nich jak to Ty jesteś zła, to darowałabym sobie. Sama
        mam rodziców bardzo blisko, ale ze względu na bardzo specyficzne
        relacje z nimi, moje dzieci bardzo rzadko kontaktują się z
        dziadkami, wybrałam w moim pojęciu mniejsze zło. Kontakty
        z "dziadkami" zastępuje im częściowo siedmedziesięcioletnia niania,
        która zajmuje sie moimi dziećmi od kilku lat jak własnymi wnuczkami.
        Zatrudniłam ją, bo nie miałam z kim zostawiać dzieci, a nie dla
        łatania relacji ze starszym pokoleniem, ale to tak samo wyszło i z
        tego się cieszę, że chociaż z nią są związane jak z babcią.

        Ja na Twoim miejscu po prostu maksymalnie ograniczyłabym kontakt,
        ale nie namawiam, bo wiem, że nie każdemu moje zachowanie może
        odpowiadać ani być uznane za właściwe i zdrowe dla dzieci...
    • lilka69 Re: wykrecasz sie dziecmi autorko 01.04.09, 12:04
      bo sama nie potrafisz powiedziec- stop i ograniczyc kontaktow a nawet ich PRZERWAC.

      prognozuje, ze jeszcze nie raz bedzie twoj watek w takim oto stylu jak ten i
      caly czas NIC nie bedziesz robic.
      • to.ja.kas Re: wykrecasz sie dziecmi autorko 01.04.09, 12:09
        Tez tak mysle.
        A dzieci jak sa spore pewnie same będą lub nie decydowac o
        kontaktach z dziadkami.
    • burza4 Re: presje rodzinne 01.04.09, 19:25
      nie rozumiem, masz złe relacje z rodzicami, nie chcesz żeby się
      wchrzaniali w twoje życie, a SAMA przypominasz dzieciom, żeby
      utrzymywaly z nimi kontakt? a po cóż to robisz, skoro same dzieci
      takiej potrzeby nie mają?

      nie przypominaj, poszukaj w ustawieniach skypa, czy nie ma jakiejś
      blokadki i tyle
    • zimnapogoda Re: presje rodzinne 01.04.09, 20:24
      dziewczyny-dziekuje za opinie.Faktycznie moje wypowiedzi moga
      wydawac sie nie logiczne- nie chce miec kontaktu z rodzicami,ale
      sama przypominam dzieciom o dziadkach.Wynika to troche z tego,ze
      poczulam jednak ta presje nad soba,ze to ze mna jest cos nie
      tak,bla,bla,bla.Ok-biore sie za siebie i bede wlaczac skypa tylko
      wtedy,jesli dzieci sie upomna-nawet jesli znowu zostane zasypana
      mailami ze jestem chora psychicznie i powinnam sie leczycwink
      • mali-nki Re: presje rodzinne 01.04.09, 21:42
        Zimnapogoda
        a ja wlasnie rozumiem ciebie. Czujesz sie ze swoimi rodzicami zle
        ale jestes osoba pewnie bardzo odpowiedzialna i obowiazkowa i
        uwazasz ze jednak dzieci powinny miec kontakt z dziadkami. To jest
        jasne, ze ty im przypominasz zeby porozmawialy z nimi bo pewnie sa
        za male, zeby same cos takiego zainicjowac a jednoczesnie robisz to
        tylko i wylacznie, zeby wyrobic pewne minimum kontaktow z obowiazku.
        Cos jakby -nie mam z nimi kontaku ale jednak mam- taka iluzja,
        troche oszukiwanie siebie. Z jednej stronu to jest dobrze bo jednak
        kategoryczne zrywanie kontaktow rzadko jest dobrym pomyslem bo i tak
        sie ciagle to rozpamietuje, ale z drugiej strony ma sie juz coraz
        mniej do powiedzenia ze swojego zycia. No ale trzeba wybierac
        mniejsze zlo. Chyba najtrudniejsze jest w takich sytuacjach po
        prostu normalnie odpowiedziec na pewne zarzuty bo po jakims czasie
        jest juz taka blokada i tak sie emocje kotluja ze trudno rzeczowo
        ale zdecydowanie odpowiadac. Ja bym polecala kontaktowac sie raz na
        tydzien i na specjalne okazje i rozmawiac na tematy neturalne typu
        pogoda, natura, choroby dzieci, postepy dzieci. Wszystko serdecznym
        glosem ale neutralnie. To i tak bedzie sukces jak tak sie stanie.
        Musisz w sobie wyrobic postawe typu to moi starzy ale ja juz jestem
        odrebna jednostka, ktora prowadzi samodzielne zycie. Zainwestuj ta
        zla energie, ktora tracisz na wkurzanie sie na starych na cos
        pozytywnego. Cwicz codziennie "niemyslenie" o relacjach z rodzicami.
        blokuj te mysli. I mysl, ze jestes jedna z wielu ktora ma takie czy
        inakie problemy z "rodzinka". Pa!
        • llidkaa Re: presje rodzinne 01.04.09, 21:51
          Napisz rodzinie, że się leczysz, a twój terapeuta kazał ci ograniczyć kontakty z
          rodziną do minimum, skoro tak bardzo chcą tego leczenia to powinni zrozumieć i
          zastosować się do porad terapeuty i dać ci święty spokój.
    • fajka7 Re: presje rodzinne 01.04.09, 21:54
      Szczerze mowiac nie wierze, ze sie o wlasnych silach wyciagniesz z
      tych chorych ukladow, skoro sama wlasne dzieci umieszczasz w samym
      srodku gry. Jak dla mnie to do psychologa sie nadaje, po prostu
      potrzebna Ci konkretna pomoc.
    • anorektycznazdzira Re: presje rodzinne 01.04.09, 22:47
      Może zwróć im uwagę, że oni też maja dziecko i postępując w ten
      sposób okaleczaja jego psychikę...
      Pozdrawiam!
      • patssi Re: presje rodzinne 01.04.09, 22:53
        Rodzice mojego męża tak często chcieli z nami rozmawiać,że aż mi się
        o dziwo jakiś czas temu skype "zepsuł" smile,co trwa do dziś ... big_grin
    • czarna.porzeczka Re: presje rodzinne 02.04.09, 00:50
      Moze jakos FORMALNIE powiedz wszystkim na raz ze sobie nie zyczysz i
      jesli sie nie uspokoja i nie opanuja zerwiesz wszystkie kontakty
      niezaleznie od skali "okaleczen" jaka to pociagnie...?
      • bi_scotti Re: presje rodzinne 02.04.09, 01:43
        Ucielabym kontakty JUZ. W tym momencie. Bez zadnych tlumaczen,
        argumentow, rozmow - sa ludzie nieprzemakalni i na nich po prostu
        szkoda czasu - musza sie ukisic w swoim wlasnym sosie.
        Serdecznie Ci wspolczuje rodzicow, siostry i kuzyna ale jedyne
        wyjscie jakie widze to dluga (!) przerwe JAKICHKOLWIEK kontaktow z
        rodzina. Zarowno dla Ciebie jak i Twoich dzieci. Bo swoim dzieciom
        to juz Ty robisz krzywde wymuszajac na Nich kontakty z bezsensownymi
        dziadkami, ktorzy okazuja matce Twoich dzieci totalny brak szacunku.
        To nie sa zdrowe relacje jakich przyklad maja Twoje dzieci.
        Przynajmnie Im oszczedz tego uczuciowego skonfundowania i odizoluj
        Je od dziadkow, ktorzy wylacznie szkodza i judza.
    • uullaa Re: presje rodzinne 02.04.09, 11:32
      Podciągnę twój wątek smile Chcę jeszcze dodać, że powinnaś bardziej
      kierować się tym czego ty chcesz i co daje ci szczęście/spokój, a
      nie poczuciem obowiązku.
      • zimnapogoda Re: presje rodzinne 02.04.09, 15:21
        z pomocy psychologa korzystalam iles lat temu-zeby sie uporac z
        problemami jakie mialam w zyciu przez to,ze moja rodzina na prawde
        jest toksyczna-chore dziecinstwo itp,szczegolow nie bede pisac.To
        pomoglo.Z rodzina umialam sobie radzic,ale trzeba z nia toczyc
        ciagle boje-czasami jest rozejm,czasami jak teraz powrocily stare
        czasy.Mialam problemy w pracy,lekki dol i to spowodowalo,ze
        przestalam byc czujna i rodzinka znowu probowala wejsc mi na glowe.
        Za bardzo sie przejmuje tym,co sobie inni mogo pomyslec o mnie jako
        matce,dlatego,ze sama nie chce byc taka jak moja despotyczna wredna
        mamuska.Przychylam sie tu do wypowiedzi babci(moja rodzina jest
        podobna)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka