Dodaj do ulubionych

Wracam do pracy

02.12.03, 09:03
Od stycznia wracam do pracy. Do tej pory wszystko było OK. Ale im blizej tym
bardziej źle się czuję zaczynam bać się o moją małą córeczkę. CZy zaakceptuje
to ze zajmie się nią babcia. Boję się czy ja dam sobie radę. Mam wrażenie że
czeka mnie taka podróż jak na inna planetę. Coraz bardziej się czuje jak
wyrodna matka . Przecież córeczka będzie miec tylko 5 miesięcy. Nie potrafie
odgonic tych czarnych mysli i robie się przez to coraz mniej przyjemna. Z
jednej strony chcę wrócić wyjśćdo ludzi zająć się czymś co lubie z drugiej ten
lęk o dziecko. A moze jestem wyrodną matka która myśli tylko o sobie. Moze
powinnam się poświecic dla dziecka.
Obserwuj wątek
    • andzia001 Re: Wracam do pracy 02.12.03, 09:37
      Witaj,
      jestem mamą prawie 8-mio miesięcznego obecnie synka. I podobnie jak Ty wracałam
      do pracy jak mój brzdączek miał niespełna 5 miesięcy.
      Czułam dokładnie to samo - rozdarcie wewnętrzne, poczucie winy.....
      Ale nigdy nie pomyślałam o sobie jako "wyrodna matka". Wróciłam do pracy by
      zapewnić mojemu maleństwu jako-taki byt.
      Niestety z pensji męża starczyłoby nam jedynie na opłaty i może tydzień
      ezgystencji, a gdzie reszta?
      Dlatego też decyzja o powrocie do pracy po urlopie macierzyńskim była
      uzasadniona ekonomicznie - nie stać nas abym poszła na urlop wychowawczy.
      Marcinkiem zajmuje się babcia (moja mama), brzdączek rozwija się super, rośnie,
      nie choruje.
      Najtrudniejszy był pierwszy tydzień w pracy (popłakiwałam sobie cichutko).
      Zdjęcie mojego maleństwa cały czas mam na biurku więc patrzę sobie na nie i
      uśmiecham się do siebie na wspomnienie jakiegoś śmiesznego incydentu z jego
      udziełem.
      To mnie mobilizuje do pracy i odliczam tylko godziny do wyjścia i spotkania się
      z moim kochanym bąbelkiem.
      Przytulam go bardzo, bardzo mocno, wycałowuję całego, mówię jak bardzo go
      kocham...
      I całe popołudnie przeznaczam tylko i wyłącznie na zabawę, przytulanie i bycie
      z moim dzieckiem.
      Jak zaśnie po kąpieli i wieczornym karmieniu zabieram się za typowe domowe
      prace i na tyle udaje mi się wszystko pogodzić ze sobą, że aktualnie nie mam
      wyrzutów sumienia.
      Weekendy mam wolne więc całe 48 godzin jesteśmy razem (wtedy nawet śpi razem ze
      mną i mężem).
      Kocham bardzo moje dziecko i uważam, że w dzisiejszych niezwykle trudnych
      ekonomicznie czasach praca jest na wagę złota, a zapewnienie maleństwu godnych
      (!) warunków do życia powinno stać się dla każdej rodziny priorytetem.
      Jestem świadoma, że część jego postępów, część jego życia umyka mi przez palce,
      ale nie można mieć niestety wszystkiego...

      ...życie jest niesprawiedliwe niestety...

      pozdrawiam Cię bardzo cieplutko i życzę dużo sił
      Anka, mama Marcinka

    • cesarzowa Re: Wracam do pracy 02.12.03, 09:47
      Witaj!
      Ja mam podobny problem z tym, że będzie to moja pierwsza "prawdziwa" praca.
      Obroniłam się i także od stycznia mam iść do pracy i zostawić 5,5 miesięczną
      córeczkę. Będzie się Nią zjmowała miesiąc teściowa miesiąc moja mama. Nie wiem
      jak zniesie to moja Mała a jak ja? Przyznam, że podobnie jak Ciebie nawiedzają
      mnie czarne myśli, czy Wytrzymam całe 8 godz. + dojazd bez córki, jak sobie
      poradzę z nowymi obowiązkami a najbardziej się boję (wiem, że to głupie ale nie
      mogę nic na to poradzić!)że moja córeczka odzwyczaji się ode mnie i zapomnie
      mnie! Napisałaś, że może powinnaś się poświęcić dla dziecka - ja niestety
      bardzo bym chciała zostać w domu ale niestety nie mogę i muszę iść do pracy.
      Pozdrawiam Cię i Córeczkę serdecznie.
    • new5 Re: Wracam do pracy 02.12.03, 13:17
      czesc,mnie czeka to samo tyle ze od lutego.strasznie sie boje.z moja coreczka
      bedzie opiekunka-kuzynka cale szczescie.jakos nie moglam sie na obca babe
      zdecydowac.Pozdrawiam
    • andzelina1 Re: Wracam do pracy 03.12.03, 14:15
      Ja już pracuję dwa miesiące i teraz całkowicie inaczej na to wszystko
      patrze.Dokładnie czułam to samo co Ty.Chciałam się wyrwać z domu, iść do ludzi,
      a zarazem być z moim maleństwem.Jak poszłam do pracy to po pierwszych dniach
      czułam ulgę i z tego powodu miałam wyrzuty sumienia.Czułam się,że jestem
      wyrodną matką, bo jest mi dobrze,że skończyła się monotonia siedzenia w domu.W
      jakiś poradniku przeczytałam,że to zupełnie normalne i żeby się nie
      przejmować.Teraz z kolei pojawia się rozdarcie,bo po pracy pragnę być z
      maleństwem,ale także jestem zmęczona i chciałabym odpocząć,a także zrobić coś
      dla siebie.Na wszystko niestety brak czasu.Ale teraz lepiej się czuje niż
      siedziałam w domu.Trzymaj się dzielnie.Będzie OK
      • magiszon Re: Wracam do pracy 03.12.03, 14:55
        Hej, ja pracuję równiótko miesiąc i naprawdę miałam te same rozdarcia co Ty.
        Tęsnię za moim brzdącem, najgorszy był pierwszy tydzień, czułam, jakby mnie
        ktoś wystrzelił z katapulty w kosmos. Ale z czasem było coraz lepiej, tylko
        czas tak szybko mija i czuję jakby przeciekał przez palce... choć co dzień jest
        go tak mało, zwłaszcza dla dzidzi. Najważniejsze jest jednak to, że będziesz
        miała komfort psychiczny, bo z Twoją mamą dziecko będzie napewno bezpieczne, a
        Ty będziesz mogła "spokonie" pracować. To jest naprawdę bardzo, bardzo ważne.
        Trzymaj się ciepło i jedna mała rada: w ostatnich tygodniach nie myśl wogóle o
        pracy, ciesz się z każdej chwili z dzidzią, przyjmij to naturalnie, tak musi
        być, przecież nie mamy wyjścia, teraz praca jest na wagę złota (jak ktoś już
        mądrze naisał) i ważne, że mamy gdzie powrócić, bo naprawdę teraz to różnie
        bywa...
        Pozdrawiam
        Magda
    • beata32 Re: Wracam do pracy 03.12.03, 22:00
      5 miesięczne maleństwo jest rzeczywiście bardzo malutkie, ale przecież nie
      zostawisz jej z kimś obcym - to że zajmie się nią babcia, osoba która ją
      naprawdę kocha, to bardzo duży plus.
      Ja obu moich synków 'zostawiłam' z babcią jak skończyli 7 miesięcy. Naiektórzy
      by powiedzieli, że za wcześnie, ale ja w sobie czułam, że potzrbuję wrócić do
      pracy, że jest mi to potrzebne. Jeśli teżtak czujesz - to myślę, że robisz
      dobrze - nie powinnaś się 'poświęcać' dla dziecka. Twoje dziecko też powimmo
      mieć szczęśliwą mamę i jeśli prca pomoże Ci być szczęśliwszą, to nie pogrążaj
      się w poczuciu winy. I wiedz, że zwłaszcza takie małe dzieciaczki lepiej to
      znoszą niż my mamusie. smile
      A poza tym, jakbt się nawet okazało, że jedna chcesz zostać z małą, to urlop
      wychowawczy możesz zawsze wziąć.

      Pozdrawiam
      Beata
      mama Maciusia (2 i 9 mies) i Adasia (9 mies)
    • patyk.od.zosi Re: Wracam do pracy 03.12.03, 22:59
      Wiesz co, jesli dla Ciebie istnieje opcja: albo wrocic do pracy albo poswiecic
      sie dla dziecka, to lepiej wroc do pracy. Nie poswiecaj sie. Idz do ludzi,
      skoro to Ci jest potrzebne. Jak nie chcesz byc z dzieckiem, tylko w pracy, to
      wroc do niej. Chyba ze kieruja Toba wzgledy finansowe, wtedy to jest inna
      sprawa. Innych powodow, dla ktorych kobiety wracaja do pracy, zanim dziecko nie
      pojdzie do przedszkola - nie zrozumiem.
      ---
      pozdrawiam,
      Patyk, mama 2.5 rocznej Zosi
    • mrucha Re: Wracam do pracy 03.12.03, 23:49
      Ja mam teraz identyczny problem. Właściwie stoję na rozdrożu. Z jednej strony
      bardzo chciałabym zostać w domu z małym i móc spędzać z nim każdą chwilę,
      patrzeć na jego postępy, ale z drugiej strony dłużej nie damy rady utrzymać się
      tylko z pensji męża. Będzie mi przykro zostawiać małego na tyle godzin, ale
      tłumaczę sobie, że i tak kiedyś ten moment musi nadejść. To już nie te czasy
      kiedy kobiety nie pracowały. Także musimy zacisnąć zęby. Mnie także wydaje się,
      że kiedy pójdę do pracy mały trochę odzwyczai się ode mnie, ale to w końcu my
      jesteśmy rodzicami tych maleństw, a przecież rodzice zawsze są najważniejsi i
      takimi pozostaniemy. Nawet najlepsza opiekunka nie zastąpi przeciez mamy czy
      taty. Nie czuję się, aż tak bardzo wyrodną matką, sytuacja nas zmusza do
      powrotu do pracy. Po prostu będzie mi bardzo trudno znieść na początku tę
      rozłąkę, ale to przecież nie oznacza braku kontaktu z maleństwem. Mam nadzieję,
      że nasze wspaniałe więzi jeszcze bardziej się wzmocnią (chociaż mogłoby się
      wydawać, że bardziej nie mogą). Myślę, że babcie są doskonałym rozwiązaniem
      jeśli chodzi o opiekunki. Także mam nadzieję, że mały zaakceptuje ich ok.9-
      godzinną opiekę.
      Trzymajmy się. Ja także chcę wrócić do pracy od stycznia.

      mama 8-miesięcznego szkraba
    • malgos1975 Re: Wracam do pracy 05.12.03, 07:54
      witajcie podłamane mamusie. Ja to przeżywałam 8 miesięcy temu. Mała miała 4
      miesiące i wróciłam do pracy. Najpierw trochę teściowa się małą zajęła potem
      moja mama i od 1 sierpnia niania. Płakałam strasznie zasypiając i patrząc na
      maleńką, była bardzo mała i miała zostać bez cyca. Dałam radę, bo tak musiałam
      zrobić. Trochę dla pracy i trochę dla siebie. Wiedziałam, że jak nie wrócę do
      pracy to będę żałowała. Jest dobrze, chociaż było mi bardzo ciężko. Mała się
      przyzwyczaiła do tego że mnie nie ma. Teraz mogę spokojnie wyjść na zakupy , a
      mała mi robi papa.
      Nie martwcie się wszystko bedzie dobrze.
      Pozdrawiam Gośka i Julka 30.11.2002r.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka