17.04.09, 18:19
jak definiujecie pojęcie szacunku? bo ja czasem mam wrażanie, że co człowiek
to definicja.uważacie, że szacunek należy się każdemu czy trzeba sobie na
niego zasłużyć? a jak zasłużyć to czym-byciem dobrym człowiekiem a może
osiągnięciami?
Obserwuj wątek
    • alesio23 Re: szacunek? 17.04.09, 18:21
      czasem byciem dobrym człowiekiem, a czasem osiagnieciami. Zależy od
      sytuacji.
    • 18_lipcowa1 Re: szacunek? 17.04.09, 18:27
      tak ogolnie dla zasady to dobrze bym uprzejmym dla kazdego, ale na
      szacunek trzeba sobie zapracowac/zasluzyc
      • nolus Re: szacunek? 17.04.09, 18:53
        uprzejmość to dla mnie nie jest szacunek, może jakaś jego forma,stosowana
        właśnie tak "dla zasady".kiedyś myślałam, że szacunek należy się każdemu, ale
        zmieniłam zdanie-jednak trzeba sobie na niego zapracować. przede wszystkim to
        nie da się szanować kogoś,kto sam siebie nie szanuje.a poza tym nie szanuje
        ludzi bez honoru, kobiet które żerują na facecie będąc utrzymanką,
        rodziców,którzy znęcają się nad swoimi dziećmi i trochę można by jeszcze
        powymieniać...

        a co z objawami braku szacunku, bo z tym to ludzie mają tak różnie, że aż czasem
        mnie to zadziwia. dla jednego brakiem szacunku będzie nawet spóźnianie się,dla
        innego zignorowanie jego osoby...
      • emigrantka34 tyz mundrosc nt 17.04.09, 22:40


      • bloopsar off topic 17.04.09, 23:53
        Haha, lipcowa, boski cytat w sygnaturce big_grin
        Ciekawe co autorka cytatu zrobi jak na jej nienarodzone dziecko jakis lekarz
        powie "plod" wink Kurcze, a wydawaloby sie, ze to normalny termin medyczny, a tu
        taka smiertelna obraza.
    • kali_pso Re: szacunek? 17.04.09, 18:59


      Patrząc na człowieka przez pryzmat jego człowieczeństwa, szanuje się
      go jako istotę ludzką, bez względu na dokonania, czy ich brak, dla
      ludzkości. Jeśli patrzysz na niego wyłącznie przez pryzmat osiągnięć-
      no to rzeczywiście, niektórym bardzo trudno okazać szacunek takiej
      ekspedientce w obuwniczym czy sprzątaczcewinkp
      • nolus Re: szacunek? 17.04.09, 19:13
        to był przykład tylko. to, że mogę szanować i podziwiać ludzi,którzy dużo w
        życiu osiągnęli i mają wysoką pozycję zawodową/społeczną nie oznacza, że
        pogardzam sprzątaczką/ekspedientką.
        • kali_pso Re: szacunek? 17.04.09, 19:17


          Czyli podziwiasz ich dokonania, ale czy ich samych?
          Mnie takie sprawy ciekawią, bo często przecież jedno z drugim nie
          idzie w parze. Podziwiamy osiągniecia naszych wrogów a ich samych
          nawet nie tolerujemy.
          • alesio23 Re: szacunek? 17.04.09, 19:19
            o kurka to mnie nie ma co szanować... utrzymanka męza jestem. A
            poza tym co to znaczy, ze nie można szanować tych którzy sami
            siebie nie szanują??
            • kali_pso Re: szacunek? 17.04.09, 19:32



              Nie bój nic- koleżanka przecież uściśliła, że nie szanuje utrzymanek
              żerujących na biednych facetach, jeśli nie żeruje- wszystko
              gra..tralallala...wink



              "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic
              świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko
              zobaczy światło egzystencji"

              Andreas Corelli
          • nolus Re: szacunek? 17.04.09, 19:32
            a wiesz, że sama nie wiem? chyba raczej szanuję same ich dokonania, ale
            generalnie to nienawidzę jak ktoś,kto jest moim wrogiem jest w czymś świetny tongue_out
            • trendsetterka Re: szacunek? 17.04.09, 19:42
              Dziwne, że ekspedientka to osoba, która nie zyskała odpowiedniego
              statusu społ/zawod.
              Często ekspedientki to zarazem studentki, mamy po studiach, które
              dorabiają na pół etatu w sklepie, żeby być częściej z maluchem,
              czasem to same właścicielki sklepów stoją za ladą. Dziwne stereotypy.
              Szanuję każdego człowieka na wstępie znajomości na kredyt, z racji
              samego człowieczeństwa. CZasem jednek, po tym jak owa jednostka
              ludzka otworzy usta i wyrwie jej się np stek przekleństw mój
              szacuenek gwałtownie maleje.
              • kali_pso Re: szacunek? 17.04.09, 20:04


                > Dziwne, że ekspedientka to osoba, która nie zyskała odpowiedniego
                > statusu społ/zawod.


                Nie jest ważne KIM jest ekspedientka, tylko ogólny obraz tej
                profesji- a z historii kojarzy się z byciem wzbogaconym
                mieszczuchem, kupcem- kiedyś za ladą stali właściciel z właścielką,
                często ludzie bez ogłady, tzw. nowobogaccy, którym antyki
                przeszkadzały, bo są starewink

                A obecnie ekspedientka ma stać i uśmiechać się promiennie ,pomimo
                rwącego bólu kolana, znosić fochy pani, której mąż zamiast 1000 zł
                dał tylko 700 na "waciki" a wszystko w imię zasady "klient nasz
                pan". I to wszystko za powiedzmy 1200 zł miesięcznie- jeszcze Cię
                dziwi niski status tego zawodu?
                • nangaparbat3 Kalipso 17.04.09, 20:16
                  mam wrażenie, ze sie pogubilam.
                  To ktos kto tak cholernie ciężko pracuje (ta ekspedientka wlasnie) nie zasługuje
                  na szacunek?
                  Jeśli pracuje dobrze, zna sie na swoim fachu?
                  jestem święcie przekonana, ze nieważne, jaki sie ma zawód, ale jak sie go wykonuje.
                  • kali_pso Re: Kalipso 17.04.09, 20:19


                    A kto napisał, że nie zasługuje? Bo ja na pewno niewinkP
                    Pojawił się po prostu watek poboczny dotyczący czemuż to posada
                    ekpedientki nie cieszy się społecznym uznaniem, więc napisałam
                    dlaczego według mnie tak się dzieje, że w społecznym odbiorze to
                    taka sobie fucha, ale nie napisałam, że się z tym zgadzam, prawda?
                    • nangaparbat3 Re: Kalipso 17.04.09, 20:27
                      No własnie cos mi sie nie zgadzało smile
                • trendsetterka Re: szacunek? 17.04.09, 20:24
                  Nauczyciel zarabia podobnie, jest poniżany często przez swoich
                  uczniów, musi pokornie wysłuchiwać rodziców, jak toich synalek
                  niesprwaiedliwie ma pałę z zachowania. Też Twoim zdaniem nie
                  zasługuje na szacunek?
                  Znam wręcz nauczycielkę, która dorabia w sklepie, żeby nie iść do
                  pomocy społecznej po zasiłek - nie zasługuje na szacunek?
      • szyszunia11 Re: szacunek? 18.04.09, 00:07
        Jeśli patrzysz na niego wyłącznie przez pryzmat osiągnięć-
        > no to rzeczywiście, niektórym bardzo trudno okazać szacunek takiej
        > ekspedientce w obuwniczym czy sprzątaczcewinkp

        nawet przez ten pryzmat patrząc można sie pomylić. Bo ekspedientka a nawet sprzątaczka może być jednoczesnie świetie wykształconą osobą, artystką, a moż epo prostu bohaterką która uratowała komuś zyciewink
    • ik_ecc Re: szacunek? 17.04.09, 19:43
      Dla mnie szacunek jest wlasnie BEZ wzgledu na osiagniecia. Za wzgledu
      na osiagniecia moge ewentualnie podziwiac. A szacunek, wg mnie, to
      respektowanie wyborow innych nawet jesli sa inne od naszych,
      niewlazenie z buciorami w sprawy innych, jak rowniez nieocenianie
      innych (kazdy ma swoje przyczyny do zachowania takiego a nie innego),
      itd.

      • nolus Re: szacunek? 17.04.09, 20:22
        chyba napisałam już, że szanuję osoby wykonujące pracę jako
        sprzątaczka/ekspedientka tak jak szanuję każdą inną osobę.po prost ktoś,kto sie
        wyróżnia osiągnięciami/wiedzą ma dla mnie jakby dodatkowe punkty smile
        • ik_ecc Re: szacunek? 17.04.09, 21:12
          nolus napisała:

          > po prost ktoś,kto sie wyróżnia osiągnięciami/wiedzą ma dla mnie
          > jakby dodatkowe punkty smile

          Dla mnie nie. Zbyt dlugo pracowalam na uniwersytecie zeby zobaczyc ze
          np. wiedza i dyplomy nijak sie ma do tego jakim delikwent jest
          czlowiekiem.
          Zadnych dodatkowych punktow.


    • nangaparbat3 Re: szacunek? 17.04.09, 20:27
      Szacunek sie nalezy kazdej zywej istocie. To jest z jednej strony nienaruszanie
      granic, z drugiej uwaga, jaką jestesmy gotowi uzyczyc jesli trzeba, z trzeciej
      własnie uprzejmośc i przestrzeganie zasad tego, co sie kiedys nazywało savoir
      vivre, a teraz nie wiem, czy jeszcze istnieje.
      I też - nie wolno upokarzac, nawet ludzi popelniajacych najgorsze czyny.
      Ten szacunek sie należy z racji samego istnienia.

      Natomiast zasługi rozne budzą mój podziw.
    • kra123snal Re: szacunek? 17.04.09, 23:20
      U mnie na szacunek nie trzeba pracować, ale można zapracować na jego
      brak. Niezgodne z moją naturą jest pogardliwe podchodzenie do
      każdego człowieka, tak z gruntu, bo tak. Może nie mam tak
      rozbuchanego ego, żeby uważać, że inni mają zabiegać o szacunek z
      mojej strony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka