paliwo15
02.12.03, 09:03
Od stycznia wracam do pracy. Do tej pory wszystko było OK. Ale im blizej tym
bardziej źle się czuję zaczynam bać się o moją małą córeczkę. CZy zaakceptuje
to ze zajmie się nią babcia. Boję się czy ja dam sobie radę. Mam wrażenie że
czeka mnie taka podróż jak na inna planetę. Coraz bardziej się czuje jak
wyrodna matka . Przecież córeczka będzie miec tylko 5 miesięcy. Nie potrafie
odgonic tych czarnych mysli i robie się przez to coraz mniej przyjemna. Z
jednej strony chcę wrócić wyjśćdo ludzi zająć się czymś co lubie z drugiej ten
lęk o dziecko. A moze jestem wyrodną matka która myśli tylko o sobie. Moze
powinnam się poświecic dla dziecka.